Content

Bastion

[Bastion] Okrętowanie załogi...

Image

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Oto'reekh » 26 Cze 2009, o 21:12

Przeglądanie życiorysu czy interesowanie się przeszłością Marcusa było bez celowe, „Firma” potrafiła troszczyć się o własnych ludzi. Dla Climka przygotowano jedną z gotowych „legend”, która umożliwiała zwyczajne wstawienie nawet jego prawdziwego nazwiska a nie zmyślonego. „Legenda” trzymała się kupy, wszystkie papiery były oficjalnie wydane, przez odpowiednie osoby, które mogą potwierdzić, że widziały, bądź znają Marcusa.

*******************

Ciszę na mostku przerwało nagłe wycie komunikatora alarmowego.
- Przekaz, priorytet czerwony! – meldował radiooperator
- Obudzę Kapitana – rzucił starszy oficer.
Po chwili Seven znajdował się na mostku i spoglądał w nowe rozkazy.
„Przerwać wszelkie działania szkoleniowe, okręt w ciągu kilku godzin ma prezentować najwyższą wartość bojową. Ogłosić stan alarmowy i ustawić flotę w szyku manewrowym, oczekiwać na sygnał rozpoczęcia operacji „Imperialny Sztorm”. Zasady funkcjonowania okrętu w trybie wojennym, zminimalizować kontakty z innym jednostkami do minimum i utrzymywać ciszę radiową”
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Luk Seven » 26 Cze 2009, o 21:32

Ja pierdolę – pomyślał kapitan kiedy został przebudzony, a następnie szybko ubrał się w mundur w postaci czarnych spodni, oraz podkoszulka z nadrukowanym stopniem. Na mostku pojawił się dosłownie chwilę później ponieważ prawie cały czas biegł aż do drzwi wejściowych na mostek gdzie po przejściu przez nie stał już starszy oficer z rozkazami w ręku. Kapitan liniowy Luk Seven szybko je sobie przyswoił, a następnie wydawał rozkazy w odpowiedniej kolejności:
- Rozkazuję natychmiast przerwać jakiekolwiek działania szkoleniowe, ogłosić stan alarmowy, ustawić flotę w szyku manewrowym, przestawić flotę na tryb wojenny, nakazać powrót do hangarów wszystkim jednostkom po za statkiem, zminimalizować kontakty z innymi jednostkami, następnie ma być cisza w eterze i mamy czekać na rozpoczęcie operacji Imperialny Sztorm. – po tych słowach kapitan popatrzył jeszcze raz na cyfronotes czy niczego nie przeoczył, a następnie dodał donośnym głosem – wykonać! – po czym podszedł pod iluminator z przodu mostka i patrzył na pobliską gwiazdę która swoim ciepłem ogrzewała niedaleki Bastion.
Nr GG: 4408680
Postać główna:
Image
Postacie poboczne:
Image
Image
Awatar użytkownika
Luk Seven
New One
 
Posty: 776
Rejestracja: 10 Sty 2009, o 23:19
Miejscowość: Wakefield

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Moebius » 26 Cze 2009, o 22:51

Moebius w czasie gdy na Old Rogerze była przeprowadzana akcja szkoleniowa przebywał w pokoju na Bastionie gdzie pakował się gdyż przeczuwał, że już w krotce zostanie wezwany ponieważ jak stwierdził "Luk Seven nie umie usiedzieć w miejscu dłużej niż jest to wymagane i dodatkowo dochodziło do tego, to iż był jednym z najlepszych oficerów floty Imperialnej."I nie mylił się gdy tylko skończył się pakować i chwycił za torbę aby sprawdzi wagę i jej rozłożenie dostał komunikat o natychmiastowym stawieniu się na znanym już sobie statku.
Wybiegł wiec z pokoju trzymając torbę w ręce i udał się na lotnisko gdzie startował ostatni prom na stajcie znajdującą się na orbicie, na jego szczęście znajdował się tam także Carrack. Gdy tylko prom wylądował na stacji, Moebius biegiem kierował się w stronę statku. Po drodze wymijać musiał patrol szturmowców i kilku innych obywateli Imperium, w chwili kiedy Carrack miał startować dobiegł do niego i wskoczył do środka a zanim z hukiem zatrzasną się właz wyjściowy. Pech chciał, że widział to II oficer który nie pala z miłości do Moebiusa i na pewno będzie chciał to wykorzystać przeciwko Niemu.
W chwile po tym Moebius był już na mostku w reku trzymając torbę a za plecami maja II oficera, zdążył tylko puścić torbę na ziemie kiedy Statek poderwał się gwałtownie do lotu. Kapitan prawie nie zauważył Moebiusa kiedy ten wszedł na mostek tak samo jak większość obecnych tam osób.
- Moebius Aeternum melduje obecność na okręcie - Powiedział do Kapitana
Gdy kapitan obrócił się i chciał zdzielić Moebiusa za spóźnienie usłyszał rozkaz ustawienia się w formacji, bycia w gotowości bojowej jak i ciszy radiooperacyjnej.
Na styk
POSTAĆ GŁÓWNA
Moebius Aeternum
POSTAĆ POBOCZNA
Heana Sundown
Awatar użytkownika
Moebius
New One
 
Posty: 274
Rejestracja: 24 Sty 2009, o 16:16
Miejscowość: Kraków

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Oto'reekh » 26 Cze 2009, o 23:14

-Porucznik Chavez Ding
-sierżant Louis Loiselle
-starszy sierżant Homer Johnston
-sierżant Steve Lincoln
- sierżant Scotty McTyler
- sierżant Mike Pierce
- porucznik Peter Covington
- kapral Heana Sundown
Wyczytywał spokojnie major Smith, a każda z 8 osób potwierdziła swoją obecność.
- W porządku skoro jesteście już wszyscy przejdźmy do meritum, wszelkie szczegóły z waszym zaokrętowaniem i regulaminem okrętowy znajdziecie na swoich datapadach, znajdziecie też mapy prowadzące do waszych baraków. Według moich informacji jesteście doświadczoną grupą, nie licząc naszej pięknej pani medyk – dodał złośliwie, – więc nie będę wam tłumaczył podstawowych rzeczy, a wyjaśnię jedynie organizację waszej, nazwijmy to jednostki. Jesteście samodzielną drużyną oderwaną od normalnej struktury wojskowej na pokładzie „Old Rogera” i jedynie współpracujecie z resztą, dowództwo nazwało was specjalistami od zadań specjalnych na tyłach wroga oraz rekonesansu i właśnie to będą wasze główne zajęcia. Prawdopodobnie będziecie pierwszymi żołnierzami, jacy zejdą niestandardowymi lądownikami na powierzchnię planety i zapewnią odpowiedni wywiad lub inne działania dywersyjne. Odpowiadacie bezpośrednio przed dowódcą okrętu i mną, jeśli macie jakieś pytania, możecie zadać je teraz. – zakończył krótkie wystąpienie
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Moebius » 26 Cze 2009, o 23:27

Po chwili ciszy i patrzeniu sobie w oczy cała ósemka odmaszerowała od Majora udając się w kierunku baraków gdzie mieli spędzić czas nie poświęcony na misji.
- Chavez - zagadał Heanna - co mógł mieć Major na myśli mówiąc " nie będę wam tłumaczył podstawowych rzeczy " ? Nie zapytałam samego Majora bo coś mi się wydaje że kazałby Wam wytłumaczyć " co i jak".
POSTAĆ GŁÓWNA
Moebius Aeternum
POSTAĆ POBOCZNA
Heana Sundown
Awatar użytkownika
Moebius
New One
 
Posty: 274
Rejestracja: 24 Sty 2009, o 16:16
Miejscowość: Kraków

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Oto'reekh » 27 Cze 2009, o 11:31

Ding spojrzał na bardzo młodą i bardzo wysoką kobietę. Nie podobało mu się, że ma ona z nimi współdziałać jako zaplecze medyczne, doskonale wiedział, że ich ósemka musi się uzupełniać, a Sundown będzie musiała walczyć z nimi ramię w ramię bez względu na swój brak doświadczenia i szkolenia.
- W porządku, ale zacznijmy od początku, najpierw musze znać jakie szkolenie wojskowe przeszłaś, prócz oczywiście tego medycznego, tu ufam, że jesteś wykwalifikowana. – zagadnął Ding
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Oto'reekh » 27 Cze 2009, o 17:01

Bastion, Główne dowództwo Floty Imperium, godziny nocne…

Admirał Dakarus Ardross praktycznie cierpiał już na bezsenność. Ostatnie miesiące nie kończących się inspekcji i przeglądu oficerów wypełniały mu prawie całe dnie i noce. Ostatnie miesiące były kluczowe, co prawda kontrolował większość przygotowań już od kilku lat, ale dopiero teraz przekonał się jak wiele było do zrobienia. Nie żałował swoich decyzji, wiedział, że nawet skazywanie na śmierć oficerów „dla przykładu” odniosło skutek w całej armii. Wielu oficerów zostało zamienionych na nowych młodszych, bardziej kreatywnych, admirał stawiał również na doświadczenie i nie zapomniał o najlepszych dowódcach. Jego cel był jasny, zwiększenie dyscypliny i podniesienie wartości bojowej armii.
Tej nocy czekał tylko na jeden komunikat, który nie pozwalał mu zasnąć, maszerował w swoim gabinecie i czekał. Myślał nad tym czy Imperator miał rację ,czy to wszystko co ma się wydarzyć jest tego warte… Na początku był pewien, jednak z biegiem czasu narastały wątpliwości, doskonale zdawał sobie sprawę, że żaden plan nigdy nie jest wykonany w 100 %, mimo że jego zakładał ogromną ilość wariantów czuł niepokój. Spojrzał na chronometr i skrzywił się, nie spał już od 36 h, mimo, że jego adiutant zapewniał, że go obudzi jeśli wydarzy się coś istotnego, Dakarus ciągle odmawiał. Spojrzał za okno, gdzie spokojna noc wyglądała jak wyrwana z zupełnie innej rzeczywistości
- 3 dni do końca ultimatum – pomyślał ,spoglądając przez szybę. W tym momencie jego prywatny komunikator holograficznie zaczął wyświetlać pewien meldunek. Admirał czytał z narastającym niepokojem i ekscytacją jego treść.
-„ Operacja Jutrzenka przeprowadzona zgodnie z planem” – odczytał to jedno kluczowe zdanie umieszczone pod koniec meldunku.
- A więc zaczęło się, teraz wszystko w rękach dowódców i losu – pomyślał wzdychając głośno, zdawał sobie sprawę, że przez najbliższy okres to nie od niego będzie zależał dalszy ciąg wydarzeń.
Sięgnął po komunikator i przesłał krótką wiadomość, która miała wypełnić niemal wszystkie zakątki Imperium, a przynajmniej adresatów, rozrzuconych na tym obszarze i nie tylko. Ta wiadomość brzmiała:
„Niezwłocznie rozpocząć operację „Imperialny Sztorm”. Ku chwale Imperatora.”
Ostatnie słowa nie były jego pomysłem, chętnie zamienił by je na inne, ale to nie był odpowiedni czas na zajmowanie się polityką…

Orbita Bastionu, Gwiezdny Niszczyciel „Old Roger”, mostek…

Kapitan liniowy Luk Seven, właśnie wyglądał przez iluminator i przyglądał się swojej flotylli, mimo, że nie była tak potężna jak kilka lat temu, był rad, że była jego własną. Z rozmyślań wyrwał go głos radiooperatora.
- Wiadomość priorytet czerwony, tylko dla oczu kapitana – meldował
Seven natychmiast zwolnił podoficera ze stanowiska i upewnił się, że nikt nie ma prawa zobaczyć tego meldunku. Po pomyślnej weryfikacji ujrzał, bardzo krótki tekst, który po chwili zniknął. Ruszył w kierunku komputera nawigacyjnego, a radiooperator wrócił na swoje miejsce. W jego głowie tłoczyło się mnóstwo myśli, ale teraz skupił się na zadaniu. Przeprosił trzeciego oficera i uruchomił specjalny program, który już od miesięcy był instalowany na okrętach Imperium jako standardowa aktualizacja map astronawigacyjnych. Po wpisaniu komendy i weryfikacji, wprowadził odpowiednie koordynaty, które zostały rozpoznane, dzięki czemu program zaczął być wykonywany. Specjalnie kodowany sygnał był emitowany w kierunku reszty okrętów, gdzie zaskoczeni nawigatorzy obserwowali, jak ich monitory odmawiały współpracy. Luk sięgnął po komunikator i przełączył się na kanał słyszalny na każdym okręcie pod jego komendą.
- Tu kapitan liniowy i dowódca okrętu „Old Roger”, Luk Seven. Właśnie rozpoczęliśmy operację Imperialny Sztorm, odliczanie do automatycznej sekwencji skoku już się rozpoczęło, za 30 sekund, będziemy już w drodze. Pełne rozkazy zostaną przekazane na godzinę, przed wyjściem z hiperprzestrzenni przez odbiorniki Hypercomm. – skończył krótką przemowę i po chwili wszystkie statki ruszyły ku swojemu przeznaczeniu…
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Jack Welles » 27 Cze 2009, o 17:36

Carl w trakcie trwania całego bałaganu wywołanego wprowadzeniem stanu bojowego brał czynny udział przy nadzorowaniu kazdej z poszczególnych sekcji oraz przy wprowadzaniu instrukcji bojowych. Gdy Seven nadał swój komunikat znajdował się właśnie w sekcji mechanicznej gdzie ku wielkiemu niezadowoleniu głównego mechanika przeprowadzał inspekcję sekcji hipernapędu. Oczywiście nie mógł znaleźć czegokowlwiek co by mogło podchodzić pod uchybienie, więc pośpiesznym krokiem udał się na mostek. Po niecałych pięciu minutach wszedł do pomieszczenia i po oddaniu szybkiego salutu zwrócił się do kapitana:
- Sir! Melduję, że okręt jest w stu procentach sprawny... - zrobił krótką przerwę - ... Nieukrywam zaskoczenia faktem oddania przez nas skoku w nadprzestrzeń, ale mimo tego przeprowadziłem do końca rozkazaną przez pana inspekcję. Jej rezultaty znajdują się na pańskim terminalu, sir!
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2509
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Luk Seven » 28 Cze 2009, o 01:13

Kapitan Luk Seven właśnie postanowił przekazać pełne rozkazy dotyczące najbliższego celu swojej załodze. W tym celu wszedł on na środek mostka, a następnie wziął komunikator do ręki by uświadomić załogę jaka jest stawka tego co za chwilę nastąpi:
- Uwaga! Uwaga! Tu kapitan liniowy Luk Seven, mam dla was do przekazania ważną informację! Właśnie rozpoczęliśmy operację Imperialny Sztorm która kieruje nas do ataku na Dantooine, gdzie będziemy walczyć z flotą Nowej Republiki. Tak moi towarzysze będziemy walczyć z frakcją która wspiera naszych wrogów i ich terrorystyczne zapędy! Będziemy od dziś walczyć za poległych w zamachach terrorystycznych, będziemy dziś walczyć za bezpieczeństwo naszej rodziny, ale co najważniejsze będziemy dziś walczyć za naszą Ojczyznę! – dumne słowa kapitana Luka, grzmiały donośnie na pokładach wszystkich statków formacji – Wasi rodzice są w tym momencie dumni za to, że jesteście najdzielniejszymi osobami w całym Imperium, za to, że udajecie się by zachować ład i porządek w Imperium oraz zaprowadzić go w Nowej Republice która wspiera terrorystów. Ku chwale Imperium!
- Ku chwale Imperatora – odpowiedzieli mu wszyscy na mostku równym chórem by następnie zacząć śpiewać hymn, a Seven następnie poszedł na swój kapitański fotel i usiadł na nim w glori i chwale, czekając w zamyśleniu jak flota wyjdzie z nadprzestrzeni…
Nr GG: 4408680
Postać główna:
Image
Postacie poboczne:
Image
Image
Awatar użytkownika
Luk Seven
New One
 
Posty: 776
Rejestracja: 10 Sty 2009, o 23:19
Miejscowość: Wakefield

Re: [Bastion] Okrętowanie załogi...

Postprzez Oto'reekh » 28 Cze 2009, o 02:58

Imperialny hymn wypełnił wszystkie pomieszczenia okrętu w których przebywali ludzie. Załoga zmierzała ku wojnie, jednak nie miała wątpliwości, ze zwycięstwo jest jedyną opcją. Wierzyli w Imperatora, ale przede wszystkim w swojego dowódcę i jego słowa, które miały poprowadzić ich ku zwycięstwu.
Po skończonym śpiewaniu kapitan przywrócił porządek i przygotował okręt do wyjścia z nadprzestrzeni. Wszyscy odpowiedzialni za walkę przebywali na swoich pozycjach bojowych lub maszynach gotowych do startu. Mostek czekał z niecierpliwością rozpoczęcia działań wojennych, które miały zmienić losy całej galaktyki...


Flotylla Sevena przenosi się do: [Imperialny Sztorm] Pozycje wyjściowe...
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Poprzednia

Wróć do Bastion