Content

Archiwum

[Manaan] Ahto City

[Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 16 Maj 2013, o 17:50

Image

„Selkathci wybudowali Ahto City, po to abyśmy mogli dzielić się wieloma cudami Manaanu z innymi”
Selkhacki kupiec

Ahto City jest stolicą Manaanu i jedynym miastem utrzymującym się na powierzchni wszechoceanu. Zostało one wybudowane tylko i wyłącznie dla przybyszów, jako, że natura rdzennego gatunku, nie potrzebuje go do życia. Historia tego miejsca przypomina sinusoidę, od wielkich wzlotów przy wybuchu wykorzystania Kolto, do upadku w czasach Imperialnych, aż do dzisiaj, kiedy Ahto City błyszczy jak niegdyś. Ahto City stało się synonimem wakacji, wspaniałym ośrodkiem wczasowym kontrolowanym przez Imperium w porozumieniu z lokalną społecznością. Pełno tu hoteli, kasyn, restauracji, klubów, no i oczywiście legendarnych torów wyścigowych.
Ahto, pływające po oceanie, ogromne miasto o kształcie muszli, zapadającej się w ocean u podstawy. Cała jego górna część jest przeznaczona na hangary i miejsca lądowań dla statków, które wszystkie i bez wyjątku są pod ścisłą imperialną i planetarną kontrolą. Miasto dzieli się na kilka dzielnic, każda z nich słynie z czegoś innego. Część zachodnia to legendarna ulica „Nowy Ocean”, na której toczy się nocne życie stolicy, a jednocześnie miejsce, w którym znajduje się siedziba władzy sądowniczej. Region centralnozachodni, to to brama miasta, w której załatwiane są procedury imigracyjno-emigracyjne, a także miejsce handlu. Centralnywschód słynie z hoteli, spa i innych miejsc wypoczynkowych. Natomiast sławne tory stworzone dla sportowych swoopów to domena wschodniej dzielnicy.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 20 Paź 2014, o 16:09

Akcja przenosi się z [Zordo's Haven] Kantyna "Zordo's Den"

Data spotkania wyznaczona była na poranek następnego dnia, gdy Gwiazda Poranna wyskoczyła z nadprzestrzeni w pobliżu gigantycznej, niebieskiej kuli. Wschodnia półkula Manaan - gdyż właśnie tam skierował się zgodnie z umową Ostap Bender - mieniła się w promieniach popołudniowego słońca. W miarę zbliżania się od celu, przemytnik zaczął dostrzegać chmury przesłaniające tu i ówdzie bezkresną taflę oceanu. Na północy niebo zasnute było ciemnoszarymi chmurami, które szybko posuwały się na południe. Częste rozbłyski jakimi czasem eksplodowały, jasno sugerowały, że nad Ahto City zbliża się potężny sztorm. Gdy frachtowiec zbliżył się do atmosfery, w kokpicie rozległ się sygnał nadchodzącego połączenia. Mężczyzna bez wahania wcisnął przycisk.
- Witamy w imperialnej przestrzeni Manaan – komunikator odezwał się zmęczonym głosem urzędnika kontroli celnej – Prosimy o identyfikację statku, przewożonego towaru i cel wizyty na Manaan.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Ostap Bender » 22 Paź 2014, o 17:22

Szczęśliwie, podróż Ostapa przebiegła względnie bezproblemowo – ominęły go wątpliwe przyjemności związane z przypadkowym, aczkolwiek zawsze niefortunnym, napotkaniem okrętów imperialnych, niewyżytych piratów, czy też innych, ale równie niemiłych osobistości. Także wejście w atmosferę nie sprawiło przemytnikowi większych kłopotów, zaś świadomość, że żadna z części nie odpadła od statku, napełniła jego serce niepohamowaną radością. Sam Manaan, zwłaszcza o tej porze dnia, prezentował się wspaniale - czerwień słońca jaskrawo odbijała się we wzburzonych od silnego wiatru falach.
- Chyba będzie padać. - wycedził przez zęby Ostap, niezbyt zadowolony z widocznego na horyzoncie zepsucia pięknej pogody. Trzeba przyznać, iż owe ciemne chmury wyglądały po prostu nieciekawie, a ponadto bezsprzecznie zwiastowały paskudną burzę.
- Cholera! Szkoda, że nie wziąłem parasola.

Urzędnicy kontroli celnej. Bender zawsze dzielił ich na dwa podgatunki – tych z którymi szło się bezproblemowo dogadać przy użyciu określonej ilości kredytów, oraz bezdusznych służbistów. Ci ostatni nie cieszyli się jego zbytnią sympatią i zazwyczaj starał się unikać ich jak ognia. Jednakże wśród obu tych grup przytrafiały się od czasu do czasu także swoiste perełki – urzędnicy, którym zwyczajnie zbrzydło wykonywanie nudnych obowiązków. Tacy właśnie byli na wagę złota, i Ostap miał nadzieję, że tym razem trafił na takiego właśnie osobnika.
- Witam, witam. Zgłasza się Gwiazda Poranna, numer identyfikacyjny 89218. - powiedział, odchrząknąwszy przy tym nazbieraną w gardle flegmę.
- Nic nie wiozę. Wizyta wypoczynkowa, mam zamiar degustować napoje, poznać nowych znajomych, no i zwiedzić kasyna. - oświadczenie Bendera wręcz tryskało niczym nie zmąconą pewnością siebie. Chyba sam zaczął wierzyć w brednie, które wyszły z jego ust. Lub też rzeczywiście właśnie to miał myśli, kto wie.
Image
GG: 52637894
Awatar użytkownika
Ostap Bender
Gracz
 
Posty: 106
Rejestracja: 6 Paź 2014, o 10:48
Miejscowość: Krosno

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 24 Paź 2014, o 19:29

- Zrozumiałem – nadeszła odpowiedź – Masz zgodę na lądowanie. Kieruj się na lądowisko ósme. Czekać będzie tam oddział celny, który sprawdzi statek. Przypominam również o zameldowaniu się w centrali kosmoportu, bądź za pośrednictwem jednego z terminali.
- Naturalnie – przytaknął Ostap.
- Życzymy przyjemnego pobytu.
Zniesmaczony przemytnik zakończył transmisję. Jak każdy parający się tym zawodem nie przepadał za ustalanymi przez Imperium Galaktyczne regułami, kontrolami i ogólnie pojętym zamordyzmem. Mrucząc pod nosem inwektywy pod adresem władzy, skierował statek do celu.

Gwiazda Poranna zgodnie z zaleceniami skierowała się nad lądowisko numer osiem. Ahto City było jedynym stałym lądem na całym Manaam, choć i to było określeniem na wyrost. Nie zmieniało to jednak faktu, że ostatnimi laty na planecie odnotowywano rosnący z każdym rokiem ruch turystyczny. Obecność imperialna nie była tu pozornie tak uciążliwa jak na wielu innych planetach, lecz złośliwi zwykli twierdzić, że spowodowane jest to ograniczoną powierzchnią dla sprzętu ciężkiego. Pod gigantycznym cielskiem Ahto City, zanurzona w mrokach oceanu znajdowała się imperialna placówka badawcza. Gdy frachtowiec osiadł miękko na płycie lądowiska, u jego wejścia czekał już czteroosobowy oddział szturmowców gotowych do rutynowej kontroli.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Ostap Bender » 28 Paź 2014, o 14:36

- Lądowisko ósme, czemu nie.
Tym razem Ostap nie miał jakiejś szczególnej ochoty na droczenie się z kontrolerem lotów, więc postanowił niemalże natychmiastowo udać się we wskazane przez niego miejsce. Nie minęło zbyt wiele czasu, a statek lekko osiadł na płycie wyznaczonego lądowiska.
- Pieprzone celniki, znów będą mi zaglądać pod poduszki i do kibelka. Niechby ich rakghule wzięły.
Perspektywa jakiejkolwiek kontroli, oraz fakt, że na jego ukochany stateczek wejdą te obślizgłe szczury, spowodowały natychmiastową – lecz całkowicie naturalną z przemytniczego punktu widzenia – mimowolną reakcję organizmu. Bender wzdrygnął się cały, mocno zaciskając przy tym pięść. Ześlizgnąwszy się z fotela pilota, przeszedł kilka kroków i postanowił rzucić swym czujnym okiem przez iluminator.
- O już stoją, czekają. Jakie to szybkie, jakie to punktualne. Namnożyło się tego białego robactwa.
Sam widok wojskowych uniformów, i to obojętne jakiej formacji, wzbudzał w przemytniku dość niemiłe, a może wręcz nawet antypatyczne, odczucia. Tutaj zaś czekali na niego szturmowcy, swego czasu elitarni żołdacy Imperium. Ostap miał ogromną ochotę splunąć z pogardą, lecz szkoda mu było brudzić podłogi.

Po dłuższej chwili zastanowienia, mężczyzna zebrał się w sobie, zebrał także walające się to tu, to tam najpotrzebniejsze w jego odczuciu akcesoria. W końcu opuścił trap i, jedynym w swoim rodzaju krokiem, opuścił przytulne korytarze Gwiazdy Porannej.
- Witam panów. Zostawiam statek do waszej dyspozycji. - rzekł, podciągnąwszy przy tym opadające spodnie i ukłoniwszy grzecznie. Zamyśliwszy się nieco, błędnym wzrokiem ogarnął hangar, a następnie poskrobał się po pośladku i wyruszył powoli w kierunku najbliższego terminalu. Chociaż nigdy nie przepadał zbytnio za tego typu elektronicznymi maszynkami, to jakby nie było, zameldowanie i opłata postojowa - rzecz święta.
Image
GG: 52637894
Awatar użytkownika
Ostap Bender
Gracz
 
Posty: 106
Rejestracja: 6 Paź 2014, o 10:48
Miejscowość: Krosno

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 30 Paź 2014, o 16:51

Burza z dziką furią nacierała na Ahto City. Lśniące od przelewających się przez nie strumieni wody durastalowe chodniki, raz po raz rozbłyskiwały odbijając światło rozrywających niebo błyskawic. Spokojny zazwyczaj ocean, będący jednym z magnesów dla turystów, obecnie najwyraźniej postawił sobie za cel zmiecenie ze swojej powierzchni unoszącego się giganta. Choć dla mieszkańców jedynego nawodnego miasta Manaan, tego typu warunki pogodowe nie były niczym, do czego nie zdążyliby się przyzwyczaić, wszyscy przyjezdni spoglądali za okna swoich apartamentów z niepokojem.
Sytuacja na lądowisku ósmym odbiegała jednak nieco od standardów panujących obecnie w każdym innym punkcie kosmoportu. Ostap Bender siedział w kabinie pilota, walcząc z sennością za pomocą kolejnego napoju o wściekle zielonej barwie. Godzina czwarta w nocy nie sprzyjała samotnemu przesiadywaniu gdziekolwiek, jednak kontrakt zobowiązywał, a przemytnik starał się dbać o odpowiednią renomę. Pełne paliwa silniki Gwiazdy Porannej wypełniały wnętrze statku przyjemnym pomrukiem. Wpatrując się przez atakowane wściekle przez nieskończoną liczbę kropel wody szyby kokpitu, mężczyzna zaczynał się zastanawiać, czy dobrze zrozumiał polecania kontraktu. Przeanalizowawszy całość po raz kolejny, doszedł do słusznego wniosku, że nie mogło być mowy o pomyłce. Jeśli nikt nie stawi się z przesyłką, dziesięć tysięcy kredytów było niezłą zapłatą za kurs na wodną planetę. Płyta lądowiska była ledwo widoczna zza zasłony deszczu, lecz niewielki ruch w okolicach wrót wejściowych nie umknął bystremu oku przemytnika. Ktoś biegł w kierunku Gwiazdy. Podnosząc się z fotela pilota dostrzegł oddział odzianych na biało postaci, które pojawiły się w ślad za samotną postacią. Powietrze przecięły czerwone smugi promieni blasterowych. Uciekinier zatrzymał się niedaleko Gwiazdy Poranka i zwrócił się w kierunku napastników. Zielony promień długości około metra zmaterializował się z jego dłoni niczym świetlisty miecz. Bender rzucił się do trapu, który z sykiem opadł na płytę lądowiska. Promienie blasterów śmignęły nad głową przemytnika nie pozostawiając złudzeń co do intencji szturmowców. Kilka promieni zmierzających w stronę samotnej postaci, zostało odbitych w stronę napastników za pomocą dziwacznej broni.
- Startuj! – przez nawałnicę przebił się kobiecy głos.
Uciekinierka rzuciła się w kierunku trapu, jedną dłonią uciskając lewy bok, a bronią w drugiej wciąż starając się parować strzały. Najwyraźniej mocno podpadła siłom imperialnym, jako że na lądowisku pojawił się kolejny oddział szturmowców. Kanonada czerwonych błyskawic wypełniła powietrze.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Ostap Bender » 30 Paź 2014, o 18:27

Pomimo włączenia przez obsługę lądowisk świateł, w długiej, niskiej sali hangaru panowała tej noocy przytłaczająca ciemność. Poprzez małe okienka, zdradzające jak grube są zewnętrzne ściany budynku, do środka nie dostawało się nic, poza przenikliwą czernią. Pomruki szalejącej burzy wydawały się wyjątkowo złowrogie i zdawać się mogło, iż niosą ze sobą swego rodzaju ostrzeżenie.

Pojawienie się tajemniczej kobiety zdecydowanie zaskoczyło Bendera. Długie godziny bezowocnego oczekiwania zaczynały go coraz bardziej nużyć i utwierdzać w przekonaniu, że już absolutnie nic ciekawego przytrafić się nie może. Najwyraźniej umówieni kontrahenci zapomnieli o dopełnieniu drugiej części umowy. A może wpadli w jakieś poważne tarapaty, kto wie. Ostap nie był z tego powodu jakoś szczególnie nieszczęśliwy.
- Uuu, ktoś się tu do mnie zbliża. Czyżby jednak nie zapomnieli i przysłali jakąś kobitkę?
Przemytnik mógł poświęcić jedynie ułamek sekundy na przyglądnięcie się nieznajomej. Otaczający ich mrok wcale nie ułatwiał tego zadania, zaś owa pobieżna obserwacja spowodowała, że poczuł trudny do określenia niepokój. Nie dawał mu spokoju jakiś szczegół wyglądu lub zachowania kobiety, coś, na zdefiniowanie czego było teraz za późno. Uciekała przed kimś, to jasne. Zresztą nie trzeba było długo czekać, po chwili okazało się kim byli jej prześladowcy. Ale to nie było to.
W innych okolicznościach Bender prawdopodobnie zostawiłby kobietę samą sobie, ale tym razem sprawy zaszły już za daleko. Błyskawicznie przeanalizował bilans zysków i strat – każda z możliwych wersji wydarzeń i tak wiązała się z gubieniem imperialnego pościgu. Doprowadziła ich właśnie tutaj, więc nie ulegało najmniejszej wątpliwości, że będą ścigać Gwiazdę Poranną nawet, jeśli nie weźmie nieznajomej na pokład.

- Kruca fuks. Znowu te imperialne ścierwa, same z nimi problemy i problemy. - podsumował całą tę przedziwną sytuację. W tym samym momencie wystrzelone przez szturmowców pociski trafiły w statek, przelatując tuż nad głową Ostapa. Co jak co, ale na demolowanie jego własności przez tych niedorobionych żołnierzy nie mógł sobie pozwolić. Jedynym maleńkim plusem całej tej sytuacji było to, że nieznajomej udawało się całkiem zgrabnie odbijać czerwone promienie przy pomocy jakiejś zielonej jarzeniówki.
- Wskakuj maleńka! - krzyknął Bender. - Takimi małymi gównami to se mogą strzelać nawet do usranej śmierci. - stwierdził, ciągnąc przy tym za niewielką wajchę. Kobieta wykonała sporego susa, zaś przemytnik w końcu zamknął za nią trap, przy okazji częstując szturmowców kilkoma strzałami ze swojego blastera. Następnie bez słowa udał się korytarzem w kierunku stanowiska pilota.
- Jasny gwint, sprowadzili całą artylerię. Czas pryskać na całego! - dźwięki wydobywającej się z gardła mężczyzny przypominały ryk rannego zwierza. Przybycie na lądowisko oddziału wyposażonego w broń większego kalibru wymusiło na Benderze nieco większy pośpiech. Zgodnie z sobie tylko znaną kolejnością, poprzestawiał różnego rodzaju pstryczki oraz inne kontrolki, w efekcie czego silnik Gwiazdy Porannej zaczął pracować, statek drgnął i poderwał się z płyty.
Image
GG: 52637894
Awatar użytkownika
Ostap Bender
Gracz
 
Posty: 106
Rejestracja: 6 Paź 2014, o 10:48
Miejscowość: Krosno

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 3 Lis 2014, o 16:07

Porywisty podmuch huraganowego wiatru szarpnął statkiem, gdy ten wystrzelił z hangaru. Gwiazda Poranna ustabilizowała lot i prując zasłonę deszczu przy pełnej mocy silników, skierowała się w stronę granicy atmosfery. Chwilę później jej śladem z hangarów imperialnych wzbiły się w powietrze cztery czarne, niewielkie kształty. Błyskawica uderzyła w Gwiazdę, potężnym wyładowaniem elektrycznym sprawiając, że wszystkie kontrolki zamigotały. Gdyby nie włączone osłony, obwody statku uległyby przeciążeniu. Ostap Bender kurczowo wczepiony w stery maszyny, całą swoją uwagę skupił na zbliżających się ciemnoszarych cielskach chmur. Tylko szaleniec latał w taką pogodę, lecz w tym przypadku nie było to działanie w pełni zależne od przemytnika. Widoczność spadła do zera, gdy statek zanurzył się w wilgotną otulinę cumulonimbusów. Dobrą minutę przedzierali się już przez szary całun, gdy przestrzeń przed kokpitem zaczęła jaśnieć. Gwiazda Poranna wzniosła się ponad chmury, wprost w kierunku wychylającego się nieśmiało nad horyzont słońca. Pomarańczowe promienie omiatały z góry kłębiastą, szarą powierzchnię, tworząc nierealnie piękny obraz. Magiczną scenerię zakłóciły nagle dwa zielone promienie, które przemknęły tuż obok kadłuba okrętu. Imperialne myśliwce nie zamierzały pozwolić uciekinierowi na opuszczenie systemu.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Ostap Bender » 3 Lis 2014, o 18:24

- Cholera jasna! - przemytnik zaklął siarczyście, zacisnąwszy przy tym ręce na sterach zdecydowanie mocniej, niż do tej pory. Imperialna eskorta, tylko tego brakowało do pełni szczęścia. Wzdrygnął się cały, nie kryjąc niezadowolenia, a na jego twarzy wystąpił okropny grymas – wraz z każdą kolejną godziną, pobyt na tej planecie był po prostu coraz mniej opłacalny. W głowie Ostapa pojawiła się ponura myśl, że może należało najzwyczajniej w świecie zamknąć trap i nie wpuszczać na pokład nieznajomej. Choć z drugiej strony, zostawienie jej na pastwę losu równało się tyle, co prawie pewny wyrok śmierci. Cóż, nie dało się ukryć, iż ostatnie resztki dobrego humoru uchodziły z Bendera niezwykle szybko, niemalże jak powietrze z nieszczelnego balonika.

Nieprzyjaciel musiał być blisko. Wiązki pocisków co chwila mijały Gwiazdę Poranną - imperialni prawdopodobnie chcieli zmusić go do lądowania. Siedząc w kabinie Bender nie mógł oczywiście, przynajmniej jak na razie, dostrzec ścigających go maszyn, ale niemalże czuł nieświeży oddech wrogich pilotów na swoim włochatym karku, a złowrogie mrowienie raz po raz przebiegało mu po plecach.
- Oby to były te gówniane taje, a nie pieprzone interceptory.

Gwiazda Poranna wyraźnie cierpiała i nie pozwalała sobie pomóc – to pochylała się, to unosiła, każdorazowo opornie broniąc się przed jakimikolwiek próbami jej okiełznania, silnik wył zaś jak opętany. Przemytnik próbował zmusić maszynę do uległości i na powrót poczuć się królem przestworzy, lecz było to niezmiernie trudne. Jednocześnie z ogromnym niepokojem spoglądał na rzędy szalejących kontrolek – wyglądało na to, że na chwilę obecną nie mógł sobie pozwolić na jakieś niezwykle wyszukane manewry wymijające. Sytuacja nie przedstawiała się więc zbyt różowo, a próbując znaleźć z niej wyjście, Bender niemal zapomniał, że ma towarzystwo.
- Te, panienko, może przydaj się na coś i postrzelaj trochę. - syknął przez komunikator, przełączając przy tym na głośniki. Nie miał zielonego pojęcia, czy usłucha ona jego rozkazu, ale miał taką nadzieję.
Image
GG: 52637894
Awatar użytkownika
Ostap Bender
Gracz
 
Posty: 106
Rejestracja: 6 Paź 2014, o 10:48
Miejscowość: Krosno

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 4 Lis 2014, o 17:40

Mówi się, że w naturze równowaga zawsze zostaje zachowana, a na każą pozytywną wiadomość przypada negatywna. Siedzący za sterami "Gwiazdy Porannej" przemytnik nie zawracał sobie nigdy głowy tego typu bzdurami i podobnie było w tym przypadku. Po prostu poczuł coś na kształt ulgi, gdy po jednym z uników dojrzał sylwetkę starszego modelu imperialnego myśliwca. Choć od wprowadzenia ich do służby minęło prawie dziewięćdziesiąt lat, nowe wersje maszyn o charakterystycznych skrzydłach kształtem zbliżonym do prostokątów wciąż były tu i ówdzie w użyciu. Najwyraźniej nie traktowano Manaan za wystarczająco ważne strategicznie miejsce, by wysyłać na nią owoce najnowszej imperialnej myśli inżynieryjnej. Czas pokoju nie był zresztą nigdy najlepszym przyjacielem szybkiego rozwoju militarnego.
- Te, panienko, może przydaj się na coś i postrzelaj trochę. - głos mężczyzny wyraźnie rozległ się na całym pokładzie. Nie nadeszła jednak żadna odpowiedź.
Choć jeszcze o tym nie wiedział, Ostap nigdy miał nie otrzymać szansy na rozmowę ze swoją pasażerką. Twi'lekanka leżała na posadzce Gwiazdy, z grymasem bólu na twarzy uciskając śmiertelną ranę postrzałową. Z trudem sięgnęła do wewnętrznej kieszeni kurtki i wyciągnęła niewielki nośnik danych. Nie mogła zrobić nic więcej. Położyła urządzenie obok siebie i zamknęła oczy. Jej nauczyciel zwykł nazywać taką chwilę połączeniem z mocą. Mimo bólu, na jej twarzy zakwitł delikatny uśmiech. Ciemność powitała prawie z wdzięcznością.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Ostap Bender » 4 Lis 2014, o 21:28

Bender uważnie nasłuchiwał, jednakże do jego uszu wciąż nie docierały odgłosy, których z takim utęsknieniem wyczekiwał. Działka Gwiazdy Porannej ciągle ponuro milczały, co mogło świadczyć o wystąpieniu jednej z dwóch możliwych okoliczności – nieznajoma nie miała ochoty wziąć się za ich obsługę, lub też zwyczajnie nie mogła. Przemytnik po chwili doszedł do wniosku, iż w ich obecnie nieciekawym położeniu, zdecydowanie bardziej prawdopodobną była właśnie ta druga opcja.
- Trudno. - sapnął, ocierając czoło wierzchem dłoni. Jego mózg usiłował działać szybko i sprawnie, ale ubytek szarych komórek wcale tego nie ułatwiał. - Trza będzie poradzić sobie samemu.

Gwiazda Poranna wreszcie uspokoiła się – najwyraźniej, większa część jej systemów wreszcie osiągnęła, wymaganą do w miarę bezproblemowo lotu, sprawność. Bender, odzyskawszy dzięki temu jakąś mizerną cząstkę dobrego nastroju, w nagrodę pogłaskał czule deskę rozdzielczą. Myśliwce Imperium, pomimo wielokrotnie podejmowanych przez przemytnika prób, mających na celu przepuszczenie któregoś przed siebie, nadal trzymały się z tyłu. Jak na złość.
- Tchórze! Niech no wyskoczy tu jeden z drugiem.
Jako że imperialni piloci wciąż nie chcieli stawić mu czoła w otwartej walce, cała ta pogoń zaczynała powoli nużyć Bendera. W końcu nie wytrzymał - zamiast kolejnego wymyślnego uniku, wykonał nagły zwrot. Trzy myśliwce rozpierzchły się na boki, lecz jeden najwyraźniej nie zdążył i nadal utrzymywał swój stary kurs. Głupota, czy też odwaga, dla przemytnika nie miało to większego znaczenia.
- No chodź, no chodź. - wycedził i gryząc do krwi wargi, sprężywszy się w jeden kłębek twardych mięśni, wpił się oczami w swój cel, całym wysiłkiem woli nie pozwalając sobie na zamknięcie oczu wobec pędzącego nań nieprzyjacielskiego myśliwca. Nadlatując, TIE, niemalże nieustanną serią, wypluwał z siebie zielone wiązki. Kilka z nich trafiło w poszycie Gwiazdy Porannej, ale wymęczone osłony wzięły to jeszcze na siebie. W pewnym momencie przeciwnik nie wytrzymał, śliznął się w górę, Bender zaś momentalnie nacisnął spust i rozpruł przeciwnika trzema czerwonymi seriami. Natychmiast zrobił pętlę - ujrzał z wolna i bezwładnie spadającą maszynę. Uczucie małego tryumfu ogarnęło Ostapa.
- A masz, ty skurwesynu! - krzyknął, zaś resztki myśliwca zanurzyły się w ciemnych chmurach. Podsunęło to Benderowi pewien pomysł – ukryć się w chmurach. Lecz trzeba przyznać, iż szukanie tam kryjówki podczas tak intensywnej burzy, graniczyło z czystym szaleństwem.
Image
GG: 52637894
Awatar użytkownika
Ostap Bender
Gracz
 
Posty: 106
Rejestracja: 6 Paź 2014, o 10:48
Miejscowość: Krosno

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 5 Lis 2014, o 16:49

Gwiazda Poranna zapikowała w dół, ku ciemnoszaremu kłębowisku rozjaśnianemu tu i ówdzie przez potężne wyładowania elektromagnetyczne. Latanie w chmurach burzowych na Manaan było równie sensowne co podróż w trakcie zamieci śnieżnej na Hoth, lecz w obecnej sytuacji i tak było najlogiczniejszym wyjściem. Przestrzeń przed szybami kokpitu ponownie zabarwiła się na jednolicie ciemny kolor, po widoku wschodzącego słońca pozostawiając jedynie odległe wspomnienie. Widoczność spadła do zera, a praca przyrządów nawigacyjnych nie była w pełni precyzyjna ze względu na przesycone elektrycznością powietrze. Ostap zdał się na swój instynkt pilota, licząc w głębi duszy, że piloci imperialnych maszyn nie należą do grupy tych najlepiej wyszkolonych. Trzy maszyny TIE zanurzyły się w chmury śladem zbiega. O ile lot w szyku bojowym doskonale sprawdzał się przy przyzwoitym polu widzenia, tak w przypadku całkowitego braku widoczności mógł sprawić niedoświadczonym pilotom poważne problemy. Jeden z zasiadających za sterami imperialnego myśliwca mężczyzna za mocno przechylił maszynę. Uderzenie skrzydła o drugą maszynę było ostatnim dźwiękiem jaki usłyszał. Dwie kule ognia runęły do rozszalałego oceanu. Ostatni z pilotów całkiem słusznie uznał, że dalszy lot w chmurach to samobójstwo i poderwał maszynę ponad ich pułap, licząc na ponowne pojawienie się wrogiego frachtowca.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Ostap Bender » 5 Lis 2014, o 22:03

Chociaż warunki lotu były po prostu tragiczne, to Gwieździe Porannej udało się całkiem nieźle ukryć wśród burzowych chmur. Otoczyła ją jakby ciemna wata, tak gęsta, iż przemytnik nie widział praktycznie niczego. Towarzyszyło temu nieznośne uczucie, tym nieznośniejsze, że gdzieś w pobliżu, również na oślep, mógł krążyć wrogi myśliwiec. Jednak z czasem doznał ulgi – w tych nieprzyjaznych warunkach, właśnie tutaj, mógł czuć się dość bezpieczny od prześladowców. Trudno podejrzewać, aby imperialnych żołnierzy szkolono do działania w tak ekstremalnych okolicznościach.
Nie da się ukryć, Bender kompletnie inaczej zaplanował sobie pobyt na Manaanie. Ale cóż poradzić, niebieskie mleko się rozlało i już do dzbanka nie wróci. Gdy po jakimś czasie ochłonął z emocji po przebytej walce, zaczął na zimno myśleć. Ucieczka w górę wydawała się niewykonalna – mogli czekać tam na niego przyczajeni piloci Imperium. Zbyt długie trwanie w obecnym położeniu również nie było najlepszym rozwiązaniem, to jasne. Jedyną możliwością pozostawało umknięcie ku dołowi i Ostap nie zwlekał zbyt długo, musiał podjąć działanie. Wysunąwszy drążek sterowy do przodu, niemalże natychmiast poczuł skutki nurkowania – zwiększony pęd wciskał jego plecy do tyłu. Wreszcie frachtowiec wszedł w niższe warstwy obłoku, gdzie było nieco widniej. Jakież było zaskoczenie Bendera, gdy po kilku chwilach kompletnie opuścił strefę chmur, a przed nosem statku ukazały się wzburzone fale oceanu. Momentalnie poderwał maszynę ku górze, stabilizując przy tym lot.
- Szlag!

Bender miał już serdecznie dość tej burzy - z miłą chęcią zacząłby na nią narzekać, lecz nie miał z kim podzielić się swymi marudnymi przemyśleniami. Zamiast tego postanowił wylecieć poza zasięg nawałnicy, lub chociaż oddalić się nieco od miejsca pojedynku. Dał więc pełny ciąg, w wyniku czego smugi jonowego płomienia wydłużyły się, znacząc ślad uciekającej Gwiazdy Porannej.
Image
GG: 52637894
Awatar użytkownika
Ostap Bender
Gracz
 
Posty: 106
Rejestracja: 6 Paź 2014, o 10:48
Miejscowość: Krosno

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 7 Lis 2014, o 18:24

Po niespełna godzinie patrolowania przestrzeni powietrznej w promieniu blisko stu kilometrów, pilotujący imperialny myśliwiec sierżant Marco Fortin wiedział już, że ten dzień nie zakończy się dla niego najlepiej. Jako dowodzący oddziału brał całą winę na siebie, szczególnie w sytuacji, gdy wszyscy pozostali członkowie grupy zginęli. Frachtowiec mógł być ponad tysiąc kilometrów dalej, a bez działających sprawnie systemów radarowych poszukiwanie go mijało się z celem. Uciekinier mógł zresztą nawet opuścić już atmosferę Manaan. Mógł również rozbić się w trakcie burzy i spocząć w odmętach niezmierzonego ogromu oceanu otulającego planetę.Naturalnie Fortin wiedział, że dowództwo nie kupi tej wersji. Westchnął ciężko i krzywiąc się lekko, wdusił przycisk komunikatora.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Ostap Bender » 8 Lis 2014, o 00:01

- Tak to się robi!
Te dobitnie wypowiedziane słowa oraz towarzyszące im rozbiegane spojrzenie, w którym dostrzec można było iskierki radości, stanowiły pierwszą niezawodną reakcje Bendera na wydarzenia mijającej nocy. Wydarzenia co prawda niezwykle intensywne, groźne, ale równocześnie całkiem ciekawe. Udało mu się przeżyć, uciec i nie stracić przy okazji statku – każde z tych osiągnięć było dla Ostapa równie ważne, utwierdzały go one bowiem w przekonaniu, że jeszcze nie zardzewiał, jeszcze nie wyszedł kompletnie z przemytniczej wprawy. W momencie, gdy Gwiazda Poranna oddaliła się od Manaanu na znaczną odległość, mężczyzna zaczął niemalże zachodzić się ze śmiechu. Echo tubalnego rechotu przenikało nawet najgrubsze ściany, docierając do najodleglejszych zakamarków statku. Tak, Bender niezaprzeczalnie był z siebie zadowolony. Najwyraźniej sprzyjała mu fortuna, przynajmniej jak na razie. Gdy oprzytomniał nieco, na jego twarzy pojawił się wyraz zakłopotania. Całe to zamieszanie związane z opuszczaniem atmosfery sprawiło, iż całkowicie zapomniał o nieznajomej.
- Ciekawe jak się ma nasz pasażer na gapę... - powiedział tonem, który pasowałby raczej do imperialnego kontrolera biletów. Jednak w głosie mężczyzny dało się również usłyszeć jakąś, wprawdzie szczątkową, ale autentyczną ciekawość.

Trzeba przyznać, że Bender był dość zaskoczony i zdezorientowany widokiem, który ukazał się mu przed oczami. Oto na podłodze leżała Twi'lekanka – w innych okolicznościach prawdopodobnie nie miałby nic przeciwko, zwłaszcza, gdyby w dodatku postanowiła poleżeć sobie nago. Lecz ta najwyraźniej nie żyła już od jakiegoś czasu.
- Tylko tego mi brakowało, martwej baby na pokładzie. A spróbuj ty mnie tylko nawiedzać! - krzyknął głośno w kierunku Twi'lekanki, po czym przez dłuższą chwilę najzwyczajniej w świecie stał, przypatrując się zielonym zwłokom. Jej twarz najwyraźniej zdążyła nabrać bladego kolorytu.
- No, wystarczy tej żałoby. Zobaczmy co my tu mamy.
Nie zwlekając dłużej, Bender wziął się za fachowe oględziny truposzki. Oczywiście przystąpiwszy do nich zgodnie z ogólnie przyjętą metodologią, rozpoczął od przeglądnięcia doczesnych dóbr Twi'elkanki. Niezłej jakości kurtka, czytnik danych, jakaś podłużna metalowa rękojeść, solidne buciki – wszystko to mogło mieć wymierną wartość. A szczególnie coś w rodzaju dużego niebieskiego wisiorka.
- Zgodnie z dantooińskim rytuałem przejścia, uwalniam cię od tych ciążących przedmiotów. Jesteś wolna, idź szukać swojego nieba i tak dalej... Ciekawe ile Silith by dał za to świecidełko.

Nie ulegało najmniejszej wątpliwości, iż ostatecznie należało pozbyć się ciała - czasami martwi potrafią przysporzyć sporo kłopotów. Trochę czasu minęło, zanim Ostap w końcu wykombinował co z nim zrobić. Całe szczęście, że awaryjna śluza, służąca zazwyczaj do pozbywania się kontrabandy w razie zagrożenia ze strony Imperium, nadal działała bez zarzutu.
- A teraz zobaczmy, co takie panienki zapisują na swoich nośnikach danych.
Image
GG: 52637894
Awatar użytkownika
Ostap Bender
Gracz
 
Posty: 106
Rejestracja: 6 Paź 2014, o 10:48
Miejscowość: Krosno

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 10 Lis 2014, o 15:42

Ostap włożył nośnik do czytnika danych. Urządzenie ożyło momentalnie i na ekranie wyświetlacza zmaterializował się panel logowania. Imperialne logo nie pozostawiało wątpliwości w kwestii przynależności informacji znajdujących się na niewielkim urządzeniu.

WPROWADŹ HASŁO DOSTĘPU

Puste pole było centralnym punktem ekranu.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Ostap Bender » 10 Lis 2014, o 16:34

Zobaczywszy na wyświetlaczu materializujące się z wolna złowrogie logo Imperium, Bender gwałtownie odsunął rękę, jak gdyby już sama obecność dyskietki w urządzeniu miała poparzyć jego palce. Jakby tego było mało, dostęp do plików zabezpieczono hasłem – niestety, łamanie takich zabezpieczeń nigdy nie leżało w gestii przemytnika z Dantooine. Przez dłuższą chwilę przyglądał się więc owym technologicznym dziwom, przy okazji nerwowo gładząc włosy na łepetynie, lecz owa kontemplacja nie doprowadziła do żadnych konkretniejszych wniosków. Cóż, może poza jednym.
- Co za gówno.
Ostap zdecydowanie nie przepadał za tym odczuciem, ale wyraźnie czuł, że właśnie go ono ogarnia. Jego naturalnie wrodzona ciekawość rzeczy została najzwyczajniej w świecie pokonana przez przygnębiającą bezradność. Dobrze wiedział, iż sam nie ma najmniejszych szans na rozbrojenie tego przeklętego hasła. Z niebezpiecznie przedłużającej się zadumy wyrwało go mechaniczne brzęczenie droida, który pędził korytarzem, nie zwracając najmniejszej uwagi na mężczyznę.
- Ty, mały ciulu, chodź no tu! Do nogi, ale już! - w odpowiedzi robocik zawył żałośnie, kręcąc przy tym głową w tę i we w tę, ale ostatecznie usłuchał rozkazu swego właściciela. - Próbuj to złamać. Nie piszcz mnie tu nad uchem, tylko próbuj!
Image
GG: 52637894
Awatar użytkownika
Ostap Bender
Gracz
 
Posty: 106
Rejestracja: 6 Paź 2014, o 10:48
Miejscowość: Krosno

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 11 Lis 2014, o 16:05

Niewielki droid zapiszczał gniewnie, jednak godnie z poleceniem wpiął się do gniazda komputera. Na wyświetlaczu zapanował chaos. W miejsce żądania hasła pojawiały się i znikały setki linii, migocząc wściekle, przyprawiając o ból głowy każdego obserwatora tego spektaklu. Nagle z chaosu wyłonił się obraz, na pierwszy rzut oka przypominający swego rodzaju plan, lub schemat. Nim Ostap zdążył przyglądnąć się mu dokładnie, obraz zamigotał i znikł. W jego miejsce pojawił się bardzo klarowny komunikat zapisany grubą, czerwoną czcionką, której nie sposób było przegapić, jako że zajmowała pół ekranu.

NIEAUTORYZOWANA PRÓBA DOSTĘPU. ZAMYKANIE APLIKACJI.

Całość okraszona została licznikiem odliczającym czas pięciu sekund. Bender nie zdążył nawet zareagować, gdy na liczniku pojawiły się same zera, a całość ustąpiła miejsca głębokiej czerni.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Ostap Bender » 11 Lis 2014, o 17:41

Wytężywszy intensywnie wzrok, Bender w milczącym skupieniu przypatrywał się zafundowanej przez dyskietkę ferii barw, figur geometrycznych, a także innych, równie zagadkowych obrazów. Ten dziwaczny pokaz slajdów trwał jednakże tylko krótką chwilę, nie zostawiając nawet ułamka szansy na to, by dokładniej zapoznać się z tym, co ukazywało się na wyświetlaczu. Zresztą przemytnik i tak mało co z tego wszystkiego rozumiał – dopiero wyraźny, końcowy komunikat przemówił do niego nieco sugestywniej. Czerwień nie mogła oznaczać niczego dobrego.
Gdy zaś na ekranie nagle wyskoczył niezbyt przyjaźnie wyglądający licznik, który następnie ustąpił miejsca kompletnej czerni, Ostap ostro spanikował. Przez umysł momentalnie przeleciały mu tysiące pesymistycznych myśli, a towarzyszyły im równie niemiłe wizje, dotyczące głównie najbliższej przyszłości - to musiała być pułapka, z pewnością Imperialni maczali w tym palce, nośnik miał wirusa, statek zaraz wybuchnie. Oczami wyobraźni dojrzał swoje zwęglone zwłoki i poszycie Gwiazdy Porannej, rozrywane od wewnątrz przez wciąż rosnącą, ogromną kulę ognia. Kierowany instynktem, który kazał mu przygotować się w ten sposób na to, co miało niechybnie nastąpić, skulił się w sobie i nakrywszy przy tym głowę rękoma, zamknął oczy.

Żadna widowiskowa eksplozja jednak nie miała miejsca. Gwiazda Poranna nadal utrzymywała kurs, spokojnie przecinając przestrzeń kosmiczną, a silniki wciąż wydobywały z siebie miarowe, spokojne buczenie. Bender nieśmiało, z wolna, jak gdyby wciąż niepewny swojego położenia, podniósł wreszcie powieki. Ekran pozostawał czarny.

Siedząc w wygodnym fotelu pilota, z mapą Galaktyki wyświetloną przed nosem, Ostap doświadczał ciekawości połączonej z niepokojem, zupełnie jak po wzięciu na pokład Twi'lekanki – jednak tym razem były one nawet silniejsze. Umysł jego zaprzątały poszukiwania przyjaznego portu, gdzie mógłby przeczekać całą tę niespodziewaną awanturę z Imperium. Jednocześnie doskonale rozumiał, iż na miejscu byłaby odrobina ostrożności, postanowił więc – przynajmniej tymczasowo - ograniczyć ekstensywne picie alkoholu, a także bicie innych istot po mordach. Poprawiwszy pozycję, albowiem wyraźnie czuł, że coś uwiera go w pośladki, usadowił się wreszcie w miarę komfortowo i kontynuował rozmyślania. Najrozsądniej, rzecz jasna, uczyniłby kierując kroki do któregoś ze swoich dobrych znajomych, lecz żadnemu z nich na tyle nie ufał. Drugą możliwością, co prawda mniej bezpieczną, ale za to bardziej opłacalną, była wycieczka na Taris. Tysiące kredytów zobowiązywały.
- A niech to dunder świśnie, wypadałoby zakończyć transakcję. No zobaczymy, zobaczymy. - wprowadził koordynaty do skoku w nadprzewodzeń, sapiąc przy tym tak głośno, jak gdyby przez cały dzień ścinał drzewa blba.
Image
GG: 52637894
Awatar użytkownika
Ostap Bender
Gracz
 
Posty: 106
Rejestracja: 6 Paź 2014, o 10:48
Miejscowość: Krosno

Re: [Manaan] Ahto City

Postprzez Mistrz Gry » 13 Lis 2014, o 17:30

Na holonecie pojawiła się "obiektywna" notka dotycząca wydarzeń na Manaan. Jeśli skojarzy się fakty i nazwisko, to dojdzie się do wniosku, że imperium nadal nie wybacza porażek ;)
http://holonet.mglawicamocy.pl/index.ph ... -na-manaan

Posta póki co nie piszę. Sam przenieś się już do celu i będziemy kontynuować :)
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5762
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Następna

Wróć do Archiwum

cron