Content

Zewnętrzne Rubieże

[Atoa] Seria niefortunnych zdarzeń

Image

Re: [Atoa] Seria niefortunnych zdarzeń

Postprzez Mistrz Gry » 22 Lip 2020, o 07:16

Pomieszczenie, w którym się znajdowali, było dawnym pomnikiem czyjejś desperackiej próby obrony. Nieznana historia tego miejsca zdawała się wręcz mówić do Kiry. Tylko co mówiła? Czym była ta pradawna cywilizacja na jej ojczystej planecie?
- Zatrzymajmy się tu na chwilę - poprosił ich Nalto - Kapłanko Kiro, czy byłabyś tak miła i przyjrzała się razem ze mną tym napisom? Moze razem dojdziemy do jakichś interesujących wniosków?
Podczas gdy reszta nadal przyglądała się pomieszczeniu, Bzhydack otrzymał pierwszą porcję danych od EV. Życiorys profesora możnaby rozpisać na poszczególne lata od dzieciństwa, jednak Bzhydack skrócił to tylko do istotnych danych.
Profesor Nick Nalto
Urodzony na Coruscant w 19 ABY. Ukończył Uniwersytet imienia senatora Ortee (obecnie nie istnieje, rozwiązany przez nowe Imperium). Wyróżniony trzykrotnie podczas nauki za wybitne osiągnięcia. Otrzymał własny grant badawczy na prowadzenie wykopalisk. Po rozwiązaniu uniwersytetu znalazł zatrudnienie w prywatnej firmie Dathenes z Taris. Według informacji z Holonetu była to korporacja zajmująca się odzyskiwaniem starożytnych artefaktów najróżniejszych cywilizacji. Była też w środku afery, jakoby sprzedawała część znalezisk na czarnym rynku. Sprawa jednak przycichła, a korporacja wszystkiemu zaprzeczyła. Po zniszczeniu Taris firma przestała istnieć. Następne wzmianki o profesorze Nalto są dopiero z jego wygłoszonego wykładu na Naboo na prywatnej konferencji firmy Yzbo, zajmującej się tematem religii i ewolucjonizmu.

Zaraz po tym droid otrzymał też od swojego towarzysza analizę symulacji walki. KalVirt z chęcią przyglądał się jej holograficznemu obrazowi.
Danych nie było wystarczająco, by odtworzyć dokładny przebieg starcia. Czas zdążył zatrzeć ślady nawet dla dzisiejszych zaawansowanych technologii. Coś jednak udało się odtworzyć. Krótka scena walki trwała dokładnie 5,36 standardowej sekundy. Z miejsca, gdzie barykada została przerwana padły trzy strzały z dziwnej broni (trzymanej przez standardowy model ludzki, bo nie zachowały się szczątki mieszkańców tej cywilizacji). Z pozostałych miejsca barykady padło jeszcze siedem strzałów, cztery z prawej strony od wyłomu, trzy z lewej. Hologramowe bolty leciały w stronę wejścia do komnaty w jedno miejsce, po czym odbiły się od widmowej istoty w różne strony, trafiając ostatecznie w ściany. Po pierwszej, padła druga taka sama seria. Z miejsc odbić udało się odtworzyć, że atakująca istota była humanoidalnych kształtów, wzrostu mniej więcej atoańskiej rasy. Po drugiej serii boltów barykada została przełamana, strzały stały się chaotyczne, jednak nadal odbijały się w stronę ścian. Wszyscy obrońcy zginęli w miejscach, w których stali.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6902
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Atoa] Seria niefortunnych zdarzeń

Postprzez BZHYDACK » 30 Lip 2020, o 16:24

EV przesłał część danych, o które Bzhydack prosił. Danych o profesorze Nalto droid nie udostępnił pozostałym, wolał zachować podejrzenia dla siebie. Za to symulacja walki była niezwykle interesująca, Bzhydack wyświetlił ją za pomocą holograficznego projektora jego komunikatora.
Droid śledził reakcje wszystkich obecnych, którzy śledzili przebieg symulacji. Analizował dane dostarczane przez ich mimikę i skanował reakcje ich organizmów. Chciał ocenić, jak zareagują i kto, czy w ogóle ktoś, zrozumie implikacje tego co wszyscy właśnie zobaczyli.
Po zakończeniu pokazu, Bzhydack odczekał chwilę, po czym głośno przeanalizował obraz:
- Atak był prowadzony przez istotę humanoidalną, pasującą wymiarami do standardowego przedstawiciela rasy Atoan. Istota miała zdolności pozwalające jej odbijać nadchodzące ataki z broni blasterowej.
Bzhydack analizował wszystkich dookoła. Kapłanka na pewno zrozumiała, co to oznaczało, KalVirt tak samo, nawet jeśli nie dał tego po sobie poznać. Bzhydack chciał jednak wiedzieć, jak zareaguje profesor i jego grupa.
- Jest tylko jeden znany mi model takiego sposobu prowadzenia walki. Atak prowadził mocowładny. Pani, czy nie macie jakichś opowieści, legend, o zniszczeniu złowrogiego kultu, lub odwrotnie, o renegacie który zniszczył pokojowy lud?
Bzhydack zwrócił się do kapłanki, równocześnie przesłał podobne zapytanie do EV, który miał przeanalizować miejscową historię i legendy. Cała misja od razu nabrała większego znaczenia.
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 286
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: [Atoa] Seria niefortunnych zdarzeń

Postprzez Kira Redan » 3 Sie 2020, o 14:20

Kira chętnie przyłączyła się do profesora w rozszyfrowaniu tekstów. Jednak jej chęci szybko zmalały kiedy nie potrafiła zrozumieć wszystkiego co tam pisze. Owszem, rozumiała co trzecie słowo i kontekst zdań, ale nie miała pewności, że dobrze to odszyfrowała.

- Wydaje mi się, że to teksty witające nowoprzybyłych, ale wielu słów nie potrafię zrozumieć. Ktoś kto tu mieszkał...to musiało być tysiące lat temu, jeśli nie dawniej, w przeciwnym wypadku odkrylibyśmy jakiekolwiek oznaki innej cywilizacji. Możliwe też, że mieszkali pod ziemią, stąd brak śladów na powierzchni.

Młoda kapłanka miała zła przeczucia. Coś było nie tak...lub zaraz będzie. Bez porozumienia z innymi, wydała rozkaz swoim ludziom.

- Kapitanie Amma. Proszę natychmiast wysłać jednego ze swoich ludzi do wyjścia i sprowadzić uzbrojony oddział, a także techników i badaczy. Mam wrażenie, że okażą się niedługo przydatni. Wyczuwam coś niepokojącego. - ...a kiedy Wielka Kapłanka lub jej następczyni coś takiego wyczuwały, to niemal na pewno było coś nie tak.
Awatar użytkownika
Kira Redan
Gracz
 
Posty: 127
Rejestracja: 18 Paź 2017, o 22:49
Miejscowość: k. Kołobrzegu

Re: [Atoa] Seria niefortunnych zdarzeń

Postprzez Mistrz Gry » 5 Sie 2020, o 11:04

Gdy Bzhydack wyświetlił symulację, cała ekipa zgromadzona w komnacie odwróciła się, by się jej przyjrzeć. Sekwencja nie była długa i droid mógł ją nawet powtórzyć, w tym czasie przyglądając się reakcji zgromadzonych. Faktycznie, profesor był nią żywo zainteresowany, ale z tego co Bzhydack zarejestrował, nie interesował go raczej przebieg starcia, ale sam fakt wyświetlenia symulacji ruchów sprzed tak wielu lat.
- Fascynujące! Że też nigdy nie wpadłem na pomysł, by w swych pracach archeologicznych wykorzystać bardziej zaawansowanego droida. Takie odtworzenie przebiegu wydarzeń może nam w znacznym stopniu ułatwić przeszukiwanie tego miejsca i będziemy mogli dowiedzieć się, co się tutaj stało. Panie KalVirt, dobrze, że pan jednak zdążył na wyprawę. Droidzie, czy potrafiłbyś odtworzyć wydarzenia inne niż batalistyczne?
W tym czasie Kirę ponownie naszło złe przeczucie. Kierowana instynktem i swoimi naukami wolała się zabezpieczyć i posłać po posiłki.
- Tak jest pani - jej dowódca straży wydawała się zadowolona z tego rozkazu. - Zaraz wyślę jednego z nas po wsparcie.
W jej kierunku zwrócił się również profesor Nalto.
- Kapłanko Kiro, wyczułaś coś? Widać po tobie, że to miejsce nie daje ci spokoju. Myślałem, że to częściowo z ekscytacji odkryć kultury, która być może była Waszymi przodkami, ale jeśli to coś złego... Oczywiście pomoc dodatkowych osób na pewno się przyda. Jeśli to jest wejście, to dalej musi być i miasto! To może być jedno z największych odkryć na tej planecie w całych jej dziejach!
- Profesorze, czy jednak powinniśmy tam wchodzić? - pan Bzhydacka zabrał głos.
- Panie KalVirt, już te ślady tutaj na wstępie sugerują, że możemy mieć do czynienia z cywilizacją, która poszła zupełnie inną ścieżką niż reszta galaktyki. Jeśli nie przekonuje pana wartość kulturowa tego odkrycia, niech przekonają pana ich odkrycia technologiczne. Poznanie ich może przynieść czysty zysk.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6902
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Atoa] Seria niefortunnych zdarzeń

Postprzez BZHYDACK » 10 Sie 2020, o 22:45

Profesor był wyraźnie zaintrygowany wyświetloną przez Bzhydacka symulacją, choć mniej niż przebieg wydarzeń sprzed tysięcy lat zainteresowała go sama zdolność do stworzenia czegoś takiego. Bzhydack nie zamierzał wyjaśniać, że technicznie to nie on stworzył tę symulację, a EV, mający procesory lepiej przystosowane do takich operacji oraz siedzący sobie spokojnie w pałacu, mając do dyspozycji całe zasoby HoloNetu. I trochę własnych.
- Tak, Profesorze. Możliwe jest stworzenie symulacji o dowolnym przebiegu, jeśli pozostawione ślady są wystarczająco czytelne. Jak to jest w tym miejscu.

Kapłanka w tym czasie, wyraźnie zaniepokojona, wysłała jednego ze swoich ludzi na powierzchnię, by sprowadził wsparcie. Bzhydack wysłał za kobietą po cichu jedną ze swoich sond, tą która patrolowała drogę do wejścia, by pilnowała by nie stało się nic niespodziewanego. Następnie włączył się do rozmowy między profesorem a Kal"Virtem:
- Profesorze, czy jednak powinniśmy tam wchodzić? - pan Bzhydacka zabrał głos.
- Panie KalVirt, już te ślady tutaj na wstępie sugerują, że możemy mieć do czynienia z cywilizacją, która poszła zupełnie inną ścieżką niż reszta galaktyki. Jeśli nie przekonuje pana wartość kulturowa tego odkrycia, niech przekonają pana ich odkrycia technologiczne. Poznanie ich może przynieść czysty zysk.
- Owszem, ale zysk nie ma znaczenia, gdy jest się martwym.
- Popieram pana Kal'Virta. Powinniśmy zaczekać na wsparcie. Następnie ja sam zrobię rekonesans i jeśli uznam za bezpieczne, będzie można wkroczyć większym oddziałem. Uruchomię stałe łącze z panem Kal'Virtem, co pozwoli wam się wycofać jeśli zostałbym zniszczony.
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 286
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: [Atoa] Seria niefortunnych zdarzeń

Postprzez Kira Redan » 11 Sie 2020, o 16:44

Kapłanka w spokoju, przynajmniej tak to wyglądało z zewnątrz, wysłuchiwała dialogów. Ona zrobiła co mogła, a jednak pomysł droida z jego wysłaniem podobał się Kirze - w końcu po co wysyłać żywe istoty, skoro po to stworzono te maszyny.

- Popieram pomysł droida. Niech wpierw on zbada co przed nami, następnie ruszymy my. Ruiny przetrwały tysiąclecia, postoją jeszcze jeden dzień. Po za tym, ruiny są na naszej planecie i są naszym dziedzictwem, niczego nikt stąd nie wywiezie jeśli moja matka nie wyrazi na to zgody.

Młoda dziewczyna była stanowcza jak na swój wiek i zdecydowana, choć tak naprawdę próbowała naśladować jedynie swoją matkę.
Awatar użytkownika
Kira Redan
Gracz
 
Posty: 127
Rejestracja: 18 Paź 2017, o 22:49
Miejscowość: k. Kołobrzegu

Re: [Atoa] Seria niefortunnych zdarzeń

Postprzez Mistrz Gry » Wczoraj, o 22:07

Wysłanie wiadomości po posiłki oznaczało, że mają teraz dużo czasu na wszystko. Oczekiwanie, aż wybrany żołnierz dotrze do obozu, wezwie pomoc i potem razem wrócą w to miejsce miało zająć sporo czasu. Tym samym każdy w końcu zajął się czymś, by ten czas nie dłużył się w nieskończoność.
Profesor Nalto wyglądał na początku, jakby miał zaprotestować na tak długą zwłokę, ale jednak dał za wygraną, widząc ogólną zgodę całej reszty. Polecił swoim pracownikom urządzić pełny obóz i rozpakować sprzęt w poprzedniej komnacie, a potem przynieść mu wybrane narzędzia. Tam miał znajdować się ich baza na tym poziomie. Potem zabrał się za spisywanie każdego słowa w tej komnacie. Reszta wkrótce również zajęła się w jakimś stopniu badaniami, bo co innego mieli do roboty, oczekując na wsparcie i nie ruszając na razie dalej.
Po kilku godzinach nareszcie posiłki dotarły. Dziesięciu żołnierzy gwardii zameldowało się u Kiry, gotowi na wszystko. Wtedy Bzhydack mógł ruszyć dalej. Podążył tunelem za barykadą, dokładnie 40,28 metra, który w trakcie zakręcał lekkim łukiem. Na jego końcu znalazł kiedyś ładnie zdobiony pojedynczy kamienny portal. Wystarczająco duży, by zmieścił się w nim ścigacz.
Przed droidem znajdowało się wyjście z tunelu, jednak zostało ono całkowicie zabarykadowane. Podobnymi umocnieniami jak w sali, w której wyświetlił przebieg ataku. Bzhydack dokonał dokładnego skanu tego miejsca. Pod zablokowanym przejściem znajdowały się skalne odłamki, pochodzące z bloków kamienia barykady. Ta jednak była nienaruszona. Oczywistym było to, że ta obecna została odbudowana po pierwszym starciu, gdy ta pierwsza została zniszczona. Skan wykazał również, że kamienie ułożone są niedbale, jeden na drugim bez żadnej zaprawy czy wzmocnienia. Bez trudu mógłby je wsunąć do środka. Najdziwniejszym było jednak to, że nie samo przejście zostało zamurowane, kamienie nie zostały też ułożone od strony, z której przyszedł, a od strony miasta.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6902
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Poprzednia

Wróć do Zewnętrzne Rubieże

cron