Content

Archiwum

[Almania] Wyprawa archeologiczna

[Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez David Turoug » 15 Wrz 2013, o 20:29

Lokacja: Almania planeta położona na Zewnętrznych Rubieżach, w sektorze Mortex, który sąsiaduje z Przestrzenią Sithów.

Atmosfera: Tlenowa
Klimat: Zimny
Teren: Góry, równiny


***

Saine Kela, Anver Owen i William Hunt przybywają z: [Tatooine] Mos Eisley Cantina

Lekki koreliański frachtowiec YT-1930 "Poszukiwacz" wylądował na jednej z prywatnych platform kosmoportu, będącego zarazem stolicą Almanii. Stonia okazała się niewielkim miastem, w porównaniu z każdą aglomeracją światów Jądra czy nawet terenu kolonii. Stamtąd archeologowie z zabezpieczeniem swoopami zostali przetransportowani kilkadziesiąt kilometrów na południe. Z każdą przebytą chwilą, na horyzoncie rosły średniej wielkości góry, jednak nie one były celem wyprawy.
Po niespełna godzinnej podróży wszyscy dotarli do bazy, przygotowanej przez pozostałą część zespołu, która zjawiła się na planecie blisko dwa dni wcześniej, gdyż nie miała międzylądowania na Tatooine i ruszyła na Almanię prosto z Korelii.
- Saine masz barak razem ze mną. Głowa spokojna, są w nim oddzielne sypialnie, a nawet toalety. Tylko kuchnia jest wspólna no i wyjście. Pan Owen z kolegami zajmie budyneczek obok. Standardy jak na polowe warunki są naprawdę dobre, gdyż nie szczędziliśmy na to funduszy. - zarządził Hunt - Kilometr stąd znajduje się teren naszych działań. Pracujemy od poranka do zmroku, oczywiście z przerwami na odpoczynek i jedzenie. Z tego co powiedziano nam w stolicy, w ostatnim czasie nie działo się tu nic nadzwyczajnego. Być może, w któryś dzień przyleci do nas kontrola z miejscowego garnizonu. Teraz jest czas na pytania.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4908
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Saine Kela » 15 Wrz 2013, o 21:17

Po jakimś czasie wreszcie zebrali się wszyscy i mogli odlecieć z Tatooine. Lot na Almanię odbył się bardzo spokojnie i Saine wykorzystała te kilka godzin na odpoczynek i regenerację sił. Było jej to potrzebne, choć niewątpliwie nim rozpoczną pracę minie nieco czasu.
Wylądowali na planecie i Saine zebrała wszystkie swoje rzeczy, które były jej niezbędne. Tutejsze miasto nie było zbyt wielkie, ale i tak nie mieli w nim przebywać. Zostali przetransportowani do wcześniej rozbitego już obozu nieopodal miejsca wykopalisk. Kobieta musiała nieco cieplej się ubrać, gdyż planeta ta była nieco chłodna, ale nie narzekała.
W końcu dotarli na miejsce i rozpoczęło się dość typowe życie obozowe. Ustalenie kto, gdzie i co.
- Nie przeszkadza mi to, póki będziesz się trzymał swojej części. - odpowiedziała dość wesoło. Najwyraźniej bliskość pracy nastroiła ją bardzo dobrze.
Rozejrzała się po okolicy, a także po samym obozie. Rzeczywiście wyglądało to miejsce na bardzo spokojne. Mogłaby nawet stwierdzić, że bardzo tu przyjemnie. Jednak nie przyjechała tu by podziwiać widoki.
- Kiedy zaczynamy?
Zdecydowanie paliła się do pracy. Nie znosiła bezczynności.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 540
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Anver Owen » 15 Wrz 2013, o 23:12

Podróż do obozu przebiegła gładko, podobnie jak wcześniejszy lot międzyplanetarny. Trójka najemników, nie mając nic lepszego do roboty, większość spędzonego w przestrzeni kosmicznej czasu poświęciła na mały turniej pazaaka. Wielkim przegranym okazał się Quint i, jak zgodnie ustalono, to właśnie jemu powierzona zostanie misja nocnego stróżowania bazy.
Anver zlustrował spojrzeniem niewielkie osiedle baraków. Musiał przyznać Huntowi, że całkiem starannie zatroszczył się o wygodę uczestników wyprawy - w porównaniu z większością poprzednich zleceń, a nawet własnym mieszkaniem Owena na Tatooine, tutejsze warunki były wręcz luksusowe. Zaczynał doceniać uroki pracy z bogatymi dzieciakami. Do miłej odmiany należał również chłodniejszy klimat, choć wymusił na członkach ochrony porządne przetrzepanie ich szaf z ubraniami.
- Wielki nieobecny przygotowuje się już do nocnej zmiany - rzucił Anver, który wspólnie z Xigiem przysłuchiwał się wstępnej przemowie inicjatora wyprawy. - *Zobowiązał się* rozpakować wszystkie drobiazgi, nasza dwójka jest więc gotowa, by w każdej chwili odeskortować was na teren wykopalisk.
- Zalecam nie spuszczać wieczorami gardy - wypalił szczerzący swe zęby Zarbak, posyłając wymowne spojrzenie Saine. - Nie zdziwiłbym się, gdyby ten stary oblech specjalnie podłożył się nam w karty.
Szef ochrony powstrzymał parsknięcie, a wyczuwając w powietrzu wzrastające stężenie żenady, wyciągnął zza swej pazuchy komunikator.
- Każdy z nas ma takie - podjął, potrząsając niewielkim urządzeniem. - Biorąc pod uwagę wysoki poziom przygotowania wyprawy, ufam również, że i wy je macie. Jeśli pan bądź pana podopieczni zauważycie coś niepokojącego, sugeruję natychmiastowy kontakt. Postaramy się odwdzięczyć tym samym.
Image
Awatar użytkownika
Anver Owen
Gracz
 
Posty: 39
Rejestracja: 19 Maj 2013, o 20:30

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez David Turoug » 16 Wrz 2013, o 20:03

Po pojawieniu się "szefostwa" w obozie przeprowadzono szybką inspekcję i drobne poprawki. Dochodziła godzina 14:00 czasu miejscowego, gdy zaistniała możliwość wyruszenia na teren wykopalisk. Teoretycznie prace można było prowadzić do 20, choć już koło 18 zaczynało robić się ciemno. W końcu nastała jesienna pora roku.
- Cóż teraz możemy przejść się do wiekowej osady, a raczej tego co z niej zostało. Dzisiaj raczej nie uda nam się na dobre rozpocząć prac. - rzekł Hunt, zabierając ze sobą osobisty sprzęt - Panie Owen, czy w obozie zostaje któryś z pana podkomendnych? Oczywiście wszyscy moi ludzie nie ruszają z nami, gdyż praca polegająca na szczegółowym oczyszczaniu eksponatów, którą mają wykonywać będzie w baraku badawczym.
- William będę ci potrzebny na miejscu czy mogę koordynować robotę tutaj? - wtrącił się asystent Hunta, Greg Ratua.
- Na chwilę obecną, nawet wskazane byś doglądał obozowiska. Jest jeszcze parę rzeczy, które trzeba tu wykonać, byśmy działali z najwyższą wydajnością. - odparł 25-letni archeolog - Saine, pamiętaj o swojej roli. Jesteś zastępcą kierownika, więc w razie mojej nieobecności albo okresu niedyspozycji będziesz koordynatorką działań. Jeżeli wszyscy są gotowi, to zapraszam na wykopaliska.
Przejście kilometra na terenie wyżynnym zajęło grupie kilkanaście minut. O dziwo teren został już ogrodzony, wyznaczono także dwie główne ścieżki, dzięki którym bezpiecznie można było stąpać. Już na pierwszy rzut oka Will stwierdził, iż prace będą owocne. W pewnym momencie jego wzrok powędrował nieco wyżej, ku pułkom skalnym, gdzie znajdowały się groty.
- Saine, możesz pozwolić? - spytał mężczyzna - Myślę, że w końcowym okresie naszego przedsięwziecia, możemy zerknąć do tych jaskiń. Pamiętasz co mówiłem o uchodźcach sprzed kilkudziesięciu lat. Byli wśród nich najemnicy, łowcy, członkowie jakiś zakonów korzystających z Mocy...
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4908
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Saine Kela » 16 Wrz 2013, o 21:26

Nie mogła się doczekać rozpoczęcia prac, a choć minęło już popołudnie, kobieta nie mogłaby przepuścić choćby zajrzenia na miejsce wykopalisk i zbadanie terenu, choćby pobieżnego. Dobrze jest znać miejsce w którym spędzi się kilka tygodni. W prawdzie Will wspominał o konkretnym czasie jaki mają zająć badania i wykopaliska, ale w rzeczywistości nikt nie mógł dokładnie określić ile może im to zająć.
Obóz był dobrze zorganizowany, a współpracownicy jak widać dobrze się spisali. Saine oczywiście pamiętała o swoim stanowisku, ale póki co jej myśli błądziły wokół pracy, za którą miała się zabrać i nie przejmowała się innymi błahostkami. Jak na przykład komentarzem jednego z najemników pod komendą Owena. Rzuciła tylko na niego przelotne spojrzenie i pokręciła głową z uśmiechem. Czas na odwiedzenie wykopalisk.
Gdy przybyli na miejsce, Saine od razu zaczęła się rozglądać. Będzie czekało ją sporo pracy, a przetrząśnięcie całego terenu nieco potrwa. Jej się nie spieszyło, a praca archeologiczna na pewno nie polegała na pospiechu. Stanęła obok Will,a który zwrócił jej uwagę nieco wyżej.
- Rzeczywiście. - rzuciła, spoglądając na groty pilnie. - Wygląda na świetne miejsce by się ukryć. - rozejrzała się raz jeszcze w zamyśleniu. - Świetny widok na okolicę. Może jednak coś z tego będzie.
Spojrzała na Willa, wyraźnie rozradowana, choć wiedziała, że póki co jaskinie sobie darują. Najpierw będzie trzeba zbadać to, co było na ziemi, a dopiero potem wspiąć się wyżej.
- Rozejrzę się. - rzuciła.
Machnęła ręką i ruszyła do przodu, mając zamiar zagłębić się w ruiny. Na większe badania póki co czasu nie będzie, ale dobrze byłoby zrobić coś, póki jeszcze słońce znajdowało się wysoko.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 540
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Anver Owen » 17 Wrz 2013, o 16:00

- Jak już wspomniałem, Quint zbiera siły na nocną zmianę, co na obecną chwilę czyni dyspozycyjną jedynie naszą dwójkę - odparł najemnik, rzucając przelotne spojrzenie swemu zabrackiemu współpracownikowi. - Myślałem co prawda, żeby zabrać Xiga ze sobą, jeśli jednak tak stawia pan sprawę... - wstrzymał na moment, wykonując w myślach kilka niezbyt skomplikowanych obliczeń. - Przy trzech osobach i dwóch miejscach do ochrony, całodobowy nadzór jesteśmy w stanie zapewnić wyłącznie w jednym punkcie. Jak rozumiem, preferuje pan, by był to obóz. W takim wypadku trzeci z nas poświęci się doglądaniu wykopalisk w czasie, kiedy prowadzone będą prace. Cały ten podział oczywiście znacząco rozrzedzi nasze siły...
- Nie wiem jak ty, ale ja planuję dać sobie radę - wtrącił zgryźliwie rosły Zabrak.
- Jasne - Firrerreanin ostentacyjnie przewrócił oczami. - Tego upierdliwca zostawiam więc tutaj, wraz z pana asystentem. W miarę swych skromnych możliwości, przypilnuje osady.
Po dopięciu wszelkich drobiazgów przez Hunta, Owen dosiadł swego Zefira i odeskortował wyznaczoną ekipę na teren wykopalisk. Dotarłszy na miejsce, najemnik rzucił okiem na zrujnowaną osadę, będącą obiektem całego archeologicznego zamieszania, a następnie objął wzrokiem okolicę, poprawił zawieszoną na ramieniu E-11 i zaczął penetrować pobliski teren swymi makrobinokularami.
Image
Awatar użytkownika
Anver Owen
Gracz
 
Posty: 39
Rejestracja: 19 Maj 2013, o 20:30

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez David Turoug » 17 Wrz 2013, o 20:52

Hunt jedynie skinieniem odpowiedział Saine, po czym sam ruszył wgłąb miejsca wykopalisk. Nie były tak stare jak podano im w informacji, gdyż w niektórych miejsca wystawały kawałki ścian, przykryte grubą warstwą piasku, kamieni i innego materiału pochodzenia skalnego. Will złapał się na tym, że częściej niż pod nogi, patrzył w kierunku grot położonych kilkaset metrów wyżej.
W tym samym czasie Kela przechodziła jedną z głównych alejek, by zboczyć w jedną z prowizorycznych odnóg. Najprawdopodobniej trafiła do sektora mieszkalnego. Choć od tysięcy lat znano technikę budowania mieszkań z durastali, osiedle, które przyszło im badać było murowane. Gdyby nie fakt, iż do zmierzchu pozostało im jedyne 2-3 godziny, kobieta już mogłaby rozpocząć działania z pędzelkiem i dłutem, gdyż jakieś 50 centymetrów od jej nogi wystawał dziwny przedmiot o wyróżniającej się barwie (względem koloru ścian).
- Pan Hutn kazał spytać ilu potrzebuje pani ludzi, do przeprowadzenia prac w wybranym sektorze. - spytał przystojny blondyn o niebieskich oczach - Trzech, pięciu, może siedmiu? Ponadto prócz własnego sprzętu, który region zostanie zajęty? Teraz o ile się nie mylę jesteśmy w mieszkalnym. Podejrzewamy, że jest jeszcze plac główny, magazyn powiązany z militariami oraz lokalny cmentarz.
W międzyczasie Owen dokonywał przeglądu okolicy. Z puntu widzenia obronnego, miejsce było fatalne, gdyż z trzech stron nie miało żadnej naturalnej osłony, natomiast góry nie były na tyle wysokie by nie móc się na nie wspiąć. Korzystając z hololornetki w wyższych partiach mógł dostrzec Thernbee. Zwierzętom tym zdarzało się czasem atakować istoty rozumne, choć nie były to przypadki zbyt częste. Było to zasadnicze zagrożenie dla archeologów. Innym niezbyt przyjaznym faktem, było to, iż do najbliższej zamieszkałej osady było ok 40 km, natomiast do stolicy Stonii prawie 100. Tam też znajdował się niewielki garnizon Imperium. Zapewne jak na najemnika przystało Anver wliczał w listę zagrożeń pojawienie się lokalnych szajek czy nawet piratów urzędujących w systemie. W końcu Almania znajdowała się mocno na uboczu Zewnętrznych Rubieży, sąsiadując z dawnymi Przestworzami Sithów.
- Owen i jak tam okolica? - spytał przez komunikator Quint - Wydaje mi się, że przyjechaliśmy tu na agrowczasy, które nie dość że nam zrefundują to jeszcze zapłacą za pobyt.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4908
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Saine Kela » 17 Wrz 2013, o 21:13

Takie miejsca jak to zazwyczaj nie są zbyt ciekawymi dla archeologów, nie licząc samej satysfakcji w opisaniu mniej więcej historii tego miejsca, a ta zazwyczaj bywa nudna, poza faktem, jakim może być powód opuszczenia, szczególnie jeżeli była to wręcz ucieczka. Na razie jednak nie wiele mogła stwierdzić, potrzebowałaby szczegółowych oględzin, a na takie, póki co, nie miała zbyt wiele czasu. Musiała się ograniczyć do zwykłego zapoznania się z tym miejscem, by następnego dnia wiedzieć mniej więcej od czego zacząć.
Odeszła od Hunta, pozostawiając go samego. Zaszła, jak się po chwili zorientował do dzielnicy mieszkalnej, a przynajmniej tak mogła przypuszczać. Budownictwo tu było dość prymitywne jak na znane jej standardy, ale nie o to teraz chodziło. Same budynki mieszkalne nie były ciekawe, ale kto wie co się w nich znajdzie? Albo w ich pobliżu?
Omal się nie potknęła o coś wystającego z ziemi. Stanęła w miejscu przyglądając się temu. Poruszyła stopą, sprawdzając glebę wokół, a potem przykucnęła. Nie była to ściana, ani nic, co pasowałoby do czegoś, co było w pobliżu. Jej uwaga jednak została oderwana przez czyjś głos. Uniosła głowę i nie wstając spojrzała na mężczyznę.
- Na tę chwile nikogo mi nie trzeba i tak wiele nie zrobimy - spojrzała w niebo, a potem znów na mężczyznę. - Ale gdy weźmiemy się do pracy, wystarczą mi maksymalnie cztery osoby.
Musiała się zastanowić nad miejscem rozpoczęcia badań. Właściwie rozejrzenie się po okolicy miało posłużyć za odnalezienie punktu odniesienia i chyba coś znalazła. A przynajmniej miała taką nadzieje. Równie dobrze mogłoby to być coś całkiem zwyczajnego i nieistotnego, jednak praca archeologiczna zasadza się właśnie na szukaniu czegoś w niczym.
- Myślę, że chyba zaczniemy od tego sektora. - wskazała wystający z ziemi przedmiot, a potem wstała. - Chciałabym to wykopać i sprawdzić, co to jest. Oczywiście, nie zrobię tego teraz.
Skrzywiła się niezadowolona. Gdyby nie świadomość nieznanych zagrożeń, zbliżającego się zmroku oraz nabytego doświadczenia, z pewnością od razu zabrałaby się do pracy, jednak by to zrobić, musiałaby poświęcić temu sporo czasu. Nie wiedziała jak duży jest przedmiot, ile musiałaby kopać, by go wykopać i przede wszystkim musiała być ostrożna by niczego nie zniszczyć.
Mimowolnie jej wzrok padał na groty, które była nieco dalej i wyżej, ale i na ten rejon przyjdzie czas. Sięgnęła po komunikator, by skontaktować się z Willem.
- Masz coś interesującego? - zapytała krótko
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 540
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Anver Owen » 18 Wrz 2013, o 01:58

Szanse na przetransformowanie terenu wykopalisk w fortecę nie były największe, to fakt. Z drugiej strony - mogło być przecież gorzej. Morze Wydm stanowiło daleko mniej przyjazny teren obronny, a i tam, w trakcie podobnych zadań, Anverowi udawało się wybawić z opresji swych podopiecznych już niejednokrotnie. Wtedy, oczywiście, dysponował zwykle pomocą jeszcze kilkunastu ludzi, trzy osoby przypadające na dwa oddalone punkty interesu nie gwarantowały natomiast najskuteczniejszej ochrony, zwłaszcza w tak specyficznym zakątku galaktyki. Co jednak mogło pójść nie tak? Największym realnym zagrożeniem dla tej niewinnej ekspedycji wydawały się jak na razie siły dzikiej przyrody.
Szef ochrony obserwował przez przyrząd optyczny gromadkę Thernbee, zajmującą aktualnie niewielki skrawek pobliskiej góry. Od czasu, kiedy Hunt napomknął o nich w tatooińskiej kantynie, najemnik zdążył zaznajomić się z ogólnymi informacjami na tych stworzeń. Nic specjalnego. Każdego dnia matka natura powoływała do życia setki o wiele paskudniejszych istot. Nieuzbrojony człowiek nie miał co prawda większych szans w starciu z tym konkretnym gatunkiem, nie był to jednak jeden z tych nielicznych problemów, których nie potrafił rozwiązać blaster.
- Hnh, dokładnie tak się wydaje - odmruczał Twi'lekowi Owen, nieustannie monitorując sąsiedztwo niegdysiejszej osady. - Sęk w tym, że cholera wie, co to za miejsce. Gdybym jeszcze kilkadziesiąt lat temu rozbił się na Tatooine, nie widziałbym absolutnie żadnego powodu, dla którego banda szmatogłowych chciałaby wsadzić mi swoje gaderffii w dupę - opuścił na moment hololornetkę, weryfikując wiarygodność wszystkich dostrzeżonych przed momentem obrazów, za pomocą pary swych nieuzbrojonych oczu. - W galaktyce pełno jest takich szmatogłowych. Nie zawsze noszą na głowie szmaty, nie zawsze odpowiadają ogniem na wszelkie przejawy technologicznego zaawansowania, ale zawsze znajdują jakiś problem. Kto wie, być może Hunt kopie właśnie w świątyni ich almańskich odpowiedników? - westchnął. - Przy tak lichej obstawie, nie byłoby to najrozsądniejsze z jego strony. Wszystko sprowadza się więc do tego, jak bardzo nasz klient jest rozsądny.
Image
Awatar użytkownika
Anver Owen
Gracz
 
Posty: 39
Rejestracja: 19 Maj 2013, o 20:30

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez David Turoug » 18 Wrz 2013, o 21:06

Hunt zainteresował się, oczywiście poza jaskiniami, magazynem, w którym oprócz materiałów użytkowych najprawdopodobniej znajdowały się różnego rodzaje broni. Will delikatnie wykopał kilkudziesięciocentymetrową dziurę, stwierdzajac, iż w tym miejscu musiał nastąpić pożar ewentualnie jakiś wybuch. Osada, mogła być jednak naprawdę ciekawym obiektem i istniało prawdpodobieństwo, iż groty położone w górach były z nią powiązane. Pierwsze prace i rozmyślania archeologa przerwał dźwięk komunikatora.
- Owszem pod wierzchnią warstwą zaobserwowałem ślady spalenizny. - odparł miłym tonem mężczyzna - Jestem w rejonie gdzie były magazyny. Oprócz tradycyjnych cegieł są tu także ślady durastali, choć jej stop wydaje się niskiej jakości. A co u ciebie?
Hunt czekając na odpowiedź przeglądał się jeszcze chwilę wstępnie badanemu terenowi. Lokalna gwiazda powoli zaczęła zachodzić, co oznaczało, że wszyscy muszą powrócić do obozu. Jeszcze przed tym, Will skontaktował się z Anverem.
- Panie Owen, z tej strony kierownik. Jak wygląda sytuacja po pobieżnych oględzinach? Coś będzie potrzeba sprowadzić ze stolicy? Jakiś sprzęt, instalacje? - spytał - Poza tym jak nasza baza? Wszystko jest w porządku?
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4908
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Saine Kela » 19 Wrz 2013, o 08:21

Żałowała, że na razie nie mogła zrobić wiele, ale przynajmniej już wiedziała, czym się zajmie następnego dnia. Szukali na ślepo, choć jak na pierwszy dzień pracy, przynajmniej zaczynali mieć już jakieś punkty zaczepne. Mogło to być interesujące, choć oczywiście wszystko okaże się już w trakcie i wykopalisk i samych badań.
Saine przyglądała się znalezionemu kawałkowi, wystającemu z ziemi. Tkwił w niej dość mocno, czyli będzie trzeba kopać. Póki co mogła jedynie odrobinę obrobić ziemie wokół sprawdzając twardość podłoża, a wcześniej zakładając rekawiczki.
- Ja jestem w rejonie mieszkalnym. Niczym się nie wyróżnia, stare, tradycyjne budownictwo. - odpowiedziała, ponownie przykucając nad ziemią i przyglądając się niewielkiemu kawałkowi - Ale coś znalazłam. Nie wiem co to jest. Wystaje z ziemi, jest mocno w nią wkopane i zupełnie nie pasuje do tego co znajduje się wokół. Może być to coś interesującego.
Kusiło ją by coś z tym zrobić, ale musiała sobie darować. Rozejrzała się tylko, by zapamiętać to miejsce i nie mieć problemu z ponownym znalezieniem. Hunt też miał trochę szczęścia, gdyż ślady spalenizny mogły o czymś świadczyć, choć skoro był przy magazynach, równie dobrze mógł to być tylko zwykły pożar, a te przecież czasem wybuchają. Jednak nie widziała jak wygląda ten ślad, więc póki co nie mogła tego ocenić.
Podniosła się w kucek. Zdjęła rękawiczki, tymczasowo jej niepotrzebne do niczego. Będzie trzeba się powoli zbierać, pierwsze rozpoznawcze oględziny mieli za sobą, a tego dnia już nie zrobią wiele. Nocowanie w tych ruinach byłoby raczej malo rozsądne.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 540
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Anver Owen » 20 Wrz 2013, o 19:50

Hunt niespodziewanie wtrącił się do rozmowy. Trzeba mu przyznać, że wykazał się zaskakująco dobrym wyczuciem czasu. Być może miał w zwyczaju podsłuchiwać swych pracowników?
- Rozmawiałem właśnie z Quintem. Stwierdził, że nie mogłoby być spokojniej, ufam więc, że obóz jeszcze stoi - najemnik powiódł wzrokiem wspomaganym przez hololornetkę w kierunku bazy. - Dobrze byłoby zaopatrzyć się w jakikolwiek monitoring. Jako że po zmroku jedyna osoba na nogach zajmować się będzie ochroną obozu, mogłaby od czasu do czasu rzucić okiem na to, co dzieje się tutaj. Jedna nocna kamera z ogólnym wglądem na teren wykopalisk powinna załatwić sprawę, choć na pewno nie wzbraniałbym się przed większą ilością - zawiesił głos na moment, zwracając się w kierunku obiektu zainteresowania archeologów. - Zależnie od tego, jak bardzo ceni pan sobie tutejsze prace, mógłby zainwestować pan też w jakieś ogrodzenie. Oczywiście - o ile będzie je miał kto postawić. Nie musi to być koniecznie nic bardzo wyszukanego, chyba że natrafiliście państwo na coś cennego i ryzyko kradzieży jest wysokie. Ocenę tego postawiam panu.
Najemnik zakończył swe dywagacje, dając Huntowi możliwość przygotowania odpowiedzi. Robiło się ciemno, niedługo najpewniej zaczną się więc zbierać i skierują z powrotem w stronę bazy.
- Cóż, mam nadzieję, że badania zapowiadają się obiecująco - podjął ponownie. - W każdym momencie jestem gotowy, by odeskortować ekipę do obozu.
Image
Awatar użytkownika
Anver Owen
Gracz
 
Posty: 39
Rejestracja: 19 Maj 2013, o 20:30

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez David Turoug » 22 Wrz 2013, o 18:10

Zachodząca gwiazda nieuchronnie wskazywała jak niewiele czasu pozostało do zmroku. Oznaczało to, iż należy wrócić do obozu, by nazajutrz w pełni sił rozpocząć prace. Hunt z pomocą Owen zebrał wszystkich w jednym miejscu i po krótkim sprawdzeniu obecności, przy eskorcie Anvera wyruszyli do bazy.
- Mamy na stanie pięć kamer, więc jeżeli pan wraz z kolegami moglibyście wziąć się za ich montaż. Powiedzmy trzy kamery w rejonie wykopalisk i dwie w miejscu gdzie będziemy odpoczywać i prowadzić katalogowanie i zabezpieczanie przedmiotów. - odparł archeolog - Aha, najważniejsze, punkt obserwacyjny z monitoringiem może być zainstalowany u panów albo w przeciągu dnia mogę postawić jeszcze jeden, niewielki barak.
Nie spiesząc się grupa wracała do miejsca wypadowego. Niektórzy korzystając z urokliwej chwili, odwracali się, by swoimi aparatami sfotografować zachodzące słońce, któremu magii dodawały góry. Trzeba było przyznać, że jak na jesienną porę dzień okazał się nadzwyczaj ciepły i słoneczny.
- Saine, jutro będzie dostępne nasze repulsarowe, przenośne laboratorium. Dzięki temu, nie będziemy musieli co chwila kursować z obiektu działań do baraków. Są tam cztery miejsca, więc jest pewien komfort pracy. - rzekł przyjaźnie William - Byłoby świetnie, gdybyśmy odnaleźli jakieś datapady albo kryształy pamięci, choć nie zdziwię się jeżeli natrafimy na jakieś starsze nośniki danych. Nasi w obozie coś pitraszą. Zapewne Greg Ratua wziął się za kucharzowanie.
Will rzeczywiście trafnie ocenił sytuację. Gdy tylko weszli na "swój" teren, asystent Hunta zaprosił wszystkich do jadalni na gulasz z mięsem, z banth wraz z lokalnym pieczywem oraz herbatę z domieszka liści wroshyr. Jak na polowe warunki, kolacja była naprawdę wysokich lotów.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4908
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Saine Kela » 22 Wrz 2013, o 18:48

Trzeba się było zacząć zbierać i tak też się stało. Wszyscy uczestnicy tej małej na razie wycieczki zostali zebrani do kupy i nie zostało im nic innego jak tylko wracać do głównego obozu. Trzeba było pozostawić wykopaliska na kilka godzin, ale z pewnością wrócą tu następnego dnia. Lepiej zbędnie nie ryzykować, kiedy jest to naprawdę niepotrzebne. Ostatni raz jeszcze spojrzała na ruiny, które z każdą chwilą robiły się coraz ciemniejsze, a zachodzące słońce tworzyło ciekawy teatr światła i cieni.
- To świetnie - uśmiechnęła się zadowolona - Nie mogę się doczekać rozpoczęcia badań. Jeżeli ta osada została opuszczona w pośpiechu, to z pewnością powinno sporo zostać, a co konkretnie przekonamy się jutro.
Oczywiście jeszcze nie wiedzieli co spowodowało opustoszenie tamtego miejsca. Póki co dotarli do obozu, a Saine nawet nie zwróciła uwagi na to, jak bardzo zrobiła się głodna póki Will nie zwrócił jej uwagi na aspekt jedzenia.
- Chyba miałeś rację i rzeczywiście te badania mogą być dość ciekawe. Ale jeszcze się przekonamy. Mam też nadzieje, że obóz jest dobrze zabezpieczony, wydaje się być spokojnie, ale nigdy nic nie wiadomo.
Rzadko przyznawała komuś rację, ale zazwyczaj było to z jej strony szczera, zwłaszcza, gdy chodziło o wykopaliska.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 540
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Anver Owen » 24 Wrz 2013, o 14:25

- Sprzęt ustawimy u nas - odparł Owen, jeszcze przed powrotem. - Tak powinno być najprzejrzyściej.

***

Nieco później, bo już po zmroku, kiedy Quint zaczynał właśnie swoją zmianę, Anver siedział przy obozowym stole z Xigiem, konsumując w spokoju kolację. Banthy. Przez cały okres swego pobytu na Tatooine, najemnik spożywał ich mięso niezliczoną ilość razy, a po takim czasie nawet najwykwintniejsze potrafiły potrafiły się przejeść. Mężczyzna nie mógł jednak narzekać, kolacja, mimo że z jego punktu widzenia oklepana, była strawna. Jak na polowe warunki nawet bardzo.
Firrerreanin wtajemniczył zabrackiego towarzysza w swe plany, związane z założeniem monitoringu. Po zakończonym posiłku odebrali przeznaczone im kamery i wedle zaleceń Hunta zabrali się za ich montaż, siłą rzeczy opuszczając również teren obozu. W obu kluczowych miejscach skupili się na ogólnym skadrowaniu chronionych obszarów, niwelując istnienie martwych punktów zabezpieczenia.
Obaj mężczyźni powrócili w końcu do swego baraku, gdzie zajęli się jeszcze uruchamianiem całego sprzętu monitorującego. Anver pochylił się nad ekranem, dostosował jego ustawienia do własnych preferencji i zaczął przyglądać się otrzymywanym obrazom, nim ostatecznie udał się na spoczynek.
Image
Awatar użytkownika
Anver Owen
Gracz
 
Posty: 39
Rejestracja: 19 Maj 2013, o 20:30

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez David Turoug » 24 Wrz 2013, o 23:14

Po kolacji, zdecydowana większość personelu udała się do baraków, by odpocząć bo trudach podróży, a także po ciężkim pierwszym dniu, w którym należało postawić bazę wypadową oraz zorganizować późniejsze prace. Na szczęście obyło się bez większych wpadek czy wypadków, co było dobrą prognozą na najbliższe cztery tygodnie.
Will również stosunkowo szybko zniknął w budyneczku, który dzielił razem z Saine Kelą. Kobieta, tak jak wspominał jej kierownik, mogła przekonać się, iż wewnątrz miała do dyspozycji tylko dla siebie pokój-sypialnię oraz ubikację wraz z łazienką. Miała nawet osobne wejście, a jedynym pomieszczeniem wspólnym okazała się niewielka kuchnia na samym środku baraku, dzieląca niejako teren obojga archeologów.
Barak ochrony był równie duży, a także dobrze wyposażony. Powierzchni użytkowej nie zmniejszył nawet sprzęt do monitoringu. Decyzja o zainstalowaniu go w pomieszczeniu Owena i kompanów, na pewno była dobrym pomysłem, gdyż wszystko mieli na miejscu i nie musieli przechodzić do innego lokum.
Mniej więcej w środku nocy, zaczął padać niewielki deszcz, co jak na tą porę roku było najzwyczajniejszym w świecie zjawiskiem. Jednakże Kela mogła mieć inny powód do niepokoju, gdyż usłyszało pukanie. Początkowo mogła pomyśleć, że to krople dudniące o dach. Dopiero po chwili okazało się, że dźwięk jest bardziej natarczywy. Zapewne oberwało by się Huntowi, gdyby to on próbował "nocnej schadzki" z Saine, choć odgłosy nie dochodziły od strony kuchni. Spojrzenie w kierunku okna rozwiało wszelkie wątpliwości, na zewnątrz pojawił się jakiś niewielki cień.
- Saine to ty? Słyszałem jakieś pukanie? - spytał William nieco zaspanym głosem - Co do jasnej...
Okazało się, iż kilka młodszych Thernbee zaciekawionych pojawieniem się w tej okolicy nieznanych budynków, postanowiło rozejrzeć się po okolicy. Choć była to pierwsza noc, Anver i spółka mieli okazję do wykazania się. Co prawda zwierzęta, szczególnie niedorosłe osobniki, raczej umykały na głos blastera, jednakże w pewnych okolicznościach mogły zagrażać zdrowiu, a nawet życiu uczestników wykopalisk.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4908
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Saine Kela » 25 Wrz 2013, o 16:47

Gdy tylko zjedli obiad, przy okazji tocząc rozmowy na różne tematy, nie pozostało nic innego jak tylko udać się na spoczynek. Podróż na planetę, potem do ruin, pobieżne badania, mimo wszystko odcisnęło to swoje piętno i należało porządnie odpocząć i zebrać siły na dzień następny. Póki co zadanie nie wydawało się być trudnym, choć był to dopiero ich pierwszy dzień tutaj, choć nawet nie, gdyż przybyli ledwo przed paroma godzinami. Do wypełnienia mieli jeszcze cztery tygodnie, mniej więcej przynajmniej i Kela miała nadzieje, że będzie to owocna praca.
Do baraku skierowała swoje kroki krótko po Willu i nie oglądając się na innych niemal od razu poszła spać. Nawet nie pomyliła pokoi, a zasnęła dość szybko.
Sen zazwyczaj miała twardy, choć lata doświadczenia nauczyły ją czujności. Gdy jednak w środku nocy zaczęły się hałasy, nie od razu się obudziła, biorąc to za normalne nocne odgłosy. Dopiero po chwili się obudziła, słysząc jeszcze dodatkowo głos Willa. Z początku nie skojarzyła co się dzieje, ale przysłuchując się odgłosom, zorientowała się, iż i on musiał zostać obudzony i to czymś, co było poza barakiem.
Jedno spojrzenie w okno utwierdziło ją w przekonaniu, że mają gości w obozie. Wstała z łóżka, zakładając buty na nogi i podeszła do drzwi i je otworzyła.
- Will? Nie, to nie ja... chyba coś weszło do obozu. Widziałam jakieś cienie za oknem.
Przetarła twarz dłonią, próbując odgonić sen. Jak widać, nie mogło być tak spokojnie jakby tego chcieli. Zastanawiała się nad tym czy wziąć ze sobą broń czy jednak ją zostawić, no i czy warto w ogóle wychodzić z baraku. Grupa młodych Thernbee nie stanowiła raczej dla nich żadnego zagrożenia.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 540
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Anver Owen » 27 Wrz 2013, o 00:43

Ze snu wyrwała go przytłumiona seria przekleństw w Twi'leki, połączona z gwałtownym szarpnięciem za rękaw piżamy. Początkowa, kierowana naturalną dezorientacją bierność szybko ustąpiła miejsca wyuczonemu działaniu, będącemu od kilkudziesięciu już lat nieodłączną częścią jego życia. Anver odruchowo zerwał się z łóżka, pobieżnie zlustrował wzrokiem najbliższe otoczenie, by ostatecznie zawiesić spojrzenie na prowodyrze swojej pobudki.
Quint zdążył przetransportować się na drugi koniec pokoju, gdzie rozpoczął mocowanie z bezwładnym ciałem trzeciego z najemników, nieustannie wskazując przy tym swym niebieskim palcem na migające w sąsiedztwie Owena monitory. Firrerreanin zbliżył się do pierwszego ekranu, by doszukać się na nim jakichś palących szczegółów. Jego oczy wychwyciły kilka poruszających się cieni, penetrujących właśnie teren obozu, mimo że w nieprzesadnie uporządkowany sposób. Wszystko wskazywało na niezapowiedzianą wizytę niewielkiej grupy Thernbee.
- Zbliżają się do centrum osiedla - oznajmił pośpiesznie szef ochrony, wrzucając swój lekki pancerz na nocny strój. - Namierzcie je i trzymajcie na muszce, potrzebuję odrobiny czasu.
Cała trójka wymieniła porozumiewawcze spojrzenia, opuszczając w ciszy pokój. Towarzysze Owena wyruszyli ostrożnie w kierunku niespodziewanych gości, z nadzieją na ich oflankowanie, sam najemnik pospiesznie zbliżył się natomiast do zaparkowanego tuż pod wejściem do baraku ochrony swoopa. Wyciągnąwszy z podróżnej torby metalową walizkę, otworzył ją i począł składać do kupy zastaną zawartość.
- R4 - wyszeptał przez komunikator - rzuć okiem na monitory i pilnuj, by nic nie wyskoczyło mi nagle zza pleców.
Anver załadował karabin wyborowy, przykucnął na jedno kolano i oparł broń o siedzenie repulsorowego pojazdu. Lewe oko przymknął, drugie zanurzył w snajperskiej lunecie, wodząc przy tym wzrokiem wokół zwierzęcej gromadki. Teren ciężko było nazwać zurbanizowanym, obóz nie należał do dużych, a Thernbee za cel obrały sobie pobliski barak szefostwa wykopalisk - wszystko to automatycznie włączało je w pole rażenia najemnika. Uważnie obserwował stworzenia, obierając za cel głowę potencjalnie najniebezpieczniejszego osobnika, który zdążył zbliżyć się już do wejściowych drzwi, zaczynając drapać po nich z zafascynowaniem.
- Spróbujcie je odstraszyć, poświecić po oczach - zakomunikował swym współpracownikom. - Jeśli zrobi się gorąco, otwieramy ogień i nie bierzemy jeńców.
Szef ochrony oddychał miarowo, wyczekując ruchu zabracko-twi'lekańskiego duetu. W razie komplikacji gotów był do natychmiastowego oddania strzału.
Image
Awatar użytkownika
Anver Owen
Gracz
 
Posty: 39
Rejestracja: 19 Maj 2013, o 20:30

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez David Turoug » 27 Wrz 2013, o 12:12

- Wczoraj było tak spokojnie. Pierwsza noc i już coś się dzieje. - mruknął rozbudzony już Hunt - Chociaż z drugiej strony Thernbee nie są głupimi zwierzętami. Pewnie po prostu zainteresowały się naszym obozem, którego kilkadziesiąt godzin temu tu nie było. Pewnie Anver już wie, że mamy nieproszonych gości. Wyjdę się rozejrzeć.
William powrócił do swojej części mieszkalnej, nim jednak wysiadł, odział się w podpinkę, która zapewniała względne bezpieczeństwo oraz wyciągnął swojego DL-18. Choć pistolet swoje już przeżył, był utrzymany w świetnym stanie, a główne podzespoły były już kilkakrotnie wymieniane.
Baraki były wyposażone w tradycyjnie otwierane drzwi, więc gdy mężczyzna pociągnął za klamkę i naparł na nie, coś je przyblokowało. Po chwili spróbował drugi raz, używając przy tym o wiele więcej siły. Okazało się, że tuż za nimi musiał znajdować się jakiś zwierzak, jednak ogłuszony uderzeniem, uciekł w ciemność. W tej samej chwili, mniej więcej na środku obozu pojawiło się kilka starszych osobników, które ujrzały ludzi. Prócz Willa i nie licząc grupy Owena, na zewnątrz był jego asystent Greg Ratua z karabinem oraz dwóch pracowników od oczyszczania przedmiotów.
Przybycie dorosłych Therbee zdecydowanie dodało animuszu lokalnym okazom fauny. Jeden z nich, nie bacząc na nic, zaszarżował wprost na przyczajonego Anvera. Natomiast dwoje innych, niespodziewanie zaatakowało Twi'leka. Ochroniarz był o tyle zaskoczony, że pierwszy z ciosów nadszedł z góry, gdyż najwidoczniej zwierzak musiał ukrywać się na dachu jednego z baraków. Był to ostateczny znak, że nie ma co patyczkować się z "napastnikami". Hunt jako pierwszy posłał serię, w kierunku średniego samca, kończąc jego dziki żywot.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4908
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Almania] Wyprawa archeologiczna

Postprzez Saine Kela » 27 Wrz 2013, o 16:45

Wciąż była lekko zaspana i zdezorientowana całą tą sytuacją, ale powoli dochodziła do siebie i jej mózg zaczynał pracować na wyższych obrotach. Nikt się nie spodziewał takiej niespodzianki już pierwszego dnia, w właściwie to nocy. W takim jednak wypadku nie należało spokojnie się wylegiwać i czekać aż sytuacja się uspokoi. Zwierzęta zwierzętami, nawet jeżeli nie stanowiły zbyt wielkiego niebezpieczeństwa, mogły narobić sporych szkód, a to im było niepotrzebne. Poza tym, lepiej je odstraszyć, by już się tu nie pojawiały, niż gdyby co noc miały ich nawiedzać.
Idąc w ślad za Huntem i ona wróciła się do swojego pokoju, by ubrać przynajmniej prowizorycznie coś bardziej znośnego i przede wszystkim by wziąć ze sobą broń. Przezorny, zawsze ubezpieczony, a ze swoim blasterem prawie nigdy się nie rozstawała. Gdy była już gotowa ponownie wyszła, widząc jak Will mocuje się z drzwiami.
- Lepiej je teraz odstraszyć i mieć potem spokój.
Nie bardzo paliło jej się wychodzić z baraku, nie wiedząc ile tych zwierząt mogło nawiedzić ich obóz. Mimo wszystko wyjrzała na zewnątrz, widząc w ciemności kilku gości, zauważyła również, że ochrona już zareagowała i wzięła się do swojej pracy. Broń poszła w rucha, a i sama Saine, trzymała swój blaster w pogotowiu, jednocześnie nie oddalając się od baraku, a także trzymając się blisko Hunta, który również wziął sprawy w swoje ręce i zestrzelił jednego ze zwierząt. Może to je odstraszy. Albo wręcz przeciwnie - rozwścieczy.
Wolała nie brać udziału w tej potyczce, ale mimo wszystko, skoro już wyjrzała na zewnątrz, to wypadało przynajmniej zlustrować otoczenie i zorientować się, jak wiele tych zwierząt zawitało do nich w odwiedziny.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 540
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Następna

Wróć do Archiwum