Content

Zewnętrzne Rubieże

[System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Image

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 27 Kwi 2019, o 13:31

Jawa nim zareagował na słowa swojej towarzyszki, zlustrował pomieszczenie, które jasno wskazywało, iż było świadkiem dramatycznych scen. Na podłodze leżała naga, rudowłosa kelnerka. To właśnie za nią Trouble udała się wczorajszego wieczora na piętro kantyny. Poza tym na łóżku przebywała wspomniana Sathine, również tak jak została stworzona. Koltri raczej nie był zachwycony z widoku nagiej kompanki, która na dodatek miała obitą twarz. Po drugiej stronie łóżka leżał jakiś blaster. Jegomość z Tatooine choć miał potężnego kaca, zachował na tyle rozsądku by nie dotykać broni. Po chwili ciszy, w końcu przemówił.
- Ty ściągać to wszystko. Ciągle winić innych. Wszędzie wina tego, tamtego, tej! Nigdy nie twoja. - żachnął się Jawa - Ty nie umieć przyznać, że sama ściągać na siebie problem! Czasem trzeba ugryźć się w język! Nie wiem czy ja powinienem pomoc!
W słowach przybyłej istoty było bardzo dużo prawdy. Dziewczyna zwykle miała niewyparzony język i mówiła co jej ślina na język przyniosła, a dopiero po jakimś czasie przemyślała to co powiedziała. Niejednokrotnie przemyślenia przychodziły niestety za późno.
- Ty nieść pomoc na Hoth! Dobrze, ale ty ciągle prowokować ten gość i kpić że nudziarz! Ale on teraz nie mieć problem! On spokojny! Tak samo wcześniej! Gdzie to być Nal Huut? Had Hut? Nie ważna! - kontynuował tyradę Koltri - Wpadać w kłopoty częściej niż moja w bancie łajno! Co ja robić! Wezwać pomoc z kantyna!?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 27 Kwi 2019, o 15:15

Dziewczyna nie była w nastroju do wysłuchiwania wynurzeń Koltriego. Serio. Leżała skuta kajdankami, naga, z obitą twarzą i bólem zarówno głowy, szczęki, a także egzystencjalnym. Z pewnością nie było to też miejsce na jego niezadowolenie, szczególnie, że znajdowali się w pokoju z martwą Doris. Generalnie przebywanie w miejscu zbrodni w takich okolicznościach nie było dobrym pomysłem. Trouble nie miała jednak wyjścia, musiała słuchać Koltriego, w końcu nigdzie nie mogła pójść, nie z bransoletkami na nogach. Nie mogła też odmówić mu racji, że jej język był powodem kłopotów, ale... No właśnie, ale!
- On nie mieć kłopot, tak? - Wysyczała wściekle. - On spokojny, tak? A myślisz, że przez kogo ona nie żyje, a ja siedzę skuta!? - Warknęła i wierzgnęła się wściekle na łóżku, ale nic jej to nie dało. - Myślisz, że wpadł tu jej chłopak, który nie tolerował zdrady? A może to ja ją tak urządziłam, a potem sama siebie skułam i obiłam sobie moją niewyparzoną mordę?! Oświecę cię! Przez niego! Wpadli tu jacyś goście i się o niego wypytywali! On gdzieś zniknął, ty byłeś na widoku na dole, ale tutaj mieli czas i miejsce by mnie o niego wypytać... - Raz jeszcze się wierzgnęła, a potem wściekle rąbnęła kilka razy głową w materac łóżka. - Cholera jasna! - Trouble spojrzała się na swoje ręce... Może jakby miała trochę poślizgu, jakiejś oliwki czy czegoś w tym rodzaju, to dałaby radę je zsunąć ze swoich dłoni. Gorzej sytuacja przedstawiała się z nogami. Przydałby się jakiś pilnik, młot albo człowiek ze specjalnymi zdolnościami i narzędziami. W każdym razie czegoś takiego tu nie miała, a bez nóg daleko nie zajdzie. - Jak już masz zamiar lecieć na dół i wzywać kogoś innego, to chociaż mnie przykryj... Już się na mnie nagapiło i obmacało kilku gości... - Powiedziała zła. - I weź jakąś szmatę... choćby i moje spodnie i wytrzyj blaster. Gnoje wsadzili mi go w łapska na odchodne bym się musiała gęsto za nich tłumaczyć.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 27 Kwi 2019, o 15:51

Koltri był żywą istotą. Rozumną. Empatyczną. Jak każdy pochodzący z Tatooine Jawa miał silny charakter, ale jak każdy miał też granicę wytrzymałości, do której właśnie doszedł. Nie był wstrząśnięty widokiem ciała czy leżącej nago Trouble. Po prostu miał dość, że po raz kolejny ktoś kazał mu coś robić, bez magicznego słowa prośby. Wysocy humanoidzi, a przede wszystkim ludzie najczęściej pomiatali przedstawicielami jego rasy. Jawowie byli odsyłani do najgorszych prac, jako niewolnicy, pomiatacze i śmieciarze. Gdy sami trudnili się robotą na piaskoczołgu, nierzadko musieli sprzedawać odnalezione części za pół ceny.
Koltri westchnął smutno, podchodząc nieco bliżej do Trouble. W pewnym sensie polubił tą dziewczynę i myślał, że jest dla niego kimś bliskim, w tym całym ogromnie galaktycznej przestrzeni. Niestety rzeczywistość wyglądała inaczej.
- Ja myśleć że ty mój przyjaciel! Ale moja mylić! Ja już nie dziwać że ty mnie nie słuchać, jak ty nie słuchać nawet siebie! - odparł zdenerwowany Koltri - Znowu swoja! Znowu ktoś, on, wy! Gość z Hoth tu przyjść i robić morderstwo?! Ja w to wątpić! On cię ostrzec żeby ty spokojniej postępować! Ty się bawić, a mieć świadomość czarne słońce!
Chwilę później w przypływie złości istota przeszła na jawaese - Utini!Hkeek nkulla! Nekkel juuvar obwegadada! Omu`sata Troublese!
- Moja nigdy więcej nie pomóc! Moja iść po straż! Ubanya! - odparł na koniec Koltri, kręcąc z niedowierzaniem głową, że dał się oszukać Sathine. W głębi zawsze myślał, że jest ona dobrą osobą, a jednak mylił się.
Chwilę później do pomieszczenia przyszedł właściciel kantyny, wraz z trzema strażnikami. W komoporcie "Zatoka Asteroid" nie było takich instytucji jak straż bezpieczeństwa czy policja. Właściciele lokali we własnym zakresie musieli zorganizować sobie ochronę. A ta doprowadzała przestępców przed lokalny sąd złożony z istot o wysokim zaufaniu społecznym w systemie Bettel.
- Wczoraj była klientką, a dziś jest morderczynią. Wiedziałem, że Doris lubi brać garściami z życia, ale nigdy nie spodziewałem się, iż dojdzie do takiej tragedii. - rzekł cicho zarządca lokalu - Z tego co mówił Jawa, to nazywa się Trouble Sathine.
- Trouble Sathine jesteś zatrzymana jako osoba podejrzewana o dokonanie zabójstwa na Doris Rogers. - zawyrokował jeden ze strażników, przedstawiając jej pod nos lokalną odznakę - Choć pewnie tak ci się nie wydaje, "Zatoka Asteroid" jest cywilizowanym miejscem. Masz prawo odmówić składania zeznań, do trzech dni zostaniesz postawiona pod sąd. Bronisz się we własnym zakresie. W naszym sektorze, najwyższą karą za owe przewinienie jest kara śmierci. Czy podejrzewana chce powiedzieć coś na miejscu?
Dziewczyna wpadła w kolejne tarapaty. Plus był taki, że jeden z mężczyzn, postawił ją do pionu i okrył ciasno kocem zakrywając nagość. Kobieta nie miała żadnych szans na ucieczkę, a taka jeszcze bardziej pogorszyłaby jej sytuację.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 27 Kwi 2019, o 16:37

Trouble jak zwykle była zdana na siebie i tylko siebie. Koltri nie miał zamiaru jej pomagać, choć tym razem rzeczywiście czuła się zdradzona. Nie tak jak na Nal Huttcie. Teraz było inaczej. Może i była lekkomyślna, może i mogła odlecieć, ale jakoś na pobyt w kantynie i picie nikt nie narzekał. Teraz jednak się doigrała. Jawa nie wykazał zrozumienia, podobnie jak Aayla kiedyś.
- Koltri! Przecież jestem twoim kumplem! Przecież...! - Ale było już za późno. Jawa wypadł wściekły z pomieszczenia i nie wrócił sam, a ze strażą. Trouble była zrezygnowana. Stawianie oporu? Nie wchodziło w grę. Gdyby mogła go stawić, to wklepałaby tamtym trzem byczkom, przynajmniej nie musiałaby teraz czekać na swoje przeznaczenie, które nie malowało się w jasnych barwach. Czy miała coś do powiedzenia? W swoim położeniu? Cholera jasna! Była skuta i obita na twarzy! Doris była skuta! Sama się nie mogły skuć i potem zabić! Ona tego nie zrobiła! Jedynie ten cholerny blaster... Ten cholerny blaster... - Nie zabiłam jej... Nie zabiłam. - Jak Koltri mógł ją zostawić w takim położeniu? Niewinną w rękach nieczułego prawa? Trzy dni... Trzy dni i mogła umrzeć. Nie tak wyobrażała sobie swój koniec. Pewnie, w młodym wieku, podczas jakiegoś ekscytującego pościgu kiedy zabije ją lepszy pilot... Albo w jakiejś spelunie, gdy ktoś strzeli do niej z blastera. Ale nie tak. Miała oczekiwać na swoją śmierć? Nie tak... To wszystko było nie tak. - Czy Jawa... Koltri, będzie świadkiem? - Być może to wciąż była jej ostatnia szansa. Mieli ją w końcu sądzić, może jej w jakiś sposób to pomoże, choć szczerze wątpiła...
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 27 Kwi 2019, o 17:31

Do Trouble najwidoczniej nie docierało, że to jej zachowanie i charakter powoduje fakt ciągłego wpadania w kłopoty. Co więcej dziewczyna nie potrafiła się do tego przyznać idąc w zaparte, iż winni są wszyscy dookoła niej, ale nie ona sama. Najwidoczniej musiała dostać mocnego kopa od życia, żeby do zrozumieć. Niestety nadchodzący kop mógł być ostatnim w jej życiu.
- Odnotujemy zeznanie na miejscu, że jej nie zabiłaś. Natomiast nie jesteś tutaj od zadawania pytań, jeżeli to wszystko, to idziemy. - zawyrokował jeden z mężczyzn.
- Dobra. Przyślę tutaj kogoś kompetentnego, kto wykona oględziny i zabezpieczy ślady. - dodał drugi, zatrzymując się przy właścicielu - Współczuję panu. W ostatnich miesiącach to czwarty taki przypadek, ale pierwszy raz sprawcą jest kobieta. Cóż może ma to związek z tamtymi wydarzeniami. Sprawdzimy monitoring o ile działa.
- Doris była najlepsza... Nie narzekała, klienci byli zadowoleni z obsługi, dostawała napiwki... Gdzie ja teraz znajdę taką kelnerkę..? - odparł smutno zarządca wychodząc z pomieszczenia. Był wyraźnie wstrząśnięty tym co zobaczył w pokoju...

***


Kilka godzin później Trouble trafiła do celi. Jako iż była kobietą, przysługiwała jej oddzielna cela. Dostała jakieś nie do końca rozmiarowe ubranie, gdyż jej zostało zabezpieczone do sprawy. Niestety dla dziewczyny do końca dnia nikt nie zabrał ją na przesłuchanie. Raz tylko strażnik podał jej nędzny posiłek, a przed snem dostała szklankę wody. Do dyspozycji miała twardą pryczę, niewygodne krzesło oraz wiadro. Nic czym można byłoby szybko zrobić sobie krzywdę. Tak spędziła najbliższą noc.
Nazajutrz, tuż po godzinie 6 lokalnego czasu dostała śniadanie w postaci kleiku oraz słabej herbaty, a następnie klawisz zabrał ją dwa piętra wyżej na przesłuchanie. Wcześniej zapiął Sathine kajdanki na rękach oraz ostrzegł że w razie próby ucieczki zostanie najzwyczajniej zastrzelona.
- Wejść. - zza drzwi odezwał się dochodzeniowiec.
- Sir, to...
- Wiem, wiem, posadźcie ją na krześle. - odparł siwy, brzuchaty mężczyzna włączając na datapadzie akta sprawy - Trouble Sathine albo Sathine Trouble. Mniejsza o to. Wiesz dlaczego tutaj jesteś, o dziwo w systemie Bettel jeszcze nie wpadli na pomysł by rozwiązywać takie sprawy na miejscu, byłoby mniej papierologii. Ale skoro starają być zgodnymi z CYWILIZOWANYM prawem, to możesz teraz swobodnie się wypowiedzieć na ten temat albo i nie...
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 27 Kwi 2019, o 18:02

To jej powinni współczuć! Niewinna osoba... No dobra, nie była niewinna do końca, w celi oczekująca sądu i kary śmieci za zbrodnie której nie popełniła. Trouble siedziała w kącie swojej celi z podciągniętymi pod brodę kolanami, które oplotła rękami. Myślała. Myślała intensywnie. Cóż, jeśli jeszcze do tej pory żyła, to nie była tak źle, starała się pocieszyć. Była ponoć w cywilizowanym miejscu, jeśli to była prawda, to miała szansę się z tego wykaraskać, prawda? Jej zachowanie i język zawsze wpędzał ją w kłopoty, ale jednocześnie był i jej atutem. Potrafiła mówić. Może zdoła przemówić sądowi do rozumu... albo śledczym. Czy ktokolwiek będzie się zajmował jej sprawą. Stąpała jednak po cienkim lodzie. Nigdy nie była w tak gównianej sytuacji... Choć wydarzenia ostatnich kilkunastu dni plasowały się w czołówce szamba w jakim się znalazła - miała za duże ubranie, żarcie było kiepskie, łóżko za twarde, a do tego oczekiwała nieznanego.

Wczesnego ranka nazajutrz wyprowadzono ją z celi na przesłuchanie. Tak przynajmniej sądziła. W myślach dziewczyna upominała się żeby zrobić dobre wrażenie, a przynajmniej nie dać się ponieść swoim emocjom i temperamentowi. Jeśli miała z tego wyjść żywa musiała grać pokorną i niewinną kobietę. Niewinna, zarzucanego jej czynu, była. Nie była jednak pokorna i to mogło ją zgubić. Kiedy wprowadzono ją do pomieszczenia przesłuchań Trouble rzuciła szybko okiem na mężczyznę i zaklęła w duchu. Prezentował, jej zdaniem, typowego urzędasa, który nie lubi jak się mu zakłóca spokój. A ona mu go miała zakłócać. Usadzono ją na krześle i patrzyła się oczekująco na oficera.
- Właściwie to Trouble nie jest moim imieniem, proszę pana. - Powiedziała uniżenie. - Zwyczajnie tak na mnie mówią i tak się utarło, toteż i tak się przedstawiam proszę pana. - Starała się mówić grzecznie, w końcu nie chciała nadepnąć mężczyźnie na odcisk. - Rozumiem, że w Systemie Bettel nie przysługuje mi prawo do adwokata i będę broniła się sama na zarzucane mi czyny, zgadza się? - Wolała się upewnić. W końcu dobry adwokat mógłby rozwiązać za nią sprawę raz dwa, miała w końcu środki by mu zapłacić i nie musiałaby się sama męczyć ze zdarzeniem.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 27 Kwi 2019, o 18:36

Dochodzeniowiec popatrzył na nią spode łba. Dziewczyna naprawdę była oporna i nie słuchała tego co się do niej mówi. Gruba wstał i włączył automat do zaparzania kafu, następnie łyknął jakieś tabletki i wrócił do przesłuchania.
- Może tutaj starają się zachować namiastkę cywilizowanego prawa, za to ja jestem za prawem skutecznym! Dlatego nie ty tutaj będziesz zadawać pytania blondyno. - odparł śledczy, wklepując do datapadu, jednocześnie mrucząc pod nosem - Trouble Sathine nie skorzystała z prawa do swobodnej wypowiedzi.
Facet znowu musiał wstać gdyż urządzenie zasygnalizowało przygotowanie naparu. Wziął kubek z parującą cieczą, a następnie dodał do niego odrobinę płynu z piersiówki, zapewne alkoholu. Wyglądało na to, że gość jest starym glinom, który na emeryturze dorabiał w takiej dziurze jak System Bettel. W międzyczasie do pomieszczenia weszło dwóch strażników, którzy podeszli do Sathine, o dziwo rozkuli ją, ale tylko po to by zeskanować odciski palców i dłoni. Następnie ponownie została skrępowana.
- Po kolei. Cokolwiek powiesz niezgodnego z prawdą będzie na twoją niekorzyść. Ta ruda została zastrzelona, a blaster znaleziony na miejscu odpowiada śladom po bolcie. Zanim się wpierdolisz w gówno, już widzę twoją linię obrony. Zabawiałyście się, gdy koleżanka coś zrobiła nie tak, tobie się nie spodobało i postanowiłaś w akcie gniewu ją sprzątnąć. - mówił dochodzeniowiec, tym jednak razem nie pisał - Po fakcie się otrząsnęłaś i skułaś kajdaneczkami, w końcu mając pęta na nogach i rękach trudniej o postrzelenie kogoś z taką precyzją. Jeden strzał i to prosto w serce.
- Do rzeczy - twoje prawdziwe imię, nazwisko, rasa, płeć, wiek, miejsce urodzenia, przyczyna pobytu w systemie Bettel, źródło utrzymania. - wystrzelił słowami śledczy - Swoją drogą statek jest zarejestrowany w kosmoporcie, natomiast twoje nazwisko tam nie figuruje. Chyba, że ten YT-1300 "Speeder" to nie twoja własność, co zmniejszyłoby ilość kruczków...
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 27 Kwi 2019, o 18:55

Jeśli dochodzeniowiec popatrzył na nią spod łba, to Trouble z trudem się powstrzymała by nie zrobić tego samego. Starała się być grzeczna! Serio! Widać nie miała tu nic do powiedzenia. Mogła się jedynie słuchać i odpowiadać zwięźle na postawione jej pytania... I skulić się na zajmowanym przez nią miejscu zdając sobie coraz większą sprawę w jakim gównie się znalazła. Ludzie, ona tutaj zdechnie, a oni starali się ją udupić bo nie mieli ochoty ścigać prawdziwych zabójców!
- Zrozumiałam proszę pana. Przepraszam proszę pana. - Powiedziała i zwiesiła głowę. Wyglądało na to, że trzeba grać sierotę. Nie wyrywać się z niczym dopóki nie zostanie zadane pytanie. Przynajmniej teraz. Niech gliniarz robi swoje. Może do tego czasu ona wymyśli coś lepszego co powinna zrobić. W międzyczasie mężczyzna wprowadził parę rzeczy do protokołu, zrobił sobie kawę i zeskanowano jej odciski palców i dopiero wtedy przystąpił do dalszego przesłuchania. Jego słowa się jej nie podobały, ale miała kilka pomysłów co odpowiedzieć, chwilowo jednak ugryzła się w język, chwała jej! W końcu mężczyzna nie zadał jej pytania, a jedynie przedstawił jej to co sam sądził do czego doszło.
- Nazywam się Sathine Anathar, rasy człowiek. Kobieta. Wiek... - Zmarszczyła czoło. - Dwadzieścia trzy lata. Urodzona na... Tatooine. - Cóż, tych dwóch informacji nie była do końca pewna. - Zajmuję się pilotażem, transportem i drobnym handlem. Na statku mam skrzynie z owocami. Miałam zamiar je tu sprzedać i zdobyć kolejne drobne zlecenie. No i wysadziłam jednego pasażera. Zgadza się proszę pana, YT-1300 "Speeder" znajduje się w kosmporcie i uiściłam za jego pobyt opłatę. Obsługiwał mnie jakiś Rodianin, nie pytał się jednak o moje imię lub nazwisko. Z tego co zrozumiałam z słów towarzyszących mu osób był on nowy na stanowisku, być może nie dopełnił formalności. - Powiedziała uniżenie i spojrzała się wyczekująco. Więcej pytań? Miała nadzieję, chciała się tłumaczyć. Nie chciała umrzeć.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 27 Kwi 2019, o 19:39

- W końcu się rozumiemy. - odparł krótko śledczy, notując skrzętnie wypowiedź Trouble. Pewnie w centralnych światach galaktyki czy nawet regionie ekspansji, nikt nie musiałby pisać na datapadzie, gdyż wszystko byłoby zarejestrowane przez droida. Nie mniej, dobrze że grubas nie musiał pisać zeznań na kartce.
Po kilku minutach, podczas których dochodzeniowiec zadawał pytania, a Sathine odpowiadała, do pokoju znowu ktoś wszedł, kładąc na biurku nośnik danych. Przesłuchujący szybko przejrzał jego zawartość, oddając ją przybyszowi.
- Sathine Anathar na blasterze widnieją odciski twoich palców, dłoni. Bezwzględnie miałaś go w ręce. - zawyrokował mężczyzna kończąc herbatę z prądem - Masz coś do powiedzenia w sprawie zaistniałych okoliczności? Cokolwiek co mogłoby nie wskazywać na twoją, bezsprzeczną winę? Jakieś inne ślady? Nie kręć, dodam tylko iż na ciele Doris po wstępnych oględzinach znaleziono twoje ślady, że tak powiem, biologiczne. Jak długo ją znałaś? Byłyście w związku? Jesteś lesbijką? Bi? Czy to tylko taka przygodna relacja?
Mężczyzna wstał i stanął za plecami Trouble, kładąc jej grubą dłoń na ramieniu i zaczął pocierać o bark. Śledczy zdecydowanie odleciał, ale Anathar musiał wybrnąć z tego w miarę pokojowo. Jakikolwiek opór na faceta, mógł być gwoździem do jej trumny, a przecież odkąd zaczęła grzecznie odpowiadać sytuacja nieco się polepszyła.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 27 Kwi 2019, o 20:17

Dziewczyna siedziała jak na szpilkach kiedy mężczyzna notował na datapadzie jej zeznanie. Prawdę mówiąc nie pałętała się poza Zewnętrznymi Rubieżami, więc mogła się tylko domyślać jak sytuacja miała się w Światach Jądra, ale nie miała teraz głowy do takich rzeczy. Po prostu patrzyła się jak po kolei wpisuje on jej dane i mogła mieć nadzieję, że jego krótkie "w końcu się rozumiemy" było dobrym znakiem. Biorąc pod uwagę jej stan nie było dziwnym, że lekko podskoczyła na zajmowanym przez siebie miejscu, gdy do pokoju ktoś wszedł przynosząc nowy nośnik danych. Wyglądało na to, że jej kartoteka rosła nadzwyczaj szybko. Gdyby miała lepszy nastrój, a okoliczności byłyby inne, to mogłaby do nich dodać nieco pikanterii. Ale nastrój miała podły, a okoliczności były chujowe.
- Tak proszę pana, nie sposób zaprzeczyć, że miałam ten blaster w ręce... Siłą rzeczy. - Powiedziała zbolałym głosem Trouble. Gdyby tylko Koltri zrobił jej tą jedną, zjebaną przysługę, to może teraz jej sytuacja byłaby choć odrobinę lepsza. - Nie proszę pana, z Doris nie byłam w związku. Poznałam ją tego samego wieczora kiedy została zabita. Wcześniej nigdy jej nie widziałam, a jej imię poznałam w jej pokoju. Już po naszym pierwszym... stosunku. - Zakończyła kulawo. Nie żeby należała do wstydliwych panienek, ale okoliczności nie należały do tych swobodnych, toteż i zachowywała się sztywno. Zresztą musiała się tak zachowywać żeby trzymać swój temperament na wodzy. Ciągle się upominała żeby nie strzelić jakiejkolwiek głupoty. - Była to więc przygodna... relacja. - Mężczyzna zaszedł ją od tyłu i położył swoją zwalistą łapę, a dziewczyna drgnęła pod tym niespodziewanym dotykiem. Sytuacja zmierzała w kierunku, w którym się absolutnie nie spodziewała, a wygląd faceta nie nastrajał optymistycznie do tego co mogło zajść, ale to był raczej ten moment kiedy chowa się dumę do kieszeni, zaciska zęby (lub też otwiera) i liczy się na to, że pójdzie szybko... A także na "uczciwość" drugiej strony. Lub cokolwiek innego, byleby wyjść cało z sytuacji, w której się znalazło. Pozwalała więc dalej pocierać swój bark mężczyźnie, gdy kontynuowała. - Cóż... Eee... Chyba jestem biseksualna. Znaczy... Częściej zdarzało mi się sypiać z kobietami, niż z mężczyznami. Chyba też kobiety mi się bardziej podobają... Ale życie jest za krótkie by się ograniczać. - Jakież to idealne podsumowanie biorąc pod uwagę, że groziła jej śmierć za morderstwo. - Co zaś się tyczy pierwszego pytania, tego czy miałabym coś do dodania odnośnie całej tej sprawy... okoliczności. To... to gdyby chciałby mnie pan wysłuchać, to bardzo chętnie nakreśliłabym panu sytuację jak wyglądała ona z mojej strony.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 27 Kwi 2019, o 22:44

- Interesuje mnie to co zaszło w pokoju. - odparł krótko mężczyzna, wracając za biurko. Okazało się, iż gest który wykonał miał podtekst głównie siłowy, śledczy chciał pokazać kto jest panem sytuacji i kto wie czy nie zasugerował innych metod przesłuchania. Trouble zdawała sobie sprawę z siły grubego faceta.
- Miałaś motyw, miałaś narzędzie, miałaś po tym alibi. Zbyt dużo tych sprzyjających okoliczności, żeby wykonać strzał. Trudnisz się lataniem, takie osoby jak ty zwykle dobrze radzą sobie z blasterami. Tu nie ma przypadku. - kontynuował śledczy - Kamery z parteru ewidentnie pokazują początek twojej relacji z kelnerką. Ani Jawa, ani mężczyzna z którym siedziałaś przy stole nie flirtowali z nią. A może... Może jesteś agentką? Rozumiemy imperialne prawo i zasady, ale tutaj jest system Bettel. Tak jak Imperium musi respektować prawo Huttów w ich przestrzeni, tak tutaj działamy wedle własnych reguł. Nie potrzebujemy szpiegów władzy. Śmierć Doris nie jest przypadkowa, za to ty raczej nie przebywałaś tutaj wcześniej.
Śledczy sięgnął do szuflady pod biurkiem, wyciągając z niej blaster. Dla Sathine mogło to wyglądać jak scena z holofilmu, gdy glina z premedytacją chwyta za pistolet by załatwić sprawę, a następnie tłumaczy się, że osoba go zaatakowała. Co więcej do pomieszczenia znowu wszedł strażnik, rzucając raport na blat.
- Definitywne potwierdzenie. Ślady palców na broni należą do Trouble Sathine Anathar, podobnie jak materiał biologiczny na ciele denatki. Co więcej w pokoju nie ma innych śladów prócz pozostawionych przez te dziewczyny, a także linie papilarne na drzwiach Jawy, ale to jest oczywiste, w końcu ktoś ujawnił zbrodnię. - rzekł z odrazą spoglądając na blondynkę.
- Coś chcesz dodać pani Trouble?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 28 Kwi 2019, o 09:05

- Ale ja naprawdę jestem niewinna! - Powiedziała z rozpaczą w głosie i schowała swoją twarz w dłoniach. Im dłużej tu siedziała, tym była w coraz większym gównie. Nie żeby tego nie wiedziała do tej pory, ale im pojawiało się coraz więcej piętrzących się dowodów tym jej sytuacja stawała się coraz bardziej trudna. - Nawet jeśli powiem jak sytuacja wyglądała w rzeczywistości, to liczba dowodów przeciwko mnie jest przytłaczająca, a i sama historia jest nieprawdopodobna... Ale chyba od czegoś powinnam zacząć, prawda? - Trouble zamilkła na chwilę zbierając myśli i zastanawiając od czego powinna zacząć, na koniec westchnęła. - Zaczynając od początku i w drobnym skrócie... Mówiłam, że w Kosmoporcie wysadziłam jednego pasażera i to wszystko p... I jest z tym powiązany. Właśnie od niego kilka dni temu odebrałam sygnał s.o.s. Jego statek miał awaryjne lądowanie i ruszyłam mu z pomocą, jak dobry człowiek. Mówił, że został zaatakowany. Ponoć organizacja przestępcza go strąciła bo wzięła go za kogoś innego. Już wtedy powinnam go zostawić na pastwę losu, ale... - Westchnęła i po chwili kontynuowała. - Wysadziłam go tutaj, potem poszliśmy do kantyny by się napić i chwilę pogawędzić nim rozejdziemy się każdy w swoją stronę. Wznieść toast za szczęśliwie zakończoną podróż, bez kłopotów ze strony przestępców... - Powiedziała ironicznie. - Wypił drinka i sobie poszedł, a ja poznałam Doris i udałam się do niej. Z tym, że ci przestępcy okazali się uparci by znaleźć mojego pasażera. Przy okazji, przedstawił mi się jako Michael. Gdy się obudziłam w pokoju Doris z cholernym bólem głowy oprócz nas było trzech mężczyzn... Skuli naszą dwójkę, mi obili mordę, wypytali się co wiedziałam o Michaelu i zastrzelili Doris, na koniec wpychając mi do łap blaster. Mówili, że nie ma sensu mnie zabijać, gdyż lepiej się przysłużę tłumacząc się z morderstwa... Jak widać mieli rację. - Powiedziała ponuro. Nie mówiąc już o tym, że jak się nie wybroni, a na to się nie zanosiło, to i tak zginie. Nie musiała się nawet patrzeć na mężczyznę by podejrzewać jaką ma minę. Z pewnością jej nie wierzył. - Rozumiem jeśli mi pan nie wierzy, sama bym pewnie nie uwierzyła, ale... jeśli poza tą historią mogę dodać małą dygresję... Nie są to dowody, prawda... Raczej moja pokrętna logika. Ale ja tego naprawdę nie zrobiłam. Proszę dać mi szansę... - Powiedziała błagalnym tonem.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 28 Kwi 2019, o 13:06

- Powtarzając, że jesteś niewinna nie udowodnisz swojej niewinności. Na ciele Doris nie znaleziono innych śladów oprócz twoich, z tego wynika że to ty ją skułaś. - odparł śledczy - A mężczyzna o którym wspominasz i z którym spożywałaś w kantynie alkohol, dzisiaj rano odleciał z systemu, co więcej został wezwany na kontrole osobistą, wykonywał polecenia i nie wzbudzał żadnych podejrzeń. Jak mam ci dać szansę! Na dodatek w ogóle przemilczałaś moje pytania o działalność wywiadowczą, ale cóż po szpiegu nie spodziewałbym się niczego innego. Wątpię by Imperium upomniało się o tak zakręconego i nieporadnego szpiega.
Drugi mężczyzna, który wniósł raporty stanął przy oknie i zapalił papierosa, nie wtrącając się do przesłuchania. Główny śledczy zanotował jeszcze parę zdań, w międzyczasie pociągając ze swojej piersiówki. Sytuacja Trouble z każdą chwilą zaczęła się pogarszać, a ze względu na brak jakichkolwiek okoliczności łagodzących wiele wskazywało, iż zostanie jej klepnięty najwyższy możliwy wymiar kary.
- Nie mam całego dnia żeby siedzieć tutaj z tobą. Chcesz coś na koniec oświadczyć? A może sugerujesz żebyśmy coś jeszcze sprawdzili? Nie płacą mi za domaganie się kary śmierci, ale w sądzie nic innego nie usłyszysz jeżeli na tym poprzestaniemy. - rzekł zmęczonym już głosem dochodzeniowiec.
- W pokoju nie było kamer więc nie mamy rejestracji tego co tam zaszło. Jedynym świadkiem a prawdopodobnie sprawcą zdarzenia jest siedząca tutaj Sathine Trouble Anathar. - dodał strażnik stojący przy oknie - Cóż blondyneczko, szkoda cię bo jesteś młoda.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 28 Kwi 2019, o 14:01

- Dajcie mi chwilę... Eee... - Trouble schowała twarz w dłoniach myśląc intensywnie jak mogłaby z tego wybrnąć. Cokolwiek co mogłoby chociaż spowolnić jej proces, rzucić jakieś światło na całą sytuację, żeby się chociaż zastanowili! Musiało przecież coś być co mogło rzucić na nią cień niewinności. - Kamery... Mówiłam panu, że w pokoju byli inni ludzie. Trzej zamaskowani mężczyźni, ale nawet bez maskek bym ich poznała na nagraniu! Takiej góry mięsa jak oni nigdy nie widziałam... Jeśli w kantynie były kamery i weszli głównym wejściem, to musiały ich one zarejestrować, być może nawet wychwyciły jak wchodzili na piętro. Ja w tym czasie przebywałam w pokoju, jeśli na nagraniach znaleźliby się takie osoby, to musiałaby być potem w pokoju! Skąd inaczej bym o nich wiedziała? Prawda? - Spojrzała się z nadzieją na dochodzeniowca, a potem na strażnika, który tu przyszedł. - Proszę... Proszę sprawdźcie nagrania! Takie osoby nawet w tłumie idzie łatwo wychwycić. - Zaraz potem do głowy przyszedł jej drugi pomysł.

- Nie wiem czy będą panowie chcieli sprawdzić te nagrania, ale jeśli nie... To chce jeszcze dodać coś od siebie. W pokoju były dwa blastery, prawda? Jeden z nich należał do mnie, pistolet A180, znajdujący się w kaburze. I drugi... Nieznanego mi modelu z tłumikiem! Dwa blastery, ale tylko jedna kabura... - Trouble wskazała na siebie. - Jestem mała, nie zdołałabym schować drugiego blastera. Być może pod kurtką, ale w takim wypadku musiałbym cały czas trzymać rękę na broni żeby mi ona nie wypadła! Na nagraniach nie zobaczycie, żebym coś takiego robiła... Zapytajcie się też świadka, Koltri wie, że używam jednej sztuki broni i nawet na swoim statku, na godziny przed zejściem w Kosmporcie, nie miałabym możliwości żeby niezauważona się dozbroić. W takim wypadku drugi blaster musiałby należeć do kelnerki, prawda? Ale czemu kelnerka miałaby używać broni z tłumikiem? Nawet jeśli to była jej broń do ochrony osobistej! Zmierzam do tego, że ani ja, ani kelnerka broni nie miała... Ktoś inny ją wniósł do pokoju i za jego pomocą zabił kelnerkę, a potem odcisnął na niej moje odciski palców. - Zamilkła patrząc się na pracowników tutejszych służb bezpieczeństwa.
- Idąc tym tropem... Kajdanki. Dwie pary kajdanek, możliwość skucia czterech kończyn. Je też musiałabym gdzieś upchnąć. Nie należą do mnie! Nawet łowcy nagród tyle nie noszą! Prawdą jest, że je jednak o wiele łatwiej ukryć niż blaster, ale... - W jej oczach pojawiła się iskierka nadziei. - Odciski palców na kajdankach! Na żadnych nie znajdziecie moich odcisków... Bo ich nie dotykałam! Nawet na tych, którymi miałam się sama skuć. Czy ktokolwiek byłby tak głupi żeby zadbać o to by na "jego" kajdankach nie znalazły się jego odciski palców, ale na broni z której miałby dokonać zabójstwa już takowe były?

- Proszę, wysłuchajcie mnie do końca! Wiem, że to tylko poszlaki i dużo mówię, ale to moja jedyna szansa na udowodnienie niewinności! Proszę! Więc mamy blaster, kajdanki... I walkę! Znaczy...
- Dziewczyna podniosła skute ręce do swojej twarzy. - Widzicie moją twarz? Skuć się mogłam sama, ale doprowadzić się do takiego stanu? Wchodząc do jej pokoju, co pokażą nagrania, byłam w lepszym stanie. - Pokazała im zaraz swoje dłonie. - Żadnych śladów po uderzeniach! Mam opuchniętą szczękę. Takie ciosy nawet na kilka dni zostawiają przynajmniej zaczerwieniania na kłykciach! Jeśli byłybyśmy w pokoju same, a ja siebie nie pobiłam, to musiała to zrobić Doris, prawda? Ale na jej ciele nie będzie śladów walki... Nie stawiała oporu. Nie walczyła... Kto mi mógł przetrącić twarz jeśli nie ona? Musiałby być tam ktoś inny, rzeczeni mężczyźni, których mam nadzieję, że znajdziecie na nagraniach.

- I ostatnia rzecz... Pamiętam co się działo nad ranem. Jakoś na godzinę, tak myślę, że około godzinę nim Jawa odkrył co się stało i powiadomił służby, do pokoju zapukał właściciel kantyny by powiadomić Doris, że przesuwa jej zmianę bo się spóźniła. Chwilę przedtem zginęła. Dosłownie na moment. Jeśli przeprowadzicie jej sekcję, to zostaną potwierdzone moje słowa. W takim wypadku wiedziałam, że przez wiele godzin będę miała spokój. Czemu więc miałabym się skuć sama w pokoju, z bronią mającą moje odciski palców i czekać wiele, wiele godzin w takiej pozycji aż ktoś się zainteresuje czemu Doris nie przychodzi? Bo ktoś by w końcu przyszedł! Mając tyle czasu mogłabym wziąć prysznic, ubrać się, zabrać narzędzia zbrodni, wyszorować cały pokój z moich śladów, zejść do kantyny na drinka i nim ktoś by się zorientował, już bym była poza waszym zasięgiem! Załóżmy nawet, że Koltri przyszedłby za godzinę. Wciąż byłabym w stanie niezauważona przez nikogo opuścić system i nigdy byście mnie nie odnaleźli. Zezłomowałabym gdzieś statek, zapuściła włosy i zmieniła ich kolor, a linie papilarne dałabym radę wypalić. Moje zachowanie jest nielogiczne!
- Na koniec palnęła się w łeb. - Rano w kantynie ruch jest mniejszy. Wtedy kamery musiałyby wychwycić tych trzech mężczyzn, którzy schodzili z piętra! Jak opuszczali budynek! Proszę! Proszę, sprawdźcie to! Ja tego nie zrobiłam! Nie wymyśliłabym przecież czegoś takiego!
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 28 Kwi 2019, o 14:40

Obaj mężczyźni wysłuchiwali długiej wypowiedzi Trouble. Kobieta w końcu zmobilizowała swoje szare komórki do myślenia, nie wtrącając głupich wypowiedzi czy żartów. W końcu zorientowała się, że jest na prostej do celi śmierci, w której pozostałoby 48 standardowych godzin życia.
- Na korytarzu, na piętrze są kamery? - spytał grubas.
- W pokoju bynajmniej, ale na korytarzu, według oświadczenia właściciela lokalu tak. - odparł strażnik.
- Do sprawdzenia. Podobnie jak kajdanki.
- Tak jest. Chociaż pęta, które miała ta kobieta posiadają tylko i wyłącznie jej ślady. Ale na drugich kajdankach... Kto wie, sprawdzimy to.
- Pobrać ślady z kajdanek. Co do drugiego blastera, to rzeczywiście takowy znajdował się na miejscu zbrodni. Aczkolwiek to o niczym nie przesądza. Równie dobrze mogłaś nabyć go podczas pobytu w "Zatoce Asteroid", do wiadomych celów, tym bardziej, iż ta jednostka broni ma zniszczone numery identyfikacyjne.
- Co do twojego zachowania. Obrażenia mogłaś zadać sobie sama, nawet będąc skuta. Łbem można uderzyć o ścianę, kant łóżka. Ale jeżeli będziemy dysponować nagraniami, sprawdzimy w jakim stanie weszłaś do pokoju. kontynuował dochodzeniowiec - Nie mów nam co mamy robić, wiem doskonale jakie jest postępowanie w tego rodzaju sprawach. Sekcja na pewno będzie wykonana. Zarządca lokalu rzeczywiście zeznał, iż poinformował przez drzwi Doris Rogers o przesunięciu zmiany. Nie mniej, twoje zachowanie ogólnie nie było logiczne. Kto wie może targały tobą wyrzuty sumienia, a może po prostu postanowiłaś odpocząć po robocie, ale zaskoczył ciebie wspólnik Koltri. Swoją drogą on mówi, że nie zaglądał w nocy do ciebie, gdyż się upił i całą noc przeleżał pod stołem. To też sprawdzimy. Na razie wrócisz do celi.
Strażnik złapał pod ramię dziewczynę wyprowadzając ją z pomieszczenia. Sathine znowu wylądowała na dołku, tym jednak razem miała nadzieje na pomyślne wyjaśnienie sprawy. Choć dopiero za kratkami zorientowała się, że po raz drugi nie zareagowała na oskarżenia o szpiegostwo. Był to czynnik niekorzystny dla niej. Nawet jeśli zostanie oczyszczona z zarzutu zabójstwa, tutejsi "policjanci" mogli drążyć temat potencjalnej agentury na rzecz Imperium, którego najwidoczniej tutaj nie trawiono.
Około godziny później otrzymała skromny obiad z lokalną odmianą wody smakowej. Niestety oddziałowy nie zamienił z nią ani pół słowa i nie chciał odpowiadać na żadne pytania. Pozostało jej czekać i rozmyślać. Swoją drogą śledczego w ogóle nie zainteresowała postać Michaela...
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 28 Kwi 2019, o 15:11

Choć Trouble wróciła do celi z pewnymi nadziejami, że być może coś wypłynie na powierzchnie i zdoła z tego wyjść, to już po chwili, zamknięta w czterech ścianach, zaczęła panikować. Kto by nie panikował? Krążyła od jednej ściany do drugiej przez długi czas, aż w końcu zrezygnowana, usiadła na ziemi, podciągając kolana pod brodę i oplatając je rękami. Teraz, kiedy miała czas pomyśleć trzeźwiej, o ile biorąc pod uwagę fakt jej przerażenia nieuchronną wizją śmierci, zdała sobie sprawę, że nie odpowiedziała na pytanie o szpiegostwo. Pewnie by zachichotała biorąc pod uwagę cały absurd sytuacji - ona! Szpiegiem Imperium! Najgorszy agent w historii, który wjebał się w takie gówno. Zamiast tego z oczu poleciały jej łzy. Czy oni serio myślą, że mogłaby być szpiegiem? Poza tym... Jaki szpieg by się przyznał do bycia szpiegiem? Za szpiegostwo też karą jest śmierć! Zwyczajowo... Przyzna się, to bolt w łeb. Ewentualnie zdarzy się jej nieszczęśliwy wypadek lub skażą za zabójstwo Doris. Nie przyzna, to i tak by jej nie uwierzyli skoro jej to insynuują. Najgorszy szpieg w historii. Jeśli jednak uniewinnią ją z zabójstwa... Jeśli tak by się stało... Mogli swobodnie drążyć jej relacje z Imperium. Nie miała z nimi żadnych powiązań nie licząc jednej wspólnej akcji, o której się nie dowiedzą. Niech tylko ją uniewinnią!
Minęło trochę czasu i podano jej obiad, ale nie miała ochoty. Nie była głodna. Z każdą chwilą czuła się coraz gorzej, choć nic jej nie dolegało. Żołądek zawiązał się w supeł i nie mogła się na jedzenie patrzeć. Jedynie zmusiła się do wypicia odrobiny wody...
Swoją drogą... Michael... Czy aby się pomyliła? Była pewna, że dobrze powiązała go z terrorystą z Naboo, Michaelem Stardustem. Mówili jednak, że poddał się kontroli, nikt się nie zorientował kim jest. Czy miało to znaczenie? A może oni, w Systemie Bettel nie lubią tak Imperium, że wypuściliby taką osobę jak on ze swoich łap? Jeśli tak... Jeśli będzie następne przesłuchanie, jeśli ją powiadomią o postępach, będzie musiała im z całą pewnością powiedzieć, że nie jest szpiegiem. Nie jest! Ale czy jej uwierzą!? Jej sytuacja była gówniana... Gówniana jak nigdy. Niech ją tylko wypuszczą, a... Co zrobi? Wysadzi Koltriego w próżni kosmicznej? Przeszło jej to przez myśl. Chyba jednak by się zaszyła na Tatooine i udawała, że nie istnieje. Miała dość. Była wykończona psychicznie.
Najgorsze w tym wszystkim było to, że nie miała co robić. Nie żeby była w stanie się czymkolwiek zająć, ale nie mając żadnego zajęcia jej myśli wciąż krążyły wokół nieuchronnej wizji śmierci.
- Uspokój się... Weź się w garść! - Mówiła do siebie. - Opanuj ten harmider w głowie bo nim cię skażą na śmierć, to zwariujesz. - Trouble zamknęła oczy, wzięła głęboki wdech, jeden, drugi, trzeci... Odganiała swoje myśli, choć nie było to proste. Mogła tylko czekać i starać się nie myśleć. Skupić myśli na... niczym. Inaczej by do końca zwariowała.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 28 Kwi 2019, o 16:16

Jak się okazało, tego dnia Trouble nie opuściła już celi. Tylko pod wieczór otrzymała kolację ze szklanką wody. Kolejną noc musiała spędzić na twardej pryczy, z nadzieją, że niebawem wszystko się wyjaśni. Niepewność źle wpływała na jej psychikę i nawet pozytywne podejście do życia nie przynosiło ukojenia. Co gorsza zaczęła odczuwać także brak łazienki, a nie swoje ubrania przyprawiały ją o dyskomfort.
Nazajutrz, kilka minut po godzinie 8:00 miejscowego czasu rygiel drzwi trzasnął, a w progu stanął śledczy z kilkoma strażnikami. Mężczyźni mówili niewiele, jeden z nich podał jej kubek z herbatą. Po krótkim dojściu do siebie została zabrana do innego budynku, w którym znajdował się prowizoryczny sąd. Zadziwiające było jak istoty z obrzeży Galaktyki, potrafiły zorganizować sobie prawodawstwo. Gdzieś indziej, np. u huttów nikt nie dochodziłby racji, tylko sprzątnąłby Sathine rozwiącując problem na miejscu. Czy szczęście istniało? A może we wszystkie okoliczności ingerowała jakaś tajemnicza siła?

***


Sama rozprawa była nudna jak flaki z olejem. Dla blondynki czas dłużył się niemiłosiernie, przez co prawie zapomniała dlaczego tutaj przebywa. Namaszczony sędzia, Ithorianin bardzo powoli, wręcz flegmatycznie odczytywał wszelkie zeznania, ustalone okoliczności oraz raporty. Z tyłu sali od czasu do czasu słychać było pochrapywania. O dziwo sama kobieta nie została poproszona o zabranie głosu, najwidoczniej wszyscy uznali, że to co powiedziała dochodzeniowcowi jest wystarczające. Nie było to dziwne, gdyż gruba zasiadał po prawicy sędziego. Nie było za to miejsca dla prokuratora czy obrońcy. Po ponad trzech godzinach smętnej mowy istoty o głowie młota, dziewczyna w końcu się rozbudziła.
- Ogłoszenie wyroku, proszę wstać! - krzyknęła niska, bulwiasta kobieta, która uchodziłaby za człowieka, gdyby nie spiczaste uczy i blada cera.
- Sąd, po wysłuchaniu ławników oraz odczytaniu wszelkiej dokumentacji, uznaje Sathine "Trouble" Anathar za niewinną zabójstwa Doriss Rogers. W trakcie śledztwa, ustalono iż to nie ona stoi za śmiercią wyżej wymienionej. A rzekomi trzej n/n mężczyźni rzeczywiście zostali zidentyfikowani na nagraniach monitoringu. Na tym etapie udział w morderstwie pani Rogers przez panią Sathine "Trouble" Anathar zostaje zamknięty. - odparł spokojnie Ithorianin patrząc w oczy blondynki - Jednakże to nie wszystko. Sathine "Trouble" Anathar zostaje uznana winną przemytu 34 kilogramów owoców aleudrupe z Hoth do "Zatoki asteroid". Otóż posiadanie wyżej wymienionych owoców nie jest zabroniony w systemie Bettel, jednakże ich nieopodatkowanie, jest w lokalnym prawie przestępstwem. W związku z tym sąd orzeka karę grzywny w postaci 500 imperialnych kredytów, przepadek owoców oraz wpisanie Sathine "Trouble" Anathar na listę osób stwarzających potencjalne zagrożenie, co skutkuje objęciem kuratelą wymienionej za każdym razem gdy odwiedzi system Bettel, na okres pięciu standardowych lat. Czy oskarżona przyznaje się do winy?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 28 Kwi 2019, o 17:13

Czas dla dziewczyny płynął straszliwie powoli i pomału dostawała bzika zamknięta na tak małej przestrzeni. Była przyzwyczajona do działania, nie do czekania. I czekanie ją dobijało. Brak chronometru ją dobijał. Nie wiedziała ile czasu minęło i ile jej pozostało. Dopiero przybycie kolacji, którą ledwo co tknęła, mówił cokolwiek o tym jak długo tu siedzi. Kolejny dzień się kończył, zbliżała się pomału noc. Czyżby ostatnia w jej życiu? Nim Trouble poszła spać zwróciła skromną zawartość swej kolacji do wiadra. Cóż, była przyzwyczajona do stresu, adrenaliny i zagrożenia, ale nawet to przekraczało jej zwyczajową normę i tolerancję. Próba zaśnięcia też nie przyniosła jej ukojenia, dopiero nad ranem, zmęczona, zdołała na moment zmrużyć oko, choć sen nie należał do tych zdrowych. Był męczący. Pobudka także nie była przyjemna. To dziś miał się rozstrzygnąć jej los. Pijąc herbatę prawie rozlała część jej zawartości, tak się jej ręka trzęsła, potem transport do osobnego budynku i sąd...


***


Jakkolwiek Trouble stresowała się całą rozprawą, to ostatecznie stres, zmęczenie i monotonia głosu prowadzącego dały o sobie znać. Praktycznie przez cały proces tępo gapiła się przed siebie, wyłączając myśli, praktycznie śniąc na jawie. Dopiero ogłoszenie wyroku i ruch na sali uświadomił ją, że to już koniec. Dziewczyna spróbowała się podnieść ze swojego miejsca, ale było jej jakoś ciężko na nogach. Było to dla niej dziwne doświadczenie, w trakcie walki na śmierć i życie nigdy czegoś takiego nie odczuwała, ale teraz... Teraz sytuacja była inna. Nie była zdana na siebie, a na innych. I być może to ją tak przerażało. Za drugim razem zdołała się wziąć jednak w garść, wstała i...
... wraz z ogłoszeniem swej niewinności niemalże przysiadła znowu na swoją ławę i kościste dupsko. Uniewinniona! Serce waliło jej jak młotem, a blada, zmęczona twarz, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zaczęła nabierać kolorów. Miała żyć! Jakże to słodko brzmiało w jej głowie! Żyć! ŻYĆ! Dziewczyna niemal nie słyszała słów sędziego, ale gdy powiedział, że to nie wszystko, dziewczyna niemalże znowu pobladła i przysiadła. Co tym razem!? "Działalność szpiegowska!?" Nie... Przemyt! Jak mogli myśleć, że jest przemytnikiem, była uczciwym...!
- To nie tak, że je prze... - Trouble zakryła usta ręką i spojrzała się z przestrachem na sędziego. Musiała się upomnieć by nie kusić szczęścia. Cudem uniknęła kary śmierci, a zostawanie na kolejnych rozprawach mogło stwarzać ryzyko, że śledczy wpadną na inne dowody ją obciążające. Albo stwierdzą, że poszukają dowodów na jej rzekomą szpiegowską działalność. Nie, nie, nie! Nie było głupich. Spadała stąd jeszcze tego samego dnia. - Prawo jest prawem! Nie opodatkowałam swojego towaru, przyznaję się. - Nie żeby wiedziała, że powinnam to zrobić! Tym razem, mądra po szkodzie, nie odezwała się. Być może pobyt w celi śmierci w końcu obudził w niej resztki instynktu samozachowawczego? Czas było dopełnić formalności - zapłacić grzywnę, a także pewnie opłacić dni w którym jej statek zalegał w kosmporocie i stąd spadać... Swoją drogą, ciekawe gdzie był Kotlri? Dziewczyna rozejrzała się po sali zastanawiając się czy ten mały skurwiel przyszedł wysłuchać werdyktu.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Mistrz Gry » 28 Kwi 2019, o 19:49

Do załatwienia pozostały jedynie formalności. Rozprawa została zakończona, a Trouble de facto odzyskała wolność. Śledczy ostatni raz zaprowadził ja do swojego biura gdzie odebrała prywatne rzeczy, a także datapamięć z wyrokiem oraz nakaz uiszczenia grzywny na wskazane konto, jaki miała wykonać do tygodnia od ogłoszenia sędziowskiego orzeczenia.
- Z naszej strony to wszystko panno Trouble. Proszę nie robić głupstw, bo jesteś pod stałym nadzorem służb, zgodnie z tym co nakazał Ithorianin. Mam nadzieję, że nie spotkamy się już w takich okolicznościach. - odparł dochodzeniowiec, drapiąc się po nosie - Masz jeszcze jakieś pytania dziewczyno? Nie chce nic mówić, ale już jestem godzinę po pracy, a ciągle tu tkwię.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6501
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [System Bettel] Kosmoport Zatoka Asteroid

Postprzez Trouble » 28 Kwi 2019, o 20:10

- Jakoś po ostatnich dniach spędzonych w celi śmierci pierwszy raz od lat nie mam ochoty na głupstwa... - Mruknęła dziewczyna zarówno do oficera jak i siebie samej. Chyba nadszedł czas by się jako-tako ustatkować. - Mogę od razu zapłacić grzywnę? Prawdę mówiąc, nie mam ochoty zostawać tu dłużej niż to konieczne... Jak ten cały nadzór ma wyglądać? Mam się za każdym razem zgłaszać, gdy wlecę do Systemu? I być może najważniejsze... Nie znaleźliście gości, o których mówiłam, nie? Przepraszam, że tak dużo pytań, po prostu... Kamień spadł mi z serca po całej tej akcji, a wciąż mam wrażenie, że tamta trójka może wyskoczyć na mnie zza rogu by dokończyć robotę.
Image
Dwukrotnie odznaczony za męstwo w boju...

Wyrazy sympatii od forumowego kupotocza - Quorn Image
Awatar użytkownika
Trouble
Gracz
 
Posty: 209
Rejestracja: 23 Wrz 2018, o 15:48

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zewnętrzne Rubieże