Content

Nar Shaddaa

[Nar Shaddaa] Biuro Terry'ego "Blade'a" Sta'akena

Image

[Nar Shaddaa] Biuro Terry'ego "Blade'a" Sta'akena

Postprzez Peter Covell » 13 Wrz 2009, o 11:47

Akcja przenosi się z: [Korelia] Rodzinne porachunki

Niewielki frachtowiec wylądował w dokach Nar Shaddaa, ale gdy tylko trójka pasażerów opuściła jego pokład, zaś jeden z nich uregulował należność za lot, pilot podniósł swoją maszynę i udał się w drogę. Samanta Sta'aken została "rozpakowana" z dywanu, w który była zawinięta, ale ochotę do sprawiania kłopotów odebrał jej widok Księżyca Przemytników, ale przede wszystkim dwóch Łowców Nagród, którzy kilka godzin wcześniej zabili jej kochanka i porwali ją z jego domu.
X'sar i Avien wepchnęli kobietę do automatycznej taksówki i kazali się zawieźć do klubu "Krwawe Ostrze" będącego własnością Terry'ego Sta'akena, męża Samanty. Lokal okazał się elegancko urządzony i zapewniał rozrywki na najwyższym poziomie, przeznaczone jedynie dla elit - polityków i bogatych biznesmenów pragnących oderwać się na chwilę od szarości codziennego życia, gangsterów którzy zaszli bardzo wysoko w strukturach organizacji przestępczych czy hazardzistów gotowych grać jedynie o największe stawki.
Już na początku Aviena i jego towarzysza spotkały przeciwności - ochroniarz nie chciał przyjąć do wiadomości, że ta dwójka koniecznie musi zobaczyć się z panem Sta'akenem - nie ma wejściówek do klubu, nie ma wstępu. Dopiero kiedy dokładniej przyjrzał się towarzyszącej im kobiecie zrozumiał co jest powodem takiego uporu ze strony Łowców Nagród i poprowadził ich tylnym wejściem prosto do biura "Blade'a", na widok którego Samanta odruchowo skuliła się w sobie. Terry jedynie uśmiechnął się szeroko i gestem ręki nakazał zabrać ją do sąsiedniego pomieszczenia. Kiedy został sam z dwójką Łowców Nagród, zagadał.
-Widzę, że postarali się panowie o jeden z moich problemów... Czy drugi również został rozwiązany? Ostatecznie? - zapytał spoglądając na czerwonookiego
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Avien Matiias » 16 Wrz 2009, o 13:57

-Powiem tyle że stracił głowę dla tej dziewczyny panie Sta'aken- i z uśmiechem dodał: -Dosłownie- po czym chcąc zaspokoić swoją ciekawość zapytał:-Co się stanie z Samantą jeśli można wiedzieć?-




Sorry ale nie mogłem nic wymyślić następnym razem sie postaram
Postać Główna:
Image
Postaci Poboczne:
Image
Image

Violence isn't the answer, Violence is the question. The answer is YES
Awatar użytkownika
Avien Matiias
New One
 
Posty: 830
Rejestracja: 30 Cze 2009, o 22:53

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Peter Covell » 23 Wrz 2009, o 02:46

-Cóż, - odpowiedział Staąaken przeciągając słowa - jestem w stanie to zrozumieć. W końcu sam straciłem dla niej głowę... w sensie mniej dosłownym. - na jego twarzy wykwitł nieprzyjemny uśmiech odsłaniający przyżółkłe zęby - De Huentes może i był bogaty, ale nie miał w sobie nic z prawdziwego mężczyzny, u niego nawet ochroniarze byli rasowymi ciotami. Gdyby nie skomputeryzowany system zabezpieczeń, w tym roboty patrolowe, już dawno jego posiadłość padłaby ofiarą pierwszego, lepszego złodzieja, zaś moje zlecenie mógłby wykonać nawet amator, a nie Łowca z Gildii...
Terry uśmiechnął się ponownie, tym razem do X'sara. Już w momencie, gdy dwójka najemników przekroczyła próg jego klubu, miał przed oczami dossier Pavrela, ktore wydobył z bazy danych Gildii Łowców Nagród, udostępnionej mu przez samego hutta Zordo. Sta'aken nie doszedłby do tego, co posiadał, gdyby nie uważał na każdym kroku. Poza tym, lubił wiedzieć z kim robi interesy, zwłaszcza, gdy chodzi o przekazanie w czyjeś ręce nieopodatkowanych 50 000 kredytów republikańskich.
-Jak wiem, pan Pavrel jest członkiem Gildii, lecz jego podobizna jego towarzysza nie figuruje na posiadanej przeze mnie liście. Czyżbym został oszukany i posiadał wersję niekompletną?
-Mój towarzysz j e s z c z e nie należy do Gildii, ale z jego umiejętnościami jest to tylko kwestią czasu. Pomagał mi w wykonaniu tego zadania i ja będę się z nim rozliczał.
-Rozumiem... - odpowiedział Sta'aken - W takim razie, panu przekażę nagrodę, zaś jej podział pozostawię wam i nie będę się do niego wtrącał. Pieniądze odbierzecie u Kassandry, mojej asystentki. Czy w czymś jeszcze mogę pomóc?
-Mój kolega pytał o... - zaczął Pavrel
-Los mojej żony? Ależ proszę się nią nie przejmować, nic poważnego jej sie nie stanie... Dobrze, że jej zbytnio nie uszkodziliście, naprawdę doceniam ten fakt. Nie życzyłbym sobie czekać na przyjemności, jakie może zapewnić mi jej, sami przyznacie - idealne, ciało.
-Cieszę się, że jest pan zadowolony, panie Sta'aken. - wycedził mężczyzna zbierając się do wyjścia - Interesy z panem to czysta przyjemność...

Kassandra okazała się zmysłową brunetką o lekko skośnych oczach i pełnych, lekko wilgotnych ustach. Czerwona suknia idealnie przylegająca do jej smukłego ciała uwytadniała wszystkie jego najważniejsze miejsca, nie pozostawiająć wiele miejsca na fantazje dotyczące figury "asystentki". Pavrel nie miał wątpliwości, że Terry Sta'aken korzysta z usług dziewczyny również po godzinach pracy. W sumie, nawet mu się nie dziwił...
-Dwadzieścia tysięcy kredytów dla ciebie, zgodnie z umową. - powiedział X'sar Avienowi odliczając płytki kredytowe - W Loży Zordo nie zapomnę wspomnieć o twoim udziale w tym zadaniu na wypadek, gdybyś kiedykolwiek chciał dołączyć do Gildii. Pamiętaj, wystarczy ostatecznie zakończyć trzy zlecenia z listy Zordo, by móc się ubiegać o status członka, co może znacznie ułątwić ci później życie. Miło mi się z tobą pracowało, ale chyba czas już na mnie. Dokąd masz zamiar się teraz udać? - zapytał, gdy wychodzili z klubu
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Avien Matiias » 23 Wrz 2009, o 18:17

-Do domu jeśli można go tak nazwać,ale najpierw uwalić się i wziąć panienkę na noc- rzekł z szerokim uśmiechem na twarzy i sięgając do torby dodał:-Masz połowę z tego co mi zostało, zasłużyłeś. Przy okazji kup coś dziewczynie...- Podając rękę koledze odszedł w stronę portu i nie odwracając się powiedział:-Jeszcze się spotkamy X'sarr. Na pewno...-Po czym zniknął w tłumie.
Postać Główna:
Image
Postaci Poboczne:
Image
Image

Violence isn't the answer, Violence is the question. The answer is YES
Awatar użytkownika
Avien Matiias
New One
 
Posty: 830
Rejestracja: 30 Cze 2009, o 22:53

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Remi Raveren » 23 Gru 2009, o 15:10

Remi przenosi się z [Manaan] Poszukiwania obsydianowej figurki

Remi po podróży z Manaan, pojawił się w dokach Nar Shada. Odpowiednik tutejszej taksówki dowiózł go pod klub "Krwawe Ostrze" którego właścicielem była osoba do której miał zgłosić się po nagrodę. Klub wydawał się bardzo elitarny toteż wypicie tam paru kuflów po ostatnich męczących przygodach stało się bardzo ciekawą opcją.
- Proszę mi pokazać wejściówkę. - odezwał się barczysty ochroniarz zastępując wejście do środka.
- Nie posiadam takiego. - odparł spokojnie R po czym dodał: - przybyłem zobaczyć się z Terrym Sta'akenem.- Po tych słowach wykidajło się uśmiechnął i rzekł:
- Przykro mi ale nie mogę Pana wpuścić.
- Ze mnie się śmiejesz? - zapytał z poważna miną łowca
- Proszę stąd odejść, nie wejdzie Pan bez stosownego zaproszenia.
- Stosownie to Ci zaraz przyjebie obsydianową figurką należącą do Pana Terrego którą mam w plecaku. - rzucił znudzony tym, że jakiś pierwszy lepszy ochroniarz mu czegoś zabrania
- W takim razie proszę za mną. - odpowiedział zmieszany po czym zaprowadził Raverena do tylnego wejścia które prowadziło od razu do biura Sta'akena.
Przy biurku siedział "Blade" i wydawał się zadumany nad jakaś sprawą. Kiedy spostrzegł swojego ochroniarza wchodzącego z Remim skrzywił się dając znać, że nie jest zadowolony z tego, że mu przerwano....
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Remi Raveren
New One
 
Posty: 164
Rejestracja: 4 Lip 2009, o 19:03

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Peter Covell » 23 Gru 2009, o 15:15

-Jak rozumiem, istnieje jakiś ważny powód, dla którego przyprowadziłeś... to coś. - wskazał ochroniarzowi gościa - Słucham więc.
-Twierdzi, że udało mu się odzyskać pańską figurkę. Pomyślałem, że może...
-Nie myśl za wiele! W ogóle, na co tu jeszcze czekasz? Już, wynocha! A pan, niech siada, zapraszam. - wskazał fotel po drugiej stronie biurka - Jeśli rzeczywiście udało się panu odzyskać obsydianową Twi'lekankę, może pan liczyć na sowitą nagrodę i moją wdzięczność, a ta ostatnia jest warta znacznie więcej niż pan sobie może wyobrazić. Zanim jednak przejdziemy do spraw finansowych, chciałbym zobaczyć co pan dla mnie ma...
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Remi Raveren » 23 Gru 2009, o 15:23

- To coś? - podniósł głos Remi tym samym szybkim ruchem ściągając plecak i stanowczo stawiając na biurku przed nosem Terrego. - To chyba należy do pana. - odezwał się teraz już spokojnie podnosząc posążek. - Dobrze pamiętam? Nagroda była w wysokości 40tyś kredytów. - powiedział czekając na reakcje postaci przed nim, był trochę rozbity faktem jak go potraktowano ale mógł wybaczyć to komuś takiemu jak Blade...
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Remi Raveren
New One
 
Posty: 164
Rejestracja: 4 Lip 2009, o 19:03

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Peter Covell » 23 Gru 2009, o 15:35

Początkowo Sta'aken nic nie odpowiedział swojemu gościowi, ale delikatnie chwycił figurkę i obejrzał ją ze wszystkich stron, jednocześnie ważąc ją w ręce. Po krótkiej chwili, wyraźnie ukontentowany, odłożył dzieło sztuki na biurko i uśmiechnął się do Remiego.
-Proszę mi wybaczyć moje niegrzeczne zachowanie. - powiedział - Wszystko wskazuje na to, że figurka jest autentyczna... lub to doskonały falsyfikat, ale nikt nie byłby na tyle głupi, żeby ze mną próbować takiego numeru. Czterdzieści tysięcy kredytów woli odebrać pan w gotówce czy mam przelać na pańskie konto?
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Remi Raveren » 23 Gru 2009, o 15:40

- Wole gotówkę. - potwierdził R - Nie ufam bankom. - dodał po chwili dość ironicznie. - Jako, że potwierdziło się pochodzenie figurki, może chce Pan wiedzieć jakie były jej losy? - tymi słowami chciał załagodzić mini-konflikt do jakiego jeszcze przed chwilą mogło by dojść.
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Remi Raveren
New One
 
Posty: 164
Rejestracja: 4 Lip 2009, o 19:03

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Peter Covell » 24 Gru 2009, o 13:09

-Oczywiście, jeśli taka jest twoja decyzja, dostaniesz gotówkę. - odpowiedział "Blade" wciskając kilka klawiszy swojego komputera - Będziesz mógł je odebrać przy wyjściu. Jeśli chodzi o losy figurki, chętnie posłucham, a jeśli opowieść będzie ciekawa, może nawet znajdzie się jakiś drobny podarunek... - uśmiechnął się tajemniczo, po czym sięgnął po pudełko cygar i przesunął je w stronę gościa - Zapalisz przed historyjką?
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Remi Raveren » 24 Gru 2009, o 14:03

- Nie dziękuje. - odparł Remi przypominając sobie, że jego poprzedni kompan lubił cygaretki. - Jak wiesz, historia zaczyna się z tego biura, jakiś anonimowy złodziej i tak chyba pozostanie bo nie doszliśmy do tego kto to był, ukradł figurkę po czym sprzedał paserowi na Manaan niejakiemu Jollemu Ginto. Po kilku trudach i trupie który był dość ważny, dotarliśmy do tego człowieka. Zadanie było by banalnie proste gdyby on ją miał, niestety.... ktoś mu ją ukradł razem z całym dobytkiem i połową jego zębów. - ironicznie się uśmiechnął i kontynuował: - Następnie wpadliśmy w ręce policji która na Manaan działa niezwykle szybko i sprawnie. Tam dowiedzieliśmy się, że w mieście panoszy się jakaś nowa grupa jak się sami nazywali BloodBowl. Początkowo myśleli, że jesteśmy ich członkami i wyciągnął od nas informacje które pomogą im przywrócić ład i porządek. Niestety dla nich, nic nie wiedzieliśmy ale dla nas były to kolejne poszlaki i zrozumieliśmy, że tylko oni mogli okraść Ginto prawdopodobnie z cennym posążkiem. Policja po nieudanych próbach postanowiła nas wypuścić i dać 24h na opuszczenie planety. Ten ruch wydawał nam się dziwny ale jak to mówią: "darowanemu wookiemu w zęby się nie patrzy" nie wnikaliśmy za bardzo i zmyliśmy się stamtąd. Dopiero potem zrozumieliśmy działanie policji ale to wyjdzie w reszcie historii. Po wyjściu mieliśmy w planie tylko odnaleźć to co funkcjonariuszom się nie udało czyli kryjówkę tego gangu. Jako, że na początku ten trup był właśnie jednym z nich, nie potrwało długo aż spróbowano wymierzyć nam zemstę. Tak trafiliśmy do ich meliny a tam do szefa i właśnie na jego biurku leżała "tańcząca Twi'kelanka". Tam odbyłem bardzo wnikliwą rozmowę dzięki której uratowałem łeb. W tym momęcie zrozumiałem działanie policji gdyż najprawdopodobniej nas obserwowali i zaczęli szturm na budynek. Tutaj już akcja poszła w miarę szybko: zabrałem figurkę, pomogłem kumplowi, zmyliśmy się kanałami z lokacji i po drodze jeszcze tego bossa gangu załatwiłem... i tak jestem tutaj. - zakończył wywód Remi starajac sie skrócić ale przedstawić najważniejsze punkty, wiedział, że właściciel ma prawo wiedzieć co się działo z jego własnością....
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Remi Raveren
New One
 
Posty: 164
Rejestracja: 4 Lip 2009, o 19:03

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Peter Covell » 25 Gru 2009, o 16:13

Terry Sta'aken z uwagą słuchał skróconej wersji wydarzeń na Manaan. Wyraźnie zaskoczyła go wiadomość o nowej organizacji przestępczej na tej planecie - nie lubił nie wiedzieć co robi konkurencja, a co dopiero, gdy nie miał pojęcia o jej istnieniu. Już za tą informację był gotów wyciągnąć trochę drobnych z portfela.
-Widzę, że sporo ryzykowaliście, żeby zapracować na swoją wypłatę. - powiedział spoglądając na blat biurka, jakby nagle wydał się szczególnie interesujący - Taa... Myślę, że należy się drobna premia. Zapraszam zatem pana i pańskiego towarzysza do mojego lokalu, gdzie dzisiaj będziecie pić i korzystać z usług prostytutek za darmo. W związku z tym ostatnim udostępnię wam też dwa pokoje w moim motelu w bezpośrednim sąsiedztwie klubu. - Blade wstał z fotela i wyciągnął dłoń w kierunku rozmówcy - Miło było poznać, zaś robienie z panem interesów jest czystą przyjemnością. Proszę nie zapominać, że wciąż potrzebuję kompetentnych ludzi do najróżniejszych zadań i dobrze płacę... Myślę, że będzie pan wiedział jak znaleźć moje oferty... Tymczasem, dziękuję za rozmowę. Pieniądze, jak mówiłem, odbierze pan u ochroniarza...
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Nar Shaddaa] Księżyc Przemytników

Postprzez Remi Raveren » 25 Gru 2009, o 19:44

"wspomniałem o towarzyszu ale nie dodałem, że został na Manaan. Mam nadzieję, że Avien nie leży jeszcze w tym kanale" - pomyślał ironicznie. Remi nie miał najmniejszej ochoty zabawiać się z prostytutkami nawet jeżeli były za darmo. Sprawa z ochroniarzem także jakoś zniechęciła go do obcowania w tej kantynie, jednak ochota na porządny kufel piwa nie przeszła mu ale to chciał dokończyć w innym miejscu gdzie kiedyś nie dane mu było tego zaznać. Remi uścisnął dłoń i wyszedł. Zahaczył o pokój ochrony gdzie stal wysoki człowiek z walizką w ręce, R przerzucił kredyty do swojego plecaka po czym opuścił najpierw biuro a następnie wyleciał z Nar Shada...

Remi przenosi się do [Coruscant] Klub nocny "Beebleberry"
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Remi Raveren
New One
 
Posty: 164
Rejestracja: 4 Lip 2009, o 19:03


Wróć do Nar Shaddaa