Content

Nar Shaddaa

[Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Image

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Mistrz Gry » 17 Sie 2012, o 17:19

Rzeczywiście, Moc kierowała jego krokami, bowiem nie minęła nawet standardowa godzina, gdy wśród zgiełku rozmów i śmiechów, dudnienia głośnej muzyki, ryków potężnych silników wyścigowych maszyn i oślepiającego błysku kolorowych świateł, Vuul dostrzegł innego przedstawiciela swojej rasy.
Wookiee o ciemnobrązowym futrze wyraźnie nie był zainteresowany alkoholem, muzyką i kobietami - całą swoją uwagę poświęcał silnikowi, w którym właśnie grzebał. Vuul musiał przyznać, że śmigacz prezentował się iście widowiskowo - smukła, aerodynamiczna linia metalicznej karoserii, na której wymalowano symbole kashyyykańskich klanów, masywny przód pozwalający na taranowanie przeciwników i najnowsze układy pod maską robiły wrażenie.
Najciekawsze było jednak to, że młody Jedi wyraźnie wyczuwał wokół nieznajomego Wookieego aurę Speedy'ego.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6201
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Jack Welles » 17 Sie 2012, o 21:23

Vuul przez dłuższą chwilę przyglądał się swojemu rodakowi i zastanawiał się nad wytłumaczeniem tego fenomenu, gdy nagle przyszło olśnienie. Najwyraźniej ma przed sobą efekt działań Kosokhana. Myśl ta wywołała lekkie mdłości u młodego Jedi. Czuł bowiem obrzydzenie przed takim wykorzystaniem tej technologii... Przed tworzeniem zdalnie sterowanych niewolników. Zwłaszcza, że jego rasa miała już pewne doświadczenia w tej materii.
- Hej! Bracie! - "krzyknął" w swoim rodzimym narzeczu do majstrującego przy śmigaczu Wookieego. Miał zamiar sprawdzić swoje przypuszczenie, poprzez najłatwiejszy test jaki przyszedł mu do głowy - zwykłą rozmowę w Shyriiwooku. - Masz tutaj kawał niezłego sprzętu, bracie! Szybki jest on?
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Mistrz Gry » 18 Sie 2012, o 13:10

-To prywatna maszyna pana Speedy'ego - odpowiedział zagajony Wookiee niemal chowając swoje wielkie cielsko pod maską, jak gdyby chciał uniknąć kontaktu wzrokowego z Vuul'em. Na pierwszy rzut oka można było powiedzieć, że jest po prostu nieśmiały, ale młody Jedi nie miał wątpliwości, że problem leży gdzieś znacznie głębiej. Zupełnie jakby jakaś sztuczna mentalna blokada utrudniała nieznajomemu kontakty z innymi...
Albo zniechęcała do mówienia o Speedy'm - nawet, gdy chodziło o jego śmigacz.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6201
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Jack Welles » 23 Sie 2012, o 22:56

- To luzik w takim razie, brachu - rzekł Vuul nie wzruszonym tonem głosu. - Też pracuje dla Speediego i nie wiedziałem, że robią dla niego inni bracia... Długo u niego robisz? - spytał się wykonując charakterystyczny ruch "dłonią". Vuul był świadomy, że nadszedł czas by sięgnąć po swoje atrybuty i miał zamiar zbadać odporność blokady. Ponadto każda informacja była cenna...
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Mistrz Gry » 13 Wrz 2012, o 12:16

Młody Jedi początkowo natrafił na znany mu opór umysłu, na który próbowało się wpłynąć, lecz delikatnym muśnięciem swojej siły woli nagiął świadomość Wookiego, by ten nie miał oporów przed opowiedzeniem kilku szczegółów. Przypominało to raczej spokojne ominięcie przeszkody niż brutalne burzenie muru stosowane przez Sithów lub doprowadzonych do skrajności Jedi. Generalnie, była to najłagodniejsza z technik wpływania na umysł, jaką można było zastosować.
Dlatego też Vuul mógł być zaskoczony reakcją Wookiego, który nagle wyprostował się gwałtownie bełkocząc pod nosem jakieś niezrozumiałe zdania, tocząc przy tym pianę z ust. Włochaty mechanik ni stąd ni zowąd zaczął uderzać łapami w karoserię airspeedara wgniatając ją jak gdyby walił młotem, by po kilku sekundach upaść na ziemię jak podcięty.
-...nie jest... - wyszeptał z wyraźnym trudem, gdy Vuul się nad nim nachylił - ...sobą... coś mu... i mi też... arghh... tak boli!
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6201
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Jack Welles » 28 Paź 2012, o 21:04

Żołądek Vuul gwałtownie się zacisnął, gdy zauważył reakcję swojego ziomka. Nie miał żadnych wątpliwości kto stoi za tym, oraz że musiał teraz działać szybko. Nie wiedział bowiem czy swoim uczynkiem nie zwrócił na siebie uwagi. Póki co jednak uklęknął przy leżącym Wookieem i przyłożył łapę do jego głowy. Chciał uśmierzyć jego ból Mocą - sprawić by zasnął. Następnie, nawet jeśli nie udało mu się nic zdziałać, wsiadłby do maszyny Speediego i poleciał do siedziby gangu.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Mistrz Gry » 29 Gru 2012, o 14:26

Choć początkowo Vuul mógł zwątpić we własne umiejętności uspokojenia pobratymca, po kilku minutach medytacji i wielu głębokich oddechach, mechanik zaczął się uspokajać. Młody Jedi przesyłał pozytywną energię, która łagodziła ból i pozwalała ciału poszkodowanego na szybsze dojście do siebie.
W czasie przyspieszonego "leczenia", Vuul miał możliwość przeanalizowania sytuacji i jakieś, tłukące się w tył jego czaszki, uczucie przekonywało go o tym, że w umyśle mechanika grzebano i tym kimś najprawdopodobniej był sam Speedy. To zaś oznaczało, że albo dysponuje techniką pozwalającą na niewiarygodnie skuteczne pranie mózgu albo sam włada Mocą.

Zająwszy się mechanikiem, młody Jedi rozsiadł się w osobistym śmigaczu Speedy'ego, który to okazał się najlepszą sportową maszyną, w jakiej Vuul kiedykolwiek siedział czy choćby oglądał z bliska. Nie było wątpliwości, że na całym Księżycu Przemytników ciężko byłoby znaleźć kogoś dysponującego airspeederem o porównywalnej mocy.
Dlatego też nikogo nie powinno dziwić, że Wookiee do siedziby gangu doleciał w zaledwie pięć minut. Policyjne śmigacze pilnujące ruchu na powietrznych korytarzach ruchu, nawet nie próbowały ścigać demona prędkości. Funkcjonariusze nie mieli szans.
Strażnicy, widząc osobisty śmigacz Speedy'ego otworzyli bramę prywatnego garażu znajdującego się nad hangarem pozostałych maszyn i zaledwie kilka kroków od gabinetu szefa szajki. Vuul posadził airspeedera obok luksusowej powietrznej limuzyny, która choć nie dysponowała tak potężnym silnikiem, była cudownym i wyjątkowo drogim pojazdem.
-Hej, kim ty jesteś? - strażnik, który otwierał bramę garażu zdał sobie sprawę ze swojej pomyłki i z karabinem ogłuszającym skierowanym w stronę Wookiego zbliżał się do śmigacza.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6201
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Jack Welles » 3 Sty 2013, o 15:54

W czasie podróży do siedziby gangu, Vuul przemyślał swoje wszystkie dotychczasowe posunięcia i podsumował to co zdołał uzyskać dzięki nim. Nie było tego wiele. Można było wręcz powiedzieć, że póki co marnował jedynie czas, próbując bawić się w policjanta pod przykrywką. Postanowił więc teraz zrezygnować z tego i przyjąć postawę sędziego.
- Jestem nowym pilotem Speediego i miałem odwieźć jego wózek tutaj. - rzekł Vuul wykonując charakterystyczny ruch łapą. Jeśli nie musiał, nie chciał zabijać każdego kto stanął mu na drodze do jego "szefa". Chciał działać sprawiedliwie i wiedział, że nie wszyscy ludzie Speediego zasłużyli na karę śmierci. Z drugiej jednak strony nie było opcji by mógł wszystkich aresztować i osadzić w więzieniu, więc postanowił póki co odroczyć ich "rozprawy".
Strażnik powtórzył słowa młodego Jedi, uznające je za prawdę. I dobrze, gdyż w przeciwnym wypadku zapoznałby się z klingą miecza świetlnego. Vuul nie mówiąc już nic więcej, wysiadł z pojazdu. Po drodze do biura Speediego nikt go nie zaczepiał. Częściowo za sprawą tego, że członkowie gangu kojarzyli, a i dlatego bo wychodzili z założenia, że jeśli się tu znajdował to miał do tego prawo. Tak czy inaczej, choć nie byli tego świadomi, dzięki temu pozostali przy życiu.
Po paru minutach, Vuul znalazł się na korytarzu prowadzącym do komnaty Speediego. Przed wejściem do niej stało dwóch strażników. Vuul nie miał zamiaru się z nimi cackać i po prostu używając Mocy odrzucił ich na boki. Uderzenie o ścianę pozbawiło ich przytomności, a młodemu Jedi nie pozostało nic innego jak wejść do środka.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Mistrz Gry » 5 Sty 2013, o 00:17

Otwarcie drzwi do prywatnego apartamentu Speedy'ego nie stanowiło żadnego wyzwania - wystarczyło przesunąć dłonią przed czujnikiem zawieszonym na ścianie obok wejścia i te rozsunęły się z cichym sykiem. Młody Jedi niezatrzymywany już przez nikogo wkroczył do sporego pomieszczenia, w którym naprzeciwko wejścia stało duże biurko ze szklanym blatem, a za nim półki z modelami ścigaczy i gwiezdnych myśliwców. Po lewej stronie były drzwi prowadzące najpewniej do sypialni Speedy'ego.
Wyglądało na to, że nikogo nie ma i Vuul ma chwilę, by się rozejrzeć.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6201
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Jack Welles » 6 Sty 2013, o 01:36

Młody Wookiee nie tracąc czasu szybkim krokiem podszedł do drzwi sypialni. Chciał się upewnić, że nikogo w niej nie ma i przynajmniej rzucić okiem czy nie ma w niej czegoś co mogło od razu zwrócić jego uwagę. Gdyby nie było tam nikogo i niczego wartego przyjrzenia się, podszedłby do terminala i spróbował pozyskać jakiekolwiek informacje związane z jego misją. Nie miał jednak zamiaru bawić się w specjalistę od łamania zabezpieczeń - gdyby system okazał się zabezpieczony to z przygotowanym mieczem świetlnym na orędziu poczeka na właściciela komnaty.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Mistrz Gry » 7 Sty 2013, o 16:41

Sypialnia okazała się pokojem o podobnych rozmiarach do tego pełniącego funkcję biura. Jasne ściany przyjemnie kontrastowały z czerwonymi dywanem, zasłonami i pościelą dużego łóżka, w którym pod kołdrą leżały dwie przytulone do siebie kobiety: niebieskoskóra Twi'lekanka oraz czerwonoskóra Zeltronka. Wyglądało na to, że Speedy nie tylko na torze lubi dodatkową porcję wrażeń - i świadczyła o tym nie tylko obecność dwóch nagich kobiet w jego łóżku, ale również skórzana bielizna rozrzucona na podłodze.
Kobiety zdawały się spać snem sprawiedliwych, a wtargnięcie Wookiego w żaden sposób nie zakłóciło ich równych oddechów. Vuul przyglądał się tej scenie jedynie przez moment, bowiem niespodziewanie cicho zapiszczała konsola komunikacyjna, na której wyświetliły się inicjały dzwoniącego.
Y.K.
Zupełnie jak Youto Kosokhan.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6201
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Jack Welles » 12 Sty 2013, o 17:28

Młody Jedi z prędkością błyskawicy zanalizował sytuację i postanowił podjąć ryzyko... Przynajmniej w pewnym stopniu. Odebrał więc połączenie, przełączając się od razu na tryb tekstowy i zaczął pisać:
"Mam właśnie w biurze trepów z policji i nie mogę normalnie gadać. Czepiają się ostatniego wyścigu i poszukują tego nowego Dywanu. Nie ufam mu i przydałoby się coś z nim zrobić. Spotkamy się później?".
Vuul był świadomy, że to co właśnie zrobił śmierdziało na kilometr, ale właściwie nie miał innego wyjścia i niczym maniak wpatrywał się w okno terminala. Uznał, że już wiele zyskał i teraz pozostawało kwestią czasu jak znajdzie swój cel - w ten czy inny sposób.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Mistrz Gry » 13 Sty 2013, o 17:38

Vuul wpatrywał się w ekran konsoli komunikacyjnej przez pełnych napięcia kilka sekund, aż wreszcie pozwolił sobie na mrugnięcie, gdy wyświetlona została odpowiedź.

DOBRZE, KOCHANIE. W NASZEJ ULUBIONEJ RESTAURACJI, UBIORĘ SUKIENKĘ, KTÓRĄ TAK BARDZO LUBISZ. CZY O 22.00 BĘDZIESZ JUŻ WOLNY?

Odpowiedź - o ile nie była jakimś tajemniczym szyfrem, na który należało odpowiedzieć w odpowiedni sposób, zdawała się być zadowalająca. Problem polegał na tym, że młody Rycerz Jedi nie miał zielonego pojęcia co oznacza "ulubiona restauracja" ani, co do tego wszystkiego ma sukienka. Może Y.K. rzeczywiście oznaczało kolejną kochankę Speedy'ego?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6201
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Jack Welles » 19 Sty 2013, o 22:50

Nie takiej się Vuul odpowiedzi spodziewał. Nie był jednak zaskoczony - byłoby za pięknie jakby wszystko szło po jego myśli. Po chwili namysłu, która nie trwała dłużej niż parę uderzeń serca, odpisał:

NIECH TAK BĘDZIE - NAPISZ GDZIE JESTEŚ, A WYŚLĘ TEGO WŁOCHACZA BY CIEBIE ODEBRAŁ.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Mistrz Gry » 18 Lut 2013, o 02:35

Oczekiwanie na odpowiedź zdawało się trwać tygodniami, a przez głowę Vuula przemknęła myśl, że być może nie udało mu się oszukać rozmówcy, który teraz zaszywał się w jakiejś norze, z której już nigdy go nie wyciągnie. Wookiee wypuścił powietrze z płuc dopiero wtedy, gdy na ekranie konsoli pojawiło się powiadomienie o nowej wiadomości.

ARIEL'S BREATH


Wookiee kojarzył to miejsce z reklam na mieście. Klub Nocny, którego nie można nazywać lokalem dla dżentelmenów, a wulgarną dyskoteką, gdzie nagie kobiety tańczą w klatkach zawieszonych nad parkietem pełnym naćpanych gości.
-Kim jesteś? - głos zza pleców i jego natarczywość mogłyby sprawić, że zwykłej istocie serce podskoczyłoby do gardła. Vuul nie miał wątpliwości, że dźwiękowe powiadomienie o wiadomości musiało obudzić jedną ze śpiących kobiet. - Kim jesteś!? OCHRONA!
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6201
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Zagubione wspomnienia

Postprzez Jack Welles » 23 Mar 2013, o 20:19

Nie było ani chwili do stracenia. Lada chwila mógł zostać ogłoszony w bazie gangu alarm i Vuul chcąc nie chcąc musiałby sięgnąć po swój miecz świetlny. Pomijając chęć ograniczenia do minimum użycia siły i co za tym idzie rozlewu krwi, Vuul obawiał się uwagi jaką mógłby na siebie ściągnąć, gdyby rozeszło się, że jest Jedi.
Błyskawicznym ruchem złapał kobietę za usta i gardło. Nie miał zamiaru jej zabić, czy poważnie skrzywdzić, lecz jedynie pozbawić przytomności. Chciał to osiągnąć pozbawiając jej możliwości oddechu. Następnie, gdy kobieta padłaby nieprzytomnie na ziemi i żadna z pozostałych kochanek Speediego nie obudziła się, choćby za sprawą narkotyków, włochaty Jedi miał zamiar jak najszybciej udać się z powrotem do hangaru i zabrać zaparkowany wcześniej śmigacz szefa gangu.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Poprzednia

Wróć do Nar Shaddaa