Content

Zewnętrzne Rubieże

[Tatooine] Wielki plan filmowy!

Image

[Tatooine] Wielki plan filmowy!

Postprzez Mistrz Gry » 5 Maj 2017, o 21:40

Akcja przenosi się z [Raxus Prime] Here I Go Again

Ich statek wyszedł z nadprzestrzeni niedaleko pustynnej planety, bardzo dobrze znanej huttom i innych wszelkim typom spod ciemnej gwiazdy, którzy byli jednak uznawani raczej za płotki. Ha'h'Aha właśnie tutaj miał nadzieję rozpocząć swoją wielką filmową karierę. Wiedział jednak, ze musi mieć się na baczności. jego rodzina nie kontrolowała tej części przestępczego świata, a inni huttowie niekoniecznie jego przybycie musza poczytywać jedynie w świetle filmowych reflektorów.

Mimo tego na statku nie ustawał rytm star'n'rolla. Muzyka grała ciągle, a pasażerowie zdawali się nawet spać w jej rytm. Mali towarzysze Ha'h'Aha bardzo dobrze wpasowali się w styl bycia swojego Wielkiego Szefa, nadal odczuwając radość ze zniszczenia całej masy robotów. Jedynie Gand pozostawał skupiony na pilotowaniu statku, który chciał bezpiecznie posadzić na piaskach ich nowego celu podróży.

Zgodnie z koordynatami przesłanymi przez agenta mieli spotkać się na planie filmowym położonym jakieś 200 kilometrów od Anchorhead, w ustronnym, zakrytym przed burzami piaskowymi i wzrokiem niepożądanych gości kanionie. Kiedy dolatywali już na miejsce ich oczom ukazała się także dziwna formacja skalna, wyglądająca jak skamieniały las. Trzeba było przyznać, ze ekipa znalazła dość ciekawe miejsce do kręcenia, nawet jak na Tatooine. Kiedy statek wylądował, a załoga wypełzła bądź wymaszerowała na zewnątrz, niemal natychmiast przywitał ich agent hutta.

- Szefie! Jesteś już! Przedstawię cię reżyserowi, zaprowadzę cię do niego.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Tatooine] Wielki plan filmowy!

Postprzez Mistrz Ind'yk » 22 Maj 2017, o 13:00

Hutt przywitał się wylewnie i radośnie ze swoim agentem i uważnie rozejrzał po okolicy. Przestrzeń była dziwna, ale to tylko powiększało jego entuzjazm. Im ciekawsza sceneria, tym lepszy miał być sam film. W końcu nawet na jego tylko talencie nie można było nakręcić najlepszego filmu wszechczasów. A tylko takie ambicje miał Ha'h'Aha w tym momencie.
- Prowadź! A po drodze opowiedz mi, jak to się w ogóle stało? Odezwał się sam, czy odpowiedział na jedną z twoich propozycji? Kim w ogóle jest? Jakie ma nagrody w dorobku? Kto będzie grał sługę? Kto przeciwnika? Czy opieramy się na starym skrypcie teatralnym, czy raczej unowocześniamy sprawę?
Pytań było wiele, ale Hutt nie mógł się powstrzymać. Zapomniał o całym świecie, pełzł szybko za swoim agentem w stronę wiecznej sławy.
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: [Tatooine] Wielki plan filmowy!

Postprzez Mistrz Gry » 25 Maj 2017, o 22:00

- Już szefie mówię. Wysyłałem różne oferty, jak sam mi kazałeś i w końcu odezwali się do mnie. A dokładniej odezwał się do mnie Kirtin Ald'uin. Nowa gwiazda wśród reżyserów. Ponoć skończył prestiżową szkołę na Coruscant i ma też w dorobku udane filmy. Sprawdziłem, myślę, że by ci się spodobały. Dużo martwych droidów. - agent uśmiechnął się porozumiewawczo do swojego szefa, po czym kontynuował. - Z tego, co mi mówił, ma całkowicie nową wizję. Co do obsady, to całej jeszcze nie poznałem, ale najważniejsze role już obsadzone. I tu w sumie nie wiem, czy ci się to spodoba. Twojego przeciwnika będzie grał Grato Młodszy. Tak, potomek tego Grato, z którym trzyma twoja rodzina.

Ostatnia wiadomość byłą dość zastanawiająca. Rodzina Ha'h'Aha współpracowała z klanem Kailijic, z którego to pochodził Grato. Oczywiście coś takiego, jak sojusz pomiędzy Huttami nie istniało, ale ich współpraca była na tyle owocna, że trzymali się razem w interesach. Obecność jednego z nich może okazać się przydatna. Z dalszych rozmyślań nad tym tematem Ha'h'Aha wyrwało pojawienie się w polu widzenia głównego planu filmowego. Wszędzie krzątały się małe droidy techniczne, ustawiające i konfigurujące sprzęt: oświetlenie, nagłośnienie, mikrofony i całą resztę potrzebną do kręcenia filmu. Operatorzy sprawdzali swoje kamery, unoszące się wokół wszystkich i irytujące ich na każdym kroku. Widać byłą to ich ulubiona zabawa. Przy jednym ze stołów pod namiotem w centralnej części tego wszystkiego stał czerwonoskóry twi'lek. Na sobie miał luźny strój, a głowoogony przepasane opaską, za którą zatknięty miał jakiś czip z danymi. Kiedy ich zobaczył, oderwał się od leżących na stole datapadów i niemal doskoczył do nich z uśmiechem na ustach.

- Ach, Pan Ha'h'Aha, mój największy gwiazdor! Miło mi, zapraszam. Chętnie odpowiem na wszystkie pana pytania.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5944
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02


Wróć do Zewnętrzne Rubieże