Content

Środkowe Rubieże

[Enarc] Długi z przeszłości.

Image

Re: [Enarc] Długi z przeszłości.

Postprzez Quorn » 2 Lis 2017, o 11:04

- Ech... Tak... - Quorn posmutniał trochę. - Quorn rozumie. Rozumie co Probos chce powiedzieć. Quorn nie powinien się pokazywać bo może wszystko zepsuć. Taaak. Quorn rozumie. Zostanie. Będzie pilnował statku.
Probos masz drogę wolną. Będę czekał na statku. Działaj sobie. Kittani możesz skupić się tylko na Probosie. Enjoy
Awatar użytkownika
Quorn
Mistrz Gry
 
Posty: 626
Rejestracja: 2 Lis 2015, o 17:50

Re: [Enarc] Długi z przeszłości.

Postprzez Probos Azad » 2 Lis 2017, o 21:22

Reakcja Quorna zaskoczyła Probosa, który spodziewał się dłuższej przeprawy. Teraz zamiast spodziewanej ulgi, odkrył, że zrobiło mu się żal Geonosjanina, ale zmiana zdania nie wchodziła teraz w grę.
- Tak będzie lepiej, naprawdę… - Duros starał się brzmieć przekonująco. – Wynagrodzę ci to całe zamieszanie kolejką na mój koszt w kantynie Ducha. – Azad wyciągnął rękę w stronę Quorna i otworzył dłoń – Trzymaj ten komunikator, będziemy w kontakcie. Na wypadek gdyby coś się działo, dawaj znać. – po chwili wahania sięgnął po blaster Quorna odebrany Xori i oddał go Geonosjaninowi – To też tak na wszelki wypadek.

- Dobra, nie ma co dłużej zwlekać. Idziesz ze mną. – Duros zwrócił się do Falleenki. – R7-D0, ty też. Sprawdź czy 6-LOM skończył defragmentację pamięci i dołączcie do nas na płycie lądowiska.
Nie czekając na Xori, Probos ruszył do wyjścia, po drodze zgarniając swój blaster i datapady z zamówieniami dla rebelii. Jego proteza znów zaczęła się zacinać, więc przed zejściem na lądowisko jeszcze ją wyregulował. Chwilę później on i Xori stąpali po powierzchni planety, rozglądając się w poszukiwaniu administracji lądowiska.
Image
Awatar użytkownika
Probos Azad
Gracz
 
Posty: 81
Rejestracja: 23 Sty 2016, o 10:26

Re: [Enarc] Długi z przeszłości.

Postprzez Quorn » 8 Lis 2017, o 15:41

Quorn odczekał aż Probos i Xori oddalą się trochę od frachtowca po czym wcisnął przełącznik zamykający trap statku. Stał w miejscu wlepiając swój mechaniczny wzrok w plecy odchodzącej pary błękitnoskórych humanoidów i czekał aż podnoszący się w górę pomost przysłoni ich do końca. W końcu gdy ostatnia szczelina naturalnego światła zniknęła z głuchym metalicznym trzaskiem Quorn drgnął. Zamachał skrzydłami i rozejrzał się.
- Hmmm... Dobrze. Quorn został sam. Quorn będzie pilnował statku i nic nie zepsuje, prawda? Nic... Quorn zrobi sobie wolne. Dzisiaj nic nie będzie naprawiał. Nieeee... Ale to co ma robić? Quorn lubi naprawiać. Jak nie naprawia to co lubi robić? Nic? Jeść. Mięso! Lubi jeść.
Ruszył w stronę messy dalej mówiąc do siebie.
- Może by Quorn zrobił sobie jakieś coś do jedzenia. Takie jak Nicci robiła. Nicci dobre rzeczy układała... Taaaak. Quorn lubił. Pan Cztery Ręce mógłby się od niej dużo nauczyć. No to ciekawe co też Probos wozi ze sobą.... Pewnie nic pysznościowego...

***

Quorn stał przy otwartych drzwiach lodówki a za jego plecami, na podłodze, leżało pełno jedzenia wyrzuconego z lodówki; sterta cały czas rosła.
- Znowu jakieś zielone warzywo... pffff - Quorn wyrzucił podłużny zielony owoc natury nieznanego pochodzenia za siebie. Odbił się od podłogi i wylądował przy paczce syntetycznych porcji żelaznych racji. Zaraz obok wylądowała paczka kiszonych alg z naboo i jakiś napój w fikuśnym opakowaniu z napisem "FIT". Napój był niedokręcony i zaczął z radością wylewać swoją zawartość na zgromadzone wokół produkty.
- Jedno wielkie pffff... - Powiedział w końcu Quorn prostując się. - Żadnego miensa. Nic. Quorn będzie musiał zamówić coś na dowóz.
Awatar użytkownika
Quorn
Mistrz Gry
 
Posty: 626
Rejestracja: 2 Lis 2015, o 17:50

Re: [Enarc] Długi z przeszłości.

Postprzez Mistrz Gry » 14 Lis 2017, o 13:17

Cała ta sytuacja zdawałaby się być równie dużym zaskoczeniem dla Xori co dla samego Quorna. Spojrzała na każdego z nich po kolei, jakby szukając odpowiedzi na pytania rodzące się w jej głowie. Była niemalże pewna, że Probosowi nie uda się spławić tego dziwaka i będą musieli z nim chodzić po całej planecie, zatrzymując się po drodze na każde dostępne ,,mięsne pychotki". Tymczasem ich towarzysz powrócił na pokład statku a jej nie pozostało nic innego, jak pozostać sam na sam z Durosem. Nie podejrzewała, że jeszcze będą mieli okazję zostać sam na sam po tym jak Qourn wyszedł ze schowka. Oczywiście nie poczekał na nią i opuścił pokład jako pierwszy, jednak Falleence było to na rękę. Rozejrzała się uważnie dookoła, zapewne szukając jakiejkolwiek broni którą mogłaby przygarnąć na czas zwiedzania planety. Zbiegła zgrabnie po trapie na płytę lądowiska i dogoniła Probosa. Chwilę później dołączył do nich R7-D0 który poinformował o zakończeniu defragmentacji. Nie dodał jednak nic więcej, wyraźnie zaintrygowany nowym otoczeniem. Nie wiadomo czy było to zbieranie danych czy też szukanie ewentualnego niebezpieczeństwa, ale milczenie z jego strony wskazywało na ich względne bezpieczeństwo.
- Nie sądziłam, że Ci się uda. Strasznie dziwny mechanik... - mruknęła do swojego towarzysza poprawiając swoje ubranie. - Nie sądzisz, że powinnam być w coś wyposażona? Czy będziesz mnie bronił w razie niebezpieczeństwa? - rzuciła w jego stronę z prowokującym uśmiechem. Uwielbiała go drażnić i stawiać mu pytania, na które odpowiedź często pozostawała nieoczywista. Rozejrzała się dookoła starając się odnaleźć administrację lądowiska. W przeciwieństwie do niego była to jej pierwsza wizyta na tej planecie więc nie mogła pomóc na tyle, na ile by chciała. Pozostawało im tylko zdać się na pamięci Durosa z jego poprzednich odwiedzin Enarc.
- Może przedstawisz mi jakiś plan? Co będziemy robić?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5142
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Enarc] Długi z przeszłości.

Postprzez Probos Azad » Wczoraj, o 13:27

Duros odwrócił się do Xori.
- Ja nie. On będzie za to odpowiedzialny. – Probos wskazał na przestrzeń za R7-D0. Falleenka dopiero po chwili dostrzegła czarnego droida protokolarnego. 6-LOM nie prezentował się zbyt okazale, jego zewnętrzną obudowę pokrywała gdzieniegdzie rdza. Droid był uzbrojony w karabin blasterowy typu DP-23, stary, ale sprawdzony sprzęt.
- Ten antyk ma mnie chronić?
- Nie ma cię chronić.
- Jak to?
- Enarc nie jest jakoś szczególnie niebezpieczne. Zapewne stanowisz większe zagrożenie dla mieszkańców niż oni dla ciebie. 6-LOM… - Probos odwrócił się do droida – Protokół „więzień”. Nie spuszczaj Xori z oczu, przy próbie ucieczki strzał ogłuszający. Staraj się być dyskretny… - Probos wolał nie zwracać na nich uwagi droidem trzymającym lufę karabinu blasterowego przy plecach towarzyszącej mu Falleenki. Nawet chciwi i egocentryczni Neimoidianie mogliby się tym zainteresować. Gdyby do tego doszło zamierzał przedstawić wyjaśnienie, które wydałoby się im najbardziej prawdopodobne, że Xori to jego niewolnica. Wolał jednak nie wspominać o tym Falleence w tej chwili, nie mieli czasu na awantury, a taka ewentualność mogła się nigdy nie zmaterializować.
- Na początek sprawdzimy czy Jull Libkath jeszcze jest w interesie. Jego hurtownia jest całkiem niedaleko. Zapłacę za lądowisko i ruszamy. – powiedział bez emocji po czym ruszył w stronę panelu obsługi. Przystanął na chwilę by skinąć na R7. – D0 wszystko w porządku? Chodź, będziesz potrzebny przy przetransferowaniu danych do rejestracji.
Image
Awatar użytkownika
Probos Azad
Gracz
 
Posty: 81
Rejestracja: 23 Sty 2016, o 10:26

Poprzednia

Wróć do Środkowe Rubieże

cron