Content

Karty odrzucone

Trl Ke'Sahndhran

Trl Ke'Sahndhran

Postprzez pawed8 » 28 Sie 2013, o 14:01

1. Nazwa postaci: Terl Ke'Sahndhran
2. Rasa: Zabrak
3. Profesja: zabójca
4. Data i miejsce urodzenia: 52 ABY, Iridonia
5. Usposobienie:
Terl jest zamknięty w sobie nie tak jak dawniej kiedy był po prostu normalnym dzieckiem, chociaż nie ma już ani jednej osoby, która to pamięta. Nigdy z nikim nie rozmawia o tym co mu się przytrafiło. Swój ból zatrzymuje dla siebie. Tak samo nie chcę słuchać o problemach innych. Nie ukrywa tego, że jakby mógł nie pokazywałby się w żadnych publicznych miejscach. Nie pije alkoholu więc nikt nawet przypadkiem nie ma szansy usłyszeć cokolwiek o jego przeszłości. Ciężko powiedzieć czy jest pewny siebie czy nie. Sam tego nie wie bo nie miał okazji nigdy tego sprawdzić.
6. Wygląd:
Zabrak jest wysokim i muskularnym mężczyzną mierzącym ponad dwa metry i ważącym ponad sto kilogramów. Można powiedzieć, że jest wysportowany. Dzięki treningu z bractwem asasynów porusza się prawie bezszelestnie. Zawsze chodzi wyprostowany co wizualnie powoduje, że wydaje się jeszcze większym niż jest w rzeczywistości. Włosów nie ma. Tak jak każdy Zabrak na głowie wyrosły mu charakterystyczne dla tej rasy rogi, chociaż w jego wypadku są one niewielkie. Kolor skóry ma szary z niewiele ciemniejszymi przebarwieniami co w połączeniu z jego nienaturalnie żółtymi oczami powoduje makabryczny widok z koszmarów. Uszy i nos są całkowicie pospolite. Akurat te części ciało nie wyróżniają się niczym. Ma komplet ubrań roboczych, dwie ciemne peleryny i amatorską wykutą przez samego podczas treningu z bractwem asasynów.
7. Umiejętności:
Terl po szkoleniu w bractwie zyskał niesamowitą swobodność ruchów, porusza się prawie bezszelestnie a do tego ma niesamowitą koordynacje ruchową. Nienawidzi blasterów, więc umiejętność strzelanie ma żadną. Za to uwielbia wszelką broń białą od sztyletów przez wibroostrza aż do mieczów podobnych do mieczów świetlnych. Tak jak przystało na zabójcę potrafi niezauważenie w sprytny sposób dostać się w miejsce gdzie jest jego ofiara. Zabija je w sposób szybki niemal nie zauważalny. Po czym jak ujmują świadkowie jego zabójstw rozpływa się w powietrzu. Co niedokońca jest prawda. Terl po prostu wykorzystuje chwilę gdy świadkowie są zdezorientowani by uciec. Zabrak nigdy nie zabija świadków. Nie znosi niepotrzebnego rozlewu krwi. Nawet jakby się na niego rzucił obezwładniłby go i zostawił. Jest dość dobrym pilotem chociaż własnego statku nie ma. Miał tylko ściągasz na Iridoni, który zostawił opuszczając planetę.
8. Ekwipunek:
- wibroostrze
- kolekcja sztyletów
- prowizoryczna zbroja
- datapad na którym zapisuje dane na temat misji

9. Posiadany dobytek/majątek:
- ok 5000 kredytów
- mieszkanie w dolnej części Corusant
10. Historia:
Urodził się w typowej rodzinie na Iridoni wulkanicznej planecie znanej z świetnych pilotów i architektów. Ojciec był architektem. Niestety nie był on obdarzony niezwykłym talentem więc największym kontraktem jaki kiedykolwiek dostał to zbudowanie małego osiedla domków dla biedniejszej części Iridoni. Matka zmarła po urodzeniu Terla. Miał on starszego brata, który winił go za to, ojciec nigdy nie winił ale o 5 lat starszy brat na każdym kroku mu to wypominał. Młodszy z rodzeństwa miał z ojcem świetne stosunki natomiast starszy Zek nie cierpiał go. Terl nie mógł tego zrozumieć będąc dzieckiem, że jego brat może tak nienawidzić swojego ojca. Ojciec odkąd jego młodszy potomek przyszedł na świat, a jego ukochana zmarła miał problem by zapewnić odpowiednie życie. Więc, któregoś razu wziął pożyczkę z terminem spłaty 20 lat. Miał nadzieję, że synowie to zrozumieją i pomogą mu to spłacić. I tak żyli. Na pierwszy rzut oka mogliby się wydawać szczęśliwi ale niestety częste utarczki starszego syna z ojcem psuły miłą atmosferę. Z czasem to się zmieniło ojciec dostał duży projekt i pracował po 12 godzin dziennie więc bracia prawie go niewidywali. Umożliwiło to Zakowi dręczenie Terla, który przeżył wtedy szkołe życia. W szkole chłopak nie wyróżniał się. Kończył wszystkie klasy na 3. Po skończeniu podstawówki w wieku 12 lat wydarzyło się coś co zmieniło całkowicie młodego Zabraka. W czasie wakacji spędzał on całe dnie na dworze by nie przebywać pod dachem ze swoim bratem, któremu coraz bardziej odbijało. Stawał się coraz bardziej brutalny. Terla bił bez przerwy a i zdarzało się, że ojciec dotał, który nic nie mógł zrobić będąc od niego o półtorej głowy niższym. Pewnego dnia kiedy nie było ucieczki z domu bo była burza, wszyscy siedzieli w domu. Tak się składało, że ojciec też miał wolne. Atmosfera robiła się coraz gorsza. Zek miotał się po cały domu niewiadomo z jakiego powodu. W końca z całej siły uderzył ręką w ściany i krzyknął:
- Gdzie jesteś mała szara szmato. Ty gnido co zabrałeś mi wszystko co kocham.
Usłyszawszy to nieświadomy rozwoju sprawy Terl parsknął śmiechem, bo nie pasował mu taki ckliwy tekst wypowiedziany przez jego twardego brata. Ale po chwili uśmiech zniknął mu z twarzy. Zek z impetem wpadł do pokoju chwycił go za ubranie i rzucił w drugi róg pokoju po czym do niego doskoczył i zaczął go kopać. Dosłownie po chwili wpadł do pokoju ojciec. Przestraszony całą sytuacją powiedział:
- Zek natychmiast go zostaw! Co ty wyczyniasz ?
- Zamknij się! Wcale nie jesteś lepszy. Jak mogłeś dopuścić żeby ona zmarła ?
-A ty znowu o tym samym.
Wtedy w starszym z synów coś pękło. Rzucił się na ojca, przewrócił go na podłogę i zaczął okładać go pięściami. Terl nie mógł nic zrobić. Leżał w kącie cały obolały i we krwi. Po jakimś czasie odłos bicia ucichł. Zek wstał, podszedł do brata.
- Widzisz ile jesteście warci ? Nic. On już nie żyje. Teraz czas na ciebie – w jego oczach można było dostrzeć żółty blask nienawiści. Zanim zdążył po raz kolejny kopnąć Terka ktoś zaczął pukać do drzwi. Zek się przestraszył.
- Spróbuj komuś powiedzieć co tu się stało. To obedrę cię ze skóry. Zamknął za sobą drzwi i poszedł otworzyć gościu. Po chwili Terl usłyszał głos swojego brata:
- Panie władzo ja nie wiem co tu się działo, że aż sąsiadka pana wezwała. Dopiero wróciłem do domu od kolegi. On może potwierdzić. W domu byli tylko mój brat i ojciec.
- Może i tak ale w każdym razie chcę rozejrzeć się po domu. Mogę? – zapytał policjant.
- Oczywiście – odpowiedział zaniepokojony Zek.
Po chwili oficer wszedł do pokoju gdzie leżało ciało ojca. Pierwsza reakcja policjnata na rozwaloną twarz architekta były wymiociny. W tym czasie Zek zdążył już zacząć płakać i położył się na ciało ojca krzycząc.
Terl, który zaczynał odzyskiwać sprawność nie wiedział co powiedzieć. Był tak zszokowany, że wiedział tylko że jest w beznadziejnej sytuacji. Oficer po otrząśnięciu się wezwał posiłki. Młodszego brata zabrali na posterunek a starszy dostał opiekę psychologa, która nie była mu potrzebna bo gdy Terl obejrzał się za siebie będąc wyprowadzany widział już wredny uśmieszek na twarzy brata. Na policji go przesłuchali. Nikt mu nie uwierzył. Nie miał alibi a jego brat miał je bardzo mocne. Tak więc po niecałym miesiącu w sądzie zaczęła się jego sprawa. Sąd już w pierwszej rozprawie orzekł że Terl zostanie powieszony za tydzień chyba że ktoś do tego czasu wpłaci kaucje o wysokości 10 000 kredytów. Chłopak już mentalnie się przygotowywał aż tu nagle do jego celi weszli strazę mówiąc mu że został wykupiony przez tajemniczego łowce nagród Varika Plmarego. Zdezorientowany chłopak został zaprowadzony na statek. Po drodze obok doku spotkał swojego brata trzymanego przez ochroniarzy. Widocznie chciał się wyrwać i sam wymierzyć „sprawiedliwość”. Wprowadzili go na statek gdzie przy wejściu stał szarmancko wyglądający łowca nagród.
- O a oto nasz zabójca. Zostawcie go gdziekolwiek – powiedział Varik.
- A co my jesteśmy twoimi psami – odpowiedział klawisz.
- Moimi może nie ale psami to na pewno.
- Odszczekaj to!
- Zostawcie go i spieprzajcie.
Rzucili go przed statkiem i klnąc wrócili do budynku więziennego.
- No no. Taki sławny młodociany zabójca a taki słaby. Wstawaj. Za 5 minut odlatujemy.
Terl wstał nic nie mówiąc i ruszył za Varikiem.
- Zacznijmy od tego, że nie wierzę, że to ty mogłeś zabić swojego ojca. Po pierwsze masz 12 lat a po drugie oprócz wzrostu to ty jesteś zwykły cherlak.
Chłopak dalej nie odpowiadał. Był zbyt zawstydzony żeby wdać się z nim w konwersację.
- Nie bój się chłopie. Wykupiłem cię bo wiem że nie ty to zrobiłeś. Tylko dla tego. Mam zamiar zrobić z ciebie mojego pomocnika i paradoksalnie mojego przyjaciele – mówiąc to klepnął go po plecach uśmiechnął się i podał mu rękę – Zgadzasz się na to?
- Tak – odpowiedział Tel lecz na jego twarzy nie pojawił się nawet cień uśmiechu – Ale tylko wtedy jak pomożesz mi pomścić ojca innym razem możesz mnie już teraz zabić.

Tak więc polecieli oni na Tatooine gdzie znajdowała się siedziba jego bractwa. Terl spędził tam 5 lat na ciężkich treningach. Wtedy zaprzyjaźnił się z Varikiem i odnalazł w nim namiastkę ojca. Na początku szkolenia był daleko w tyle za pozostałymi adeptami bractwa. Ale już po roku został najlepszym z nich wszystkich. I gdy po pięciu latach został pełnoprawnym członkiem bractwa. Wyruszył razem z Varikiem na Corusant aby zacząć swoją pracę. Tak minął kolejny rok jego życia dokonując dwóch samotnych mordów. Na nieuczciwym kupcu i złodzieju. W reszcie „prac” pomagał Varikowi. Lecz któregoś razu Varik wyruszył na samotną misję na której został zabity. Dowiedział się o nim bo dostał wibroostrze swojego mentora z przyklejoną karteczką : „ Zbliżam się kochany braciszku”.
pawed8
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 Sie 2013, o 13:10

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez Jack Welles » 28 Sie 2013, o 14:54

Poczepiam się spraw formalnych co by można było potem bawić się w poprawianie karty.

Z Zasady Gry

Rejestrując się na forum jako nicka użyj imienia i nazwiska lub pseudonimu Twojej pierwszej postaci oraz upewnij się, że podałeś prawidłowy i aktualny adres email.


Zdaje się, że nigdzie wprost u nas nie ma tego napisanego (przynajmniej na szybko nic nie mogłem znaleźć) ale musisz zmienić rodzinną planetę swojego bohatera - Dathomira jest u nas spopielona w wyniku questa. W 40ABY nie było tam życia jako takiego niestety.

Moc- sam nie umie tego wytłumaczyć, ale w sytuacji gdy jest zagrożony wyczuwa gniew, który daje mu siłę i pozwala dokonywać rzeczy, które dla ludzi, którzy nie mają refleksu Jedi są niemożliwie.


Do wyrzucenia na podstawie Tworzenia KP

Właściwie to dalej nie ma co się czepiać bo bezsensu na razie dyskutować jeśli już na wstępie znalazłem dwie rzeczy łamiące nasze zasady - odsyłam do Tło Fabularne, Kalendarium i Zasad Gry ( w których są dalsze odnośniki do ogarnięcia przez Ciebie). W razie jakiś pytań uderzaj do naszych mistrzów gry i administracji (dokładnie w tej kolejności).
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez pawed8 » 28 Sie 2013, o 15:02

Niech tak będzię.
pawed8
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 Sie 2013, o 13:10

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez pawed8 » 28 Sie 2013, o 15:05

Poprawione.
pawed8
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 Sie 2013, o 13:10

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez Jerry O'Connor » 28 Sie 2013, o 22:37

Wyślij PW do admina z prośbą o zmianę nicku.
Karta zbyt krótka, aby brać pod uwagę jakieś wartości merytoryczne. Polecam sprawdzić niedawno zaakceptowane KP i porównać ich długość do swojej.
Image

42522853 - numer GG, pisać tylko w nagłych wypadkach.
Awatar użytkownika
Jerry O'Connor
Gracz
 
Posty: 123
Rejestracja: 2 Lip 2012, o 15:19
Miejscowość: GingerLand

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez pawed8 » 29 Sie 2013, o 08:18

Jerry O'Connor napisał(a):Karta zbyt krótka, aby brać pod uwagę jakieś wartości merytoryczne. Polecam sprawdzić niedawno zaakceptowane KP i porównać ich długość do swojej.

Przedłużyłem historię, jeżeli macie jeszcze jakieś uwagi to piszczcie.
pawed8
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 Sie 2013, o 13:10

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez Alex Zafist » 29 Sie 2013, o 18:34

1. Nazwa postaci: Trl Ke'Sahndhran


Mam prośbę: powiedz na głos kilka razy takie coś: "Hej Trl/Co tam Trl/Narka Trl" itd. Ja rozumiem, że to SW i imiona są dziwne, ale nie powinny być bez samogłosek. Trudne imię to nawet problem dla Mistrza Gry(zwanego dalej MG).

5. Usposobienie:
Trl jest tajemniczym mężczyzną. Jest bardzo pesymistyczny , z tego powodu nie posiada żadnych przyjaciół. Woli być samotny nie znajdować się w centrum uwagi, robić wszytko sam. Ma problemy z zawieraniem znajomości, może dlatego, że jest agresywny względem osób nieznanych. Wie co to jest śmierć, ból. Ludzie się go boją, ma w sobie coś co nie zachęca ludzi do zawierania z nim jakichkolwiek znajomości.
Trl ma ognisty charakter lecz nieczęsto wybucha gniewem, zazwyczaj potrafi go w sobie zatrzymać.


Jest tajemniczy i co koniec? W jaki sposób jest tajemniczy, co ukrywa przed światem, opis tej tajemniczości równie dobrze może być dłuższy od całego usposobienia, które jest wyjątkowo krótkie i mało w nim informacji. Przy pesymizmie możemy zastosować
a) przecinek który ja dopisałem specjalnie go pogrubiając
b) zmienić konstrukcje zdania.
Dołapałem sie tu kilku brakujących przecinków, jednak nie jestem w tym specem, a wręcz przeciwnie uczę się i tu ci ich nie wytknę. To twoja robota, ewentualnie "Rudy"(nie podaję nicku, byś go PM nie mordował ;) )ci pomoże.
Ja też wiem co to jest ból, śmierć - no mniej więcej(pełnia sensu śmierci jest nie do poznania) i co z tego?? Rozumiem o co ci chodzi, jednak jest to napisane hm... chaotycznie. Ognisty charakter i nerwy na wodzy ? , lepiej naskrobać, że wkurza się przy naprawdę denerwujących akcjach. A no i oczywiście dwa powtarzające się jest w zdaniach będące tuż koło siebie.

6. Wygląd:


Bardzo krótki opis wyglądu, a uwierz mi można go sensownie i długo opisać. A i pewien problem z obrazkiem jest:
a) użyłeś złego tagu, tu mamy BBcode i [.img] na obrazki(oczywiście bez kropki)
b) wkleiłem sobie link w przeglądarkę i wyskoczyła mi strona szukania z google, prawidłowy link to TEN. Wejdź w to, skopiuj adres i wklej miedzy wyżej wspomniane tagi, chodź przed restartem ten avatar miał Zungi'inn(Czy jakoś tak, za ew. błąd przepraszam)

7. Umiejętności:
1. Refleks- sam nie umie tego wytłumaczyć, ale w sytuacji gdy jest zagrożony adrenalina sprawia że jest w stanie robić rzeczy, których normalnie nie jest.
3. Broń biała- Jest solidnym użytkownikiem większości broni białej.


Refleks to złapania strzały w locie, a nie, że nagle z mięśniaka robi się asasyn(przynajmniej jeśli chodzi o parkour czy inne wygibasy), a ty chyba chcesz takie coś uzyskać. Solidny to jest słup/most budynek a nie pilot, no chyba że taki 2na2na2. Po cholerę ci miecz w czasie blasterów, z których(według braku opisu) teoretycznie postać umie strzelać w realu mniej więcej na poziomie 12-latka po sesji CS(każdy głupie spust naciśnie). Albo mówiąc inaczej nie umie strzelać wcale.

8. Ekwipunek:
- Pistolet blasterowy IR-5


Nie jestem specem od sprzętu, ale na wookiepedi takiego bajeru nie znalazłem. No, chyba, że nie jest opisany a był w książce itp. Ewentualnie spece mnie poprawią.

9. Posiadany dobytek:
- 10 000 kredytów

Dość pokaźna gotówka, chyba się skuszę na napad :D

10. Historia:
Szczęśliwy Trl wszystkie wolne chwilę spędzał śmigając po pustkowiach Dathomiry.


Pozostałości po pierwszej wersji??

Trl złapał leżący nieopodal miecz z cortosisu i ciął w tętnice powodując krwawienie. Przerażony własnym czynem uciekł jak najszybciej się dało do domu. Tam spotkał tylko cierpienie i smutek. Jego dom stał spalony. Ojciec leżał z odciętą głową przed drzwiami, a matka niedaleko niego rozebrana od pasa w dół. Trl nie mógł uwierzyć że za raptem tysiąc kredytów lichwiarze zabili mu ojca, zgwałcili matkę i spalili braci. Zrozpczony siedział z dwoma tysiącami skradzionych kredytów, które miały zapewnić jego już nieistniejącej rodzinie życie.


12-latek hardkor: zabił kupca, się nieco przeraził, zobaczył ojca bez łba, wychędożoną matkę i nadpalone trupy braci i nawet nie odwrócił głowy/nie zwymiotował.
Ostatnio przy jakiejś karcie trwała dyskusja na temat widoków śmierci zadanej po raz pierwszy i wyszło, że tak twardym się być nie da. A tym bardziej jako 12-latek. Wyobraź sobie taką sytuację i obok niej patrzące na nie zmartwione jedynie brakiem rodziny dziecko, które nie zapłakało, nie uciekło, nic-zero, jak kamień. Czy coś takiego może się zdarzyć? Twoja postać była tylko "Zrozpczona" co przy okazji jest świetnym błędem i podobne zgrzyty i braki liter zdarzają się dalej. Polecam użyć Worda, ewentualnie przeglądarki z podkreślaniem błędów.

Woleli lecieć wolniej żeby wszytko wytłumaczyć żółtodziobobom. Usłyszeli oni regulamim, którego w zasadzie nie było prócz zakazu zabijania się nawzajem i dostali pistolet blasterowy IR-5. Tak zaczyna się przygoda Trl. W obskurnym lokum podarowanym przez Łowców, bez perspektyw, bez sttatku, znajomych, rodziny i nadzieji, miejąc nic do stracenia Trl zaryzukuję wszsytko żeby znaleźć i zabić oprawców swojej rodziny.


Opisujesz też, że dostałeś jakieś lokum czego nie ma w Posiadanym dobytku/majątku, a to punkt od tego. Co to za gildia od łowców nagród, która przyjmuję członków, o których nic nie wie, a jedynie czym się Trl wykazał to ucieczką z kopalni i niczym, dosłownie niczym więcej.

7, słownie siedem błędów w 3 zdaniach :!: To woła o pomstę do nieba. Zwykła przeglądarka ci podkreśli takie błędy, a tu mamy "piękne" ich nagromadzenie. Poziom karty można podsumować tym fragmentem. Jest za krótko i błędnie, jako początkujący łowca nagród po przeżyciach w kopalni, krwawym skończeniu dzieciństwa ty piszesz 507 słów historii. Takie minimum mamy dla nudnych barmanów a nie herosów, którzy przeżyli 10 lat na Apatros(los kopalni po górnikowaniu Bane jest w sumie nieznany), co według mnie łączy się z cudem. A i postanowiłem się pobawić w kalkulator: Urodzony w 40, w wieku 12 lat wzięty do kopalni gdzie spędził 10 lat co z prostego rachunku wychodzi: 22 lata, ty masz 30, gdzie pozostałe osiem? i dlaczego historia 30-latka jest krótsza od historii 23-latka, w tym wypadku mnie, ale i też krótsza od wszystkich zaakceptowanych kart( no chyba, że czegoś nie pamiętam). A i mój opis ma dla ciebie nawet jest dłuższy od twojej historii. Ba, niewiele brakuje, by był dłuższy od całej karty.
Alex Zafist
Gracz
 
Posty: 231
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: Studia w Lublinie

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez pawed8 » 29 Sie 2013, o 18:46

Biorę się do pracy.
pawed8
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 Sie 2013, o 13:10

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez pawed8 » 29 Sie 2013, o 19:29

Mam nadzieję że teraz po poprawkach będzie lepiej.
pawed8
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 Sie 2013, o 13:10

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez pawed8 » 29 Sie 2013, o 23:15

Poprawione
pawed8
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 Sie 2013, o 13:10

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez Drex Aurelian » 29 Sie 2013, o 23:28

Ja się nie powinienem odzywać, ale jedna prośba. Nie rób 3 postów pod sobą, jest coś takiego jak guzik "EDIT" ;)
Image
Awatar użytkownika
Drex Aurelian
Gracz
 
Posty: 81
Rejestracja: 28 Mar 2013, o 13:06
Miejscowość: Łódź, kraina dresiarzy i wojen klubów

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez Kelan Navarr » 30 Sie 2013, o 13:39

Przykro mi, ale tak napisana karta nie przejdzie.
Image
Awatar użytkownika
Kelan Navarr
Gracz
 
Posty: 2254
Rejestracja: 28 Gru 2008, o 00:13

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez pawed8 » 30 Sie 2013, o 15:32

KP napisałem od nowa.
pawed8
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 Sie 2013, o 13:10

Re: Trl Ke'Sahndhran

Postprzez Alex Zafist » 30 Sie 2013, o 17:54

pawed8 napisał(a): Matka zmarła po urodzeniu Terla. Miał on starszego brata, który winił go za to, ojciec nigdy nie winił ale o 5 lat starszy brat na każdym kroku mu to wypominał.


Mógłbym zrobić coś takiego jak zrobiłem poprzednio, ale cała historia ma tyle sensu co to zdanie, czyli go nie ma. Jakieś asasyny, mentory i inne pierdoły plus wydłużenia historii dialogami, które tylko dobijają. Nie wspominam tu o charakterze, gdzie oprócz opisania jego zamknięcia w sobie, nie ma nic. Jak na jedną cechę to niezły opis, ale co więcej? No i kurde jednak zaczołem tłumaczyć :evil: Przecinki, powtórzenia, za dużo do poprawki bym mógł to spokojnie wytknąć. A i po poprawkach nie pisz wiadomości, jak zauważę poprawki to sie wypowiem.
Alex Zafist
Gracz
 
Posty: 231
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: Studia w Lublinie


Wróć do Karty odrzucone

cron