Content

Środkowe Rubieże

[Asteroida w polu Pi] Mściciel

Image

[Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 2 Lip 2017, o 20:21

Asteroida była niegdyś bogatym źródłem minerałów, górnicy wydrążyli częściowo je wnętrze. Wraz z upływem czasu eksploatacja kopalni stała się nieopłacalna więc instalację porzucono. Przez lata była wykorzystywana przez pewnego pirata jako „bezpieczna przystań” szybko jednak zainteresowała się nim znana organizacja przestępcza i przejęła interes. W ciągu kolejnych lat rządów imperium galaktycznego, Czarne słońce wykorzystywało tajną bazę na asteroidzie jako miejsce wypadowe dla swoich czarnych interesów. Wszystko zmieniło się wraz z przybyciem na asteroidę nowego Kapitana. Thingrim uznał, że ukrywanie tak dużej instalacji może stanowić pewien problem, postanowił się więc ujawnić. W ciągu kilku kolejnych lat asteroida z opuszczonej kolonii górniczej stała się przytulnym i głośnym na cały system kasynem. W zbudowanych na powierzchni kopułach mieściły się Kantyna oraz górna część kasyna. Nieopodal nich znajdował się niewielki budynek stanowiący część widokowo – relaksacyjną kilkudziesięciu osobowego personelu bazy. W jego dolnej części znajdowały się kwatery mieszkalne oraz jadalnia. To właśnie w kopule znajdowała się wystawa, eksponatów z których jeden postanowił się obudzić.

Fotoreceptory powoli przyzwyczajały się do ciemności, a raczej lekkiego półmroku. Impuls nadany na stację obudził i zrestartował systemy wymarłej teraz asteroidy. W środku panowała próżnia, lecz nie przeszkadzało to maszynie. Systemy zostały przeskanowane, ich status był zadowalający. Droid był sprawny, lecz od aktywacji "Mściciela" do opuszczenia stacji daleka droga. Po pierwsze, w całej stacji brakowało sztucznej grawitacji, zwłoki, pieniądze i części wyposażenia dryfowały swobodnie w pomieszczeniach cokolwiek zniszczyło stację zrobiło to bardzo ale to bardzo skutecznie. Droid z łatwością wyszedł ze swojej gabloty, pozostało jeszcze znaleźć źródło energii, zarówno on sam jak i jego broń, działały na zasilaniu awaryjnym. Póki co nie zanosiło się na łatwe ładowanie. Kasyno było przystosowane do istot organicznych, maszyny miały miejsca serwisowe zapewne w budynku przeznaczonym dla personelu. Jednak dotarcie tam wymagało pokonania przynajmniej kilku śluz oraz korytarzy. Rozejrzał się, na stolikach i nad nimi znajdowały się kredyty, karty i pozostałości drinków, wokół leżało lub unosiło się kilkadziesiąt ciał, większość z nich była ściągnięta w kierunku śluz. Najpewniej byli to ci którzy po dehermetyzacji złapali się czegoś, nie dali się wyssać w próżnię lecz brak powietrza załatwił sprawę. Wysuszone i zamarznięte ciała były często oblepione zamarzniętą krwią. Jedynie po ubraniach dało się odróżnić członków personelu od gości. Pomiędzy stolikami znajdowała się też masa śmieci, i drobnych przedmiotów. W gablotach przytwierdzone do stojaków znajdowały się bezcenne artefakty. Blastery, pamiętające Wojny Sithów wibroostrza, zbroje i dzieła sztuki. Droid nie miał jednak czasu na podziwianie, musiał znaleźć żródło zasilania i opuścić stację.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 2 Lip 2017, o 22:45

Hardware test . . .
Warning, energy deficit
Spare power supply activ
Ready
Operating system test . . .
Ready
New instruction ready

Zaświeciły się twarzowe fotoreceptory, ruch głowy i sytuacja była jasna. Z ukrytych głośników poleciała muzyka.
Szhit, przecież jest próżnia
George Lucas napisał(a): - Bo tak

Przednia szyba gabloty z brzdękiem poleciała do przodu. Maszyna wymaszerowała. W tym samym momencie muzyka ucichła z dźwiękiem psujących się głośników.

Analiza sytuacji dała część odpowiedzi na to, co się tu wydarzyło. Widok wydawał się znajomy: zmaltretowane, zalane krwią zwłoki. Całokształt przypominał wiele z pobojowisk, których był współtwórcą, nawet porzuconej broni była porównywalna ilość, choć ta wydała się droidowy bardziej przestarzała. Nic użytecznego, może oprócz tychże właśnie martwych, zamarzniętych ciał, które niemo wskazywały na gwałtowną dekompresję, do jakiej tutaj doszło, a skoro była dekompresja, to był i silny, zasysający wszystko na swojej drodze, ciąg powietrza. Wystarczyło tylko ruszyć śladem pozostawionym przez ciała, krew i śmieci. Ich śladem powinien dotrzeć do celu, a przynajmniej na niższe poziomy do wyjścia.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 8 Lip 2017, o 11:50

Droid szybko zorientował się, że jego plan posiada drobną wadę, Otwarte były wszystkie śluzy. Pierwszy trop zawiódł go na taras widokowy, na którym zostało wyłączone pole siłowe, szczątki zostały rozrzucone po całej powierzchni asteroidy, sdecydowanie nie było o to czego szukał. Wybrał więc drogę dającą największe prawdopodobieństwo odkrycia czegoś przydatnego, ruszył w głąb stacji. W plątaninie korytarzy mijał kolejne zamarznięte ciała. W końcu dotarł do jednej wielkiej komory wypełnionej nieco już zniszczonymi kontenerami mieszkalnymi. Idąc wąskimi uliczkami szybko zrozumiał że dotarł do czegoś w rodzaju niewielkiego targowiska. Rozchodzące się z niego drogi poznaczone były trupami i porozrzucanymi przedmiotami. Bez większego problemu jego receptory zlokalizowały warsztat serwisowy droidów. Drzwi były otwarte a w środku leżały zwłoki właściciela zakładu w towarzystwie kilku droidów. Najwyraźniej maszyny działały jeszcze jakiś czas po zniszczeniu stacji. Na stole serwisowym leżała na wpół rozebrana maszyna w której mechanik wymieniał części. Nieopodal znajdowała się szafka z narzędziami i sporych rozmiarów kolekcja najróżniejszych części przyczepionych do ściany. Znalazł w końcu to czego szukał, gniazdo ładowania. Niestety po jego podłączeniu absolutnie nic się nie stało. Stacja była nieaktywna, zaś jej systemy wyłączone. Maszyna wyliczyła, że działający odtwarzacz skrócił czas pracy baterii o dwa procent. Droid rozejrzał się w poszukiwaniu zapasowych ogniw czy akumulatorów, rzeczywiście w jednej z szaf znajdowała się całkiem spora kolekcja, większość była rozładowana, lecz niektóre wydawały się sprawne. Kładąc ogniwa na stole, maszyna zauważyła sporych rozmiarów Gonk Droida, stał w kącie przykryty plandeką, być może gdyby udało się go uruchomić dostarczyłby tak potrzebnego zasilania.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 9 Lip 2017, o 19:58

Maszyna oparła pałkę o ścianę i dokonała segregacji ogniw i akumulatorów, te które najbardziej rokowały na przyszłość, pozostały ostatecznie na stole. Po tej czynności automat dostrzegł metalowe nogi wystające spod plandeki, którą był przykryty prostopadłościenny obiekt. Szybkie dopasowanie podsunęło najbardziej prawdopodobną opcję, a była nią obecność droida zasilającego GNK. Jednym płynnym ruchem zdjął plandekę z urządzenia. To co się pod nią ukazało nie napawało optymizmem, ale droid nie patrzył w tych kategoriach, dla niego znaczenie miało prawdopodobieństwo, a to na znalezienie źródła zasilania całkiem już wzrosło. Po tych czynnościach zaczął przetrząsać warsztat w poszukiwaniu jakichś kompatybilnych przewodów, które umożliwiłyby mu ładowanie z ogniw lub podłączenie się do Gonka, wolał zastosować je zamiast rozbierania części obudowy droida czy też ogniw, żeby się podłączyć, w warsztacie z taką ilością baterii i urządzeń powinny się takowe znaleźć.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 21 Lip 2017, o 21:34

Znalezienie kabli nie było żadnym problemem, w warsztacie było ich aż nadto. Problemem był brak odpowiedzi ze strony GNK. Droid mimo podłączenia przewodów stał, najwyraźniej należało go jakoś aktywować. Baterie które leżały na stole mogły by być kompatybilne, lecz przynajmniej podtrzymały by pracę maszyny przez kolejne godziny. Musiał szybko znaleźć stabilne źródło zasilania albo podpiąć droida GNK. Z wyposażeniem warsztatu mógł zrobić dosłownie wszystko, problemem był brak wiedzy i umiejętności jak wykorzystać dostępne mu narzędzia.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 25 Lip 2017, o 22:52

Przeszłość... , kiedy wystarczało tylko nadążyć w sianiu mordu za Generałem, a źródła zasilania były na każdej jednostce, wystarczyło tylko się podłączyć i czekać. Tak też postanowił zrobić, podłączył się do jednego z akumulatorów, obecnych na stole, za pomocą pasujących przewodów i czekał, ale nie za długo, mogło to w końcu nie zadziałać, tak więc na bieżąco monitorował ilość energii własnego zasilania.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 26 Lip 2017, o 20:43

Musiało minąć kilkanaście minut zanim bateria się wyczerpała, nie był to zbyt efektywny sposób na pozyskiwanie energii, lecz w warunkach polowych działał znakomicie. Dwadzieścia pięć procent pojemności pozwalało na kilkanaście godzin pracy, a nawet walkę. Mógł dalej przetrząsać pomieszczenia warsztatowe, lub też udać się na zwiedzanie targowiska. Poszukiwanie wyjścia z sytuacji było priorytetem. Obliczył, że wykorzystując wszystkie znalezione baterie będzie mógł przetrwać osiem dni trzynaście godzin oraz dwadzieścia trzy minuty. Wynik mógł się różnić w zależności od wykonywanych czynności o jakieś sześć do dwunastu godzin. Maszyna musiała ruszać dalej.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 27 Lip 2017, o 13:48

Podładował jeszcze swoją elektropałkę, zaznaczył na mapie w swoim komputerze pokładowym szczegółową lokalizację warsztatu i ruszył na przechadzkę po targowisku. Płynnym krokiem, z powiewającą peleryną, przeszedł obok sklepu jubilerskiego, nie potrzebował funduszy, to co można za nie osiągnąć, można też osiągnąć za pomocą brutalnej siły. W następnej kolejności minął sklep z bronią, jej również za nadto nie potrzebował, wyrzutni rakiet pewnie tam nie będzie, a pałka była dla niego wystarczającą bronią. W końcu zobaczył wyjście z hangaru, to dobrze rokowała i mogło być korzystne dla realizacji celu. Automat ruszył w tamtym kierunku.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 27 Lip 2017, o 21:56

Hangar wypełniało kilka maszyn, dwa jachty nieznanego droidowi typu i kilka frachtowców, jednostki wyglądały na stosunkowo nowe, rozpoznał tylko jeden z nich HWK-290. Stary dobrze znajomy kształt był zapisany w bazie danych. Z pewnością poradzi sobie z odpaleniem maszyny, Problemem mogło okazać się wejście do środka. Maszyna wyglądała na standardowy model, jednak nadzieja na łatwy łup padła w momencie zbliżenia się do rampy. Była zabezpieczona jakimś nowoczesnym cyfrowym zamkiem. Wejście siłowe było drugą opcją, trzecią zaś znalezienie jakiegoś identyfikatora umożliwiającego odnalezienie właściciela maszyny, pewnie lewitował gdzieś w okolicy. Bliższe oględziny wskazały na sporych rozmiarów napis na burcie statku. "Bock's car" BC, oto litery których powinien szukać, co prawda przeczesanie całej stacji zajmie masę czasu, a enerii nie ma zbyt wiele. Z resztą nawet zakładając wejście na pokład maszyny musi jeszcze ją odpalić i wystartować.

Rzut fotoreceptorem na system zabezpieczeń wskazywał na użytkowanie czytnika DNA, banalnie skuteczne jak się jest właścicielem, lecz dołączona do niego klawiatura umożliwiała wpisanie manualnie kodu. To nią powinien zainteresować się droid. O ile jego oprogramowanie hakujące wystarczy by wprowadzić poprawne dane.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 10 Wrz 2017, o 16:05

Wszystko wyglądało na nowe, a może było tylko zakonserwowane? Tak czy inaczej nazwy modeli czy, a co ważniejsze, konkretne informacje o sposobie pilotażu znajdujących się tu okrętów, wykraczały poza jego biblioteki w bazie danych. Oprócz pewnego wyjątku, a był nim HWK-290, co do tego modelu dane były dostateczne, ażeby podjąć próbę lotu.

Bliższe przyjrzenie się jednostce zaowocowało informacjami o jej właścicielu, prawdopodobnie niejakim Bocku, który wydawał się handlować samochodami z dość dobrym zyskiem. Efektem tego był system zabezpieczenia wejścia do jednostki w postaci czytnika DNA i alternatywnej klawiatury. Stanowiło to wyzwanie dla droida, był modelem bitewnym i jako taki nie posiadał zaawansowanych mechanik i oprogramowania dotyczących łamania zabezpieczeń. Najprościej byłoby znaleźć właściciela i przytachać tu jego zwłoki do czytnika kody genetycznego, ale to wymagałoby przeszukania dużych połaci stacji, a i tak nie dawało 100% szans na odnalezienie go. Hasło... , jakieś 10^9 kombinacji, przy założeniu, że białkowiec nie był nazbyt kreatywny i masochistyczny, mniej przy wyrzuceniu kolejnych grup, ale dalej dużo, przy ręcznym wpisywaniu na klawiaturce zajęłoby mu to wieczność(jakieś paręset lat), perspektywa bycia tu tyle nie wchodziła w rachubę, prościej było już poszukać zwłok.

Wejść siłą, możliwe, ale trudne do zrobienia, wejście wydawało się dość solidne, stuknął, ażeby sprawdzić szacunkową grubość na podstawie odgłosu. Prawdopodobnie bez większych trudności można by stłuc iluminator kabiny pilota, aczkolwiek spowoduje to dekompresję jednostki, co jest w próżni, a zwłaszcza w locie nadprzestrzennym, wybitnie niepożądane. Obszedł dokładnie jednostkę szczegółowo się jej przyglądając, czy nie posiada z boku lub pod spodem dodatkowego wejścia czy czegoś takiego, następnie wykorzystał linkę holowniczą do wejścia na samą jednostkę i sprawdzenia tego również tam.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 11 Wrz 2017, o 18:58

Poszukiwania, na niewiele się zdały. Co prawda bliższe oględziny maszyny wykazały istnienie na niej śluz sugerujących ukrycie w kadłubie modułów uzbrojenia bądź innych urządzeń. Nie udało się jednak znaleźć alternatywnego wejścia. Mała rampa pod brzuchem maszyny była zamknięta na głucho, jej otwarcie wymagało również podania kodu autoryzacyjnego. Od tej strony z pewnością nie dostanie się do wnętrza maszyny. Wejście na górę nie było specjalnie trudne. Tu również znajdowała się sporych rozmiarów śluza której przeznaczenie nie było znane maszynie. Najwyraźniej jednostka była dość solidnie zmodyfikowana. Dalsze poszukiwania przyniosły wreszcie skutek.

Na grzbiecie jednostki zaraz za kokpitem znajdowało się wyjście bezpieczeństwa. Śluza na górze maszyny była tak skonstruowana ze jej otwarcie awaryjne rozszczelniłoby kadłub, tym samym uniemożliwiając lot. Każde siłowe wejście mogłoby wiązać się z uszkodzeniem jednostki. Było to jednak jedyne "łatwe" rozwiązanie umożliwiające dostanie się do środka bez większego wysiłku.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 17 Wrz 2017, o 16:49

Czas otworzyć puszkę. Automat przystąpił do próby otwarcia włazu przez zabranie się za obecny przy nim panel. Zdawał on sobie sprawę, że otwarcie włazu rozszczelni jednostkę, liczył jednak na to, iż zostało to tak pomyślane, ażeby dało się przywrócić szczelność jednostki. Albo względną szczelność, akurat jemu stabilna atmosfera nie była aż tak potrzebna, jeżeli jednak okaże się, że właz będzie "jednorazowy", trzeba będzie przystąpić do bardziej radykalnych metod..., tych w rodzaju spawarki.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 26 Wrz 2017, o 21:25

Użycie przemocy zaowocowało odpaleniem ładunku i otwarciem śluzy. Wąski właz ewakuacyjny wiódł do środka jednostki, lekka czerwona poświata odbijała się od pancerza droida. Najwyraźniej generator miał jeszcze trochę mocy. Sondując wnętrze maszyna wykryła zwykłą drabinkę prowadzącą w głąb jednostki. Oświetlone przez delikatne czerwone lampki wnętrze nie wyróżniało się niczym szczególnym. Ocenił jeszcze raz miejsca w których ładunki wysadziły właz. Eksplozje z niemal chirurgiczną precyzją odcięły stalową płytę przy zawiasach umożliwiając ucieczkę zamkniętym w środku istotom. Zaspawanie ich od zewnątrz nie będzie stanowić żadnego problem. Szybko zorientował się że od środka nie będzie to takie proste, kołnierz do dokowania, dość skutecznie utrudni dostęp. Brak miejsca nie był by jedyną przeszkodą. Konstrukcja nie była przewidziana do wysadzania i zaspawywania, najpewniej należałoby wymienić całe zawiasy mocujące przywracając sprawność i funkcjonalność maszynie. Może jeśli sprawdzi wnętrze uda mu się znaleźć alternatywne rozwiązanie problemu.

Nagle maszyna ożyła, z jej wnętrza dobiegło dudnienie generatora. Najwyraźniej maszyna obudziła się do życia, czego dość wyraźnym objawem była otwierająca się klapa na grzbiecie jednostki. Jak słusznie domyślał się wcześniej, skrywała ona dodatkowe uzbrojenie jednostki. Autoblasterowe działko właśnie odwracało się w jego stronę.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 1 Paź 2017, o 20:09

Działko odwracało się w jego stronę, ale on był przystosowany do tempa walki rycerzy Jedi, tak więc na jego standardy obracało się ono wolno dając mnóstwo czasu, czy też może raczej cykli procesora, bo na standardy ludzkie czasu nie było wiele, u nich mógłby pewnie zadziałać najwyżej instynkt, tymczasem on mógł przeanalizować sytuacje, ułożyć plan i wprowadzić go w życie.

Przy pomocy pałki mógłby "zdemontować" działko silnym uderzeniem albo odbić blasterowe błyskawice z powrotem w jego stronę zmieniając je w kupę złomu lub roztopioną bryłę durastali. Nie w planach było mu jednak uszkadzać jednostkę, którą zamierzał opuścić tą stację. Lepszą opcją było wejście do środka i wyłączenie automatycznego systemu obrony.

Złapał pewnie górny szczebel drabinki swoim lewym manipulatorem, w prawej dzierżył pałkę, i opuścił się do wnętrze jednostki, za nim efektownie załopotała piaskowa peleryna. Czynności te zajęły mu pewnie najwyżej parę sekund.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 9 Paź 2017, o 21:32

Z imponująco falującym płaszczem przy akompaniamencie głośnego huku maszyna wylądowała na podłodze. Fotoreceptory świeciły się jasnym blaskiem przeczesując korytarz i widoczne wnętrze maszyny, w polu widzenia nie było niczego niezwykłego. Korytarz, oraz kratowana podłoga i sufit. Brak jakiejkolwiek aktywności życiowej czy energetycznej. Jedynymi źródłami światła były czerwone lampki awaryjnego zasilania. W powietrzu wibrował niski dźwięk wydawany przez budzący się do życia generator frachtowca. Nagle do generatora dołączył cichy acz dobrze znany maszynie dźwięk, ledwo uchwytny odgłos ładowanego blastera. Droid już wiedział, że nie jest sam. Szybko ocenił swoją pozycję, za plecami miał drabinkę i ścianę, nieco z boku był korytarz prowadzący na tył jednostki, przed nim korytarz wiodący w kierunku mostka, głos ładowanej broni dochodził z przodu. Teoretycznie logicznym byłoby więc wycofanie się, chyba że strażników frachtowca będzie więcej.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 11 Paź 2017, o 00:26

Choć automat nie miał uczuć w pełnym, białkowym rozumieniu tego słowa, to można było uznać zmianę trybu analizy bodźców na typowo bitewną, za uczucie oczekiwania i gotowości do działania.
Bliżej nieznana liczba celów na przedzie jednostki, przy czym są to najprawdopodobniej cele nieorganiczne z bronią blasterową, to z kolei wskazuje na ich wysoką celność przy jednakże gorszym dostosowywaniu się do ciągle zmieniających się warunków pola walki, a niemal pewnym było, że takie niedługo się tutaj zadzieją. Na mostku z pewnością będzie możliwość wyłączenia tychże systemów bezpieczeństwa, jednak wydaje się, iż tam będą one najsilniejsze. Alternatywą było wyłączenie generatora, którego wibrujący niski dźwięk, informował o jego działaniu, a i prawdopodobnie o zasilaniu systemów obrony. Ten z kolei znajdował się prawdopodobnie przy silnikach statku, więc na tyłach jednostki.
Po tej analizie maszyna przystąpiła do działania, załączyła w pełni "brzuszny" fotoreceptor, obróciła "głowę" o 180 stopni, uzyskując w ten sposób 360 stopniowe pole widzenia i ruszyła w kierunku bocznego korytarza, który powinien zaprowadzić ją na tył jednostki.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 15 Paź 2017, o 19:02

Ledwie droid skręcił a miejsca z którego dochodziły niepokojące odgłosy wyłonił się strażnik frachtowca. Niski baryłkowaty kształt z blasterem na wysięgniku nad kopułką droida. Sensory wstępnie rozpoznały jeden z modeli serii R. Nie było jednak czasu na negocjacje, droid był uzbrojony i niebezpieczny. Bolt śmignął tuż obok głowy maszyny znikającej za załomem korytarza. Przed sobą widział prosty i stosunkowo krótki kawałek podłogi wiodący bezpośrednio do maszynowni. Ponieważ jego prześladowca miał jedynie kilka metrów do przebycia, musiał szybko wygenerować odpowiednie działanie. Cichy szum kółek uzbrojonego przeciwnika był coraz bliżej.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 16 Paź 2017, o 21:56

Maszyna momentalnie przylgnęła do ściany, tuż przy załomie tegoż korytarza, gdy tylko droid serii R wyjedzie zza załomu, elektromagnetyczna pałka popędzi, wyprowadzona zamaszystym ciosem całej konstrukcji automatu, w kierunku jego blastera na wysięgniku, takie uderzenie będzie dla niego jak wjechanie z dużą prędkością w durabetonową barierę, powinno obrócić go o 90 stopni, jeżeli blaster z wysięgnikiem będzie odpowiednio mocno przymocowany do beczkowatego kształtu urządzenia. Tymczasem pałka była jednak wyłączona, aby swoim charakterystycznym bzyczeniem nie zdradzić pozycji droida, włączona zostanie dopiero w trakcie przemieszczania się ku celowi, a jej energia powinna bez problemu zdezintegrować astromecha, a jeśli nie, to pozostanie okładanie go nią, aż pozostanie bezkształtny złom.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Mistrz Gry » 26 Paź 2017, o 23:27

Kopuła droida rozpadła się na wszystkie strony sypiąc obficie odłamkami. Elektropałka była straszną bronią, w rękach odpowiednio przeszkolonej istoty śmiercionośną o czym przekonał się wyjeżdżający zza rogu R4. Broń wbiła się niemal do połowy korpusu z całą pewnością skutecznie niszcząc maszynę. Blaster którego tak obawiał się Droid został unicestwiony razem z niewielką maszyną. W momencie kiedy odłamki opadły na pokładzie zapanowała całkowita cisza, jedynie cichy szum reaktora. Mógł przyjąć że frachtowiec został zdobyty. Pytanie tylko czy zdoła go uruchomić?
Samo włamanie się na pokład nie było specjalnie trudne, jednak droid przechowywał w pamięci informację o haśle którego żądała śluza wejściowa. Skoro tam było ono wymagane, zapewne frachtowiec ma i analogiczne zabezpieczenie chroniące go przed odpaleniem. Ruszył wiec w stronę kokpitu zwiedzając ostrożnie pozostałe kajuty. Frachtowiec był wykończony ze smakiem i widać było że włożono w niego wiele wysiłku. Wystrój przypominał wnętrze jakiejś antycznej machiny latającej, z plakatami i wyświetlaczami których przeznaczenia droid nie był w stanie zrozumieć. Jednak prawdziwy szok czekał do po wejściu do kokpitu. Maszyna została całkowicie przerobiona. Fotel pilota nie był standardowy a miedzy jego nogami znajdowała się jakaś dziwna konstrukcja. Solidny metalowy słupek zakończony półokrągłą kierownicą, Obok stał drugi identyczny, z przodu pomiędzy nimi znajdowało się stanowisko strzeleckie autoblastera. Coś było nie tak z tą maszyną.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5205
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Asteroida w polu Pi] Mściciel

Postprzez Sskirt » 13 Lis 2017, o 22:42

To co zarejestrowały fotoreceptory znacząco wykraczało poza standardową konfigurację tego typu jednostki. Właściwie, to droid aż porównał wcześniej zarejestrowane na zewnątrz materiały ze swoją baza danych o tej jednostce, ażeby się upewnić, czy nie dokonał błędu w identyfikacji modelu. Wszystko się zgadzało, no, może oprócz samego wnętrza. Jako iż statek rozpoczął już wcześniej rozruch, maszyna mogła szybko przystąpić do uruchomienia systemu klucząc wśród kontrolek zmodyfikowanego kokpitu. Ten jednak zażądał hasła w postaci kodu startowego(i przy okazji podniósł jego stopień do majora).
Analiza faktów i przeszukiwania baz danych zaowocowały pewnymi wnioskami o potencjalnych wariantach hasła, ale teraz zamierzał sprawdzić drogę po najmniejszej linii oporu. Zawrócił i wyszedł z kokpitu, zmierzał w stronę szczątków astromecha serii R, ażeby sprawdzić, czy wśród szczątków nie uda mu się uzyskać podzespołu odpowiedzialnego za przechowywanie danych, gdyby tak się stało, niewykluczone by było, iż znajdzie tam hasło dostępowe jednostki.
Image
Awatar użytkownika
Sskirt
Gracz
 
Posty: 83
Rejestracja: 3 Sie 2016, o 21:59
Miejscowość: Września

Następna

Wróć do Środkowe Rubieże