Content

Karty odrzucone

RL-FRD

RL-FRD

Postprzez RL-FRD » 21 Sie 2013, o 23:33

  1. Nazwa postaci: RL-FRD

    2. Rasa: Składak (Droid złożony z kilku innych)

    3. Profesja: Na chwilę obecną nie posiada

    4. Data i miejsce urodzenia: 20 BBY, Dantooine

    5. Usposobienie:
Zacznijmy od tego, że RL-FRD posiada osobowość. I nie jest to zaprogramowana imitacja a kilka różnych programów współdziałających ze sobą. Jest raczej łagodnie usposobiony, bezstronny. Mówi o sobie w różnych osobach, zdarza mu się zawiesić na kilka sekund podczas rozmów.
Nie lubi mówić o swoim "narodzeniu" - przypomina mu to los jego "rodziny". Stara się to wymazać ze swojej pamięci, lecz uniemożliwiają mu to kopie zapasowe – przez to czasem mówi o Rivie z imienia, a czasem określa go jako twórcę i stwierdza, że nic o nim nie wie.
Porusza się krokiem przypominającym ludzki, aczkolwiek sam przyznaje iż jest to „imitacja, mająca na celu ułatwienie kontaktów między mną a innymi”. Podobna jest kwestia gestów, na przykład czekania z założonymi ramionami – w teorii nieopłacalne, gdyż trzeba je ruszyć by sięgnąć po broń.

    6. Wygląd:
RL-FRD wygląda... no cóż, wygląda jak RL-FRD. Nie ma drugiego identycznego tworu. Tułów droida taktycznego, z lewej strony pokryty elementami pancerza Katarn trzeciego typu, przymocowanymi na stałe. Kończyny od typu BX, prawa ręka także ukryta pod pancerzem. Głowa od przodu ma na stałe przyczepiony przód hełmu od wspomnianego już pancerza, dostosowanego do RL-FRD, tył składa się ze zbędnych elementów pozostałych po głowie droida taktycznego, przyczepionych tak, by tworzyły spójny kształt z tym, co zostało z hełmu. Całość została pomalowana na czarno.

Ze względu na zastosowanie kilku różnych podzespołów syntezator głosu ma problemy z ustawieniem jednego brzmienia – liczba zniekształceń w procesie wytwarzania dźwięku jest czterokrotnie większa od zwykłej, a na dodatek pojawiają się echa. Dzieje się tak, bo nakładane i łączone ze sobą są trzy różne wersje tej samej wypowiedzi.


    7. Umiejętności:
-Używanie karabinów snajperskich w stopniu bardzo dobrym
-Używanie karabinów blasterowych w stopniu dobrym
-Inżynieria (stopień umożliwiający samodzielną wymianę komponentów niezwiązanych z działaniem osobowości. W to wlicza się również wymiana zasilania, na czas której „jedzie” na jednej z zapasowych baterii)
-Mowa (Basic, Binarny)
-Hakowanie (poziom umożliwiający dostanie się do rozbitych pojazdów w celu zyskania informacji)
-Duże zdolności analityczne

Oraz komplet zdolności, które moim zdaniem należy wymienić głównie ze względu na to, że postać jest droidem i nie jest to dla takich droidów domyślne:

-Zdolność do stwierdzenia usterek w obrębie własnego ciała w kilka sekund (To samo co u ludzi, gdy zostaną postrzeleni – przekierowano na to część mocy obliczeniowej droida T)
-Zdolność do nauki i nieszablonowego myślenia
-Możliwość rozróżniania różnych osób na poziomie zwykłych istot rozumnych (Zapamiętuje cechy charakterystyczne, wliczając w to głos. W razie braku cech charakterystycznych mogą być problemy)
-Podstawowe zdolności istot humanoidalnych – chodzenie, bieganie (przez pancerz prędkość biegu jest zbliżona do ludzkiej), używanie przedmiotów do których potrzebne są ręce itp. Siła sztucznie ograniczona do zbliżonej do ludzkiej, choć prawdopodobnie dałoby się zdjąć to ograniczenie – tyle że RL-FRD tego nie chce.

    8. Ekwipunek:
- Blaster snajperski DC-15x + kilka magazynków do niego
- Karabin blasterowy BlasTech DC-15S + kilka magazynki do niego
- Kilka zapasowych baterii, na wypadek odcięcia od możliwości ładowania
- Kilka zapasowych droidów typu BX, rozdzielonych na części zamienne.
- Poduszkowiec – składak. Duży, powolny, zrobiony z części które mają stanowczo inne przeznaczenie.
- Kilka nośników pamięci zawierających wszystkie dane potrzebne do stworzenia zastępczego elementu – na wypadek uszkodzenia jednego z układów.
- Worek z sztabkami i monetami o nieznanej RL-FRD wartości (do późniejszego ustalenia z mg)
- Narzędzia do samodzielnej naprawy i ulepszania swojego ciała – trochę przestarzałe.


    9. Posiadany dobytek/majątek:
„Wrakowisko” - miejsce na Dantooine, które jest miejscem do wyrównywania porachunków między przemytnikami - spadają tu statki, a wszystkie są na tyle uszkodzone, by nie dało się złożyć choć jednego działającego. Odziedziczone po „rodzinie”.
Na Wrakowisku znajduje się bunkier zbudowany z niezliczonej ilości statków (co najmniej 5, ale potem nikt nie liczył), z generatorem energii, stacją ładowania, łóżkami i polem siłowym dla ochrony przed kolejnymi spadającymi statkami. Jest także dość solidnie zamknięte, o ile nie masz odpowiedniego dostępu.

    10. Historia:
Kiedyś był sobie żołnierz. Klon. Co więcej, nie był to zwykły klon, a klon-komandos. Jak to klon-komandos, był on bardziej samodzielny od przeciętnego klona. I powoli stawał się coraz bardziej znużony tą wojną. Wiedział, że nie jest to normalne – najwyraźniej w procesie jego „produkcji” doszło do błędu, którego nie wychwycono na Kamino.
W końcu Riv, bo tak na niego wołali, wpadł na pewien pomysł. Nie miał zbyt dużo czasu, bo klony starzały się szybciej niż zwykli ludzie. Udało mu się zarobić trochę pieniędzy – a potem znalazł używanego droida protokolarnego po naprawdę niskiej cenie. Miał nadzieję użyć go jako tłumacza i załatwić sobie transport – niestety, okazało się że cena szła w parze z jakością, a droid zepsuł się już drugiego dnia – oczywiście, handlarza już nie było w miejscu, gdzie klon go kupił.
Ze względu na duży stopień uszkodzeń Riv poprzestał na wydobyciu układów, pierwotnie w celu ich sprzedaży – jednak potem postanowił zatrzymać je. Cały czas wolny – ze względu na problemy w procedurach było go sporo – poświęcił planowaniu tej ucieczki.
W końcu udało się mu uciec na Dantooine. Tam poznał kobietę, założył rodzinę...
W miejscu, w którym się osiedlili często spadały jakieś statki. Wygląda na to, że jest to miejsce, w którym przemytnicy i tym podobni pozbywali się konkurencji. Zadziwiające jest to, że nie było ani jednego statku ze sprawnymi silnikami. Nikt też nie przeżył żadnej z tych katastrof. O ile większość nie miała przydatnej zawartości (pomijając sam pancerz, który był wykorzystywany do wzmocnienia konstrukcji – po pierwszych pięciu statkach Riv po prostu zaproponował przeniesienie się do największego z nich i użycie reszty wraków w celu wzmocnienia konstrukcji – było to lepsze rozwiązanie niż czekanie aż kolejny statek walnie w dom (swoją drogą, kilka miesięcy po przeprowadzce statek WALNĄŁ w dom)), to trafiło się kilka gratek takich jak:
- Statek transportujący droidy typu BX
- Frachtowiec z urządzeniami do ładowania droidów
- Transport mebli – udało się odzyskać tylko materace, ale zawsze coś
- Statek ze sprawnymi silnymi generatorami osłon – oczywiście szybko wykorzystanych w budynku. Jedyny statek, który miał w miarę sprawne silniki, ale już „z przyzwyczajenia” zostały one spisane przez Riva na straty.
- Mały myśliwiec z droidem typu T – prawdopodobnie podane zostały błędne koordynaty. Pasażer dezaktywował się przy lądowaniu. W tym wypadku uszkodzenia wynikły właśnie z beznadziejnego lądowania, a nie, jak zwykle, ostrzału.
Po pewnym czasie Rivovi i jego żonie urodziła się córka. W tym czasie były żołnierz nie miał wyjścia, musiał się uczyć na bieżąco inżynierii oraz hakowania – inaczej nie byłby w stanie wykorzystać tych najbardziej przydatnych części, jak wspomniane wcześniej osłony.
I wtedy zorientował się, że jego córka będzie samotna. W okolicy nie spotkał nikogo, a o ile dorosła kobieta, jaką była matka małej Sliby, mogła się oprzeć o jedną tylko osobę, to dziecko potrzebowało czegoś więcej. I Riv wiedział, co może zrobić.
Wiedział już trochę o inżynierii i programowaniu, co więcej, miał doświadczenie przy demontażu maszyn. Wyjął swoje „szczęśliwe” komponenty droida protokolarnego, po czym zaczął pracę.
Wziął wszystkie dostępne elementy i zaczął nad nimi pracować. Wykorzystał opancerzenie droida taktycznego, by poszerzyć miejsce na podzespoły, po czym używając jednostek pokładowych z rozbitych statków rozpoczął przeprogramowanie podzespołów.
Zdawał sobie sprawę, że to, co robił było robotą dla doświadczonych mechaników – ale on miał na to kilka, kilkanaście lat, a nie kilka miesięcy. Przede wszystkim postawił na samodzielność, która cechowała zarówno droidy T, jak i BX. Postarał się ją wyeksponować, usuwając takie elementy jak spełnianie rozkazów bez kwestionowania. Zostawił tylko jeden rozkaz, który jednostka miała zakodowana na stałe - by nie krzywdziła jego rodziny.
Dzięki zastosowaniu kilku „umysłów” w jednej jednostce Rivovi udało się uzyskać twór, który był w stanie zachowywać się jak człowiek. Jednak ani droid taktyczny, ani tym bardziej komandos nie nadawały się do opieki nad dzieckiem – dziesięcioletnia Sliby bała się tych dziwnych maszyn.
Riv użył więc obu tych droidów, a także swojego starego, zniszczonego pancerza Katarn III, by stworzyć akceptowalną postać.
W końcu wszystko było gotowe. Co więcej, droid okazał się stabilny psychicznie, a duża ilość wolnego miejsca pozostałego po dawnych rozkazach umożliwiła mu naukę. Co było najważniejsze, mała Sliby go zaakceptowała.
I wszystko na nic.
Rok po ukończeniu droida RL-FRD (jak nazwał go Riv) cała trójka zaraziła się czymś i, mimo jego starań, zmarła. Najpierw żona Riva, potem jego córka – sam klon, mimo że powinien umrzeć ze starości, przeżył resztę swojej rodziny o tydzień.
Podczas tego tygodnia postarał się, by RL-FRD miał dostęp do wszystkich komputerów w ich domu. A w przekaźnikach znajdowały się archiwa, a także wiedza na temat włamywania się do nowych pojazdów...
Kilka lat później zdarzył się wypadek, którego RL-FRD nie był w stanie opisać. Skutkiem było zawieszenie jego czynności aż do roku 70 ABY. Ironicznie, to co go obudziło to informacja systemu o braku energii – w stanie zawieszenia pobór był bardzo mały...
Doładował się w swoim starym domu, przeszukał statki, które spadły podczas jego nieaktywności. Z archiwów holonetu dostępnych na jednym z nich dowiedział się o obecnej sytuacji w galaktyce...
Nic go nie trzymało w tym miejscu. Zabrał stare uzbrojenie i pieniądze, które zostały po jego rodzinie – bo tak naprawdę tak go tam traktowano, jako syna Riva – i zabrał się za budowę, korzystając z pobranych informacji. Kiedy udało mu się zmontować coś w stylu poduszkowca – nie wiedział jak to nazwać, może i miał bazę różnych języków, ale na skutek czyszczenia dużo z nich zostało wymazanych – zapakował trochę części zapasowych i niezbędnego do dłuższej podróży sprzętu takiego jak narzędzia, a następnie pojechał szukać jakiegoś miasta z portem gwiezdnym. Skoro przez jakiś czas istniała nawet planeta dla droidów, to być może uda mu się zrobić jaką karierę jako najemny ochroniarz?

11. Inne
Nawet jeśli jego ciało zostanie zniszczone, pozostaje jeszcze „czarna skrzynka”. Tak opisany w jego planach (tych, które w komputerze domowym znalazł RL-FRD) element zawierający jego prawdziwe ja – Trzy różne jednostki, połączone w całość. Są one zamknięte w bardzo wytrzymałym opakowaniu – o trudności zniszczenia porównywalnej z pancerzem Katarn. Co więcej, wszystko jest tak ułożone, że próba otwarcia tego skończyłaby się zniszczeniem połowy zawartości.
Mimo to jest możliwość wstawiania elementów zamiennych i rozszerzeń – poza połączeniami z całym ciałem zawiera ona kilka miejsc na dodatkowe procesory. Są one jednak podrzędne – w wypadku instrukcji sprzecznych wybierana jest opcja z czarnej skrzynki.
Na wszelki wypadek posiada on też – na nośnikach – kompletny program, co umożliwia mu ewentualną wymianę jednego z podzespołów. Przypuszczalnie po uszkodzeniu elementów protokolarnych będzie on bardziej agresywny, po uszkodzeniu elementów taktycznych nieco mniej inteligentny, zaś tych od droida-komandosa – mniej skuteczny w walce. W wypadku uszkodzenia więcej niż jednego z tych elementów i niezastąpienia ich nowymi szacowany czas przegrzania i uszkodzenia się ostatniego komponentu, skutkujący „śmiercią” RL-FRD to półtora doby. Na szczęście jest możliwość podpięcia do gniazd na dodatkowe rozszerzenia kopii programów, które zostały wykorzystane przy jego tworzeniu – skutkować to będzie około dwudniowymi usterkami, będącymi efektami ubocznymi nadpisywania nowego komponentu informacjami z innych komponentów.

Ode mnie:
Zauważyłem że mimo wyraźnie wspomnianej w historii planety zamieszkanej przez droidy (którą potem przejęli mandalorianie, dla których się to źle skończyło) w Kartach Zaakceptowanych jest tylko jeden droid (choć może coś przeoczyłem?). Uznałem że taka postać może być ciekawa w prowadzeniu.
RL-FRD
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 21 Sie 2013, o 14:57

Re: RL-FRD

Postprzez Vrath Ravage » 22 Sie 2013, o 12:24

No to lecimy z zabawą...

Zacznijmy od tego, że RL-FRD posiada osobowośc. I nie jest to zaprogramowana imitacja osobowości, a kilka programów, które wspólnie podejmują decyzje – programów różnych.


Nie dość, że powtórzenia ( aż dwa w dwóch zdaniach ! ) to i źle zbudowane.
Co to wgl znaczy " a kilka programów - programów różnych " ?!

Mówi o sobie w różnych osobach, i zdarza mu się zawiesic na kilka sekund podczas rozmów.

" , i " - naprawdę ?


Wstawka ze smutnym robotem rozwaliła mnie całkowicie...
Rozumiem, że są roboty, które mają osobowość. R2 po latach używania miał wręcz swoją własne pojęcie świata, ale bez przesady no.

podzespołów syntezator głosu ma problemy z ustawieniem jednego brzmienia – liczba zniekształceń, które zazwyczaj pomagają odróżnic prawdziwy głos od wirtualnego jest czterokrotnie większa, zaś głos posiada pogłos


Ręce mi opadły...



Nie ma drugiego identycznego droida. Tułów droida taktycznego, z lewej strony pokryty elementami pancerza Katarn trzeciego typu, przymocowanymi na stałe. Kończyny droida-komandosa, prawa ręka także ukryta pod pancerzem. Głowa od przodu ma na stałe przyczepiony przód hełmu od wspomnianego już pancerza, dostosowanego do RL-FRD, tył składa się ze zbędnych elementów pozostałych po głowie droida taktycznego,


Powtórzenia....czy nie znasz innych synonimów tego słowa ?

Zdolnośc do nauki i nieszablonowego myślenia


" zdolność " ma " ć " na końcu. A zawsze byłem przekonany, że nieszablonowe myślenie to zdolność, która w głównej mierze odróżnia nas od maszyn. No cóż.

Podstawowe zdolności istot humanoidalnych – chodzenie, bieganie (przez pancerz prędkośc biegu jest zbliżona do ludzkiej), używanie przedmiotów do których potrzebne są ręce itp. Siła sztucznie ograniczona do zbliżonej do ludzkiej, choc prawdopodobnie dałoby się zdjąc to ograniczenie – tyle że RL-FRD tego nie chce.


Ten punkt nie ma grama sensu. Większość robotów to potrafi i to jest podstawowa sprawa.

Co do ekwipunku.
Licz się z tym, że skoro chcesz liczyć magazynki itp to mistrz gry też będzie Ci je bardzo dokładnie liczył. Nie zdziw się jak nagle Ci zabraknie.
Poduszkowiec też nie wiem skąd się tu wziął.

Kwestia " Wrakowiska "
miejsce na Dantooine, w którym dziwnym trafem spada dużo statków,


Przecież to totalny brak sensu. Jakaś moc rozbija statki akurat tutaj. Albo ktoś ma lasso i ściąga je na ziemię.

Historii nie komentuje.
Sporo błędów wymienionych już wyżej, a nie ma całego dnia by je wypisywać. To Ty powinieneś je wyłapać. ( nawet ten błąd z " i , " się powtarza o.O ) Jej wątpliwa budowa i błędy nie pozwoliły mi jej doczytać do końca, ale po dojściu do połowy stwierdzam, że to wyjątkowe bujdy. Nawet jeżeli to Star Wars i można dość mocno mieć głowę w chmurach to bez przesady.

" Inne " nawet nie komentuje, bo za cholerę nie mogę rozczytać co chciałeś tym przekazać.

Fakt droidów na MM jest mało i każda taka nowa postać wydaje się ciekawa, ale mimo to musi trzymać poziom.
Karta jest do kompletnej przebudowy, mnóstwo błędów i złej budowy, a sama treść naciągana jak uszy gundarka.

Ode mnie masz " NIE ". Gdy poprawisz ( czyt. przebudujesz ) kartę chętnie spojrzę jeszcze raz.
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: RL-FRD

Postprzez RL-FRD » 22 Sie 2013, o 12:44

Vrath Ravage napisał(a):Nie dość, że powtórzenia ( aż dwa w dwóch zdaniach ! ) to i źle zbudowane.
Co to wgl znaczy " a kilka programów - programów różnych " ?!
W tym wypadku było to powtórzenie celowe. usunę.
Vrath Ravage napisał(a):" , i " - naprawdę ?

Taki mały brzydki nawyk - niby wiem, że albo "i", albo przecinek, ale piszę tak, jakbym to mówił, a w tym miejscu zwykle robię krótką pauzę ^^

Vrath Ravage napisał(a):
podzespołów syntezator głosu ma problemy z ustawieniem jednego brzmienia – liczba zniekształceń, które zazwyczaj pomagają odróżnic prawdziwy głos od wirtualnego jest czterokrotnie większa, zaś głos posiada pogłos


Ręce mi opadły...
Postaram się to ując bez powtórzeń...

Vrath Ravage napisał(a):Powtórzenia....czy nie znasz innych synonimów tego słowa ?
Mogę użyc także nazw modeli, ale moim zdaniem to osłabi czytelnośc, zamiast ją poprawic - bo jeśli ktoś nie wie, że droid taktyczny typu T to "typ T" itp, to usuwa to czytelnośc.

Vrath Ravage napisał(a):" zdolność " ma " ć " na końcu.

Jak można zauważyc, w całym kp brakuje tej literki. Uszkodzony laptop.
Vrath Ravage napisał(a): A zawsze byłem przekonany, że nieszablonowe myślenie to zdolność, która w głównej mierze odróżnia nas od maszyn. No cóż.

Właśnie dlatego to wymieniłem, prawda? Bo to nie jest standardowa umiejętnośc.

Vrath Ravage napisał(a): (o chodzeniu itp) Ten punkt nie ma grama sensu. Większość robotów to potrafi i to jest podstawowa sprawa.

Kierowałem się punktem wspomnianym przy Miralukach i ich wzroku mocy. Poza tym niektóre droidy nie chodzą, albo nie mają chwytnych rąk, prawda?

Vrath Ravage napisał(a):Licz się z tym, że skoro chcesz liczyć magazynki itp to mistrz gry też będzie Ci je bardzo dokładnie liczył. Nie zdziw się jak nagle Ci zabraknie.

Miałem tu wybór - wymienic je, albo miec kilka strzałów ze snajperki i zostac z bezużytecznym kijem do czasu, aż znajdę jakiegoś kupca który by miał amunicję
Vrath Ravage napisał(a):Poduszkowiec też nie wiem skąd się tu wziął.

RL-FRD napisał(a):Kiedy udało mu się zmontowac coś w stylu pododuszkowca
O, przy okazji literówkę znalazłem. Pododuszkowiec. Trzeba poprawic.

Kwestia " Wrakowiska "
Vrath Ravage napisał(a):
miejsce na Dantooine, w którym dziwnym trafem spada dużo statków,


Przecież to totalny brak sensu. Jakaś moc rozbija statki akurat tutaj. Albo ktoś ma lasso i ściąga je na ziemię.

RL-FRD napisał(a):Wygląda na to, że jest to miejsce, w którym przemytnicy i tym podobni pozbywali się konkurencji.


Vrath Ravage napisał(a):" Inne " nawet nie komentuje, bo za cholerę nie mogę rozczytać co chciałeś tym przekazać.
Chciałem przekazac to, co tam przekazałem - osobowośc jednostki jest ulokowana w jednym miejscu, trudna do ewentualnego wydobycia. Są tam też zawarte ewentualne konsekwencje uszkodzenia jednego z układów.

EDIT
Poprawiłem połączenia i + przecinek, a także pododuszkowiec i brakujące kreski nad c. Kilka elementów przepisałem, by uniknąc powtórzeń przy zachowaniu sensu.
RL-FRD
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 21 Sie 2013, o 14:57

Re: RL-FRD

Postprzez Vrath Ravage » 22 Sie 2013, o 13:39

Ale nad treścią nie popracowałeś. No nic, dalej jestem na " Nie " .
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: RL-FRD

Postprzez RL-FRD » 22 Sie 2013, o 13:51

Właściwie czemu to bujdy? Takich klonów było trochę, jak ojciec chłopaka, któremu Boba pomógł za 3 kredyty zabic bandytę (nie pamiętam imienia), co najmniej dwa przypadki w GWWK (choc tu akurat może byc różnie, w końcu w kilku miejscach gryzie się z książką) itp...
Prawdę mówiąc to mogę się postarac to zmienic, ale chcę zatrzymac założenie "droid zbudowany przez klona, częściowo z jego starej zbroi". No i raczej planety oddalone od centrum są lepszym miejscem dla takiego droida... pomijając Tatooine i jawów.
RL-FRD
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 21 Sie 2013, o 14:57

Re: RL-FRD

Postprzez RL-FRD » 30 Sie 2013, o 09:59

Tak jak myślałem. 8 Dni, nikt inny nie zainteresował się kp...

Dobra, wywalcie to... szkoda że nawet userzy tego forum nie są zainteresowani zdobyciem nowych graczy
RL-FRD
New One
 
Posty: 9
Rejestracja: 21 Sie 2013, o 14:57

Re: RL-FRD

Postprzez Blaze Corr » 30 Sie 2013, o 10:29

RL-FRD napisał(a):Tak jak myślałem. 8 Dni, nikt inny nie zainteresował się kp...

Dobra, wywalcie to... szkoda że nawet userzy tego forum nie są zainteresowani zdobyciem nowych graczy



Są wakacje, nie wszyscy mają jak wypowiadać się i oceniać nowe KP. Jak zauważyłeś admini też się nie pojawiają, a to do nich należy ostateczna decyzja. Jestem pewien, że każdemu na tym forum zależy, aby dołączali do nas nowi gracze. Pozostaje cierpliwie czekać.
Image
Image
Awatar użytkownika
Blaze Corr
Gracz
 
Posty: 179
Rejestracja: 29 Sty 2013, o 16:42


Wróć do Karty odrzucone