Content

Środkowe Rubieże

[Naboo] Dzieci Mocy

Image

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 1 Gru 2017, o 01:29

Puste foldery? Kto tworzy tego typu puste foldery? "123456" można było jeszcze wytłumaczyć tym, że go stworzył i nie wykorzystał. Ale reszta zdecydowanie miała jakieś przeznaczenie. Być może pojmany dopiero miał skopiować jakieś dane. Czyż nie byłoby ironiczne, gdyby rebelianci powstrzymali go od wykradzenia danych o projektach i przekazania ich rebelii? Zawsze jednak istniała możliwość, że rzeczywiście ktoś uz dolniony usuwał dane i nie zostawił śladu.

Jednak teraz najważniejsze było co do cholery dobił Jeers! Celował w Michaela bez wyraźnego powodu. A może powód był, a Opliko był na tyle zajęty że nic nie widział? W każdym wypadku - musiał się policjanta zapytać.

-Mogę wiedzieć, dlaczego masz broń wymierzoną w naszego tymczasowego sojusznika? Nie wiem kogo prosiłeś o pomoc, ale nie spodziewam się by przyszła tu druga osobą - powiedział Chiss do Jeersa
Image
"the Imperial Senate actually made decisions once in a while. See? History isn’t repeating itself after all" - przemyślenia Lei o senacie Nowej Republiki (Star Wars: Bloodline)
Awatar użytkownika
Opliko
Gracz
 
Posty: 104
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Mistrz Gry » 4 Gru 2017, o 20:02

Jeers przez dłuższa chwilę wpatrywał się w Stardusta, kątem oka zerkając na ich więźnia. W końcu jednak uznał jego tłumaczenia za wystarczające i opuścił karabin.
- Opliko, też jesteś gliną, więc wiesz, jak w cholerę trudno przesłuchuje się takie szumowiny i coś z nich wyciąga. A ten tutaj po prostu przy nim uklęknął i go poprosił!
Jeers co prawda opuścił karabin, ale nadal wydawał się przestraszony całą sytuacją. Dalej nie miał pojęcia, co się przed chwilą stało i bardzo powoli się uspokajał.
- Słuchaj - zwrócił się w stronę Stardusta - ni w cholerę nie wiem, jak to zrobiłeś. Fakt, masz rację, że tylko ta jedna osoba mogła ciebie tu przysłać, ale dla mnie jesteś jakimś, kurwa, cudotwórcą! Chcę znać wytłumaczenie, jak to zrobiłeś.
Niezależnie od tego, co powiedział Stardust, po chwili oczekiwania były zastępca komendanta postanowił mimo wsyztsko odpowiedzieć jeszcze na postawione pytanie.
- Jon Gartho? Musiałbym sprawdzić. Może mamy coś w bazie. Ale skoro go nie kojarzę, nie był nikim ważnym aż do teraz. Najwyraźniej wojsko Imperium jedynie ochrania jakąś tajną komórkę, która porwała te dzieciaki, a o której do tej pory nie wiedzieliśmy.
Jeers spojrzał na obydwu swoich rozmówców i zastanowił się przez chwilę.
- Coś jeszcze wyciągniesz z niego tymi swoimi metodami? Jak nie to spadamy. Upewnimy się jedynie, że nikt w okolicy nas nie wypatruje, odjedziemy trochę i na wszelki wypadek wezwę jakieś wsparcie w drodze powrotnej do naszej kwatery. Powinniśmy teraz porozmawiać z majorem.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5206
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 4 Gru 2017, o 20:36

Stardust odetchnął, gdy atmosfera nieco się rozluźniła. Konflikty wewnątrz struktur rebelianckich były ostatnią rzeczą jaka była potrzebna, a na pewno stanowiłoby to wodę na imperialny młyn. Powoli opuścił ręce i kiwnął na zgodę Jeersowi. Z tyłu zapaliła mu się alarmowa lampka, czy aby na pewno policjant miał na myśli Jainę, jako osobę która miała przysłać tutaj Bezimiennego. A może facet, nie był świadomy tego, że więcej osób kojarzy go jako "Kanarka". Sprawa była to wyjaśnienia ale na pewno nie teraz, gdy czas ich gonił.
- Trochę psychologii oraz silnej woli i z największego twardziela można wyciągnąć wszystko, nie uciekając się do przemocy fizycznej. - odparł po części z prawdą Bezimienny - Spróbuję, może coś jeszcze się dowiemy.
Michael znowu podszedł do zatrzymanego i położył mu rękę na ramieniu, by go rozbudzić. Cały czas zachowywał przy tym czujność, jednak po poprzedniej sesji, pojmany raczej był rozbity psychicznie i nie powinien stawiać większego oporu, a na pewno nie mentalnie.
- Skup się, powiedz gdzie jest wasza baza? Gdzie znajdują się dzieci i jak liczna jest ochrona tego kompleksu? - mówił spokojnym, aczkolwiek stanowczym tonem Stardust - Odpowiesz i w końcu będziesz mógł odpocząć i wyspać się bez strachu.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4839
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 7 Gru 2017, o 01:29

Rzeczywiście tak szybkie wyciągnięcie informacji było podejrzane, ale z drugiej strony - chyba nikt nie myślałby, że zrobienie czegoś takiego nie spowoduje zainteresowania agentem. Chyba, że o to chodzi i właśnie przekonano go, że Michael nie jest agentem, bo zrobił coś takiego. Ale w ten sposób można się zapędzić w nieskończoną pętlę.
-Tak, wiem jakie to trudne. Ale wiem też, że wywiad to wie. Jeśli jest on agentem, to wykonuje beznadziejną robotę.W każdym razie, trzeba się będzie przyjrzeć temu, co się dowiedzieliśmy, nawet jeśli jest to fałszywe. - powiedział Chiss Jeersowi.
Aż szkoda, że Opliko nie wie, co przesłuchiwany powiedział. Naprawdę powinien bardziej uważać na to co się działo, zamiast skupiać się na przeszukiwaniu pustych folderów. O ile się nie zapyta o to, będzie musiał domyślać się wszystkiego z wypowiedzi innych. Na pewno mówił coś o jakimś Jonie, ale co z nim i kto to?
Image
"the Imperial Senate actually made decisions once in a while. See? History isn’t repeating itself after all" - przemyślenia Lei o senacie Nowej Republiki (Star Wars: Bloodline)
Awatar użytkownika
Opliko
Gracz
 
Posty: 104
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Mistrz Gry » 10 Gru 2017, o 20:16

Więzień spojrzał tępo na swojego przesłuchującego. Jego wzrok tuż po przebudzeniu błądził gdzieś nad ramieniem Stardusta, wpatrując się w pustkę sklepienia jaskini. Być może w otępieniu jego mózg przyciągany był widokiem skrawka nieba z gwiazdami widocznego przez otwór u góry. Może była to słaba próba jego świadomości wysłania myśli innym torem niż nakazał mu jego rozmówca. Opór był jednak bardzo słaby i już po chwili więzień przemówił słabym głosem, wciąż patrząc się gdzieś przed siebie.
Kompleks badawczy znajduje się przy bazie wojskowej niedaleko wioski, z której ich ścigaliśmy- wskazał głową na Jeersa i Opliko - Nie wiem, ile osób jest w placówce. Ochrony jest sto osiemdziesiąt osób. Najemników, nie wojskowych. Do wczoraj w placówce było dwadzieścia dwoje dzieci.
Z chwilą odpowiedzi na ostatnie z pytań, więzień przymnknął oczy i spokojnie osunął się, opierając na kamieniach i zasnął. Dla Stardusta stało się jasne, że tak łatwe nagięcie umysłu do ledwie sugestii snu oznaczało, że umysł tego człowieka jest już wyczerpany i dalsze próby przesłuchania z użyciem będą łatwe, ale i niebezpieczne dla więźnia.
- No właśnie. Opliko, o czymś takim mówiłe. Jak żyje nie widziałem żeby więzień sypał jak grzeczny chłopiec pod karnym spojrzeniem. Nie wiem, czy to hipnoza, czy jakieś inne diabelstwo, ale wierzysz mu?
Mniej więcej tuż po tym, jak Opliko odpowiedział, do groty wszedł Axis, rozglądając się po zebranych.
- Wygląda na to, że nikt za nami nie podąża. Cisza i spokój. Panowie, jakieś informacje z tego dupka wyciągneliście? Jaki mamy plan?
Opliko odpisuje pierwszy, ustosunkuj się do tego co widziałeś :)
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5206
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » 10 Gru 2017, o 21:24

Opliko Nie był pewien co się wydarzyło. W jaki sposób Michael przekonał pojmanego do mówienia? Jak sprawił by ten zasnął? To drugie wskazywało chyba na to, że nie byli po prostu w zmowie. Zresztą gdyby tak było to przynajmniej spróbowaliby odstawić jakieś przesłuchanie. Jeśli było trochę bicia, gróźb i tym podobnych nikt nawet nie zwróciłby uwagi na to, że coś jest dziwnego.
-Na pewno nie wierzę by byli po prostu w zmowie. Ale na pewno coś się stało. Najdziwniejsze jest tu chyba to, jak zasnął. Rzeczywiście sugerowałoby to jakiś rodzaj hipnozy. Ale nigdy nie myślałem że takie diabelstwo może tak dobrze działać! Nie wiem wiem czy się bać, czy cieszyć.
Chwilę po tym jak to powiedział wszedł Axim z dobrymi wieściami. Byli na razie bezpieczni. I oby tak było przynajmniej do jutra.
-Chyba Michael wyciągnął wszystko co się dało. Nie pytaj się nas jak, bo naprawdę nie wiemy. A do tego w jakiś sposób sprawił, że Imperialny usnął.
Image
"the Imperial Senate actually made decisions once in a while. See? History isn’t repeating itself after all" - przemyślenia Lei o senacie Nowej Republiki (Star Wars: Bloodline)
Awatar użytkownika
Opliko
Gracz
 
Posty: 104
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 11 Gru 2017, o 00:11

Stardust skończył wypytywanie zakładnika, odsyłając go na spoczynek. Choć złamanie umysłu mężczyzny nie było wielkim wyczynem, wolał nie podejmować dalszych czynność, ponieważ mógłby poważnie zaszkodzić zdrowiu psychicznemu nieszczęśnika. Sam wziął głębszy oddech i odwrócił się ku Opliko, Jeersowi i Axisowi. Miał nadzieję, że nie będą podejmować tematu dotyczącego metod, dzięki którym uzyskał wszystkie informacje.
- Masz rację, nie wyciągnę z niego więcej i tak sporo się dowiedzieliśmy. Niestety to nie jest ktoś ważny w ich szeregach. Stu osiemdziesięciu najemników, którzy chronią obiekt. Do tego trzeba dodać garnizon szturmowców z bazy woskowej. - rzucił nieco smętnie Michael - Otwarty szturm nie ma żadnego sensu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zinfiltrowanie placówki. Na pewno istnieje możliwość dołączenia do służby ochrony, podając się za najemnika. Będą czujni, choć zatrudniając blisko dwieście osób nie ma szans by dokładnie wszystkich nadzorować.
Bezimienny przerwał na chwilę, by inaczej ułożyć śpiącego zakładnika, odsuwając go od ostrych krawędzi skały. Ponadto poprawił wiązanie, by jeszcze bardziej uniemożliwić mu szansę na oswobodzenie. Stardust należał do tych ludzi, który wolą zachować najdalej posuniętą ostrożność oraz czujność.
- Wstępnie, po liczbie najemników, możemy podejrzewać, że ok 60 z nich jest cały czas na nogach, w trybie trzyzmianowym. Hmm, co może być na naszą korzyść to to, że raczej żaden, szanujący się i liczący na rynku łowca nie zatrudniłby się jako armia do pilnowania ośrodka. Bardziej interesująca byłaby już regularna, prywatna armia do zadani specjalnych. - kontynuował wysłannik Jainy - Domyślam się, że jesteście tutaj dłużej, lepiej znacie okoliczności i specyfikę terenu. Hmm, wiecie też dlaczego Imperium przetrzymuje tam dzieci?
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4839
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Mistrz Gry » 13 Gru 2017, o 18:01

- Nie - Jerrs splunął pod nogi. Widać było, że poruszenie tego tematu wywołało u niego nieprzyjemne myśli. - Od dłuższego już czasu dzieciaki znikały i nie wiedzieliśmy, co się z nimi dzieje. Dopiero teraz dowiadujemy się, gdzie je dokładnie trzymają. Dwa dni temu dorwaliśmy konwój z trójką z nich, ale zanim wyjechaliśmy z Opliko z bazy, nie udało się nam z nich nic wyciągnąć.
- Może wrócimy teraz do bazy? - Axis rozejrzał się po zebranych. - Zobaczymy, czy lekarze jakoś pomogli tym dzieciom. Zabierzemy też tego dupka. Może się jeszcze przydać.
Jerrs kiwnął głową na znak, że się zgadza i spojrzał na Opliko i Sturdusta.
- Opliko, znalazłeś coś w tym jego datapadzie? A ty- zwrócił się do Micgaela- jeśli chcesz jechać z nami, będziesz musiał stawić się u dowódcy i sobie z nim pogadać.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5206
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez David Turoug » 14 Gru 2017, o 12:35

Rozmowa z pojmanym była skończona, a mężczyzna przez najbliższe kilka godzin na pewno będzie dobrze spał. Teraz niewielka grupa musiała podjąć decyzję co dalej. Stardust zdziwił się nieco, że musi udać się do jakiejś bazy, gdzie ma porozmawiać z szefem, w końcu Jaina poleciła mu podjąć kontakt z "Kanarkiem", za którego rzekomo podał się Jeers. Nie pozostało mu nic innego jak po raz kolejny wzmóc czujność i ograniczyć zaufanie wobec grupki.
- Dziwne, myślałem, że to "Kanarek" zarządza tutejszą grupą rebeliancką, a teraz dowiaduję się, że jest jeszcze jakiś "szef"? - rzekł swoim spokojnym tonem Michael - Przyjmę jednak zaproszenie do waszej bazy. Los ponad dwudziestu dzieci nie jest mi obojętny i mam nadzieję, że wam też. Imperium nie zrobi z nimi nic dobrego, a na pewno maczają w tym palce.
Bezimienny nie miał nic więcej do dodania. Czekał na dalszą decyzję Axis bądź Jeersa oraz informację od Opliko, w sprawie znalezionego datapadu.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4839
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: [Naboo] Dzieci Mocy

Postprzez Opliko » Wczoraj, o 16:26

Właśnie zauważyłem, że Axim z jakiegoś powodu zaczął być nazywany Axis. Co ciekawe - dopiero jak wrócił z innej jaskini. Przypadek? Czy właśnie postać się zmieniła?
No dobra, to pewnie zwykły błąd.

-Na datapadzie były jego prywatne pliki. Zdjęcia rodziny, memy i tym podobne. Zainteresowała mnie tylko jedna rzecz, a mianowicie kilka dziwnie nazwanych, pustych folderów. Wydaje mi się, że miały do nich trafić pliki służbowe, lecz ostatecznie do tego nie doszło. Najbardziej interesujące nazwy to "N1H5" dla folderu zawierającego wszystkie pozostałe, a także "Assembly", "Wielki Brat" i, chyba jedyne o którym możemy coś zgadywać, "Dziecięce Marzenie". Powiedziałbym, że taka nazwa pasuje dla projektu w ramach którego dzieci miałyby przewidywać przyszłość. Choć nie chciałbym znać osoby która nazwała tak coś, co może zakładać ich torturowanie...
Opliko cieszyło, że Michael był cały czas gotowy do pomagania im w walce z Imperium. Jego umiejętności pilotowania i to "magiczne" przesłuchiwanie mogą naprawdę im pomóc. Szczególnie, że najpewniej przed nimi jeszcze długa droga do uratowania dzieci.
Image
"the Imperial Senate actually made decisions once in a while. See? History isn’t repeating itself after all" - przemyślenia Lei o senacie Nowej Republiki (Star Wars: Bloodline)
Awatar użytkownika
Opliko
Gracz
 
Posty: 104
Rejestracja: 22 Cze 2016, o 13:59

Poprzednia

Wróć do Środkowe Rubieże

cron