Content

Nar Shaddaa

[Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Image

Re: [Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Postprzez Mistrz Gry » 4 Mar 2013, o 02:01

Na Nar Shaddaa kilka rzeczy jest pewnych, jedną z nich jest ta, że gdy gang zacznie Cię ścigać, nie odpuści tak łatwo. Szczególnie gdy od ucieczki nie minęło więcej niż kilka tygodni, nie wspominając o godzinach... Do tego gang, który przeprowadza poszukiwania to Trandoshanie... Uzbrojeni po zęby...
Poszukiwania kogoś, kto nie jest mieszkańcem księżyca jest o tyle proste, że w większości przypadków, kierują oni swoje kroki do najbliższego kosmoportu. Dodatkowo, gdy ten ktoś jest Zeltronem, o bardzo charakterystycznych cechach wyglądu i rzadkości występowania, sprawa staje się aż nazbyt łatwa. Przynajmniej do póki gang szuka w swojej małej dzielnicy, a lufa blastera w magiczny sposób otwiera wiele ust, które mogą powiedzieć coś, co widziały oczy, wtedy te osoby staja się bardzo zaangażowane i żarliwe w pomocy.
Było ich ośmiu, szyli tyralierą. Ich chód i postawa była charakterystyczna dla Trandoshan, a przenoszona długa broń nie dawała złudzeń co do celu wyprawy. Zresztą pierwszy blasterowy wystrzał, który padł za ich pleców, dawał do zrozumienia, że ta ósemka to tylko komitet powitalny. Pocisk przeleciał nad głowami Trandoshan, nieznacznie przeleciał górą nad Zdradovem i poszybował koło głowy Mayari. Wydawało jej się, że musiał trafić Apollo, dźwięk impaktu zdawał się to potwierdzać... Po wystrzale reszta Jaszczuroludzi przeszła do biegu, a nawet oddała kilka niecelnych strzałów w kierunku Zeltrona i jego towarzyszy.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6188
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Postprzez Vrath Ravage » 5 Mar 2013, o 02:36

Zabrak mimo, że większość uwagi poświęcił zeltronowi i jego propozycji kontem oka dostrzegł za jego plecami nadchodzących Tradoshan. Naliczył ich ośmiu idących równo w ich stronę z karabinami gotowymi do strzału. Natychmiast doszło do niego co się święci.
-Cholera, mamy problem - przeleciało mu przez myśl równie szybko co pocisk jednego z napastników nad ich głowami.
Vrath niemal instynktownie wyszarpnął z kabury blaster i oddał kilka ślepych strzałów do najemników by zmusić ich do szukania zasłon, co da mu kilka cennych sekund. Z całej siły złapał zeltrona za kołnierz koszuli i pociągnął w stronę najbliższej kolumny by się ukryć.
- Myślą, że jestem z tobą ! - wrzasnął na mężczyznę, wciąż trzymając go za kołnierz i przypierając do muru. Oczy zabraka zabłysnęły wściekłością. Krew się w nim gotowała, był bliski furii. Przyłożył lufę blastera do szyi nieznajomego. Miał ochotę rozszarpać zeltrona na strzępy za wmieszanie go do walki z gangiem, ale nie poprawiłoby to w żaden sposób obecnej sytuacji. Z drugiej strony mógłby wydać go im bez trudu ale jak widać to typy, które najpierw strzelają, a później zadają pytania. Puścił go i wychylił się lekko zza winkla by ocenić gdzie skryli się atakujący. Oddał strzał celując w jednego najbliżej nich.
- Cena właśnie wzrosła ! I miej nadzieję, że z twojej koleżanki nie została mozaika na ścianie ! Musimy wycofać się do tamtego hangaru ! - zabrak wskazał głową na miejsce gdzie stał jego statek, a chwilę później wyciągnął mały komunikator.
- MX przygotuj statek do startu ! Musimy natychmiast spadać ! - wydał rozkaz droidowi i znów oddał strzał, którym miał nadzieję trafić w pierś jakiegoś gangstera.
Jego wizyta na Nar Shaddaa może okazać się wyjątkowo krótka...
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: [Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Postprzez Mayari Taurun » 6 Mar 2013, o 20:02

Z początku kobieta po prostu czekała na zeltrona aż temu uda się cokolwiek załatwić. Teraz była po prostu pewna tego, ze chce opuścić planetę. Inaczej tak bardzo by mu nie zależało. Niestety właśnie wtedy sytuacja zaczęła się pogarszać jeszcze bardziej. W wyniku strzału z jakieś broni trafiony został Apollo. Przynajmniej tak jej się wydawało, gdyż dźwięk strzału wskazywał, że przeleciał gdzieś blisko niej, a potem trafił kogoś lub coś za nią. Nie miała czasu się rozejrzeć. Wręcz przeciwnie. Jej uwaga była teraz skupiona na trandoshanach, którzy przyszli tu najwyraźniej po Romeo i uznali ją jak i tamtego drugiego nieznajomego jako jego wspólników. Skoro tak uważają o Mayari to raczej nie będzie sensu w tym, aby próbować przemówić do ich rozsądku lub też schować się. Być może jeśli zostanie na planecie to w końcu mogą nawet ją złapać i spróbować dowiedzieć się, gdzie jest Romeo. Problem polegałby na tym, że ona nie wiedziałaby, co ostatecznie skończyłoby się niezbyt przyjemnie dla dziewczyny.
instynktownie w sytuacji zagrożenia kobieta pierwsze co to uciekła przed wrogim ostrzałem is próbowała szybko znaleźć jakąś kryjówkę. Wreszcie udało jej się coś znaleźć. Była to jedna z wielu kolumn. Kryjąc się za nią poszukała wzrokiem zeltrona i zabraka. Po chwili zauważyła ich kilka metrów od niej. Może odległość była większa. Tak czy siak nie potrafiła tego teraz ocenić.
-Poczekajcie na mnie.- szepnęła do siebie w nadziei, że nagle jej towarzysz o niej nie zapomni. Z drugiej strony nie zdziwiłoby ją, gdyby tak się stało. Życie nauczyło nie obdarzać zbyt szybko zaufaniem kogokolwiek. Dlatego na ten moment dopuszczała wszystkie możliwości. Potrafiła korzystać z pistoletów blasterowych. W sumie jak każda istota. Ona jednak otrzymała pewien trening od Far'uka. Wiedziała jak korzystać z niego nieco lepiej od innych. Sięgnęła po niego i wychylając się lekko oddała parę strzałów w stronę napastników. Chciała utrzymać ich za jakimiś osłonami, by dać sobie szansę na dobiegnięcie do Romeo i tego drugiego. Kiedy dostrzegła taką okazję strzeliła kolejne parę razy w kierunku trandoshan, a następnie pobiegła najszybciej jak mogła od jednej osłony do drugiej próbując dotrzeć do pozostałych.
POSTAĆ GŁÓWNA:
Mayari Taurun
Awatar użytkownika
Mayari Taurun
New One
 
Posty: 15
Rejestracja: 13 Lut 2013, o 19:57

Re: [Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Postprzez Romeo Zdradov » 10 Mar 2013, o 10:50

Przybycie tradoshan nie było wielkim zaskoczeniem dla Romeo, spodziewał się, że w końcu po niego przyjdą. Większą niespodzianką było dla niego było to, że nie chcieli mieć go żywcem. Gdy pierwszy pocisk przeleciał nad głową Apollo odruchowo starał się odwrócić aby zobaczyć kto chce go załatwić. Zanim jednak dostrzegł zamachowce czerwona łapa zebraka znalazła mu kryjówkę. Będąc już za kolumną widział wściekłość czerwonoskórego, to że ktoś się wścieka na Romeo nie było niczym nowym więc nie brał tego do siebie, a lufa blastera przystawiona do szyi była jedynie nieodzownym rekwizytem z ,którym czasami się spotykał. Romeo był przekonany, że zebrak odpuścił mu tylko dla tego, że potrzebuje pieniędzy. Rozglądając się dookoła nigdzie nie widział Mayari. Wyglądając zza kolumny dostrzegł towarzyszkę biegnącą od osłony do osłony i strzelającą do napastników.
- Musimy na nią zaczekać powiedział do pilota - Apollo wyciągną swój blaster i rozpoczął ostrzeliwać jak się dla niego okazało nie jednego a kilku wrogów. Nie starał się być celny a po prostu "ogniem zaporowym" dać kilka chwil Mayari. Był przekonany, że gdy dziewczyna dobiegnie do nich ruszą wprost do statku.
Nieoczekiwana zamian ról kiedyś ja MasterGame teraz oni.
GG: 21266846
KP
Awatar użytkownika
Romeo Zdradov
New One
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2013, o 10:08
Miejscowość: Okolice Ożarowa

Re: [Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Postprzez Vrath Ravage » 14 Mar 2013, o 13:11

Z komunikatora wydobył się pisk Mx'a, który czekał już na nich ze statkiem gotowym do odlotu. Teraz wystarczyło dostać się w jednym kawałku do hangaru, który nie był tak daleko. Jednak drogę skutecznie utrudniali gangsterzy za plecami. Vrath najchętniej zostawiłby tu tą dwójkę, ale mogli się jeszcze przydać. Poza tym szkoda by było odlatywać z pustymi rękami.
Zabrak ponownie wychylił się za kolumny oddając kilka strzałów do tradoshan. Zeltronowi zależało by dziewczyna zdążyła do nich przed odlotem, co nieco komplikowało sytuację, dzielił ją od nich dobry kawałek. Znalazł ją wzrokiem, ukrytą zza jedną z kolumn. Jeżeli dalej tak pójdzie na pewno nie dadzą rady uciec. Tradoshanie podchodzili szybciej, niż dziewczyna przemykała w ich stronę, a za kilka następnych chwil mogłoby zostać z nich tylko sterta popiołu.
- Nie możemy na nią wiecznie czekać ! Osłaniaj mnie ! - krzyknął do zeltrona, z nadzieją, że ten potrafi coś więcej niż pakować innych w kłopoty. Vrath strzelił jeszcze kilka razy i przemknął między kolumnami w stronę dziewczyny. Strzały tradoshan przelatywały tuż obok niego, ale starał się nie zwracać na to większej uwagi. Jeżeli straciłby koncentracie choć na chwilę mogłoby się to skończyć postrzałem.
W końcu udało mu się znaleźć przy nieznajomej.
- Biegniesz na mój znak ! - nie miał głowy na zajmowanie się zbędnym przedstawianiem się i tego typu bzdurami. Wyjrzał zza róg oceniając szybko pozycje tradoshan. Skierował lufę blastera w najbliższego z nich i wypalił, tworząc zasłonę dla dziewczyny. W ogniu krzyżowym zabraka i zeltrona istniała nikła, ale jednak, nadzieja, że zyskają ułamki sekund na ucieczkę.
- Teraz !
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: [Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Postprzez Mayari Taurun » 16 Mar 2013, o 07:48

Praktycznie w tych chwilach nie było czasu na zbędne gadanie. Trzeba było działać i to szybko. Młoda dziewczyna przemykała od jednej osłony do drugiej, lecz to wciąż było za wolno. Wolałaby szybciej, lecz pod takim ogniem trandoshan jaki w nią skierowano było to ciężkie przedsięwzięcie. Mimo to starała się dalej, a przy pomocy Romeo, który osłaniał ją stało się to łatwiejsze, lecz nie za bardzo. Wtedy do akcji wkroczył pewien zabrak. W ułamku sekund zrozumiała, że musi to być ten z którym jej towarzysz rozmawiał o ewentualnym transporcie z tej planety. Nie odezwała się do niego na razie ani słowem. Potem przyjdzie czas na pogawędkę. Teraz tylko w tym ferworze walki Mayari wysłuchała jego słów i czekała na odpowiedni moment. Wciąż trzymała w rękach pistolet blasterowy tak na wszelki wypadek. Gdy tylko mężczyzna dał odpowiedni sygnał kobieta zerwała się z miejsca i ruszyła w wyznaczonym kierunku najszybciej jak potrafiła.
POSTAĆ GŁÓWNA:
Mayari Taurun
Awatar użytkownika
Mayari Taurun
New One
 
Posty: 15
Rejestracja: 13 Lut 2013, o 19:57

Re: [Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Postprzez Romeo Zdradov » 28 Mar 2013, o 13:34

Gdy pilot pobiegł na pomoc Mayari, Romeo przestał się obawiać o nią a zaczął martwić się o siebie.Co jeśli mnie okrążą. Gdy tak rozmyślał jednocześnie nie dając się postrzelić widział jak jego towarzyska wraz z czerwonoskórym wybiegają z wrogiego ostrzału.Dobra już są pomyślał. Teraz miał już więcej czasu na celowanie do przeciwnika, gdyż cały ostrzał skupił się na biegnących. Machnął do nich kilka razy dając sygnał, że jest gotów pobiec do statku i opuścić to przeklęte miejsce.
Nieoczekiwana zamian ról kiedyś ja MasterGame teraz oni.
GG: 21266846
KP
Awatar użytkownika
Romeo Zdradov
New One
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2013, o 10:08
Miejscowość: Okolice Ożarowa

Re: [Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Postprzez Mistrz Gry » 4 Kwi 2013, o 00:54

Określenie przeklęte miejsce, raczej nie oddawało pełnej powagi sytuacji. Jedno trzeba było przyznać trójce postaci związanych ze sobą przez dziwny los, byli niesamowitymi szczęściarzami i to na planetarną skale.
Trandoshanie po chwilach chaotycznej wymiany ognia, przypomnieli sobie, że jest ich ośmiu, za nimi grasuje snajper, a do tego posiadają automatyczną broń długą. Snajper doszedł do podobnego wniosku i postanowił, że czas korzystać z celownika i wziąć się za zabijanie.
W jednym momencie beztroska wymiana ognia przybrała zupełnie inny obrót, szczególnie po tym jak jeden z ich kolegów padł martwy od strzałów Vratha. Największy z nich, który prawdopodobnie zarządzał tym cyrkiem, rzucił kilka krótkich komend i siedem luf karabinów przeszło w tryb automatyczny. Ogień nie musiał być celny, był po prostu przytłaczający. Nie pozwalał na żaden ruch, przynajmniej w stronę jaszczuroludzi, a na pewno nie pozwalał na wychylenie choćby głowy i próbę oddania celnego strzału.
Tynk i beton zaczął się sypać z kolumn chroniących trójkę nieszczęśników, praktycznie nie pozostawało im nic innego, jak tylko ucieczka i to szybka ucieczka, gdyż dowodząca jaszczurka przypomniała sobie także, że na wyposażeniu mają granaty...
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6188
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Kiedy ucieczka staje się celem...

Postprzez Vrath Ravage » 8 Kwi 2013, o 12:36

Ostrzał zwiększył się kilkukrotnie. Ostre kawałki tynku odbijały się boleśnie o skórę Vratha, a w uszach miał tylko ogłuszający huk wystrzałów. Zabawa w strzelanie nie miała większego sensu. Może zastrzeliłby kilku napastników, ale inni szybko skończyliby z nim i resztą. Nie pozostaje już nic innego niż ucieczka, bo przecież nie ma sensu stawać do walki, która z góry jest przegrana. Zresztą i tak nie ma czego tu szukać.
Do wrót jego statku droga nie była długa, ale pod takim ostrzałem sprawiała inne wrażenie. Trzeba się cholernie śpieszyć. Oceniając szybko sytuację doszedł do wniosku, że i tak mają niesamowicie wiele szczęścia...oby limit się nie wyczerpał.
- Na mój znak biegnijcie ile sił w nogach ! - Zabrak starał się przekrzyczeć hałas, jednocześnie wskazując reszcie hangar, a na nim " Róg Zagłady ". Z kieszeni wyjął komunikator, by kiedy tylko znajdą się na pokładzie wydać droidowi rozkaz do startu. Wychylając zza zasłony blaster wystrzelił kilka razy na ślepo, mając nadzieję, że kupi tym nawet kilka cennych milisekund.
- BIEGIEM ! - wrzasnął do pozostałych i ruszył pędem w stronę statku. Całą swoją uwagę skupił na celu. Nie próbował nawet sprawdzać czy reszta biegnie za nim. Gdyby choć na chwilę się zatrzymał, bądź tylko obejrzał mógłby zapłacić za to najwyższą cenę, a przynajmniej dzisiaj nie miał zamiaru tego zrobić.
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Poprzednia

Wróć do Nar Shaddaa