Content

Filmy

Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Kittani Levfith » 22 Lip 2017, o 21:56

Wpadło mi dzisiaj w łapy.

Image
Awatar użytkownika
Kittani Levfith
Gracz
 
Posty: 261
Rejestracja: 12 Lut 2014, o 17:08
Miejscowość: Poznań

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez David Turoug » 27 Lip 2017, o 11:15

W ostatnim czasie o The Last Jedi jakoś cicho, więcej plotek, spekulacji i ogólnie materiałów jakie się pojawiają dotyczy Antologii Hana Solo. Nic dziwnego, skoro tam wywalili duet reżyserski Lord/Miler i postawili na Rona Howarda. Do tego ostatnie pogłoski, jakoby w Historiach o Solo mieli pojawić się i Jabba i Darth Vader, taka trochę zasłona dymna jeśli chodzi o Ostatniego Jedi.
W necie mówią, że w sierpniu może będzie nowy trailer/teaser z The Last Jedi. Sporo też zapowiedzi książkowych/albumowych na listopad, grudzień, także musimy jeszcze trochę poczekać na jakieś szczegóły odnośnie VIII epizodu.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4961
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez David Turoug » 10 Paź 2017, o 22:54

Dzisiaj zarzucili nowym trailerem do The Last Jedi. Trzeba przyznać, że nie jest tak efektowny jak zwiastuny do The Force Awakens. Na pewno jego charakter jest bardziej tajemniczy i jakby mroczny. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż VII epizod będzie nawiązywał do Imperium Kontratakuje, a przynajmniej ja mam takie odczucie.
Chyba dobrze się stało, że Johnson nie poszedł w klasyczny podział dobrych i złych postaci. Ten podział (przynajmniej po trailerze) nie wydaje się zero-jedynkowy, a postać Luke'a stara się właśnie to wszystko balansować. Ponadto trzeba oddać, że trailer rozbudza oczekiwania. Szkoda, że w kokpicie Sokoła nie zobaczymy Hana, zamiast niego mamy zwierzaczka Porga... Za to bardzo na plus te lisy polarne. Jak dobrze pójdzie to w IX epizodzie zadebiutuje Panda, a może i jakiś Kot :D

Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4961
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Quorn » 11 Paź 2017, o 12:34

Trailer mocno nijaki i mam wrażenie - obym się mylił - że, Last Jedi będzie taki sam. Wielki Hype jaki był przed Przebudzeniem wynikał z nadziei fanów i wielu niewiadomych. Stąd zainteresowanie filmem było wielkie i każdy łykał najmniejszą nawet ciekawostkę o filmie jak Raf i Opliko informację o ukrytym kodzie w opisach planet 8-) :lol: :roll: Teraz - gdy wiadomo już, jakie było Przebudzenie Mocy - nadziei i emocji jest mniej. Do czego zmierzam: zastanawiam się czy trailer jest po prostu słaby czy emocje już nie te? Odniosłem wrażenie, że nawet twórcy nie wierzą w ten film:) Nadinterpretacja? Pewnie tak. Ale co tam.
Awatar użytkownika
Quorn
 
Posty: 686
Rejestracja: 2 Lis 2015, o 17:50

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Kittani Levfith » 11 Paź 2017, o 16:31

Mnie też jakoś trailer nie porwał. Wręcz wydaje mi się, że momentami jest sklejony w taki a nie inny sposób i wcale nie będzie tak, jak zostało to przedstawione.
Przynajmniej liski fajne. :D
Image
Awatar użytkownika
Kittani Levfith
Gracz
 
Posty: 261
Rejestracja: 12 Lut 2014, o 17:08
Miejscowość: Poznań

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Saine Kela » 11 Paź 2017, o 16:33

No szału nie było, choć oglądając miała banana na ustach, to jednak nie było to samo co przy przebudzeniu. Doczekać się jednak nie mogę i już! Ogólnie oglądało się fajnie i przyjemnie, daje do myślenia i napędza ciekawość "co to będzie, jak się potoczy". Rzeczywiście wydaje się też mroczniejszy - film też taki będzie? A co do zmontowania trailera, to na bank manipulacja :P
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 588
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez David Turoug » 11 Paź 2017, o 17:24

Oby tylko nie było aż tylu analogii do Imperium Kontratakuje, jak w przypadku Przebudzenia mocy i Nowej nadziei.
Z tym, że trailer wywołuje mniejsze emocje trzeba się zgodzić, ale jak Quorn zauważył hype nie jest taki ogromny jak to było przed The Force Awakens, gdzie dostawaliśmy film po 10 latach przerwy i w sumie w pewnym momencie (dopóki Lucas nie sprzedał uniwersum) niewiele wskazywało na to, że nowe filmy się pojawią.

Ostatecznie nie nastawiam się sceptycznie. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że The Last Jedi może być lepszy od TFA. Bardziej mroczny, zagmatwany, a do tego bohaterowie nie będą zero-jedynkowi.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4961
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Nantel Grimisdal » 10 Lis 2017, o 14:47

Starałem się nie patrzeć na żsdne wieści o filmie poza trailerami, ale dzisiaj rzucił mi się w oczy plakat TLJ (ten z postaciami nad powierzchnią śnieżnej planety). Chciałbym zwrócić uwagę, jak doskonale Disney wprowadza na nim zamieszanie, co do intencji postaci i podziału na dobrych i złych.
Spodobało mi się już samo wykonanie. Poza klasycznym układem z postaciami na pierwszym planie ułożonymi na napisem i jedną dominującą postacią (Luke), genialny jest według mnie dobór kolorów. Z jednej strony mamy podział bohaterów na dobrych po lewej i złych po prawej. Luke jest na górze po środku, co sugeruje, że będzie miał najważniejszy wpływ w filmie. I tutaj nagle zaczyna się druga strona. Luke jest pośrodku - nie jest ani dobry, ani zły. Leia i myśliwce niby też są pośrodku, ale spojrzcie na kolor oświetlający brodę Luka - niebieski z lewej i czerwony z prawej. To jego podział na dwie strony jest podkreślony. Kolory idą dalej z teoriami. Są odwrócone. Spójrzcie na bitwę w tle. Myśliwce rebeli rozprowadzają kolor czerwony. Czerwień to krew, wojna, kolor kojarzący się negatywnie. Natomiadt siły Nowego Porządku stoją wśród bieli - czystość, jasne intencje, spokój dobro. Nic z tego nie pasuje do znanego nam podziału na Rebelię- tych dobrych, i Nowy Porządek - tych złych.
Bardzo bym chciał, żeby bohaterowie i fabuła w TLJ byli tak ciekawi, jak sugeruje to plakat. Nie ma czarno - białego podziału, tylko wszystko jest szare. Ten jeden plakat zaciekawił mnie bardziej niż zwiastuny.
Jak dorwe się do kompa to dorzucę zdjęcie tego plakatu, chyba że komuś chce się je wrzucić żeby było wiadome, o czym mówię :)
Image

Piękno tkwi w oku patrzącego. Strach też...
000000
+++
Awatar użytkownika
Nantel Grimisdal
Mistrz Gry
 
Posty: 266
Rejestracja: 26 Kwi 2016, o 19:55
Miejscowość: Koszalin

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez David Turoug » 10 Lis 2017, o 15:05

Image


Trzeba przyznać, że ten plakat jest bardziej intrygujący niż ten z The Force Awakens. Więcej w nim mroku, to co podkreśla cały czas Rian Johnson, co ma nawiązywać do Imperium Kontratakuje (miejmy nadzieję, że nie będzie aż tak wzorowane, jak TFA na Nowej Nadziei).
Niedawno mark Hamill chlapnął w wywiadzie, że Luke nie zmienił za bardzo osobowości od Powrotu Jedi, jest starszy i bardziej doświadczony oraz (najważniejsze) nie przeszedł na ciemną stronę mocy. Wszystko jednak wskazuje na ten balans, między jasnością i mrokiem.
W sumie nie zdziwiłbym się jakby Johnson trochę namieszał i Rey ściągnął do Snoke'a, a Kylo Rena z powrotem do Luke'a.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4961
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez David Turoug » 15 Gru 2017, o 23:46

The Last Jedi - seans mam za sobą. Choć nie ekscytowałem się tak jak przed The Force Awakens, to w momencie pojawienia się napisów początkowych, miałem gęsią skórkę. Pierwsze co trzeba napisać, BEZ SPOILERÓW, to fakt, że nic nie jest takie, jak byśmy się spodziewali. Słowa Luke'a z trailera jak najbardziej się sprawdzają. Trzeba oddać na plus Rianow Johnsonowi to, jak wiele zwrotów mamy w Ostatnim Jedi. Zarówno na początku, jak i w trakcie oraz na koniec filmu. Druga rzecz, to jednak mimo pozytywnych recenzji, czuję pewien niedosyt... Trzy, na szczęście "Ostatni Jedi" to nie remake "Imperium kontratakuje".

SPOILER ALERT:

* Luke Skywalker - jak dla mnie ogromny plus tego filmu. Nie jest to postać zero-jedynkowa. Jego przeszłość nie jest tak piękna, jak moglibyśmy się spodziewać po Powrocie Jedi. Trzeba też w końcu oddać, że Luke był potężnym użytkownikiem mocy. Bilokacja czy też wykreowania swojej postaci mimo wielkiej odległości - szacun. Mark Hamill zasługuje na wszelkie pochwały. Liczę, że w IX epizodzie również będzie obecny jako Duch mocy. A do tego należy dodać, że przez pewien okres owy mistrz Jedi, odciął się od mocy. Johnson puścił oczko dla fanów dawnego expanded universe ;)
* Yoda - świetne nawiązanie do oryginalnej trylogii. Zabawny i mądry mistrz Yoda w pełnej krasie, choć jako duch mocy. Żałowałem, że ta scena trwała tak krótko. Duży potencjał dla IX epizodu, w którym obok Yody i Luke'a mógł pojawić się Obi-Wan czy nawet Anakin Skywalker.
* Leia - znak zapytania, co z Nią zrobią. Carrie świetnie poradziła sobie z rolą podstarzałej księżniczki/dowódczyni Ruchu Oporu. Ponadto zaskoczyła swoją umiejętnoścą wykorzystania mocy, gdy zniszczony został mostek jej okrętu. To pokazuje, że moc była w niej silna, choć podczas seansu sporo osób w momencie gdy Leia dryfowała przez przestrzeń wybuchnęło śmiechem.
* Snoke - dla mnie pierwszy poważniejszy zgrzyt. Wszechopotężny, wszystkowiedzący "Supreme Leader" ginie, nie spodziewając się przeszycia przez legendarny miecz Skywalkera. Okazuje się, że jednak nie do końca znał myśli Kylo Rena. Wydaje mi się, że sam Ben Solo nie wie o co mu tak naprawdę chodzi. Ostatecznie moim zdaniem, śmierć Snoke jest zbyt banalna... a może dowódca Nowego Porządku tak naprawdę nie zginął i jako Darth Plagueis potrafi pokonać śmierć? Dowiemy się dopiero w 2019 roku, przy premierze IX.
* Finn, Rose, "Canto Bight" - kolejne rozczarowanie. Zadanie Finn i Rose jest przeciągnięte i niewiele wnosi do fabuły, podobnie jak rola DJ'a. Gdyby skrócić to o połowę byłoby korzystniej. Po cichu liczyłem, że Finn zginie w samobójczym ataku na działo (na Craite), ale się przeliczyłem.
* Efekty - bardzo na plus, zarówno kosmiczne starcia jak i środowisko (Canto Bight czy kryształowce liski) wyglądają efektowni. Trochę zabrakło mi klasycznego pojedynku na miecze świetlne. Walka Rey i Kylo przeciwko Gwardii Snoke'a specjalnie mnie nie poruszyły.
* Droidy - raczej marginalna rola. BB8 nie przekonuje mnie tak jak R2D2 we wcześniejszych epizodach. Johnson znowu puścił oko dla fanów oryginalnej trylogii, pokazując nagranie "Help me Obi-Wan" oraz szczegółowe wyliczenia szans na powodzenie C3PO.
* Polityka - dziwnie potoczył się te losy. Nowy Porządek to niby resztki Impeirum, a tutaj, już przy napisach początkowych, dowiadujemy się że "New Order" to główna siła, Republika na skraju rozpadu, a Rebelianci z każdą chwilą dysponują co raz mniejszą siłą rażenia. Trochę naciągane...

Ogólnie, po pierwszym seansie oceniam film 7/10. Jednak liczyłem na coś więcej. Na plus na pewno postać Luke'a Skywalkera. Nie wyobrażam sobie, aby Hamill nie odtworzył roli jako duch mocy. Pozytywnie też traktuję zaskakujące rozwiązania. Pewnie jeszcze w tym roku pójdę znowu na The Last Jedi, obejrzę na spokojnie, bez egzaltacji. Teraz czekam na konstruktywną dyskusję ;)
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4961
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Ayle Dara » 16 Gru 2017, o 14:30

No cóż, ja seans również już mam za sobą. W moim przypadku ochów i achów nie będzie. Za to istnieje spore ryzyko spoilerów.

Spoiler:
Image
Awatar użytkownika
Ayle Dara
Gracz
 
Posty: 138
Rejestracja: 3 Sty 2015, o 19:48

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Saine Kela » 16 Gru 2017, o 21:25

Jestem świeżo po seansie i w sumie nie wiem, co mam powiedzieć. Co do moich odczuć są mocno mieszane, ale bardziej w stronę pozytywną. Film był inny niż reszta i właściwie podobał mi się, choć pewnie w ocenie wielu osób może wzbudzać skrajne emocje (co zresztą naczytałam się już licznych komentarzach). Ci, którzy czekają na kolejne filmy byli zadowoleni (co nie oznacza, że nie widać błędów), a ci którzy od początku byli "przeciw" tylko się w tym umocnili (TFA jako kopia? ŹLE! TLJ jako coś innego i świeżego? ŹLE! - nikomu się nie dogodzi). A teraz bardziej szczegółowe spostrzeżenia:

Nie powiem, fil wywoływał we mnie skrajne emocje, czasem pozytywne czasem negatywne. W wielu scenach aż wstrzymywałam oddech, a innym miałam ochotę zrobić facepalma. Kylo Ren bardzo się rozwinął i jest zdecydowanie bardziej przekonujący. Miałam mieszane uczucia co do jego połączenia z Rey, ale potem nabrało to sensu.
Lot Lei przez próżnię? Jak to zobaczyłam, nie widziałam, co o tym sądzić. Chyba lekka przesada, szczególnie, że Leia nie byłą szkolona w mocy, choć potencjał miała tak duży jak Luke. Średnio mi się to podobało, ale jednocześnie wywołało efekt "wow" - tak więc mocno niejednoznacznie potrafię to ocenić.
Co mnie bardziej ugodziło to czas, a konkretnie to jak szybko się wszystko dzieje. Ucieczka Ruchu Oporu przed Najwyższym porządkiem ile trwała? Kila godzin? Kilkanaście? A Rey zdążyła pobyć parę dni na wyspie u Luke'a i jeszcze wrócić, gdy sam lot musiał trwać co najmniej kilka godzin. Choć może ja czegoś nie dostrzegam.
Efekty specjalne i ogólnie to jak ukazano te wszystkie krajobrazy, jak i samą walkę w kosmosie - cud, miód i malina. Mogłabym na to patrzeć wiecznie.
Rzeczywiście fakt, że Najwyższy Porządek nagle zaczął władać większością Galaktyki jest nieco dziwny, szczególnie że między VII a VIII nie upłynęło wiele czasu. Owszem już wcześniej mieli duże wpływy i częściowo pewnie zajęte sektory, ale jako potęga dominująca?
Może zabrakło jakiegoś wytłumaczenia.
Rose do mnie nie przemówiła. Od początku mi się nie podobała i film mnie w tym utwierdził. Finn wypadł lepiej niż w TFA, ale tylko nieznacznie. Za mało Phasmy i jak zwykle porażka.
Śmierć Snoke'a? Z jednej strony super! Tego bym się nie spodziewała, ale z drugiej? Może nie tak wyobrażałam sobie jego śmierć, nie w taki sposób.
To co jest pewne to fakt, że IX ma niełatwe zadanie. Większość wątków z VII została zamknięta, więc ten fil będzie zupełnie inny od poprzedników. Jaki? To się dopiero okaże za 2 lata.
Ogólnie jestem zadowolona, TLJ podobał mi się i pomimo licznych niedociągnięć jego "inność" względem poprzedniej części podziałała zdecydowanie na plus (TFA też mi się podobał!). Nie mogę się doczekać IX części :)
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 588
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Nantel Grimisdal » 17 Gru 2017, o 22:13

A mi się film bardzo podobał. Dostrzegam zgrzyty, ale nie przeszkadzają mi całkowicie.
Efekty genialne, bardzo podobały mi się sceny walk w przestrzeni. Wiele scen też mnie naprawdę wzruszyło, czułem więź z bohaterami. Same kreacje bohaterów dużo lepsze, nie czarno-białe. Pomijając takie postacie jak Phasma duży plus. I według mnie Nowy Porządek może mieć wielką siłę. Jak wytłumaczono to w książce "Więzy Krwi", Nowy Porządek narodził się z Nowej Republiki. To jej właśni politycy dali mu fundusze i siłę.
Image

Piękno tkwi w oku patrzącego. Strach też...
000000
+++
Awatar użytkownika
Nantel Grimisdal
Mistrz Gry
 
Posty: 266
Rejestracja: 26 Kwi 2016, o 19:55
Miejscowość: Koszalin

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez David Turoug » 18 Gru 2017, o 12:31

Do końca tego roku jeszcze raz będę chciał się wybrać na The Last Jedi, może nawet wydam trochę więcej i pójdę do imaxa, bo trzeba się zgodzić że efekty w filmie stoją na bardzo wysokim poziomie, po prostu sprawiają frajdę podczas oglądania.

Jeżeli chodzi o Box Office (w USA) to w pierwszy weekend The Last Jedi zarobił ok 220 mln dolarów na całym świecie (15-17 grudnia 2017). Dla porównania (kasa zarobiona tylko w USA):

* The Force Awakens (18-20 grudnia 2015) - 247,966,675 dolarów
* Rogue One (16-18 grudnia 2016) - 155,081,681 dolarów

* Po paru dniach od obejrzenia filmu, tylko utwierdziłem się w tym jaką wspaniałą robotę wykonał Hamill w roli Luke'a Skywalkera. Przed tym filmem było wiele opinii o "ciapowatości"/nijakości tego Jedi. Po tym filmie na pewno będę stał w jego obronie. W mojej ocenie projekcja mocy jaką się posłużył na linii Ah-to <--> Crait nie jest overpowerem, tylko jego realnymi umiejętnościami. Szczególnie, że było to przed osiągnięciem całkowitego połączenia z mocą. Tylko najwięksi odchodzili w ten sposób jak Luke. Co więcej zrobił to po tym jak przez wiele lat odciął się od niej. Właśnie tak wyobrażałem sobie doświadczonego mistrza Jedi.
* Scena z Leią chyba jest tą która bardzo dzieli oceny, chociaż przeważają te negatywne i prześmiewcze. Ostatecznie jednak, Księżniczka była Skywalkerem, a Luke na pewno nauczył ją kontaktu z mocą.
* Canto Bight w dalszym ciągu oceniam in minus, chociaż rola DJ (Benicio Del Toro) to klasyczny przykład przemytnika/hochsztaplera, dla którego jedyną stroną są kredyty.


Quotes:

Nantel napisał(a): I według mnie Nowy Porządek może mieć wielką siłę. Jak wytłumaczono to w książce "Więzy Krwi", Nowy Porządek narodził się z Nowej Republiki. To jej właśni politycy dali mu fundusze i siłę.


Po części się zgadzam, chociaż moim zdaniem i tak siłę Nowego Porządku nieco przeszacowano. Szczególnie, że w Przebudzeniu mocy niby pokazano bazę Starkiller ale poza nią niewiele więcej. Teraz na przykład wiemy, że w TFA Snoke przebywał na swoim meganiszczycielu "Supremacy".

Saine napisał(a):Rose do mnie nie przemówiła. Od początku mi się nie podobała i film mnie w tym utwierdził. Finn wypadł lepiej niż w TFA, ale tylko nieznacznie. Za mało Phasmy i jak zwykle porażka.


Dla mnie Rose jest nijaka, z osoby pilnującej kapsuł ratunkowych, stała się naglę kimś kto może uratować szczątki Ruchu Oporu. Owszem w Star Wars często bohaterowie z największego śmietnika Galaktyki stawali się bohaterami, ale każdego z nich coś wyróżniało - cynizm i szczęście Hana Solo, moc i napotkani ludzie - Luke Skywalker, Rey, czy już nawet dezerterujący i ciągle uciekający Finn. Rose? Nic w niej ciekawego nie widzę.

Saine napisał(a):Kylo Ren bardzo się rozwinął i jest zdecydowanie bardziej przekonujący. Miałam mieszane uczucia co do jego połączenia z Rey, ale potem nabrało to sensu.


Niby się rozwinął, postęp widać, o czym świadczy choćby pozbycie się maski czy ostateczny sprzeciw wobec Snoke'a. Jednak ciągle gdzieś pozostaje jego niedojrzałość, o czym świadczą choćby sprzeczki z Huxem czy momenty "niedojrzałego" szaleństwa jak na Crait, gdy chciał utrzeć na proch Luke'a przedłużającą się serią "z wszystkiego co Nowy Porządek miał". Vader na pewno nie dałby tylu szans Huxowi na wpieprzanie się w słowo.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4961
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez BE3R » 20 Gru 2017, o 20:12

Wreszcie obejrzane, borsuczek się wynudził, ja szczerze mówiąc wyszedłem rozczarowany. Film miał swoje momenty jednak jest zdecydowanie za długi. O ile po R1 wyszedłem z wypiekami i jarając się jak głupi tak tym razem czuję niedosyt. Niby było wszystko co powinno, a jednak coś nie zagrało. Jeszcze nie wiem co.

Sceny z mocą i pojawianiem się starych znajomych na plus. Yoda rządzi jak zawsze. Nie zrozumiałem za to po jaką cholerę była akcja z Rey i jaskinią. Akcja z kasynem za to bardzo fajnie pokazuje zasadę, znajdujemy nienznanego menela i ufamy mu bezgranicznie co może się stać...

Ps, Phasma Ssie
Awatar użytkownika
BE3R
Administrator
 
Posty: 1619
Rejestracja: 27 Paź 2011, o 21:47
Miejscowość: Chorzów

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Axis » 20 Gru 2017, o 20:22

Bardzo mnie drażniło, że niezależnie od tego co się działo, wszyscy mieli czas, żeby usiąść i sobie pogadać albo pokontemplować nad rzeczywistością...

Bohaterowie podejmują tak kretyńskie decyzje, że nie jestem pewna, czy jest to tylko irytujące czy celowy zabieg, który tylko pokazuje, że w GW jest pełno idiotów.
Image
GG: 8232072
Awatar użytkownika
Axis
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 2 Gru 2011, o 11:33

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Quinlan Rasjuall » 26 Gru 2017, o 22:02

Świeżo po seansie zatem mogę sobie pozwolić na słowa solidnej krytyki na temat filmu. Bo to że był tylko trochę lepszy od Przebudzenia - a te to akurat najgorszy w tej chwili film z całej serii - to niewielka pociecha.

Minusy:
Rola droidów, które przez poprzednie trylogie były naprawdę niemal głównymi bohaterami. Tutaj robią jako podnóżek, sztuczne tło, na siłę wrzucane do całości. I wątpię by się to miało poprawić w jakiś sposób.

Snoke - równie dobrze mogło by go nie być. Nic nie wyjaśnione, pojawił się i zginął w równie głupi sposób co Han. Tak nie uśmierca się postaci, które miały spory wpływ na bohaterów - Kylo Ren.

Rey - od zera do overpower w tydzień. Że co??? Brak słów na tak idiotyczne rozwiązanie. Do tego motyw "mrocznej dziury". Ja rozumiem nawiązanie do jaskini z "Imperium Kontratakuje", ale tutaj całkowicie miałkie, spłycone i bez sensu.

Leia i spacer kosmiczny - szczerze ale kolejna głupota, zdolność na poziomie mistrza Yody, a Leia nawet nie miała żadnego przeszkolenia jedi.

Bitwa na "solnej" planecie - ewidentne nawiązanie do rozróby na Hoth ale... kompletnie beznadziejne. Naprawdę mogli tą scenę całkiem porządnie zrobić a nie na odwal się.

Wstawki humorystyczne - sporo na siłę wrzucane, parę może odpowiednich.

Skąd nasz przemytnik znał plan z transportowcami, skoro Finn go nie znał - nie dostał od nikogo takich informacji ani tym bardziej Poe. Informacja najwidoczniej była znana tylko paru osobom a tu nagle Del Toro zna całość??

Wspomniane już wcześniej pojawienie się nagle złowrogiego New Order, który nie wiadomo skąd na potężne siły i szaleje bez żadnego oporu ze strony Republiki. Znaczy co, olali zupełnie powstawanie takiej potęgi?

Plusy:
Rola Hamiltona, który wyciągnął w tych warunkach wszystko co się dało na przekór reżyserom.

Pojawienie się Yody.

W końcu straż przyboczna nie robiła tylko za ozdobniki.

Fajna postać Del Toro :).
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Gracz
 
Posty: 104
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez David Turoug » 27 Gru 2017, o 00:15

W zasadzie zgadzam się z większością tego co napisał Quinlan. Skoro jeszcze uznajemy "krycie" spoilerów, to polemika będzie ukryta ;)

Quinlan Rasjuall napisał(a):Rola droidów, które przez poprzednie trylogie były naprawdę niemal głównymi bohaterami. Tutaj robią jako podnóżek, sztuczne tło, na siłę wrzucane do całości. I wątpię by się to miało poprawić w jakiś sposób.


Fakt, droidy odgrywają co raz mniejszą rolę, a samego BB-8 darzę o wiele mniejszą sympatią niż duet R2-D2 i C3PO. Chociaż smaczek z nawiązaniem do "Nowej Nadziei" i nagraniem "Pomóż mi Obi-Wan" oceniam pozytywnie.

Quinlan napisał(a):Snoke - równie dobrze mogło by go nie być. Nic nie wyjaśnione, pojawił się i zginął w równie głupi sposób co Han. Tak nie uśmierca się postaci, które miały spory wpływ na bohaterów - Kylo Ren.


Również nie podoba mi się takie rozwiązanie. Śmierć Sonke'a była dosyć banalna, poza tym nie znamy dalej jego przeszłości. Ponoć żył już w czasach przed Palpatinem. Dużo rzeczy wskazuje na to, że może to być Darth Plagueis. Z TFA i TLJ wiemy, że Snoke'a znała i Leia i Han jak i większość Ruchu Oporu. Ale jak się pojawił, że zamącił Kylo Renowi? Czy chodzi tylko o moc? Czy gdzieś pomiędzy Powrotem Jedi a Przebudzeniem mocy pojawiał się fizycznie? CHGW...

Quinlan napisał(a):Wspomniane już wcześniej pojawienie się nagle złowrogiego New Order, który nie wiadomo skąd na potężne siły i szaleje bez żadnego oporu ze strony Republiki. Znaczy co, olali zupełnie powstawanie takiej potęgi?


W pewnym stopniu tłumaczy to, wspomniana wcześniej książka Więzy Krwi, chociaż mnie akurat też do końca nie przekonuje, że z czegoś zmiażdżonego wyrosło coś tak potężnego.

Quinlan napisał(a):Rola Hamiltona, który wyciągnął w tych warunkach wszystko co się dało na przekór reżyserom.
Pojawienie się Yody.
W końcu straż przyboczna nie robiła tylko za ozdobniki.
Fajna postać Del Toro :).


Największy plus to dla mnie zdecydowanie Hamill (Luke Skywalker). Świetna gra, fajny plot. Szkoda tylko, że został w filmie uśmiercony, gdyż pozostaje mu tylko rola mentora a'la Kenobi w oryginalnej trylogii jako Duch mocy. Pewnie pojawi się w IX epizodzie. Yode już wcześniej oceniłem także jako duży plus, postać DJ też fajna. Straż przyboczna pokazała co nie co, ale jednak nie dała rady z tymczasowym sojuszem Kylo-Rey.



Ps. Nie jestem pewny, ale czy w tym filmie nie pada słynne "I have bad feelings about this"???
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4961
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Zorza » 30 Gru 2017, o 18:41

Żelazko było najlepsze XD nie zawiodłam sie na filmie, może dlatego że nie nastawiałam się na nic wybitnego. Był humor, było zaskoczenie, podoba mi się konflikt wewnętrzny Kylo Rena (może on sam nie jest zbyt bystry ale mimo wszystko ma w sobie tragizm który uwielbiam), był Yoda-zgrywusik z mocą nawet jako duch, no i mnie osobiście urzekła scena walki z czerwoną gwardią i bardzo mi przykro, że wszyscy zginęli (no ale wiem, musieli, dobro ma wygrać i te sprawy). No i przepiekne były te kryształowe liski. Rey przeładowana potęgą, ale w końcu to disney, zrzucanie bomb w kosmosie, ale SW nigdy logika praw fizyki nie grzeszyło zbytnio. Podsumowujac: warto obejrzeć, warto sie nacieszyć, nie warto wymagać zbyt wiele.
Awatar użytkownika
Zorza
Gracz
 
Posty: 26
Rejestracja: 11 Sty 2017, o 18:46

Re: Star Wars Episode VIII - The Last Jedi

Postprzez Shook » 30 Gru 2017, o 18:49

Żelazko najlepsze, to prawda. Uśmiałem się. Ale skoro to była najlepsza scena z filmu, to samo przez się mówi wiele.
Image
Awatar użytkownika
Shook
Gracz
 
Posty: 34
Rejestracja: 2 Lut 2017, o 18:17

PoprzedniaNastępna

Wróć do Filmy