Content

R.I.P.

Ben Cross

Postaci martwe.

Ben Cross

Postprzez Ben Cross » 11 Kwi 2016, o 18:07

NOTKA DLA MG:
Postać ze względu na poprzednie dokonania gracza dopuszczona warunkowo. Jasno dałem mu do zrozumienia, że jeśli nie zacznie przykładać się do odpisów, postać zostanie po prostu bezwzględnie uśmiercona. Nie przymykać oka, nie dawać szans itd. Już takowe miał. ~Kel



1. Nazwa postaci: Ben Cross (woli być określany po nazwisku)

2. Rasa: Człowiek

3. Profesja: Inżynier do wynajęcia

4. Data i miejsce urodzenia: 43 ABY, Coruscant

5. Usposobienie (ukryte przed resztą graczy):
Cross to niezwykle inteligentny, cichy i uprzejmy człowiek. Taki wzorcowy “geek”. Zwykł mniej rozmawiać, a więcej działać. Służba w Imperium uczyniła z niego silnego lojalistę, który wierzy, że takie państwo to być może jedyny sposób na utrzymanie porządku w galaktyce. Ostatnio jednak wątpi, czy aż tak silne trzymanie krótko takiej masy istot, połączone z praktycznie codziennymi pokazami brutalnej siły, to dobry pomysł. Mimo to, dotychczas pozostaje lojalny Imperium, a nawet daje im rabaty na swoje usługi. Udowodnij, że jesteś ich przedstawicielem, a istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że da ci nawet 50 procent zniżki.

6. Wygląd:
Młody mężczyzna rasy ludzkiej o jasnej karnacji. Jakieś 174 centymetry wzrostu i 50 kilogramów wagi. Szczupły, ale nie umięśniony tak, by pasował na sportowca. Ma krótkie włosy barwy ciemnobrązowej oraz nieco ciemniejszą brodę. Ciągle podkrążone oczy sprawiają wrażenie, że albo cierpi na bezsenność, albo uzależniony jest od kofeiny, albo zwyczajnie nie ma czasu na sen.
Najbardziej charakterystyczne są jego oczy. Prawe ma brązowe, a lewe - niebieskie. Nie jest to jednak mutacja genetyczna, a implant, o czym świadczy nie tylko blizna przy powiece, ale też delikatna poświata tęczówki. Ów implant pozwala na przybliżenie widoku, dzięki czemu Cross nie tylko nie potrzebuje lornetki, ale też może bez problemu dokonywać precyzyjnych napraw.

7. Umiejętności (ukryte przed resztą graczy):
- poza basiciem zna rozumie jeszcze język droidów
- ma podstawowe wykształcenie bojowe, w związku z czym potrafi walczyć przy pomocy broni blasterowej (preferuje karabiny) oraz wręcz (boks)
- potrafi bardzo dobrze naprawiać różnego rodzaju droidy oraz elektronikę

8. Ekwipunek (ukryte przed resztą graczy):
- datapad z różnymi wejściami
9. Widoczny ekwipunek:
- standardowy ubiór złożony z ciemnych spodni, butów pod kolano, białej koszuli, brunatnej kamizelki oraz pary gogli ochronnych
- pas z narzędziami do pracy w terenie
- Karabin BlasTech E-11 (zwykle zwisa z pleców, przewieszony przez ramię)

10. Majątek (ukryte przed resztą graczy):
- konto bankowe z oszczędnościami
11. Historia (ukryte przed resztą graczy):
Człowiek ten urodził się w 43 roku po bitwie o Yavin, w Centrum Imperialnym, znanym szerzej jako Coruscant. Jego rodzice służyli w Imperium: ojciec był technikiem, a matka - członkinią administracji. Młody znacznie więcej czasu spędzał właśnie z ojcem, od młodego ucząc się tej trudnej sztuki, jaką jest robotyka.

W wieku 14 lat (57 ABY) został zapisany do imperialnej akademii wojskowej. Cztery lata później dołączył do Armii. Służył w niej jako technik (najwyraźniej tatko szepnął o jego umiejętnościach dobre słówko komu trzeba), a przydzielono go do garnizonu na planecie Naboo. W roku 60 zaczęło dziać się coś dziwnego: - jakiegoś powodu droidy tam stacjonujące wyjątkowo często miały awarie systemów. Jeden protokolarny nawet próbował go udusić. Udałoby mu się, gdyby nie został wcześniej wyłączony. Strzałem prosto w procesor.

Okazało się, że za owe awarie odpowiada ktoś z zewnątrz. Ktoś, kto bardzo chce zaszkodzić Imperium na planecie. Krótko potem natrafiono na niego: był to bothański cyber-terrorysta o imieniu Ast Krev’ait. Siły Imperium, odnalazłszy kryjówkę Krev’aita, wysłały tam duży oddział szturmowców wraz z małym zapleczem techniczym w postaci drużyny technicznej z Crossem na czele (jako że właśnie Cross miał największą styczność z aktami sabotażu Bothanina). Owa drużyna miała za zadanie unieszkodliwić (czyt. zdezaktywować lub przeprogramować) jego robotyczną “armię”, podczas gdy szturmowcy mieli załatwić ją oraz jej stwórcę w bardziej konwencjonalny sposób.

Wszystko szło nawet gładko, dopóki Bothanin nie nasłał na grupę Bena oddziału droidów z systemami maskującymi. Imperialni nie spodziewali się czegoś takiego i pewnie wszyscy - włącznie z Crossem, który w tamtym czasie stracił oko - odeszliby do “krainy wiecznych łowów”, gdyby nie reakcja anonimowego szturmowca, który rzucił w sam środek pola walki granat jonowy, w jednej chwili smażąc obwody droidów. Ocalały Cross oraz trzej ocaleli technicy bez większych problemów kontynuowali akcję, ostatecznie unieszkodliwiając zbuntowane maszyny oraz ich “szefa”, który krótko potem został publicznie stracony. Po tym wszystkim członkowie oddziału Crossa zostali odznaczeni Orderem Odwagi za unieszkodliwienie groźnego terrorysty.

Rok później przeniesiono Bena na Zewnętrzne Rubieże, gdzie widział różne bardziej lub mniej przyjemne rzeczy, chociaż te drugie zdecydowanie przeważały. Widział między innymi egzekucję losowo wybranych z tłumu ludzi, spośród których nikt nawet nie śmiałby podnieść ręki na imperialnego. Widząc takie sytuacje, Cross zaczął wątpić w Imperium. Mimo to, pracował nieprzerwanie. Nie płacili mu za ocenianie ich metod, nawet jeśli jawnie godziły w prawa istot rozumnych.

Na całe szczęście nie musiał już dłużej na to patrzeć, a przynajmniej z tak bliska. W roku 68 Po bitwie o Yavin wygasł jego kontrakt w wojsku. Za lojalną służbę Imperium otrzymał godne wynagrodzenie w postaci piętnastu tysięcy kredytów. Wykorzystał je następująco: osiem tysięcy przeznaczył na cele charytatywne, trzy - na spłatę kilku długów, a dwa zostawił dla siebie na rozpoczęcie własnego interesu.

Cross postanowił zostać technikiem do wynajęcia. Gdzie go potrzebowano, tam się zjawiał, robił, co trzeba, a potem szukał kolejnej okazji. Raz zaciągnął się na statek jakiegoś Durosa, żeby naprawić mu droidy. Niedługo potem - o ile pamięć go nie myli - jego zleceniodawca przegrał i droidy, i statek w Sabaaca (dzieci, nigdy nie grajcie w gry karciane z Korelianami!). Następnym razem utknął na Nar Shaddaa, kiedy przegrał kredyt za kredytem w kantynach, licząc na podwojenie swoich pieniędzy. Nie wyszło. Przynajmniej miał jak spłacić długi (a miał ich sporo). Dobrze przynajmniej, że ludzie i obcy potrzebowali czasem naprawić droida albo dwa.

Utknął tam na dwa lata. NA BITE DWA LATA.

Z Księżyca Przemytników (i różnych szans na pogłębienie długów) wybawił go przelatujący obok frachtowiec piratów. Za kilkaset kredytów oraz służbę na ich statku jako mechanik, pozwolili Crossowi zabrać się na pierwszą planetę, na jaką polecą. Ben, mając dość Przestrzeni Huttów, bez namysłu się z nimi zabrał.

A potem wylądował i utknął na Tatooine.
12. Plotki:
- ponoć spotykał się kiedyś z droidem protokolarnym o żeńskim oprogramowaniu.
- rzekomo przegrał swój Order Odwagi w Dejarika i z tego powodu już nigdy nie tknie tej gry.
- kolega brata ojca matki sąsiada kumla dziadka stryjecznego widział kiedyś, jak Cross podrywał kiedyś jakąś Zeltronkę, a nawet skoczył z nią potem do łóżka. Ponoć wpadł i seksowne dziewczę o dwóch wątrobach już więcej go nie widziało.[/quote]
Image
Awatar użytkownika
Ben Cross
New One
 
Posty: 115
Rejestracja: 19 Sty 2016, o 21:05

Ben Cross

Postprzez Ben Cross » 11 Kwi 2016, o 18:12

1. Nazwa postaci: Ben Cross (woli być określany po nazwisku)

2. Rasa: Człowiek

3. Profesja: Inżynier do wynajęcia

4. Data i miejsce urodzenia: 43 ABY, Coruscant

5. Wygląd:
Młody mężczyzna rasy ludzkiej o jasnej karnacji. Jakieś 174 centymetry wzrostu i 50 kilogramów wagi. Szczupły, ale nie umięśniony tak, by pasował na sportowca. Ma krótkie włosy barwy ciemnobrązowej oraz nieco ciemniejszą brodę. Ciągle podkrążone oczy sprawiają wrażenie, że albo cierpi na bezsenność, albo uzależniony jest od kofeiny, albo zwyczajnie nie ma czasu na sen.
Najbardziej charakterystyczne są jego oczy. Prawe ma brązowe, a lewe - niebieskie. Nie jest to jednak mutacja genetyczna, a implant, o czym świadczy nie tylko blizna przy powiece, ale też delikatna poświata tęczówki. Ów implant pozwala na przybliżenie widoku, dzięki czemu Cross nie tylko nie potrzebuje lornetki, ale też może bez problemu dokonywać precyzyjnych napraw.

6. Widoczny ekwipunek:
- standardowy ubiór złożony z ciemnych spodni, butów pod kolano, białej koszuli, brunatnej kamizelki oraz pary gogli ochronnych
- pas z narzędziami do pracy w terenie
- Karabin BlasTech E-11 (zwykle zwisa z pleców, przewieszony przez ramię)

7. Plotki:
- ponoć spotykał się kiedyś z droidem protokolarnym o żeńskim oprogramowaniu.
- rzekomo przegrał swój Order Odwagi w Dejarika i z tego powodu już nigdy nie tknie tej gry.
- kolega brata ojca matki sąsiada kumla dziadka stryjecznego widział kiedyś, jak Cross podrywał kiedyś jakąś Zeltronkę, a nawet skoczył z nią potem do łóżka. Ponoć wpadł i seksowne dziewczę o dwóch wątrobach już więcej go nie widziało.[/quote]
Image
Awatar użytkownika
Ben Cross
New One
 
Posty: 115
Rejestracja: 19 Sty 2016, o 21:05

Re: Ben Cross

Postprzez Quorn » 2 Lis 2016, o 21:33

Zginął na Nelvaanie. Trzeba było się nie pchać w objęcia piratów.
Awatar użytkownika
Quorn
Gracz
 
Posty: 665
Rejestracja: 2 Lis 2015, o 17:50


Wróć do R.I.P.