Content

Nieznana Przestrzeń

Pas asteroid

Image

Re: [Stacja] Hangary

Postprzez Trouble » 7 Paź 2018, o 14:49

- Neutralny grunt, taaaak? - Trouble podrapała się po głowie zaciekawiona, ale i jednocześnie zdziwiona. Czemu Imperium miało problem do jakiejś stacji, w której chciano żyć w spokoju? Może to nie o samą stację chodziło, ale o tych, którzy się tu ukrywali? Cóż... Jej było nic do tego. Nie była oczywiście wielbicielką Imperium, ale też nie miała do nich szczególnych problemów. Co prawda czasem byli irytujący, ale jak każdy, kto dzierżył władzę. Poza tym co ona mogła? Jak się powiedziało A przy współpracy z Imperium, to powiedziała B. Równie dobrze mogła i siedzieć w celi i się wynudzać, a tak zarobiła małe co nieco. - Rzadko spotykane miejsce. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze takie. Człowiek może odpocząć z dala od puszek, Huttów i innych typków, którzy cię wkurzają. Co prawda spokój mnie drażni, nie potrafię usiedzieć na miejscu zbyt długo, ale taka stacja w sam raz na wakacje! Co prawda macie tu trochę śmieci... Ale cisza i spokój przydaje się każdemu od czasu do czasu. Tak na dzień, dwa... No, może trzy. O ile ma się co pić i jeść. Potem zaczynają człowieka świerzbić ręce i dupa. - Na propozycję handlu Trouble zaświeciły się oczy. - Czemu nie? Może i sama znajdę tu coś ciekawego, to od razu kupię! Tak w ogóle, to długo tu żyjecie? Skąd się tu wzięliście? Nie będę ukrywać, że ciekawe miejsce.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 51
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 7 Paź 2018, o 20:35

Robot został zmuszony do kolejnej interakcji z organicznymi istotami, w celu dodatkowych uzyskania informacji, bo te, które miał nie były wystarczające ani do pościgu, ani do powrotu do sekcji hangarów. Droid zwrócił się do stojącego pod jednym ze źródeł światła przy kantynie strażnika, którego biały pancerz jasno wyróżniał spośród innych mieszkańców stacji, w dodatku teraz jeszcze świecił światłem odbitym pochodzącym od źródła światła nad nim. Górujący nad służbistą wzrostem o przynajmniej dwadzieścia centymetrów android zaatakował go pytaniami:
- Widziałeś kto wychodził z kierunku, z którego przeszedłem? Ile było to osób? Jak wyglądali? I zawiadom dowództwo, że na stacji są nieproszeni goście, którzy weszli z próżni kosmicznej w mało uczęszczanej części stacji.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 171
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 8 Paź 2018, o 13:20

Trouble

- Jeśli masz kredyty to może znajdziesz tutaj coś dla siebie do kupienia, choć nie mamy aż tak dużego wyboru. - skwitowała mirialanka gdy podążaliście korytarzami wgłąb stacji. Im dalej byliście tym więcej mogłaś dostrzec śladów bytności mieszkańców. Dzieci, dorosłych, różnych ras i profesji. Można było powiedzieć, że to takie małe wędrowne miasteczko znalazło swoje schronienie w tym miejscu. - Stację odnaleziono jakieś 300 lat temu podobno, przynajmniej tak mówi jeden z najstarszych mieszkańców. Opustoszała i niedziałająca. Jakaś grupka przywróciła ją do sprawności i działa od tamtej pory. Ale oto i jesteśmy. - wskazała drzwi do jednego z pomniejszych chyba barów, przy których stał większy dryblas w napierśniku. - Deria Falcone prowadzi tutaj interesy i przez jej ręce przewija się cały tutejszy handel. Z nią już dogaduj się co do kupna czy też sprzedaży. Ja wracam do swoich zajęć.


MagnaGuard
Strażnik spojrzał w górę zaskoczony i przyglądał ci się przez chwilę. Gdy zarzuciłeś go pytaniami oraz informacjami ten zmarszczył brwi rozważając to co właśnie mu powiedziałeś. Sięgnął do komunikatora i wywołał połączenie.
- Dwunastka do jedynki. Mam zgłoszenie o nieproszonych gościach, którzy weszli z użyciem kombinezonów. Tak. Prawdopodobny podejrzany to wysoki, łysy i dobrze zbudowany człowiek w towarzystwie kobiety, krótko włosej brunetki. Z ubioru wyglądali na scavengerów. Rozumiem, bez odbioru. - cała rozmowa odbyła się bez twojego udziału, ale przynajmniej wiedziałeś już kogo należało by szukać. Przynajmniej dwójki z nich.
- Dzięki za informację. Sprawdzimy to. - odezwał się w końcu do ciebie i ruszył w kierunku z którego przyszedłeś. Najwidoczniej to nie tutejsi strażnicy byli kompetentni w swojej pracy, skoro tak szybko reagowali.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 8 Paź 2018, o 17:29

Droid złapał odchodzącego strażnika za ramię.
- A co mnie to obchodzi że to sprawdzicie. W którym kierunku oni poszli? I gdzie tu jest jakichś schemat korytarzy? - android miał już powoli dosyć niekompetentnych istot organicznych, za dużo czasu marnował na komunikację z nimi. a mogliby po prostu odpowiadać na pytania, byłoby prościej, a na pewno szybciej.
- A właściwie to skąd wiesz, że weszli w kombinezonach, przecież nic o tym nie powiedziałem? - w głosie robota zaczęła pobrzmiewać ukryta groźba. Dokonał on pośpiesznie ponownej analizy pancerza obecnego tu strażnika, porównując ją dokładnie ze zbrojami, jakie widział wcześniej o żołnierzy na tej stacji.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 171
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Stacja] Bar

Postprzez Trouble » 8 Paź 2018, o 19:30

Cóż, stacja była więcej niż żywa. Trouble widząc masę ludzi i innych istot zastanawiała się, czy powinna zdradzić prawdziwy powód jej wizyty, ale nim zdążyła rozważyć wszelkie za i przeciw, to została doprowadzona przed bar, gdzie miała robić interesy. Jako, że mogła właśnie zarobić parę kredytów, to wszelkie rozważania moralne zeszły na dalszy plan i zostały zastąpione przez przyziemne, materialne kwestie.
- Dobra, jestem pewna, że się dogadamy. Papa! - Pomachała za Miralianką i zwróciła się z szerokim uśmiechem do Deria Falcone. - Hejka! Trouble jestem! Ależ z ciebie kawał faceta! Co prawda ja jestem dość niska i może to problem z perspektywą, ale i tak wooow! Normalnie nogi się uginają! - Wystawiła do niego rękę by się przywitać. - Czad napierśnik. Za mundurem panny sznurem, nie? - Roześmiała się. - No, ale dobra! My tu gadka szmatka, a jest do ubicia interes, nie? Słuchaj... Ty masz tutaj taki miły barek, a ja mam wkład do takiego barku na swoim statku. Trochę alkoholu i przyprawki. - Wyciągnęła z kieszeni butelkę whiskey i pociągnęła z niej łyk, a potem dała swojemu rozmówcy. - Zainteresowany? Co prawda nie każdy alkohol tam jest AŻ takiej jakości, ale będziesz pan zadowolony... Ja to panu mówię! Poza tym nie wiem czy znajdują się tu jacyś wybitni koneserzy trunków wyskokowych.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 51
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 8 Paź 2018, o 21:18

Trouble

https://www.youtube.com/watch?v=axZemDfcfX8
Dryblas przy drzwiach spojrzał na ciebie jak poczęstowałaś go flaszką i tylko zaśmiał się lekko. Ale nie odmówił i wychylił parę łyków z butelki nim ci ją oddał.
- Dzięki za trunek. A Deria jest w środku jak chcesz ubijać interesy. Znajdziesz ją przy stoliku do sabaka. Gdybyś miała problemy z rozpoznaniem, to togrutanka. - rzekł otwierając drzwi i wpuszczając cię do środka. Przekroczyłaś zatem próg i znalazłaś się niemal jak w domu. Ta różnorodność, ten nie do końca legalny klimat i atmosfera, muzyka grająca gdzieś z boku. Rozejrzałaś się w poszukiwaniu wspomnianej osoby i istotnie, po chwili ją dostrzegłaś.
Image
Rozmawiała z dwójką ludzi przy jednym ze stolików, na którym stała butelka i trzy szklanice. Wyglądała niczym tutejszy szef, który rządzi tutaj wszystkim i wszystkimi, zaś ci dwaj mogli być kolejnymi zainteresowanymi.


MagnaGuard
Strażnik stanął gwałtownie zatrzymany przez ciebie i obrócił się w twoim kierunku unosząc lekko broń.
- Łapy przy sobie jeśli nie chcesz abym ci ich odstrzelił. A skoro jesteś taki zainteresowany to poszli w kierunku strefy rozrywkowej. - warknął w odpowiedzi wyrywając się z twojego uchwytu. Pancerz nosił typowy jak na tutejszych strażników, przynajmniej według tego co do tej pory zauważyłeś. Stare, podniszczone ale wciąż funkcjonalne. Nie odpowiedział na pytanie dotyczące kombinezonów, choć dostrzegłeś że spiął się na chwilę zaciskając mocniej dłoń na uchwycie broni. - Schematy ? Są w aktywnych panelach w paru miejscach. Wystarczy się rozejrzeć. - prychnął jeszcze na odchodnym, a ty istotnie przypomniałeś sobie że takie były w paru miejscach na stacji.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Stacja] Bar

Postprzez Trouble » 8 Paź 2018, o 21:38

- Oho, widzę, że się nieco pomyliłam! Ale i tak, czad wdzianko! To ja wchodzę do środka mięśniaku! - Przekroczywszy próg baru, Trouble wzięła głęboki oddech. Oooo... Taaaak... Tatooine. Albo Nar Shadda. Albo i inne dziury, w których zawitała. Ta była nieco bardziej ogarnięta, ale i tak czuć było tu ten znany jej klimat. A może to była tylko źle działająca wentylacja i zaduszek unoszący się w powietrzu. W każdym razie Trouble od razu poczuła się jak w domu. Z odnalezieniem szefowej całego biznesu też nie było trudno, Togrutanie potrafili się wyróżniać z tłumu. Ruszyła więc dziarsko w kierunku zajmowanego przez nią stolika, po drodze wyrzucając butelkę i wpadając na krzesła.
- Szlag! Przeklęte taborety! Nie znoszę ich. Walają się pod nogaaaa... mi. - Podniosła wzrok znad bajzlu i harmidru, który właśnie narobiła i uśmiechnęła się szeroko do rozmawiających przy stoliku. - Hejka! Nie przeszkadzajcie sobie, zaraz wam przeszkodzę. Nie chciałam zrobić rabanu! Same na mnie wpadły... Luz, luz... - Trouble podniosła krzesła i ustawiła je na właściwe miejsce. - No. Stać i się nie ruszać! Stan nieważkości jest czasem nieprzyjemny. Dobrze, że wam tu grawitacja działa... Nie? Nie przeszkadzam? - Popatrzyła się na rozmówców przy stoliku i się dosiadła. - Hejka! Trouble jestem! Znamy się? Nieeee.... Chyba bym was pamiętała, nie? Trouble, Trouble... - Poczęła po kolei wystawiać do nich rękę na przywitanie. - ... i Trouble. A ciebie, to ja znam! D...D... Deee? Deria! Tak? Tak! Pysznie. Czadowo wyglądasz... Uwielbiam Tor... - Wzięła głęboki oddech i zaczęła mamrotać pod nosem. - Cholera, znowu to samo. Czemu niektóre rasy muszą mieć tak skomplikowane nazwy, że połowy nie pamiętam, a drugiej nie potrafię wymówić...? - Uśmiechnęła się do Derii. -Togrutanki. Macie czaderskie te... - Tu swoimi rękami, w powietrzu i nad swoją głową, poczęła rysować montrale. - Super to wygląda. Nie to co moje włosy... Ale tak jak już tu jesteśmy, gadamy... Pijemy, prawda? To ja apropos picia. O ile nie przeszkadzam raz jeszcze, nie? Mam mały ładunek na statku. Alkohol, przyprawka... Ktoś coś? W sensie kupić?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 51
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 8 Paź 2018, o 23:55

Ale odejść nie było mu dane. MagnaGuard zareagował szybciej niż myśl, nieomal z prędkością światła, a na pewno daleko szybciej niż strażnik był w stanie zorientować się co się dzieje. Usłyszał tylko odgłos zaskwierczenia wyładowania w powietrzu, ale było już za późno na reakcję. Elektropałka w lewej ręce robota trafiła go w splot słoneczny sącząc w ciało, za pośrednictwem pancerza, paskudną serię zjonizowanych mikrocząstek, a samo uderzenie do lekkich nie należało.
Żołnierz upadł na durastalową podłogę, wstrząsany spazmami i chociaż robot tego nie widział, to oczy uciekły mu wgłąb czaszki. Broń wypadła mu z rąk, gdy jego zwinięte w pozycji embrionalnej ciało było wstrząsane drgawkami.
Android chwycił hełm w mocny, metalowy uścisk prawego manipulatora, aż pojawiły się na nim lekkie wgniecenia. Jak widać elektryczne silnik robota też do słabych nie należały. Dźwignął on strażnika, tak, że wizjer hełmu znalazł się na wysokość jego rejestrujących wszystko, szkarłatnych fotoreceptorów.
- Groźby nie są najlepszą formą współpracy ze mną - stwierdził robot złowrogim, mechanicznym głosem. Wykonał przy tym drugim manipulatorem kilka kolistych, demonstracyjnych ruchów swoją bronią - A teraz dla ciebie byłoby lepiej, gdybym dowiedział się wszystkiego, co powinienem wiedzieć.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 171
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 9 Paź 2018, o 00:41

Trouble

Image
Twoje wejście a potem przejście przez bar zwróciło uwagę bywalców. Dosiadłaś się do stolika togrutanki i w tym momencie twoje szczęście się skończyło. Jeden z ludzi odruchowo sięgnął po blaster i wycelował w twoją stronę, gdy bez pozwolenia rozsiadłaś się obok nich.
- Falcone? - zabrzmiało pytanie, a ty w swoim pijackim amoku rozpoznałaś jednego z siedzących. Należał do tych, których teraz przewoziłaś i "wysiedli" w kosmosie. Najwyraźniej nie podobało mu się twoje zachowanie.
- Zostaw. Braag się nią zajmie. - odezwała się togrutanka i kiwnęła ręką na ochroniarza. Po chwili pojawił się koło ciebie Wookie i zaryczał pytająco.
- Zabierz mi tą pijaną laskę sprzed oczu. Przeszkadza mi w interesach. - usłyszałaś odpowiedź, a tuż po tym włochate ręce złapały cię za ubranie i uniosły w powietrze. Alkohol spowolnił reakcje i nie byłaś w stanie w odpowiedni sposób zareagować. Długo nie trwało jak wylądowałaś twardo na tyłku poza barem.


MagnaGuard
Twój atak z pewnością zaskoczyłby zwykłego strażnika czy najemnika. Ten tutaj musiał jednak kiedyś swoje przeżyć i miał doświadczenie w walce, bowiem odruchowo wykręcił się przed twoim ciosem. Nie zdołał całkowicie uniknąć trafienia, ale był jeszcze w stanie nacisnąć spust swojej broni. Zawył gdy oberwał pałką w przeciwieństwie do ciebie, gdzie trafienie z blastera zrobiło jedynie dziurę w pancerzu bez efektów bólu. Teraz zaś trzymany w uścisku próbował się uwolnić, choć było to raczej mało efektywne biorąc pod uwagę jego stan.
- Zapłacili... mi... poszli... do hangarów... turbowinda... na górę... - usłyszałeś przerywaną odpowiedź strażnika.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Stacja] Bar

Postprzez Trouble » 9 Paź 2018, o 06:53

Oh...! - Uniosła ręce do góry na widok blastera. - Mam deja fiu. Vu. Wystarczyło powiedzieć, że przeszkadzam, nie? Ja już sobie idę, nie ma potrzeby żeby... - W tym momencie usłyszała typowe dla Wookiech wycie nad swoim lewym uchem i krew odpłynęła jej z twarzy. - Ups... - I poza tym ups nie była w stanie powiedzieć nic więcej, gdyż chwilę później już była w powietrzu. - Cześć pięknowłosy... Nie chciałam wkurzyć twojej szefowej, nie ma potrzeby wyrywać mi ręki ze stawu... Albo języka! Lubię Wookiech, wiesz? Nawet raz przewoziłam jednych na moim statku! Nie musisz się kłopotać, wiem gdzie są drzwi! O właśnie tam! Właśnie tam mnie prowadzisz! Spoko, sama trafię, nie...? Czemu się tak rozpę...!? - I w tym momencie Trobule efektownie przekroczyła progi baru, tylko w drugą stronę, lądując na podłodze stacji. - Ugh. Dzięki za niewyrwanie ręki! Ołć. Mój tyłeczek... Raz widziałam jak wyrywają. Mało miły widok, nie? Na swoim przykładzie nie chciałabym tego widzieć. - Popatrzyła się do góry z zajmowanej pozycji na ochroniarza, którego wcześniej spotkała i wyszczerzyła się do niego. - No hej mięśniaku! Poznałem się z Derią. Jej barek jest chyba pełny i zakup dodatkowej porcji jej nie interesuje... Pomóż mi wstać, no, proszę...? - Wyciągnęła do niego rękę, a mężczyzna ze śmiechem podniósł ją na równe nogi. - Ooooł. Chyba stłukłam sobie kość ogonową... Cholera. No nic. Wygląda na to, że nic tu po mnie, nie? Dzięki za wspólne picie! - Trobule odwróciła się i ruszyła z powrotem do hangaru, trzymając się jedną ręką za tyłek i rozcierając sobie delikatne stłuczenie.
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 51
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 11 Paź 2018, o 00:37

Droid uważnie rejestrował zachowanie żołnierza. Teraz był już tylko robakiem, którego trzymana kombinerkami głowa, tylko czeka, aż narzędzie się zamknie . . . ale to nie miało nastąpić, nie tak od razu.
- Wierzę - zaczął robot - że masz mi jeszcze trochę do opowiedzenia - ton głosu jasno wskazywał, że dla strażnika lepiej będzie, jeżeli opowie on wszystko co wie, najlepiej jeszcze szybko. Minimalistyczny ruch manipulatora przybliżył koniec pałki bliżej jego wizjera, tak że fioletowe wyładowania z iglicy wyładowczej zaczęły już tworzyć ścieżki łączące ją z kaskiem żołnierza. Teraz co prawda warstwa powietrza, jaka musiała ulec zjonizowaniu, żeby wyładowanie przeszło na drugą stronę, była dosyć duża, co skutkowało przekazywaniem niewielkiej energii, dzięki czemu człowiek mógł odczuwać co najwyżej lekkie mrowienie na twarzy, to jednak gdyby broń się przybliżyła strata energii znacznie by się zmniejszyła i byłby on w niewesołej sytuacji.
- I poproszę twój komunikator - dodał po chwili android.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 171
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 11 Paź 2018, o 13:54

Trouble

Mimo tego co ci się mogło zdawać to nie ochroniarz pomógł ci wstać, choć owszem śmiał się ale z ciebie i twojego położenia. Tym, który cię podniósł był osobnik równie owłosiony co wookiee, choć po bliższym przyjrzeniu się zaczęłaś znajdywać różnice. Krótsze futro, twojego wzrostu, w ubraniu do tego co dało twojej głowie w końcu właściwe skojarzenie - cathar.
Image
- Widzę, że jesteś tu nowa. W innym wypadku nie wyrzucili by cię jak śmiecia z baru należącego do Falcone. A ponieważ zrobił to wookie to zgaduję że obraziłaś szefową. Coś ty tam zrobiła? - zagadnął gdy szliście. Na plecach mogłaś dostrzec kuszę, zaś przy lewym boku zwisający vibromiecz.


MagnaGuard
Strażnik wił się w twoim uścisku, ale najwidoczniej nie zapłacili mu dość by ryzykować życiem, bowiem znów zaczął mówić. Równie niewyraźnie i przerywanie jak poprzednio.
- Zapłacili za milczenie... miałem nie zwracać uwagi... na nieścisłości. Wskazałem drogę... gdzie chcieli się udać... nic więcej nie wiem... - wydukał. Jedna z dłoni błądziła przy boku by w końcu wypuścić na ziemię komunikator.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Stacja] Korytarze

Postprzez Trouble » 11 Paź 2018, o 14:24

- Dzięki... - Mruknęła do włochatej kulki, którą okazał się być osobnik rasy Cathar. Ich akurat łatwo było zapamiętać, podobni do kotów i o zwięzłej nazwie, która na myśl przywodziła chorobę układu oddechowego, katar właśnie. - Ano nowa, mój włochaty wybawicielu. Czadowe futerko, wiesz? Kusza też niczego sobie... A ten miecz! Kto jeszcze używa mieczy!? Blaster, to jednak blaster... Ale co do twojego pytania, to przerwałam osobę z ko... osobnikami, z którymi nie powinnam przerwać. - Trouble w ostatniej chwili ugryzła się w język. - Znaczy się, z partnerami biznesowymi. Ja też miałam zostać partnerem biznesowym, ale nie doceniono mojego asortymentu, a także zapału do pracy i rozmów. Tak w ogóle, to Trouble jestem, wiesz? - Podała mu rękę. - O cholera, ale fajowe! Masz pazury? Jaaacieeeeee.... Mogę dotknąć?! Ostre są? O cholercia! A one działają tak jak u takich zwykłych kotów? Takich jak choćby z Naboo? Albo Koreli? W sensie, że jak za mocno się ściśnie ci dłoń, to się wysuwają? Bo wiesz, nie chciałabym za mocno ścisnąć, a zdarza mi się, że jestem dość energiczna. Znaczy cały czas jestem. A futerka też mogę dooo... Nie no, nie przesadzajmy. Dopiero co się poznaliśmy. - Zachichotała jak mała dziewczynka, którą w pewnym sensie była. - A ty jesteś tu nowy, czy stały bywalec? I skąd to zainteresowanie moją osobą? Jesteś z natury miły, czy może... - Tu mrugnęła do niego i się przysunęła bliżej. - ... masz jakiś interes? Tak się składa, że mam statek na tej całej stacji i mam się zamiar niedługo stąd zabrać. Nie ma co tu siedzieć, kto by chciał? Galaktyka jest pełna ciekawych miejsc, kłopotów i ekssssscytujących przeżyć. Lubisz przygody i dzikie przejażdżki?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 51
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 11 Paź 2018, o 17:19

Gdy robot odsunął broń od hełmu żołnierza, przestał on być wystawiany na zewnętrzne źródło energii i nie czuł już mrowienie na twarzy, co przyjął z niejaką ulgą. Droid usunął spod jego stóp blaster i komunikator, co jasno zwiastowało, co się właściwie ma za chwilę stać. I chociaż żołnierz się tego spodziewał, to spotkanie z podłogą okazało się znacznie trudniejsze dla zmaltretowanego ciała niż przypuszczał. Wypuszczony z mechanicznego uścisku robota spadł na nogi, które jednak nie dały rady go utrzymać i upadł na kolana.
- Widzisz - stwierdził android - ze mną zawsze można się dogadać.
Schylił się, żeby podnieść blaster i komunikator.
- Jednak jako, że Ci nie ufam pójdziesz przodem. Niczego nie próbuj.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 171
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 12 Paź 2018, o 20:28

Trouble
Cathar spojrzał na ciebie uważniej gdy wyrzucałaś z siebie potok słów i parsknął krótkim śmiechem.
- No to już się nie dziwię czemu Cię wyrzucili. Po pijaku nie idzie rozmawiać się o interesach z tutejszymi szychami. - kotowaty pokręcił głową ciężko. Gdy zapytałaś o powód uśmiechnął się znacząco.
- Oczywistym jest że mam do ciebie intetes. Skoro spieprzyłaś sprawę u Falcone to pewnie nie opylisz swojego ładunku u niej. A ja mogę go od ciebie odkupić. Może nie dam takiej ceny jak ona, ale i tak myślę zarobisz.

Magnaguard
Strażnik z trudem podniósł się na nogi i spoglądał na ciebie nieufnie. Po chwili widząc że nie zamierzasz go zabić ruszył naprzód, prowadząc cię wskazaną drogą. Oczywistym było że nie umknęło to uwagi ewentualnych przechodniów. Zwłaszcza że niecodzień to strażnik jest prowadzony przez droida pod bronią. Dotarliście do turbowindy lecz po wciśnięciu guzika jazdy nic się nie wydarzyło.
- Nie wiem co się stało. Jakby zasilanie nie działało... To nie moja wina. - rzekł strażnik szybko do ciebie odwróciwszy się z obawy przed twoją agresją.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Stacja] Korytarze

Postprzez Trouble » 13 Paź 2018, o 09:47

- Po pijaku? Pff... Nee... Tfu. Nie jestem pijana. Co najwyżej unoszę się ciut na ziemią. Myślisz, że to dlatego, że jestem lekko ciapnięta? - Trouble zamyśliła się poważnie nad tą sprawą. Większość ludzi i nieludzi było taaaaaaakimi nudziarzami. Szklanka czy dwie whiskey albo nieco dłuższy język od razu wprawiał w ich irytację. Phi. Też jej coś, niech się potykają i rozwalają sobie te głupie łby. - Oh, ty futrzasta kulko wyszukująca okazji! Chyba nosa do interesów masz po psie, a nie kocie! Bez urazy, żeby nie było. Dobra, skoro jesteś zainteresowany, to co mi tam, zawsze mogę wysłuchać twojej oferty, nie? Kto wie... Może będzie to początek naszej wielkiej przyjaźni i współpracy! Chodźmy do mnie, towaru w ciemno pewnie nie weźmiesz, to sobie zobaczysz co mam na pokładzie, co ty na to?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 51
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 14 Paź 2018, o 17:58

Mimo to ludzie powinni mieć ciekawsze rzeczy do plotkowania niż strażnik, za którym idzie android bojowy(który już sam nadawał by się do przyciągania uwagi). Zresztą to nie wyglądało też tak, że istota w pancerzu jest prowadzona pod bronią, bo droid nie trzymał go na muszce blastera, a pałka była trzymana wyłączona w swojej domyślnej pozycji, robot wiedział w końcu, że świecąca z pewnością przyciągała by uwagę.
Droid sam dla pewności nacisnął guzik guzik przywołania windy i czekał chwilę na ewentualne efekty. Na czekaniu się jednak nie skupił.
- To duża stacja, na pewno jest inna droga na górę, mylę się? Chyba, że masz na tym - tutaj wykonał wymowny gest komunikatorem - kontakt do "góry", która mogłaby włączyć zasilanie tutaj z powrotem.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 171
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: Pas asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 14 Paź 2018, o 22:13

Touble

- Jasne. Lubię dokładnie wiedzieć co kupuję. - cathar uśmiechnął się lekko i skinął głową. Dotarcie do hangaru gdzie wylądowałaś zajęło ci więcej czasu niż myślałaś. Może powodem tego była nie do końca trzeźwa głowa, która spowalniała wszelkie odruchy i tory myśleniowie. Ostatecznie jednak udało się dotrzeć na miejsce i weszliście na pokład złomka. Astromech powitał was swoim szczebiotaniem gdy prowadziłaś kupca do ładowni.
- Widzę standardowe wyposażenie. I dziw bierze że ktoś jeszcze lata na tych starych 1300-tkach. - rzekł oceniając stan twojego statku. A potem skupił się na skrzyniach a dokładniej ich zawartości. Oglądał alkohol, sprawdzał etykiety i w końcu odwrócił się do ciebie.
- Sądziłem że masz lepszy towar. Za to co tutaj masz mogę dać co najwyżej cztery tysiące. - rzekł w końcu opierając się o jedną ze skrzyń. - Bierzesz lub nie, ale lepszej ceny nie dostaniesz.


Magnaguard
- Tak. Jasne, mogę ich wywołać. - odpowiedział po czym wziął od ciebie vox'a i wcisnął nadawanie.
- Dwunastka do wieży macie kłopoty z turbowindą, zasilanie nie działa. - rzekł do komunikatora i odczekał chwilę. Gdy cisza się wydłużała znów nadał. - Dwunastka do wieży, co tam u was się dzieje? - odpowiedzią jednak była cisza na którą strażnik uniósł zdziwiony wzrok w twoją stronę. - Co się dzieje do...

https://www.youtube.com/watch?v=-zPn8Pqt_x8
Światła na stacji przygasły lekko by zmienić kolor na awaryjny po chwili. Do tego dołączyły sygnały alarmowe rozbrzmiewające po korytarzach i salach. Stacja lekko zadrżała jakby coś ją trafiło. A potem w komunikatorze strażnika dał się słyszeć głos mirialanki.
- Oddziały Imperialne dokonały właśnie desantu przez hangary pierwszy i trzeci! Wszyscy na stanowiska ! - strażnik spojrzał na ciebie pytająco. - Oddasz mi broń bym mógł walczyć czy też pracujesz dla Imperium?
-----
Na pokładzie frachtowca nie było słychać odgłosów z zewnątrz, ale holokomunikator cathara zapikał alarmowo. Ten spojrzał nań i wyprostował się gwałtownie ściągając z pleców kusze.
- Szykuj statek, mamy właśnie spore kłopoty.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6056
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hangary]

Postprzez Trouble » 15 Paź 2018, o 17:11

Droga powrotna do hangarów nieco się dłużyła. Trouble zupełnie inaczej ją pamiętała, ale wyglądało na to, że alkohol ją lekko trzepnął i dotychczas pewny krok się nieco plątał, a podłoga była dziwnie krzywa. Albo się jej zdawało. Co prawda nie było tragicznie, w końcu utrzymywała pion, nie zwiewało jej na boki i nie widziała podwójnie, ale czas reakcji był jakby... dłuższy. Tak czy siak doszli w końcu na miejsce docelowe, do Złomka, który Cathar skrytykował.
- Hola! Uważaj na słowa! To piękna, dumna maszyna! Wciąż lata mimo swojego wieku! Ba, latał nawet nią mój stary, a teraz latam ja! Zobaczysz jeszcze, za parę lat odpicuję tego Złoma tak, że gały wyskoczą ci na orbitę. Poza tym nigdy mnie nie zawiódł, choć może mieć swoje humorki... - Poklepała pieszczotliwie swoje "dziecko", a potem wskazała mu drogę do magazynu. - Tam jest alkohol, co myślisz? Zainteresowany? - Po usłyszeniu ceny zaoferowanej przez Koteła zrobiła wielkie oczy. - Szaleństwo, nie powiem. Co ja, waciki mam sobie za to kupić? - Niestety na dalsze negocjacje nie było czasu, gdyż COŚ się wydarzyło. Holokomunikator Cathara zapikał alarmowa, a gdy na niego spojrzał, to szybko wydał komendę szykowania się do lotu. - Oho, co? Nagle ci statek odpowiada, da? To, że staruch, to okej? Nie no, spoko. Jasna sprawa. I tak nie miałam tu zamiaru zostawać, nieprzyjemne miejsce... - Ruszyła do kokpitu i krzyknęła do Aayli, że czas się zbierać bo znowu ciągną za nimi kłopoty. - ... brudno tutaj. I generalnie, tutejsi mieszkańcy jakoś się łatwo obrażają, zdzierają kredyty z ludzi, wiesz jak jest... To co? Zabierasz się z nami? Ile płacisz? - Zachichotała, zasiadła w kokpicie za sterami, a następnie rozpoczęła uruchamianie wszystkich systemów. - Bo wiesz, pasażerów na gapę to ja nie biorę. Co się tak w ogóle dzieje?
Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 51
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: Pas asteroid

Postprzez Sskirt » 15 Paź 2018, o 21:22

- Od współpracy Imperium ma Ciebie. - zripostował go android - Kto wie? może nawet przyczynisz się do zagłady tego miejsca. A co broni to dostaniesz ją z powrotem, jak sam zarejestruję obecność wrogich oddziałów. Dalej, ruszamy do zbrojowni.
Ostatecznie, po przeanalizowaniu głębiej koncepcji, droid postanowił jednak nie odtwarzać na stacji próżniowego holokaustu na istotach żywych, przynajmniej na razie, może gdy klasyczne metody metody walki zawiodą. Teraz jednak miał już zarysy planu, które dopracuje, gdy skontroluje, co jest w zbrojowni i w zależności od dynamicznie zmieniającej się akcji. W końcu był najlepszy, a heurystyczne algorytmy nie były tylko kolejną technologią, która mogli się pochwalić inżynierzy, żeby wywindować cenę robota, ale faktycznie robiły robotę. W tle uruchomił też szczegółowszy, niż ten ciągle się wykonujący, skan podzespołów, w celu upewnienia się, czy wszystko jest w pełni sprawne, podczas walki nie mogło być wpadek.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 171
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nieznana Przestrzeń

cron