Content

Przestrzeń Huttów

[Nar Shadda] - Kto pierwszy, ten lepszy

Image

Re: [Nar Shadda] - Kto pierwszy, ten lepszy

Postprzez Mistrz Gry » 4 Lut 2021, o 18:21

MagnaGuard ruszył ciężkimi krokami w stronę schodów, na których czaili się jego wrogowie. Wypadł zza załomu, od razu uchylając się przed ewentualnymi strzałami. Nie przeliczył się, gdyż nad głową zarejestrował dwa wystrzały. Przeciwnicy nie czekali na jego reakcję i zaczęli wbiegać po schodach, jeden z nich wyraźnie kulał. Droid był jednak tuż za nimi. Potężnymi susami przesadził kilka stopni, na zakręcie złapał za poręcz jedną ręką, a drugą razem z pałką wystrzelił do przodu. Broń wyrżnęła w nogi jednego z napastników - mężczyzna runął jak długi na schody, twarzą w dół. Zanim zdążył wziąć oddech po bolesnym upadku, droid zdzielił go pałką w głowę. Chrupnęło, gdy drugi z mężczyzn wystrzelił ponownie. MagnaGuard nie przejął się nową dziurą powstałą w pelerynie - gwałtownie wyrzucił ramię do przodu, a jego pałka z zabójczą szybkością poleciała w stronę przeciwnika. Mężczyzna padł na ziemię, z bronią droida wbitą w pierś.
IG-102 usłyszał poruszenie w szybie windy. Sama winda pozostawała unieruchomiona, ale najwyraźniej uwięzieni w niej mężczyźni wyszli ze swojego zamknięcia i próbowali właśnie wspiąć się do drzwi.
Droid cofnął się do wspomnianych drzwi i nasłuchiwał przez chwilę, szybko jednak okazało się, że metalowe wrota nie chcą tak łatwo ustąpić. Przeciwnicy za nimi walili w nie i krzyczeli, ale niewiele mogli zdziałać. Przynajmniej chwilowo MgnaGuard miał ich z głowy.
Zszedł na niższy poziom, a tam odnalazł Kasjusza i Ankolisa, ukrytych niezdarnie za rogiem. Dał im znać, żeby szli za nim i poprowadził ich na parter.


Tymczasem Gridley i Ayanami, przytuleni do ścian mijanych budynków, zbliżyli się do pozycji Crixona. Cassin, po rozpracowaniu zabezpieczeń snajperki, oddał kilka strzałów w kierunku jazdolotu, nie zrobił mu jednak większej krzywdy.
- Cassin, odezwij się - rzucił Gridley na wspólnym.
- Szefie, muszę trochę krążyć, bo jak oni z tego działka pierdolną...
- Jesteśmy przy bloku 42, wejdziemy po cichu na dach. Schwowaj się i podejmij nas stamtąd.
- Tajes.
- Crixon.
- Jestem.
- Schowany? Gdzie?
- Jestem na ulicy, zaraz do was dobiegnę.
- Leć za nami na ten dach, a potem postaramy się zgarnąć droida. Musimy stąd spieprzać, chyba że ktoś ma lepsze pomysły.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6973
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shadda] - Kto pierwszy, ten lepszy

Postprzez Sskirt » 18 Lut 2021, o 13:25

Droid szybkimi ruchami przetrząsnął dobytek posiadany przez dwójkę jego byłych oponentów. Śmieci, bateria do blastera, śmieci, komunikator. Ostatnia pozycja przedstawiała się obiecująco. Droid zamierzał wykorzystać urządzenie w celach prowokacyjnych. Po chwili rzeczywiście nadążyła się ku temu okazja, gdy urządzenie zapikało informując o przychodzącym połączeniu.
- ... weźcie ich kuźwa wyciągnijcie z tej windy... - zaczął głos w komunikatorze. Jak droid wywnioskował, był to szef grupy, która teraz komplikowało im życie.
- ...halo, jesteście tam...?
- Są, są - stwierdził wokabulator droida metalowym, grobowym głosem - ale nadają się już tylko do popakowania ich w czarne worki.
- ...
Przy dźwięku głośnego trzasku manipulator droida zmiażdżył używane w tej chwili urządzenie, niemniej komunikator drugiego człowieka zabrał ze sobą. Oprogramowanie szacowało, że takie postawienie sprawy skłoni dowódcę przeciwników do opuszczenie swojego ścigacze i próby wsparcia reszty swojej grupy. Było to możliwe, choć nie pewne, ale tak to już bywało, gdy obliczało się prawdopodobieństwo na zachowanie się humandoidów w konkretny sposób. Zawsze był tutaj dość duży margines błędu.
Robot w kilku krokach doskoczył do drzwi windy, zza której odbywały się dźwięki uwięzionych przeciwników. Co prawda uderzenia w nie na wiele im się na razie zdawały, ale android planował ich zniechęcić w sposób bardziej przekonujący. Przytknął emiter swojej broni do połyskującej blachy drzwi. Dało się słyszeć jeszcze jedno uderzenie, po którym już się one nie powtórzyły. Za to czujniki wychwyciły wiązankę przekleństw, która rozległa się w szybie windy. Najwidoczniej jeden z nich doświadczył właśnie organoleptycznie tego, jak bolesne może być wyładowanie pałki elektromagnetycznej, nawet po pokonaniu pewnej drogi. Robot odczekał jeszcze chwilę, która była wystarczająca, żeby drugi z ludzi raczył sprawdzić, czy drzwi są aby na pewno pod napięciem i ruszył schodami pokonując wiele stopni na raz. W tym czasie wysłuchał też rozmowy, jaką przeprowadziła jego drużyna.
- Lepiej zachowajcie dwa pojazdy, jeden posłuży do odwrócenia uwagi. Są jakieś tylne okna lub drzwi, poza polem widzenia działka, przez które możemy się ewakuować? - a po wysłuchaniu odpowiedzi dodał:
- Uważajcie teraz, prowokowałem dowódcę przeciwników, być może zdecydują się wylądować na dachu, żeby dosłać tu dodatkowych ludzi, to by nam dało szansę. Skierujemy się na drugie piętro...
Android zgarnął cele z niższego piętra i ruszyli szybko w kierunku parteru. To znaczy MagnaGuard ruszył szybko, za to Kasjusz i Ankolis nie specjalnie byli w stanie utrzymać narzucone grupie tempo. Nie każdy jest w stanie skakać po schodach. Droid nie pozwalał jednak, żeby za bardzo zostali w tyle i pilnował, żeby odległość między nimi za nad to się nie zwiększyła.
Co prawda kierowali się ku parterowi, ale na poziomie drugiego piętra zawrócił grupę i schowali się za narożnikiem. Tylko robot był dyskretnie wychylony i badał czujnikami klatkę schodową wyczekując ewentualnego uwolnienia się przeciwników. Sam wybór piętra nie był też zresztą przypadkowy. Jeśli ruszą ich śladem najpewniej skierują się bezpośrednio na parter spodziewając się, że uciekinierzy opuszczą budynek używając standardowych drzwi i być może po prostu miną ich pozycję. Jeśli nie, to cóż... oprogramowanie było przekonane, że poradzi sobie z kolejną dwójka przeciwników, wszak poprzednia nie stanowiła wyzwania, a teraz miał jeszcze ewentualny element zaskoczenia... i ciągle czekał na dane ewakuacyjne od reszty zespołu. Gdyby coś, mogą opuścić budynek klasycznie, ale drugi wątek oprogramowanie zaczął też analizować plan, pod kątem znalezienia zapasowego wyjścia, pokroju: przez poziomy "podparterowe", czy podobnych...
Image
This user in the most of time can't write on chat and see archive of chat
Awatar użytkownika
Sskirt
Mistrz Gry
 
Posty: 223
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Kraków

Poprzednia

Wróć do Przestrzeń Huttów

cron