Content

Zewnętrzne Rubieże

[Geonosis] - Kwestia Wyboru

Image

[Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 31 Sty 2018, o 12:22

QUinlan przybywa z Arkanii


Przelot na Geonosis odbył się bez najmniejszych problemów. Statek spisał się bez zarzutów a kontrole imperialnych służb porządkowych ani razu nie postawiły stopy na pokładzie "Silver Queen"; z powodu nawału pracy większość kontroli odbywała się tylko na zasadzie zdalnej weryfikacji numerów identyfikacyjnych i listów przewozowych. Koreliański Szlak Handlowy zawsze był najbardziej ruchliwą arterią galaktyki ale rozwój wypadków związanych z zarazą Rakghouli na Taris spowodowały, że jego przepustowość stała się jeszcze gorsza. Statki kosmiczne musiały czekać po kilka dni na orbitach planet by móc zejść powierzchnię. Porty kosmiczne były zatłoczone i wszędzie widać było zarówno większą ilość przejezdnych jak i funkcjonariuszy imperium starających się zapanować nad tą żywą, i całkiem rwącą, rzeką.
W trakcie podróży mieli czas by zająć się R7 ale jedyne co udało im się dokonać to stwierdzenie, że będzie on potrzebował całkowitego czyszczenia danych i przywrócenia do ustawień fabrycznych; astromech co i rusz raził ich prądem i parzył płomieniem palnika. Zachowywał się jak rozwydrzony dzieciak, który płaczem, gryzieniem i kopniakami bronił się przed łyżeczką lekarstwa, które mama z tatą chcieli mu podać. Zastanawiali się przy tym czy na Geonosis udałoby się im dokonać tego zabiegu; wszak skrzydlaci chitynowcy zasłynęli kiedyś w galaktyce z produkcji droidów.

***

Po ostatnim i bardzo krótkim skoku z Tatooine, gdy smugi nadprzestrzennej rzeczywistości zniknęły, ujrzeli przed sobą brudno pomarańczową powierzchnię Geonosis. Z daleka planeta wydawała się być nawet urocza. Wrażenie to nie zniknęło nawet gdy zaczęli się do niej zbliżać. Dopiero przy wejściu na orbitę i zauważeniu, że wokół planety krąży spora liczba rozmaitych wraków (niektóre pamiętały nawet okres wojen klonów) a oni sami byli jedyną sprawną jednostką, przyjemne wrażenie gdzieś się ulotniło.
Shadra wywołała kontrolę lotów z miejsca określanego w oficjalnych rejestrach jako Dziura. Już po chwili w kokpicie rozbrzmiał niezbyt entuzjastyczny głos silnie zniekształcony zakłóceniami.
- W imieniu miłościwie nam panującego zarządcy, Gobble Małe Palce, chciałbym serdecznie powitać państwa i grzecznie prosić o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań. Skąd? Po co? Kto was ściga? Czy jesteście umówieni na spotkanie z jaśnie oświeconym Gobble Małe Palce? Opłata za wejście na lądowisko 100 kredytów.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 6 Lut 2018, o 17:54

Geonosis, planeta tysiąca tajemnic i wraków. Dobre miejsce na niepostrzeżone przekazanie informacji, zgarnięcie ładunku i zniknięcie. Quinlan spoglądał na całość z lekką niechęcią ale nie miał wyboru. Przynajmniej w tej chwili.

- Arkania. Przerwa na drinka. Nie jesteśmy ścigani i nie byliśmy umówieni na spotkanie z Wielkim Gobble. - odpowiedział równie krótko na równie krótkie pytania. Nie miał zamiaru wchodzić w szczegóły po co tutaj w ogóle przyleciał, zwłaszcza że nie miał zamiaru tutaj zostawać dłużej niż parę godzin. Ale tym razem wolał przygotować się na ewentualne problemy po wpadce na Arkanii.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 12 Lut 2018, o 15:43

- Ok. Dajcie nam chwilę. - Kontroler lotu zdawał się nie do końca zwracać uwagę na to co do niego powiedzieli. Tak jakby pomimo konieczności zadawania pytań nie było już konieczności słuchania odpowiedzi. Ot, kolejna procedura tak powszechna, że aż nudna.
To co ustalał kontroler rzeczywiście zajęło chwilę. I to nawet dłuższą. Przez ten ten czas na łącze puszczona była relaksująca muzyka i powtarzany automatycznie komunikat "proszę czekać" na przemian z "proszę pozostać na linii".
- Już jestem. Przepraszam, że tak długo to trwało. - Głos kontrolera był nadal pozbawiony emocji. - Możecie schodzić do lądowania. Krąg numer 3. Uważajcie na Banthy. Pan Gobble Małe Palce przyjmie Was od razu w swojej sali proszę przygotować stosowny prezent na powitanie. Opłatę za wylądowanie proszę uiścić u szefa obsługi Po'oq, który się do Was zgłosi. Jeżeli macie jakieś zapotrzebowanie na paliwo to również proszę to zgłosić u niego. Opłata według dystrybutora. Po załatwieniu formalności polecam odwiedzić kantynę "Otwór-z-którego-wieje" i zapoznać się z serwowanymi tam trunkami i posiłkami.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 13 Lut 2018, o 20:44

- Dziękuję. To wielce niespodziewana i dobra wiadomość. - skwitował słowa kontrolera. Tego Quinlan się nie spodziewał, to całe dobre traktowanie i jeszcze zaproszenie przed oblicze tego całego Gobbla. Nie przypominał sobie, aby w przeszłości zasłużył na takie traktowanie na Geonosis. A może to właśnie ten władca był kontaktem, o którym była mowa w wiadomości. Potwierdzenie jednak można było otrzymać dopiero po wylądowaniu.
Skierował "Królową" ku wskazanemu lądowisku, by posadzić tam statek.
- Shadra. Wygląda na to, że dla odmiany czeka nas dobra przystań. Może nawet uda się załapać na przewóz jakiegoś ładunku stąd na Nal Hutta, by podreperować nasz budżet. Przydałoby się też jak będzie możliwość załatwić sprawę ErSeven. - rzekł do togrutanki gdy wylądowali. Tym razem nie miał zamiaru ryzykować, mimo tak dobrego powitania. W kaburze pistolet, w pasie schowany wibronóż. - Co nam potrzeba co można by tutaj zdobyć?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 14 Lut 2018, o 20:26

-Trudno powiedzieć. Nie mamy ErSeven, więc sprawdzenie systemów chwilę mi zajmie. Do tego niezbyt wiem co dokładnie można w takiej dziurze zdobyć. Ale jak coś mi się rzuci w oczy to ci powiem. - odpowiedziała ci Shadra.

Kiedy Quinlan i torgutanka wyszli na lądowisko okazało się że ktoś już na nich czekał. Nie był to jednak Geonosjanin, a inny insektoid. Verpin.
- Opłata za lądowanie wynosi sto standardowych kredytów lub równowartość w innej walucie za pierwszą dobę. Opłata za następne zależy od planowanego czasu pobytu - Powiedział, jak się Quinlan domyślał, Po'oq. Jego głos był dość dziwny. Trudno to było nawet nazwać akcentem. Najlepszym określeniem było obcy. - Jeśli mam rację to opłata za paliwo będzie wynosiła sześćdziesiąt kredytów za litr jeśli chcecie je zakupić. - Składnia kolejnego wypowiedzianego przez insektoida zdania wskazywała na to, że nie był biegły w Basicu.
W czasie gdy szef obsługi mówił, Quinlan miał czas na rozejrzenie się po lądowisku. Wyglądało lepiej niż mógł się spodziewać po takim miejscu. To znaczy jednak tylko tyle że nie było gruzowiskiem na którym ktoś pasł Banthy. Zdecydowanie nie było jednak przeznaczone dla osób które przyzwyczajone są do wysokiego standardu oferowanego przez porty na bogatszych planetach. Dziura jednak także nie była dla takich osób przeznaczona. Atmosfera tego miejsca wskazywała na populację złożoną głównie z osób szukających miejsca do ucieczki przed prawem albo swoimi długami.
Chiss zauważył także że Verpin nie miał ze sobą żadnej broni. Nie było to zbyt częste w tego typu miejscach. Jak się jednak okazało był on gotowy na ewentualne problemy. W dość dużej odległości za nim stało bowiem kilka dość zniszczonych droidów B1. Trudno było powiedzieć czy działały.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 15 Lut 2018, o 11:36

Opóźnienia w sprawdzaniu systemów w wyniku stanu droida nie było dobrą wiadomością. A gdy słuchał Verpina zaczął planować kolejne posunięcia. Prezent dla Gobbla tkwił u niego w wewnętrznej kieszeni płaszcza w postaci butelki arkaniańskiego mleka - zdobycz z ostatniej planety mogła się teraz przyda. Po audiencji zaś kroki ku barowi i czekanie na kontakt z agencji.
- Do kogo muszę się udać by przeskanować swój statek pod znakiem posiadania urządzeń namierzających? Potrzebuję również speca od astrodroidów - mój doznał usterki. - rzekł i wręczył Po'oqowi czip 100 kredytowy jako opłatę za pobyt. - Odnośnie paliwa to uzupełnienie zbiornika na trasie do Nal Hutta. No i myślę że jesteśmy gotowi by spotkać się z wielkim Gobble Małe Palce.


Nie wiem ile tam może być potrzeba do zbiornika paliwa zatem wspomniałem domyślnie o odległości.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 15 Lut 2018, o 22:36

- Nie jest mi znany ten model twojego statku. Nie umiem więc oceni... - Insektoidowi przerwała Shadra
- Jakoś tyle co do YZ-dziewięćsetki wystarczy z zapasem.
- Rozumiem... Mamy do zaoferowania paliwo Malastraiańskie za wspomnianą cenę oraz trochę taniej możecie dostać Peragiańs...
- Żadnego Peragiańskiego w moich silnikach! - znów Shadra nie pozwoliła mu dokończyć - To co oszczędzilibyśmy na paliwie wydalibyśmy na naprawie silnika!
- Oczywiście, oczywiście. Spokój. Nalejemy Malastariańskiego. - Verpin wyjął datapad i coś na nim zanotował.
- A co do ceny, to też nie jest ona idealna! Tym bardziej, że nie ma nam kto zagwarantować, że nie zmieszaliście tego z tym ściekiem z Peragusa. Nie zapłacimy więcej niż 500 kredytów za całość!
- Nie dam wam za mniej niż za 700. Nie opłacalne. Muszę też na tym coś zarobić.
- 650 i jeśli okaże się być z czymś zmieszane oddajesz całość.
- Pan Gobble gwarantuje uczciwość w stosunku do klientów Dziury. Niech już przyjmuję 650 kredytów. Droida możecie pewnie naprawić w Fabryce. A od skanu człowieka możecie pewnie znaleźć w Otworze-z-którego-wieje. Tam zwykle się kręcą ci bezprawni.

***


Po tym jak Quinlan zapłacił za paliwo, on i torgutanka zaczęli kierować się w stronę wyjścia z kosmoportu (o ile można było to miejsce tak nazwać). Nie wiedzieli gdzie dokładnie jest "sala" Gobbla. Zatrzymał ich jednak jakiś człowiek. Quinlan uważał się za wysokiego, ten mężczyzna jednak nad nim górował. Na oko mierzył ponad dwa metry wzrostu. W zestawie z nim miał też z pewnością dużą masę mięśniową. Zdecydowanie nie wyglądał jak ktoś z kim chciałoby się bić. Najwyraźniej jednak ten nie chciał walczyć.
- Quinlan Ras'juall? Mam zaprowadzić cię do szefa. Czeka na spotkanie z tobą.

Chiss nie był pewien czy miejsce w które mięśniak ich zaprowadził było częścią portu, czy może po prostu było blisko. Nie miało to jednak znaczenia. Wyglądało zdecydowanie lepiej niż większość Dziury i właściciel z pewnością był kimś ważnym. Może był to sam Gobble Małe Palce.
Zatrzymali się przed bardziej ozdobnymi drzwiami i człowiek wskazał na nie sugerując by Quinlan wszedł do środka. Pierwsza spróbowała wejść Shadra, ale została zatrzymana przez "przewodnika".
- Szef chce spotkać się tylko z Quinlanem. Nie było mowy o żadnych kobietach z głowoogonami. - powiedział mężczyzna.
- Dobra, dobra. Możesz mnie puścić. Rozumiem.

Chiss, nie mając zbytnio wyboru, wszedł do pomieszczenia sam. Z jego końca rozległ się głos, który jednak nie brzmiał jak należący do Geonosjanina... Nie mógł jednak zobaczyć mówiącej istoty by potwierdzić tę teorię.
-Ach, Quinlan, tak?

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 15 Lut 2018, o 23:29

Quinlan był zadowolony z Shadry, której udało się wynegocjować całkiem przystępną opłatę za paliwo. W końcu nie byli na cholernej Arkanii gdzie woda była pewnie droższa od piwa na Geonosis. Informacje również okazywały się być przydatne, pozostawało je tylko wykorzystać w odpowiedniej kolejności.

Ochroniarz miał za zadanie wpuścić tylko Quinlana, co już dało mu do myślenia. Podejrzewał, że to właśnie tutaj ma spotkać swój kontakt, zatem obecność postronnych była niewskazana co było nader zrozumiałem.
- Tak mnie nazywają. A kto dokładnie pyta? - odezwał się w odpowiedzi podchodząc parę kroków bliżej by dostrzec swego rozmówcę. I ocenić lepiej całą sytuację.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 16 Lut 2018, o 01:26

Kiedy Quinlan oddalił się od drzwi, te się zamknęły. Nie było to oczywiście dziwne przy automatycznych drzwiach. Wraz ze strażnikiem przy drzwiach gwarantowało to, że nikt na zewnątrz nie usłyszy rozmowy.
Pomieszczenie było dość ciemne. Pewnie gdyby był człowiekiem byłoby dla niego trochę za ciemne. "Szef" był jednak lepiej oświetlony.
Za dość eleganckim biurkiem siedział człowiek. Jego ubiór wskazywał na cywila. Nawet nie członka jakiegoś gangu, czy innej mafii. Naprzeciw niego, po drugiej stronie stołu, stały dwa dodatkowe krzesła. Wyglądało to po prostu jak biuro jakiegoś polityka. Tyle że te zwykle były mniejsze.
- Mamy dla ciebie zadanie - powiedział ignorując pytanie Quinlana. Co jednak ważniejsze, przeszedł z Basicu na inny język. Nie po prostu inny język, a Cheunh. Mówił równie dobrze jak prawdziwy Chiss. Nie miał żadnego dziwnego akcentu ani niczego podobnego. - Jak się okazuje twój dług u Huttów może nam pomóc. Masz może ochotę na odrobinę alkoholu? - nagle zmienił temat, wskazując na znajdujący się obok biurka barek.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 16 Lut 2018, o 11:36

Odruchowo rzucił kątem oka na zamykające się drzwi. Wyuczonym instynktom nie dało się czasami oponować. Teraz zaś mając przed sobą człowieka agencji mógł się lekko odprężyć. Nie był to chiss ani insektoid tutaj rządzący - chyba - ale skoro wiedział o nim i o jego misji to można było przejść do interesów.

- A wydawało się, że to ja będę proponował tutejszemu władcy prezent w postaci butelki arkańskiego mleka. - odpowiedział również przechodząc na Cheunh. Z propozycji oczywiście skorzystał, nalewając sobie szklaneczkę trunku. - Jak mój dług wobec Huttów może jeszcze może pomóc naszemu krajowi? Została mi już tylko jedna dostawa do dostarczenia dla uregulowania rachunku. - napił się łyk i usiadł na jednym z krzeseł przy stoliku i odłożył szklaneczkę na blat. - Jakie wytyczne i szczegóły od góry są dla mnie?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 16 Lut 2018, o 16:59

- Dobrze wiedzieć, że Gobble wywiązuje się ze swojej części umowy. - sam nalał sobie trochę trunku i się napił - ale dobrze, przejdźmy do rzeczy. Hutt Vago jest przeszkodą dla naszych działań na Zewnętrznych Rubieżach. Próbowaliśmy... przekonać go do zaprzestania pewnych praktyk. Ale niestety teraz już wie że ktoś próbuje z nim walczyć. Nie może pokazać słabości innym Huttom, więc udaje że wszystko jest perfekcyjnie dobrze. Jest jednak zdecydowanie bardziej ostrożny. Nie zatrudnia prawie nikogo, a tych którzy trafiają do jego organizacji sprawdza bardzo dokładnie. Straciliśmy swoich agentów wewnątrz tego przestępczego imperium i nie udaje nam się wprowadzić nowych. Dlatego właśnie twój dług sprawia, że nie widzi cię jako zagrożenia. Jesteś o krok od spłacenia go, więc szanse na to byś pracował dla jego przeciwnika nie wydają mu się większe niż przy jakimkolwiek innym pracowniku.
Człowiek nie zdradzał zbyt wielu emocji. Quinlanowi wydawało się jednak, że gdy zaczął mówić o Vago stał się trochę... smutniejszy? Albo może po prostu bardziej poważny. Trudno powiedzieć kiedy mówił w Cheunh. Mimo wszystko ludzie rzadko korzystali z tego języka, a przynajmniej nie poprawnie.
- A więc jeśli chodzi o twoje zadanie, to chcemy być zabił Hutta Vago - kontynuował - Jesteś obecnie chyba jedyną osobą która może się dostać wystarczająco blisko. Oczywiście dostaniesz odpowiednie wsparcie na miejscu by się do tego przygotować. Jeśli czegoś potrzebujesz teraz, to mogę to załatwić przed twoim wylotem.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 16 Lut 2018, o 17:48

Takiego zadania się nie spodziewał. Ba, zakrawało to na niezły dowcip biorąc pod uwagę, że miał zabić hutta na jego własnym terenie i do tego w mieścinie gdzie można było liczyć tylko na siebie lub ewentualnych sojuszników wśród tamtejszych renegatów... I to mogło być pomocne.

- Nie sądziłem, że góra zdecyduje jednak o usunięciu Vago z całego rozrachunku. Ale skoro takie są rozkazy... - odezwał się w końcu sięgając po szklankę i wychylając do końca jej zawartość. Dopiero po chwili znów się odezwał, tym razem pewniejszym głosem. - W porządku zatem. Będę potrzebował na początek skanu mojego statku, na wypadek niepożądanych lokalizatorów jakie mógł ktoś z Arkanii na nim zostawić. Również naprawa astrodroida. Rzekłbym że naprawa statku też by się przydała lekka, na Arkanii doznał uszkodzeń po ataku myśliwców, ale na to też za bardzo nie mam czasu. Dostałem limit czasu od Vago kiedy mam się pojawić na Nall Hutta. A jak się ma sprawa jego konkurencji, przeciwników o których wspomniałeś? I o jakim wsparciu na miejscu była mowa?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 16 Lut 2018, o 20:55

- Dobrze, zorganizuję jakiś zespół mechaników i cokolwiek będzie potrzebne by zająć się twoim statkiem. Jeśli chodzi o konkurencję Vago, to w większości są to inni Huttowie. Wielu z nich pewnie bardzo się ucieszy gdy ten zniknie. Ale raczej nie będą się śpieszyć do zajęcia jego miejsca do momentu gdy odkryją kto pozbył się Vago. Dla jednego z nich zresztą oficjalnie pracuje twoje wsparcie. Choć mamy tam kilku agentów, to najpewniej najbardziej przydatny dla ciebie będzie Chiss o nazwisku Maasim. Korzysta tam z kilku innych nazwisk, lecz tobie ma się przedstawić właśnie tym. Głównie ma za zadanie zapewnić ci sprzęt, a także upewnić się że żaden inny Hutt, nie przeszkodzi w zadaniu. Jeszcze jakieś pytania?

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 16 Lut 2018, o 22:38

Wszystkie prośby z miejsca akceptowane i nawet wsparcie na miejscu. Wyglądało na to, że Vago rzeczywiście bardzo musiała zajść za skórę wywiadowi.
- Widzę, że zadbaliście o wszystko a ja jedynie muszę wybrać moment by "pociągnąć" za spust co? To jednak nie będzie takie proste, biorąc pod uwagę obstawę Vago. Frontalny atak zda się na nic. Zabicie go po prostu wyciągnąwszy blaster również odpada, nie wyszedł bym żywy z jej pałacu. Myślę że wykorzysta się innych huttów do tej roboty. W końcu wam chodzi tylko o jej śmierć prawda? - skomentował słowa swego kontaktu. Wstał i znów podszedł do barku by nalać sobie kolejnego drinka. - Jest coś jeszcze o czym powinienem wiedzieć? Jakieś drobne szczegóły, jakieś ale?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 17 Lut 2018, o 15:57

- Szczegóły poznasz już na Nal Hutta. Oczywiście nie oczekujemy od ciebie po prostu wyjęcia blastera i zastrzelenia Vago. Doprowadzenie do śmierci Vago tak by nikt nie podejrzewał udziału zewnętrznych sił byłoby idealne, ale raczej nie będzie proste. To wszystko.
Człowiek wskazał drzwi przez które Quinlan wszedł do pomieszczenia. Kiedy Chiss wyszedł, Shadra dalej tam czekała, tak samo jak ochroniarz pilnujący drzwi.
- I czego chciał władca tej Dziury? - zapytała się torgutanka
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 17 Lut 2018, o 19:15

Quinlan spojrzał na Shadrę po wyjściu. Tutaj jednak wolał jej nie mówić o tym, co ich czeka na miejscu. Póki co jeszcze nie musiała wiedzieć wszystkiego.
- Nie do końca to był chyba ten cały wielki szef, ale też się dało dogadać. Zaproponował małą robótkę na Nal Hutta, gdzie zresztą i tak lecimy. No i zobowiązał się do dokonania paru napraw statku. Dobrze że został nam już tylko jeden kurs dla Vago. Zyskamy trochę na swobodzie po nim. - odezwał się w odpowiedzi. - A teraz chodźmy się w końcu na spokojnie i bez nerwów napić w tym barze, który był tak wychwalany. I może spotkamy przy okazji jeszcze jakąś osobistość zanim zabierzemy się za nasz statek i powrót na bagnisko.
Skierował swe kroki dalej wgłąb tegoż terenu, w poszukiwaniu baru i może też "pałacu". Bo wątpił by kontakt z którym rozmawiał był równocześnie tutejszym zarządcą. Z drugiej strony... nie zdziwiłby się za bardzo.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 19 Lut 2018, o 15:24

- Załatwiłeś naprawy!? Nawet nie będę się pytać jak ci się to udało. Darowanemu fathierowi nie patrzy się w zęby, nie?

Znalezienie "Otworu-z-którego-wieje" nie było bardzo trudne. Wyglądało na to że kantyna ta jest centrum życia społecznego Dziury. Okazała się zdecydowanie większa niż można się było spodziewać po tej okolicy. Przy stolikach tłoczyły się istoty niezliczonej ilości gatunków, pijąc, jedząc, rozmawiając i grając w różne gry karciane. Jak Quinlan zauważył, byli tu też gracze sabaka.
Za baram były poustawiane w rzędach różne butelki. Quinlan widział tu cały przekrój napojów alkoholowych - od tanich, którymi można było się po prostu upić by zapomnieć o problemach, po luksusowe trunki, których jedna butelka kosztowała najpewniej więcej niż Chiss posiadał. Jak można się domyślać, nie były to zbyt popularne w tym miejscu trunki, ale najwyraźniej nawet na nie znaleźli się klienci.
Chiss i Torgutanka znaleźli jednak miejsce przy barze. Po chwili podszedł do nich jeden z barmanów, niebieskoskóry Twi'lek.
- Co podać? - zrobił krótką przerwę, po czym dodał - Nowi w Dziurze? Nie widziałem was tu wcześniej.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 19 Lut 2018, o 17:13

Uśmiechnął się tylko lekko na słowa Shadry, cóż zawsze lubiła gdy statek chodził w miarę bez problemów. Trudno się zresztą było dziwić, skoro była mechanikiem ciałem i duszą.
"Otwór z którego nie wieje" - dziura jakich niemało, mająca wszystko niemal co dusza pragnie dla odpoczynku i relaksu. Nawet sabaka, co poprawiło humor dla Quinlana.
- Przelotem wpadliśmy na chwilę. Piwo. Poszukuję przy okazji speca od astrodroidów. - odpowiedział na pytanie barmana i dodał spoglądając w kierunku graczy - Często grywają w sabaka? I o jakie stawki? - tym razem to jego hobby dawało o sobie znać, myślał czy nie dałoby czasem rady odkuć się za tą porażkę na Arkanii.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 21 Lut 2018, o 20:15

-A ja wezmę tarisiańskie ale. - dodała Shadra.
-Dobrze, to będzie... - Twi'lek przez chwilę się nad czymś zastanawiał, najpewniej starał sobie przypomnieć ceny - 56 kredytów.
Zanim Quinlan dał mu kredyty, ten na chwilę się oddalił. Wrócił z dwoma dość dużymi kuflami. Shadra od razu napiła się trochę swojego ale, zanim nawet barman zebrał kredyty ze stołu.
- Nie pomogę ci jednak ze znalezieniem specjalisty, jestem w końcu tylko barmanem. Ale jak widzę chcesz grać ze Springerem, tak? To ten Givin, który rozdaje karty. Nie martw się, on tylko organizuje grę, nie uczestniczy w niej. Stawki osiągają do kilkuset kredytów. Czasami było i tysiąc lub więcej, ale to rzadkie okazje.
Dokładniej przyglądając się graczom, Quinlan zwrócił uwagę na to że stół przy którym grają jest wyposażony we wszystko co do sabaka jest potrzebne. Czyli na kartach nie było przycisków, a umieszczało się je w odpowiednich polach. Wskazywało to tylko, że rozgrywki były tu wystarczająco częste by wydatek był tego warty. Do tego w trakcie rozmowy z barmanem jedna osoba opuściła stół, raczej niezadowolona. Chyba nie stracił wszystkiego, ale coś na pewno. Dla Chissa oznaczało to jednak, że na pewno było tam jedno miejsce wolne.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 21 Lut 2018, o 20:43

Wychylił łyk piwa i wysłuchał co miał do powiedzenia barman. Niewiele tego było, ale zawsze jakieś informacje. I teraz też postanowił wykorzystać sytuację, by zasiąść do sabaka i może też dowiedzenia się od graczy czegoś więcej.
- Shadra, jeśli chcesz masz wolną chwilę tutaj. Ja zajmę się małą rozgrywką. - odezwał się do togrutanki. Dosiadł się do graczy z piwem i lekkim, trochę złowrogim albo wymuszonym uśmiechem na twarzy - Widzę że brakuje wam jednego do gry. Zainteresowani dodatkowym chętnym z kupką kredytów?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Następna

Wróć do Zewnętrzne Rubieże