Content

Lucrehulk "Duch"

Hangary

Re: Hangary

Postprzez David Turoug » 11 Paź 2017, o 12:09

Obrazy jakie dostrzegli pozostali na sali mistrzowie były niezwykle wyraźne i jednoznaczne. Wszystko wskazywało na to, że celem kolejnej podróży będzie Naboo, planeta na której ponad 100, standardowych lat temu rozegrało się preludium do późniejszej wojny klonów.
Stardust nigdy nie miał być na tym świecie, pełnym jezior, pięknej roślinności i czystego powietrza. Naboo było miejsce idealnym na spędzenie emerytury bądź dłuższego urlopu. Idealna lokalizacja na uzyskanie azylu i ukrycie się przed siepaczami Imperium. Nie mniej coś nie podobało mu się w tej planecie, zdecydowanie bardziej wolałby udać się na swój Kashyyyk, gdzie miał wielu przyjaciół wśród Wookieech. Ostatecznie nie miał w tej sprawie wiele do gadania, gdyż to moc wskazała jemu i Jainie ojczystą planetę, legendarnej senator Padme Amidali.
- Bezsprzecznie to Naboo. Nie da się ukryć, że w Środkowych Rubieżach wpływ i ucisk Imperium stoi na wysokim poziomie. Musimy być uważni, Anastazja wspomniała coś o wojskowej bazie, jednak oprócz regularnej, imperialnej armii, zagrożenie stanowić będą szpicle, których nie będzie tam brakować. Niestety nie mam nikogo znajomego pochodzącego z Naboo, kto mógłby nam ułatwić rozpoznanie. - przerwał ciszę Michael, odpowiadając na pytanie Solo - Poza tym wszyscy wiemy, że nie każda wizja musi przedstawiać rzeczywistość. choć domyślam się, że twoje przypuszczenia Jaino, co do tej misji kierują się ku wysokiemu prawdopodobieństwu, istnienia na Naboo ośrodka, gdzie prowadzone są badania nad dziećmi czułymi na moc?
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4814
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Hangary

Postprzez Mistrz Gry » 16 Paź 2017, o 22:55

- Tak, masz rację w tym, co mówisz - Jaina spojrzała badawczo na swojego towarzysza - Wizje Mocy czasem potrafią być bardziej mylące niż pomocne. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, że cała ta sprawa przedstawiona przez Anastazję i dla mnie jest nowa. Wcześniej nie dotarły do mnie żadne wieści o dziwnych porwaniach. Galaktyka jest jednak ogromna i nawet mimo wsparcia dawanego nam przez Moc, wiele umyka naszej uwadze. Mam jednak przeczucie... przeczucie, że jest to właściwa droga.
Jaina zawiesiła na chwilę głos. Rozejrzała się po małej sali, po sali skromnie urządzonej, ale także świadczącej, że dalej działali, że dalej walczyli. Widmowy David Turoug wpatrywał się w nich, słuchając tego, co mają do powiedzenia.
- Poza tym, Mistrzu Starduście, jeśli wiadomość o tym, że porywane są dzieci czułe na Moc, że jeśli ta wizja się sprawdzi, czy to nie tylko jest naszą powinnością pomóc im, ale także wykorzystać okazję, by uchronić je przed śmiercią z rąk Imperium i... kto wie, może z biegiem lat przekonać do wstąpienia do nas na nauki? Kto ma odbudować Jedi, jeśli nie takie właśnie nowe pokolenie?
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5004
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: Hangary

Postprzez David Turoug » 17 Paź 2017, o 12:04

Jeżeli chodziło w osąd Jainy co do wizji dotyczącej dzieci mocy, to Stardust całkowicie jej ufał. Była bardziej doświadczona, do tego wszystko zostało poparte aprobatą widmowego mistrza sprzed lat. On sam też skłaniał się ku temu, że na Naboo rzeczywiście może istnieć tajna baza wojskowa, w której przetrzymywane są nieletnie istoty czułe na legendarne pole energii.
Było jednak coś przed czym Bezimienny się wzbraniał, nie był przyzwyczajony, że tytułowano go mistrzem. Sam uważał, że ma spore braki w wyszkoleniu, jednak zdawał sobie sprawę, że w obecnych czasach, gdy osób rozumiejących i czujących moc było niewiele, jego umiejętności na pewno były unikalne i ponadprzeciętne. Zastanawiała go też kwestia reaktywacji Zakonu Jedi. Czy właśnie to było rozwiązaniem problemów Galaktyki? Dopóki Imperium było przy pełnej władzy, nie było mowy o rzeczywistej reaktywacji jakiejkolwiek organizacji mocy. Nawet sprzymierzeni przed laty Sithowie, zostali wyeliminowani przez imperialnych siepaczy.
- Zdaję sobie sprawę, że należy nieść pomoc szczególnie bezbronnym. Jednak co do rozpoczęcia ich szkolenia byłbym nieco ostrożny. Nasze obecne, wątłe struktury raczej nie pozwalają na przyjęcie większej liczby adeptów, chyba że o czymś nie wiem. - odparł spokojnie Stardust kierując wzrok to na Solo, to na Turouga - Na razie trzeba zająć się opracowaniem planu działania na Naboo. Wykluczona jest akcja większej ilości osób, ale samemu będzie to równie ciężkie. Czy mamy tam kogoś życzliwego Rebelii? Przy okazji, jeżeli będzie taka możliwość, chciałbym jeszcze porozmawiać z Williamem.
Stardust czekał na reakcję Jainy, domyślając się, że ma jakieś wstępne rozwiązanie dotyczące nadchodzącej misji. Nie mniej miał też świadomość, że Solo nie mówi wszystkiego co wie. Był to oczywisty przywilej osoby, zarządzającej opozycją wobec imperialistom.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4814
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Poprzednia

Wróć do Lucrehulk "Duch"

cron