Content

Nar Shaddaa

[Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Image

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Renno Tresta » 22 Lut 2011, o 15:23

- Uderzę bezpośrednio do Cathara i wytłumaczę mu, co i jak. Domyślam się, że przez tą twardą czaszkę i warstwę futra ciężko będzie przedrzeć się jakimkolwiek sugestiom, ale nie mam zamiaru się poddawać. - odpowiedział niebieskoskórej. - Uparty ze mnie drań.
Wtem, rozległ się dźwięk, którego nikt się nie spodziewał - było to mianowicie głośne "BIP BIP" dobiegające z komunikatora Tresty. Łysol rzucił przepraszające spojrzenie w kierunku wspólniczki i sięgnął do kieszeni. Zerknął szybko na ekran urządzenia i zaklął cicho pod nosem, co ciekawe - w huttese.
- Zawiadomienie o opóźnieniu we wpłacie alimentów... Mają wyczucie, nie? - mówił najemnik. - Obiecaj, że nigdy nie wyjdziesz za mąż. W każdym razie muszę napisać do pewnej osoby wiadomości z pogróżkami. Że niby ja się spóźniam?! Durna baba...
Awanturnik szedł powoli przed siebie, jednocześnie pisząc i wysyłając dość krótką wiadomość. Gdy skończył, przyśpieszył kroku i, przepychając się przez tłum dookoła klubu, wytrwale przemieszczał się w kierunku Cathara. Masywny futrzak nie sprawiał może wrażenia wybitnie inteligentnego osobnika, ale za to na pewno był opornym rozmówcą i uważał każdego za irytującego mięczaka. Tak, świetnie się z takimi typami rozmawia.
- Chciałbym umówić się na spotkanie z dwoma Zeltronkami. Mam dla nich zlecenie. - mruknął konspiracyjnie Renno, gdy znalazł się w zasięgu wzroku bramkarza.
Image
Postać archiwalna:
Renno Tresta
Awatar użytkownika
Renno Tresta
Gracz
 
Posty: 575
Rejestracja: 3 Kwi 2010, o 14:30

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Peter Covell » 25 Lut 2011, o 15:15

Daylana odprowadziła wzrokiem Trestę aż do schodów prowadzących na niższy chodnik. Nie potrafiła go rozgryźć - z jednej strony sprawiał wrażenie twardziela, żołnierza i wojownika potrafiącego wykazać się w boju, z drugiej zaś, wiecznie spoglądającego za kieliszkiem - a najlepiej całą butelką, mocnego jedynie w gębie, awanturnika. Miała nadzieję, że "Pikinier" okaże się równie dobrym łowcą nagród, jak gladiatorem.
Przerwała rozmyślania na temat usposobienia Renno, gdy ten zbliżył się do Cathara. Żałowała, że nie może usłyszeć rozmowy, ale uznała, że z zachowania tej dwójki będzie w stanie wywnioskować jak idą negocjacje i próba umówienia się z bliźniaczkami. Jeśli wszystko pójdzie dobrze - dzisiaj, najdalej jutro, te dwie czerwonoskóre cizie wylecą w powietrze...

Cathar obdarzył mężczyznę rozleniwionym spojrzeniem, przywodzącym na myśl domowego, zaspanego kociaka. O tym, jak bardzo mylące były pozory, przekonało się już wielu gości "Błyskotki" - każdy próbujący wszcząć awanturę na terenie lokalu kończył z kośćmi poprzewracanymi przez bramkarza.
+Zeltronkami? - ochroniarz wyprostował się i spojrzał z góry na łysinę łowcy nagród. - Być może znam takie dwie osoby, ale nie należą one do zbyt towarzyskich. Przekaż mi najważniejsze informacje o zleceniu, a także ile jesteś gotów zapłacić za jego wykonanie, a ja się z nimi skontaktuję. Nim wypijesz drinka, dam ci znać czy chcą się z tobą spotkać i gdzie. Aha - dodał z błyskiem w oku - wiesz, że ostatnio podnieśli taryfę za minutę połączenia? Taki telefon dzisiaj kosztuje równą stówę. Uwierzysz?
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Renno Tresta » 25 Lut 2011, o 16:56

- Uwierzę. Czego to nie wymyślą te chciwe korporacje... - rzekł najemnik, przewracając oczami i rozkładając ręce w geście bezradności. - Człowiek musi się wykosztować.
Pogaduszka została na moment przerwana, bowiem rosły Cathar musiał odbyć krótką, acz treściwą konwersację z jednym z kłótliwych gości. Na Nar Shaddaa nigdy nie brakowało takich typków, więc bramkarz pewnie nie narzekał na brak zajęcia. Łysol o tym coś wiedział, ponieważ zdarzyło mu się pracować jako wykidajło w popularnej, szczególnie wśród różnych mętów, kantynie. Nieważne, ilu nabuzowanym i naćpanym klientom obiło się twarz, zawsze pojawiali się następni. Uciążliwe.
Sierściuch szybko uporał się z problemem i powrócił na swoje stanowisko. Renno doszedł do wniosku, że Catharzy nie byli tacy wcale najgorsi, a na pewno porządniejsi od Wookiech: potrafili przecież porozumiewać się sensownie, nie reagowali na wszystko obnażeniem pokaźnych pazurów i na pewno częściej czyścili futro.
- Ta dzisiejsza młodzież... - porozumiewawczo mruknął Piknier. - Detale, detale... Cel nazywa się - kluczowy moment. Trzeba szybko wymyślić wiarygodne, najlepiej twi'lekańskie (żeby trzymać się już tej fałszywej historyjki) imię i nazwisko. Musi zawierać dużą liczbę apostrofów i podwójnych liter. - Koll'da Verrenn. Niebieskoskóra Twi'lekanka, handlowała różnego rodzaju bronią, a potem postanowiła mnie wychujać, wredna suka. Cena do negocjacji i zaznaczam, że będę hojny, byle tylko ten babsztyl zdychał powoli. Aha, Verrenn taszczy ze sobą trochę śmiercionośnego żelastwa i potrafi nieźle nim machać.
Podanie całkiem sporej liczby szczegółów i motywu powinno odsunąć na bok wszelkie podejrzenia czy wątpliwości, jeśli Cathar takie miał.
Image
Postać archiwalna:
Renno Tresta
Awatar użytkownika
Renno Tresta
Gracz
 
Posty: 575
Rejestracja: 3 Kwi 2010, o 14:30

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Peter Covell » 26 Lut 2011, o 16:47

-Powinieneś ją sobie schwytać i wziąć jak wasi mężczyźni mają w zwyczaju - powiedział Cathar najwyraźniej łyknąwszy historyjkę Tresty. - Jak ci się nie podoba, zawsze mógłbyś ją sprzedać jakiemuś Huttowi. Idź na drinka, a ja wykonam dla ciebie telefon.

Daylana uważnie przypatrywała się twarzy Cathara, podświadomie oczekując sytuacji, w której ten wielki, futrzasty "kot" schwyci Trestę i złamie mu kręgosłup jak zapałkę. Renno nie należał do osób charakteryzujących się dyplomatycznymi zdolnościami, więc wszystko było możliwe. Na szczęście jednak, obawy Twi'lekanki okazały się niesłuszne, bowiem już po krótkiej rozmowie łowca nagród sięgnął do kieszeni po kredyty, które momentalnie zniknęły w wielkiej łapie ich nowego właściciela. Tresta coś jeszcze mówił do bramkarza, po czym ten nakazał mu wejść do lokalu, gdzie sam też powędrował.

Cathar przepuścił Renno w drzwiach i ruchem głowy wskazał mu ladę, za którą znudzony barman przecierał szklankę - czyli robił to, czego od barmana klienci podświadomie oczekują. Zadziwiające jak uniwersalne były stereotypy. Nim Tresta zdążył zbliżyć się do baru, bramkarz zdążył zniknąć w pomieszczeniu przeznaczonym jedynie dla obsługi - rozmowa, jaką miał zamiar przeprowadzić nie powinna toczyć się w obecności klientów - zwłaszcza, że lokal raczej świecił pustkami.
-Postawisz mi drinka, słodziutki - Renno zdawał się mieć niebywałe szczęście. Słodki głos dochodzący zza jego pleców musiał należeć do jedynej kobiety goszczącej obecnie w "Błyskotce". - Lubię takich wielkich facetów jak ty, wiesz?
Cóż, "szczęście" było chyba zbyt wielkim słowem, bowiem, gdy łowca nagród się obrócił, jego oczom ukazała się wychudła kobieta o policzkach równie obwisłych, co jej biust. Choć nie dopiero dobiegała czterdziestki, przypominała raczej sześćdziesięciolatkę, co zapewne było wynikiem przyjmowania narkotyków w ilościach niewskazanych nawet przez największych ćpunów. Co ciekawe, nic w jej wyglądzie nie wskazywało na to, by obecnie była pod ich wpływem. Może jakiś nałóg przeszłości?
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Renno Tresta » 26 Lut 2011, o 18:53

- A ja nie lubię takich obleśnych bab jak ty. - odpowiedział równie słodkim głosem najemnik. - To samo dla niej, dobry człowieku.
Tresta, pochylony nad kieliszkiem, śledził wzrokiem krzątającego się chwilę barmana, ale obwisłej kobiety spojrzeniem nie zaszczycił. Prawdopodobnie dlatego, że była brzydka jak nieszczęście i dłuższe niż kilka sekund patrzenie na nią mógłby spowodować (między innymi) gwałtowne wyrzucenie z siebie treści żołądkowej.
Gdy pełna szklaneczka wylądowała z cichym brzękiem naprzeciw eks-narkomanki i kobieta poczęstowała się trunkiem, Pikinier obdarzył ją w końcu krótkim spojrzeniem... i pożałował. Słusznie postanowił powrócić do oglądania butelek ustawionych na podświetlanych półeczkach, czytania reklam papierosów, obserwowania paznokci i, ogółem, robienia czegokolwiek innego niż kontemplacji różnorakich obwisłości.
- Nie, nie mam zamiaru wyczyniać z tobą czegokolwiek, co nawet zahaczałoby o definicję pojęcia "stosunek seksualny". Zaręczam. - mruknął Renno. - Ale skoro nie mam nic lepszego do roboty, mogę posłuchać historii twojego pełnego dragów oraz innych używek życia. Jeśli będzie ciekawa, może sypnę groszem na coś ekstra.
Image
Postać archiwalna:
Renno Tresta
Awatar użytkownika
Renno Tresta
Gracz
 
Posty: 575
Rejestracja: 3 Kwi 2010, o 14:30

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Peter Covell » 27 Lut 2011, o 14:31

-Rozumiem. Gej - odpowiedziała kobieta niezrażona słowami Tresty. - Nie martw się, ja jestem tolerancyjna, bo i sama lubiłam swego czasu pobaraszkować z innymi cipkami! - jej ciepły śmiech zupełnie nie pasował do brzydkiej twarzy i sylwetki - Oj, brało się, brało różne substancje "wspomagające", jak wtedy to nazywaliśmy, a potem bzykało z wszystkim, co mogło cię zadowolić... Z dwoma facetami na raz też się robiło, a co! Swoją drogą, mógłbyś mnie zaprosić do zabawy z twoim partnerem, a na pewno wiele byście się mogli ode mnie nauczyć! Co ty na to?
Tresta nie zdążył odpowiedzieć na propozycję kobiety, bowiem w tym momencie za jego plecami pojawił się Cathar. Bramkarz położył swoją wielką łapę na ramieniu łysola, a następnie przysiadł obok i poprosił kolegę za barem o szklankę wody. Nie pił w pracy.
-Jest pewien problem - odezwał się nie zwracając uwagi na dwuznaczne, pytające spojrzenia kobiety siedzącej obok Tresty. - Siostry Trenston znajdują się obecnie na Muunilinst, gdzie starają się upolować jakiegoś republikańskiego majora, który postanowił zmienić stronę. Możesz albo poczekać, albo spróbować wynająć kogoś innego do tej roboty. Jestem w stanie wykonać dla ciebie jeszcze jeden telefon, żeby skontaktować cię z innym łowcą nagród. Niezły jest, trzeba przyznać... Uwierzysz, że ten gand, o którym mówię, pokonał podobno "Pikiniera" na arenie u Zorda?
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Renno Tresta » 27 Lut 2011, o 15:44

- Pikinier walczył z gandem? Ciekawe, musiałem przegapić ten pojedynek. - odpowiedział niewzruszony Tresta. - A oglądałem niemalże wszystkie. Na dodatek z całkiem niezłych miejsc. Serio.
Renno postanowił wlać sobie do gardzieli solidną dawkę alkoholu i tak też uczynił. Jak to miał w zwyczaju, po spożyciu rąbnął szklaneczką o blat i poprosił barmana o więcej. Stare, dobre Nar Shaddaa... Kiepsko człowiek radzi tu sobie na trzeźwo.
- Muunilist... wojskowy... pewnie im zejdzie. Trudno, poczekam. Jak Zeltronki, to Zeltronki, co? Daj znać, kiedy się pojawią. Tu masz numer komunikatora. - rzekł łysol do futrzaka i udostępnił mu potrzebne dane.
Awanturnik otrzymał kolejnego drinka, lecz, co było dość dziwne, nie wypił go od razu. Zamiast tego, pokręcił kieliszkiem i podsunął go eks-narkomance. Zastanawiał się przez moment, co jej odpowiedzieć i czy się kłócić, ale doszedł do wniosku, że byłby to próżny trud. Jej mózg musiał już być mocno wyżarty przez różne, kolorowe specyfiki.
- Zrób światu przysługę i zapij się na śmierć. - mruknął obojętnym tonem do obwisłej kobiety i podniósł się z krzesełka. - Do następnego.
Teraz Pikinier postanowił opuścić wypełnioną dziwakami "Błyskotkę" i wrócić ze sprawozdaniem do niebieskoskórej. Zdobyte informacje nie były niestety zbytnio budujące, a wykonanie zlecenia właśnie stanęło pod znakiem zapytania. Tresta, drepcząc z powrotem do towarzyszki, wyjął komunikator i zajął się wystukiwaniem kolejnej krótkiej wiadomości, prawdopodobnie znów wypełnionej obelgami skierowanymi do byłej partnerki życiowej i prawniczej braci.
Image
Postać archiwalna:
Renno Tresta
Awatar użytkownika
Renno Tresta
Gracz
 
Posty: 575
Rejestracja: 3 Kwi 2010, o 14:30

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Peter Covell » 27 Lut 2011, o 16:07

Renno nie zdążył nawet dojść do schodów prowadzących na chodnik, na którym stała Daylana, gdy z "Błyskotki" wyskoczyła przeżuta przez narkotyki kobieta. Krzyknęła za nim, by zwrócić jego uwagę, a gdy ten się odwrócił podciągnęła do góry bluzkę ukazując mu swoje nieciekawe piersi w całej okazałości.
-Może to zachęci cię do zainteresowania kobietami, brutalu! Czyż nie śliczne?
Rzuciła mu uśmiech, w jej mniemaniu, wyjątkowo uroczy i zalotny, a następnie zniknęła z powrotem w lokalu, gdzie miała zamiar wychylić jeszcze kilka głębszych. Naprawdę przypadł jej do gustu ten twardziel i wyjątkowo żałowała tego, że był gejem. Ach, ile ciekawych pozycji mogłaby sobie przypomnieć w jego objęciach...
-Ciekawych masz znajomych - rzuciła niby od niechcenia Daylana, gdy Renno przed nią stanął. - To jak, gdzie i kiedy mamy randkę z uroczymi Zeltronkami?
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Renno Tresta » 27 Lut 2011, o 19:31

- Musimy wybrać się na Muunilinst, żeby im dokopać. - podzielił się świeżo zdobytymi informacjami Tresta. - Polują tam na majora Republiki, który sprzedał się Imperium. Albo na odwrót, już zapomniałem.
Muunilist. Bastion. Zamach. Imperium. Do łysola właśnie dotarło, że pakuje się z powrotem do paszczy wielkiego, wojskowego lwa w eleganckiej, białej zbroi. Ostatni kontakt z tą złowieszczą organizacją zakończył się całkiem pokaźną liczbą fachowych tortur, mąk i kaźni. Nic przyjemnego.
Z drugiej strony, bez ryzyka nie ma zabawy! Nie można też zapomnieć o tym, że podróże kształcą, a te odbywane z pięknymi kobietami - niekoniecznie, ale na pewno są przyjemniejsze.
- Więc... Lecimy tam, nie? Na pewno będzie zabawnie. - mówił najemnik. - Aha, nie przejmuj się moimi nowymi znajomymi. Przyciągam do siebie takich ludzi.
Image
Postać archiwalna:
Renno Tresta
Awatar użytkownika
Renno Tresta
Gracz
 
Posty: 575
Rejestracja: 3 Kwi 2010, o 14:30

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Peter Covell » 1 Mar 2011, o 02:25

-Muunilinst - Daylana wymówiła nazwę planety tak, jakby chciała uważnie zastanowić się nad każdą tworzącą je sylabą. - Sam środek Imperium Galaktycznego... Cóż, jeśli rzeczywiście to ty wysadziłeś bombę na Bastionie, nie chciałabym być w twojej skórze, kiedy cię dorwą. Tak się składa, że wiem, o które zlecenie może chodzić... - Twi'lekanka zamilkła wpatrując się w przestrzeń przed sobą. - Jeśli dobrze pójdzie, upieczemy dwie pieczenie przy jednym ogniu. Chodź, nie ma na co czekać...


Akcja przenosi się do: [Muunilinst] Czerwonoskóre bliźniaczki/Zdradziecki major
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Nikh » 1 Cze 2011, o 21:08

Dax wszedł do "Błyskotki" wyglądał jak ostatni dziad. Nieogolony, w podartym ubraniu. Jednak jego oczy uważnie śledziły otoczenie. Podszedł do barmana i powiedział:
-szukam Mr. Johna. Mam dla niego informacje. Pilne informacje... -Powiedział ostro. Nie miał czasu. Powinien wrócić na Coruscant i odpocząć. I zrobić coś ze sobą.

Po chwili miał już widzenie z Mr. Johnem. Przekazał mu wszelkie informacje zdobyte na Tatooine i ostatnie słowa Gepa. Po krótkiej rozmowie wyszedł z kantyny wsiadł na prom i odleciał na Coruscant.
Image

"Ludzie mówią że jestem złym człowiekiem, ale to nieprawda. Ja mam serce małego chłopca... W słoiku na biurku..."
Awatar użytkownika
Nikh
Gracz
 
Posty: 607
Rejestracja: 8 Gru 2009, o 22:42

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Damek Vekkis » 11 Kwi 2012, o 22:43

Po całym dniu pracy przy załadunku ojcowskiego statku towarami pochodzenia różnorakiego, o których głośno mówić niekonieczne, a wręcz niewskazane było wśród bandy szumowin kroczących ulicami Nar Shaddaa, Damek, wolnym krokiem wszedł w pomieszczenia kantyny, w której kiedyś dane było mu ocierać kufle przed podaniem Dresselliańskiego.
Błyskotka, jak zwykle, raczyła nowoprzybyłych wzrokiem zapitych mątw, którzy albo właśnie zostali orżnięci w Paazaka, albo dopiero czekali na swoją kolej. Mimo, że Zabrak miał przy sobie swoją talię i żyłka hazardzisty pulsowała mocniej na myśl o możliwości wzbogacenia się, to ostatnimi czasy nie czerpał przyjemności z tego typu rozrywek. Nie dziwi to, skoro w ciągu jednego wieczora zdołał przegrać blisko trzy tysiące kredytów. Tak to przecież bywa, że raz karta idzie, raz iść musi, a raz, to choćby i Nerf się zesrał na różowo, nie pójdzie.
Młody Vekkis skinął lekko głową na widok znajomej kelnerki i skierował się do lady. Rzucił około dziesięciu kredytów przed siebie.
- Kufel Alderaańskiego. Ciepłe.
Zaraz po tym odwrócił się by, wolno i dokładnie, ocenić wzrokiem towarzystwo. Kiedy piwo wylądowało obok niego pociągnął solidny łyk, oparł się plecami o ladę i wyczekiwał. Nie było przecież trudno przewidzieć, że za moment któryś z obecnych da drugiemu w mordę, trzeci wyląduje na ścianie, a siódmy bądź dziesiąty skorzysta z okazji i wybiegnie z kantyny bogatszy o kilkaset kredytów.
POSTAĆ GŁÓWNA
Image
Awatar użytkownika
Damek Vekkis
New One
 
Posty: 46
Rejestracja: 7 Kwi 2012, o 09:51
Miejscowość: Kraków

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Mistrz Gry » 11 Kwi 2012, o 23:43

Stary barman, który dzisiaj miał zmianę, wpatrywał się to w przybyłego Zabraka, to w pełne nerwowej atmosfery wnętrze błyskotki. Nie czekając aż po raz kolejny lokal zostanie zdemolowany wezwał dwóch ochroniarzy, którymi okazali się być średniego wzrostu rodianie, z blasterami u bioder. Towarzystwo na chwilę się uspokoiło, jednak był to stan przejściowy.
- Damek Vekkis... - mruknął pracownik "Błyskotki" - Czy ty czasem tutaj nie pracowałeś? Trochę smrodu na Nar Shaddaa upłynęło od tego czasu. Nie ukrywam, że tu i ówdzie słyszy się o interesach twojego ojczulka. Jeden z Huttów uważa nawet, że ty i twój rodziciel naraziliście go na straty.
Barman mówił szeptem, choć było wielce prawdopodobne, że ktoś z bardziej trzeźwych klientów bądź wynajętych łowców słucha tą rozmowę. W miejscu takim jak Księżyc Przemytników, trudno było utrzymać coś w tajemnicy, szczególnie jeżeli w interesy byli zamieszani Huttowie.
- Nie zdziwiłbym się, gdyby za wasze głowy zostały wystawione nagrody... - dodał starzec, pukając sugestywnie knykciem w kontuar - Może mógłbym coś jeszcze na ten temat powiedzieć, ale nie wiem czy sobie przypomnę...


GM: David Turoug
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6630
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Damek Vekkis » 12 Kwi 2012, o 00:23

- A ja nie wiem, czy warto słuchać.
Zabrak zanurzył usta w pianie ulubionego piwa, które swoim smakiem przewyższało każde inne, a przede wszystkim nie cuchnęło jakby je ktoś wcześniej doprawił moczem Tauntauna. - Zna mnie pan, Girrick, a i ja pamiętam fach. Jeśli powie Pan coś interesującego, to domawiając piwo zapłacę potrójnie. Pytanie tylko, jak wiele i o czym pan słyszał?

Ochroniarze uspokoili nerwowych klientów, którzy na widok blasterów opróżnili kufle w tradycyjny sposób. Kilku mężczyzn weszło do sali przez skrzeczące drzwi. Wysoki Kalamarianin, ubrany w granatowy kaftan pilota, podszedł do stolika w kącie przy którym siedziała, dobrze znana Damek'owi, zielonowłosa Omwatianka o niebieskiej skórze.

Kobieta była dość popularna w przestępczym świecie, nie tylko ze względu na swoją nietypową urodę, ale również informatyczne zdolności. Prawdopodobnie była jedną z niewielu osób, które byłyby w stanie obejść zabezpieczenia zastosowane w systemach Kuat Drive Yards. Pozostali trzej towarzysze Kalamarianina stali spokojnie rozmawiając szeptem na uboczu.

- Za tych tutaj - Damek lekko uniósł palec w stronę gości - mogę zapłacić z góry. Widziałeś ich kiedyś?

Położył na ladzie trzydzieści kredytów czekając na reakcję barmana.
POSTAĆ GŁÓWNA
Image
Awatar użytkownika
Damek Vekkis
New One
 
Posty: 46
Rejestracja: 7 Kwi 2012, o 09:51
Miejscowość: Kraków

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Mistrz Gry » 12 Kwi 2012, o 00:44

Nim ktokolwiek zdążył spostrzec, a Damek zareagować barman błyskawicznie sprzątnął kredyty do swojej kieszeni. Garrick zaprezentował refleks godny Rycerza Jedi, jednak szkoda że czynił to tylko w momencie przyjmowania pieniędzy. Wszyscy doskonale wiedzieli, że pracownicy "Błyskotki" zarabiają o wiele więcej dzięki napiwkom, niż stałym wypłatom. Co więcej datki nie były wcale nadawane za profesjonalnie przygotowanego drinka czy miłą obsługę, a za przekazywanie interesujących informacji.
Barman zerknął w kierunku wskazanym przez Zabraka, po czym jakby nigdy nic wrócił do pracy, obsługując niewysokiego i pijanego w sztok rodianina. Dopiero po chwili powrócił do Vekkisa by szepnąć mu parę słów.
- Kalmarianina Nehdera zapewne znasz... Raczej średniej klasy łowca nagród, choć posiada mir wśród klienteli ze względu na posiadany budżet. Omwatianke Kirir też kojarzysz. Jest zdecydowanie bardziej groźna, lepiej nie wchodzić jej w drogę, szczególnie jeśli wykonuje zlecenia od Huttów. - mruknął Garrick wycierając brudną szmatą szklankę - Tych trzech to obstawa kalmarianina. Dwóch ludzi i jeden Weequay. Josh i Gosh to bracia, raczej tępe osiłki. Cud że jeszcze nie zginęli i potrafią w jednym czasie oddychać i mówić. Co innego Vard, dorównuje umiejętnością Omwatiance, choć zdaje się być bardziej bezwzględny, do tego miłośnik drinka "Czerwony Karzeł". Hmm, wydaje mi się, że wzbudziłeś ich zainteresowanie. Chyba cierpliwość Hutta Lordwy względem ciebie i twego ojczulka się skończyła. Masz piwo na koszt firmy, być może twoje ostatnie.
Barman postawił przed Zabrakiem kufel ze złocistą cieczą, notabene w tym samym naczyniu które przed chwilą wycierał. Damek miał jeszcze czas na szybkie opuszczenie lokalu, potem mogło być za późno. Grupa skupiona wokół Kalmarianina zaczęła rozstawiać się w "Błyskotce", o dziwo dwóch rodiańskich ochroniarzy gdzieś zniknęło. Najprostszą drogą wydawało się tylne wyjście, gdzie zmierzało dwóch braci Josh i Gosh, których łatwo można było wymanewrować. Nie mniej sam fakt zajścia za skórę Huttowi nie napawał optymizmem na dalszą przemytniczą karierę Vekkisa.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6630
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Damek Vekkis » 12 Kwi 2012, o 01:38

Młody Vekkis pochwycił kufel w rękę i prędkim krokiem ruszył w stronę tępych braci. Poklepał jednego z nich po ramieniu, a gdy ten się odwrócił wręczył mu piwo.

- Dla Nehdera, na koszt firmy. Zanieście mu je szybko, nim piana opadnie, do stolika.

Po tych słowach zniknął za drzwiami prowadzącymi na zaplecze. Nie myślał nawet o tym, by w pojedynkę uwijać się z łowcami nagród, zwłaszcza w ilości czterech bądź pięciu, nie miał czasu na kłopoty, tym bardziej związane z Huttami, ale już w szczególności nie widział siebie jako czerwonej papki na brudnej podłodze Błyskotki.

Minął regały na zapleczu, po czym skręcił w lewo, w kierunku w którym znajdowały się schody prowadzące na tyły budynku.

Trochę się pozmieniało, cholera...

Zagracone schody utrudniały szybką ucieczkę, jednak Zabrak nie zwracał uwagi na spadające w dół pakunki, liczyło się dla niego tylko to, aby znaleźć się na ulicach Nar Shadda, zginąć w tłumie i udać się do hangaru ojca. W jego głowie kreowała się jedna wizja. Ucieczka. Jak najdalej i jak najprędzej.
POSTAĆ GŁÓWNA
Image
Awatar użytkownika
Damek Vekkis
New One
 
Posty: 46
Rejestracja: 7 Kwi 2012, o 09:51
Miejscowość: Kraków

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Mistrz Gry » 12 Kwi 2012, o 09:13

Damek powoli poruszał się do przodu. Na razie wszystko miał pod kontrolą, nikt nie pojawił się za nim. Zabrak nie musiał obawiać się dwóch osiłków, jednak spotkanie z Omwatianką lub Weequayem mogło się źle dla niego skończyć. Do tego dochodził Kalmarianin dowodzący grupą.
Gdy w końcu Vekkisowi udało się przedrzeć przez stos rupieci zawalających schody, dotarł do wyjścia na dach. Przez parę sekund jego puls ponownie wzrósł, gdyż spodziewał się że może zastać tam swoich gnębicieli. Nic takiego jednak nie miało miejsca. Nie obijając się ruszył durastalowymi schodami w dół, by jak najszybciej znaleźć się w hangarze ojca. Nar Shaddaa w najbliższym czasie na pewno nie będzie zbyt przyjazną planetą dla Vekkisów. Huttowie nie spoczną póki ich szkoda nie zostanie zadośćuczyniona.

Damek Vekkis przenosi się do: [Nar Shaddaa] Ucieczka z potrzasku
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6630
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Zung'inn » 23 Maj 2012, o 22:05

Nad planetą Nar Shaddaa pojawił się krażownik typu Firespray-31-class patrol and attack craft. Za jego sterami siedział były żołnierz, obecnie Łowca Nagród Zung'inn. Pilot zastanawiał się jak rozegrać zlecenie, które właśnie miał zamiar przyjąć. Mr. John był jego kontaktem i osobą, która ma powiedzieć mu informację na temat zabójstwa więźnia. Statek powoli zbliżył się do jednego z lądowisk planety. Połączyła się z nim stacja lotów, po krótkiej wymianie zdań Zabrak dostał pozwolenie na lądowanie. Huntsman zaczął obracać się na ,,plecy", a silniki powoli gasły. W końcu statek stanął na ziemi, a Zung wysiadł z maszyny.
Zabrak zauważył, że powierzchnia planety przypominała Coruscant. Zung'inn słyszał plotki, że księżyc nazywany jest Małym Coruscant. Długo się nie zastanawiając Zabrak ruszył w głąb miasta. Podziwiał budowle i widział, że nie wszyscy mieszkańcy są przyjemni. Wtedy przypomniał sobie, że planeta nazywana jest także Księżycem Przemytników. Po krótkim spacerze zauważył w miarę normalnie wyglądającego mieszkańca. Zapytał o klub ,,Błyskotka" i został pokierowany w jego kierunku. W końcu stanął przed drzwiami miejsca jego informacji.
Zung otworzył drzwi i wkroczył do klubu. Zabrak nie miał czasu rozglądać się ani też ochoty wymiany ciosów z kilkoma szukającymi guza przemytnikami. Od razu ruszył w stronę lady. Barman był młodym człowiekiem, wycierał właśnie szklankę, gdy słowa Zabraka przerwały jego pracę:
- Drinka proszę. - za słowami na ladę poleciały kredyty - Gdzie mogę znaleźć Mr. John'a ?
Pytanie zawisło przez chwilę w dusznej sali klubu, zanim barman odpowiedział na ladzie pojawił się drink, a Zung od razu za niego złapał i zaczął pić.
Image
GG: 31272337
Awatar użytkownika
Zung'inn
Gracz
 
Posty: 72
Rejestracja: 2 Kwi 2012, o 22:13
Miejscowość: Kraków

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Mistrz Gry » 25 Maj 2012, o 00:58

Gdy Zabrak popijał swojego drinka, poczuł palenie w gardle. Speluny na Nar Shaddaa miały inne standardy, niż w reszcie galaktyki, nie wyłączając nawet stacji Hutta Zordo, która krążyła gdzieś nad księżycem. Kiedy Zung'inn zdołał opanować swój organizm po "rozgrzewającej" mocy pierwszych łyków napoju, barman wykonał jakiś dziwny ruch oczami, w stronę kogoś lub czegoś, co znajdowało się za plecami łowcy.
Po chwili w kantynie rozległy się ciężkie kroki i do baru, tuż obok Zabraka, przysiadł się olbrzymi mężczyzna. Jego fizjonomia nie odbiegała raczej od typowego obrazu zabijaki, jaki posiadał w swojej bazie danych każdy mieszkaniec tej galaktyki. Jedyną cechą wyróżniającą go z tłumów takich samych wykidajłów, była niewątpliwie twarz, która w połowie właściwie nie istniała. Człowiek więc łypał na łowcę swoim jedynym okiem, uważnie taksując jego sylwetkę.
- A możesz zaczniesz od tego, dlaczego Mr. John miałby zostać przez ciebie znaleziony, laluniu? - spytał ochrypłym głosem.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6630
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] "Błyskotka"

Postprzez Zung'inn » 27 Maj 2012, o 13:43

Zung'inn powoli popijał palącego drinka. Dawno nie pił czegoś takiego, w wojsku pili mocniejsze trunki, ale od odejścia ze służby miał mało szans, by wypić coś takiego. Delektował się więc smakiem drinka, czekając na odpowiedź barmana. Jednak nim tamten zdążył coś powiedzieć nie mały człowiek usiadł obok Zabraka i zaczął intereoswać się jego sprawami. Zung głosem dobitnym i mówiącym to samo co słowa odpowiedział:
- Moje sprawy nie są twoim interesem.
Po tych słowach ponownie pociągnął łyk drinka i czekał na to co powie jeden z jego rozmówców. Jego zmysły zaczęły się wytężać i był gotowy na każda ewentualność.
Image
GG: 31272337
Awatar użytkownika
Zung'inn
Gracz
 
Posty: 72
Rejestracja: 2 Kwi 2012, o 22:13
Miejscowość: Kraków

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nar Shaddaa

cron