Content

Kantyna

Główna sala Kantyny

Image

Główna sala Kantyny

Postprzez Axis » 28 Mar 2016, o 19:10

Pomieszczenie do którego od wejścia prowadzi długi na piętnaście metrów przedsionek. Tuż przy wejściu stoi jeden z wykidajłów, który ma w zwyczaju dokładnie obejrzeć każdego wchodzącego. Powierzchnia sali głównej wynosi około 100 metrów kwadratowych. Na wschodniej ścianie znajduje się scena, gdzie gra zespół złożony z czterech członków (dwóch ludzi, durosa i rodianina). Przyjmują oni zamówienia na najróżniejsze piosenki, ale nigdy nie ma gwarancji, że znają tę konkretną kompozycję. Tuż obok sceny znajduje się parkiet, na której ci bardziej pijani lub odważni mogą próbować swoich sił w czymś, co ogólnie nazywa się tańcem. Z prawej strony od wejścia jest wydzielone miejsce ze stolikami, gdzie można zagrać w karty lub obstawić czyjąś grę, zakładając się z innymi gośćmi o wynik obserwowanej rozgrywki.
Image
GG: 8232072
Awatar użytkownika
Axis
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 2 Gru 2011, o 11:33

Re: Główna sala Kantyny

Postprzez BE3R » 28 Mar 2016, o 19:41

Wszedł do kantyny insektoid w kapturze, a nie zaraz, bez kaptura za to z niewielkim repulsorowym remotem unoszącym się nad ramieniem. Antenki poruszyły się radośnie podczas gdy jego oczy skupiły się na stolikach służących do gry. Wychudzony insektoid ruszył na swoich patyczkowatych chitynowych nóżkach w kierunku najbliższego stoika. Zadowolony usiadł wyciągając talię do Pazaaka.

Remot zaskrzeczał przywołując kelnerkę która podała mu dziwnego zielonego drinka. Z przepastnej torby noszonej przez insekta wyciągnięte zostało niewielkie pudełeczko. Na stole pojawiła sie profesjonalna talia.

Zapraszam

http://www.pazaak.org/game/
Awatar użytkownika
BE3R
Administrator
 
Posty: 1675
Rejestracja: 27 Paź 2011, o 21:47
Miejscowość: Chorzów

Re: Główna sala Kantyny

Postprzez Nicciterra » 8 Lis 2018, o 00:24

- mówisz, że to dobre miejsce? - Zin miała wątpliwości. Nie w jej guście było pałętać się po lokalach. Nauka nie znosiła marnotrawienia czasu w taki nędzny sposób, ale Felmax obiecał jej romantyczny wieczór. Nawet się z nim założyła, że on nie ma w sobie nawet drobiny romantyzmu. Przyjęła ten zakład głównie z poczucia wyższości nad jakimś rogaczem. Dziad zdołał jej wejść na ambicje, a mało komu się to udawało. Ona zaś obiecała Fennowi radę i dyskusję na temat optymalizacji procesów produkcyjnych w ramach dotacji imperialnej dla nowych zakładów w układach kontrolowanych przez jedyną słuszną władzę. Sam Fenn zaś obiecał Felmaxowi najlepszą kantynę jaką znał i rozrywki miał postawić na swój koszt, w zamian za jego ostatnią przysługę. Tak oto wybrali się we trójkę.
- nie jest to ekskluzywna restauracja, ale jest całkiem przyjemnie. Może uda Ci się znaleźć kogoś w swoim wieku Zin - zachęcał ciepłym tonem Fenn, co kobieta skomentowała wywróceniem oczu. Była z tej trójki najstarsza.
- mnie już się podoba - Felmax zaś był wniebowzięty. Widział jak ludzie grali w Pazaaka, część osób tańczyła przy skocznej muzyce. Rewelacja. I to wszystko na czyjś koszt.

Trójka niebywałych istot zasiadło przy jednym stoliku. Zin nieufnie patrzyła na Devarona. Felmax spoglądał swoim bystrym wzrokiem na Fenna. Grubawy człowiek zaś wydawał się być zupełnie wyluzowany, jednak spoglądając na kobietę częściej, niż na Devarona.

- to co partyjka sabaka? - Felmax zapytał Fenna
- mam temat do obgadania z Zin, może znajdziesz sobie jakąś młodszą kobietę do zabawy?
- obiecałeś mi coś udowodnić parszywcu i co? To oczywiste, że nie jesteś w stanie - Zin założyła ręce, starając się zignorować kolejną zaczepkę na temat jej wieku.
- no to zagrajmy we trójkę - Felmax improwizował
- zaiste się wysiliłeś, ale czego się spodziewać po jakimś wywrotowcu. I w tą grę gra się w dwie osoby, nie w trzy.
- no to raz z Tobą i raz z Tobą. A wy sobie gadajcie.
- nie będę grać w karty z oszustem
- ja nie oszukuję no wiesz. Ranisz moje wnętrze. Nawet nie dałaś mi szansy.
- jest puste, idź do tych ladacznic przy scenie i zapomnijmy o dzisiejszym. Pogadam z Fennem. Taka chociaż będzie korzyść z wyjścia tutaj. - Felmax udając skruchę w końcu ustąpił i poszedł bawić się w najlepsze. Fenn i Zin byli teraz sami i mogli pogadać na tematy istotne i istotniejsze.

Czy ktoś powstrzyma Zin od nieświadomego wspierania Rebelii? Ktoś kto jest w stanie wcielić się w Fenna również zapraszam :>
Image
Awatar użytkownika
Nicciterra
Mistrz Gry
 
Posty: 316
Rejestracja: 18 Paź 2016, o 11:39


Wróć do Kantyna