Content

Środkowe Rubieże

[Naboo] Dzieci Mocy

Image

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Mistrz Gry » 17 Lis 2017, o 19:33

Opliko wraz z towarzyszami wjechali powoli na skalistą polanę osłoniętą przed widokiem z zewnątrz skalistymi zboczami. Przecinały się tu dwie drogi i musieli ją przebyć, żeby uciec dalej. Jednak na samym środku pustej przestrzrni wylądował statek, thm samym zagradzając im drogę. Za jego sterami siedział mężczyzna, czujnie wpatrujący się w grupę przed sobą, w oczekiwaniu na jej reakcję. Koedy sytuacja się prxedłużała, wyszedł im na spotkanie.

Sturdust stał przed grupką mężczyzn. Pierwszy z nich się wyróżniał. Niebieskoskóry chiss od razu zdradzał postawę osoby wyszkolonej przez wojsko lub policję. Świadczyły o tym choćby jego ruchy. Za nim natomiast wpatrywała się w niego dwójka ludzi. Jeden został przy ścigaczu, pilnując ciała, które było w pojeździe, drugi zaś podszedł do chissa. Nie był nieufny, ale w jego twarzy Michael wyczytał pewną ostrożność, ale też i zdecydowanie.
- Dzięki za pomoc, ale kim do cholery jesteś i czemu nam pomogłeś?

Możecie między sobą chłopaki pogadać. Ja napiszę w odoowiedniej chwili posta jak już zamienicie słówko ze sobą.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 18 Lis 2017, o 16:21

Stardust zbadał aurę uciekinierów i na razie nic nie wskazywało na to, że mają wobec niego wrogie zamiary. Co prawda uratował ich przed śmigaczami Imperium, jednak nie mógł pozwolić sobie chociaż na chwilę rozluźnienia. Na Naboo miał misję do wykonania, więc każdy krok należało dobrze przemyśleć.
- Witajcie, jestem Michael i ogólnie rzecz biorąc nie przepadam za imperialnymi, a oni za mną. Wiele czasu nie mamy, oni szybko zorientują się że stracili kilku ludzi wraz ze speederami. - odparł rzeczowo Bezimienny - Było z wami krucho. Jeżeli mam być szczery stanowicie osobliwą drużynę. Chissowie rzadko są widziani w tych stronach Galaktyki, wasz izolacjonizm jest godny podziwu. Czym podpadliście tutejszym szturmowcom?
Wysłannik Jainy wiedział, że na maszynie uciekinierów znajduje się ciało, ale na razie postanowił nie poruszać tego tematu. Na razie należało przełamać pierwsze lody i wysondować czego można spodziewać się po napotkanych mężczyznach.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5001
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 18 Lis 2017, o 19:51

Opliko najwyraźniej przeliczył się jeśli chodzi o przebranie. Nieznajomy od razu rozpoznał, że nie jest on Pantoraninem. Co go jednak zdradziło? I dlaczego Michael nawet nie zwrócił na jego przebranie uwagi? Może zwyczajnie nie słyszał o Pantoranach, a jedynie o Chissach... A może fakt, że Chiss zdjął okulary w trakcie pościgu by nie przeszkadzały mu w strzelaniu, ujawniając swoje czerwone oczy, trochę mu pomógł?
-Chyba zadawaliśmy za dużo pytań, co skończyło się bójką z jakimiś Imperialnymi i koniecznością ucieczki przed nimi. A akurat w tym wypadku izolacjonizm mojego gatunku raczej mi bardziej szkodzi, bo łatwiej znaleźć jednego Chissa gdy jest to jedyny taki na planecie. Ale dzięki za tan komplement... A włąściwie,to jak udało ci się znaleźć jeden ścigacz uciekający przed Imperium?
Opliko technicznie rzecz ujmując powiedział prawdę, po prostu nie całą. W końcu nie mógł tak od razu zaufać komuś takiemu. Nie wyglądał na Imperialnego, ale Chiss wiedział, że gdy dobry agent wywiadu lub nawet i ISB nie chce zdradzać nic swoim wyglądem, to tego nie będzie robił. Lepiej być bezpiecznym, niż później tego żałować. Zresztą cała ta historia o porywaniu dzieci wrażliwych na moc raczej nie jest czymś, w co można tak po prostu uwierzyć.
Image
Ilość eksplozji przetrwanych przez postać:
Ilość przetrwanych rzutów o ścianę:
Ilość zdrad:
Discord: opliko#0909
Awatar użytkownika
Opliko
Mistrz Gry
 
Posty: 223
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 18 Lis 2017, o 20:23

Bezimienny wyczuwał ostrożność swoich rozmówców, co skądinąd było zrozumiałe. W końcu on też nie mógł grać w otwarte karty, ale na szczęście jego sprzymierzeńcem była moc, a ta na razie nie sygnalizowała bezpośredniego zagrożenia dla niego oraz dla powodzenia misji, jaką przyleciał tu wykonać.
- Szczerze? mieliście po prostu szczęście, dopiero co przybyłem na Naboo i jak się domyślacie celowo omijam Theed. - odparł Stardust, chociaż z jego perspektywy nie było to do końca szczęście, a decyzja mocy - Za dużo pytań mówisz? musieliście zajść za skórę komuś postawionemu, bójka z szeregowymi żołnierzami będącymi po służbie raczej nie skończyłaby się pościgiem, a może się mylę.
Michael cały czas sondował otoczenie, by w każdej chwili móc zareagować na potencjalne zagrożenie. Choć kanion stanowił doskonałą kryjówkę, to prędzej czy później dotrą tu imperialne patrole poszukujące zaginionych żołnierzy.
- Jesteście na Naboo dłuższy czas? Szukam pewnej małej miejscowości nieopodal stolicy, może się wyróżniać tym, że jest nadzwyczaj chroniona. - po chwili ciszy kontynuował Bezimienny - Ciekawi mnie też, co planujecie w związku z tym całym pościgiem? Na tej planecie raczej nie będziecie mile widziani. Wybacz, że to powiem, ale Twoja obecność w jakimkolwiek skupisku istot, jest jak wizytówka i podpis. Wątpię by liczba przedstawicieli twojej rasy na Naboo przekraczała trzycyfrową liczbę, a i to uważam za przeszacowanie...
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5001
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 19 Lis 2017, o 00:54

Tłumaczenie Michaela miało sens. Może to rzadkie, ale czasami człowiek po prostu ma szczęście. Najwyraźniej sam też miał jakąś misję. Ale czy ta dobrze chroniona miejscowość mogła być tą, z której uciekli? W końcu bazę wojskową można uznać za dobrą ochronę...
-Wątpię, by liczono nas tutaj nawet w liczbach dwucyfrowych. Mówiąc szczerze, nie widziałem żadnego Chissa od dobrych pięciu lat. Zresztą i tak już mnie tu szukano. Teraz po prostu wiedzą dokładniej gdzie mnie znaleźć. - Opliko oczywiście pominął powód dla którego chciało go dostać Imperium. I tak mówi mu chyba więcej niż powinien. - A do tego, że to nie byli żołnierze doszliśmy sami. Dlatego właśnie wzięliśmy jednego z nich ze sobą. - Chiss wskazał na ciało na ścigaczu. Teraz już zdecydowanie mówił za dużo.
Image
Ilość eksplozji przetrwanych przez postać:
Ilość przetrwanych rzutów o ścianę:
Ilość zdrad:
Discord: opliko#0909
Awatar użytkownika
Opliko
Mistrz Gry
 
Posty: 223
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 19 Lis 2017, o 01:19

Stardust cenił sobie względną otwartość Chissa, dobrze się stało, że niebieskoskóry sam podjął temat ciała, przewożonego na śmigaczu. To zdecydowanie ułatwiało kontakt i wyeliminowało konieczność zadawania niewygodnych pytań.
- Widocznie taka była konieczność. Co teraz zamierzacie? Ja mam zamiar dostać się do wioski nieopodal Theed, tam pewien interes do zrobienia. Statek raczej będę musiał zostawić gdzieś w ukryciu, nie mogę ryzykować, że ktoś z Imperium powiąże Z-10 ze mną. - rzekł Michael również grając w bardziej otwarte karty - Wam też nie jest po drodze z imperialnymi i pewnie macie swoje rzeczy do wykonania. Hmm mam przeczucie, że moglibyśmy sobie pomóc. Znacie tutejszy ruch antyimperialny?
Bezimienny sięgnął po moc, jednak ta wciąż nie wyczuwał bezpośredniego zagrożenia. Chiss, który wciąż się nie przedstawił, mógł być wartościowym sojusznikiem. W swojej historii spotkał już paru przedstawicieli tej rasy, a jednym z nich był ponad 90-letni, eksJedi marill Verg'iss'tea.
- Pewnie nie jesteście do końca przekonani co do mojej tożsamości, cóż gwarantuję, że nie jestem agentem wywiadu. To raczej ty wyglądasz na wojskowego. Zresztą, gdybym był imperialnym, nie strzelałbym do szturmowców i nie unikałbym lądowania w Theed. - dodał Stardust, czekając na odpowiedź ze strony rozmówców.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5001
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 19 Lis 2017, o 21:00

No i Michael dotarł do naprawdę niewygodnych dla Opliko pytań. Czy mógł powiedzieć mu o tutejszej rebelii? O tym co robi Imperium na tej planecie? Raczej nie... Nie chciał niszczyć całego planu Jeersa i majora.
-Akurat gdybyś był z wywiadu, to nawet mogłoby to pomóc. Ale wracając do twoich pytań, to obawiam się, że wioska o której mówisz to może być ta, z której właśnie uciekliśmy. Natomiast tutejszą rebelię znam, ale raczej z zewnątrz. Jeśli chcesz wiedzieć co tu robili możesz się pytać, ale dokładniejszych danych o samym ruchu raczej ode mnie nie dostaniesz.
Jednak w końcu Chiss zdecydował, że nie może tak kontynuować sam konwersacji. Jeers w jej trakcie się nie odezwał, a to on wiedział więcej o rebelii.
-Dobra Jeers, mogę mu powiedzieć?
sorry, ale akurat tutaj chyba już po prostu nie mogę dalej prowadzić konwersacji przez sytuację w jakiej jest Opliko :P Więc ja już raczej nie odpowiem do postu GM'a
Image
Ilość eksplozji przetrwanych przez postać:
Ilość przetrwanych rzutów o ścianę:
Ilość zdrad:
Discord: opliko#0909
Awatar użytkownika
Opliko
Mistrz Gry
 
Posty: 223
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 19 Lis 2017, o 21:50

Stardust poczuł bardzo delikatne zaburzenie mocy, wskazując na to, że poruszył drażliwy temat dla Chissa i jego kompanów. Prawdopodobnie był bliżej swojego celu podróży, niż się wcześniej spoddziewał, niestety niebieskoskóry mężczyzna, przez własne względy postanowił nie mówić wszystkiego co wie.
Bezimienny oczywiście mógł spróbować użyć perswazji mocy albo po prostu wedrzeć się do umysłu rozmówcy, wiedział jednak że Chissowie są bardziej odporni niż ludzie, na takie techniki, poza tym nie chciał ujawniać swoich umiejętności, ani też robić krzywdy uratowanym z rąk Imperium istotom.
- Hmm, domyślam się, że nie chodzi o wywiad imperialny, ale mniejsza o to. W środkowych rubieżach raczej ciężko zorganizować otwartą rebelię przeciwko władzy. Coś jednak o niej wiesz, a mnie goni czas, więc zapytam wprost, nim twój kompan pozwoli ci powiedzieć więcej. - odpowiedział spokojnie Stardust - Znasz kogoś o pseudonimie "Kanarek"? Muszę się z nim skontaktować zanim... zanim na Naboo wydarzy się ogromna tragedia.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5001
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 20 Lis 2017, o 18:21

Ciekawa sytuacja. Ale to już chyba choć trochę potwierdzało tożsamość nieznajomego. W końcu Jeers chyba używał tego pseudonimu wśród rebeliantów... W każdym razie najwyraźniej nie trzeba będzie mu dużo tłumaczyć. To dobrze. Opliko się uśmiechnął i zaczął mówić:
-Dobrze trafiłeś, ale na pewno nie znajdziesz go teraz w żadnej wiosce. Prawda "Kanarek"? - to ostatnie pytanie skierował do Jeersa.
Image
Ilość eksplozji przetrwanych przez postać:
Ilość przetrwanych rzutów o ścianę:
Ilość zdrad:
Discord: opliko#0909
Awatar użytkownika
Opliko
Mistrz Gry
 
Posty: 223
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Mistrz Gry » 21 Lis 2017, o 07:52

- Prawda, prawda. A skoro znasz ten pseudonim, raczej można ci zaufać, a przynajmniej chwilowo uwierzyć. Ostatnio rzadko komu wyjawiałem go poza Naboo, ale się zdarzało... - przerwał w pół zdania. - Niemożliwie! Czyżby...? Chodź, musisz lecieć z nami! Major będzie chciał z tobą pogadać.
Jego nagłe ożywienie było dość zaskakujące. Jeers i Axim wymienili miedzy sobą znaczące spojrzenia. Słowa, które przed chwilą wypowiedział mogły znaczyć tylko jedno - nie spodziewał się, że któryś z jego kontaktów spoza Naboo przyleci na miejsce.
- Nie ma na co czekać - dodał drugi z mężczyzn. - Zdążymy ukryć się w tunelach pod tymi górami, przeczekamy do jutra i polecimy do bazy. Chociaż muszę przyznać, Jeers mówił mi, że spodziewa się większej pomocy niż jedna osoba. Oczywiście zanim stracił nadzieję, że ktokolwiek się tu pojawi. No cóż, pogadacie z majorem.
Kończąc zdanie zajął miejsce za sterami ścigacza. Miejsca było dość, by wszyscy się do niego zmieścili, chociaż z nieprzytomnym człowiekiem na pewno będzie trochę ciasno. Jeśli Jeers i Axim zamierzali przeczekać noc w ukryciu, prawdopodobnie też nie chcąc tracić czasu, "wypytają" pojmanego o to, kim jest i jaki ma z tym związek. Nie tylko Opliko mógł na tym skorzystać, ale też i Stardust, który dzięki temu dowie się być może szybciej, jak sprawy na miejscu się mają.
- Wsiadacie? - spojrzał na nich Jeers.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 21 Lis 2017, o 13:28

Moc mu sprzyjała, nie dość że uratował trzech członków ruchu oporu przed Imperium, to jeszcze okazało się, iż jeden z nich to "Kanarek", z którym Jaina kazała się skontaktować. Zachowując czujność, Stardust przystał na transport śmigaczem, do bazy rebeliantów na Naboo. Niebawem była także szansa wypytać pojmanego człowieka o kilka spraw, dotyczących kwestii "dzieci mocy".
- Hmm, czyli rozumiem, że pozostajecie w stałym kontakcie z innymi komórkami organizacji antyimperialnych? Nie ukrywam, macie tutaj ciężkie zadanie do wykonania, w Środkowych Rubieżach nadzór Imperium jest spory, a i posiłki mogą nadciągnąć w szybkim czasie. - rzekł Bezimienny, korzystając ze środka transportu "Kanarka" - Ciekawi mnie jak Chiss dołączył do ruchu oporu. Swoją drogą, nazywam się Michael Stardust.
Mężczyzna usadowił się na wolnym miejscu, a po chwili śmigacz ruszył przed siebie. Pomimo ciasnoty maszyna dość żwawo mknęła wyznaczoną drogą.
- Domyślam się, że wasz gość, to potencjalne źródło informacji, dotyczących wszelkich imperialnych spraw. Ciekawe czy po przebudzeniu będzie skłonny do rozmowy. - krzyknął, jednak uznał że konwersacja podczas podróży nie była najlepszym pomysłem, ze względu na pęd powietrza i potrzebę wykrzykiwania słów.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5001
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 21 Lis 2017, o 22:58

-To trochę długa historia obejmująca choćby dwa wybuchy które ledwo przeżyłem. W każdym razie szukałem tej rebelii kilka tygodni... Może jednak najpierw dojedziemy do tuneli.
Powiedział Opliko zanim dołączył do reszty. W trakcie jazdy rozmowa raczej nie była najlepszym pomysłem, co najwyraźniej zauważył także Michael. Droga do tuneli pewnie nie była zbyt długa, więc będzie można łatwo wznowić konwersację.
Dodatkowo szykowało się przesłuchanie. Chiss mimo przeszłości w wywiadzie nie znał się zbytnio na tym. Jego praca nie wymagała tego typu umiejętności. Czytał co prawda trochę o socjotechnikach działających na ludzi i kilka innych ras, ale nawet w normalnej sytuacji nie dałby pewnie rady wydobyć dużo ze swoimi zdolnościami. A na przesłuchaniu ofiara jest świadoma, że ktoś próbuje z niej wyciągnąć informacje, co utrudnia zadanie.
Była jednak szansa, że ogłuszony ma ze sobą coś innego co ujawni dane. Z datapadem Opliko poradziłby sobie lepiej niż z człowiekiem, a mogą tam być dokładniejsze informacje. Choć szyfrowanie pewnie spowolni proces odzyskiwania ich.
Jednak jeśli Jeers lub Axim znają się na przesłuchaniach, hasła raczej nie będą problemem. Tylko marzeniem geeków jest by do odszyfrowania ich dysków budowało się superkomputery. W rzeczywistości zwykły łom może zwykle szybciej i taniej zdobyć klucz. Oby jednak nie doszło to tak daleko...
Image
Ilość eksplozji przetrwanych przez postać:
Ilość przetrwanych rzutów o ścianę:
Ilość zdrad:
Discord: opliko#0909
Awatar użytkownika
Opliko
Mistrz Gry
 
Posty: 223
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Mistrz Gry » 22 Lis 2017, o 18:18

Po kilku minutach szaleńczej jazdy dotarli do całkiem szerokiej groty, która okazała się wejściem do niedużej sieci tuneli. Tam zostawili ścigacz i zagłębiając się w tunel po prawej dotarli do mniejszej, przytulniejszej groty. Jej podłoże wyściełała cieńka warstwa jakichś porostów, mchu czy czegoś takiego. Rosła sobie tutaj dzięki otworowi w sklepieniu, przez który widać teraz było mały okrąg nieba z gwiazdami.
- Odpowiadając na twoje pytanie -odezwał się Jeers- nasze kontakty z resztą Galaktyki są raczej mizerne. Swój pseudonim podałem na zewnątrz tylko jednej osobie. Właściwie sensownie brzmiała tylko ta, która prawdopodobnie cię tu przysłała. Miałem nadzieję, że nam pomoże, ale nie odezwała się od miesiąca. Myślałem, że Imperium was dopadło. A teraz przysyła jednego człowieka...
Axim wraz z Jeersem wywlekli pojmanego mężczyznę ze ścigacza i zawlekli go do mniejszej jaskini. Kiedy Opliko i Sturdust weszli za nimi, ci już rzucili więźnia pod ścianę, związali mu ręce i nogi, przeszukali go, po czym zabrali się za cucenie go kopniakami i uderzeniami w twarz. Ta brutalna metoda zaowocowała najpierw niemrawymi pomrukami, a po chwili obudzeniem więźnia. Ten najpierw miał zamiar zebrać się do krzyku, ale kiedy uświadomił sobie, gdzie jest, jedynie spojrzał na swoich oprawców spode łba.
- Gadaj! - krzyknął Axim - dla kogo pracujesz? Bo to jasne, że nie dla wojska. Czemu zajęliście się Jeersem?!
Więzień najpierw milczał, po czym spróbował napluć na Axima, za co ten sprzedał mu kolejnego kopniaka. Spokojny i przyjacielski sprzedawca pamiątek w niczym nie przypominał teraz Opliko swojej dawnej osoby. W międzyczasie chiss dostrzegł też, że wśród rzeczy wyrzuconych na ziemię z kurtki związanego rzeczywiście jest jakiś datapad. Pomijając resztę śmieci, ten przedmiot jako jedyny wydawał się godny zainteresowania.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 22 Lis 2017, o 18:55

Do miejsca docelowego dotarli bardzo szybko. W kryjówce "Kanarek" i spółka na pewno mogli zająć się nieprzytomnym imperialcem, którego wcześniej zgarnęli. Stardust przyglądał się nietypowej trójce, zauważając że Chiss jest jakby nieco na uboczu całej sprawy. Trochę jakby grał we własną grę, nie do końca zbiegającą się z działaniami lokalnego ruchu oporu, choć być może były to złudne obserwacje.
- Zastanawiające, że jednak dotarłeś do owej osoby. Jeżeli to prawda, dobrze wiesz, iż do niej ciężej dotrzeć niż choćby na Coruscant. Na chwilę obecną ciężko przysłać tutaj wsparcie jakiego byście oczekiwali. Nie zjawi się tutaj ciężka kawaleria czy nawet niewielka kompania komandosów, ponieważ na chwilę obecną nie ma takich sił i środków. - odparł zgodnie z prawdą Michael - Mimo to czasem jeden człowiek może więcej niż setka i myślę, że będziemy w stanie pomóc sobie wzajemnie.
Gdy Jeers i Axim wzięli się za wstępne przesłuchanie gościa, uwaga Stardusta nieco rozproszyła się miedzy nich, a Opliko. Chiss przez chwilę mierzył wzorkiem datapad jaki wypadł z kurtki imperialca. Ten mimo obelg i wielu ciosów trzymał się dziarsko, a nawet próbował opluć któregoś z rebeliantów.
- Myślisz, że na tym urządzeniu mogą być jakieś ciekawe informacje? - zagaił do Opliko - Hmm, zastanawiam się czy należysz do tej siatki? Z tego co wiem Chissowie oficjalnie nie stanęli po żadnej ze stron, ani Imperium ani opozycji. Oczywiście różne rody mają swoje interesy, które wpływają na ich przychylność wobec danej organizacji...
Bezimienny wolał grać w otwarte karty, tym bardziej iż miał pewne pojęcie o niebieskoskórej rasie. W końcu kilka rodów otwarcie wsparło Steve'a McManamana, będącego przywódcą jednej z najprężniej rozwijających się siatek ruchu oporu przeciw Imperium.
- Jeers nie chciałbym się wtrącać w wasze metody, ale może mógłbym porozmawiać z waszym gościem? Mam wrażenie, że byłbym w stanie do niego dotrzeć, nieco innymi środkami...
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5001
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 24 Lis 2017, o 01:51

Czyli przesłuchiwany ma datapad. Ale Opliko na szczęście! Teraz będzie miał się czym zająć w czasie, gdy reszta będzie wypytywać więźnia.
-Nie wiem, czy mogę nazwać się członkiem tej siatki - powiedział Chiss biorąc datapad - Raczej pomagam im przy tym jednym zadaniu, a później jeszcze nie wiem co się stanie. Może wrócę do przestrzeni Chissów. W każdym razie do tej rebelii trafiłem po tym, jak powstrzymali termodetonatorem moją ucieczkę przed szturmowcami i zabrali do jakiegoś swojego więzienia. Tam dowiedziałem się co się dzieje na tej planecie.
Takie streszczenie jego historii pomijało bardzo dużo rzeczy, ale powinno wystarczyć. Teraz Opliko musiał skupić się na urządzeniu. Zresztą Michael także zaproponował pomóc z przesłuchaniem.
Chiss zaczął od sprawdzenia co na datapadzie było łatwo dostępne - o ile było tam cokolwiek takiego. Dopiero póżniej chciał zająć się łamaniem jakichkolwiek zabezpieczeń.

jak rzucać?
Image
Ilość eksplozji przetrwanych przez postać:
Ilość przetrwanych rzutów o ścianę:
Ilość zdrad:
Discord: opliko#0909
Awatar użytkownika
Opliko
Mistrz Gry
 
Posty: 223
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Mistrz Gry » 28 Lis 2017, o 00:22

- Chcesz? - Jeers splunął na więźnia. - To pokaż te swoje metody. Chętnie lepiej poznam człowieka, którego nam tutaj przysłali. Musisz być nieziemsko dobry, skoro dali nam tylko ciebie.
Zastępca komendanta był wybitnie niezadowolony z przebiegu przesłuchania. Najpewniej chciałby to wykonać swoimi metodami, poznanymi podczas pracy w policji, ale nie mieli na to aż tyle czasu. Wyraźnie odczuwał frustracje, że ich więzień jest zbyt twardy, by z kolei zadziałały metody siłowe.
- Dobra, Jeers, niech on się nim zajmie, a ja stanę na czatach - Axim wyszedł do poprzedniej jaskini, w której ukryli swój ścigacz.
Kiedy Sturdust podszedł bliżej do pojmanego człowieka, w końcu miał czas przyjrzeć się mu dokładnie. Był to człowiek w średnim wieku, po czterdziestce sądząc na oko, krótko przystrzyżony i z kanciastym wyrazem twarzy - kwadratowa szczęka, wysunięte brwi. Ubrany w luźne spodnie i koszulę, typowe na wieczorne wyjście do pubu z kolegami. Jego koledzy jednak już nie żyli, ale on nie tracił hartu ducha. I nie tylko to zdradzało jego wojskowe wyszkolenie. Spokojnie przyglądając się więźniowi, Michael dostrzegł, że tak oparł związane z tyłu ręce o wystające kamienie, by móc w chwili nieuwagi od razu zacząć piłować więzy. Gdy pojmany napotkał spojrzenie swojego nowego przesłuchującego, znieruchomiał.
W tym czasie Opliko zabrał się za przeszukiwanie znalezionego datapada, próbując dowiedzieć się czegokolwiek przydatnego. Większość z jego zawartości była prywatnymi plikami tego człowieka, z jego życia, zdjęcia jego rodziny i znajomych, kilka memów z holonetu. Jednym słowem - nic nadzwyczajnego. Było tego sporo i przekopanie się przez wszystkie pierdoły zajęło mu mnóstwo czasu. W jednej chwili chiss dostrzegł jednak coś ciekawego. W jednym z folderów ze zdjęciami jakiejś dziewczyny znalazł dziwnie nazwany folder, absolutnie niepasujący nazwą do reszty plików. Przez chwilę Opliko próbował znaleźć jakiś sens i powiązanie, ale nic nie wymyślił. Folder był nazwany: "N1H5". Kiedy Opliko go otworzył, w środku znalazł następne pięć folderów noszących kolejno nazwy "Assembly", "Kostka Fa", "Wielki Brat", "Dziecięce Marzenie" i "123456". Słowa, czy też sformułowania, nic Opliko nie mówiły. Chociaż były w basicu, wydawały się pozbawione sensu. Opliko otworzył każdy z folderów, mając nadzieję znaleźć w nich coś przydatnego i... były puste. Nie zawierały absolutnie żadnych plików.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 28 Lis 2017, o 02:21

Opliko miał nadzieję, że Michael nie chciał przesłuchiwanego torturować. Już o tak wystarczająco zepsuli mu życie. Do tego zwyczajnie nie chciał tego zobaczyć...
Musiał jednak teraz skupić się na swoim zadaniu. Nazwy znalezionych folderów sugerowały, że jednak na datapadzie właściciel trzymał coś związanego z pracą. Musiał jednak to usunąć...
Chiss wyjął swój komputer z plecaka i podłączył do niego datapad. Po sprawdzeniu, czy Imperialni nie przygotowali jakiś niemiłych niespodzianek dla obcych komputerów, czyli upewnieniu się, że nie trafia na jego komputer nic poza tym, co sam chce skopiować, zabrał się do odzyskiwania danych. Jeśli miał szczęście, usunięcie informacji było tylko teoretyczne i te miały czekać na nadpisanie. Albo nawet po prostu były ukryte, przez co nie będzie trzeba nic odzyskiwać. Jednak pewnie będzie musiał się bardziej postarać.
Dobrze jednak, że znał prawdopodobne nazwy projektów."Wielki Brat" i "Dziecięce marzenia" wydawały się pasować do jego pomysłu o wykorzystaniu dzieci do przewidywania przyszłości... Co do reszty jednak nie był pewien.

zagaduję, że rzucam :P
Image
Ilość eksplozji przetrwanych przez postać:
Ilość przetrwanych rzutów o ścianę:
Ilość zdrad:
Discord: opliko#0909
Awatar użytkownika
Opliko
Mistrz Gry
 
Posty: 223
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 29 Lis 2017, o 01:17

Stardust nie zaniechał niezbędnej czujności, wiedział że ten człowiek jest wyszkolony w sztuce przetrwania i wykorzysta każdy moment by się uwolnić i ich wyeliminować. Na szczęście sprzymierzeńcem Bezimiennego była moc. Dzięki naukom Tala Vapora, umiejętność perswazji oraz wpływania na umysły innych, była jedną z lepiej opanowanych technik jakie znał Michael.
Wysłannik Jainy nie opuścił wzroku, pod stalowym spojrzeniem ujętego faceta. Co więcej, wydawało się że zyskał nad nim przewagę. Bez zbędnego pośpiechu, sięgnął po zasoby mocy, by spenetrować umysły imperialnego agenta. Nie musiał wypowiadać pytań, gdyż te pojawiły się w głowie związanego. Ostatecznie jednak, Stardust uznał że lepiej, jeżeli je wypowie.
- Spokojnie, tylko parę pytań. Dla kogo pracujesz? Czemu byłeś zainteresowany Jeersem? Co wiesz o uwięzionych dzieciach? - spytał twardym, przekonującym tonem, cały czas naciskając na myśli pojmanego.
Mimo koncentracji na przesłuchaniu, Bezimienny cały czas pamiętał, o możliwości wyswobodzenia się mężczyzny. Czujność była kluczem to wykonania powierzonej mu misji.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5001
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Mistrz Gry » 29 Lis 2017, o 18:22

Stardust patrzył na mężczyznę siedzącego przed nim. Ten przez chwilę bronił się przed wpływem przesłucującego, ale w końcu się poddał. Wiercił się trochę przy mówieniu, jakby czuł się nieswojo i nie mógł pozbyć się wrażenia dyskomfortu.
- Ja... Nie wiem. - zaczął niemrawo, po czym szybko zaczął wyrzucać z siebie słowa jakby coś go goniło- To znaczy, dowodzi nami Jon Ghartho, ale nie mam pojęcia, kto przekazuje mu rozkazy. Na pewno nie Imperium, nie jesteśmy z Imperium. Mamy tylko układ. Dzieciaki są u nas, w bazie. Dlatego trzeba było zabić tego człowieka, bo o nią pytał.
Jeers przysłuchiwał się ich rozmowie i kiedy pojmany skończył, zbliżył się do Michaela z niekrytym zdziwieniem na twarzy.
- Jak żeś ty go zmusił do mówienia? Przecież nic nie zrobiłeś, od samego patrzenia zaczął gadać... Co to za sztuczki... - przerwał a na jego twarzy pojawiła się złość i niepokój - Zaraz, zaraz. Zjawiasz się akurat na czas, żeby nas uratować. Przesłuchujesz tego gościa jak swojego kolegę. Śpiewa ci, jakbyście byli wcześniej umówieni. Czy ty przypadkiem nie jesteś od nich?!
Mówiąc ostatnie słowa podniósł pistolet i wycelował w Stardusta. Michael wyczuwał od niego bardziej strach niż złość. Człowiek ten był bardzo zdezorientowany i bardziej przestraszony sytuacją, w której nie rozumiał jak Sturdust tak łatwo poradził sobie z przesłuchaniem.

Opliko zabrał się za hakowanie datapada, próbując dostać się do kodu źródłowego, który mógł mu dostarczyć niezbędnej informacji. Nawet jeśli pojmany mężczyzna wykasował dane, to o ile nie był wyspecjalizowanym informatykiem z odpowiednim oprogramowaniem, powinien zostać jakiś ślad. Po chwili grzebania w systemie chiss dotarł do interesuj@cych go linijek kodu. Niestety. Wyglądało na to, że foldery były puste. Sądząc po linijkach kodu nigdy nie umieszczano w nich jakichś plików. No chyba, że rzeczywiście jakiś wprawny informatyk grzebał w tym wcześniej. Jednak śladów tego typu działań też nie było.
Dalsze badania datapadu przerwała sytuacja, która rozgrywała się przed Opliko. Spoglądając kątem oka znad urządzenia dostrzegł, jak Jeers celuje z broni do ich nowego towarzysza, wypowiadając swoje obawy. Zajęty hakowaniem nie widział, co takiego zrobił Sturdust, że tak zaniepokoił rebelianta.

Opliko, poprzedni rzut miałeś na tyle dobry, że na teraz też wystarczył. :)
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 29 Lis 2017, o 21:52

Stardust był pewny swoich umiejętności i przełamanie umysłowego oporu przesłuchiwanego nie było trudne. O dziwo problemy pojawiły się chwilę później, gdy mężczyzna odpowiedział na pytania Bezimiennego. Chwilę przed tym, przesłał impuls mocy by jeszcze raz wpłynąć na myśli nieznajomego i odesłać go na drzemkę.
- Spokojnie, nie wyciągaj pochopnych wniosków. - odparł Michael, podnosząc bardzo powoli ręce w geście pojednania - Gdybym był z Imperium czy kimkolwiek kto działa przeciw ruchowi oporu, raczej nie wyeliminowałbym kilku imperialnych speederów, a z wami nie grał w otwarte karty. Jeżeli tylko jedna osoba spoza Naboo zna twój pseudonim "Kanarek", to chyba ją znasz, o ile nie osobiście to z opowieści. Czasem jeden człowiek wsparcia może dać więcej niż cała kawaleria.
Należało czekać na dalszy rozwój sytuacji. Wysłannik Jainy nie wykonywał żadnych wrogich ruchów, co więcej stał spokojnie i nawet nie miał zamiaru stresować Jeersa i pozostałych dwóch gości, choć wydawało się, że Chiss jest pochłonięty pracą z datapadem.
- Spójrz na swojego jeńca, powinien teraz słodko spać. Niech to będzie dowód, że moje metody choć nietypowe, są skuteczne. - dodał cicho Stardust - Radziłbym też baczniej uważać na jego ułożenie, miał zamiar przeciąć sznury na ostrej krawędzi skały. Sugerowałbym uspokoić atmosferę, nie możemy trwonić czasu na kłótnie, przypominam, że lada moment możemy mieć na głowie szturmowców. Wiecie kim jest Jon Ghartho?
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5001
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

PoprzedniaNastępna

Wróć do Środkowe Rubieże