[Thyferra] Bacta nie śmierdzi

Awatar użytkownika
Tala Araluu
Gracz
Posty: 20
Rejestracja: 29 wrz 2021, 12:42

Tala Araluu oraz Kelan Le Varr przenoszą się z: [Coruscant] Jak dawniej

-Nie wiem co pierwsze mnie zabije: smród pozostawiony przez poprzedniego właściciela czy krztuszące się silniki, gdy będziemy wchodzić w atmosferę - Tala zmarszczyła nos przyglądając się mrugającej lampce ostrzegawczej na panelu kontrolnym. Nie miała pojęcia co oznacza.
W drodze z Coruscant na Thyferrę pozostawili Zephyra, a na jakimś galaktycznym zadupiu, którego nazwy nie potrafiła ani wymówić, ani zapamiętać, kupili wiekowy lekki frachtowiec serii 580 produkowany przez Ghtroc Industries. Produkowany kiedyś. Zanim firma wypuściła następcę. I następcę następcy.
Jednostka posiadała legalne kody, jedno działko laserowe, osłony z papieru, krztuszące się silniki pozwalające (na papierze) w atmosferze osiągnąć zawrotną prędkość 800 km/h, nieoryginalny hipernapęd trzeciej klasy oraz niepowtarzalną aurę budowaną przez trzeszczące i skrzypiące poszycie i niedający się wyplenić zapach mokrego futra. Tala nie miała pojęcia kto wcześniej latał tym statkiem, ale na pewno spędzał na nim dużo czasu i nie korzystał z dobrodziejstw prysznica sonicznego.
Najważniejsze było jednak to, że Łagodny Ogar Kath spełniał trzy najważniejsze warunki, jakie musiała posiadać jednostka międzyplanetarna niezbędna do wykonania ich zadania: był legalny, tani i uwiarygadniał ich historyjkę. Lądując na planecie mieli przedstawić się jako mali, niezależni handlarze bactą, którzy ten cudowny środek sprzedają po zawyżonych cenach na Zewnętrznych Rubieżach. Zaltin Corporation oraz Xucphra prowadziły na miejscu sprzedaż - detaliczną właściwie - właśnie dla takich niewielkich firm z galaktycznego marginesu. Ceny były kosmiczne, ale nie brakowało chętnych.
-Ty gadasz z kontrolerem lotu - zarządziła. - Ja postaram się doprowadzić nas na powierzchnię w jednym kawałku. I nie porzygać od przytłaczającego aromatu wnętrza kokpitu.
Jason Covell - Karta Postaci
Tala Araluu - Karta Postaci

"Gotyckie odrzwia chylą się i skrzypiąc suną w bok
I biała pani płynie z nich w brylantowej mgle"


Discord: Peter Covell#0792
GG: 8933348
Awatar użytkownika
Kelan Navarr
Administrator
Posty: 76
Rejestracja: 26 sie 2021, 21:38

Zdezelowany statek wleciał w atmosferę Thyferry, jakimś cudem nie rozpadając się na części. To były te chwile, gdy La Vaarr nie lubił latania jeszcze bardziej niż zwykle.
- Postarajmy się wylądować w jednym kawałku. Wiem, że w razie czego bacty mielibyśmy pod dostatkiem, ale…
Nadchodzące połączenie przerwało mu w pół zdania. W kabinie rozległ się znudzony głos kontrolera lotów.
- Lekki frachtowiec serii 580, podaj kod jednostki.
- Kontrola lotów, tu Łagodny Ogar Kath – odpowiedział Kelan standardową formułką, krzywiąc się gdy wypowiadał nazwę statku. Zastanawiał się jednocześnie, kto mógł być aż tak pozbawiony wyobraźni i dobrego smaku. – Podaję kod do weryfi…
- Frachtowiec serii 580, czy możesz powtórzyć nazwę?
Kelan zmełł w ustach przekleństwo i z rządzą mordu wymalowaną na twarzy, wycedził przez zaciśnięte zęby:
- Łagodny Ogar Kath
Łowca mógłby przysiąc, że usłyszał parsknięcie. Jego teorię niejako potwierdził delikatnie zmieniony głos kontrolera.
- Zrozumiałem… Łagodny Ogarze – kontrolerowi na moment załamał się głos, lecz błyskawicznie zdołał wrócić do służbowego tonu. Imperium zatrudniało profesjonalistów. – Wyślij kody jednostki.

Po chwili nadeszła pozytywna weryfikacja i wskazano im lądowisko. Kelan i Tala wymienili delikatne uniesienia kącików ust, zbyt znikome, by nazwać je uśmiechem. Łagodny Ogar Kath miękko opadł w grubą warstwę chmur. Gdy biały bezmiar rozwiał się przed szybami kokpitu, oczom łowców ukazała się zielona powierzchnia planety. Fakt, że to tutaj odbywała się produkcja większości bacty w galaktyce, przestawał wydawać się tak zaskakujący. Pokryta w ponad połowie lasami deszczowymi, Thyferra sprawiała wrażenie miejsca, w którym szybciej odzyskiwało się siły. Nawet fabryki bacty wkomponowano tu w krajobraz tak, że z powietrza były praktycznie niezauważalne.
- Całkiem tu ładnie – mruknął Kelan z uznaniem.
Tala zgodnie skinęła głową.
- Choć jeśli na tej wysokości mamy taką wilgotność, to na poziomie gruntu będziemy praktycznie pływali w powietrzu – dodał łowca, patrząc na wskaźniki pomiarowe Ogara.

W dole zamajaczyło Xucphra City, będące głównym portem załadunkowym. Po liczbie znajdujących się w powietrzu wszelkiego rodzaju transportowców i frachtowców, można było założyć, że interes kręci się doskonale. Naturalnie ku chwale Imperium Galaktycznego.
Tala sprawnie skierowała statek we wskazane przez kontrolę lotów, znajdujące się na uboczu głównej części kosmoportu lądowisko.
Awatar użytkownika
Tala Araluu
Gracz
Posty: 20
Rejestracja: 29 wrz 2021, 12:42

Lądowaniu towarzyszyła lawina przekleństw wypływających z ust Tali, jednak te jedynie akompaniowały niesamowicie bogatej gamie dźwięków, których źródłem był Łagodny Ogar Kath, a których przekrój był zaiste wyjątkowo szeroki: od niezidentyfikowanych syków dochodzących z korytarzy statku, przez jęki i trzeszczenie kadłuba, aż po przewiercające mózg piski alarmów informujących o nieprawidłowym działaniu chyba każdego z systemów niezbędnych do bezpiecznego postawienia jednostki kosmicznej na powierzchni planety.
Na zdecydowaną większość z tych hałasów Tala niewiele mogła poradzić, ale - ku swojej niemałej satysfakcji - odkryła niefabryczny, zamontowany przez któregoś z poprzednich właścicieli, przełącznik wyciszający wszystkie ostrzeżenia dźwiękowe. Kiedy Kelan, na jej prośbę, użył go i kokpit wypełniały już tylko odgłosy agonii frachtowca, kobieta miała ochotę ucałować łowcę nagród.
Ostatecznie wylądowali, a kontrola lotów powiadomiła ich, że po drodze zgubili tylko niewielki kawał blachy, który odpadł, gdy Tala wysuwała podwozie. Biorąc pod uwagę, że udało jej się posadzić Łagodnego Ogara bez niego, nie mogła to być żadna kluczowa część.

Smutny urzędnik portowy o twarzy poważnej jak imperialne przepisy podatkowe czekał przed Łagodnym Ogarem Kath z miną zwiastującą nieprzyjemną rozmowę. Kłopoty zaś zwiastowała repulsorowa platforma za jego plecami, na której spoczywał jeszcze dymiący, metrowy kawał blachy. Tala nie musiała posiadać trzech doktoratów, by wiedzieć, że mogła to być ta "nie-kluczowa" część ich frachtowca.
-Szybcy są - mruknęła do Kelana i przywołała na twarz nieco głupkowaty, przepraszający uśmiech. - Dzień dobry! Jak dobrze, że udało nam się wylądować po tym jak...
-Właścicielem statku jest pan... - urzędnik spojrzał w cyfronotes i uniósł brwi w wyrazie zaskoczenia. - Właścicielem Łagodnego Ogara Kath jest pan John Mary Devil. To pan? - rzucił podejrzliwe spojrzenie Le Varrowi.
-Tak to on, ale proszę nie komentować tego, że jego drugie imię jest żeńskie. Naprawdę tego nie lubi, odstawia wtedy sceny - natychmiast wtrąciła się Araluu.
-Rozumiem. W związku z utratą spójności przez pańską jednostkę, będziemy musieli nałożyć mandat karny w wysokości trzech tysięcy kredytów. Płatny w ciągu siedmiu dni - wypowiedź zakończył nieco złośliwym uśmiechem. - Panie Johnie M a r y Devil.
Jason Covell - Karta Postaci
Tala Araluu - Karta Postaci

"Gotyckie odrzwia chylą się i skrzypiąc suną w bok
I biała pani płynie z nich w brylantowej mgle"


Discord: Peter Covell#0792
GG: 8933348
ODPOWIEDZ