Content

Środkowe Rubieże

[Onderon] Ocalały

Image

Re: [Onderon] Ocalały

Postprzez Mistrz Gry » 19 Gru 2017, o 07:51

- Przyjąłem.
Sygnał do EV ucichł i Bzhydack ponownie skupił się na działaniach w swoim najbliższym otoczeniu. Stał w podziemnej sieci tuneli, której rozmiary były naprawdę sporo, jeśli sadzić mapom i pomiarom echosondy. Przed sobą miał szeroki tunel, właściwie prawie wąską halę niż korytarz, na której końcu miało znajdować się rozwidlenie. W tym miejscu tunele były suche. Wyłożone kamieniem i matalowymi płytami, co jakiś czas osadzonymi w ścianach i suficie wydawały się solidne i dość dobrze izolujące. Przestrzeń przed nim aż do rozwidlenia była pusta. Nad sobą własnie usłyszał odgłos ostatniej zawalającej się ściany budynku. Przez hałas i ruch ton gruzu ciężko było ocenić, jakie działania Imperium podejmuje na powierzchni, nie było jednak szans by dostali się tutaj teraz, drogą, która do tuneli wszedł Bzhydack. Prawdopodobnie nawet nie wiedzieli o ich istnieniu.
Zgodnie z danymi przekazanymi przez EV powinien teraz ruszyć do rozwidlenia a następnie skręcić w lewo. Ta drogą dojdzie do komnaty, w której zbiegać się będzie kilka dróg. Wybierając pierwszą z prawej będzie mógł dalej podążyć za uciekającym mandalorianinem. Czas naglił. Tamten zyskał nad Bzhydackiem przewagę, chociaż mógł nie mieć tyle szczęścia i dalej już utknąć przez uliczne walki. Możliwe też, że chroniący go gangsterzy utorowali mi niemal idealną drogę ucieczki. Przy obecnym stanie wyjątkowym była mała szansa, by uciekł z Onderonu prosto z Iziz. Kontrolo lotów zestrzeliłaby go nawet prowizorycznie, bez zadawania zbędnych pytań, gdyby nie odpowiadał. Prawdopodobnie mandalorianin będzie zmierzał poza miasto, by wystartować z jakiegoś ukrytego lądowiska w lasach.
Bzhydack dotarł do rozwidlenia. W tym własnie momencie jego czujniki zarejestrowały ruch jego pojmanego więźnia. Ten oprzytomniał trochę i odzyskiwał powoli świadomość.
- Co... co jest... - jedynie metaliczny uścisk chwytaka droida uchronił jeńca przed nagłym zwaleniem się na kamienie tunelu.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5326
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Onderon] Ocalały

Postprzez BZHYDACK » 29 Gru 2017, o 03:00

- Jesteś moim jeńcem. Udzielisz mi informacji, ale nie teraz.
Bzhydack nie czekając uderzył gangstera w skroń, by go ogłuszyć, po czym ruszył dalej. Mimo obciążenia w postaci bandyty mógł poruszać się znacznie szybciej niż robiłby to człowiek, dzięki znacznie większej sile oraz wyostrzonym zmysłom. Ludzie przez ten tunel musieliby się przedzierać pomału, uważając na każdy krok, by nie zrobić sobie krzywdy w nierównościach, Bzhydack mógł ruszyć od razu biegiem, widząc i słysząc wszystkie nierówności i strukturę gruntu, obliczając na bieżąco gdzie postawić kroki.
- EV, stałe łącze.
Dzięki echolokacji Bzhydack mógł mapować sieć tuneli cały czas, EV mógł dzięki temu składać pełny obraz miasta. Dzięki temu oba droidy mogły śledzić na bieżąco ich położenie względem celu oraz względem siebie nawzajem.
- EV, ustal punkt kontaktu na trasie. Mam jeńca.
- Przyjąłem.
Bzhydack komunikował się bez zatrzymywania, żeby nie tracić czasu. Poza tym po prostu nie musiał. Mógł skupić swoją uwagę zarówno na drodze, jak i na komunikacji, dzięki czemu każdy jego krok był precyzyjny. Droid zmierzał pewnie śladem celu, po drodze pojawił się na mapie w jego umyśle (a raczej zmiana w kodzie, mapa byłaby dopiero po wizualizacji)znacznik punktu kontaktu. Bzhydack zobaczył, jak ściana tunelu po jego prawej stronie osypała się na skutek użycia kierunkowych ładunków wybuchowych. EV wkroczył w mrok tuneli.
- To Avatar. Wypytaj go. Punkty przerzutowe, bazy, drogi komunikacji lokalnej i międzyplanetarnej. Może wie coś o konflikcie a także o powodzie, dla którego jego gang wspiera tego łowcę nagród.
Bzhydack przekazał jeńca po czym ruszył dalej tunelem. EV był skuteczniejszy w przesłuchaniach od niego - sam jego wygląd potrafił czasem zmusić ludzi do mówienia. Miał też, jak inne droidy z serii EV, skłonności do stosowania przemocy, mógł się też wesprzeć odpowiednimi medykamentami.
Droid nie zatrzymywał się. Jego cel miał nad nim przewagę czasu, ale nie prędkości. Dane z sond wciąż napływały do jego procesorów, pozwalając na ciągłą obserwację, podczas gdy on sam był pod ziemią, niewidoczny.
Image

GG 31165496
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 166
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: [Onderon] Ocalały

Postprzez Mistrz Gry » 1 Sty 2018, o 20:53

Gdyby EV był istotą biologiczną, na pewno uśmiechnąłby się złośliwie, przyjmując jeńca do przesłuchania. Ale nie był. Był droidem i z mechaniczną precyzją zabrał się do swojego zadania w podziemnych tunelach miasta.
W tym czasie Bzhydack pędził już dalej, kierując się w kierunku ostatnio zaobserwowanego miejsca pobytu ściganych. Dane nadal napływały i biegnąc tunelami wciąż obliczał najkorzystniejszą drogę. Według ostatnich danych, mandalorianin skręcił wraz z osłaniającymi go Avatarami w stronę kosmoportu. Bzhydack skorzystał z sieci tuneli, by dostać się jak najbliżej tej części miasta. Szczęśliwie nie napotkał niczego, co mogłoby go zatrzymać, bądź zaatakować, ale teraz trafił na zawalony tunel. Skan wykazał zawaloną nieckę dość sporych rozmiarów, której ominięcie wymagałoby nadłożenia sporego kawałka czasu i dużej straty czasu. Bzhydack już obliczał jak najkorzystniejsze wyjście w obecnej sytuacji, gdy w tej samej chwili nadeszły nowe dane.
Sygnał jednej z miejskich kamer musiał przestać być zagłuszany, bądź wydarzyła się inna zmienna, bo dotarł do droida obraz magazynów nieopodal kosmoportu. Widok z kamery ukazywał grupę Avatarów zatrzymaną w uliczce przez Imperialnych. Obydwie grupy ostrzeliwały się nawzajem próbując przepchn@ć się z zajmowanych pozycji. Sytuacja była patowa. Strefa wymiany ognia znajdowała się na powierzchni ledwo dwieście jedenaście metrów od pozycji Bzhydacka.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5326
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Onderon] Ocalały

Postprzez BZHYDACK » 10 Sty 2018, o 04:22

Można by się spodziewać, że skłonności do przemocy będą niekompatybilne z medycznym oprogramowaniem, jakie było podstawowym programem EV. Tak jednak nie było - w praktyce okazywało się, że często wręcz pomagały, gdyż EV wybierał metody pod względem skuteczności, patrząc jedynie, by ewentualny ból nie zabił pacjenta. Teraz zatem mógł przejąć jeńca i wszystko z niego wyciągnąć.
Nic nie przeszkadzało Bzhydackowi w biegu. Stałe aktualizacje pozycji i map pozwalały na dobieranie najkrótszej drogi. Dzięki sondom na powierzchni mógł śledzić położenie celu w czasie rzeczywistym.
O zablokowanym tunelu dowiedział się jeszcze zanim do niego dotarł, odczyty z echosondy ni pozostawiały wątpliwości. Jeszcze zanim dobiegł do przeszkody, obliczał możliwe posunięcia, gdy nadeszły nowe dane. Sondy raportowały wdaniu się Avatarów w wymianę ognia ze szturmowcami, co spowolniło proces ucieczki celu.
Bzhydack przeanalizował strukturę otoczenia za pomocą ultradźwięków, szukając pustych przestrzeni oraz słabych punktów. Okazało się, że siedemnaście metrów od miejsca, w którym tunel był zawalony, za ścianą o grubości trzydziestu dwóch centymetrów, jest nieduża pusta przestrzeń, w której znajdował się również sprzęt elektryczny, jak wskazywał energetyczny zmysł droida. Ściana wydawała się solidna, ale nie była wystarczająco gruba, poza tym wykonana w prostej technologii - maszyna nie musiała nawet używać materiałów wybuchowych, zwykła siła serwomechanizmów połączona z wysokotemperaturowym palnikiem sprawiła, że zaprawa spękała, a kawałki muru ustąpiły.
Pomieszczenie okazało się być przemysłową rozdzielnią mocy, wyglądało na piwnicę jakiegoś magazynu. Bzhydack wyszukał schody na poziom gruntu i wyszedł. Rzeczywiście, był to magazyn, jeden z wielu w okolicach kosmoportu. Bzhydack przeskanował otoczenie, szukając pracowników, ale nie wykrył nikogo - widocznie był to jeden z tych składów, w których przechowywało się materiały niespecjalnie cenne, a mogące długo leżeć. Droid błyskawicznie ściągnął z holonetu plany magazynu, umiejscowił go na mapie i wybrał najdogodniejszą drogę w kierunku wciąż trwającej strzelaniny. Droga wiodła przez ten magazyn, dwie uliczki i kończyła się w innym magazynie, z którego dało się obserwować walkę. Bzhydack wbiegł na wyższą kondygnację, otworzył proste okno i wyskoczył na tyłach budynku. Biegnąc dalej, przepuszczał przez swój pancerz aktywny sekwencje impulsów elektrycznych, co miało zmylić skanery sond imperium. Pełnym pędem przebiegł jedną uliczkę, drugą, potrącił dwóch ludzi, wyglądających na pracowników magazynowych, wbiegł na schody pożarowe wybranego magazynu, otwarł drzwi i wbiegł do środka. Starszy pracownik magazynu krzyknął zaskoczony, gdy do jego spokojnego miejsca pracy wparował droid. Bzhydack zatrzymał się i odwrócił do człowieka.
- To za uszkodzone drzwi. I za niewezwanie policji.
Z tymi słowami rzucił człowiekowi sztabkę na sto kredytów, więcej niż był w stanie zarobić w tym dniu. Po czym podszedł do okien, z których mógł obserwować ulicę. i walkę. Wydobył pistolet z nakładką i załadował pocisk usypiający i przyszykował pocisk namierzający. Wypatrywał czarnego pancerza, z zamiarem posłania mu pocisku usypiającego między płyty beskar'gamu.
Image

GG 31165496
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 166
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: [Onderon] Ocalały

Postprzez Mistrz Gry » 11 Sty 2018, o 11:57

Droid zasadził się przy oknie magazynu i czekał. W tym czasie obydwie grupy nadal się ostrzeliwały. Imperialni mieli przewagę liczebną, ale Awatarzy wcale nie zamierzali ustępować. Raz za razem ściągali któregoś ze szturmowców, chcąc przebić się w stronę portu. Bzhydack po wykonanej analizie musuał przyxnać, że Awatarzy, choć byli zwykłym gangiem, mieli lepszy sprzęt od Imperialnych.
Strzelanina dalej trwała w najlepsze, gdy przyszedł sygnał od EV.
- Więzień przesłuchany. Twierdzi, że ścigany mandalorianin przysłużył się jakoś ich szefowi. Kiedyś, nie teraz, ale teraz zgłosił się w zamian o pomoc w wydostaniu się z układu. Kontaktował się już z nimi wcześniej, od kilku dni. Nie wiedzą, gdzie chce odlecieć. Rzeczywiście teraz przyszedł do nich z więźniem i razem z nim nadal chce się przebić. Zabierają go na prom na lądowisku czternastym. Nic więcej nie wiedział. Zdradził jeszcze położenie ich bazy i dwóch punktów przerzutowych. Prawdopodobieństwo, że kłamał wynosi trzy przecinek czterdzieści dziewięć procent. Czy dokonać jego anihilacji?
W tym samym czasie walka powoli przechylała się na korzyść Awatarów. Imperialni najwyraźniej nie mogli przysłać tu posiłków i przy zmniejszającej się liczebności ich opór słabł. Awatarzy przesunęli się do przodu, zostawiając mandalorianina i jego więźnia nieco z tyłu za jedną z prowizorycznych osłon zrobionych ze ścigaczy i dwóch ulicznych straganów. Tu Bzhydack obliczył szansę na szybką reakcję.

Jeśli chcesz strzelać lub biec do mandalorianina, rzucasz. Masz gratis +2 za zaskoczenie. Ja rzucam za niego, czy się w porę połapał i porównujemy wyniki.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5326
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Onderon] Ocalały

Postprzez BZHYDACK » 16 Sty 2018, o 03:13

Bzhydack odebrał wiadomość od EV. Więzień nie miał już dla niego żadnej wartości, poza tym nie mógł ryzykować że Avatarzy dowiedzą się o nim.
- Zajmij się tym.
Odpowiedział, nie przerywając obserwacji ulicy. Równocześnie uaktualnił plan okolicy i dane z sond, poszukując imperialnych szperaczy. Obliczał prawdopodobieństwo oddania precyzyjnego strzału z okna. Avatarzy nacierali na szturmowców, spychając ich powoli w kierunku lądowiska, i oddalając się od pozycji łowcy nagród. Mandalorianin schowany za osłoną oceniał sytuację. Wreszcie uznał, że czas nadszedł i poruszył się, wyraźnie chcąc nadążyć za jego eskortą.
W ułamku sekundy Bzhydack obliczył przewidywany ruch Mando, prędkość pocisku, warunki atmosferyczne, wpływ grawitacji... słowem, wszystkie zmienne wpływające na strzał, wycelował i strzelił. Zatruty pocisk pomknął pewnie w kierunku celu, jakim była szczelina pomiędzy hełmem a przednią i tylną płytą beskar'gamu. Wojownik szarpnął się jak użądlony, po czym osunął się na ziemię. Jeszcze zanim upadł, w powietrzu leciał już granaty gazowy oraz dymny, gazowy wycelowany w pozycje Avatarów, dymny zaś tak, by wypuścił dym ponad pozycją Mando, by objąć jak największy obszar, w tym jego okno. Gdy tylko dym spowił ulicę, Bzhydack wyskoczył z okna, miękko wylądował na ulicy, przebiegł te kilka metrów do wojownika z ptakiem na piersi, włączył ścigacz robiący przed momentem za barykadę, nastawił pełny gaz i wysoki pułap i skierował go prosto ulicą w kierunku kosmoportu, po czym zarzucił sobie otumanionego wojownika na ramię niczym worek, chwycił młodego miralukę wpół i również zarzucił na ramię, gdyż młodzieniec również był czymś oszołomiony. Obciążony dwoma ciałami wbiegł w ulicę, która wiodła go w drogę powrotną do tunelu. Odległość wynosiła 246 m, mimo obciążenia wynoszącego 206 kg droid obliczył, że dobiegnięcie do celu wyniesie 21 s. Przez czas biegu cały czas zbierał dane, by nie dać się zaskoczyć imperialnym sondom czy patrolom. Obliczał też prawdopodobieństwo, że wypuszczony przez niego śmigacz odwróci uwagę oraz że szturmowcy zajmą się niezdolnymi do walki Avatarami. Droid wiedział też, że z całą pewnością dostrzeżone zostaną podobieństwa między zdarzeniem na ulicy i strzelaniną na placu. Ale potrzebował jedynie 20s.
Image

GG 31165496
Awatar użytkownika
BZHYDACK
Gracz
 
Posty: 166
Rejestracja: 18 Sty 2016, o 12:29

Re: [Onderon] Ocalały

Postprzez Mistrz Gry » 17 Sty 2018, o 12:33

Każda sekunda dla zwykłego białkowca ciągnełaby się w tej sytuacji niemal w nieskończoność. Dla droida była jednak jedynie kolejnym zbiorem danych, które z szybkością swoich procesprów nieustannie przetwarzał. To pozwoliło mu na szybką reakcję w zamieszaniu, które wywołały dwa rzucone granaty. Trafiony mandalorianin nawet nie zdążył zareagować a pocisk trafił idealnie między płyty pancerza. Dokonanie możliwe tylko dla droida albo osoby obdarzonej wrażliwością na Moc.
Bzhydack biegł w stronę tunelu. Sekunda za sekundą. Napływające dane mówiły mu o koncentracji uwagi szturmowców na Awatarach i ścigaczu. Zanim jeszcze schował się za zakrętem jedynie jeden strzał z blastera trafił w ścianę daleko od niego. To jeden z Awatarów ostatkiem przytomności wyczołgał się z chmury trującego dymu i próbował wystrzelić, lecz był już zbyt osłabiony by wycelować. Szcześliwie dla droida złożyło się także, że zmienna w obliczeniach, jaką były możliwe posiadane przez Awatarów filtry powietrza, okazała się dla niego korzystna i gang ich przy sobie nie miał lub nie zdążył skorzystać.
Dobiegł do tunelu. Nawet jeśli szturmowcy powiązali dwa podobne wydarzenia, to nie próbowali go teraz ścigać. Nie dostali wsparcia do walki z Awatarami, a biorąc pod uwagę siły, jakie rzucili wcześniej, wsparcia do walki z nieznanym napastnikiem na pewno potrzebowali. Jednak teraz, gdy wbiegł już pod osłonę budynku, nie mogli tak łatwo zlokalizować drogi ucieczki. Niemal w tym samym czasie napłynęła kolejna porcja informacji od EV.
- Więzień zanihilowany. Biorąc pod uwagę zebrane przeze mnie dane możliwość poruszania się po ulicach miasta, szczególnie w obrębie centrum i kosmoportu jest niemożliwa. Imperium rzuciło do uspokojenia zamieszek wszystkie siły i stara się blokować niemal każdą ulicę. Kontrola lotów prawdopodobnie wezwała flotę do utworzenia tymczasowej blokady nad planetą. Pozostają tunele bądź ewentualna ucieczka w dżunglę.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5326
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Poprzednia

Wróć do Środkowe Rubieże