Content

Zewnętrzne Rubieże

[Hypori] Prosta robota

Image

[Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 17 Lut 2018, o 23:24

Cassian Crayer przybywa z: [Tatooine] Ta sama dziura od lat

YT-2400 wyszedł z nadprzestrzeni, nie napotykając dotychczas żadnych problemów. Statek Cassiana spisywał się bez najmniejszych zarzutów podobnie jak wspierający go astromech.
W oddali przez iluminator Crayar dostrzegł niezbyt gościnny świat, mieniący się żółto-pomarańczową barwą oraz nieco rzadszymi fluorescencyjnymi wypustkami. Przed dziesiątkami lat była tu placówka badawcza Imperium a także fabryki droidów, jednak w pewnym momencie świat został zbombardowany na rozkaz Imperatora Palpatine'a. Obecnie znajdowały się tam niezależne korporacje produkujące roboty. Sama planeta zdecydowanie straciła na znaczeniu i nie była w szczególnym zainteresowaniu władzy imperialnej.
- YT-2400 "Coruscantczyk", tu kontrola orbitalna, podaj swoje kody identyfikacyjne, cel wizyty oraz docelowy kosmoport. - odezwał się znudzony głos w komunikatorze pokładowym.
Będąc już bliżej, Cassian mógł dostrzec jak bardzo Hypori jest zdegradowana. Liczne zbiorniki wodne okazały się jeziorami kwasu, a chmury choć w sporej mierze składające się z pary wodnej zawierały spore ilości siarki i metanu. Ostatecznie atmosfera nadawała się do oddychania bez korzystania z aparatury, jednak jej smak był kiepski, a nowoprzybyli często narzekali na bóle głowy i nudności.
- "Coruscantczyk" czy mnie słyszysz? - ponowił funkcjonariusz, czekając na odpowiedź Crayara.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 18 Lut 2018, o 12:59

Okręt Cassiana wyszedł z nadprzestrzeni w miejscu docelowym. Wszystko do tej pory szło gładko i młodzieniec zdołał się trochę odprężyć. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek kłopoty toteż młodzieniec rozkoszował się widokami jakie miał przed oczami. Te jednak nie były zachęcające i zdawało się, że miał całkowitą rację gdy mówił, że Hypori jest dziurą większą od Tatooine. Zasadniczo Hypori było jedną, wielką dziurą wypełnioną kwasem i siarką. Okropne miejsce. Chłopak nie miał zamiaru tu zostawać ani chwili dłużej, niż byłoby trzeba więc gdy tylko odezwała się kontrola orbitalna Cassian bez większego ociągania udzielił im odpowiedzi.
- Tu YT-2400 "Coruscantczyk", podaję kody identyfikacyjne... - Tu pilot podał niezbędne dane do kontroli. - Punktem docelowym jest kosmoport Basta. Mam odebrać stąd partię droidów i przekazać kilkanaście beczek oleju... - Cassian odczekał kilka chwil. - Dostaję pozwolenie na lądowanie?
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 18 Lut 2018, o 23:46

Kontroler lotu był zdziwiony, że ktoś podał mu informację co przewozi i co zamierza zrobić już na powierzchni Hypori. Zwykle informacja kończyła się na tym, iż pilot krótko stwierdzał wizytę w celach handlowych, a co bardziej zuchwali wspominali coś o turystyce. Widocznie kapitan YT-2400 nie miał nic do ukrycia, a może wręcz przeciwnie.
- "Coruscantczyk" masz pozwolenie, ląowisko HPR/21, opłata portowa na miejscu. Informacyjnie zwracam uwagę, na podwyższony stan alarmowy ze względu na zagrożenie pożarowe. - odparł jeszcze bardziej znudzonym tonem kontroler - Nie zbaczaj z kursu, bez odbioru.
Cassian mógł uznać, że połowa drogi była już za nim. Miał zgodę na lądowanie, nikt nie planował skanować jego statku, ani przeprowadzać dokładnej kontroli. Swoją drogą, przewożone przez niego towary nie były specjalnie nielegalne. Gdy zbliżał się do nieprzyjaznej planety, iluminator frachtowca przesłonił cień. Jedno spojrzenie ku górze i wiedział co było jego przyczyną.
Kilkadziesiąt kilometrów od niego sunęła imperialna korweta klasy Raider osłaniana przez jedną eskadrę Tie Defenderów wyposażonych w hipernapęd. Choć sama jednostka była już nieco przestarzałą konstrukcją, to i tak wzbudzała lęk i zdziwienie na świecie takim jak Hypori. Crayar nie wiedział jeszcze czy to rutynowy patrol, wizyta w celach handlowych czy może był jakiś inny powód niespodziewanego zainteresowania Imperium tym światem. Ostatecznie YT-2400 przebił się przez kwaśną atmosferę Hypori, szybko odnajdując niewielki kosmoport Basta.

***


"Coruscantczyk" powoli obniżał swój pułap, lądując na wyznaczonym stanowisku. Na przerdzewiałej płycie już oczekiwał rosły mężczyzna, którego część twarzy (usta i nos) przesłonione były przez specjalną maskę. Za nim stało dwóch Rodian z blasterami u pasa. Obsługa lądowiska najwidoczniej wolała być przygotowana na różnego rodzaju niespodzianki.
- Ciekawe na ile zostanie. - zagaił nadspodziewanie czystym basikiem jeden z obcych.
- W najgorszym wypadku ta dziura zarobi kolejne 100 imperialnych kredytów. Wątpię, żeby płacił inną walutą. - odpowiedział bez entuzjazmu człowiek, oczekując aż pilot posadzi frachtowiec na hyporiańskiej ziemi.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 22 Lut 2018, o 13:41

Wszystko szło jak bułka z masłem. Cassian uśmiechnął się do siebie i skierował się na wskazane lądowisko. Jego samozadowolenie jednak szybko prysło gdy jego okręt został przysłonięty cieniem imperialnego okrętu. Nie wiedział co okręt takiej klasy robił w tym miejscu, ale robił wrażenie. Zwłaszcza, że Hypori było dość odległym światem. Może była to jedna z tych rutynowych kontroli, które młodzieniec starał się zawsze unikać? Chłopak powstrzymał cisnące mu się na usta przekleństwo, nie miał w zwyczaju wierzyć w przypadki. Na szczęście reszta podróży na powierzchnię planety minęła mu bez dodatkowych przykrości ze strony Imperium.

Cassian po wylądowaniu zabezpieczył swój statek i polecił swojemu astromechowi by miał nad nim pieczę. Sam młodzieniec nie miał zamiaru oddalać się szczególnie od pojazdu. W końcu Wright miał odebrać od niego towar. Nie miał jednak stuprocentowej pewności kiedy się zjawi i obawiał się, że może na niego chwilę poczekać lub go szukać. Młodzieniec uregulował zapłatę za lądowisko na jeden dzień i wypytał się o lokal do zatrzymania, kantynę lub cokolwiek co ta dziura miała do zaoferowania. Młodzieniec miał zamiar poczekać chwilę na okręcie, a jeżeli nie doczekałby się przybycia Wrighta, to ruszyłby do kantyny by coś zjeść i zasięgnąć języka.
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 22 Lut 2018, o 14:05

Zarządca lądowiska przyjął opłatę i ze wzruszeniem ramion odparł, że najbliższa kantyna znajduje się dwie alejki na lewo, od jego miejsca postojowego. Po krótkiej informacji mężczyzna wraz z obstawą odszedł od YT-2400 i Crayara, ruszając do kolejnego stanowiska gdzie ktoś oczekiwał na zakończenie procedury portowej.
Na Wrighta przyszło czekać Cassianowi ponad godzinę. W końcu na zakurzonej płycie pojawił się rosły jegomość, którego brwi rzeczywiście były zrośnięte. Pierwsze wrażenie jakie wywarł było takie, że nikt nie chciałby spotkać go w ciemnej alejce. Wyglądał jak żywo wyciągnięty z najgorszego, imperialnego więzienia bądź obozu pracy. Towarzyszyło mu kilku ludzi, Rodian i Twi'leków ubranych w charakterystyczne uniformy mechaników.
- Halo, młody jesteś tam? Zwą cię Cassian? Mam wieści od Majora że coś dla nas przywiozłeś. Im szybciej przejmiemy towar tym lepiej dla nas wszystkich. - rzekł tubalnym głosem - A na droidy niestety musimy poczekać, bo zaistniały pewne utrudnienia.
- Oby szybko się rozwiązały. - wtrąciła zielonoskóra Twi'lekanka, której kształty świetnie komponowały się na nieco obcisłym kombinezonie - Hej Cassian, jestem Deera.
- Nie czas na kurtuazję. Cassian powiedz czy nad Hypori dalej wisi ta imperialna korweta? - przerwał szorstko Wright - W ogóle jeżeli nie masz nic przeciwko chodźmy do mordowni, tam paradoksalnie panuje lepsza atmosfera. Będziemy mieli chwilę pogadać.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 22 Lut 2018, o 14:32

Na szczęście Cassian nie musiał długo czekać na Wrighta, a przynajmniej zbyt długo. I rzeczywiście nie dało się go pomylić z kimkolwiek innym. Młodzieniec wyszedł mu na przeciw, choć nie wiedział czy wolałby się teraz schować z powrotem do swojego okrętu. Typ był nieciekawy, a Cassian nieco spiął się na jego widok jakby oczekiwał za chwilę dostać po mordzie. Na szczęście nic się takiego nie stało.
- Tak, to ja... Wright, mam rację? - Cassian wskazał na swój okręt. - Tak, mam dla was przesyłkę od Majora. - Na wieść o czekaniu na droidy westchnął. Nic nie jest nigdy łatwe i proste. Cassian zerknął na Twi'lekankę, która się mu przedstawiła. Prawdę mówiąc, to nie wiedział gdzie podziać oczy i mruknął coś niewyraźnie w ramach powitania. Z tym większą radością przyjął fakt, że Wright przerwał Deerze i przeszedł do konkretów. - Imperialna korweta? Tak, sam byłem zdziwiony, że taki okręt wisi nad Hypori... - Młodzieniec westchnął. Prosta robota stawała się coraz bardziej skomplikowana. - W porządku, prowadź.
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 22 Lut 2018, o 16:02

Wright ruszył alejkami kosmoportu w towarzystwie Twi'lekanki oraz Cassiana. Reszta jego ludzi pozostała na płycie lądowiska by zająć się transportem durastalowych beczek. Deera idąc wzdłuż uliczek czujnym okiem rozglądała się dookoła, widocznie coś było nie tak.
- Imperium tutaj to rzadkość. Coś musiało się wydarzyć. - rzekł cicho Wright - Swoją drogą zwracaj się do mnie Gas.
- Dobrze że nie przysłali tutaj gwiezdnego niszczyciela. - dodała Twi'lekanka, gdy cała trójka wchodziła do tutejszej mordowni. Kantyna nosiła wdzięczną nazwę "Woń Dewbacka". Wnętrze pozostawała wiele do życzenia, choć tak naprawdę lokal nie wyglądał gorzej niż większość barów na dziurach podobnych do Hypori. Sam kontuar nie tak dawno musiał być wymieniony na durastalowy, choć podłoga wciąż była drewniana. Gdzieniegdzie widniały ślady po strzałach z blasterów, stoliki również lata świetności miały za sobą.
- Gas! Witaj, marudzicie na moją strzechę, a codziennie tu przesiadujecie. - przywitał ich śniady Zabrak - To co zwykle? Deera czy jak postawię ci kolejkę na koszt firmy to się w końcu ze mną umówisz?
- Nawet gdybyś dał mi stały karnet na picie tego oleju silnikowego, to nie położysz swojego łapska na moim tyłku. - odpowiedziała z uśmiechem zielonoskóra mrugając do właściciela kantyny okiem.
- Cześć Dewie. - wtrącił Wright.
- No ok, w takim razie dwa razy... O przepraszam trzy razy "Hyporiańska Whisky"! Zaraz przyniosę do stolika.
Chwilę później przybysze rozsiedli się w kącie sali, mając w zasięgu wzroku praktycznie całą przestrzeń "Woni Dewbacka". Nie minęły dwie minuty, a na blacie już stały trzy szklanki z nieco mętną substancją o słodkawym zapachu. Choć wizualnie drink nie zachęcał, to zarówno Twi'lekanka jak i Gas ochoczo pociągnęli ze szkła.
- Nie bój się, to tylko tak źle wygląda. - zachęciła Deera - Uwierz mi, że to najlepszy alkohol, jaki dostaniesz w tej budzie.
- Taaa, my tu gadu gadu, a coś mało klienteli. Basta też osowiała, Imperium za kimś albo za czymś węszy, niedobrze. - mówił cicho Wright - Wiesz co się stało z Norem? Latał z transportem przed tobą, swoim YT-1300?
- Ciekawe czemu Reisman nam o tym nie powiedział...
- Na litość Deero, bez nazwisk. - Wright po raz pierwszy nieco się zdenerwował, a jego napięte mięśnie tylko uwydatniły fakt, że musiał być groźnym człowiekiem, ale zaraz się rozpogodził - Wybacz ślicznotko, ostatnio jestem nerwowy. Cassian na Tatooine nie miałeś żadnych problemów z imperialnymi? Oby tutejsza wizyta była tylko chwilowa...
- Strasznie milczący jesteś Cass. Od dawna pracujesz dla Majora? Nie wydaje mi się, żebym cię wcześniej widziała. W ogóle wiesz w co się wpakowałeś? - dopytywała Deera, okraszając wypowiedź perlistym uśmiechem.
- Przestań go straszyć...
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 22 Lut 2018, o 22:32

Cassian nie ociągając się ruszył za Wrightem i Deerą. Jego dotychczasowe przypuszczenia o tym, że bierze udział w czymś większym właśnie się sprawdziły. No bo czemu tak uparcie wspominali o Imperium, a Deera stwierdziła nawet, że mogli wysłać tu Gwiezdny Niszczyciel? Wyglądało na to, że w kilku beczkach które wiózł było coś cennego, a droidy należą do kategorii bojowej. Teraz pozostawało pytanie czy Imperium nie zaostrzy kontroli w przypadku odlotu z Hypori. Mogło to Cassianowi niezwykle utrudnić życie...

W końcu doszli do mordowni. Młodzieniec nie spodziewał się niczego nadzwyczajnego po tym miejscu toteż nie czuł się specjalnie rozczarowany. Miał jednak wrażenie, że dziura do której trafił była nawet gorsza od tej na Tatooine. Usadowiwszy się w odpowiednim miejscu i dostawszy alkohol, rozmowa mogła się zacząć na dobre. Choć Cassian był nie pijący, to z czystej grzeczności zamoczył usta w tutejszym specjale.
- Norem? - Cassian zmarszczył brwi. Coś mu to imię mówiło. - Major go chyba wspominał... Ale nic o nim nie wiem. - Wzruszył ramionami. - Widać już nie lata. Chyba musiał nagle zrezygnować ze swoich lotów bo wasz przyjaciel był w nagłej potrzebie zdobycia pilota. - Co do kłopotów z imperialnymi Cassian przewrócił tylko oczami. - Nigdy nie miałem. Zwyczajnie nie wchodzę im w drogę i staram się unikać "ryzykownych przedsięwzięć". Zresztą Major zapewniał, że lot jest "rutynowy", ale od początku coś mi w tym wszystkim nie leżało, ale rozsądnie zapłacił, więc czemu miałbym nie spróbować? Problem jest taki, że im dłużej w tym siedzę, a siedzę bardzo krótko, tym mam coraz gorsze przeczucia do tego wszystkiego. - Nieco ściszył głos. - Nawet gdybym to co przewoził było jakimś drobnym przemytem, to nie byłoby powodu żeby tak przejmować się Imperium, a wszyscy przejmują się nim na każdym kroku. To nie Światy Jądra, tu nawet z imperialnym urzędnikiem można się ułożyć... - Cass przesunął swój wzrok na Deerę i choć go onieśmielała, to zdołał się zdobyć na w miarę normalny ton. - Cóż, to może oświecisz mnie w co się wpakowałem?
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 23 Lut 2018, o 16:58

Wright parsknął śmiechem, gdy usłyszał słowa, że z imperialnymi można się ułożyć na Zewnętrznych Rubieżach. Deera również się uśmiechnęła, jednak bardziej subtelnie. Gdy Cassian kontynuował swój wywód, pozostała dwójka kończyła pierwszą kolejkę "Hyporiańskiej Whisky".
- Coś ci nie idzie ten trunek. - rzekł Gas.
- Nie przepadam za alkoholem. - odpowiedział Crayar.
- Na razie wpakowałeś się do mordowni o wdzięcznej nazwie "Woń Dewbacka". - wesoło odparła Twi'lekanka - A dopóki Imperium nie interesuje się twoim statkiem bądź spokojnie. Dzisiaj rano o dziwo wzięli na warsztat trzy platformy lądownicze, ale chyba nic nie znaleźli.
- A ja nie byłbym takim optymistą co do dogadywania się z imperialuchami. Z pół roku temu na Tatooine jeden łowca tak się układał, że się przekręcił. - burknął Wright - Hmm, długo już czekamy na informacje o droidach...
- Spokojnie... - zaczęła Deera, gdy do stolika podszedł Zabracki barman.
- Złe wieści, w systemie właśnie wyszedł z nadprzestrzeni Gwiezdny Niszczyciel klasy Imperial. - szepnął - Szykuje się mega draka, więc jeśli nie musicie, to radziłbym zostać w kantynie. Przygotuję wam pokoje na piętrze.
- Nie ma takiej opcji! Mamy biznes do załatwienia i nikt nam w tym nie przeszkodzi. - twardo powiedział Gas i wstał od stolika - Zaraz wracam.
- Mam nadzieję Cassian że naprawdę jesteś uczciwym człowiekiem i nie masz nic wspólnego z tym co się wyrabia na Hypori. - rzekła nieco szorstko zielonoskóra - Dziwne, bo od miesięcy tutaj nie było takiej floty... Najpierw korweta, teraz ISD. To nie przelewki, Imperium wyraźnie coś wytropiło... Im szybciej załatwimy ten temat tym lepiej. Rozumiem, że twój statek ma legalne kody?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 23 Lut 2018, o 17:35

Wymiana zdań trwała w najlepsze. Wzmianka o dogadywaniu się z Imperium dość rozbawiła towarzystwo, ale wiadomo było, że na Zewnętrzne Rubieże trafiali różni ludzie, część czekała na awans, a inni nie mogli mieć lepszych perspektyw jak branie łapówek. Zresztą czemu mieliby nie brać i nie przymykać oko na drobne przekręty? W końcu szansa, że ktoś ich skontroluje była minimalna, a dotychczasowa uwaga Imperium koncentrowała się na Światach Jądrach i Środkowych Rubieżach. Faktem jednak było, że do wszelakich układów z nimi trzeba było podchodzić z dystansem i zabezpieczeniem.

Rozmowę i rozmyślania Cassiana przerwał Zabrack, który powiadomił ich, że z nadprzestrzeni wyłonił się Gwiezdny Niszczyciel. Minna młodzieńca wyrażała szczere zdumienie, a w oczach było widać pierwsze ogniki paniki. Cała ta heca przestała mu się podobać. Najpierw korweta, potem przetrząsania magazynów, a teraz Niszczyciel? I niby w jakim celu? Przechwycenia paru beczek oleju i droidów? Pewnie, mógł to być przypadek, ale chłopak nie wierzył w przypadki, a już z pewnością nie takie, które sprowadzają w jego okolice znaczne siły Imperium. Coś musiało być na rzeczy.
- Co? Dalej chcecie...? - Jęknął. W co on się wpakował. - Tak, mam legalne kody. Major już się mnie o to pytał! Zresztą nie spodziewał się, tak jak i ja, że będą jakieś kłopoty. A nagle pojawia się korweta, imperialny niszczyciel i komplikacje. SAM jestem zdumiony! - Cassian zdenerwowawszy się nieco wziął swoją porcję whiskey i pociągnął łyk dla uspokojenia, choć wcale mu to nie pomogło gdyż momentalnie wybuchnął gwałtownym kaszlem. - Khe! Khm! Cholera...
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 23 Lut 2018, o 17:57

Nim Deera odpowiedziała cokolwiek Cassianowi, do kantyny wkroczyły dwie drużyny szturmowców. Dowódca szybko wydał rozkazy, a lokal został obstawiony. Następnie szturmowcy wraz z oficerem podchodzili do klienteli pokazując coś na datapadzie. Nie pominęli także właściciela "Woni Dewbacka". Ponadto jeden Rodianin w eskorcie dwóch szturmowców opuścił mordownię, choć obyło się bez szarpania.
- A wy co robicie na Hypori? - spytał oficer siedzącą przy stoliku dwójkę.
- Randkujemy, a to zabronione? - odparła hardo Twi'lekanka.
- Nie tym tonem paniusiu. A Ty? Ten YT-2400 zarejestrowany jako "Coruscantczyk to twój statek? - zagrzmiał blondyn w charakterystycznym, szarym uniformie Imperium - Zaraz zajmiemy się jego kontrolą, także będzie dla ciebie lepiej, jeżeli nie przechowujesz tam nic nielegalnego. Ale najpierw odpowiedzcie mi na pytanie czy widzieliście tego gościa?
Przed Cassianem i Deerą wyświetlił się niewielki i niezbyt wyraźny hologram przedstawiający Shistavanina. Oboje mieli chwilę by przypatrzyć się groźnie wyglądającej postaci, a po chwili oficer wyłączył projekcję. W międzyczasie jeden ze szturmowców zameldował, że cała kantyna została sprawdzona.
- I jak widzieliście go? Za szczerość Imperium wynagradza, także dobrze się zastanówcie. - naciskał dowódca oddziału - Byle szybko, bo musimy jeszcze sprawdzić twój statek.
Deera pokręciła jedynie przecząco głową, odpowiadając w ten sposób imperialnemu funkcjonariuszowi. Ciekawiło ją czy i Crayar zaprzeczy jakoby widział tego Shistavanina. Ponadto Cassian mógł zastanawiać się co z Gasem Wrightem, który wyszedł z kantyny chwilę przed pojawieniem się żołnierzy. Czyżby on miał z tą inspekcją coś wspólnego?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 23 Lut 2018, o 18:43

Wkroczenie oddziału szturmowców zaskoczyło Cassiana. Momentalnie się wyprostował, a jego ręka robiła ruch w kierunku broni, ale zdołał się opanować. Było ich za dużo, a poza tym może, MOŻE nie przyszli po niego. Gdy szturmowcy nie rzucili się bezpośrednio do jego stołu, a wkrótce wyprowadzali jednego Rodianina, jego przypuszczenia się tylko potwierdziły i zdołał odrobinę się uspokoić. Wkrótce imperialny oficer podszedł i do nich z datapadem.
- Tak, jestem pilotem Coruscantczyka. - Cassian starał się brzmieć jak najbardziej swobodnie, choć sytuacja do takich nie należała. Młodzieniec wysłuchał oficera i dokładnie przyjrzał się poszukiwanemu osobnikowi. Nie miał ochoty wracać na swój okręt, który miał być wyładowywany z "oleju". Jeżeli ludzie Gasa mieli byli wystarczająco bystrzy, to najpierw pozbyli się się tych "specjalnych beczek". - Nie... Nie wydaje mi żebym go gdziekolwiek widział. To ktoś bardzo niebezpieczny? - Rozejrzał się po kantynie opanowanej przez szturmowców. - Głupie pytanie, przepraszam. Co to coś zrobiło...? - Młodzieniec miał nadzieję odrobinę przeciągnąć rozmowę, ale wolał jednocześnie nie przeciągać struny zbyt bardzo. Dlatego też na pierwsze oznaki niezadowolenia ze strony oficera wstałby i ruszyłby z nim do kontroli swego statku, bo chyba musiał wziąć udział w kontroli okrętu, czyż nie?

No i co z Gasem? Wyszedł dosłownie przed nalotem szturmowców. Można powiedzieć, że dosłownie się o nich potknął na progu "Śmierdziela". Czyżby mógł mieć coś z tym wspólnego? Cassian nie miał powodów żeby tak uważać, ale w ciągu kilku godzin nastąpiło zbyt wiele zbiegów okoliczności, które mu się nie spodobały. Sam mógł mieć tylko nadzieję, że wszystko będzie w porządku.
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 23 Lut 2018, o 19:01

- Jeżeli go nie widzieliście, to może lepiej dla was. - rzekł twardo oficer - A teraz przejdziemy się na twój statek. Pani harda jest wolna, może sączyć drinka dalej.
Dwóch szturmowców stanęło po bokach Cassiana dając komendę do wstania. Chwilę później mężczyzna w obstawie imperialnych ruszył na lądowisko gdzie zostawił swojego YT-2400. Czekając na otwarcie wrót, stróżki potu zaczęły ściekać mu po plecach. W końcu grupa przekroczyła próg lądowiska, jednak nikogo na nim nie zastała. Żołnierze szybko rozpoczęli penetrację statku oraz całej platformy. Crayar pozostał w tym czasie pod opieką oficera.
- Coś za bardzo się denerwujesz młodzieńcze. Ale jeżeli frachtowiec jest czysty, wygrałeś los na loterii, bo nie mam czasu na znajdowanie paragrafów na ciebie. - burczał oficer - Po co tutaj przyleciałeś? Jaki masz interes na Hypori?
W międzyczasie pierwsze zespoły zaczęły kończyć swoją pracę i meldować o wynikach dowódcy. Jak na razie nie znaleźli nic niepokojącego. Widocznie ekipa Wrighta musiała uporać się z transportem beczek i zabezpieczyła je w sobie tylko znanym miejscu. Dawało to promyk nadziei dla Cassiana, że ten dzień nie skończy się dla niego źle.
- Sir, nic tutaj ciekawego nie ma. Gościu albo zdążył upłynnić swój towar albo czeka na załadunek. - rzekł żołnierz odpowiedzialny za kompleksową kontrolę "Coruscantczyka".
- Dobra, bierzcie się za kolejną jednostkę na liście. - odparł oficer, po czym wrócił do Cassiana - Tym razem masz szczęście, ale nie kombinuj. Mamy cię na oku i tą twoją dupę też.
Na komendę szturmowcy utworzyli szyk i opuścili platformę lądowniczą za swoim dowódcą. Właściciel YT-2400 pozostał sam z wieloma rzeczami do przemyślenia.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 24 Lut 2018, o 10:09

Cassian był zdenerwowany podczas kontroli swojego statku, ale na szczęście nie miał czym. Ludzie Gasa sprawnie uwinęli się z zadaniem i imperialni nie mieli żadnych podstaw do jego zatrzymania. Mimo to oficer-bystrzaka zauważył, że młodzieniec się denerwuje.
- Denerwuję? Jeszcze nikt mnie nie kontrolował, a na dodatek w okolicy grasować może groźny przestępca... - Cassian uśmiechnął się krzywo. - Przyleciałem tu z rutynową robótką żeby przewieźć trochę towarów, nic specjalnego. Pewnie odpocznę z jeden dzień i polecę gdzieś dalej.
Kontrola zakończyła się lepiej niż sądził, ale nie spodobało mu się, że "mają go na oku". Pewnie mówili to do każdego, ale Cassowi wcale się to nie spodobało. Zdarzyło się już zbyt wiele wypadków, które skutecznie zniechęcały go do całego przedsięwzięcia. Z drugiej strony.... Miał wracać na Tatooine bez towaru zwrotnego? Nie uśmiechało mu się spotkanie z Majorem. Cassian niechętnie zdecydował się na powrót do kantyny i swojej "dupy". Trzeba będzie coś wymyślić. Może usadzi swój frachtowiec na jakimś uboczu i tam go załadują towarem? Ale nie podobało mu się, że wisiał nad nim Gwiezdny Niszczyciel i korweta, a skoro wysłali takie siły do pochwycenia jednej osoby, to będzie ciężko uciec z planety... Choć z drugiej strony raczej nie będą zatrzymywać każdego okrętu, prawda?
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 24 Lut 2018, o 14:05

W kantynie panował wisielczy nastrój i większość gości, po wizycie Imperium, postanowiła opuścić lokal. Pozostał tylko zalany w trupa Rodianin, który prawdopodobnie nie wiedział co się stało oraz Deera wraz z Gasem. Cassian niezwłocznie zajął miejsce obok nich, niepewnie spoglądając w stronę rosłego Wrighta. Dziwne było to, że jedną z dłoni trzymał pod stołem.
- Dobrze że wróciłeś, już myślałam że dasz nogę.
- Taa, za to na pewno masz plusa. - wtrącił zdenerwowany Gas - Ledwo uwinęliśmy się przed imperialcami. Trzeba było działać...
- Skoro Cassian jest z nami to znaczy że kontrola przebiegła bez problemów. Niestety wykluczone, żeby teraz załadować droidy na lądowisku, trzeba wymyślić coś innego. - kontynuowała Deera - Sęk w tym, że mówi się o blokadzie planety, a kosmoport Basta został objęty szczególnym nadzorem Imperium. Każdy start i lądowanie są odnotowywane i wiążą się ze sprawdzeniem statku.
- Muszę umyć ręce, w pośpiechu natknęliśmy się na patrol szturmowców, niestety trzeba było ich po cichu sprzątnąć. - dodał Wright, co wyjaśniało czemu dłoń trzymał w ukryciu - Jakieś pomysły?
- Prędzej czy później ktoś zorientuje się, że brakuje dwóch żołnierzy, mamy co raz mniej czasu. W najbliższym czasie trzeba będzie ograniczyć transporty, lada moment a w HoloNecie pojawi się informacja o tutejszej obecności Imperium. - mówiła Twi'lekanka spoglądając w kierunku wejścia do "Woni Dewbacka" - Widzisz jakieś opcje Cassian? Major Reisman bardzo liczy na przybycie tych droidów, nie możemy zostawić go z niczym.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 4 Mar 2018, o 22:52

Powrót do kantyny odbył się bez przeszkód, ale sama atmosfera w niej się zmieniła. Z pewnością dlatego, że ubyło z niej gości. Aktualnie przebywanie w niej wzbudzało raczej podejrzenia niż sprawiało wrażenie czegoś normalnego, ale Cassian nie zastanawiał się nad tym głębiej. Szybko dosiadł się do swoich towarzyszy choć czuł się nieco skrępowany. Gas wzbudzał w nim niepokój z ręką pod stołem i ręka młodzieńca odruchowo zaczęła błądzić bliżej jego blastera.
- Przynajmniej twoi ludzie zdołali zabrać ładunek. - Powiedział cicho Cassian. - Dawno nie miałem takich palpitacji serca jak przed chwilą. Nawet nie wiedziałem co przewożę, ale z tego co TY wyprawiasz, to sądzę, że Major oszukał mnie nie tylko w kwestii rutynowej roboty, ale i płacy... - Młodzian zastanawiał się w co tak dokładnie się wplątał i żałował swoich ostatnich decyzji. Na dokładkę Gas załatwił szturmowców Imperium, a sama planeta mogła zostać objęta blokadą. Dla Cassiana pewne było, że trzeba się stąd jak najszybciej ulotnić. - Pomysły? Dopiero co tu przyleciałem i nie mam pojęcia czemu wszyscy robicie takie igły z paru droidów... Co to za droidy? No i ile tego mam do zabrania?

Cass zastanawiał się przez chwilę nad możliwościami bezpiecznego odlotu z ładunkiem. Wszystkim zależało na dyskrecji, ale sądząc po ostatniej akcji Gasa, wkrótce nic z niej nie będzie. Imperium zaciskało też swoją kontrolę nad portem kosmicznym, ale może była jeszcze szansa na ucieczkę? Wystarczyło tylko zadziałać dostatecznie szybko...

- Każdego statku odlatującego z kosmoportu w przestrzeni raczej nie zatrzymają. Poddadzą go tylko rutynowej kontroli i przeskanują w poszukiwaniu życia. Mam przynajmniej taką nadzieję... Choć biorąc pod uwagę tego Niszczyciela, to mam co do tego mieszane uczucia. Założę się, że najważniejsza kontrola będzie odbywała się właśnie tu, na ziemi. Zresztą sami powiedzieliście, że obserwują statki... - Spojrzał się na Gasa. - Może dałoby radę wykorzystać to co zostało z twoich szturmowców? Upchniemy droidy do jakiś skrzyń lub innych beczek i załadujemy je na statek pod eskortą ludzi przebranych za Imperium? Z daleka nie rzucaliby się szczególnie w oczy... - Cassian miał wątpliwości co do tego pomysłu, ale z drugiej strony nikt nie podał lepszej propozycji. Poza tym może sam Gas lub Deera by coś wymyślili. Rzucanie pomysłami może być twórcze.
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 5 Mar 2018, o 16:24

Gas prychnął słysząc, że Major kogoś oszukał. W sytuacji w jakiej znajdował się Cassian, niezbyt rozsądnym było denerwować czy zrażać do siebie jedynych sojuszników. Nawet Deera nieco się skrzywiła, jednak pozostawiła pierwszą część wypowiedzi młodzieńca bez komentarza.
- Reisman to bardzo dobry człowiek. Jeżeli kogokolwiek chce wystrychnąć na gizkę, to przede wszystkim Imperium i zapamiętaj to sobie. Oczywiście o ile nie trzymasz ich strony. - odburknął poirytowany Wright - Te droidy...
- Kurwa... - wymsknęło się Twi'lekance, a gdy obaj na nią spojrzeli, tylko kiwnęła głową, wskazując na holoekran. Tam wyświetlał się krótki reportaż o sytuacji na Hypori - Na tropie rebeliantów.
- Inkwizycja? Na Hypori? Tu się dzieje chyba więcej niż byśmy się spodziewali. - szepnął Gas - Mamy bardzo, ale to bardzo mało czasu. Niebawem ogłoszą blokadę całej planety, a wtedy każdy, nawet najmniejszy statek będzie poddany szczegółowej i kompletnej kontroli.
- Standardowe 3 km od Basty, w niewielkim zagajniku mamy swój magazyn. Tam są droidy, o które tak intensywnie wypytujesz. Dziesięć sztuk droidów medycznych, dziesięć zdalniaków szpiegowskich oraz pięć maszyn IG-88 z wszczepionymi nowymi motywatorami i zmienionymi procesorami. Chyba kurwa nie muszę tłumaczyć, że za posiadanie takiego sprzętu jest tylko jedna kara...
- Jeżeli tam polecimy jawnie, składzik zostanie spalony. Obawiam się, że nasza komórka na Hypori również musi na razie zaprzestać działania. Dziwi mnie też obecność Inkwizycji, oni nie pojawią się z błahych powodów. - szepnęła Deera - Gas co sądzisz o pomyśle przebrania za szturmowców?
- Dwie zbroje to za mało, zresztą są osmalone i zakrwawione. Zrobimy tak, Cassian wróci na pokład swojego YT-2400 i poinformuję zarządcę że opuszcza planetę. Wtedy Imperium może znowu prześwietlić statek i niech to robią ile im się podoba. Potem wystartujesz i ruszysz ku temu zagajnikowi. - mówił cicho i szybko Wright - Jeżeli będą pytać...
- ...a na pewno będą - przewróciła oczami Deera.
- ... to powiesz, że masz awarię układu akceleratora i musisz wymienić chłodziwa, co zajmie się do pół godziny. Wtedy załadujemy sprzęt na twoją krypę i będziesz stąd spadał gdzie pieprz rośnie. - kontynuował osiłek - Od razu wprowadź kilka skoków w nadprzestrzeni, żeby ci do głowy nie przyszło od razu lecieć na Tatooine.
- Heh ten plan brzmi tak prosto i wygląda na łatwy w realizacji. Szkoda, bo to tylko słowa. Co ty na to Cassian? - dopytywała zielonoskóra ślicznotka - Myślę, iż wszystkiego się domyślać czym się tutaj trudnimy. Major mówił o prostej akcji, żeby cię nie stresować. Nie oceniaj go po okładce, jest surowy, ale to dobry człowiek. Decyzja należy do Ciebie, ponadto od Ciebie zależy też los wielu istot niekoniecznie tylko na Tatooine. Tylko nie zastanawiaj się długo, brak decyzji jest gorszy niż podjęcie jakiegokolwiek, nawet złego działania.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 5 Mar 2018, o 21:46

- Nie twierdzę, że Major jest zły... Po prostu jego oczekiwania co do prostej roboty rozbiegają się względem moich. - Cassian starał się jakoś wybrnąć ze swojej źle odebranej wypowiedzi. Deera jednak przerwała im by wysłuchali wiadomości z Holonetu. Jeżeli do tej pory Cass myślał, że miał złe przeczucia i pecha, to stwierdził, że był przesadnym optymistą. Na wieść o Inkwizycji krew odpłynęła młodzieńcowi z twarzy. Wpadł po uszy w gówno. Gas i Deera byli jednak zajęci rozmową i raczej nie zauważyli stanu młodzieńca, a przynajmniej miał on taką nadzieję. Każdy bał się Inkwizycji, ale niektórzy mieli do tego szczególne powody.
- Inkwizycja i blokada Hypori brzmi poważnie i mi się to nie podoba. W normalnych warunkach uciekłbym gdzie pieprz rośnie. Jednak skoro już tu jestem i dostarczyłem towar w jedną stronę, to zawiozę i w drugą. - Cass zawahał się przez chwilę. Równie dobrze mógł uciec. Powiedzieć, że zrobi tak jak zaplanowali i nie przejmować się niczym. Z drugiej jednak strony Zewnętrzne Rubieże to był jego dom, a Tatooine było jedną z tych planet na których często się przebywało. Szkoda było mieć na nich wrogów i zszarganą reputację. Z drugiej strony miał przewieźć IG-88... - Nie ma co mówić o Majorze. Zbierajmy się, nie ma dużo czasu. Wsiadam od razu na swojego YT i powiadomię kontrolę, że będę odlatywał. Reszta zgodnie z planem.

Cassian wstał i miał zamiar wyjść z kantyny, a następnie działać zgodnie z planem. Nie miał na co czekać. Teraz każda minuta mogła zaważyć na tym czy opuści planetę w jednym kawałku. Nie uśmiechał mu się przewóz tych droidów, ale z drugiej strony mógł odrobinę zagrać na nosie Imperium. Zwykle tego nie robił, ba! Unikał wręcz ich jak ognia. Ale skoro i tak się na niego natknęli z korwetą, niszczycielem i bandą inkwizytorów, to równie dobrze mógł iść na "całość"...
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Mistrz Gry » 5 Mar 2018, o 22:46

Gdy Cassian zmierzał do swojego YT-2400, Deera wraz z Wrightem ruszyli do swojej dziupli w kosmoporice Basta, by stamtąd śmigaczem udać się do wskazanego zagajnika. Lasek położony ok. 3 kilometry od zabudowań mieściny, stanowił świetną kryjówkę dla nie do końca legalnego towaru członków ruchu oporu. Niestety wszystko wskazywało, że komórka rebelii na Hypori będzie musiała zawiesić swoją działalność bądź przenieść swoje działania na inną planetę. Bez względu na to, Crayer został uwikłany w polityczną gierkę i tylko od niego zależało po której stronie stanie.

***


- A ty tutaj czego? Nie słyszałeś że wprowadzono blokadę kosmportu? Niedługo Imperium ma wprowadzić blokadę całej planety. - rzekł zarządca lądowiska widząc Cassiana.
- Spokojnie, on z godzinę temu przeszedł kontrolę, nic tutaj nie znaleźli ale kazali mieć na niego oko. - dodał drugi z pracowników - Hmm myślę, że za dodatkowe 100 kredytów, możemy przymknąć oko i pozwolić się stąd odlecieć.
- Dobra, to płacisz czy jak? A może chcesz tutaj zostać na dłużej? - spytał prześmiewczo szef, czekając na decyzję właściciela "Coruscantczyka".

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5815
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Hypori] Prosta robota

Postprzez Cassian Crayar » 5 Mar 2018, o 23:21

Cassian na słowa o "łapówce" tylko się uśmiechnął. Wiedział, że z niektórymi ludźmi się da dogadać i rozsądnie podchodzą do spraw biznesowych, zwłaszcza na takich odległych światach, które nie mogły poszczycić się względami Imperium, a pensje dla tutejszych urzędników były marne. Bez zbędnych ceregieli zapłacił i stwierdził, że walory turystyczne może i nie są zachęcające, ale partnerzy w interesach są przedni. Po wymianie drobnych uprzejmości i dokonaniu formalności z przymykaniem oczu, wsiadł na swój statek.

- Droidzie! Nie śpij! Będziemy startować. Nie mamy za dużo czasu więc nie pikaj mi tutaj jak bomba termiczna tylko szoruj do pracy! Najlepiej przygotuj jakieś miłe koordynaty do skoku w nadprzestrzeń. Gdzie? Wybierz coś rozsądnego. Tylko nie wpakuj mnie w pas asteroid, supernową czy inne ustrojstwo, jasne!?

Cass zasiadł za sterami swojego Curuscantczyka i zaczął przygotowania do lotu. Gdy wszystko było przygotowane i powiadomił kontrolę lotów, że odbija się od ziemi, Cassianem targały ostatnie wątpliwości. Teraz albo nigdy. Ucieczka przed Imperium albo walka... Gdy tylko odleciał nieduży kawałek od lądowiska zdecydował się jednak skierować ku miejscu spotkania.
- Halo, kontrola lotów? Muszę zboczyć z kursu i lądować. Szwankuje mi akcelerator i konieczna jest wymiana chłodziwa. Zajmie mi to kilka chwil... Jakieś z pół godziny.
Awatar użytkownika
Cassian Crayar
Gracz
 
Posty: 58
Rejestracja: 18 Lis 2017, o 19:12

Następna

Wróć do Zewnętrzne Rubieże