Content

Filmy

Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Tzim A'Utapau » 21 Gru 2015, o 19:55

W listopadzie 2012 napisałem:

Ogólnie, powtarzam się, jestem bardzo dobrej myśli. Disney to korporacja z chciwym zarządem, ale ten zarząd to nie są idioci. Nie kieruje nią jeden facet z wodą sodową pod czerepem. Disney zna się na uberkomercyjnych produkcjach, które może nie są niezwykle głębokie, ale za to cool, estetyczne, porywające. Takie właśnie są Gwiezdne Wojny.


A nie mówiłem? :D
Image

Postacie archiwalne:
Image
Image
Tau z Lakonów - stoczniowiec, infant Fondoru
Sate Nova (ERG 1212) - imperialny gwardzista
Asa-Lung - zmiennokształtny
Korjak z Malastare - Feeorin, windykator Czarnego Słońca
Awatar użytkownika
Tzim A'Utapau
Gracz
 
Posty: 1587
Rejestracja: 4 Lis 2010, o 20:34

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Oto'reekh » 8 Sty 2016, o 16:04

Film generalnie jest bardzo dobrze zrobiony, wizualnie, muzycznie, nowe postaci choć startu do Solo i Chewie nie mają są cool i ciekawi mnie co będzie z nimi dalej i czy okażą się tymi za kogo Internet je bierze. Z nowych moi faworyci to chyba Poe i Ray, jedyna nie pasująca mi zupełnie postać to Ben, choć może młodzież potrzebuje trochę Emo w takim filmie.
Jednak pomimo tego wyszedłem z kina zawiedziony, ponieważ scenariusz tej odsłony jest słaby i bojaźliwy. Scenariusz może się podobać tylko komuś kto chciał wyłącznie hołdu lub remake-u. Nie ma tu żadnego powiewu nowości, a oglądając dzień przed starą trylogię, człowiek mógł ziewać oglądając wariację na temat tego samego co w Nowej Nadziei i Powrocie Jedi... Właściwie trudno było się tego nie spodziewać, wystarczyło poczytać wypowiedzi Abramsa, w których sugerował, że boi się cokolwiek robić z SW, a scenarzysta był osrany chyba jeszcze bardziej. Mieć tylko nadzieje, że obu panów pożegnamy z kolejnym epizodem, który będzie mógł cieszyć się już własną tożsamością, a nie jechaniem na sentymencie.
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez David Turoug » 3 Lut 2016, o 00:28

Tak z serii nocnych rozkmin. Co sądzicie o postaci Snoke'a? W necie krąży wiele teorii, plotek i spekulacji, kim jest ta postać. Wiemy, że istniała już za czasów Palpatine i wszystkiemu przyglądała się z boku. Jednym z pierwszych podejrzeń było to, że ów Lider New Order, to Darth Vader, na co wskazywała podobna blizna ciągnąca się od głowy do czoła. Dla mnie bardzo naciągane i niewiarygodne.

Inną ciekawszą wersją było stwierdzenie, że Snoke to tak naprawdę... Darth Plagueis. To już jest bardziej prawdopodobne. Jedyne co nie pasuje to rasa, gdyż mistrz Palpatine'a był Muunem, a przynajmniej według Legend. Kiedyś toczyłem na jego temat dyskusje z Tau i jedno jest pewne, postać Darth Plagueisa jest jak najbardziej kanoniczna. Nerdy zgadzające się z tą teorią przedstawiają szereg argumentów:
- muzyczka która leci w Zemście Sithów, gdy Palpi opowiada Legendę o Plagueise jest ta sama gdy na ekranie pojawia się SNoke,
- Darth Plagueis miał przydomek "Mądry", Kylo Ren wypowiadając się o Snoke'u określa go również jako "Mądrego" (nie potężnego, silnego etc).
- Wstępny script TFA określał rasę Snoke'a jako... Muuna.
- W noweli TFA jest informacja, że Snoke żył już za czasów oryginalnej trylogii i prequel trylogii, interesował się rodziną Skywalkerów i miał swojego ucznia (czyżby mowa o Palpatinie)?
- w jednym z wydanych albumów w Stanach o TFA, gdzie przedstawiano postaci, przy Snoke'u wrzucili obrazek Plagueis.

Oczywiście to wszystko spekulacje. Mnie osobiście nieco irytują te wszystkie vlogi na youtube (szczególnie gdy siada dwóch i dyskutuje między sobą), gdzie znawcy wypowiadają się niemal jak twórcy TFA czy współpracownicy Abramsa czy Kasi Kennedy :D

Mnie naszła jeszcze inna opcja, związana z Legendami, a wręcz z puszczeniem oka do fanów The Old Republic. W książce "Revan" jest informacja, że ówczesny Imperator (Valkorion) żył tysiące lat i teoretycznie zginął/zmarł przed 67BBY... A może wcale tak nie było? Oczywiście to naciągana teoria podobnie jak z tym Vaderem.


Interesują Was takie smaczki? Podobnie sporo rozkminy było z Rey, ale ona na 99% jest córką Luke'a. Ktoś gdzieś nawet zasugerował, że Skywalker pod koniec TFA stoi nad nagrobkiem swojej kobiety/żony i zarazem matki Rey. W sumie jest tam jedna, pionowa płyta, która (z przymrużeniem oka) może przypominać nagrobek.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4878
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Tzim A'Utapau » 3 Lut 2016, o 00:52

Image
Image

Postacie archiwalne:
Image
Image
Tau z Lakonów - stoczniowiec, infant Fondoru
Sate Nova (ERG 1212) - imperialny gwardzista
Asa-Lung - zmiennokształtny
Korjak z Malastare - Feeorin, windykator Czarnego Słońca
Awatar użytkownika
Tzim A'Utapau
Gracz
 
Posty: 1587
Rejestracja: 4 Lis 2010, o 20:34

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Mistrz Ind'yk » 3 Lut 2016, o 01:43

Najlepszy mem z siódemki :D ! Bawi mnie nawet bardziej niż Kylo Ren przebrany za robotnika :D .
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Oto'reekh » 3 Lut 2016, o 07:43

Ja zwykle jestem pesymistą teorii w SW bo rzadko kiedy części są między sobą dopięte na ostatni guzik. Skoro Yoda, w starym SW mówił, że jest ktoś jeszcze, po czym temat został olany z góry na dół. Do tego nie zdziwię się jak Abramas i scenarzysta nie mają pojęcia kto to w ogóle jest Darth Plagueis. Na szczęście następne części robi już ktoś inny i może będzie na tyle cool, że ogarnie ten Abramsowy burdel.
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Quorn » 3 Lut 2016, o 08:15

Oto, wydaje mi się, że Yoda mówił wtedy o Leii.
Awatar użytkownika
Quorn
Mistrz Gry
 
Posty: 653
Rejestracja: 2 Lis 2015, o 17:50

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Oto'reekh » 3 Lut 2016, o 08:52

Która w nowej części nie wykazuje śladu jakiejkolwiek wrażliwości na moc. Brawo Yoda
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez David Turoug » 3 Lut 2016, o 09:31

Oto'reekh napisał(a):Która w nowej części nie wykazuje śladu jakiejkolwiek wrażliwości na moc. Brawo Yoda


Nie do końca tak jest. Co prawda Leia nie potrafi "wyczuć" lokalizacji brata, ale gdy umiera Han, jest scena zanim Chewbacca i spółka wracają ze Starkillera (!), w której pokazano Leię wyczuwającą co się stało. Wiedziała, że Solo nie żyje.

Poza tym, Princess Leia jest czuła na Moc ale po prostu nie przeszła szkolenia Jedi.

Nie wydaje mi się, żeby Abrams był całkowicie nieświadomy EU. Blisko współpracuje z Kathleen Kennedy, a ona takie sprawy ogarniała. Tym bardziej, że JJ będzie producentem zarówno VIII jak i IX.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4878
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Oto'reekh » 3 Lut 2016, o 10:02

Oby tylko nie wściubiał nosa do scenariusza 0.0 Bo kolejny remake bez pomysłu to już będzie totalna porażka
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Mistrz Ind'yk » 3 Lut 2016, o 19:00

Ja zwykle jestem pesymistą teorii w SW bo rzadko kiedy części są między sobą dopięte na ostatni guzik. Skoro Yoda, w starym SW mówił, że jest ktoś jeszcze, po czym temat został olany z góry na dół. Do tego nie zdziwię się jak Abramas i scenarzysta nie mają pojęcia kto to w ogóle jest Darth Plagueis. Na szczęście następne części robi już ktoś inny i może będzie na tyle cool, że ogarnie ten Abramsowy burdel.


Sytuacja jak w Blade Runnerze prawie, tam też mało kto wiedział, kto jest kim, a im coś niezłego wyszło. Może się udać :D .
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Throul » 20 Lut 2016, o 00:05

Przyznam się że zanim poszedłem do kina usłyszałem wiele niepochlebnych opinii, przeważnie o fabule. No ale chciaĺem się przekonać na własne oczy jaki ten nowy film jest.
Na seans czekałem z niecierpliwością bowiem lubię te klimaty, choć nie należę do grona osób wiedzących o SW wszystko.
Seans z początku był ciekawy, dużo efektów, niezła muzyka. To tylko chyba przysłoniło powtórkę fabuły z poprzednich części. Niestety gdzieś tak w 3/4 filmu efekty były już opatrzone a muzyka już tak nie wciągała. Wylazły braki i nuda. Tak, nuda. Od 3/4 filmu siedząc na swoim miejscu nudziłem się ziewając i zastanawiając się: "Boże długo to jeezcze ma trwać?". Oprócz tej.myśli była chęć opuszczenis kina przed czasem, bo po kiego czorta mam się katować? Wytrzymałem do końca z wielkim bólem a z kina wyszedłem zniesmaczony tak słabym filmem, który ciągnie tylko dlatego, że części IV, V, VI byĺy kultowe zaś części I, II, III udane choć już nie tak dobre. Mimo to części od I do III były w mojej opinii o niebo lepsze niż ta niewydarzona VII.

Czy ktoś z was ma może podobne odczucia?
Awatar użytkownika
Throul
New One
 
Posty: 13
Rejestracja: 7 Gru 2012, o 23:02

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez David Turoug » 20 Lut 2016, o 14:16

Ja nie miałem takie wrażenia, że wieje nudą. Byłem dwa razy na TFA, za pierwszym razem widząc pojawiający się napis LucasFilm oraz dalsze literki Gwiezdne Wojny z charakterystycznym motywem muzycznym, miałem dosłownie ciarki na plecach i czułem się jak dziecko. W końcu ostatni raz na Star Wars w kinie byłem w 2005 roku na Zemście Sithów.

Bardzo polemizowałbym, że Epizody I, II, III są udane. Z Nowej Trylogii najmniej podoba mi się Atak Klonów. Mroczne Widmo też nie najwyższych lotów, ale mam sentyment bo też byłem na nich w kinie (razem z mamą), bodajże w 1999 r.

Na pewno The Force Awakens jest bardziej efektowne od Nowej Trylogii. Co do odwołań, do Nowej Nadziei, cóż kwestia gustu. Jedni uznają to za plus, powrót do tego klimatu, a inni na minus. Ja jestem gdzieś pośrodku. Zgodzę się, że akcja gna i przyspiesza z każdą minutą filmu, przez co niektóre wątki są potraktowane nieco powierzchownie, ale stanowią fajną furtkę do następnych epiozdów.

Po informacji o przejęciu Star Wars przez Disneya i zaanonsowania Epizodów VII, VIII i IX byłem bardzo sceptyczny, może nawet przerażony. Bałem się, że postawią na tą plejadę "gwiazdek" w stylu Hannah Montana itp. Ale rzeczywistość okazała się zgoła inna. Moja ocena TFA jest pozytywna i z niecierpliwością czekam na VIII. Teraz bardziej obawiam się, tych spin-offów, które mogą zburzyć wizję Nowej Nadziei. A jeszcze głupszym pomysłem, który ostatnio rzucili w Disneyu, jest... połączenie universum Marvela z tymi wszystkim bohaterami ze Star Wars...
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4878
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez BZHYDACK » 20 Lut 2016, o 14:37

Moje odczucia po obejrzeniu TFA są zdecydowanie pozytywne. Oczywiście, jestem świadomy pewnych słabości tego filmu, takich jak wtórna fabuła, ale to nie zmniejszyło w żadnym stopniu mojej radości z oglądania. Przede wszystkim, TFA jest bardzo dobrze zrobione pod względem technicznym, mimo dużej ilości efektów specjalnych na ekranie wygląda to naturalnie i tak... no StarWarsowo. Zresztą, jeśli chodzi o fabułę, to w pewnym sensie nie dziwi mnie (patrząc od strony uniwersum)że jest wtórna - nowi bohaterowie są właściwie fanami starych bohaterów i chcą im dorównać (nie mówię tylko o Benie).
Pewne wątki na pewno można było bardziej rozbudować, inne nieco skrócić, ale w ogólnym rozrachunku film przypadł mi do gustu i czekam na kolejne części.
Image

GG 31165496
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 166
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Kittani Levfith » 20 Lut 2016, o 16:39

Ooo, wreszcie trochę przyszpanuję znajomością SW większą niż 0. :D

Byłam i szczerze mówiąc - nie do końca wiem, jaki mam stosunek do tego filmu. Dziwię się przeglądając temat że większość z Was, która zdecydowanie bardziej ,,ogarnia" tematykę jednak ma pozytywne odczucia a mi to nie do końca podeszło. Niby wszystko jest okej, nie siedziałam w kinie czekając na koniec, sceny bitew są raczej dopracowane nawet jak na mój gust, sama produkcja wywołała u mnie różne emocje i fabuła momentami mnie strasznie wciągnęła. Śmiało można to określić sukcesem twórców, tym bardziej dla kogoś mojego pokroju, kto zna SW powiedzmy na poziomie podstawowym, obejrzał poprzednie części jakiś czas temu bez zagłębiania się we wszystko ale jakiekolwiek pojęcie ma. :P Tutaj akurat na ogromny plus jest odwołanie się do poprzednich dwóch trylogii - zwyczajnie łatwiej jest przebrnąć przez cały film dla widza, który średnio się orientuje w temacie albo wcześniejszych części nie widział (jak moja mama - ona była zachwycona) oraz dla tych, którzy są fanami galaktyki ale czasami zwyczajnie coś umknie z pamięci. Tym samym utrzymuje to klimat z poprzednich części, chociaż bardziej jest to zasługa starych aktorów i ich postaci przemyconych do VII. Osobiście momentami wyczuwałam typowy humor Disney'a, trochę rzeczy wydawało mi się nielogicznych i przerysowanych ale to już można wybaczyć, takie są prawa i potrzeby filmu. Na plus zdecydowanie Harrison Ford (powiedzcie że wróci, bo aż mi się oczy zeszkliły na seansie :() i BB-8, temat nieszczęsnego Kylo chyba został już wyczerpany więc mu oszczędzę. Tak czy inaczej nie wiem, czy poszłabym drugi raz do kina. Jeśli już miałabym wybierać to byłaby to wersja z napisami dla lepszego odbioru i porównania (niestety z dubbingiem Lor San Tekka miał głos starego Japycza z Rancza więc pierwsze minuty były... dziwne).

Podsumowując: rozumiem zarówno pozytywny odbiór - bo ciężko się czegoś uczepić na siłę co popsułoby całość filmu a samo SW to klasyka, szczególnie po tak długiej przerwie - ale też rozumiem rozczarowanie starych wyjadaczy tematyki jak mój tata, który z miejsca zapowiedział, że na kolejną premierę się nie wybiera. Chociaż tutaj to chyba bardziej kwestia sentymentów, lat młodzieńczych i sztuki starego kina. ;) Ja pozostaję gdzieś na neutralnym gruncie, na kolejną część pójdę z czystej ciekawości.
Image
Awatar użytkownika
Kittani Levfith
Gracz
 
Posty: 231
Rejestracja: 12 Lut 2014, o 17:08
Miejscowość: Poznań

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez David Turoug » 1 Maj 2016, o 20:41

W ostatnich trzech dniach obejrzałem sobie dwa razy TFA. Mój entuzjazm trochę opadł, nieco krytyczniej spoglądam na "Siódemkę" choć ciągle uważam, że Disney wykonał dobrą robotę, szczególnie pod względem efektów i angażu starych aktorów. Gdyby całkiem postawili na nowość, hmm myślę, że mogłoby wypaść gorzej niż Jar Jar czy "Atak Klonów".
Swoją drogą za drugim razem odpaliłem wersję z dubbingiem i dotrwałem do 1/3 filmu. Parafrazując cytat z "Psów" - tego się nie da oglądać...

Swoją drogą, patrząc na Box Office (stan na 28 kwietnia), TFA zarobiło na świecie 2,065,932,508 zielonych i nie biorąc pod uwagę inflacji, jest to trzeci wynik po Avatarze i Titanicu (który parę lat temu powrócił na chwilę do kin bodajże w wersji 3D).
Link do box office: http://www.boxofficemojo.com/movies/?pa ... rwars7.htm

Ciekawe, że na weekend 22-24 kwiecień, TFA było grane jeszcze w ponad 200 kinach na świecie. Ciekawe czy jakieś pojedyncze lokale, mają zamiar ciągnąć to do grudnia i Rogue One.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4878
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Tzim A'Utapau » 2 Maj 2016, o 10:39

Swoją drogą, patrząc na Box Office (stan na 28 kwietnia), TFA zarobiło na świecie 2,065,932,508 zielonych i nie biorąc pod uwagę inflacji, jest to trzeci wynik po Avatarze i Titanicu (który parę lat temu powrócił na chwilę do kin bodajże w wersji 3D).


A to tak można sobie nie wziąć pod uwagę? :)

TFA według wszelkich prognoz pobije kolejne kasiaste rekordy, a obecne utrzyma aż do pojawienia się ep. VIII zapewne.
Image

Postacie archiwalne:
Image
Image
Tau z Lakonów - stoczniowiec, infant Fondoru
Sate Nova (ERG 1212) - imperialny gwardzista
Asa-Lung - zmiennokształtny
Korjak z Malastare - Feeorin, windykator Czarnego Słońca
Awatar użytkownika
Tzim A'Utapau
Gracz
 
Posty: 1587
Rejestracja: 4 Lis 2010, o 20:34

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez David Turoug » 2 Maj 2016, o 11:14

Tzim A'Utapau napisał(a):
Swoją drogą, patrząc na Box Office (stan na 28 kwietnia), TFA zarobiło na świecie 2,065,932,508 zielonych i nie biorąc pod uwagę inflacji, jest to trzeci wynik po Avatarze i Titanicu (który parę lat temu powrócił na chwilę do kin bodajże w wersji 3D).


A to tak można sobie nie wziąć pod uwagę? :)

TFA według wszelkich prognoz pobije kolejne kasiaste rekordy, a obecne utrzyma aż do pojawienia się ep. VIII zapewne.


Gdyby wziąć pod uwagę inflację (siła nabywcza dolara na przestrzeni lat była różna), to TFA pod względem zarobku jest dopiero (albo aż) na 11 miejscu. Na pierwszym jest (a jakże) Przeminęło z wiatrem z 1939 roku, druga jest... Nowa Nadzieja z 1977, a trzecie The Sound of Music z 1965. Tuż przed TFA, na 10 miejscu jest... Królowa Śnieżka i siedmiu krasnoludków z 1937 roku.
Tutaj dane do zarobków, z uwzględnieniem inflacji: http://www.boxofficemojo.com/alltime/adjusted.htm

Na chwilę obecną Przebudzenie Mocy ma ponad 2 miliardy zielonych zarobionych, jednak w samych Stanach nie pękła dziewięciocyfrowa liczba (936,121,508). Dochód zagraniczny (poza USA) stanowi 1,129,811,000$. Z tego wynika, że w Stanach TFA jest najbardziej kasowym filmem (nie uwzględniając inflacji), jednak w skali całego świata jest trzeci po Avatarze i Titanicu.

Zobaczymy ile przyniesie Rogue One. Pewnie nie będzie to tak kasowy film jak VII epizod, ale może w okolice miliarda na świecie zainkasuje.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4878
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez David Turoug » 11 Cze 2016, o 12:40

Tak z ciekawości zerknąłem znowu na Box Office i widzę, że w Stanach skończyli w kinach tzw. komercyjnych seanse TFA, choć 24 tygodnie (ponad 5 miesięcy) grania filmu to moim zdaniem i tak sporo. Można się spodziewać, że przed grudniową premierą Rogue One, dystrybutorzy znowu wpuszczą do kin Przebudzenie Mocy, więc sakwa się dobije (936,662,225$ na dzisiaj).

Swoją drogą, ktoś może odpalał wersję Blue-Ray? Niestety ja nie mam takowego napędy, więc muszę się zadowolić zwykłą wersją DVD, na której nie ma dodatków. Szczególnie ciekawi mnie te 10 minut wyciętych scen. Jak ktoś widział, to z chęcią przeczytałbym spoiler co tam Abrams ukrył ;)
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4878
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VII - Przebudzenie Mocy

Postprzez Kelan Navarr » 11 Cze 2016, o 21:49

https://kat.cr/star-wars-episode-vii-th ... 48859.html

Scena pościgu jest jeszcze nawet bez efektów specjalnych. Ogólnie nie nastawiaj się na zbyt wiele :)
Image
Awatar użytkownika
Kelan Navarr
Administrator
 
Posty: 2212
Rejestracja: 28 Gru 2008, o 00:13

PoprzedniaNastępna

Wróć do Filmy