Content

Książki

Darth Plagueis

Darth Plagueis

Postprzez David Turoug » 23 Wrz 2012, o 12:29


Darth Plagueis książka, którą Amerykanie mają od stycznia 2012 (u nas w styczniu 2013), mówiąca o muuńskim mistrzu Darth Sidiousa. Ktoś z Was czytał może wersję anglojęzyczną? Chyba dawno nie czekałem na jakąś książkę ze świata Star Wars i mam zamiar ją nabyć. Jej autorem jest James Luceno, co może zapewnić jej stosunkowo wysoki poziom.
Sam pisarz zastanawiał się jak zaskoczyć czytelników, skoro z góry wiemy że Plagueis zostanie uśmiercony przez swego ucznia. Konsultował się nawet w tej sprawie z decydentami jeżeli chodzi o Uniwersum Gwiezdnych Wojen. Macie jakieś oczekiwania co do tej książki? Czy może zawiedzeni raczej średnim poziomem większości książek SW (po które sięgają raczej fani, niż zwykli czytelnicy) nie napalacie się na nią?
Na Bastionie bardzo ciekawy wywiad dotyczący książki -

Ps. Dla tych którym nie chce się czytać wywiadu dodam, że akcja "Darth Plagueis" częściowo toczy się podczas... Mrocznego Widma.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4958
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Darth Plagueis

Postprzez Tzim A'Utapau » 23 Wrz 2012, o 14:05

Zrobiłem z nią to samo, co z większością książek SW anglojęzycznych. Otworzyłem, przeczytałem kawałek i doszedłem do wniosku, że cholera mnie bierze przy dialogach w cudzysłowie, a angielska składnia gra mi na nerwach w tekstach fabularnych. Ot, skrzywienie miłośnika języka polskiego.

Sama fabuła książki jest znana na wookiepedii niemal od momentu jej wydania, więc najpierw ją sobie przyswoiłem, a później na chybił trafił próbowałem to czytać. Luceno nie jest złym pisarzem, ale nigdy nie nazwałbym go dobrym. Do Salvatore'a i Zahna mu daleko, a oni jako taki poziom w SW trzymają.

Nie będę spojlerował (dużo), moje wrażenia: czytadło, a relacje Plagueisa i Sidiousa mnie zawiodły. Szkolenie Sidiousa bardzo mnie interesowało, to ciekawe, kim mógł być wcześniej koleś, którego poznajemy głównie jako mistrza intrygi i potężnego Sitha. Okazuje się, że Sidious (który de facto jest głównym bohaterem) ma zaplecze fabularne do bólu sztampowe, a Plagueis jest mroczny. :|

Tło, w jakim ci dwaj panowie się poznali też rozczarowuje. Śmierć Plagueisa - nic nowego. Czas akcji był znany od dawna, od lat wiadomo w EU, że Sidious zabił mistrza w międzyczasie Mrocznego Widma. Ot, zero zaskoczenia. Po raz wtóry się okazuje, że zasada dwóch to mit i każdy kombinował na własną rękę. Midichloriany, maxichloriany - no coś z Mocą pokombinowano i dano pewne ciekawe oglądy. Nie rozwinięto za to motywu Wybrańca i jego ewentualnego pochodzenia od Plagueisa - Luceno chyba miał związane ręce, jak to pisał*. No, ale przynajmniej widać, że SW zna. Plus za to, że poznajemy nieco nauczyciela Plagueisa. Drugi plus to zaplecze Sithów - dowiadujemy się, skąd mieli środki i jakie narzędzia stosowali, by manipulować galaktyką. I, że wcale tak znowu się w cieniu nie kryli...

Wyraziłem sporo negatywów, ale nie ma tragedii. Po prostu miałem wysokie oczekiwania w przypadku akurat tej pozycji. młodość i szkolenie Sidiousa brałem często na warsztat jako fanfikowy twórca, więc mam do tego tematu sentyment.

Liczyłem na ciekawą historię, a taką jak Luceno to mógłby napisać każdy domowy autor fanfików. Bohaterowie na Mgławicy mają nieraz więcej głębi, niż to, co wyczytamy w powieści. W ogóle książki z półki SW zwykle nie stoją na dużo wyższym poziomie niż twórczość fanów.

Jak każda książka SW - dla fanów, dla tych, którzy chcą poznać fabułę (acz i tu wookie wystarcza). Na pewno nie przeczytałbym tej powieści, gdybym szukał porządnej lektury.

* za to ciekawy jest sam motyw wybrańca w nowym świetle. Zwłaszcza w perspektywie kanonu późniejszego, już Sidiousa i jego klonów.
Image

Postacie archiwalne:
Image
Image
Tau z Lakonów - stoczniowiec, infant Fondoru
Sate Nova (ERG 1212) - imperialny gwardzista
Asa-Lung - zmiennokształtny
Korjak z Malastare - Feeorin, windykator Czarnego Słońca
Awatar użytkownika
Tzim A'Utapau
Gracz
 
Posty: 1585
Rejestracja: 4 Lis 2010, o 20:34

Re: Darth Plagueis

Postprzez David Turoug » 23 Wrz 2012, o 14:13

Hmm, to mnie nieco zniechęciłeś. Mimo wszystko przejdę się do empiku żeby przynajmniej jakiś rozdział przeczytać i zobaczyć jak się powieść ma. Na Wookieepedie nie zaglądam, żeby ostatecznie nie zepsuć sobie czytania. Na pewno mnie zaciekawiłeś tym zapleczem Sithów. Zastanawiające jest też, jak Sidious łączył bycie kultystą Ciemnej Strony Mocy podczas nauki, z robieniem polityki (jako reprezentant senatu na Naboo).
Rozumiem Tau, że nie ocenisz tej książki jako jednej z najlepszych ze świata SW, w ostatnich 2 no może 3 latach. Z ciekawości zapytam, które wydawnictwo naprawdę Ci się spodobało tak od 2010 roku do teraz?? ;)
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4958
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Darth Plagueis

Postprzez Tzim A'Utapau » 23 Wrz 2012, o 14:27

Zastanawiające jest też, jak Sidious łączył bycie kultystą Ciemnej Strony Mocy podczas nauki, z robieniem polityki (jako reprezentant senatu na Naboo).


Tu też się rozczarujesz :|

Rozumiem Tau, że nie ocenisz tej książki jako jednej z najlepszych ze świata SW, w ostatnich 2 no może 3 latach.


Nie jestem dość na bieżąco, by tak to ocenić. Nie śledzę wszystkich wydawanych książek SW. Wiem tyle, że Amber wznowiło "kolekcję książek Star Wars" i upchnęło tam chronologicznie mnóstwo gniotów i kilka lepszych pozycji, jak "Komandosi Republiki" i cały czas wydaje serię co kilka tygodni. Większość książek SW czytam z opóźnieniem. Ta była swoistym wyjątkiem, bo akurat znajomy ściągnął angielska wersję. De facto jej nie przeczytałem, bo nie było tak, że zacząłem na 1. stronie i zamknąłem po ostatniej.

Z ciekawości zapytam, które wydawnictwo naprawdę Ci się spodobało tak od 2010 roku do teraz??


W ostatnich 2-3 latach to wydano mnóstwo fajnych komiksów SW :P Do książek mam mocno krytyczny stosunek.

Wiem, co mi się nie podobało. Prawie całe nowe Legacy. Nawet Nowa Era Jedi wydaje się przy niej porządnie napisana, choć Vong wzbudzają mnóstwo kontrowersji.

Komandosów przeczytałem właśnie z 1,5-2 lata temu i byli ok, ale wydano ich chyba dużo wcześniej. [Szowinizm literacki on] Choć i tam czuć damską rękę. Jak przeczytałem o klonach mówiących do siebie "panowie, powstrzymajcie testosteron", to wybuchłem histerycznym chichotem i się na wesoło upiłem.[szowinizm off]

Ogółem, to chyba nie mam zbyt obiektywnego zdania i moja antyreklama Plagueisa jest całkowicie spaczona przez nieuczciwe, prywatne odczucia. Względem innych pozycji SW powieść nie wypada źle.Na pewno zawiodłem się na niej mniej niż na tej chale o Darth Bane'ie. Tam to dopiero pokpiono temat Sithów.
Image

Postacie archiwalne:
Image
Image
Tau z Lakonów - stoczniowiec, infant Fondoru
Sate Nova (ERG 1212) - imperialny gwardzista
Asa-Lung - zmiennokształtny
Korjak z Malastare - Feeorin, windykator Czarnego Słońca
Awatar użytkownika
Tzim A'Utapau
Gracz
 
Posty: 1585
Rejestracja: 4 Lis 2010, o 20:34

Re: Darth Plagueis

Postprzez Annika » 19 Paź 2012, o 15:56

Tau Altair Lakon napisał(a):Zrobiłem z nią to samo, co z większością książek SW anglojęzycznych. Otworzyłem, przeczytałem kawałek i doszedłem do wniosku, że cholera mnie bierze przy dialogach w cudzysłowie, a angielska składnia gra mi na nerwach w tekstach fabularnych. Ot, skrzywienie miłośnika języka polskiego.


Jestem studentką filologii polskiej i mimo wszystko nie mogę się zgodzić ;) Do cudzysłowów można się łatwo przyzwyczaić, a argumentu o składni już w ogóle nie rozumiem ;) Książki po angielsku (czy może bardziej amerykańsku) czyta się lekko i przyjemnie już na poziomie CAE. A nawet FC może ;)

Do tej książki na razie nie sięgałam, ale może to się zmieni, bo w sumie mnie zainteresowała. Poza tym ja lubię czytać w oryginalne. A polskie wydania mają dużo błędów i są zwykle średnio wydane :( Ot, taki opozycyjny głos w dyskusji.
Annika
New One
 
Posty: 2
Rejestracja: 19 Paź 2012, o 15:47

Re: Darth Plagueis

Postprzez Tzim A'Utapau » 19 Paź 2012, o 16:57

Jestem studentką filologii polskiej i mimo wszystko nie mogę się zgodzić


Szczęściem moje preferencje nie wymagają niczyjej zgody. Kierunku studiów gratuluję ;)

o cudzysłowów można się łatwo przyzwyczaić, a argumentu o składni już w ogóle nie rozumiem ;) Książki po angielsku (czy może bardziej amerykańsku) czyta się lekko i przyjemnie już na poziomie CAE. A nawet FC może


No właśnie dlatego są w moich oczach kiepskie. Infantylne. Czyta się lekko i przyjemnie to nie jest dobre kryterium (cały czas mowa o gustach oczywiście). Książka to nadal książka, w kategorii czytadła do autobusu może i Plagueis mógłby zająć jakieś wysokie miejsce. W zestawieniu jednak z niektórymi naprawdę dobrymi książkami ze świata SW nie reprezentuje sobą nic specjalnego. A poprzeczkę zawsze lepiej odmierzać z góry niż z dołu.

A składnia jest nudna, a jak nie nudna, to drażni. W oryginale widać targeting pisarzy - niezbyt wymagający odbiorca. Polskie przekłady nieraz potrafią wręcz dodać książce walorów i nie traktują czytelnika jak głupka. O ile czytana przez Polaka taka książka in english jest przystępna, o tyle jako native pewnie bym się z niej śmiał.

Cudzysłów to po prostu kwestia przyzwyczajenia, ale też pewnej świadomości czytelniczej - komponowanie tekstu po polsku z cudzysłowami jest możliwe, ale zmienia wrażenia czytelnicze, wpływa na treść jak każda forma. Dla mnie, jako czytelnika polskiego, dialogi w cudzysłowie wpływają na odbiór narracji/samych dialogów też. I jest to wrażenie negatywne. Nie mówiąc o tym, że brzydkie to to zwyczajnie. :D

A polskie wydania mają dużo błędów i są zwykle średnio wydane


Prawda :(
Image

Postacie archiwalne:
Image
Image
Tau z Lakonów - stoczniowiec, infant Fondoru
Sate Nova (ERG 1212) - imperialny gwardzista
Asa-Lung - zmiennokształtny
Korjak z Malastare - Feeorin, windykator Czarnego Słońca
Awatar użytkownika
Tzim A'Utapau
Gracz
 
Posty: 1585
Rejestracja: 4 Lis 2010, o 20:34


Wróć do Książki