Content

Filmy

The Mandalorian

The Mandalorian

Postprzez BZHYDACK » 24 Sie 2019, o 19:21

Aż dziw, że nie ma tego tematu, bo przecież fanów kubłów na tym forum nie brakuje. A że dopiero co wyszedł trailer serialu, to postanowiłem sprawdzić, czy ktoś go wrzucił i okazało się, że muszę temat założyć. Proszę bardzo:



Zapraszam do kolektywnej analizy. Jak dla mnie, to jest bardzo klimatyczny, nawet muzyka bardzo pasuje. Nie pokazał nic fabuły, co bardzo na plus, z wyjątkiem faktu, jak bardzo Mando wciąż budzą strach, pomimo że tak niewielu ich zostało. Stare rasy bardzo na plus, planety charakterystyczne tak samo, no i co mnie najbardziej cieszy, będzie zabójczy blaszak :D
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 310
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: The Mandalorian

Postprzez Saine Kela » 25 Sie 2019, o 17:53

Pierwszy raz oglądałam teraz trailer i powiem szczerze, że chętnie obejrzę. Rzeczywiście klimatyczne i widać, że nie dla dzieci, ale dla nieco starszej widowni. Ciekawie się zapowiada, a ja lubię Mando, więc tym bardziej. Ła!
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 700
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: The Mandalorian

Postprzez Nantel Grimisdal » 25 Sie 2019, o 22:39

Wygląda najbardziej obiecująco od czasów Rogue One. Na pewno nie opuszczę i z chęcią przekonam się, czy klimacik trailera zostanie utrzymany w samym serialu. Może to będzie udana produkcja? Podchodzę jednak ze spokojem i ocenię na poważnie dopiero w listopadzie najwcześniej.
Image

Piękno tkwi w oku patrzącego. Strach też...
00
+++++ ++++
Awatar użytkownika
Nantel Grimisdal
Mistrz Gry
 
Posty: 512
Rejestracja: 26 Kwi 2016, o 19:55
Miejscowość: Koszalin

Re: The Mandalorian

Postprzez David Turoug » 28 Sie 2019, o 10:57

Trailer w sumie niewiele pokazuje, a już na pewno nie zdradza fabuły. Ogólnie jakiś ascetyczny wydaje mi się ten zwiastun i nieszczególnie mnie urzekł. Nie wyciągam jednak pochopnych wniosków po półtoraminutowym spocie. Może się okazać, że ten serial będzie strzałem w dziesiątkę co będzie dobrym prognostykiem przed produkcją o Obi-Wanie, która została oficjalnie potwierdzona.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Administrator
 
Posty: 5254
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: The Mandalorian

Postprzez Vestibor Rothal » 28 Sie 2019, o 18:36

Obejrzałem parę razy.
Za pierwszym razem za bardzo mi się nie spodobał, jednak patrząc na pozytywny odzew, obejrzałem go jeszcze kilka razy, bardziej szczegółowo i jakoś bardziej do mnie przemówił. Jest strasznie westernowy, czy to dobrze, to pewnie zależy od preferencji, ja z pewnością obejrzę.
Awatar użytkownika
Vestibor Rothal
Gracz
 
Posty: 146
Rejestracja: 8 Lis 2015, o 00:22

Re: The Mandalorian

Postprzez Zulrok » 29 Paź 2019, o 12:31

Dziś pojawił się drugi trailer:

Kupił mnie jeszcze bardziej niż pierwszy, ciekawe słowa padły, ale mam jedną, małą wątpliwość:
Ten chłopczyk, to wyciąganie ręki w powietrze, ucieczka jego i rodziców. Mój mózg może zbytnio interpretuje, ale ja widzę w tym dziecku Moc, a na gówno planetach byli moffowie zrobili sobie swój świat i chcą dopaść przy okazji to dziecko. I mam wątpliwości co mam o tym myśleć. Muszę obejrzeć trailer nie na telefonie by się dobrze temu przyjrzeć.
Awatar użytkownika
Zulrok
Gracz
 
Posty: 325
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: k. Lublina

Re: The Mandalorian

Postprzez BZHYDACK » 13 Lis 2019, o 03:10

No to pierwszy odcinek za nami.

Łooo Panie!
Na takie Star Warsy czekałem! Choć o tym nie wiedziałem w sumie. Ale po kolei.


Tutaj będzie streszczenie fabuły. Pełno Spoilerów.


No mówię, że pełno spoilerów!


Fabuła.
Miał być Space Western, i jest. Na razie zawiązanie fabuły cliffhangerem, ale to potem. Na mój gust ten odcinek miał nam przedstawić postać i pokazać jej możliwości. I moim skromnym zdaniem wywiązał się z tego bardzo dobrze. Dlatego zaczyna się właściwie randomowym questem, w którym nasz Mando tłucze randomowych mięśniaków i dostarcza szukanego aliena, nie dając mu się wykiwać. Fajnie wplątane jest, że imperialna waluta straciła na wartości wraz z upadkiem Imperium, i bardziej cenione są inne pieniądze. Na przykład Kalamariańskie XD. Potem mamy tajemnicze, świetnie płatne zlecenie - zapłatą jest Beskar, a zleceniodawcą - jakiś postimperialny dowódca, znany nam już z trailerów, grany przez Wernera Herzoga. Cel ma być żywy. Nie wiadomo o nim nic oprócz tego że ma 15 lat i przybliżonej lokacji. Mandalorianin dostaje w ramach zaliczki małą płytę beskaru z którą od razu idzie do (uwaga, uwaga!) MANDALORIAŃSKIEGO KOWALA!!! I ten kowal, czy raczej ta, bo to kobieta, robi mu z tej płytki naramiennik. Ciekawe dla mnie jest to, że do stopienia Beskaru potrzeba czegoś jeszcze oprócz temperatury. Tutaj twórcy się naprawdę postarali. Scena wykuwania naramiennika posłużyła do pokazania fragmentów przeszłości bohatera w ramach flashbacków, w których widzimy np. droidy B2. Jedyny mankament tej sceny w moich oczach to taki, że rozmawiali między sobą we wspólnym, a nie w Mando'a.

Potem nasz Mandalorianin leci wypełnić misję. Ląduje na planecie, spekuluje się że to Ryloth, choć Twi-leków nie widzieliśmy, i zostaje zaatakowany przez miejscowego stwora (nazwy nie pamiętam). Ratuje go znana z trailerów postać Ughnaughta. Starszy gość pomaga mu, bo chce żeby ci najemnicy, którzy strzegą celu Mando, zniknęli a wraz z nimi kłopoty w postaci wielu łowców nagród. Powód prosty, ale zrozumiały. I bardzo westernowy :D Żeby dostać się jednak do bazy wroga, nasz Mando musi nauczyć się jeździć na tym stworze, który go wcześniej zaatakował. Dostajemy nawet wzmiankę o mythozaurusie (!). Nie jest w sumie jasne, czemu musieli jechać wierzchem na potworkach, a nie polecieli statkiem, wyjaśnieniem mogą być po prostu skanery zamontowane w bazie.

Dziadek tylko pokazał Mando drogę, a dalej łowca musiał już sobie sam radzić. Ale okazało się że nie był sam, bo nagroda zwabiła jeszcze drugiego łowcę, a to był również znany z trailerów IG-11. Blaszak wparował do bazy, nieszczególnie szybko, ale wejście miał zaprawdę epickie. Pierwszy raz widzieliśmy, co naprawdę może zrobić droid-zabójca. Nasz blaszany kolega nawet strzelił do Mando (i oczywiście trafił, tyle że zbroja tutaj działa) i przestał, gdy ten się określił jako członek Gildii Łowców Nagród. Ustalili, że podzielą się nagrodą i razem rozwalili całą bazę, w dużej mierze z użyciem własnego działka obrońców. Po drodze jednak parę razy byli przygwożdżeni i droid chciał dokonać samozniszczenia za każdym razem, ale Mando go przekonywał, żeby tego nie robił (coś mi się zdaje, że to się stanie memem XD ) Co ciekawe, obrońcy bazy to byli głównie Nikto, ale pewnie dopiero dowiemy się, jakie będą tego implikacje.

Koniec końców, dwaj łowcy dotarli do celu, a to okazał się być...


niemowlak z rasy Yody!!!!!!


Droid chce go zabić, widocznie jego kontrakt brzmiał inaczej. Ale Mando rozwala droida strzałem w głowę. Odcinek kończy się gdy łowca wpatruje się w dzieciaka.

Postacie.
Mamy kilku bohaterów odcinka.
Po pierwsze, sam Mando. Odcinek daje nam całkiem sporą próbkę tego, jaka to postać. W zasadzie to mamy takiego nowego Bobę Fetta, co to niewiele mówi i perfekcyjnie wykonuje zlecenia. Widzimy jednak parę razy, że gdzieś tam ma ludzkie uczucia, po prostu ich nie okazuje. No i w czasie misji jest jednak trochę rozmowniejszy. W znacznej mierze taki dość typowy westernowy charakter. A że ja lubię westerny, to jestem kupiony.

Po drugie, Ughnaught. Pewnie ma imię, ale nie jest bardzo ważne. Ważne jest, że to gość, którego każdy z nas mógłby spotkać. Bardzo przekonujący, normalny dziadek.

Po trzecie, IG-11. Cóż więcej mówić, na takiego droida czekałem od dawna. Widząc, jak kroczy (nie idzie) siejąc śmierć, a równocześnie wypełnia cele swojego programu pokazuje, czym mogły być Wojny Klonów bez interwencji Palpatina. Absolutnie piękne i przerażające.

I na koniec, szybka notka o mandaloriańskim kowalu. Zbroja którą nosiła, wyglądała całkowicie inaczej, niż nowe zbroje Mando. Robiła ważenie... starszej? I taka koncepcja, teoria, może to jest Sabine z Rebelsów?

Ogólne przemyślenia.
Co tu dużo mówić. StarWarsowy klimat wręcz wylewał się wiadrami z monitora. I wszystko wyraźnie utrzymane w klimacie Starej Trylogii - takie bardziej mroczne, brudne. Zapadłe planety, na których nie ma porządku, kantyny pełne mętów różnego rodzaju... Sama konstrukcja odcinka też dobrze zrobiona, a najfajniejsze jest to, że nikt nie ma absolutnie pojęcia, co się stanie w następnych odcinkach. Jak dla mnie, bardzo mocny start sezonu i nic tylko czekać na kolejne.

I have spoken.
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 310
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: The Mandalorian

Postprzez Zaahr Dromrahk » 13 Lis 2019, o 11:37

Jeżeli dobrze słyszałem to cel ma 50 lat co tak naprawde pogłębia zong jaki musiał mieć masz mando na koniec odcinka. Te wierzchowce to blurrgi, które pochodzą wlasnie z Ryloth wiec teoria jak najbardziej ma sens. Szkoda, że raczej już nie wpadniemy na IG bo jego memiczność przechodzi wszelkie granice. Mnie osobiscie rozwalila scena jak droid odmawial wspolpracy dopoki nie ustalą kto zyska na reputacji na koniec zlecenia.
Image
Awatar użytkownika
Zaahr Dromrahk
Gracz
 
Posty: 130
Rejestracja: 7 Cze 2018, o 17:42
Miejscowość: Toruń/Gdańsk

Re: The Mandalorian

Postprzez David Turoug » 13 Lis 2019, o 12:14

Gdzie Wy Panie to oglądacie, bo u nas Disney+ to ponoć 2021, a przy dobrych wiatrach może druga połowa 2020? :lol: :lol: :lol:

Waszych postów nie czytam, żeby sobie zabawy nie popsuć. Hmm, z tego co widzę, to Disney+ tradycyjnie emituje serial, czyli nie całość jednego dnia?
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Administrator
 
Posty: 5254
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: The Mandalorian

Postprzez Zulrok » 13 Lis 2019, o 12:58

Disney+ u nas to najprawdopodobniej marzec 2020r. Był zwiastunik, że w UK, Niemczech, Hiszpanii, Portugalii i krajach o których jeszcze dadzą znać będzie 30.03.2020r. Druga kwestia na Disney+ możesz sobie odpalić Mandalorianina i inne produkcje z polskimi napisami, czy nawet audio. Ogląda się oczywiście na Disney+ - zarejestrowało się będąc w Holandii, opłata z Holenderskiej karty kredytowej i hula :) I tak Disney puszcza odcinki tradycyjnie, choć nie do końca: 15 listopada będzie 2 odcinek, potem kolejne odcinki co tydzień i przed finałem coś inaczej(dłuższa przerwa(1,5 tygodnia chyba)


Co do recki: Całkowicie zgadzam się z Bżdyczkiem. Nie dodałbym tu nic swoich wypocin. Ino to, że odcinek krótki, bo w sumie bez napisów to chyba 35min było.
Awatar użytkownika
Zulrok
Gracz
 
Posty: 325
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: k. Lublina

Re: The Mandalorian

Postprzez BZHYDACK » 13 Lis 2019, o 16:28

Oczywiście Zaahr, masz rację, mały Yoda (bo tak się przyjęło go na razie nazywać) ma lat 50, to tylko ja jestem głuchy :D
Z tego co zdążyłem zasłyszeć, to ta planeta to jednak nie Ryloth, tylko Arvala 7, lokacja całkiem nowa.
I nie zgodzę się co do IG, w końcu to droid, można go naprawić, chyba że Mando pierwsze co zrobi to go zdezintegruje jego własnym termodetonatorem. W każdym razie na trailerach widzimy Razor Crest atakowany przez inny statek, to może być IG, bo jeśli zostanie zreperowany i pamięć mu ocaleje, to z całą pewnością będzie BARDZO wk.... zdenerwowany. Tym bardziej, że to co zrobił nasz Mando było złamaniem prawa Gildii.
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 310
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: The Mandalorian

Postprzez Zaahr Dromrahk » 13 Lis 2019, o 17:28

No tak, moja wiedza bierze się z trailerów, nie powiedziane, że IG nie wróci. Mam nadzieję, że tak bo te jego ruchy, błyskawiczny refleks i to że zachowuje się jakby miał kilka usterek...
dobra, dosyć! Chcę nowy odcinek albo wybuchnę!
Image


Żartowałem. Jak wybuchnę to nie zobaczę odcinków. Od siebie chciałem dodać jeszcze, że fajnie zobaczyć technologię z original trilogy i rasy starego kanonu, bo uważam, że w najnowszych filmach to drugie lekko zaniedbali. I od razu jakoś ten klimat zrobił się taki znajomy i jakoś bardziej star warsowy...
Image
Awatar użytkownika
Zaahr Dromrahk
Gracz
 
Posty: 130
Rejestracja: 7 Cze 2018, o 17:42
Miejscowość: Toruń/Gdańsk

Re: The Mandalorian

Postprzez David Turoug » 14 Lis 2019, o 23:19

Czas na moje spostrzeżenia:

Obejrzałem pierwszy odcinek. Rzeczywiście utrzymany w klimacie westernowym. Heh nawet sposób mówienia samego Mando, nieco przypomina Clinta Eastwooda z najlepszych spaghetti westernów, z lat '60.
Sam serial, a raczej pierwszy epizod pokazany w bardzo ascetycznej scenerii. Nie ma kolorowych, pięknych światów, jest brud i przemoc.
Co do protagonisty to wstrzymam się z oceną do kolejnych odcinków, na pewno liczę na większą rolę Greefa Karga (granego przez Carla Weathersa), który jest chyba liderem/przywódcą Gildii Łowców. Jestem przekonany, że w zanadrzu ma jakieś ciekawy zlecenia, choć już to z "dzieckiem" rasy Yody jest interesujące. Serial poruszył kwestię, która do tej pory była traktowana jako tabu. Yoda (cała rasa) to był trochę taki Tom Bombadill, nie wiadomo jak się naprawdę nazywają, skąd pochodzą. Hmm pytanie czy nie wolałbym, by ta otoczka tajemniczości nie została rozwiana. Mam co do tego mieszane uczucia, choć tak jak wspomniałem jest to bardzo ciekawa zahaczka.
"Pani Mando-Kowal" też pewnie nie raz zabłyśnie na ekranie. Gdyby okazało się że to Sabine to zagraliby vabanque, ale na pewno nie zaszkodziłoby to serialowi. Gdzieś tam na drugim/trzecim planie chętnie ujrzałbym inne postaci znane ze starwarsowych kinówek albo nowel.
Według wookieepedia czas akcji to 9ABY, także okres też raczej nietykany w nowym kanonie, poza trylogią Afermath i Ostatnim Strzałem.

Ps. A co powiecie na smażoną Kowakiańską małpojaszczurkę, takową miał choćby Jabba - Salacious B. Crumb ;)
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Administrator
 
Posty: 5254
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: The Mandalorian

Postprzez Zulrok » 15 Lis 2019, o 22:18

Epizod 2
Ni to recenzja, ni to coś, o takie o... :D
Pierwsza rzecz, która rzuca sie w oczy, to długość odcinka, bo po odliczeniu napisów zostaje 28 akcji, ale właśnie akcji. Każda scena jest po coś, nie ma zbędnych zapychaczy, akcja idzie od wydarzeń do wydarzeń. Jak pierwszy odcinek był westernem, tak ten trochę mi się skojarzył z Indianą Jones. Mamy komplikacje, mamy zadanie, trudności w wykonaniu i sukces, a wszystko podszyte przygodą. Fabuła nie jest specjalnie popychana do przodu, a ma dalej budować klimat i pokazać bohaterów. Widzimy, że Mando walczy nie patrząc na śmierć, dostajemy jedno zdanie w kwesti znaczenia broni u Mando, widzimi coś na zasadzie nici, która tworzy się między nim a "małym Yodą". Miło się patrzy na Jawa w środku akcji złomowania statku. Potyczka z nimi dobrze pokazuje, że Kubeł nie jest postacią idealną, której wszystko wychodzi, aczkolwiek "dezintegrator" w tej przedłużanej strzelbie to chyba lekkie przegięcie. Cieszy to, jak bardzo Mando dostał w walce z włochatym, jajorodnym nosorożcem. Jest również przywiązanie do szczegółów, bo odbicia cieni łowców nagród w hełmie zanim zaatakują to coś pięknego. I wydaje się, ze to tylka generyczna walka, ale to inni łowcy. IG miał za zadanie zabić dziecko, jaki cel mieli oni. Kto wystawił zlecenia oprócz tego imperialca? Dostajemy sporo pytań, ale mało odpowiedzi. Dostaliśmy na szcześcię jedną; "mały Yoda" bez zaskoczenia jest silny Mocą, a jego sprawność równa Mistrzon Jedi jest. Na szczęscie dobrze, że pada wykończony. Mam nadzieję, ze w następnym odcinku fabuła bardziej ruszy do przodu, opis: "The battered Mandalorian returns to his client for his reward.", wskazuje na to, że tak, ale może w czasie tego "returns" będa przeszkody podczas lotu - mam nadzieję, że nie i fabułą ruszy do przodu. Ten odcinek najlepiej obejrzeć razem z 1 epizodem, wtedy czuje się jakby to była taka pierwsza godzina filmu o bohaterze, a teraz będzie zawiązanie akcji. Podejrzewam, że Mando nie odda dziecka, bo jest ta "więź" i sceny ze zwiastunów, gdzie chyba po wyjściu od tego Imperialnego zleceniodawcy strzela do szturmowców. A i zapomniał bym o dwóch rzeczach: pierwsza humor w postaci ostatecznego postrzelenia Kubła przez Jawa oraz "Yoda" wcinający żabę/jaszczurkę to coś drobnego, ale miłego. Druga kwestia to logo Star Wars kojarzące się logiem Marvela przed filmami z MCU gdzie tu i tu mamy bohaterów uniwersum i jest ono fajne. I na koniec mam trochę problem z długością odcinka bo i ok, wszystko jest co powinno być, ale pozostawia to pytanie ile będą trwały kolejne odcinki i czy nie lepiej było połączyć odcinek 1 i 2 w jedno? Dlatego mam obawy co będzi dalej, także trzeba czekac na 3 odcinek.
Awatar użytkownika
Zulrok
Gracz
 
Posty: 325
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: k. Lublina

Re: The Mandalorian

Postprzez David Turoug » 18 Lis 2019, o 00:49

Odcinek 2 na pewno trzyma poziom, jest dalej poważniej niż w Epizodach, choć nie brakuje elementów humorystycznych, wskazanych przez Zulroka. Dalej zastanawiam się czy ruszenie kwestii "rasy Yody" będzie trafione. W końcu każde uniwersum potrzebuje nierozwiązanej zagadki bądź niedopowiedzianej legendy. Dezintegrator dobra rzecz, natomiast u Jawów nie zabrakło legendarnego "utini!". Długość odcinka na pewno jest mankamentem, ale zobaczymy co będzie dalej. Recenzje są pozytywne, więc podejrzewam, że po nowym roku dostaniemy informację o 2 sezonie.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Administrator
 
Posty: 5254
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: The Mandalorian

Postprzez Zulrok » 18 Lis 2019, o 00:59

Na Instagramie producenta wykowczego: Jona Favreau, jest zdjęcie: sam hełm Mando, z podpisem "Pozdrowienia ze zdjęć do 2 sezonu The Mandalorian". To, że zamówiono 2 sezon było wiadomo jakiś czas temu, teraz ruszyły zdjęcia do 2, a niby zdjęcia do 1 sezonu zaczęły się w październiku zeszłego roku.
Awatar użytkownika
Zulrok
Gracz
 
Posty: 325
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: k. Lublina

Re: The Mandalorian

Postprzez Zulrok » 22 Lis 2019, o 22:35

Epizod 3

Epizod jak poprzednie jest krótki w porównaniu do standardów serialowych, bo tym razem to 31 min, ale dość komentowania tej długości w moich opisówkach. Skoro się świetnie bawię i po obawach po poprzednim odcinku, których teraz jakoś nie mam, odcinek mi się podoba, to co się rozdrabniać nad długością odcinka. Fabuła odcinka na dobrą sprawę jest prosta i w niektórych momentach dość prosta do przewidzenia. Odcinek zyskuje jednak na rozwoju bohatera ukazanym symbolicznie w postaci błyszczącej zbroi oraz ogólnego zachowania naszego głównego Mando. Cieszy mnie to, że wpierw “baby Yoda” został oddany, a wątpliwości dopiero uderzyły później. Pokazuje to dla mnie jakiś bardziej wiarygodny proces zmiany w działaniach kubła. Scena podczas której da się wyczytać emocje Mando na podstawie pracy kamery, muzyki i drobnych elementów, nie widząc twarzy bohatera to miód na moje oczy. Oprócz przesłodkiego Yody mamy też więcej Mando. Ciekawi to takie wręcz religijne podejście do swojej kultury i tradycji, ale fajnie że inni Mando nie byli tłem, ale to o tym trochę dalej. Atak na budynek Impów był świetnie poprowadzony, oglądało to się jednym tchem. Dowiedzieliśmy, że Impy chcą wyciągnąć coś z Yody, czyli pewnie Moc. Wiemy, że nad tymi Impami stoi ktoś wyżej, pokazywany w trailerach były moff jeszcze się nie pokazał, więc to pewnie o niego chodzi. I wracamy do naszych Mando oraz nawiązujemy do Johna Wicka. W każdej recenzji było wspomniane, że sceny rodem z tego filmu i kurde po obejrzeniu wszystkich 3 części, muszę się zgodzić. Wszyscy łowcy vs Kubeł. Tutaj jednak nie w takim tańcu walk, a w czymś brudniejszym, trudniejszym i czymś co sprawia, że ciut bałem się o tytułowego bohatera. Na szczęście przybyła kawaleria na jetpackach. Z jednej strony scena może wyglądać jakoś śmiesznie, albo amerykańsko, albo po prostu dziwnie, ale miałem tak tylko przez sekundę, bo potem jest akcja, akcja, akcja. Dostaliśmy w tym odcinku więc sporo akcji, główna fabuła ruszyła trochę do przodu, bohater zmienił się i poznaliśmy trochę innych Mando, także jestem zadowolony. Czekam na kolejne odcinki, a potem maratonik od nowa pójdzie odcinków, bo będzie się przyjemnie chłonąć.
Awatar użytkownika
Zulrok
Gracz
 
Posty: 325
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: k. Lublina

Re: The Mandalorian

Postprzez BZHYDACK » 23 Lis 2019, o 00:27

No, obejrzane.

O ile drugi odcinek kojarzył się bardziej z Indianą Jonesem, takim trochę komediowym kinem przygodowym, to tutaj mamy już bardziej poważną akcję, jeśli można tak powiedzieć. Podpisuję się pod tym co napisał Żulrok, zatem nie ma co powtarzać, tylko kilka przemyśleń.

Po pierwsze, świetny wgląd w kulturę Mandalorian. Kobieta-Kowal jest tak właściwie kapłanem, a jej kuźnia to świątynia. Ciekawy wątek hełmów, wiąże się trochę z Rebelsami - Sabine często występowała bez hełmu, co w pewnym sensie pokazywało że była odszczepieńcem. Plus już jakiś czas temu zauważyłem, że zarówno w TCW jak i w Rebels Mando zdejmowali hełmy do rytualnego, honorowego pojedynku. Dość symboliczne, moim zdaniem. Tak samo jak to, że nasz Mando nie chce znaku nosorożca, bo uważa że nie wygrał honorowo.
Oprócz tego, mamy pewne sugestie co do najnowszej historii Mando. Wychodziłoby na to, że tak wielu ich zginęło w walce przeciw Imperium, że nie mogą już polegać na Klanach, i uzupełniają szeregi sierotami.

Po drugie, fajnie było zobaczyć droida przesłuchującego w innej roli. Pan naukowiec w sumie pozytywnie zaskoczył, trochę miałem nadzieję, że dołączy do naszego Mando.

Po trzecie, miło było usłyszeć o Nowej Republice.

No i ostatnia scena. Właściwie byłem pewien, że Mando wyjdą z ukrycia pomóc swojemu. Nie wiemy w sumie ilu ich było, ale to że zmietli cały oddział Gildii Łowców Nagród to o czymś świadczy. Zaciekawił mnie zwłaszcza ten Mando-koksu, który oskarżał naszego bohatera o tchórzostwo, a potem go tak ładnie osłaniał. Tak trochę mi się skojarzył z Fennem Rau z Rebelsów. Pewnie niesłusznie, ale jednak.
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 310
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: The Mandalorian

Postprzez Zulrok » 29 Lis 2019, o 22:02

Epizod 4 - sprawozdanie Żulroka

Długi odcinek to i trochę się działo. Dostaliśmy 7 wspaniałych w Star Warsowym sosie. Na początku sielankowa, zielona planeta wraz z wioską. Niestety jest nękana przez najeźdźców. Po planecie gdzie znaleziono dzieciaka i gdzie była gildia mamy potrzebne odświeżenie kolorystyki lokacji, więc dobrze, że nie zanudzają nas szarością i brudem. Trawa jest najzieleńsza w całej galaktyce, a rybki niebieskie i mieniące. Mando trafia z dzieciakiem właśnie tam i koniec końców musi robić za tego jednego z 7 wspaniałych, w tym wypadku troje. Pierwsza osoba, to poznana w barze Cara Dune(w tej roli wrestlerka Gina Carano). Jak dobrze, że było trochę walki w zwarciu bo mogła pokazać wyniesione z ringu umiejętności. Przy okazji dowiadujemy się co niektórzy rebelianci musieli robić po wojnie. Jest ciekawie, dostajemy trochę wiedzy o świecie. Ważniejsza jednak jest tajemnicza kobieta z wioski, ale nie tylko, że zabójczą celność, ale dlatego, że przez wyjątkowo dużo dialogów w tym odcinku mamy szersze patrzenie na Kubła jako człowieka, jako Mando, jego historię, wiemy o samych Mando; ogólnie niby parę słów i zdań, ale obraz rysuje się coraz wyraźniej. I najważniejsze co wiemy: Mando je normalnie, bez hełmu, dobrze że pokazali jednak Pedro. W ogóle kwestia nie ściągania pancerza i podejścia do tego strasznie mnie ciekawi. Nieoficjalnym 4 wspaniałym, no bo jednak nie biorącym udziału w walce jest oczywiście “baby Yoda” - jeżeli Mando go jakkolwiek nazwie inaczej niż dzieciak, to założę się, że imię się nie przyjmie i zawsze zielony zostanie “baby Yodą”. Malutki oczywiście błyszczy na ekranie, a ja czuję się niczym te dzieciaczki z wioski. Od początku wiedziałem, że tytułowe “sanctuary”, będzie tylko pozorne. Dobrze jednak, że mały mógł nas dalej atakować naszą słodkością a prawie strzał od innego łowcy nagród przejął widzów.

I wracam do 3 wspaniałych, którzy szkolą wioskowych i przygotowują do ataku. Jest poprawnie, jest dobrze. Atak na siedzibę najedźców (według wookie z rasy Klatooinian) podobał mi się, był dobrze zorganizowany i co najważniejsze nie obył się bez komplikacji. AT-ST z świecącymi na czerwono oknami? ma wzbudzać strach i wzbudza. Plan zwabienia maszyny w pułapkę wpierw się nie udaje, ale dzielna postawa wioskowych ratuje sytuacje. Mam jednak zastrzeżenia: jak sam AT-ST jest stworzony bardzo wiarygodnie, tak przedzieranie się przez drzewa pokazywało pewne braki w CGI. Druga kwestia: brak strat/niewidoczne straty po stronie wioskowych. Ktoś w jednej recenzji sugerował, że bo najeźdźcom zależało na zdobywaniu jedzenia, a nie zabijaniu, jednak jeśli tak miało być, to jakieś zdanie czy dwa w tej kwestii mogły paść. Odcinek kończy się tym, że sielanki jednak nie będzie, a gildia będzie szukała zielonego wszędzie. Dlatego trzeba patrzeć w przyszłość, ja patrzę z nadzieją czekając na kolejny piątek. This Is the Way
Awatar użytkownika
Zulrok
Gracz
 
Posty: 325
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: k. Lublina

Re: The Mandalorian

Postprzez David Turoug » 30 Lis 2019, o 17:08

Epizody 3 i 4

III
Akcja ciekawie się rozwinęła, w sumie nie spodziewałem się, że Mando zainteresuje się aż tak losem "młodego Yody". Na pewno zadowoleni są fani Mandalorian, którzy w końcu na ekranie dostają coś więcej niż Jango i Boba plus klony. Przedstawione zostają tradycje i braterstwo, a także fakt jak unikatowy jest Beskar, który swego czasu na naszym forum chciał mieć każdy łowca. Odcinek w sumie jest taką zahaczką, w dalszych odcinkach, bo wiemy że Gildia łatwo nie odpuści, a tytułowy Mando sprzeniewierzył się zasadom owej organizacji

IV
Z dotychczasowych odcinków, ten chyba najbardziej mi się spodobał, mimo iż jego fabuła nie była jakaś rozwinięta. Mamy planetę gdzieś na zadupiu, a mimo to i tutaj "słychać" echa niedawnej wojny między Rebelią a Imperium, ba jest nawet poimperialny sprzęt w postaci AT-ST. Zawsze byłem fanem takich smaczków i nawiązań. O ile dobrze wypatrzyłem to w tej pseudokantynie jest też kot lothalski (loth-kot). Dobrze mi się wydaje?
Jestem bardzo ciekawy jak dalej rozwinie się kwestia "zielonego stworka" i zastanawiam się czy nie wszczepili mu jakiegoś nadajnika, skoro trakery jakoś na niego naprowadzają.


Swoją drogą czytaliście, że ponoć w którymś z epizodów na wystąpić Ewan McGregor, jako Obi-Wan, w formie jakiejś retrospekcji. Myślę, że byłoby ciekawie!
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Administrator
 
Posty: 5254
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Następna

Wróć do Filmy