Content

Bastion

[Bastion] - Imperialna baza wojskowa

Image

Re: [Bastion] - Imperialna baza wojskowa

Postprzez Imperium » 23 Mar 2012, o 01:13

Nie zwracając uwagi na pozostałych, Iskariota składał swój karabin. Po kilku chwilach szybkim pociągnięciem sprawdził mechanizm odblokowujący broń i obejrzał swoje dzieło. Oczywiście pierwszy etap poszedł mu doskonale, więc zaczął wracać po własnych "śladach", rozkładając mechanizm na części. Gdy tylko zakończył i to, rozejrzał się po sali. Właściwie wszyscy skończyli w podobnym czasie, choć dwójka czy trójka żołnierzy potrzebowała kilku chwil więcej.
- A teraz - zaczął oficer, gdy wszyscy ustawili się prosto obok swoich stolików. - zrobicie to jeszcze siedem razy.
Nikt nie odważył się wypowiedzieć chociaż jednego słowa i po chwili cała sala wypełniła się prawie jednostajnym dźwiękiem składanych, a następnie rozkładanych części. KR-3C nie miał zamiaru odstawać od grupy, więc wykonywał polecenie najszybciej jak umiał. Niedługo później salę znów opanowała cisza, a oficer przeszedł się pomiędzy stojącymi żołnierzami.
- Dobrze. Na waszych stolikach leżą także pasy materiału. Zawiążcie sobie nimi oczy i powtórzcie jeszcze pięć razy.
Iskariota spojrzał na swój stół i rzeczywiście zobaczył obok lewej ręki czarny pas materiału, szeroki na jakieś dwadzieścia centymetrów. Widocznie przełożeniu chcieli zapewnić im zupełną pewność ślepoty.
Image
Image
Awatar użytkownika
Imperium
Mistrz Gry
 
Posty: 120
Rejestracja: 16 Mar 2010, o 17:08

Re: [Bastion] - Imperialna baza wojskowa

Postprzez Iskariota » 25 Mar 2012, o 15:46

Nie dyskutował. Wiele razy składał ten rodzaj broni i był pewien, że może zrobić to nawet z zamkniętymi oczyma. Nie ociągał się z zakładaniem opaski, ale nim ją przywdział rzucił pobieżnie okiem aby zapamiętać charakterystyczne zgięcia i wypukłości. Zaraz potem gdy zapadła przed jego oczyma kurtyna chwycił tę samą część co zwykle. Sztuczka była prosta bo Iskariota zawsze ustawiał części w tej samej pozycji i odległości od siebie gdy przyszło mu rozbierać broń. Składanie polegało w zasadzie na zgodnym z kolejnością cofaniu tego procesu. W rezultacie szeregowy robił z zadania prosty rytuał, który należało jedynie kilka razy powtórzyć. KR-3C wierzył w swoje zdolności. Wiedział, że po tylu treningach mógłby składać broń nawet z zawiązanymi dłońmi, ale oczywiście już nie tak szybko i sprawnie.
Po wszystkim żołnierz nie zdjął opaski - odstawił broń tak jak leżała w pozycji startowej i przybrał pozę oczekiwania na kolejne wytyczne. W wojsku najważniejsza była dyscyplina, a on musiał stosować się do odgórnie narzuconych zasad.
To prawda, że zachowywał się jak robot, który jedynie wykonuje polecenia bez ich ówczesnego przemyślenia, ale sęk w tym, iż musiał grać kogoś innego - kogoś kim nie jest, bo tylko w ten sposób utrzyma się przy życiu w miejscu gdzie brak subordynacji oraz brak umiejętności przystosowania oznaczał jednocześnie poważne problemy.
Awatar użytkownika
Iskariota
New One
 
Posty: 12
Rejestracja: 11 Mar 2012, o 14:28

Re: [Bastion] - Imperialna baza wojskowa

Postprzez Imperium » 27 Mar 2012, o 00:11

Cały czas widząc tylko ciemność, Iskariota wsłuchiwał się w odgłosy płynące z sali. Wydało mu się, że tym razem wyprzedził część grupy w wykonywaniu zadania. Słyszał dźwięk dopasowywanych elementów przez kilka następnych minut, po czym w sali zapadła zupełna cisza. Najwyraźniej w końcu wszyscy oczekiwali w takiej samej pozycji jak KR-3C.
- Będziecie to ćwiczyć - powiedział oficer prowadzący szkolenie. - Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Macie to robić nawet jeśli granat urwie wam wszystkie palce, zrozumiano?
- Tak jest, sir! - odezwała się na raz cała sala.
- Dobrze, zdjąć opaski. - Oficer ruszył do bocznych drzwi i otworzył je. Kątem oka Iskariota zobaczył identyczne pomieszczenie, zastawione podobnymi stołami. Oficer rozkazał im przejść dalej, więc żołnierze posłusznie zmienili salę. W następnej znów zostali ustawieni przy stołach, tym razem zarzuconymi większą ilością części.
- Musicie poznać broń waszego wroga równie dobrze jak swoją - zaczął mówić oficer. - Przed wami leżą części waszego karabinu, a także BlasTecha A280, którego używają rebelianci. Macie je złożyć, zobaczymy komu się uda.
Na swoje własne pocieszenie Iskariota zobaczył, że nigdzie na stole nie leży tym razem żadna opaska.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Image
Image
Awatar użytkownika
Imperium
Mistrz Gry
 
Posty: 120
Rejestracja: 16 Mar 2010, o 17:08

Re: [Bastion] - Imperialna baza wojskowa

Postprzez Moebius » 30 Cze 2012, o 12:22

Po zakończonej rozmowie z Dingiem, Heanna wstała i rzucając luźne „do zobaczenia” wyszła z pomieszczenia gdzie odpowiadała na pytania związane z misją oraz jej odczuciami.
Gdy przemierzała drogę do koszar gdzie czekała reszta zespołu myślami przebiegała raz jeszcze przez scenariusz przeprowadzonej właśnie rozmowy, po przekroczeniu drzwi gdzie przebywała pozostała część oddziału wszystkie twarze zwróciły się ku niej. Odpowiedziała tylko uśmiechem a po chwili usiadał na jakimś wolnym krześle następnie przekazała informację tak jak oto została poproszona.

–Teraz ma iść na rozmowę Homer. – tak też się stało, gdy wytłumaczyła wszystkim gdzie się odbywa rozmowa. Po dłużej chwili powrócił on i tak jak Sundown usiadł i przekazał kolejnemu członkowi, że ma się udać na rozmowę. Steve Lincoln, następnie Scotty McTyler, kolejnym był Peter Covington.

Gdy Peter przekroczył próg pokoju pozostał tylko jeden członek Specjalnych Sił Wywiadu i Marynarki – w skrócie SSWiM – który nie odbył jeszcze rozmowy: Kapral Versus San. Bez słowa wyszedł z pomieszczenia i udał się na miejsce rozmowy tak jak każdy poprzedni, gdy wszedł do pomieszczenia DIng podobnie jak za każdym razem wskazał krzesło, na którym należało usiąść i wyjaśnił, dlaczego ta rozmowa się odbywa, następnie zadał dwa pytania, na które każdy miał odpowiedzieć: -Jakie są Twoje odczucia po ostatnim zadaniu i czy dalej chcesz robić to, co robisz? – następie oparł się wygodnie na krześle i czekał na odpowiedź kolegi.
POSTAĆ GŁÓWNA
Moebius Aeternum
POSTAĆ POBOCZNA
Heana Sundown
Awatar użytkownika
Moebius
New One
 
Posty: 274
Rejestracja: 24 Sty 2009, o 16:16
Miejscowość: Kraków

Re: [Bastion] - Imperialna baza wojskowa

Postprzez Imperium » 22 Wrz 2012, o 22:35

Mob wybacz za brak odpisu, zapomniałem o tobie... Jakoś Ci to wynagrodzę

Po rozmowach okazało się że SSWiM skurczył się zaledwie do 7 ludzi...Ding, Homer, Lincoln, McTyler, Covington, San i Sundown. Ding obawiał się, że jednostka zostanie rozwiązana, a o oni wcieleni do różnych oddziałów w imperialnej armii. Docelowo SSWiM miało się składać z dwóch drużyn po 8 ludzi, obecnie nie mieli nawet jednej... Czekanie na decyzję przełożonych trwało wieki, przynajmniej w uznaniu członków zespołu. Decyzja Wywiadu i Marynarki byłą zaskakująca.
Żołnierze biorący udział w formacji otrzymali nowy sprzęt, przynajmniej umundurowanie, pozbawione dystynkcji i oznaczeń, członkom zespołu dano wolną rękę jeśli idzie nawet o fryzury, koniec z goleniem głów na prawie zero. SSWiM zostało także skreślone z oficjalnych rejestrów wojskowych, oficjalnie nie istniało. Operatorzy, jak ich teraz nazywano, oficjalnie pracowali w biurach lub byli członkami zwykłej elitarnej piechoty. To wszystko było bardzo ekscytujące, ale jednocześnie lekko przerażające. Wytyczne były zbyt oczywiste, będą działali na tyłach wrogach bez żadnego wsparcia. Ostatnią rzeczą jakiej dowiedział się Ding było to, że dostaną do drużyny jednego człowieka, druga drużyna będzie sformowana od podstaw i prócz przebywania w jednej bazie nic za bardzo nie będzie ich łączyło, prócz profesjonalizmu.
Na zbiórce przy której Ding przedstawił im nowości, powiedział także coś jeszcze.
- Zbieramy się, jeszcze dzisiaj odlatujemy na specjalnie przygotowane ćwiczenia, które mają przygotować nas do nowego zadania. Macie pozwolenie na zabranie dowolnego sprzętu ze zbrojowni jeśli dotychczasowy wam nie odpowiada. Widzimy się za dwie godziny na lądowisku, jeśli nie ma żadnych pytań, to bierzcie się do roboty. - powiedział, rozglądając się, czy ktoś jednak nie będzie pytał o jakieś szczegóły, na które prawdopodobnie i tak nie będzie miał jednoznacznej odpowiedzi.

Jack Foreman przenosi się z:[Imperialny wywiad] Operacja Chosen One

Mijały dni, a zadanie nie nadchodziło, dowództwo nękało ich za to nieustającymi treningami w jakiejś zapomnianej przez Boga bazie o ekstremalnym stopniu utajnienia. Składały się one głównie z działań w zamkniętych pomieszczeniach i na symulowanych ulicach nowoczesnych miast. Trening zakładał działanie w małej dwu drużynowej grupie przy przytłaczającej przewadze sił przeciwnika. Nie raz symulatory przedstawiały zupełny chaos, innym razem wszystko miało odbyć się w ciszy i spokoju. Ich tajemniczym uzupełnieniem okazał się Jack Foreman, który był tym tak samo zdziwiony jak oni. Jedyne co mógł im powiedzieć, że rozkaz przyszedł z samej góry i właściwie nie mógł odmówić. Zjawiła się także Temens, która podobnie jak Jack dostała rozkaz od samego Smiley-a. To nazwisko znali tu wszyscy, legenda wywiadu zleca im zadanie to nie mogło oznaczać nic dobrego...
Szczegóły jakie dostali, o ile w ogóle można użyć tego słowa, były zatrważająco nijakie. Znali tylko cel, miejsce i lokacje w której znajdą uzbrojenie. Przerzut odbyć się ma środkami wywiadu, a oni sami będą udawać cywili. Po wstępnych informacjach czekał ich jeszcze tydzień treningu, w którym trenowali już w symulatorze, który przedstawiał odwzorowany cel.
Tydzień później obie grupy SSWiM, major Temens oraz kapitan Foreman weszli na pokład cywilnych frachtowców, które zabrały ich na Coruscant...

SSWiM oraz Jack Foreman i Jay Temens przenoszą się do:Operacja: Przerwa Obiadowa
Image
Image
Awatar użytkownika
Imperium
Mistrz Gry
 
Posty: 120
Rejestracja: 16 Mar 2010, o 17:08

Poprzednia

Wróć do Bastion