Content

Środkowe Rubieże

[Shili] Gniew natury

Image

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » 25 Lip 2018, o 21:05

W niecały kwadrans Hellfire zgromadził wszystko czego potrzebował. Co prawda musiał skorygować swoje zasoby pamięci dotyczące dostępności broni w Imperialnych zbrojowniach. Nigdzie nie znalazł DC-17 ani E-5. Jedyną bronią, którą mógł zabrać bez ryzyka na szybkie odkrycie ubytku w stanie, była wyświechtana E-11. Jedna sztuka. Nie miał problemu natomiast z zapasowymi ładunkami i granatami; wziął po prostu jeden z białych pasów z zasobnikami. Kwatermistrzowie mieli przygotowanych kilka takich zestawów na wypadek konieczności szybkiego wejścia do akcji. Robili to na prośby żołnierzy, gdyż tym zazwyczaj nie chciało się rozliczać każdorazowo z pobrania i zdania. Hellfire zwinął jeden taki pas. Było to może trochę ryzykowne, ale wiedział, że te przygotowane zestawy były odrobinę nieprzepisowe i zaginiecie jednego może nie zostać w ogóle zauważone. Dla wygody w raporcie.
Zabranie takiego pasa miało też jeszcze jeden plus. Nie musiał nieść tych granatów w ręku; a dzięki temu, że były w miękkich osłonach nie obijały się o jego pancerz i nie hałasowały.

Nikt go nie zauważył podczas drogi do zbrojowni i podczas powrotu. Dzięki kodom droida porządkowego udało mu się przeprowadzić całą operację praktycznie nie do wykrycia. System alarmowy, po prostu uznał, że wpuszcza kolejnego robo-odkurzacza.
Po dozbrojeniu się mógł ruszyć do kantyny.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Aleraa Rev » 26 Lip 2018, o 21:18

Analiza... Szanse na powodzenie planu gwałtownie wzrosły. Uzbrojony, zwarty, jak mawiają białkowcy... Brakowało tylko pewnej osoby... Kapitan Rev była w kantynie. Udał się tam. Jego fotoreceptory przeskanowały cały budynek... Znalazł otwartą kratkę wentylacyjną w ścianie budynku... Co ciekawe, tylko jedną... Były też jedne drzwi, typowe drzwi uchylne. Pamiętał to doskonale, często tam sprzątał. Nie raz znalazł pijanego szturmowca w tym miejscu... Najpierw, kierowany logiką podszedł do kratki wentalycyjnej, po czym wycuzlił swoje receptory audio. Wyraźnie słyszał 6 osób, jeśli nie liczyć barmana. Lekkie szumy świadczyły, że mogą tam być jeszcze dwie osoby. Czyli od 6 do 8 przeciwników. Prawdopodobnie kapitan jest w oddzielnym pomieszczeniu. W pamięci miał zapisany obraz jeszcze innych drzwi. Odszedł na pół metra, po czym wyjął granat gazowy i po aktywacji wrzucił go do przewodu wentylacyjnego. Trochę głośniejszy dżwięk spowodował lekkie obruszenie w kantynie, lecz natychmiast zostało to zignorowane i wrócił powolny rozgardiasz. Wyczulone systemy audio i wideo Hellfire'a zauważyły powoli ualtujący gaz do kantyny... Odbezpieczył swoje E-11 oraz nastawił je na ogłuszenie. Swój pas z granatami przesunął tak, by były z tyłu... Teraz pozostało krótkie czekanie, gdyż już po kilku sekundach zaczęły się oczekiwane kaszle...
Sytuacja w środku rozwinęła się tak, jak zaplanował Hellfire. Gaz, tak dalece skuteczny w polu, na zamkniętej przestrzeni spowodował jeszcze większe zamieszanie. Dało się syszeć coraz głośniejsze kasłania oraz powoli osuwających się ciał. W tym momencie już wiedział. Bez chwili wachania czy analizy wszedł przez drzwi do kantyny otwierając je powoli, gdzie zaskoczył go widok. 3 oficerów leżało na podłodze z wyraźną trudnością w oddychaniu. Barman rozpaczliwie wziął maseczkę, jaką używał przy sprzątaniu baru, lecz to było na darmo. Dwóch szturmowców ledwo trzymało się na nogach, mimo założonych hełmów. Najwyraźniej gaz zbytnio im zaszkodził i zbyt późno zareagowali. Ilości pustych butelek na stoliku sugerowały również zbyt wielkie pijaństwao kogokolwiek. Po wejściu i lekkim traśnięciu drzwiami wzrok wszystkich spoczął na nim. Poza oficerami. Ślad piany na ich ustach, który niedawno się pojawił sugerował, że im się przyda raczej pomoc ambulatoryjna. Hellfire wymierzył w nich (czytaj w szturmowców i barmana), po czym powiedział:
-Nie róbcie głupot, to może obejdzie się bez przemocy. - jednak na te słowa jakiś szturmowiec zerwał się i zamachnął się butelką na Hellfire'a. Droid zważając na stan sztrumowca, gdy tylko zamierzał się dostał wiązką ogłuszającą, która lekko go zamroczyła i runął jak długi, po wymierzeniu lewego prostego w jego wizjer. Nie czekając na reakcje pozostałej dwójki, oni również oberwali wiązką ogłuszającą. Szturmowcowi, któremu uderzył w wizjer, odpadł filtr powietrza. Schował go w pustym miejscu po granacie, po czym Zdjął ostatniemu sztrumowcowi hełm. Lekkie spazmy przeszyły podłogę, ale on nie marnował czasu, tylko udał się dalej. Kolejne drzwi były lepiej zabezpieczone, a przynajmniej w lepszej kondycji. Szybka analiza dźwięków pozwoliła na stwierdzenie, że istnieją tam dwie istoty białkowe: samica i samiec ras humanoidalnych, lecz nie wookie. Przeszedł bardzo szybko, natychmiast zamykając za sobą drzwi. W środku... Merine najwyraźniej był bardzo pijany i dobierałsię do Alery, ubranej w jakieś niewolnicze ubrania. Jej twarz była lekko przerażona i zmieszana. W chwili jednak jak wszedł do pomieszczenia obie persony spojrzały się na niego. Oczy aleryy zroiły się rozmiaru termodetonatoru, a Merine tylko rubasznie się uśmiechnął. Spojrzał się wzrokiem mętnym z ognikami na Hellfire'a, po czym powiedział po pijacku:
-A szerasz szyjacelu... - po czym zamachnął się soczyście w jego stronę - wytłumacz tej piehdolonej szmacie, że ma mi dać... Do mordy, cipy albo dupy... Cholerna dzewiha się znahlazła... - Aleraa tylko patrzyła z przestrachem na Merina, a to na Hellfire. Hellfire zabuczał, po czym wziął Merina za przysłowiowe fraki. W tym samym momencie bardzo szybko wytrzeżwiał i z wyraźnym przestrachem w oczach się na niego spojrzał.
-Hellfire, co ty... - lecz nie zdążył nic wydusić, gdy oberwał z główki prosto w nos. Siła droida oraz jego metalowe ciało spowodowało, że jego twarz przypominała krwawą miazgę... Po czym przestał się ruszać, a Hellfire po prostu go puścił, pozwalając mu na dziwne ułożenie się.
Aleraa była w szuku, gdy Hellfire zrobił to, co zrobił. Była także w szoku, gdy ją obserwował, a także dziwnie na nią patrzyl. Dopiero Hellfire pzełamał milczenie.
-Nie masz imperialnego tatuażu ani obroży... Nie jesteś też w złej kondycji fizycznej. - odpowiedział tonem, jakby mówił o pogodzie.
-Ale... Ale...
-Ale jak? Ten pijany idiota - tutaj kopnął Merina w nerki - zapomniał mi włączyć ograniczniki... Weź to. - po czym podał jej filtr powietrza z hełmu strzurmowca. Zdziwiona przyjęła dar, po czym zaczęła przeszukiwać kieszenie nieprzytomnego.
-Dwadzieścia, trzydzieści... 150 kredytów... Musiał dostać wypłatę. - powiedziała, po czym ukryła pieniądze w biustonoszu. Zdziwiona spojrzałą się na Hellfire.
-A ty się nie odwrócisz?
-Droidy nie odczuwają pociągu seksualnego jak istoty organiczne. Nie znają też poczucia wstydu.
-A na co mi ta maska? - spytala się zdziwiona?
-W kantynie rozpyliłem cały granat gazu łzawiącego. Przeznaczonego do tłumienia zamieszek na otwartym terenie... A teraz... Musimy się przygotować... I jak najszybciej uciec do hangaru... - po czym spojrzał się na nogi. No tak, łańcuchy... Zmienił tryb ognia na "zaij", po czym oddał dwa strzały w zamki. Łańcuchy się otworzyły, a Aleraa pomasowała swoje kostki.
-O tak... Masz jakiś plan?
-Tak, jednak wymaga czasu...
Image
Ilość Sprzedań w niewolę - 2
Ilość ucieczki z niewoli - 2.
Ilość wkrzonych właścicieli i oficjeli Imperium - 3.
Awatar użytkownika
Aleraa Rev
Gracz
 
Posty: 155
Rejestracja: 21 Cze 2016, o 15:58
Miejscowość: Bełchatów

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » 16 Sie 2018, o 08:44

Hellfire miał szczęście. Piekielnie dużo szczęścia. Co prawda droid nie bardzo w nie wierzył; wszak całe jego krzemowe jestestwo oparte było na precyzyjnych kalkulacjach prawdopodobieństwa i mało w nim było miejsce na coś tak prostego jak zwykłe "szczęście". O szczęściu mogli mówić białkowcy, ale nie on. Nie zmieniało to jednak faktu, że w tej właśnie chwili, w tym momencie trwania galaktyki, Hellfire był jej największym farciarzem.
Kantyna została spacyfikowana, torgutańska niewolnica odbita i nikt w całej bazie o tym nie wiedział. Póki co.

- Wierzę, że ten plan musi być dobry - powiedziała Aleera zaglądając do kantyny, gdzie leżeli imperialni żołnierze. - Bo nie chcę uchodzić za niewdzięczną, ale jeżeli nie masz nic sensownego, to równie dobrze możesz zastrzelić mnie tutaj. Bo Imperium nam tego nie daruje.
Hellfire nie musiał tego od niej usłyszeć. Doskonale o tym wiedział. Zbuntowany droid - i to tak stary jak on - zostałby najpewniej wyłączony i oddany do huty na złom lub sprzedany na części. Los Aleery z pewnością byłby nie mniej atrakcyjny.
- Ile potrzebujesz tego czasu? Ej? Powiesz coś?
Hellfire pokiwał tylko głową. Za bardzo absorbowały go aktualne wyliczenia by marnować moc procesora na rozmowę z białkowcem. Musiał podjąć decyzję: czy udać się do hangarów czy od razu uciekać przez ogrodzenie.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Aleraa Rev » 23 Sie 2018, o 20:45

Hellfire spokojnie obliczał w trybie przyspieszonym szanse powodzenia oraz wszystkie możliwości ucieczki. Ucieczka na piechotę początkowo wydaje się najlepszym sposobem, jednak wraz z czasem szanse maleją do kwadratu. Tyle, że o ile teraz szanse na ucieczkę wynoszą prawie jeden do jednego, to po pół godziny szanse będą oscylowały w okolicach jednego do siedmiu tysięcy trzystu dwudziestu. Z kolei ucieczka za pomocą skutera podwyższa ryzyko, jednak zapewnia to lepsze możliwości ucieczki, zdobycie broni oraz zniszczenie pozostałych środków transportu. Na początku dzanse wyniosą stosunkowo nisko, by potem gwałtownie wzrosnąć.
-A i owszem, mam plan. - Odpowiedział po kilku sekundach.
-O świetnie, a ja... - Tutaj nie dokończyła.
-Zabieramy skuter z hangaru.
-Odwołuję, to zły pomysł. - Powiedziała i delikatnie zaszastała rękami. W międzyczasie coś złapało panią kapitan za nogę w okolicach łona a ta, nie pozostając dłużna, kopnęła to coś w twarz. Lekku stały się jej czerwone.
-To... Kiedy ruszamy?
-Praktycznie zaraz. Mogą Cię szczypać otwory oczne oraz inne, niezakryte otwory ciała. - Powiedział tonen, jakby mówił o kolejnym raporcie dla Dooku.
Image
Ilość Sprzedań w niewolę - 2
Ilość ucieczki z niewoli - 2.
Ilość wkrzonych właścicieli i oficjeli Imperium - 3.
Awatar użytkownika
Aleraa Rev
Gracz
 
Posty: 155
Rejestracja: 21 Cze 2016, o 15:58
Miejscowość: Bełchatów

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » 27 Sie 2018, o 11:05

WIELKA UCIECZKA


174-AB sunął ponad morzem czerwonych traw pod rozgwieżdżonym niebem Shilli. Skuter pędził przed siebie pełną mocą silników; Hellfire zdjął go prosto ze stacji dokującej więc pojazd był pełen energii i droid mógł sobie pozwolić na taką eksploatację. Tym bardziej, że chciał jak najszybciej oddalić się od Imperialnej Bazy. Jego obliczenia pokazywały mu, że nie musiał specjalnie przejmować się optymalizacją parametrów lotu maszyny ponieważ miasto do którego zmierzali znajdowało się w 1/10 zasięgu maszyny. Podróż na maksymalnej prędkości redukowała zasięg maszyny o 20% więc wszystko mieściło się w rozsądnych granicach nawet z uwzględnieniem dużego marginesu błędu.
Gdyby tylko Hellfire leciał sam wszystko byłoby niemalże idealnie. Niestety leciała z nim Aleera. Przeciążenia na jakie wystawione było jej ciało wyraźnie się jej nie podobały. Kobieta właśnie biła pięścią w korpus droida.
- Aaaaaaa! Zwolnij! Aaaaaa! Słyszysz! Zwolnij! Ja pierdole! Chcesz mnie zabić?! Słyszysz co mówię! Zwolnij! Ja chcę żyć!
Hellfire nie bardzo chciał zwolnić. Ewentualny pościg prowadziliby ludzie a oni - podobnie jak Aleera - nie wytrzymali by lotu z maksymalną prędkością. Poruszaliby się wolniej, ale i tak na tyle szybko by w końcu dogonić zbiegów. Maksymalna prędkość lotu kupowała im najwięcej czasu.
- Kurwaaaaa! Spadne z tego zaraz! Słyszysz? Zatrzymaj się! Bo się zrzygam! Słyszysz? Narzygam Ci w szczeliny wentylacyjne! Słyszysz? Wyłączysz się od rzygów! Chcesz tego?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Aleraa Rev » 31 Sie 2018, o 20:56

Plan ucieczki był niemalże idealny. Nie udało się tylko przeciążyć stacji ładowania, co spowodowałoby zniszczenie maszyn, na których przeciwnik właśnie ich ścigał. Nie przewidział jednak, że jego towarzyszka będzie miała takie problemy. A wymiociny? To chyba reakcja białkowców na silną utratę stabilności głowy i na zatrucie... Nie wie, nie ma tego programu. Na uwagi Alery jednak nie zwracał uwagi. Jego model wyposażony był w filtry cząstek stałych i cieczy, a kołnierze chroniły wrażliwe podzespoły.
-Cicho siedź. - Skwitował tylko, nie chcąc przeciążać procesorów. Przyda się modernizacja...
-Zwracaj na bok. Gałąź. - Powiedział schylając się. Jego towarzyszka w ostatnim momencie się schyliła.
-Ty kurwa chcesz nas zabić chory pojebie?!?!?!
-Oni nie wytrzymają maksymalnej prędkości. To da nam czas. Wilk. - omijając go bardzo blisko. Aleraa patrzyła się na wilka, a wilk na nią. Po minięciu wilk popatrzył się za nimi, po czym zaczął wyć. Wkrótcw wycie rozległo się wszędzie. Hellfire jednak "czując" stan towarzyszki zwolnił o 10%. Dosięgną ich szybciej, ale nie zemdleje.
Image
Ilość Sprzedań w niewolę - 2
Ilość ucieczki z niewoli - 2.
Ilość wkrzonych właścicieli i oficjeli Imperium - 3.
Awatar użytkownika
Aleraa Rev
Gracz
 
Posty: 155
Rejestracja: 21 Cze 2016, o 15:58
Miejscowość: Bełchatów

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » 2 Wrz 2018, o 21:16

Repulsorowiec nadal pędził przed siebie z prędkością oscylującą w granicach 80 - 90 % wartości maksymalnej. Wolniej niż w pierwszym etapie podróży ale nie tak wolno by uciszyć togrutankę. Zdaniem Aleery to ciągle było za szybko.
- Masz natychmiast się zatrzymać! Mam dosyć! - krzyczała i biła pięściami w korpus droida.
Hellfire nie był jednak skory by zwalniać jeszcze bardziej. W każdej chwili spodziewał się ujżeć za sobą jednostki pościgu wysłane z bazy; a że równina po której uciekali była wyjątkowo płaska to szansa na to by pościg ich dopatrzył była równie duża.
***

Cyfrowa nadzieja wlała się w mechaniczne serce droida gdy na horyzoncie zamigotały światła miasta. Zbliżali się do celu!
- Jest! Udało się! - Aleera wzniosła ręce do góry w tryumfalnym geście. I to był błąd.
Straciła równowage i runęła do tyłu zdmuchnięta niczym liść na wietrze. Nim Hellfire zdążył jakoś zareagować jej kark zderzył się z gruntem by złamać się z głośnym trzaśnięciem. Prawa fizyki zrobiły resztę i dokończyły dzieła; po chwili trogutanka była już tylko wirującą bryłą mięsa, połamanych kości, trawy i błota, która poruszała się z prędkością 80 - 90% prędkości maksymalnej.
Wtedy to właśnie ma horyzoncie pojawił się pościg.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Aleraa Rev » 4 Wrz 2018, o 18:26

-Nie... - Tylko to słowo wyrwało się z jego głośników, gdy spadła Aleraa. Jego plany właśnie legły w gruzach szybciej niż wieżowiec po detonacji implodera klasy A. Przez chwilę jego światła w fotoreceptowach zmieniły kolor na zielony, a z jego dołu na optykę poleciała kropelka oleju. Po chwili tylko przetarł ją chwytakiem, a jego fotoreceptory wróciły do normy. Jego zajęcie teraz oscylowało w okolicach sprawdzenia danych o mieście, dosyć starych... Mało patroli, ludność jednak antyimperialna. Gdy wjechał do miasta, natychmiast skręcił w boczną uliczkę, gdzie zsiadł. Następnie odwrócił ścigacz, a następnie szybko zaprogramował go, by ruszył z pełną prędkością. Gdy poleciał, zaczął szukać jakiejś kryjówki, by się nie rzucał w oczy. Może być źle, zwłaszcza teraz. Od ogółu do szczegółu, brak danych, brak danych!!!
Image
Ilość Sprzedań w niewolę - 2
Ilość ucieczki z niewoli - 2.
Ilość wkrzonych właścicieli i oficjeli Imperium - 3.
Awatar użytkownika
Aleraa Rev
Gracz
 
Posty: 155
Rejestracja: 21 Cze 2016, o 15:58
Miejscowość: Bełchatów

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » 13 Wrz 2018, o 09:12

Kryjówkę znalazł na tyłach jakiegoś niskiego i kopulastego domostwa. W ogrodzie, tuż za niewielkim basenem znajdował się budynek gospodarczy w którym właściciele trzymali rozmaite narzędzia oraz zautomatyzowany agregat ogrodniczy do dystrybucji nawozów oraz potrzebnej wody. Drzwi od tego przybytku nie były zabezpieczone i rozsunęły się posłusznie gdy tylko "Hellfire" podszedł do nich. Tam, wśród ogrodowych gratów mógł usiąść i przejść w tryb oszczędzania energii.
Tak przynajmniej mu się wydawało.

Skuter repulsorowy puszczony samopas w trawiastą równinę z pewnością mógł kupić droidowi odrobinę czasu. O ile oczywiście Imperialni namierzali sygnaturę pojazdu a nie jego własną. Jeżeli droid miał podpięty jakiś układ nadawczy o którym by nie wiedział, to Imperialni namierzyli by go prędzej czy później i to niezależnie od tego jakiej sprytnej sztuczki by użył.
Zaczął obliczać co powinien zrobić dalej. Rysowały mu się trzy główne możliwości.
Mógł uruchomić pełną diagnostykę i spróbować odszukać ewentualne oprogramowanie wysyłające w eter jego namiary. Zajmowało to jednak trochę czasu w trakcie, którego Imperialni mogli go dopaść. Gdyby tak się zdarzyło nie byłby w pełni zdolny do walki. Mógłby się też po prostu wyłączyć, wtedy oprogramowanie od razu przestało by działać. Przeczekałby po prostu jakiś czas ukryty wśród rupieci. Wadą tego rozwiązania było to, że praktycznie polegał by na "szczęściu" i powodzenie tej operacji w minimalnym stopniu zależało od niego. Nie uznawał tego za najrozsądniejsze. Pomimo to było to rozwiązanie dające pewne szanse na umknięcie Imperialnego pościgu.
Ostatecznie mógł nie robić nic i po prostu czekać i przygotować się do ewentualnej konfrontacji.
Decyzję musiał podjąć szybko.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Aleraa Rev » 17 Wrz 2018, o 19:26

Hellfire bardzo szybko analizował swoją sytuację. Przypadek wyłączenia się byłby optymalny, jednak nie pozostawało mu to wiele możliwości w trakcie konfliktu. Z kolei ukrycie się samo spowodowałoby, że nawet jakby zlikwidował ten patrol, a sam miał to, to mogłoby się skończyć niewesoło. Pozostało połączenie wariantu pierwszego i trzeciego. Ukrycie się oraz diagnostyka systemu. Może nie będzie bzbyt efektywny w walce, a przynajmniej nie tak efektywny, jednak pozwoli mu to naznalezienie ustrojstwa i ewntualne kupienie czasu. Potanowił się zatem ukryć szykując się do starcia, a sam rozpoczał diagnostykę.
Image
Ilość Sprzedań w niewolę - 2
Ilość ucieczki z niewoli - 2.
Ilość wkrzonych właścicieli i oficjeli Imperium - 3.
Awatar użytkownika
Aleraa Rev
Gracz
 
Posty: 155
Rejestracja: 21 Cze 2016, o 15:58
Miejscowość: Bełchatów

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » 19 Wrz 2018, o 14:04

Skrył się w głębi warsztatu i po przygotowaniu broni, którą wyniósł z Imperialnej bazy i wszedł w tryb diagnostyczny. Podtrzymywanie czuwania zdecydowanie spowalniało proces diagnostyki. Wyliczenia głównego procesora wskazywały na trzykrotny spadek wydajności programu diagnostycznego.
"Hellfire" przez krótką chwilę zastanawiał się czy nie wyłączyć. Były to jednak nanosekundy zwątpienia i ostatecznie postanowił realizować swój plan.

***

Dwie godziny później (gdy proces diagnostyki wskazywał 78% ukończenia) Hellfire usłyszał odgłosy pracujących silników repulsorowych. Imperium nadlatywało i nie było żadnych wątpliwości. Namierzyli zbuntowanego droida. Dalsza diagnostyka nie miała sensu.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Aleraa Rev » 25 Wrz 2018, o 18:33

Pierwszy bląd strategiczno-taktyczny od... Bardzo dawna... Jego oproramowanie było aż tak bardzo skorodowane? Obejrzał się po ewentualnym polu walki. Aceton, silnie wybuchowa substancja. Dla droidów nieszkodliwa, ale dla białkowców powodująca dosyć spore obrażenia. Dodatkowe ogniwa energetyczne, po sposobie wydzielania energii i jej rodzaju można było być pewnym, że są naładowane. W jego magazynku znajdowało się ciągle ilość na 100 pocisków. Pozostały mu też 3 granaty z gazem łzawiącym... Zobaczmy... Silne lampy błyskowe i... Także stanowisko pracy wykonane z wojskowego stopu metali? Dziwne, jednak zapewnia wystarczającą osłonę, by się za nim schować i nie zadawać pytań... Przełączył dostepną moc obliczeniową na optymalną taktykę. Jest to niski warsztat, chałupniczy wręcz... Jednak dzięki temu nie okrążą go od góry i nie będą mieli przewagi... A on się broni... Ma więc dwie przewagi, a raczej nie wezwą elitarnych sił do jakiegoś droida... Oby ludność rzeczywiście była niechtna, wręcz wroga do Imperium... Ostatnie szybkie rzuty na pole walki upewniło go, że to on będzie miał przewagę. Zabrał ze sobą 4 ogniwa energetyczne i udał się za osłonę. Przygotował się do obrony... Gdyby tu były droideki...
Image
Ilość Sprzedań w niewolę - 2
Ilość ucieczki z niewoli - 2.
Ilość wkrzonych właścicieli i oficjeli Imperium - 3.
Awatar użytkownika
Aleraa Rev
Gracz
 
Posty: 155
Rejestracja: 21 Cze 2016, o 15:58
Miejscowość: Bełchatów

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » 27 Wrz 2018, o 14:52

Skryty w ciemności czekał i obserwował. Przez szczelinę w na pół zamkniętych drzwiach do budynku widział fragment ogrodu. Doskonale widział każdy jego element. Kilka krzewów, trawnik, ścieżka prowadząca do domu i jakieś tandetnie wyglądające figurki ozdobne przedstawiające małe ogoniaste płazy w koronach. Miał wiele czasu na obserwacje i gdy w tym statecznym obrazie pojawiła się dynamiczna zmienna od razu był gotów do działania.
W stronę budynku szedł szturmowiec. Z bronią uniesioną do strzału. Tuż za nim szedł kolejny. Ten jednak niósł w ręku granat. Droidyczny wzrok od razu zidentyfikował jego rodzaj.
EMP.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Aleraa Rev » 1 Paź 2018, o 20:28

Granat ytwarzający impuls elektromagnetyczny. W razie aktywacji tej broni do środka wedrą się promienie o częstotliwości niszczące wszelką elektronikę w określonym zasiegu. Subjugatory, specjalne bronie Republiki... Przystawił karabin do wizjera... Wymierzył spokojnie... Wystrzelił prosto w niosącego granat EMP, prosto w głowę. Zbroja tego typu nie wytrzyma strzału z takiej broni z takiej odległości. A potem natychmiast się schował.
Image
Ilość Sprzedań w niewolę - 2
Ilość ucieczki z niewoli - 2.
Ilość wkrzonych właścicieli i oficjeli Imperium - 3.
Awatar użytkownika
Aleraa Rev
Gracz
 
Posty: 155
Rejestracja: 21 Cze 2016, o 15:58
Miejscowość: Bełchatów

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » 3 Paź 2018, o 22:32

Atak był szybki i precyzyjny. Szturmowiec z EMP padł w trawnik. Śmierć zabrała jego życie w okamgnieniu zostawiając ciało z odmalowanym grymasem bólu i zdziwienia. Hellfire oczywiście nie mógł tego widzieć. Ale jakiś jego program odpowiedzialny za wyobraźnię, podsunął mu taki obraz. Drugi ze szturmowców, ten, który szedł pierwszy, od razu rzucił się do przodu i już po chwili zaczął strzelać w drzwi budynku. Oczywiście niezbyt celnie. Za te gęsto.
- Kurwaaaaa - Hellfire słyszał krzyk szturmowca zniekształcony systemem filtrów. - Atakuje nas! Strzela do nas! Wsparcie! Wsparcie!
Droid wiedział, że ten krzyk był tak naprawdę meldunkiem składanym do przełożonego. Przełożony, jak i potencjalne wsparcie musiało być blisko. I najprawdopodobniej w ciągu kilku najbliższych sekund Hellfire będzie miał przed sobą nie jednego spanikowanego szturmowca a cały oddział. W zasadzie oprogramowanie taktyczne podpowiadało procesorowi centralnemu, że oddział ten najpewniej już otoczył budynek - bazę zbuntowanego droida.
Ostrzał szturmowca trwał nadal.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Aleraa Rev » 8 Paź 2018, o 20:58

-Fakt, strzela do was. Fakt, trafia. Fakt, nie boi się. - powiedział wysuwając blaster lufą w kierunku drzwi, a następnie pociągając spust kilka razy, by tego gamonia utrupić. Nie jest on głupi i wie, żę z taką cęstotliwością strzałów może oberwać... Ale tamtemu szybciej skończy się magazynek. Miałwięc tą przewgę, szybko jednak topniejącą w związku z prawdopodobnym kontratakiem sił Imperialnych. Jeśli jest tu jakiś Ruch Oporu, to z pewnością się zainteresował tymi strzałami. Wejście było tylko jedno, więc będą musieli się pchać. Nadal miał granaty gazowe i nowe "granaty", magazynki naładowane gazem Tinbana, wybuchowe jak nie wiadomo co. Jeden celny strzał i najlepsze granaty się chowają.
Image
Ilość Sprzedań w niewolę - 2
Ilość ucieczki z niewoli - 2.
Ilość wkrzonych właścicieli i oficjeli Imperium - 3.
Awatar użytkownika
Aleraa Rev
Gracz
 
Posty: 155
Rejestracja: 21 Cze 2016, o 15:58
Miejscowość: Bełchatów

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » 9 Paź 2018, o 10:44

Strzały Hellfire bardzo szybko zakończyły żywot szturmowca. I przez krótką chwilę miał spokój. Krótką, bo już słyszał zbliżające się posiłki. Byli blisko choć ich nie widział. Na pewno byli za budynkiem i po jego bokach. Byli wszędzie, ale po śmierci dwóch kolegów z oddziału, nikt nie chciał się pokazać w zasięgu wzroku.
Hellfire znał taktykę walki oddziałów szturmowych. Uczył kiedyś tego. Wiedział, że za kilka sekund do pomieszczenia w którym się skrył wlecą granty.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Aleraa Rev » 13 Paź 2018, o 15:10

Szybka analiza. Obliczanie. Za chwilę do budynku wlecą imperialne granaty. Jest tylko jedno wejśćie, więc będą rzucali tylko stamtąd. Prawdopodobne też, że będą starali się rzucać z boków i jak najdalej, by nie trafić na jego fulę. Szanse na trafienie granatu w tym miejscu wynosi około 15%. Szybka analiza otoczenia. Z tyłu jest mniejsze stanowisko, które co prawda jest dalej od drzwi i gorzej odłonięte, jednak szanse na dolecenie granatu wynoszą 1%. Analiza zagadnienia. Wniosek, lepiej się wycofać, co też czyni kucając, jednak jak najszybciej. Nie chce się wypychać na ogień. Przyszykował granat gazowy. Czekać i celować.
Image
Ilość Sprzedań w niewolę - 2
Ilość ucieczki z niewoli - 2.
Ilość wkrzonych właścicieli i oficjeli Imperium - 3.
Awatar użytkownika
Aleraa Rev
Gracz
 
Posty: 155
Rejestracja: 21 Cze 2016, o 15:58
Miejscowość: Bełchatów

Re: [Shili] Gniew natury

Postprzez Mistrz Gry » Dzisiaj, o 10:01

Pierwszy granat wleciał przez drzwi, odbił się od ściany i wylądował całkiem daleko od pozycji Hellfire. Tyle tylko, że eksplozja tego granatu objęła całe pomieszczenie z Helffirem włącznie. Osłony elektromagnetyczne usmażyły się i przestały działać całkowicie; systemy droida zanotowały przy tym znaczny spadek wydajności o około 50%. Od tej chwili Hellfire był podatny na wszelkie zakłócenia i nawet zwykła komunikacja cywilna przez komunikatory mogła wpływać na jego funkcjonowanie. Wartość bojowa została znacznie ograniczona ponieważ część mocy obliczeniowej musiała mocować się z błędami. Nie było to jednak w tym momencie największym problemem bo do pomieszczenia wleciały kolejne dwa granat EMP.
Hellfire nie miał wyjścia musiał zrobić COŚ, bo drugiej - podwójnej już - eksplozji na pewno nie mógł wytrzymyać. Na próbę działania miał raptem kilka sekund.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6050
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Poprzednia

Wróć do Środkowe Rubieże