Content

Karty odrzucone

Fiery Sauaro

Fiery Sauaro

Postprzez Fiery Sauaro » 29 Lis 2013, o 15:20

1. Nazwa postaci:
Fiery Sauaro

2. Rasa:
Człowiek cyborg
3. Profesja:
Brak
4. Data i miejsce urodzenia:
44BBY Chandrila
5. Usposobienie:
Fiery jest typowym cholerykiem. Posiada bardzo dobrą pamięć i niezwykle kreatywny umysł. Opowiada świetne dowcipy ale jest nieco nieśmiały. Często zachowuje się chaotycznie i nieprzewidywalnie. Stres go mobilizuje. Stara się pomagać innym w miarę możliwości jednak zmuszony sytuacją jest gotowy na wszystko. Nie znosi znieważania ale nie jest też pamiętliwy. Był bardzo zżyty z rodziną.

6. Wygląd:
Fiery jest wysokim na 184 cm blondynem. Krótkie, przystrzyżone, nieułożone, rozczochrane, ciemno blondowe włosy włosy podkreślają ortognatyczną twarz. Jak większość ludzi, posiada oczy koloru niebieskiego. Ma dosć duży, lekko skrzywiony nos.
Na prawej skroni niewielki implant bioniczny.

7. Umiejętności:
Umie świetnie posługiwać się nożem zarówno do rzucania jak i w walce wręcz. Umie strzelać z pistoletów i karabinów blasterowych z celnością przeciętnego człowieka. Zna tylko basic. Jest średnim pilotem i mechanikem.

8. Ekwipunek:
Wibronoże, wibromiecz, Dwa pistolety blasterowe DC-15s.

9. Posiadany dobytek/majątek:
Komando droid (wyposażenie standardowe)
Astromech R2-X9

10. Historia:
Urodził się w chandrilskiej rodzinie jako jedynak ale dość szybko doczekał się trójki rodzeństwa.
Mały Fiery był bardzo ciekawski i chętnie dowiadywał się nowych rzeczy z różnych żródeł. Gdy był nastolatkiem wyróżniał się gigantyczną jak na taki wiek wiedzą. Uwielbiał biologię, mechanikę, historię, astronomię ale też niezwykle interesowała go broń.
Z braku możliwości nauki walki inną bronią uczył się walki nożem, codzienne ćwiczenia dawały efekty. Już w wieku 14lat potrafił przeciąć spadający listek na symetryczne połówki rzuconym ostrzem. W szkole zaczynało robić się trudno ale on nie przejmował się tym. Z przedmiotów które lubił, bez nauki w domu przeganiał resztę uczniów lecz z języków obcych które niezbyt mu przypadły do gustu np. huttański szło mu dużo gorzej. Z powodu reprezentowania szkoły na konkursach nauczyciele byli dla niego nieco pobłażliwi co wykorzystywał.
W tym okresie pojawiła sie choroba prawego oka. Lekarze zdiagnozowali uszkodzenie nerwu wzrokowego, konieczne było wstawienie w jego miejsce bionicznego implantu. Operacja powiodła się, jako że nie było powikłań po dwóch miesiącach został wypuszczony.
Gdy skończył ogólniak zamiast iść do wyższej szkoły pożegnał się z rodzicami i opuścił rodzinną planetę. Włóczył się po galaktyce jako, mechanik, tragarz czy zastępczy pilot(Jeszcze na Chandrila nauczył się sztuki pilotażu). Wybuchły Wojny Klonów, ceny transportu znacząco wzrosły wiec zarabiał coraz więcej.

Gdy nazbierał trochę kredytów kupił starego Hawka 290 i postanowił zając się dość dochodowym w tym okresie interesem polegającym na zbieraniu pobitewnego złomu. Wyszukiwał co ciekawsze kąski na sprzedaż ale też zawsze znalazł coś ciekawego dla siebie. Wszedł tak w posiadanie dwóch DC-15s, astromecha R2-X9 i komando droida świeżo z lini produkcyjnej. Niestety ta praca miała też wady.
Musiał oglądać rzezie wykonane przez obie strony i widział setki gnijących ciał. Nie wiedział już którzy są dobrzy a którzy zli. Gdy zachodziła taka potrzeba pomagał wszystkim rannym. Często padały prośby umierających o zakończenie ich cierpień, nie było to łatwe ale spełniał ich życzenie. Nie był to najmilszy i najbezpieczniejszy sposób na zarobek ale z całą pewnością przynosił realny i pewny zysk.
Często odwiedzał ojczyznę żeby spędzić czas w gronie rodziny. Przy rodzeństwie zapominał o pracy. Wtedy miał czas na długie spacery po lasach chandrili, sam sobie był panem i nie musiał trzymać się grafika. Mimo takiej pracy to był chyba najlepszy czas w jego życiu.

Niestety wojna zbliżała się ku końcowi a on był coraz częściej przeganiany przez żołnierzy z miejsc bitw. Nie mając wyboru brał każdą robotę jaka mu się trafiła. Przemycał przyprawę ale zrezygnował z tego po krótkim czasie. Znalazł sobie inne zajęcie, wyszukiwał na czarnym rynku antyki dla bogatych kupców w czym pomagała mu wiedza z historii i znajomości. Podczas wojny można było znalezć zawartości całych muzeów planetarnych za bezcen na nielegalnych bazarach.
W czasie jednej z transakcji zaproponowano mu kapsułę hibernacyjną pochodzącą najpewniej z jakiegoś wraku statku arki. Używano ich w okresie gdy nie znano nadprzestrzeni, zasypiając na tysiące lat ludzi do czasu dotarcia do celu. Widoczny był na niej upływ wieków. Miała pewnie ze 30,000 lat mimo to utrzymała się w dobrym stanie, muzeum w którym ją trzymano bardzo o nią dbało. Fiery wolałby nie próbować jej testować ale znał paru ludzi którzy chętnie dodali by ją do swojej prywatnej kolekcji. Zdobył też parę cennych toporków z Dathomiry i posąg kanclerza Blotusa mający osiem i pół tysiąca lat czyli powstały za jego urzędu. Kupiec znalazł się na Chandrili, nie dziwiło to ponieważ ten kanclerz zasłynął z swej szlachetności. Dla niego była to świetna okazja do odwiedzenia rodziny. Załadował wszystko na statek (a umocowanie marmurowego posągu hutta nie jest łatwe) i następnego dnia wystartował z planety.
Gdy dotarł na orbitę ojczystego świata przez radio zamiast głosu wieży kontrolne usłyszał głos oficera Republikańskiej floty
- Poddaj się, jesteś aresztowany za kradzież i nielegalny obrót dobrami społecznymi. Dalszy opór jest bezcelowy. - Chąc dać sobie trochę czasu zaczął się tłumaczyć
- Sir to pomyłka, na pewno to si... - przerwał mu oficer
- Panie Sauaro wpadł pan w pułapkę, proszę się poddać to ostatnie ostrzeżenie. -
Nie czekając już na nic Fiery zawrócił i rozpoczął z miejsca obliczanie skoku. W odpowiedzi w kokpicie zawyły alarmy o namierzanu. Posłał za sobą wszystkie flary jakie miał, mimo to statkiem wstrząsnęło potężne trafienie w ogon. Nie najnowszy Hawk mocno oberwał niemniej nim drgania ustały chłopak zobaczył linie gwiazd i wszedł w nadświetlną.
To był lot na oślep, nie dało się nawet wyłączyć hipernapędu. Po dwóch dniach został wyrwany przez pole grawitacyjne białego karła. Nie było to zbyt dobre dla mocno uszkodzonego statku, napęd nadświetlny nieodwracalnie spłonął. Na jeszcze większe nieszczęście, układ był pusty. Nie było żadnych planet tylko asteroidy przemierzały pustkę. Wyjaśnienie było proste, w tym układzie nie było nigdy planet a wszystko inne zostało wyrzucone w przestrzeń międzygwiezdną przez supernową której pozostałością jest karzeł.
Nie było szansy na ratunek, nie udała się próba naprawienia statku, zapasy kurczyły się a paliwa też dużo nie zostało. Nie było odpowiedzi na sygnał ratunkowy, na dodatek astromech twierdził że odczyty co do pozycji nie zgadzają się, ostatnie dane komputera które udało się odzyskać wskazują że sekwencja skoku rozpoczęła się niespełna wiek temu. Reszta plików wskazywała że długość jaką przebyli wynosiła 21 parseków. Z tymi informacjami nie zgadzały się obserwacje astronomiczne jądra galaktyki. Wszystkie przesłanki o pozycji były sprzeczne. Jedyne co pozostawało to czekać.
Po jakimś czasie w systemie pojawił się statek, w stosunku do Hawk-a był gigantyczny. Leciał prosto na niego. Żeby nie zostać stratowanym Fiery w popłochu zaczął wywoływać nadlatujący okręt. Odpowiedziało mu twarde
- Tak widzimy cię. A teraz zamknij się i wyłącz sygnał SOS w swoim nadajniku bo zaraz będą tu imperialni. - Chłopak nie wiedział kto to ci imperialni ale zastosował się do rozkazującego głosu. Po chwili wrak został przy pomocy promienia ściągającego umieszczony wewnątrz obcego statku. Gdy tylko postawiono resztki jego statku, Fiery otworzył boczne drzwi ładowni i wyskoczył na zewnątrz.

11. Inne
Lekko kuśtyka i ma zwyczaj obgryzania paznokci.
Fiery Sauaro
New One
 
Posty: 5
Rejestracja: 27 Lis 2013, o 13:18

Re: Fiery Sauaro

Postprzez Kelan Navarr » 30 Lis 2013, o 16:36

Po pierwsze - jeśli edytujesz KP, to napisz to w osobnym poście, bo inaczej nikt hobbystycznie nie przeczyta jej ponownie. To tak na przyszłość, jako że zdecydowanie Ci się przyda.

Podstawowa sprawa - coś się tak uparł na tą hibernację? Weź pod uwagę jak często występującym obiektem jest doskonale zachowana komora hibernacyjna, mająca koło 30 000 lat. Pomińmy nawet kwestię jej funkcjonalności. Potem pomyśl jaka byłaby cena takiego przedmiotu i ile żywotów musiałaby Twoja postać przeżyć, żeby było ją na coś takiego stać. Hibernowanie jest tutaj kompletnym widzimisię i równie dobrze mógłbyś stworzyć osobę zamrożoną w czasie Starej Republiki - prawdopodobieństwo zdecydowanie wyższe, bo wtedy chociaż takowe były w użytku. Jeśli koniecznie musisz grać postacią pamiętającą Wojny Klonów, wiele z ras uniwersum SW jest dość długowiecznych.

Skoro wklejasz KP po raz drugi, sprawdź ją chociażby w edytorze tekstu. Poniższe zdanie to prawdziwa wisienka na torcie.

W około lerzała zawartość Hawka i sam statek rozcięty na dwie połówki


Wokoło (piszemy razem) leŻała... Zresztą primo - jak mogą dwie części leżeć wokół? Secundo - po jaką cholerę ktoś miałby ciąć statek na dwie równe części?

Sprawdź sobie ten tekst na spokojnie, pewne rzeczy pozmieniaj na trzymające się kupy i będzie ok.
Image
Awatar użytkownika
Kelan Navarr
Gracz
 
Posty: 2253
Rejestracja: 28 Gru 2008, o 00:13

Karta Postaci

Postprzez Fiery Sauaro » 30 Lis 2013, o 23:49

Edytowałem a la Rozdroża czasu.
Fiery Sauaro
New One
 
Posty: 5
Rejestracja: 27 Lis 2013, o 13:18

Re: Fiery Sauaro

Postprzez David Turoug » 1 Gru 2013, o 15:14

Przebrnąłem przez całą KP, jeszcze musisz pracować nad warsztatem pisarskim. Jest trochę powtórzeń, nie odmieniasz także Chanrdilli i brakuje paru spacji. Chociaż z drugiej strony jak tak czytam książki gwiezdnowojenne, to w polskich tłumaczeniach również roi się od powtarzania słów, nawet w zdaniu po zdaniu.

Fiery napisał(a):Urodził się w Chandrialskie rodzinie...


Przymiotniki w środku zdania małą literą. Powinno być "Urodził się w chandrilskiej rodzinie".

Fiery napisał(a):...rodzinie jako jedynak ale dość szybko doczekał się trójki rodzeństwa.
Jako dziecko Fiery...


Przykładowe powtórzenie

Fiery napisał(a):Kupiec na posąg znalał się na Chandrila...


Znalazł się na Chandrili. Poza tym dialogi proponuję wyróżniać i każdą zaczętą wypowiedź zaczynać od entera. Przykładowo:

Quest Nar Shadda napisał(a):- Uuu a gdzie to się spieszy? Zabiliście kogoś? - zaśmiał się wyższy z nich, wymierzając w stronę najemnika ostrze.
- Jack zobacz, krew na ubraniu, wątpię, że to jego. - dodał drugi menel.
- Oj nieładnie tak się awanturować na czterdziestce szóstce. - rzekł pierwszy, wspominając o numerze dystryktu w jakim się znajdowali - Wyskakuj ze wszystkiego co masz, a może darujemy ci życie.


W końcówce motyw ewidentnie ze wspomnianych "Rozdroży Czasu" Paula Kempa, gdzie sithański okręt z 5000 BBY przenosi się do lat 40 ABY. Pytanie tylko kto przejął Ciebie i Hawka? Piraci? Imperium? Jakaś inna organizacja? Rozumiem, że chcesz to wyjaśnić w swym pierwszym queście z pomocą mistrza gry?

Na spokojnie raz jeszcze przejrzyj swoją KP i popraw błędy. Czasem czytanie na głos pomaga w lepszym wyłapaniu zgrzytów.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4982
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: Fiery Sauaro

Postprzez Jack Welles » 1 Gru 2013, o 15:53

Wiem, że to co napiszę będzie trochę niesprawiedliwe z mojej strony, ale o ile jakieś 4 lata temu ta karta nie miałaby problemu z przejściem dalej, to teraz jest po prostu za słaba na to. Powiem szczerze, że poprzedniej karty nie czytałem (tzn. przeczytałem komentarze i doszedłem do wniosku, że szkoda mojego czasu), ale jeśli ta ma być jej wersją 2.0 to się boję myśleć co w tamtej było.

Po pierwsze niewielki implant bioniczny nie robi z Twojej postaci cyborga, a raczej inwalidę z zaawansowaną protezą. Po drugie już w naszym świecie zaczynają sobie radzić z rekonstrukcją nerwów wzrokowych, więc raczej zoperowali Twoją postać niż wstawiali drogi implant.
Generalnie umiejki, wygląd i usposobienie opisałeś trochę za krótko jak na mój gust. Oczywiście nikt Ci nie każe robić ich objętościowo równych historii, ale no c'mon - można się trochę popisać umiejętnościami pisarskimi i poświęcić tym punktom po porządnym akapicie, a nie parę zdań na krzyż.
Co do jeszcze umiejętności, to opis w historii śmierdzi overpowerem na kilometr. Twoja postać pochodzi raczej z normalnej rodziny i prędzej dostała by po łapach niż mogła się bawić nożami. Nie mówiąc o tym, że raczej sobie nie wyobrażam by czternastolatek opanował sztuczki rodem z cyrku. Piszesz, że miał możliwość nauki. Gdzie? Kto mu ją dał? Dlaczego na kursie walki nożem uczą sztuczek z cyrku?
No i to co muszę się przyznać, najbardziej mnie ukuło w oczy - mianowicie historia z białym karłem. Po pierwsze powstanie białego karła nie jest skutkiem wybuchu nowej. W skrócie jest tak: gwiazda o masie rzędu naszego Słońca --> czerwony olbrzym --> biały karzeł. Potem może nastąpić wybuch nowej, ale tylko pod warunkiem, że był to układ podwójny i omawiana gwiazda pochłaniała masę swojego towarzysza. W innym wypadku biały karzeł wygasa stając się czarnym karłem, choć jeszcze w realnym świecie tego nie zaobserwowano z powodu za małego wieku naszego wszechświata. Ponadto planety krążące wokół omawianej gwiazdy nie są wydmuchiwane, a pochłaniane w stadium czerwonego olbrzyma.

Tak czy inaczej daję Nie i raczej nie widzę możliwości by się to zmieniło.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Fiery Sauaro

Postprzez Jerry O'Connor » 1 Gru 2013, o 16:45

Przeczytałem kartę i muszę przyznać - szału nie ma. Powtórzenia, braki przecinków - to wszystko rzuca się w oczy. Nie będę się bawił w polonistę, ale tych błędów jest sporo.
Czytając całą historię, czy nawet przyglądając się pojedynczym zdaniom miałem wrażenie, że są one budowane bardzo sztywno, bez polotu, bez nacechowania emocjonalnego. Muszę przyznać, nużyła mnie cała ta opowieść. Do tego dochodziły zdania zbudowane bardzo dziwnie, jak np. to:
Fiery wolałby nie próbować jej testować...

Idąc dalej, zagłębiając się w część merytoryczną - wątki nie były kompletnie rozwijane. Nie mówię tutaj już o wątkach, które można by wykorzystać jako zaczep fabularny, ale o rzeczach, które wypadałoby jakoś wyjaśnić. Jako przykład podam tutaj pierwszy akapit:
Gdy skończył ogólniak zamiast iść do wyższej szkoły pożegnał się z rodzicami i opuścił rodzinną planetę. Włóczył się po galaktyce jako, mechanik, tragarz czy zastępczy pilot(Jeszcze na Chandrila nauczył się sztuki pilotażu). Wybuchły Wojny Klonów i ceny transportu znacząco wzrosły wiec zarabiał coraz więcej.

Okej, czyli dzieciak, ponadprzeciętnie inteligentny nagle olewa sobie szkołę i postanawia zostać ninją, mechanikiem lub pilotem galaktycznej śmieciarki? Przydałoby się wymyślić jakiś motyw, nieprawdaż?

To w sumie tyle co miałem do powiedzenia. Do czasu poprawienia karty zmuszony jestem dać swoje Nie.
Image

42522853 - numer GG, pisać tylko w nagłych wypadkach.
Awatar użytkownika
Jerry O'Connor
Gracz
 
Posty: 123
Rejestracja: 2 Lip 2012, o 15:19
Miejscowość: GingerLand

Re: Fiery Sauaro

Postprzez Fiery Sauaro » 15 Gru 2013, o 11:26

No przemyślałem sprawę i jednak nie mam czasu, nawet na poprawienie KP nie mogłem wyskrobać chwili a co dopiero na grę. Dzięki a odpy. Może w wakacje spróbuje czy w ferie ale teraz niestety nie.
Fiery Sauaro
New One
 
Posty: 5
Rejestracja: 27 Lis 2013, o 13:18

Re: Fiery Sauaro

Postprzez David Turoug » 15 Gru 2013, o 12:10

Fiery Sauaro napisał(a):No przemyślałem sprawę i jednak nie mam czasu, nawet na poprawienie KP nie mogłem wyskrobać chwili a co dopiero na grę. Dzięki a odpy. Może w wakacje spróbuje czy w ferie ale teraz niestety nie.


Sprawa się wyjaśniła. Może tylko dodam, że na Mgławicy gra się cały czas, a nie falami. Także nawet jakbyś zrobił KP w wakacje (które są okresem przestoju, bo ludzie chcą wyjeżdżają i chcą odpocząć od kompa), to też grałbyś tylko przez okres ich trwania?
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 4982
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25


Wróć do Karty odrzucone