Content

Zordo's Haven

[Zordo's Haven] Kantyna "Zordo's Den"

Image

Re: [Zordo's Haven] Kantyna "Zordo's Den"

Postprzez Mistrz Gry » 27 Lut 2013, o 16:51

Barman jedynie skinieniem głowy odprawił mężczyznę, zgarniając z lady kilka kredytów. Według wielu przesłanek, niebawem republikańska waluta nie będzie znaczyła więcej, niż kurz w okolicach parkietu. Wojna między obecną władzą Galaktyki, a Imperium chyliła się ku końcowi, dzięki niesamowitemu manewrowi tych drugich, którzy zaatakowali Coruscant. Facet odszedł od lady i ruszył w kierunku młodej i ponętnej pani Fox.
- Cześć przystojniaku, jasne że możesz. - odparła dziewczyna, przeszywając rozmówcę uroczym wzrokiem - Jestem Gina, choć możesz do mnie mówić Ginny. Ten uniform wskazuje, że jesteś Mandalorianinem, czy może jedynie zbroja jest zdobyczna?
24-letnia dziewczyna była niezwykle otwarta i towarzyska. Jeżeli Matthew chciał pogadać, a być może wyruszyć na misję, to Fox była idealnym partnerem. Oczywiście wbrew pogłoskom, nie należała do kobiet, które szybko wchodzą facetom do łóżka, więc młody Skirata nie mógł na razie liczyć na nic więcej niż konwersacja i ewentualna wspólna wyprawa, w celu zdobycia kredytów.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5933
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Zordo's Haven] Kantyna "Zordo's Den"

Postprzez Matthew Skirata » 2 Mar 2013, o 10:37

Matthew uśmiechnięty dosiadł się do stolika młodej pilotki.
-Co do "uniformu", to jest on uczciwie zapracowany tyraniem pod komendą ojca. Traktuję go jak pierwszą warstwę skóry. Zresztą jak by nie patrzeć dzięki niemu doskonale wyróżniam się z tłumu - Manda'o poklepał się ręką po naramienniku - Ale dość o tym wdzianku. Słyszałem, że jesteś świetną pilotką. Chętnie bym cię kiedyś zobaczył w akcji.
Skirata wiedział, że niedługo będzie musiał udać się do doków. Starał się jednak czas wolny wykorzystać jak najefektywniej. "Trzeba będzie znowu przygotować się do akcji. Zresztą jak zwykle. Zarobisz, napraw, leć dalej".
"Nie kradnij - władza nie znosi konkurencji."
Awatar użytkownika
Matthew Skirata
New One
 
Posty: 25
Rejestracja: 14 Lut 2013, o 19:36

Re: [Zordo's Haven] Kantyna "Zordo's Den"

Postprzez Mistrz Gry » 2 Mar 2013, o 11:52

Kobieta uważnie przyjrzała się rozmówcy. Na pewno w jakiś sposób imponowały jej blizny na jego twarzy, co świadczyło, że nie jest kolejnym chłopkiem, który opowiada o własnych wyczynach i osiągnięciach, choć tak naprawdę albo wszystko zmyślił albo usłyszał w opowieściach pilotów. To naprawdę musiał być Mandalorianin lub potomek kogoś takiego, a ci choć należeli do nielicznych w Galaktyce, słynęli z waleczności i dążeniu do wyznaczonego celu, choćby po trupach.
- Cóż muszę przetransportować pewien towar na Onderon. Zawsze przyda mi się jakiś kompan, w razie jakby trzeba było postrzelać z wieżyczek lub ewentualnie zająć się nawigacją. - odparła miłym tonem Gina - Co do moich umiejętności to nie przesadzajmy, zdarzało mi się parę wpadek, ale w końcu kto nie popełnia błędów. Na szczęście księżyce naszej planety, jak Dxun nie są tak duże, żeby na nich rozbić maszynę, prawda?
Fox choć znała Mathhew dopiero kilka minut, uważała go za całkiem miłego i równie otwartego jak ona. W końcu nie zachował się jak większość facetów, którzy jedynie się na nią gapią i sapią, a po prostu podszedł i zagadał.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5933
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Zordo's Haven] Kantyna "Zordo's Den"

Postprzez Matthew Skirata » 2 Mar 2013, o 20:32

Matthew'a zainteresowała oferta Giny. Zwykle pracował sam, ale jak tu nie odmówić współpracy szczególnie, z szczególnie z kimś takim jak ta pilotka?
Zdażało mu się pracować z różnymi osobistościami, lecz nie były to jakieś owocne zlecenia, nie licząc współpracy z pewnym ćpunem. Takiej okazji nie chciał przepuścić. Zadowolony nie był w stanie odrzucić oferty.
- Jestem pewny, że ktoś taki jak ty przeprowadziłby nawet gwiezdny niszczyciel przez pas asteroid bez zadrapania. Tym lepiej, że może będę miał okazję to zobaczyć - uśmiechnięty Skirata wstał, gotując się do wyjścia - Rozumiem, że podróżować będziemy twoim statkiem?
Łowca nagród niechętnie rozstawał się ze swoim patrolowcem, ale w tym wypadku mógł zrobić wyjątek.
"Nie kradnij - władza nie znosi konkurencji."
Awatar użytkownika
Matthew Skirata
New One
 
Posty: 25
Rejestracja: 14 Lut 2013, o 19:36

Re: [Zordo's Haven] Kantyna "Zordo's Den"

Postprzez Mistrz Gry » 5 Kwi 2013, o 21:34

- Cóż pochlebiasz mi, ale trochę na wyrost, ale tak jak wspomniałem każdemu zdarzają się wpadki. - mruknęła wesoło Gina - Tak polecimy moim statkiem. Mam już na nim owy towar na Onderon.
Oboje ruszyli do doków, skąd mieli wyruszyć ku przygodzie. Po drodze Fox przywitała się z paroma osobami, kilku chłopakom puściła oko, a jednemu groźnie pogroziła palcem, gdyż w niewybredny sposób pokazał jak spędziłby czas z dziewczyną, gdyby tylko miał taką sposobność. W końcu Mandalorianin i kobieta doszli do hangaru, w którym stał dosyć zadbany koreliański frachtowiec YT-2000.
- To moje cacko. - rzekła Gina - Wsiadamy, czy masz jeszcze coś do załatwienia?

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5933
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Zordo's Haven] Kantyna "Zordo's Den"

Postprzez Matthew Skirata » 6 Kwi 2013, o 09:24

Matthew chwycił pod pachę swój hełm i razem z pilotką udał się do hangarów. Po drodze przyglądał się postaciom, które widocznie Fox uważała za swoich znajomych. Nie chcąc zachować się jak sztywniak również dołączył do wielokrotnych "rytuałów powitań". Z uśmiechem przyglądał się wysłanym groźbą pod adres jakiegoś patałacha. Sam jednak był trochę zamyślony. Raz nie zauważył podawanej ręki, raz prawie zdeptał przechodnia. Po jego głowie chodziła, pewnie dla większości błaha myśl, dla niego jednak niepokojąca. Mianowicie dla Mandalorianina podróżowanie jako pasażer wydawało się bardzo dziwnym uczuciem. Podróżował tak kilkanaście lat i to tylko kilka razy. W tym raz jako jeniec.
Nagle ocucił go głos Giny.
-"Wsiadamy, czy masz jeszcze coś do załatwienia?"
- Nie, myślę że nie - odrzekł lekko zamroczonym głosem.
Ruszając w stronę pomostu frachtowca zatrzymał się jeszcze na chwilę i spojrzał na swojego oddalonego Firespray-a, po czym wzdychnął. "Dobra wystarczy. Kto by pomyślał, że mogę tak przeżywać jedną przejażdżkę. Liczy się w końcu towarzystwo, nie stanowisko". Ruszył już raźniejszym krokiem za właścicielką statku.
"Nie kradnij - władza nie znosi konkurencji."
Awatar użytkownika
Matthew Skirata
New One
 
Posty: 25
Rejestracja: 14 Lut 2013, o 19:36

Re: [Zordo's Haven] Kantyna "Zordo's Den"

Postprzez Mistrz Gry » 6 Kwi 2013, o 15:06

Dwójka podróżników wkroczyła na pokład YT-2000, Gina od razu skierowała się do kokpitu, wskazując wcześniej miejsce, w którym Matthew mógł pozbyć się pakunku. Prócz tej dwójki, na statku był jeszcze jeden droid protokolarny, jednak sądząc po jego zwolnionych ruchach już dawno powinien przejść gruntowny remont a być może spocząć na złomowisku.
- No to ruszamy na Onderon! - rzekła wesoło Fox, podnosząc statek z doku na Zordo's Haven. Chwilę później mknęli w tunelu nadprzestrzennym ku Onderonowi.

Matthew Skirata i Gina Fox udają się do: [Dxun] Twarde lądowanie
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5933
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Poprzednia

Wróć do Zordo's Haven