Content

Zewnętrzne Rubieże

[Geonosis] - Kwestia Wyboru

Image

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 25 Lut 2018, o 18:08

-Pewnie, pewnie. Gramy w wariant z Kasyan Miasta Chmur, z dobieraniem dwóch kart na początku. Stawka wejściowa to 10 kredytów. Już na start ostrzegam, że zabieram 5.5% puli sabaka. Normalna pula trafia jednak w całości do zwycięzcy. - powiedział Givin
Kiedy Chiss przyszedł akurat trwała gra. Inni gracze więc woleli zostać cicho. Wyjątkiem była jednak wyglądająca na młodą Catharka, która nie starała się powstrzymywać swoich emocji. Już na pierwszy rzut oka była osobą bardzo pogodną. Na razie Quinlan nie mógł powiedzieć czy po prostu nie umiała ukrywać tego co czuje tak jak inni gracze, czy może właśnie w ten sposób to robiła, zawsze będąc tak samo wesołą niezależnie od sytuacji w grze.
- Nie przejmuj się ceną. W końcu gra się dla zabawy, nie? Jestem Jaade, miło poznać. - przedstawiła się kobieta. Jednak teraz była jej kolejna i zwróciła się na chwilę ku stole - Podbijam o 70 kredytów. - powiedziała dorzucając do puli wspomnianą liczbę kredytów.
Jedynie jedna osoba z pozostałych na tym etapie zrezygnowała, była to także kobieta, człowiek. Pozostałymi osobami przy stole byli Arkanian, Człowiek (mężczyzna) i czerwony Nikto.
Wkrótce obecna runda się skończyła. Wygrała ją... Catharka. Miała 22, ledwie jeden punkt więcej i zgarnęła by pulę sabaka. Reszta nawet się nie zbliżyła, z następnym najlepszym wynikiem będącym -19 - taką wartość miały karty Arkanianina. Kocia kobieta zgarnęła łącznie 630 kredytów, ponieważ po drodze podbito stawkę o kolejne 30 kredytów.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 26 Lut 2018, o 11:19

- Jak dla mnie pasuje. - odpowiedział na słowa Givina i spojrzał po reszcie graczy. Ujrzenie Arkanianina przy stole dawało Quinlanowi pewną satysfakcję i okazję, by orżnąć go do czysta, niejako w zemście za to co się wydarzyło na jego planecie. Doskonale zdawał sobie sprawę, że to ma się nijak do Arkanii i nic nie zmieni tego co minęło, ale zawsze podnosiło na duchu że dokopał komuś stamtąd. Rzucił też okiem na obie grające przy stole kobiety, z których Jaade wydawała się być niezłym graczem skoro zgarnęła całą sumkę, a może po prostu miała szczęście.
- Jestem Quint, zacznijmy zatem ciekawszą rozgrywkę. - dodał mrugnąwszy prowokująco lekko w kierunku kocicy.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 2 Mar 2018, o 18:42

Kocica tylko uśmiechnęła się w kierunku Chissa w odpowiedzi i weszła do gry wykładając przed siebie 10 kredytów. Udało mu się dostać piątkę monet i damę, co zapewniało 18. Nie było to wyjątkowo wysoko, ale wystarczająco by miał szansę na wygraną. Do tego wszystko powyżej 5 zapewniało mu nie tylko przegraną, ale także dopłacenie się do puli sabaka. Teoretycznie miał 50% szans na trafienie karty o wystarczająco niskiej wartości, jednak duża część tych kart miała wartości ujemne które by mu dodatkowo przeszkodziły. Zdecydował się więc zostać przy obecnych kartach i podbił trochę stawkę z odrobiną nadziei, że inni się wycofają. Najwyraźniej jednak nie mieli takiego zamiaru, bo każdy został w grze. Licząc to, że inni też dorzucali małe ilości kredytów, wyłożył łączenie ich 120. Nie była to bardzo duża liczba, co okazało się dobra gdy gracze wyłożyli karty. Wygrała kobieta-człowiek. Wyłożyła 21 w postaci Asa, ósemki mieczy i Królowej Powietrza i Mroku. Czyli 23-2. Najpewniej dlatego w trakcie gry wymieniała kartę - wcześniej mogła wychodzić powyżej maksymalnej wartości.
- Nie przejmuj się, Miri zawsze potrafi coś wyciągnąć gdy ma dobre karty. Na twoim miejscu uważałabym jednak bardziej na Jaga - podpowiedziała Quinlanowi Jaade.
W następnym rozdaniu Chiss dostał Gwiazdę i Wytrwałość. Było to za mało, jednak dobranie karty o dodatniej wartości było bardziej prawdopodobne niż o ujemnej i postanowił podjąć to ryzyko. W pewnym sensie się opłaciło, gdyż dostał piątkę mieczy, dzięki czemu kończył z -20. Jednak człowiek i Arkanianin nawet nie dali tych dziesięciu kredytów, a gdy spróbował postawić więcej i Catharka się wycofała. Miri i Nikto też nie wydawali się chętni do dania teraz większej ilości kredytów więc skończyło się na dodatkowych 60. Jak się okazało mieli dobry powód - ręka tej pierwszej okazała się być warta 16, a drugi po chwili narzekania na losowe zmiany musiał dołożyć się także do puli sabaka, gdyż miał -28. Chissowi udało się jednak zdobyć chociaż te dodatkowe 150 kredytów. Więcej niż ostatnio stracił.
Gdy przyszedł czas na kolejną rundę nie wchodził jednak. Miał Gwiazdę i Asa, razem -2. Do tego wymieniając jedną z nich łatwo mógł skończyć wykraczając poza wartość sabaka i tracąc więcej niż postawił. Poza nim wycofała się też Miri. I najpewniej zrobiła dobrze, gdyż człowiek zgarnął po 100 kredytów od uczestników rozgrywki wystawiając 11 monet i klepek, czyli łącznie 22. Razem był więc bogatszy o 300 cr.
Następne rozdanie znów skończyło się wyjściem Quinlana, lecz teraz dopiero po tym jak wpłacił wpisowe 10 kredytów. Do ręki o wartości 15 dobrał bowiem Asa i szybko uznał, że inni nie wydają się niezadowoleni ze swoich kart. Zrezygnował więc zanim straci więcej. Stawka urosła do (łącznie) 75 kredytów na osobę i zgarnęła ją Jaade, wystawiając Asa, czwórkę monet i idiotę. Następną wartością było -17 złożone z Gwiazdy, dwójki monet i Królowej Powietrza i Mroku w ręce Arkanianina. Nic jednak nie wygrał, w czasie kiedy kotka zgarnęła dodatkowe 300 kredytów.

Piąta rozgrywka wydawała się iść świetnie. Miał dwie 11 klepek i wszyscy gracze wrzucili do puli po 130 kredytów. W ostatniej chwili jednak jedna z jedenastek zmieniła swoją wartość na -13, kartę nazwaną dość odpowiednio w obliczu tej sytuacji Śmiercią. Arkanianin wystawił 21 i zgarnął kredyty.
- A już myślałam, że Monego prześladuje pech. - skomentowała to Jaade, dodając Quinlanowi kolejne imię do listy graczy.
Kolejne rozdanie i kolejny zawód. Z -8 i piątką mieczy zdecydował się nic nie stawiać. Wycofał się też Mone. Inaczej postąpiła jednak Jaade i zamiast tego podniosła stawkę o 30 kredytów. Wkrótce za nią podążył człowiek podbijając do 80 cr, dwukrotności obecnej. Miri się wycofała, ale Nikto Podbił aż do 140, czego później pewnie żałował. Wygrała bowiem Catharka, zgarniając dodatkowe 420 kredytów.
Dobierając następne karty wciąż nie spodziewał się zbyt wiele, ale przy sumie 13 punktów mógł dobrać coś, co postawi go w znacznie lepszej sytuacji. Spróbował więc zyskać więcej stawiając dodatkowe 50 kredytów. Jaade opuściła to rozdanie, tak samo Mone. Miri podbiła jednak to do 150 cr. Pozostali gracze wpłacili i Quinlan też zdecydował się tak postąpić. Przez chwilę myślał, że dobierając 7 mieczy dobrze postawił, jednak gdy przyszedł czas by pokazać wszystkie karty wygrał człowiek. Miał tylko o 1 punkt więcej, ale to oznaczało o 1 bliżej do 23, a więc wygraną.
- Mówiłam byś uważał na Jaga - przypomniała mu Jaade - Ma szczęście i potrafi to ukrywać.
Ósma runda nie była lepsza. Quinlan po raz czwarty się wycofał z gry. Jaade i Miri wycofali się gdy stawka wynosiła 70 kredytów i wzrosła do 140. Na tym jednak się zatrzymała i łącznie 560 kredytów (w tym oczywiście 140 swoich) zgarnął wspomniany przez Catharkę mężczyzna.

- Dobra, to skoro nowy już chwilę pograł, to może podniesiemy trochę stawki? W końcu bez ryzyka życie byłoby nudne, nie? - zaproponował Jag.
Następna ręka była jednak całkiem dobra, wyższe stawki nie wydawały się złe. -19? Może nie najlepiej, ale wystarczająco by móc zapewnić zwycięstwo. Pomylił się jednak, to Jag zabrał jego 180 kredytów, choć nie wygrał od wszystkich - Mone pasował dorzucając tylko 60 kredytów.
Dalej nie szło lepiej: stracił 160 kredytów. Podobnie Jaade, a także Jagged i Miri. Nikto nie dorzucił nawet 10 kredytów, a wygrał Mone z Wytrwałością, Równowagą i Królową Powietrza i Mroku.
Nie miał jednak czasu na żałowanie jednej straty, gdy zaraz przyszła następna - tym razem na szczęście trochę mniejsza. Jego 100 kredytów zgarnął Nikto. Jedynie Catharka się wycofała z tego rozdania, sprawiając że zwycięzca zdobył 400 kredytów.
W następnej kolejce już nic nie stracił, jednak nic także nie zyskał. Miri zdobyła natomiast 300 kredytów. Po sto od Nikto i Jaga, oraz po 50 od Jaade i Mone.

Kiedy przyszła pora na następne rozdanie, Quinlan znów nie miał szczęścia. Jaade podbiła stawkę do 130 kredytów, a Jag jeszcze próbował wyciągnąć od graczy więcej zwiększając ją do 210 cr. Miri się wycofała przed pierwszą, a Nikto przed drugą podwyżką. Chiss miał 18, tak samo jak Jag. Wygrała jednak kocica mając tylko jeden punkt więcej.
Kolejne tylko potwierdzało, że nie miał szczęścia. Wycofał się mając równe 0. Gdyby dostał Idiotę miałby teraz szansę na sabaka, ale było to mało prawdopodobne. Wygrał Jag, zarabiając kolejne 400 kredytów.
- No to chyba skończyło się moje szczęście. Do jutra. - oznajmił Mone odchodząc od stołu ze swoimi pieniędzmi. Jeśli Quinlan wszystko dobrze zapamiętał, ostatecznie zyskał on 335 kredytów.
Pech dalej go jednak prześladował nawet po odejściu Arkanianina. Blisko końca, gdy postawił już 160 kredytów, jedna z jego kart zmieniła wartość na ujemną. I to na -17, sprawiając, że zamiast 21 miał teraz -2. Wygrał znowu człowiek, choć nie dostał kredytów Miri, gdyż ta pasowała.
Chiss był już gotowy się wycofać zanim straci jeszcze więcej, ale zdecydował się na ostatnie rozdanie. Dostał 2 i 3 mieczy, jednak uznał że może wchodzić i dobierać. Co prawda Jag podbił stawkę na razie do 50 kredytów, ale wszyscy zostali w grze. Po dobraniu karty Quinlan w myślach się bardzo szeroko uśmiechnął - był to Idiota. Miał Idiotę, 2 i 3. Zostawało tylko trochę zwiększyć ilość pieniędzy do wygrania i mieć nadzieję, że karty się nie zmienią. Nie mógł w końcu dać ich wszystkich do pola interferencyjnego, bo wówczas każdy by wiedział co ma i wycofałby się. Na szczęście dotychczasowy najlepszy gracz też był pewny siebie i wkrótce postawili po 400 kredytów każdy. Miri wycofała się po 80, Jaade po 120, a Nikto gdy stawka osiągnęła 200 kredytów. I gdy przyszła pora pokazać karty Jag zupełnie pewny siebie rzucił Asa, 10 mieczy i Królową Powietrza i Mroku. Razem 23. Tylko po to, by Chiss z uśmiechem na twarzy pokazał mu Układ Idioty.
- Jak?! Nie ma szans by w tej samej grze był i czysty Sabak, i układ Idioty! Oszust! - zerwał się człowiek. Jednak uspokoił go cały czas obserwujący grę Givin.
- Jest to jak najbardziej możliwe, a nawet powiedział bym, że to twoje serie wygranych są bardziej podejrzane. Gdyby oszukiwał, to logiczną opcją byłoby wygrywanie mniejszych wartości nigdy nie przyciągając uwagi, a cały czas zarabiając. Właśnie tak jak to się działo z kredytami u ciebie. Więc jeśli nie masz jakiś innych dowodów na to, że wygrany oszukiwał, to co najwyżej udowodniłeś że nie umiesz przegrywać.
Jag, wciąż wściekły, opuścił stół nawet nie odpowiadając Springerowi. Po cichu zniknęła też Miri. Przy stole zostali więc tylko tylko Nikto i Jaade. Givin przekazał Chissowi zdobyte przez niego kredyty. 800 ze stawki przy stole, a do tego 1240 z puli Sabaka.
- Już odliczyłem swoje 70 kredytów. Reszta jest oczywiście twoja.

Chiss w trakcie tej rozgrywki zyskał więc 930 kredytów. Pewnie gdyby nie tyle wcześniejszych przegranych było by więcej, ale to zawsze coś.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 2 Mar 2018, o 19:37

Czysty Sabak i układ Idioty. Quinlan uśmiechnął się złowieszczo do Jaga zadowolony z wyniku. W końcu karma się odwróciła i to chiss zgarnął większą pulę. Reakcja człowieka spotkała się z odruchowym opadnięciem prawej dłoni na kolbę blastera. Szczęściem skończyło się tylko na bluzgach i spokojnych wyjaśnieniach ze strony Givina.
- Raz się wygrywa raz się przegrywa. – rzekł na odchodne w kierunku Jaga, wracając dłońmi z powrotem na stół. Gra była skończona.
Cała rozgrywka była niezła, nie do końca sprzyjająca, ale w ostateczności wyszedł na plus. Przynajmniej passa znów do niego wracała i ta okrutna porażka z Arkanii była standardowym nawiązaniem do zasad wszechświata – Sabak jest grą i każdy gracz w końcu musi przegrać. A skoro Quinlan już tego doświadczył podczas poprzedniej rozgrywki na wcześniejszej planecie, to tym razem przez jakiś czas powinna mu sprzyjać passa. No i podczas takich przyjemnych gier czas leci szybciej, co mu też przypomniało że pora by się zbierał. Spojrzał kątem oka po okolicy rozglądając się za Shadrą, której dał wolną rękę na czas rozgrywki.

- Dzięki za ciekawą rozgrywkę. Zawsze to dobre spędzenie czasu podczas chwili przerwy. – odezwał się do pozostałej dwójki, która jeszcze była przy stole. Zgarnął wygrane kredytowe chipy, które wnet zniknęły w jednej z kieszeni. Podejrzewał jednak, że Jag będzie miał ochotę na poprawienie swoich notowań i odebranie przegranej później. A w takiej dziurze jak Geonosis to zawsze mogło wychodzić łatwiej niekiedy.
- Cóż, na mnie pora już będzie. Jeśli mechanicy się sprawili to statek powinien już być ogarnięty. Chyba że macie jakieś pomysły, a może ładunek który byście chcieli gdzieś dostarczyć.– tutaj spojrzał w kierunku Nikto i Jaade. A po chwili dodał– Mam się obawiać Jaga i jego ewentualnego pragnienia wyrównania rachunków za przegraną czy też mogę go olać?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 5 Mar 2018, o 21:52

-A przewozisz pasażerów? A właśnie, ważne jest też to czy latasz na Nal Hutta? Bo większość tutejszych pilotów nie chce lecieć na żadną planetę pod władzą Huttów. A ja właśnie tam próbuję się dostać. Wiem, że mogłabym po prostu polecieć na jakąś inną planetę i stamtąd dopiero do mojego celu, ale obawiam się, że zostałabym tam dłużej niż planowałam, tak jak tutaj... A co do Jaga, to jeśli weźmiesz mnie ze sobą, to na pewno nie będziesz musiał się go obawiać - choć to ostatnie zdanie mogło brzmieć jak groźba, Quinlanowi nie wydawało się by to było intencją Jaade.

Tymczasem Chiss zauważył swoją towarzyszkę. Shadra siedziała przy jednym ze stołów i rozmawiała z jakimś mężczyzną. Z daleka wyglądało to na rozmowę dwóch dobrych znajomych. Jednak bez zapytania się jej o to Quinlan nie mógł mieć pewności.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 5 Mar 2018, o 22:40

Pragnęła lecieć na Nal Hutta, a to już było mimo wszystko trochę podejrzane. Biorąc pod uwagę ten zbieg okoliczności, że on też się tam udawał dawało spore pole do rozmyślań. Ale postanowił zaryzykować, jak to nieraz miał w zwyczaju.
- Możliwe, że będę tam w najbliższym czasie zatem możesz się zabrać ze mną. A czym się parasz jeśli wolno wiedzieć? - odpowiedział catharce, słysząc ten charakterystyczny ton w jej głosie. Była szansa że jej fach byłby przydatny na pokładzie "Silver Queen", co dawało by nadzieję na powiększenie załogi. I dodał po chwili też - No, ale chodźmy. Po drodze też możemy rozmawiać.

Ruszył też zatem ku wyjściu z baru, po drodze zahaczając o stolik Shadry.
- Wracam na statek, przy okazji mamy pasażerkę. - odezwał się do niej, rzucił okiem na rozmówcę togrutanki - Idziesz czy zostajesz jeszcze ze znajomym?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 6 Mar 2018, o 18:53

- Różnymi rzeczami... No... Głównie to w sumie sprzedaję. Informacje. No i oczywiście je najpierw zdobywam. Wiem więc, że jesteś jakoś związany z Huttami. Więc zgadywałam, że nie będziesz miał problemu z poleceniem na Nal Hutta. - wyglądało na to, że bardzo niechętnie odpowiedziała na pytanie.

- Zaczekaj jeszcze chwilę. Spotkałam kogoś ze swojej dawnej załogi. Quinlan, to jest Kaiden, Kaiden, Quinlan.
- Cześć. Cieszę się, że pomogłeś Shadrze. Kiedy usłyszałem o ataku na frachtowiec myślałem, że już nigdy nie spotkam reszty załogi. - przywitał się Kaiden.
- Chciałam mu zaproponować dołączenie do załogi Silver Queen, ale już niestety pracuje gdzieś indziej. Zgodził się jednak pomóc nam z droidem! A to jest ta pasażerka, tak? - powiedziała Shadra wskazując na stojącą w pobliżu Jaade.
- Tak. Chcę się po prostu z wami zabrać na Nal Hutta. - odpowiedziała Catharka.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 7 Mar 2018, o 00:17

- Zdobywasz i sprzedajesz informacje powiadasz. Znasz się zatem na komputerach i w łamaniu zabezpieczeń? - te umiejętności mogły być dla niego przydatne, o ile oczywiście catharka okaże się godna zaufania. Mimo wszystko nawet Shadra nie wiedziała czym naprawdę się zajmował Quinlan, choć może po tym jak dotrą do Nal Hutta trzeba będzie ją wprowadzić w parę detali.

- Naprawi nam droida? Świetnie, widzę że znów jesteśmy na fali. Mam nadzieję, że szczęście będzie nam sprzyjać zatem. - skwitował propozycję. Od swojego kontaktu pobieżne naprawy i skan statku, od Kaidena naprawa droida, pasażerka w drodze na planetę która może też być przy okazji technikiem. Może istotnie dla odmiany tym razem wyjdzie coś dobrego. - Masz dla nas jakieś ciekawe informacje odnośnie tras z Geonosis Kaidan? A może ktoś chciałby coś przewieźć?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 9 Mar 2018, o 00:54

-Mam pewne umiejętności w tym zakresie, ale ekspertką nie jestem. W każdym razie wolę inne metody zdobywania informacji. Jeśli jednak potrzebujesz slicera, to znam kilku niezłych na Nal Hutta.

- Chyba nie myślisz, że będę tak po prostu oddawał klientów - uśmiechną się Kaidan - Ale nie, nie znam nikogo kto by coś chciał przewieźć i nie miał obecnie komu to dać. Ja latam głównie z regularnymi towarami, zaopatrzenie w tę, droidy w drugą stronę. Kapitanowi zdarzało się akceptować wiele jednorazowych ofert, ale lepsze jest bezpieczeństwo stałych zleceń. Więc jeśli nie jesteś jedną z tych osób które zwiedzają całą Galaktykę, to polecam ci znaleźć sobie jakąś trasę i na niej zostać. Może ci się początkowo wydać, że zarabiasz mniej, ale podsumowując przychody w okresie, dajny na to, miesiąca, wyjdzie ci niemal na pewno więcej niż na jednorazowych zleceniach. Chyba, że masz tyle szczęścia, by dostawać wszędzie świetne oferty.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 9 Mar 2018, o 10:24

Inne metody zdobywania informacji. Wyglądało na to, że jednak mogła mu się bardziej przydać niż Quinlan początkowo sądził. A jeśli do tego była naprawdę w tym niezła... Skinął głową z lekkim uśmiechem rozumiejąc, nie skomentował jednakże jej słów odnośnie slicerów. Nie tu, nie przy tym całym Kaidanie. Już i tak usłyszał za dużo. Propozycje latania na jednej trasie, dobre dla tych którym pasuje taka monotonia i mają do tego odpowiedni statek.
- Jakby jeszcze się miało czas, by latać po ustalonych trasach to co innego. - skwitował wywód Kaidana. Osobnik przestał być chwilowo interesujący, oceniony na jednego z wielu zwykłych przewoźników. Zwrócił się do Shadry - Wracam na statek, sprawdzę jak się sprawy mają z naprawą i paliwem. Będę na ciebie czekał i na tego speca od droidów.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 9 Mar 2018, o 17:52

- Ja mogę już iść, jeśli tylko Shadra nie chce zostać. I tak nie mam nic lepszego do roboty. - powiedział Kaiden
- Nie, nie mam po co tu zostać skoro ty idziesz.

Wielogatunkowa grupa wyszła więc z baru by skierować się w stronę portu kosmicznego. Nie dane było im jednak dotrzeć tam bez problemów. Na ich drodze stanął człowiek i trzech rodian, wszyscy trzymali blastery. Quinlan poznał tego człowieka - był to Jag. Jaade też go chyba poznała, bo zaczęła krzyczeć w jego stronę coś w... Huttese? Chiss nie był pewien, ale język ślimaków był jedynym co mu przychodziło do głowy.
Ten próbował coś odpowiedzieć, ale Catharka nie dawała mu dojść do słowa.
- Rozumiesz ich? - zapytała się Shadra - Ja tylko wyłapałam kilka słów jak "pieniądze" i "pierwszy", ale nie znam Huttese na tyle by zrozumieć sens.
Lecz Quinlan nie znał nawet tych kilku słów. Jednak cokolwiek Jaade powiedziała człowiekowi, to najwyraźniej udało jej przekonać go by wraz z Rodianami odszedł. Choć początkowo wyglądało na to, że dalej jest wściekły, to gdy odchodził Quinlan zauważył, że się uśmiecha pod nosem.
- No to jak mówiłam, nie będziesz miał problemów z Jagiem. - powiedziała Catharka już w Basicu.

***


Dalsza droga do hangaru nie została już jakkolwiek zakłócona. Po dotarciu tam Quinlan zobaczył jak grupa techników uwijała się dookoła Silver Queen. Jeden z ludzi jednak odszedł od statku i poszedł w stronę nowo przybyłych.
- Nie będę wnikać w to, co się stało ostatnio z tym statkiem, ale pozbyliśmy się wszystkich efektów. Do tego wymieniliśmy kilka zużytych i uszkodzonych komponentów. Napęd powinien już działać lepiej, jednak nie mieliśmy czasu by zrobić zbyt dużo z hipernapędem. No i pozbyliśmy się kilku rzeczy, tak jak nas proszono. Zgaduję jednak, że nie chcesz mówić czyje one były, więc nie będę pytać. - powiedział mechanik - Właśnie kończymy, zostały już tylko ostatnie skany.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 9 Mar 2018, o 19:14

Pojawienie się Jaga zaowocowało dłonią na rękojeści blastera, choć w obliczu lekkiej przewagi z drugiej strony Quinlan trochę się obawiał strzelaniny. To jak załatwiła tą sprawę Jaade było... nietypowe. Wyglądało na to, że dziewczyna miała więcej tajemnic niż się mogło wydawać. Może tyle co sam Quinlan.
- Będziesz mi musiała potem powiedzieć, jak załatwiłaś ten problem. - uśmiechnął się do catharki.

W hangarze spoglądał na swój statek i uwijających się mechaników. Gdy dostał raport z wyników ich pracy pokiwał głową.
- Tak, "Silver Queen" potrzebuje w końcu porządnego remontu, może po kolejnym kursie. - rzekł obiecując sobie, że po tym kursie może w końcu zrobi to, co należało by zrobić od dawna. - Pozbyliście się nieplanowanych elementów, gdzie je wrzuciliście? Chciałbym rzucić na nie okiem jeszcze. - był ciekawe co też takiego mu podrzucili, a skoro się znał na takim wyposażeniu to może też udało by mu się zorientować, kto tak bardzo pragnie go mieć na smyczy i wiedzieć gdzie akurat jest.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 13 Mar 2018, o 01:49

- Ej, Migel, przynieś mi to co wyciągnęliśmy z tego statku. - krzyknął człowiek w stronę mechaników.
Wkrótce przyszedł - najprawdopodobniej - Migel z pudłem w którym było dość dużo różnej elektroniki. Były tam przynajmniej dwa lokalizatory, kilkanaście urządzeń podsłuchujących, jedna kamera i trochę innych części, których Quinlan nie rozpoznawał, ale nie wyglądały na część wyposażenia statku... Poza elementami niezidentyfikowanymi reszta nie wyglądała jakoś specjalnie. Chiss nie znał się na tyle na rynku takich urządzeń by ocenić czy te znalezione były dostępnymi dla normalnych ludzi modelami, ale nie wyglądały raczej na coś wyjątkowego stworzonego specjalnie dla Imperialnych służb.

- To ja z Kaidanem pójdziemy zająć się droidem. - poinformowała Quinlana Shadra.
Jaade stała w pewnej odległości od Chissa i patrzyła się raz na statek, raz na trzymany datapad. Co jakiś czas spędzała chwilę na wpisywaniu czegoś, by znów wrócić do patrzenia się an przemian na obie rzeczy.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 13 Mar 2018, o 12:17

Quinlan zaklął w duchu. Ktoś bardzo się starał wiedzieć gdzie lata, co robi i dla kogo pracuje. Słusznym zatem było nie kontaktowanie się podczas lotu z nikim, choć ciągle ktoś mógł coś podejrzewać po tym jak otrzymał tą wiadomość o kontakcie na Geonosis. To jednak była mała szansa, że coś z tego zrozumiał albo z czymś powiązał. Teraz jednak ten cały złom nie był mu potrzebny, zatem mógł trafić na śmietnik.

- Dyski danych zabiorę, reszta do kasacji. - rzekł do techników. Chciał potem sprawdzić co też mogło się na nich nagrać, może przy okazji znajdzie jakieś wskazówki. A potem dostrzegł Jaade, której poczynania były... trochę dziwne i podejrzane zarazem. Skinął po drodze na Shadrę, która miała zająć się droidem a potem podszedł do catharki z boku i spojrzał na jej datapad nim się odezwał.
- Co robisz? Ktoś jest zainteresowany moim statkiem? - spytał dość bezpośrednio przyglądając się bacznie dziewczynie. Jej reakcje powinny mu dać wskazówki co do jej prawdziwych intencji.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 13 Mar 2018, o 22:40

- Dobra, zaraz je powyciągamy. - powiedział Migel i wraz z drugim mechanikiem poszli się za to zabrać

- Jak myślisz, ile są warte? - Quinlan słyszał jak mechanicy mówili idąc w swoją stronę
- Nie sprzedawałem jeszcze zabawek szpiegowskich, nie wiem.
- Ale z dwa tysiące kredytów uda nam się zebrać?
- Jeśli akurat ktoś zamierzałby kupować, to bez problemu. Ale wątpię byśmy dostali tyle za sprzęt który może przez wiele miesięcy tylko zajmować miejsce.
- Myślisz, że Relle wie jak to się sprzeda?
- Hmm... W sumie... Raczej wątpię by takie rzeczy często do niego trafiały, może uda się go naciągnąć i na więcej.
- A co z tymi dziwnymi?
- Które masz na myśli? W sumie to nie ważne. Nie wiem, będę musiał je otworzyć. Nie wyglądają ani na kamery, ani na lokalizatory. A na pluskwy to w ogóle są za duże. Jedno to chyba jakiś rodzaj skanera...

- Szukam producenta... Kuat czy Sienar? Jasne jest, że ten model nie jest w masowej produkcji, a stylistyką pasuje do nich... Jak jednak zdobyłeś jednostkę robioną na zamówienie? Raczej nie jest najnowsza, albo dużo przeszła, więc co, odziedziczyłeś ją po kimś? - odpowiedziała Chissowi Jaade.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 14 Mar 2018, o 00:11

Quinlan uśmiechnął się pod nosem. Bez dysków danych - które zresztą mogą sobie potem sami nowe wmontować, nie były one aż tak ważne. Poza tym jeśli ktoś się potem o nie pokusi i ktoś szukający chissa złapie akurat ich... cóż, wielce się zdziwi. A Quinlana już tam dawno nie będzie. Jego samego interesowała zawartość dysków, które po ich sprawdzeniu miał zamiar skasować.

- Podejrzewam że żaden z nich. Leżała sobie, opuszczona i zaniedbana przez dłuższy czas na Belsavis. Ciągle nie rozgryzłem kto był jej pierwszym właścicielem, ale jemu już nie będzie potrzebna. Nie żyje od paru dobrych paru wieków. - rzekł jakby od niechcenia w odpowiedzi na pytanie Jaade, stanąwszy obok niej i spoglądając na drapieżną sylwetkę "Silver Queen". - Nie jest najnowsza, sporo przeszła ale po solidnym remoncie i wymianie starych podzespołów na nowe znów będzie miała dawny blask. Wspominałaś, że jesteś dobra w zdobywaniu informacji. Może pójdziemy na układ w tej sprawie, która cię tak zainteresowała?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 15 Mar 2018, o 16:32

- Czyli ja mam się czegoś dowiedzieć o tym statku, tak? A co możesz zaoferować w zamian za to? Informacje nie są tanie. Mogę jednak zobaczyć czy uda się coś załatwić.

Tymczasem Quinlan usłyszał z wnętrza statku znajome popiskiwanie R7. Najwyraźniej już udało się im coś naprawić.
- Usunąłem mu pamięć i przywróciłem do domyślnego oprogramowania. Pewnie jeszcze chwila minie zanim zacznie zachowywać się jak kiedyś, ale przynajmniej do tego czasu nie będzie uciekał, a zacznie zachowywać się jak porządny astromech. Shadra już go rozwiązuje. - powiedział Kaiden który właśnie stanął w wyjściu jednostki.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 15 Mar 2018, o 17:43

- Co będziesz z tego miała? Może miejsce w załodze "Silver Queen" ? A jak rozszyfruje pliki z komputera pokładowego, to może coś więcej. - skwitował jej pytanie. Małymi kroczkami mógł z niej zrobić niezłego współpracownika, jeśli rzeczywiście była tak dobra jak się chwaliła. - W skrócie, wyciągnij ile się da informacji o tej jednostce w dowolny sposób. W zależności od tego jak się sprawisz, tym więcej możesz zyskać. Układ stoi?

Podszedł do statku, z którego wychynął Kaidan z dobrymi wieściami. Wyglądało na to, że pora było się zabierać z tej planety i lecieć do Huttów.
- Dzięki, przyda się podczas lotu. Zwłaszcza, że pora już na mnie. Tak jak wspomniałem, czasu nigdy nie ma dość na rozrywki. - rzekł z lekkim uśmieszkiem.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 18 Mar 2018, o 01:50

- O ile nie zakładasz kilkumiesięcznego przystanku na Nal Hutta, to raczej nie nadaję się do twojej załogi. A wątpię byś planował coś takiego. Ale może być, porozmawiamy o zapłacie jak mi się uda rozszyfrować cokolwiek tam rozszyfrować chcesz. - odpowiedziała Catharka

- Zupełnie cię rozumiem, terminy zawsze gonią. No to leć bezpiecznie, może jakbyś kiedyś wrócił do Dziury to znów się spotkamy. - pożegnał się Kaiden.

Wkrótce Quinlan był już w kokpicie Silver Queen, wraz z R7 który rzeczywiście przestał już przed nim uciekać. Chiss zaczął przygotowywać jednostkę do startu, rozgrzewając silniki i przesyłając potrzebne informacje do kontroli lotów. Przed chwilą technicy jeszcze przenieśli dyski z danymi na statek, więc nie było już nic co by go tu trzymało. Wkrótce otrzymał potwierdzenie - mógł startować w dowolnym momencie.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 18 Mar 2018, o 12:03

- Nie planuje tam pozostawać tak długo. I mamy zatem układ. - pokiwał głową zgodnie. Wszedłszy na pokład statku zamknął za sobą klapę i przeszedł się po wnętrzu spoglądając na wszystko po czym zasiadł w kabinie. Wszystkie system sprawne, zatem uruchomił silniki i wystartował mając pozwolenie. "Silver Queen" wzniosła się w górę, by potem wystrzelić ku przestrzeni kosmicznej. Będąc na orbicie Quinlan wybrał współrzędne Nal Hutta i aktywował hipernapęd. Pora była na spotkanie z huttami.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 153
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zewnętrzne Rubieże