Content

Zewnętrzne Rubieże

[Geonosis] - Kwestia Wyboru

Image

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 18 Mar 2018, o 22:57

Po wprowadzeniu koordynatów planety docelowej komputer nawigacyjny zajął się wyliczaniem trasy i wkrótce wypluł z siebie przewidywany czas podróży - 44 godziny. Blisko dwa dni.

Quinlan miał więc czas który mógł spędzić na przygotowanie się do misji, zajęcie się statkiem, przejrzenie danych z urządzeń śledzących, patrzenie się w przestrzeń, czy cokolwiek innego.
Jaade wkrótce zabrała się za komputery Silver Queen. Na razie jedyne co mogła powiedzieć Chissowi to to, że nie będzie proste - co mogło wskazywać na to, że ukryto tu coś cennego.
Shadra natomiast wraz z naprawionym R7 zabrała się za sprawdzanie systemów statku i dokonanych napraw.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 19 Mar 2018, o 10:46

Dwa długie dni lotu do "starej pracodawczyni". Dość czasu na odpoczynek, ale też była dobra strona tego wszystkiego. Wyrobi się z czasem i dotrze na miejsce przed upływem terminu jaki mu został wyznaczony. Potem ewentualny odbiór kredytów za robotę, zgarnięcie ładunku na ostatni przelot i cała misja z usunięciem Vago. W tej chwili przychodziły mu do głowy dwa lub trzy sposoby jak tego dokonać, ale bez rozpoznania dodatkowego na miejscu nie miały zbyt dużych szans na powodzenie.
Mając czas Quinlan skupił się na tym, na czym mógł teraz. Sprawdzić dyski danych, które wyciągnął z urządzeń szpiegowskich co też nagrały - zanim je ostatecznie zniszczy i wyrzuci. Rzucenie okiem na pracę Jaade, przegryzienie czegoś. A potem walnięcie się do wyra, by złapać trochę snu nim dotrą na miejsce. Potrzebował normalnego wypoczynku.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 152
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 21 Mar 2018, o 01:52

Na dyskach w zasadzie była tylko jedna ważniejsza rzecz - podsłuchujący go znali bowiem wiadomość od Vago. Reszta jego konwersacji, choć zarejestrowana przez urządzenia najpewniej rzeczywiście rozmieszczone na całym statku, nie była specjalnie ważna. Co ważniejsze - nie znalazł tam nic co wskazywało by na jego powiązania z Dominium.

Jaade najwyraźniej powoli, ale systematycznie pracowała nad szyfrem. Chyba rzeczywiście coś ją tam zainteresowało, lecz na razie nie chciała się tym dzielić.

Zapasy jedzenia zostały uzupełnione na Geonosis, więc Chiss mógł spokojnie coś zjeść przed skierowaniem się do snu.
Nie dane było mu jednak spokojnie odpocząć. Obudził go bowiem nagle dźwięk otwieranych drzwi i pewnie gdyby nie szkolenie wojskowe, przez które nawet w takim momencie był gotowy do walki, a także fakt, że widzi świetnie w ciemności, to najpewniej poszedł by spać na dłużej. Zobaczył wycelowany w jego stronę blaser i natychmiast się ruszył. Rzucił się natychmiastowo w bok, dzięki czemu wiązka ogłuszająca go ominęła - choć mało brakowało. Ogłuszająca! Czyli przynajmniej napastnik nie chciał go zabić.
Kolejny rzut okiem upewnił go w tym, kto trzymał blaster. Była to Jaade. Nie miał jednak czasu na próbę rozmowy.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 22 Mar 2018, o 11:40

Odruchy i wyszkolenie wpajane mu podczas treningów zaowocowały teraz same w obliczu zagrożenia. Jeszcze do końca nie zdawał sobie sprawy z całej sytuacji, gdy jego ciało już zareagowało i rzucał się w bok z łóżka, unikając strzału z blastera. To go już całkowicie ocuciło. Rzut oka i wiedział gdzie jest przeciwnik. Wykonał gwałtowny manewr w jej kierunku, który jednak był zmyłką, bowiem z tej samej nogi która postąpiła naprzód w stronę Jaade wybił się ku łóżku. Z niego chwycił prawą ręką poduszkę i cisnął nią w dziewczynę co miało być zasłoną przed jej wzrokiem. Lewa ręka chwyciła blaster leżący i Quinlan już naciskał spust strzelając z biodra i opadając na plecy na podłogę. Celował w jej nogi, chcąc ją żywcem złapać i przesłuchać.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 152
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 23 Mar 2018, o 01:35

Manewr Quinlana wydał się najpewniej Jaade przez chwilę śmieszny, bo można było zobaczyć jak na jej twarzy formuje się uśmiech chwilę przed tym jak wystrzeliła w miejsce w którym rzeczywiście się znalazł po zmyłce. Z pewnością jednak zniknął, gdy zamiast Chissa jej strzałem ogłuszona została poduszka. Poduszka, która chwilę później trafiła ją w twarz.
Choć sam atak poduszką nie wydawał się specjalnie znaczący poza zaabsorbowaniem strzału, nie rozpoczynając bitwy na poduszki ani nawet nie rozpraszając Catharki na dłużej niż kilka sekund, to ta krótka chwila dała jednak Quinlanowi czas na złapanie swojej broni. Teraz oboje byli uzbrojeni, jednak nie równi. Jedna z osób w tym pomieszczeniu miała za sobą pełne szkolenie wojskowe i doświadczenie bojowe. Druga była po prostu kobietą-kotem.
Bolt z A180 Chissa pomknął w stronę Jaade i trafił w swój cel. Nie było czasu na przestawienie broni w tryb ogłuszania, przez co po chwili Catharka wydała z siebie dość wysoki krzyk bólu, szybko przechodząc w syk.
Najwyraźniej jednak nawet to nie wystarczyło, bo siedząca już na podłodze kobieta wciąż trzymała w ręce blaster i starała się wycelować w Quinlana. Jednak ten znowu był szybszy i teraz postrzeloną miała nie tylko nogę, ale także rękę. A ze względu na dzielącą ich małą odległość było to znacznie gorsze niż tylko poparzenie 3 stopnia. I tak, w akompaniamencie dalszych dźwięków wskazujących na ból, Catharka w końcu wypuściła broń i leżała na podłodze.

Pewne było jednak, że obecnie potrzebuje pomocy medycznej. Obrażenia były zdecydowanie poważne i zaskakujące jest to, że po pierwszym trafieniu wciąż była w stanie podnieść broń. Podobnie jak religie, nawet regeneracja Catharów nie ma szans z dobrym blasterem.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 23 Mar 2018, o 11:43

Przeciwniczka runęła na ziemię i nie była już groźna zaś myślenie dogoniło odruchy Quinlana, który po drugim wystrzale leżał na podłodze z wycelowanym blasterem. Teraz zerwał się z niej i wnet znalazł się blisko catharki, odkopując jej broń na bok. To że była już wyłączona z walki nie znaczyło, że może zapomnieć o ostrożności. W końcu ciągle miała swoje pazury i kły.

- Shadra! Rusz się z pomocą! - zawołał w kierunku togrutanki, która powinna usłyszeć o ile nie była ogłuszona. Sam zaś związawszy dłonie catharki ściągniętym z półki paskiem, chwycił ją i przeniósł do pomieszczenia które kiedyś miało pełnić funkcje medyczne, ale aktualnie z braku zbiornika z bacta i pełnego wyposażenia medycznego pełniło ta funkcję głównie w formie polowej. Opatrzenie ran nie było problemem, ale rekonwalescencja zajmie trochę czasu.
- Jaade, Jaade, Jaade. Naprawdę się wpakowałaś w coś, co cię przerasta. Próbować mnie załatwić na moim własnym statku? - pokręcił ciężko głową przy opatrywaniu jej nóg. Była ranna, ale Quinlan wolał nie ryzykować i unieruchomił ją na łóżku pasami, by móc w spokoju się zająć swoją robotą. Ściągnięcie jej spodni, nałożenie opatrunków, zaaplikowanie leków. - Pomysł z atakiem na mnie przyszedł ci nagle do głowy czy też ktoś ci to zlecił?
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 152
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 23 Mar 2018, o 23:56

- Co się stało!? - usłyszał Shadrę, a po chwili także jakieś uderzenie o metal - Co? Drzwi nie działają?
Najwyraźniej Jaade nie chciała by mechaniczka się wtrącała. Patrząc na to, że po R7 także nie było śladu, najpewniej on też był gdzieś zamknięty.

Choć Catharka wciąż głównie wydawała różne syki i dźwięki bólu, to udało jej się wydusić z siebie odpowiedź.
-Oba. A teraz zrób coś z tym. - zdecydowanie nie miała już tego wesołego, lekkiego tonu co wcześniej.

Chissowi udało się jednak zatamować krwawienie, co w połączeniu z opatrunkami z bactą i naturalną regeneracją Jaade sprawiło, że zagrożenie życia powoli mijało. Bez porządnej kuracji nie odzyska z pewnością sprawności, ale raczej lepiej by nie była w stanie walczyć...
Quinlanowi jednak coś nie pasowało... Czegoś brakowało. Chwilę zajęło mu zorientowanie się w prostej rzeczy - statek się nie poruszał. Hipernapędy z przestrzeni imperialnej nie były tak delikatne jak te chissiańskie. A przy stanie tego urządzenia na pokładzie "Silver Queen" było to jeszcze bardziej wyraźne. Ale niczego takiego nie czuł.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 24 Mar 2018, o 10:53

Drzwi zablokowane, brak poruszania się. Jaade nieźle to zaplanowała. Albo jak sama wspomniała ktoś ją do tego wynajął. Skoro catharka była już opatrzona i uwięziona zaczął wdrażać kolejne akcje w życie.
Najpierw pomknął ku pokojowi Shadry, by odblokować jej drzwi a w razie czego użyć do tego blastera.
- Sprawdź silniki i uwolnij R7. Musimy znów ruszyć a ta cholerna catharka coś spieprzyła. - rzucił do niej i pobiegł do kokpitu, chcąc zorientować się co tutaj zmajstrowała, gdzie są i czy nie ma czegoś już w zasięgu czujników czego nie powinno być w okolicy.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 152
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 27 Mar 2018, o 17:09

Niestety blaster był potrzebny. Drzwi były jakoś zablokowane. Zniszczenie panelu jednak (oczywiście...) wystarczyło. Kiedyś będzie trzeba to naprawić, ale na razie nie było na to czasu.
- No, dzięki. - powiedziała ,gdy drzwi się otworzyły - mówisz, że ta Catharka co zrobiła!? Jeśli coś się stało z silnikami zaduszę ją własnymi rękami! Za długo przy nich pracowałam by teraz jakaś pasażerka coś w nich zepsuła! - wyrzuciła z siebie oddalając się w stronę maszynowni.
Quinlan natomiast udał się do kokpitu by zobaczyć sytuację. Nie byli już w nadprzestrzeni, a dryfowali w pustce kosmosu. Przez iluminatory nie widział żadnej planety, asteroidy ani nic takiego. Byli sami...
Nie zostali jednak tak na długo. Wkrótce obok nich wyskoczył z nadprzestrzeni inny statek - E-9 Explorer. Po kilku minutach po swoim pojawieniu się, spróbował wywołać "Silver Queen"
-Jaaaaaaaaade. Jaaaaaaade. Jesteś tam? Nie ignoruj mnie. Jaaaaade. Wiem, że mnie słyszysz.
Wołająca Jaade osoba brzmiała podobnie do niej choć Quinlanowi wydawała się młodsza. Jednak ważne było to, że najprawdopodobniej też jest Catharką. I oczywiście zna Jaade.
Sam E-9 wyglądał na standardowo wyposażony model, choć nie był już raczej najnowszy. Jeśli nie miał jednak żadnej niespodzianki na wyposażeniu, to był zdecydowanie gorzej uzbrojony od jego statku.

Przez interkom natomiast skontaktowała się z nim Shadra:
-z silnikami wszystko w porządku. Ale wygląda na to, że już nie lecimy w nadprzestrzeni... Wiesz dlaczego R7 miał założony ogranicznik? Tak narzeka, że aż chcę mu go założyć ponownie.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 27 Mar 2018, o 18:13

Świetnie, zgarnął na pokład piratkę. Ale skoro tak bardzo chciała się w to bawić, to równie dobrze mógł ją wykorzystać w jej fachu.
- Ciekawe kto mu założył ten ogranicznik. Kaidan czy też catharka. Ściągnij mu go i dowiedz się co się tu wydarzyło. A ja zajmę się nieproszonymi gośćmi, którzy bardzo chyba pragną zdobyć mój statek. - odezwał się w odpowiedzi do Shadry. Już miał zamiar odpalić silniki i wejść na ogon wrogiej jednostce, gdy wpadł mu do głowy inny pomysł. Wrócił pospiesznie do rannej i spojrzał na nią z lekkim uśmiechem, w którym jednak czaiła się groźba.

- Jaade. Mam nadzieję, że twoja towarzyszka ma trochę oleju w głowie i się podda gdy zrozumie że nie ma szans. Szkoda by było ją zabić. A może ją do tego przekonasz? Ciągle jeszcze macie szansę wyjść z tego cało, ale to zależy od waszej prawdomówności i chęci współpracy. W przeciwnym wypadku wylecisz przez śluzę bez skafandra, a twoją towarzyszkę zamienię w atomy. To jak będzie, tylko decyduj się szybko bo za minutę ta oferta przestanie być ważna. Dla kogo pracujecie i kto chce ten statek dorwać? - czekał na reakcję catharki i jej decyzję oraz odpowiedź.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 152
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 29 Mar 2018, o 19:30

- Już ściągnęłam. I nie Kaidan, przecież pomagałam mu przy R7. I co? Ktoś chce ukraść "Silver Queen"? Zaraz idę do kokpitu.
Przed tym jednak jak Shadra dotarła do swojego celu, Quinlan poszedł porozmawiać z Jaade. Już było widać poprawę. Regeneracja Catharów była zaskakująca...
Po wejściu do pomieszczenia medycznego usłyszał też jakieś pikanie, które szybko zidentyfikował jako dźwięk komunikatora.

- Nawet nie waż się tknąć mojej siostry! - Jaade natychmiast zaczęła się szarpać gdy tylko Chiss wspomniał o "zamienianiu jej towarzyszki w atomy". Po chwili rzucania się bez sukcesów, okupionego najpewniej bólem, uspokoiła się - Nie chcemy statku i to co by się z nim stało zależałoby tylko od pracodawcy. I "Infochant" nie miał walczyć, więc twój statek pewnie jest lepiej do tego przystosowany i nie będziesz musiał tej przewagi wykorzystywać...
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 29 Mar 2018, o 23:17

- Bądź gotowa by na mój znak odpalić silniki i unieruchomić nieproszonych gości. - rzekł jeszcze po drodze do Shadry nim dotarł do ambulatorium. Słowa catharki rzucały sporo światła na całą sytuację. Nie chcieli walczyć, nie zależało im na statku zatem to o chissa im chodziło. Ogłuszyć faceta, unieruchomić statek, zabrać zdobycz i odlecieć. Komuś chyba podpadł, tylko komu. I jakim sposobem tak szybko nagle zaczął być poszukiwany? Chyba pora była na parę odpowiedzi ze strony pasażerki i miał zamiar użyć do tego jednej z lżejszych metod przesłuchiwania.

- No dobrze zatem kociaku. Dajesz znać swojej siostrze by się poddała. A przy okazji powiesz mi dla kogo pracujecie i kto wam dał to zlecenie. I ile wam był gotów zapłacić za moją głowę? - odezwał się w końcu do Jaade i sięgnął po komunikator, by podsunąć go dziewczynie - Tylko bez sztuczek Jaade. Nie masz bowiem pojęcia w co się wpakowałyście obie, ale ciągle jeszcze macie szanse wyjść z tego całe i żywe. To zależy tylko od ciebie.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 152
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 2 Kwi 2018, o 02:14

Catharka chyba zrozumiała i zaraz przeszła do wyjaśnień.
- Moja siostra dowiedziała się, że zdradziłeś któregoś ze stosunkowo ważnych Huttów. Vargo, czy jakoś tak. Nie pamiętam. W każdym razie: podobno jeszcze nie wystawił nagrody za ciebie, ale zamierza to zrobić wkrótce. Zaatakowałam cię już teraz, bo później miała bym większą konkurencję. I tak chłopak Rasi próbował już wszystko załatwić w Dziurze. W sumie, to powinieneś mi teraz dziękować za uratowanie ci życia. - Chiss zobaczył na jej twarzy raczej wymuszony uśmiech - On się nie cacka tak jak ja i teraz pewnie już leżałbyś martwy. Zresztą, jeśli tak jak mówiła siostra, to może nawet miałbyś więcej pieniędzy niż warta będzie nagroda. Może więc doceń swoje szczęście.
Wyglądało na to, że jej poczucie humoru zaczynało wracać... Chyba rzeczywiście szybko wracała do zdrowia.
- No, to może dasz mi mój komunikator bym mogła porozmawiać z siostrą? Wiesz, nie potrafimy się porozumiewać telepatycznie.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 5 Kwi 2018, o 15:00

- Zdradziłem hutta? Vargo? A to coś nowego. Miło dowiedzieć się że przewożąc dla niej ładunki zdradziłem ją. Zabawne jak zwykłe słowa i kłamstwa mogą zniszczyć czyją reputację. Chyba komuś za bardzo przeszkadzała moja osoba. - parsknął i podał dziewczynie komunikator by mogła pogadać ze swoją siostrą. Zdradzenie Vargo nie wchodziło w grę, nikt nie wiedział o planach jej zabójstwa poza nim samym oraz jego zwierzchnikiem. A skoro dopiero teraz pojawił się ten plan, to źródło przecieku musiało być u tego gościa na Geonosis. Cała operacja nagle brała w łeb i to jeszcze zanim na dobre się zaczęła. I w tej chwili nie miał zbyt wiele opcji do wyboru, ale postanowił zagrać w sposób, którego zapewne jego przeciwnicy by się nie spodziewali. Potrzebował jednak jeszcze paru elementów układanki, paru odpowiedzi by zebrać wszystko do kupy.
- Tylko bez numerów Jaade. I nie myśl nad dokończeniem roboty po tym, jak siostra trafi na pokład "Silver Queen". Jak mówiłem, wdepnęłyście w coś co was przerasta. - dodał lodowato i z kolei on uśmiechnął się złowrogo.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 152
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 9 Kwi 2018, o 21:54

- Dwie dziury od blastera mi wystarczą, dziękuję. - odpowiedziała Quinlanowi Jaade i wzięła skrępowanymi rękoma komunikator. Chwilę przy nim majstrowała po czym odłożyła i odwróciła się w jego stronę. Nad urządzeniem po chwili pojawił się hologram innej Catharki.

- No, w końcu. Wiesz, nie powinno się ignorować holopołączeń od swojej rodziny! Już zaczynałam się martwić, że coś nie poszło zgodnie z planem! - natychmiast wyrzuciła z siebie siostra Jaade.
- No bo nie poszło... - odpowiedziała jej Catharka.
Chyba w tym właśnie momencie druga z kocic zauważyła, że Jaade jest spętana.
- Wiesz, okazuje się, że twój chłopak miał jednak rację i blasterem można załatwiać swoje problemy. - kontynuowała Jaade - Ten tutaj niebieski właśnie to zrobił, więc skończyłam tak jak skończyłam. Raczej nic mi nie będzie, o ile nauczysz się na moim błędzie i spokojnie wykonasz polecenia Quinlana. Chyba chce dowiedzieć się co dokładnie zrobił temu Huttowi.
- No, to chyba dość oczywiste że jeśli twój pracownik dostaje nagle na konto dość dużą kwotę pieniędzy, do tego w czasie, gdy do tego twoi przeciwnicy zaczynają aktywnie działać by się ciebie pozbyć, to świadczy to zbyt dobrze o jego lojalności. Pewnie ten twój Niebieski nawet nie pomyślał o tym, że Vago lubi wiedzieć, czy jej pracownicy dorabiają sobie na boku i o ile z małymi sumami nie ma problemu, to jednak trzysta tysięcy wzbudzi w niej pewne podejrzenia. Mówiła coś o krótkim terminie na zgłoszenie się do niego, a patrząc na to, że znalazłaś go w miejscu, które znane jest z chronienia osób mających na pieńku z Huttami, to raczej mało prawdopodobne jest by wrócił. Wciąż nie mam pojęcia jak go przekonałaś do lotu na Nal Hutta, gdzie przecież ona głównie prowadzi swoje interesy.
- Mówiłaś przecież, że ten Hutt jest z Tatooine!
- Ta Hutt. I mówiłam, że zatrudniła go tam. Nie że tam właśnie ma swoje małe imperium. To dwie różne rzeczy. No, ale czego jeszcze chce Niebieski? Że też znowu muszę cię wyciągać z takich kłopotów... A podobno to starsza siostra powinna dbać o młodszą! - postać z hologramu obróciła się w stronę, którą wskazała Jaade gdy mówiła o Quinlanie.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 10 Kwi 2018, o 21:42

Przysłuchiwał się rozmowie catharek a potem odpowiedzi tej drugiej na temat tego całego zamieszania. I nagle wszystkie elementy układanki trafiły na swoje miejsca. Całe to zamieszanie było spowodowane tym, jak dobrze załatwił sprawy na Arkanii. Z twarzy chissa zniknął groźny grymas, pojawił się uśmiech który po chwili przemienił się w śmiech. Nie wątpił że Jaade i jej siostra były tym widokiem wielce zdziwione.

- Na Nal Hutta leciałem zgodnie z planem i odgórnym rozkazem Vago dotyczącym właśnie tych kredytów. Z drugiej strony nie sądziłem że ci z Arkanii będą aż tak hojni w bonusie za ładunek. - rzekł w końcu opanowawszy śmiech i spoglądając na uwięzioną. Wyglądało na to, że cała sprawa się wyjaśniła przynajmniej w tej kwestii. Drugą stroną medalu było to, że i tak musiał zlikwidować Vago zgodnie z rozkazami wywiadu. Choć nagle przyszło mu do głowy pewne podejrzenia, czy to aby na pewno jego przełożony mu to zlecał. Cóż, będzie musiał w późniejszej chwili potwierdzić to zlecenie.

- Zbyt się pospieszyłyście, nie rozpoznałyście celu i spaprałyście robotę. Do tego z myśliwego stałyście się ofiarą. Ale myślę, że znajdę rozwiązanie tego problemu co powinnyście obie docenić, jako że nie zabiję was. - blaster powędrował do kabury a Quinlan dłuższą chwilę przyglądał się obu dziewczynom nim kontynuował. - Jaade pozostaniesz na pokładzie "Silver Queen" do czasu aż wykonasz zadanie, którego postanowiłaś się podjąć odnośnie komputera. Uwolnię cię gdy zdobędę dane zawarte w dyskach. Twoja siostra może odlecieć, ale radziłbym jej póki co milczeć na temat naszego spotkania. Jeśli jednak coś jej strzeli do głowy i zapragnie wrócić by siłą cię odbić to już nie będę taki wspaniałomyślny. Najpierw zginiesz ty Jaade, a potem ona. Lepiej jednak wyjdziecie na tym, jeśli będziecie współpracować. Znacznie lepiej i kto wie, może nawet zarobicie. - Quinlan tym razem ryzykował, ale też kombinował. Dodatkowi sojusznicy, kontakty mogły się przydać w przyszłości. A jeśli to dobrze rozegra to kto wie. W końcu darował im życie, a to też mogło się w przyszłości mu zwrócić dobrą monetą.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 152
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 15 Kwi 2018, o 22:42

- No to wracam na Nal Hutta. Do zobaczenia i nie daj się znowu postrzelić! - powiedziała Catharka do Jaade.
- Bardzo śmieszne, ale jeszcze bę... - Jaade nie dokończyła zdania, ponieważ jej siostra się rozłączyła.
- Świetnie. No, dobra. Jeśli rzeczywiście wszystko między tobą i Vago jest w porządku, to i tak nie mam powodu by czegokolwiek próbować. - zwróciła się już do Quinlana - Ale w ciągu pozostałego dnia drogi nie mam szans by to zrobić z tym co tu mam. Na Nal Hutta mam jednak dostęp do Merilanga-1221. Wątpię, by z nim zajęło to dłużej niż kilkanaście godzin. Choć trudno mi to ocenić, ponieważ nigdy nie widziałam takiej metody szyfrowania.

Po chwili Chiss usłyszał przez interkom Shadrę:
- Ten statek który przy nas był skoczył w nadprzestrzeń. To chyba dobrze, nie? Czy może przypadkiem wiesz, co się w ogóle stało?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Quinlan Rasjuall » 17 Kwi 2018, o 17:31

Quinlan skinął powoli głową a potem uwolnił catharkę. Póki co zatem nie musiał się obawiać żadnego wyskoku z jej strony, ale pozostać zamierzał ostrożny póki wszystko się nie wyjaśni i nie zakończy tej całej misji. A ta skomplikowała się jeszcze bardziej niż była na początku.
- Postaraj się nie sprawiać problemów zatem. A jeśli dobrze się sprawisz może nawet coś ci wpadnie z tych trzystu tysięcy. - rzekł na koniec do Jaade i skierował się do kokpitu, pozostawiając ją zapewne z niedowierzaniem. Manipulacja, podchody i oszustwa. Wszystko by osiągnąć cel i przysłużyć się krajowi.

Wszedłszy do kokpitu rozsiadł się w fotelu i westchnął ciężko nim się odezwał.
- Same dobre wieści. Podobno Vago podejrzewa mnie o zdradę, bo na moim koncie pojawiło się trzysta tysięcy kredytów. Dlatego właśnie pragnęła ze mną pogadać tak szybko, ale też pojawiły się plotki że wyznaczono nagrodę za moją głowę. Jaade planowała ją zdobyć i jej nie wyszło. - rzekł w odpowiedzi na pytanie Shadry. - Wygląda na to, że arkaniański odbiorca bardzo chciał ten swój ładunek i był bardzo hojny za obronę tych skrzyń przed utratą. I przez to teraz mamy lekkie kłopoty. Pozostaje mieć nadzieję, że hutt uwierzy w naszą historię gdy dotrzemy na planetę. A catharka chwilowo pracuje dla nas, zatem wracamy na kurs. Chyba że masz jakieś obiekcje.
"Ci których oczy są ślepe widzą nieraz więcej, niż ci którzy wzrok posiadają"
Dharkosis, Lord Sith, Miraluka
Awatar użytkownika
Quinlan Rasjuall
Mistrz Gry
 
Posty: 152
Rejestracja: 26 Sie 2017, o 21:45
Miejscowość: Busko-Zdrój

Re: [Geonosis] - Kwestia Wyboru

Postprzez Mistrz Gry » 19 Kwi 2018, o 22:55

- Jesteś pewien, że zostawianie łowcy nagród, który próbował cię zaatakować to dobry pomysł? Ja bym ją chyba zostawiła w śluzie do momentu gdy dolecimy na Nal Hutta. - powiedziała Shadra na wiadomość o tym co się stało. - No, ale to twoja decyzja. Choć i tak powiem ErSeven by miał na nią oko. I tutaj nie przyjmuje żadnych obiekcji!


akcja przenosi się na Nal Hutta
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6124
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Poprzednia

Wróć do Zewnętrzne Rubieże