Content

Karty odrzucone

Blake Davis

Blake Davis

Postprzez Seiji Vos » 17 Cze 2013, o 15:37

1. Nazwa postaci: Blake Davis

2. Rasa: Człowiek

3. Profesja: Muzyk | Przemytnik

4. Data i Miejsce Urodzenia: 48 ABY, Tatooine

5. Usposobienie: Blake jest osobą dość zrównoważoną. Małomówny i nadzwyczaj spokojny, niezbyt skory do słownego uzewnętrzniania nadmiaru emocji nagromadzonych w jego głowie. Nie jest idealnym mówcą, lecz mimo to woli rozwiązywać problemy na drodze dyplomacji. Jego jedyną pasją jest Jizz, który przez lata stał się jedyną drogą ujścia jego emocji. Kloo Horn stał się przedmiotem, który dzierży niczym żołnierz trzyma w rękach karabin blasterowy. Spędzając większość czasu w kantynie nie rozstaje się z nim i zabiera na wszelkie nocne wypady. Jest typem egoisty, na co bezpośredni wpływ miały godziny grania w sabaka, które uczyniły go niepoprawnym materialistą.
Blake Davis nie jest typowym wojownikiem. W sytuacji zagrożenia staje się impulsywny i nie zawsze myśli logicznie. Nie jest osobą skorą do podejmowania najtrudniejszych decyzji, bowiem częściej okazuje się troszczącym o własne życie tchórzem niż bohaterem mogącym poświęcić własne życie.


6. Wygląd: Blake jest osobą o dość wątłej posturze. Chudy i niezbyt dobrze zbudowany – nie przykładał dużej wagi do swego ciała. Posiada owalną twarz, którą zdobią niewielkie kruczoczarne, jakby zaspane oczy. Na czubku głowy nosi niewielką czuprynę złożoną z krótkich włosów w kolorze oczu. Blake nosi niedbale zapuszczony, kilkudniowy zarost na brodzie w kolorze czarnym, podkreślający matowe włosy pozostawione na głowie. Jego lekko zakrzywiony nos wraz z wydatnymi ustami i charakterystycznym zarostem tworzą obraz niechlujnego rzezimieszka, na co ogromny wpływ miał zaczerpnięty z kantyny styl życia.

7. Umiejętności:
- Muzyka: Improwizacja jizzowa na Kloo Hornie
- Broń: Walka przy pomocy blasterów i karabinów blasterowych
- Języki: Znajomość Basica i Huttese
- Pilotaż: Frachtowce

8. Ekwipunek:
- 5.000 Kredytów
- Kloo Horn
- Karabin Blasterowy: E-11
- Medpack: Podstawowe Wyposażenie
- Cyfronotes

9. Posiadany Majątek:
- Statek Kosmiczny: YT-2400

10. Historia: Blake przyszedł na świat w pustynnym i upalnym świecie Tatooine w 48 roku po legendarnej bitwie o Yavin. Od najmłodszych lat za jego wychowywanie odpowiadała opiekuńcza matka, Layla, dla której najcenniejszym dobrem był jej jedyny syn. Ojciec Blake’a, Miles, pojawiał się w domu jedynie kilka razy w roku. W celu utrzymania rodziny i zapewnienia jej dostatecznego bytu harował dzień po dniu w morderczym pyle planety Kessel. Oddział korporacji, która zatrudniła go lata wcześniej na rodzinnym Tatooine, po latach upadł, a wszyscy pracownicy mieli jedynie dwa wybory: W podeszłym i nie pozostawiającym perspektyw na nową karierę wieku pozostać bez jakiejkolwiek pracy z nadzieją najwyżej na drobny łup w hazardzie czy zbieractwie, lub zgodzić się na podróż w pobliże Otchłani. Kessel przez lata słynęło z bycia jedynym galaktycznym źródłem błyszczostymu, jednej z najdroższych przypraw w kosmosie. Demograficzna struktura planety wykorzystywała obszerne więzienie o zaostrzonym rygorze jako cenne źródło taniej siły roboczej. Sami jednak więźniowie nie tworzyli trzonu mocarstwa jakim była wyzyskująca pracowników od rana do nocy kopalnia, dlatego wielu doświadczonych górników zostało przysłanych z Zewnętrznych Rubieży w celu poprawy renomy bazującej na winnych ciężkich przestępstw kryminalistach, oraz utrzymania robotniczego modelu planety. Layla Davis zajęła się opieką nad dzieckiem. Od czasu zajścia w ciążę miała poważne problemy z kręgosłupem, przez co praca w trudnych warunkach morderczego piasku Tatooine wydawała się niemożliwa do końca życia. Miles zgodził się pomóc jej w tym trudzie, czego ceną była niemal wieczna rozłąka z resztą ukochanej rodziny.
Blake dorastał więc bez ojcowskiej reki, której nie była w stanie zastąpić troska i miłość matki. Wpływ na jego wychowanie miała okrutna polityka opanowanej przez Huttów planety gangsterów i łowców nagród. Od najmłodszych lat miał styczność z przekrętami, hazardem i destrukcyjnym stylem życia. Na Tatooine daleko było do standardów Głębokiego Jądra. Nastoletnie dzieci nie przesiadywały w wyprasowanych uniformach z książką w rękach w szkolnych ławkach, a jedynie włóczyły się bez celu w poszukiwaniu przygód i wyssanych z palca opowieści przejezdnych kupców i pilotów.

W wieku 10-ciu lat w pobliżu słynnej kantyny Mos Eisley spotkał miejscowego Bitha, który siedząc pod drzwiami klubu grał na nieznanym Blake’owi wcześniej instrumencie zwanym Kloo Hornem. Przedstawił się chłopcu jako Duan’ne Al, pochodzący z Clak’dor VII muzyk jizzowy, który tego wieczoru stracił pracę w słynnej kantynie całkowitym przypadkiem nie przypadając do gustu pijanemu Huttowi. Całym jego dobytkiem był podłużny instrument dęty, na którym jego gra brzmiała niczym pozbawiona słów poezja i uzewnętrznienie bólu jaki mu zadano. Młody Davis chciał nauczyć się rzemiosła podstarzałego Bitha, który widząc zapał w oczach chłopca zgodził się nauczyć go swej sztuki.
Każdego dnia Duan’ne Al spotykał się z młodzieńcem niedaleko kantyny i nauczał go granej przez siebie muzyki. Wspólna nauka była pasją dla nich obu. Blake czuł się niczym we śnie. Muzyczny trans, który towarzyszył mu gdy tylko chwytał za instrument był jego jedyną pasją i nowym celem w życiu. Dla Bitha była to jedyna w życiu chwila w której czuł się kimś więcej niż namaszczonym rasowym uprzedzeniem obcym wtórującym muzyką największym szumowinom Galaktyki. Nauka chłopca pod okiem mistrza muzycznego rzemiosła trwała trzy lata, nim muzyk znalazł pracę poza sektorem Arkanis. Pożegnanym prezentem dla jedynego ucznia był jego własny Kloo Horn, na którym nauczył chłopca wszystkiego co potrafił.
Blake szkolił samodzielnie swe umiejętności przez kolejne trzy lata, po których znalazł zatrudnienie w Mos Eisley, kantynie będącej legendą muzycznego światka, w której występy dla Huttów i wielu znanych łowców nagród były ogromnym niebezpieczeństwem, ale i idealną szansą na powielenie swojego majątku. Mimo młodego wieku stał się znaną postacią muzycznej sceny Tatooine. Jego nocne jizzowe improwizacje pełne dzikości i emocji, oraz skomplikowane aranżację standardów Tatooine Bluesa stały się jego rozpoznawalnym znakiem stawiającym go na piedestale artystów całego sektora. W swojej grze wykorzystywał inspiracje bithańskim wirtuozem Kloo Horna, Figrinem D’an i jego grupą „The Modal Tones”, oraz jizzowym trio „Evar Orbus and His Galactic Jizz-Wailers”. Gra w kantynie każdej nocy spowodowała drastyczną zmianę stylu życia dorosłego już Blake’a. Popołudniowe wyczekiwanie na całonocne koncerty założonej przez siebie jizzowo-bluesowej grupy „The Shades Of Black” wypełniał częstą i nie zawsze przemyślaną grą w sabaka, która od czasu do czasu podwajała jego muzyczną pensję i tak już hojnie wypłacaną przez wypełnione po brzegi kredytami konta Huttów prowadzących kantynę Mos Eisley. Każdego wieczoru pijał korreliańskie whiskey z największymi szumowinami i krętaczami jakie znał podziemny świat Tatooine.

Sytuacja zmieniła się na wieść o śmierci ojca. Starzejący się Miles zmarł na prześladującą górników chorobę wyniszczającą ich każdego dnia od środka. Pylica, która degradowała kopalnianymi pozostałościami ich płuca przyprawiła go o postępujące problemy, którymi przez kilka ostatnich lat nie miał zamiaru dzielić się z troskliwą rodziną. Również matka chłopaka dochodziła do podeszłego wieku, co wymusiło na nim podjęcie pewnych decyzji. 6 lat gry w Mos Eisley otworzyło mu drogę do znalezienia lepiej płatnego zajęcia na terenie Wewnętrznych Rubieży, a nawet Głębokiego Jądra. Był jedynym utrzymaniem dla ich niewielkiej już rodziny, dlatego zmuszony był przejąć rolę głowy rodziny.
Pożegnalny koncert „The Shades Of Black” stał się muzycznym wydarzeniem ostatnich kilku lat. Wykonanie mającego ponad 3,5 tysiąca lat tradycji utworu „Mad About Me” postawiło kropkę nad i w karierze młodego muzyka, który miał przenieść się do stolicy całej Galaktyki by stać się sesyjnym muzykiem w cieszącym się ogromną sławą klubie „Beebleberry„ na Corusant.
Rozpoczął przygotowania do opuszczenia planety. Za zaoszczędzone przez lata gry pieniądze uzyskał licencję pilota frachtowców by wypożyczyć na tę podróż statek kosmiczny mogący przetransportować go na odległe Corusant.
Po wyczekiwanym debiucie miał zamiar świętować rozpoczęcie nowego rozdziału w swoim krótkim życiu.
Świat Głębokiego Jądra był kompletnym przeciwieństwem kantyn znanych z Zewnętrznych Rubieży. Choć dookoła roiło się od sławnych łowców nagród i największych szmuglerów sektora, to klimatu sterylnego pomieszczenia w stolicy nie dało się porównać z piaszczystym brudem i upałem Tatooine. Rodzima planeta dała jednak Blake’owi pewne atuty, które mógł doskonale wykorzystać w cywilizowanym świecie polityków i żołnierzy. Zamówił kilka szklanek doańskiego wina, po czym przysiadł się do grających w sabaka przemytników zasiadających z boku kantyny. Partia sabaka rozpoczęła się pełnymi niewinnych żartów i spoufalania rozmowami z nieznającymi się dotąd mieszkańcami planety, lecz upływ czasu, lejący się wszędzie alkohol i chęć wzbogacenia wyciągnęły na wierzch przywary siedzących na zimnych krzesłach corusańskich hazardzistów, których zimna krew kończyła się wraz z rozdaniem co bardziej kiepskich kart.
Jeden z pijanych przemytników przegrywał partię za partią, tłumacząc swą porażkę wyczekiwaniem na zgarnięcie puli sabaka. Po ponad dwóch godzinach gry był w pewnym momencie niemal pewien swoich szans na zwycięstwo, dlatego kładąc na stół swój ostatni pozostały dobytek postawił do gry swój ogromny frachtowiec służący mu do codziennej pracy.
Los nie sprzyja jednak wszystkim. Zwycięzcą gry okazał się Blake Davis, który opuszczając pogrążonych w smutku przy stole szmuglerów opuścił kantynę z pieniędzmi i profesjonalnym statkiem czekającym w hangarze na nowego właściciela. Otwarło to przed nim kolejną z dróg. Opowieści snute przez przemytników w czasie gry przekonały Blake’a, że dodatkowa praca najemnego pilota jest idealnym zajęciem gdy tylko ma odpowiedni statek. Miał licencję pilota, oraz pokaźny frachtowiec. Muzykowi z Tatooine brakowało jednak doświadczenia i jakiegokolwiek źródła zleceń. Potrzebował doświadczonego wspólnika, którego miał zamiar znaleźć w ciągu najbliższych dni w kantynie „Beebleberry” wyczekując odpowiedniej do współpracy osoby po zakończeniu całonocnych koncertów w klubie.

__________________________________________________________________________________________________


Nazwa Statku: Autumn Leaf

Image

Informacje Ogólne

Właściciel: Blake Davis
Producent: Corellian Engineering Corporation
Model: YT-2400
Klasa: Lekki Frachtowiec
Cena: 32.000 Kredytów
Opis: Standardowy model 2400 z serii YT, produkowany przez Corellian Engineering Corporation. Statek wszedł w posiadanie Blake’a za sprawą wygranej partii sabaka. Hazard w połączeniu ze sprytem i alkoholem pozwoliły mu wygrać go w pojedynku z niecierpliwym przemytnikiem.

Informacje Techniczne

Wielkość: Długość – 18,65m; Szerokość – 28,5m.
Napęd: Jonowy
Prędkość w Atmosferze: 800km/h
Hipernapęd: Klasa 2.0
Załoga: Minimalna – 1; Optymalna - 2
Pasażerowie: 6
Ładowność: 150 ton
Uzbrojenie i osłony:
- Działa Laserowe: 2x CEC 1D
- Podwójnie Wzmocniony Pancerz

Informacje Dodatkowe:

Stan Techniczny: Zdatny do Użytku
Kody identyfikacyjne: Legalne
Modyfikacje: Brak
Ładunek/Droidy:
- 1x Astrodroid: R7-D4
Seiji Vos
New One
 
Posty: 6
Rejestracja: 15 Cze 2013, o 18:21

Re: Blake Davis

Postprzez Kallye Moew » 17 Cze 2013, o 17:41

Moim zdaniem bardzo fajna karta :) Tylko ja bym tak łatwo statku nie oddała, nawet jakbym przegrała go w karty :D

Masz mojego TAKa. (jeśli z moim stażem gry cokolwiek on daje ;D )
Image
Awatar użytkownika
Kallye Moew
Gracz
 
Posty: 14
Rejestracja: 31 Maj 2013, o 12:31

Re: Blake Davis

Postprzez Shas » 17 Cze 2013, o 18:38

Seiji Vos napisał(a):- Broń: Walka przy pomocy blasterów i karabinów blasterowych

A jak i gdzie on taką umiejętność nabył ? Jest na poziomie pana Radka z ochrony sklepu monopolowego czy może kolejne wcielenie Dzikiego Billa Hickoka ?

Seiji Vos napisał(a): Języki: Znajomość Basica i Huttyjskiego

Huttese

Seiji Vos napisał(a):- Pilotaż: Zdolność sterowania frachtowcami

Zdolność sterowania frachtowcem, dziwna składnia. Ponowie pytanie, w jakim stopniu twoja postać opanowała umiejętności pilotażu i konkretnie jakiej klasy statków. No i gdzie taką wiedzę zdobyła ?

Seiji Vos napisał(a):pobliże Otchłani Planety

Czego ?

Seiji Vos napisał(a):Ojciec Blake’a, Miles, pojawiał się w domu jedynie kilka razy w roku. W celu utrzymania rodziny i zapewnienia jej dostatecznego bytu harował dzień po dniu w morderczym pyle planety Kessel. Oddział korporacji, która zatrudniła go lata wcześniej na rodzinnym Tatooine

Korporacja ... Kessel ... zatrudniony ? :shock:

Kessel to planeta więzienie pod nadzorem Imperium. Tam się nie zatrudnia tam się siedzi i odbywa karę lub jest się elementem systemu penitencjarnego Imperium. To sektor zamknięty dla cywilnego ruchu i będący pod wyłączną kuratelą Imperium.

Seiji Vos napisał(a):Rozpoczął przygotowania do opuszczenia planety. Za zaoszczędzone przez lata gry pieniądze uzyskał licencję pilota frachtowców by wypożyczyć na tę podróż statek kosmiczny mogący przetransportować go na odległe Corusant.

Ot tak sobie szkółka niedzielna i licencja z pilotażu, astronawigacji oraz szeregu innych rzeczy tip top. Swoją drogą nie prościej było po prostu kupić bilet na frachcie do Coruscant ? Bo by wynająć statek to jednak sporo kasy trzeba udupić.

Seiji Vos napisał(a):że dodatkowa praca najemnego pilota jest idealnym zajęciem gdy tylko ma odpowiedni statek. Miał licencję pilota, oraz pokaźny frachtowiec.

Teoria ciekawa, wedle niej każdy z szybkim statkiem byłby idealnym materiałem na szmuglera. Miał papierek z podrzędnej szkółki, MAŁY lekki frachtowiec i pretenduje do zdobywcy przestworzy. Bez doświadczenia, bez nalotu, bez kontaktów.

Seiji Vos napisał(a):- Podwójna Osłona Pancerna

YT-2400 mają podwójnie wzmocniony pancerz a nie "osłonę pancerną".

Seiji Vos napisał(a):Stan Techniczny: Zdatny

Zdatny do czego ?

Seiji Vos napisał(a):Klasa: Frachtowiec Lekki

Lekki frachtowiec.
I know what dude I am I'm the dude playin' a dude disguised as another dude.
Shas
New One
 
Posty: 477
Rejestracja: 7 Mar 2010, o 19:29

Re: Blake Davis

Postprzez Peter Covell » 18 Cze 2013, o 17:49

Karta jest w porządku, ale wymaga kilku poprawek. Przede wszystkim - profesja. Jaki z niego przemytnik? On jeszcze nic nigdy nie przeszmuglował i nie wiadomo czy kiedykolwiek przeszmugluje, bo to nie działa na zasadzie "wchodzisz to kantyny i pytasz czy ktoś nie ma nielegalnego towaru do przerzucenia przez kontrolę celną". Generalnie odniosłem wrażenie, że wpisane tylko i wyłącznie po to, by mieć statek... o którym później.

- Broń: Walka przy pomocy blasterów i karabinów blasterowych

Jak wspomniał Shas - gdzie się tego nauczył? W historii nie ma słowa o tym, by miał broń w łapie, a tu nagle potrafi walczyć przy pomocy karabinów blasterowych... chyba, że okłada nimi przeciwnika tak długo, aż mu łeb rozwali. Podpowiem, że w takim wypadku zwykła maczuga mogłaby być skuteczniejsza od kolby karabinu ;)

- Pilotaż: Frachtowce

I znów za Shasem - co potrafi z nimi robić? Wystartować, polecieć z punktu A do B i wylądować czy może robi w ciula TIE Interceptory? POZIOM UMIEJĘTNOŚCI - dotyczy to zresztą również gry na instrumencie.

Kompania górnicza na Kessel - odpada. na szczęście, tutaj wystarczy pozmieniać nazwy, żeby pasowało do faktów i imperialnej kolonii karnej.

Statek - ja rozumiem, że własny frachtowiec to zajebista sprawa i w ogóle, ale 99,9% mieszkańców galaktyki nigdy własnej jednostki nie miało. Jak już powtarzaliśmy, statki są drogie, paliwo jest drogie, opłaty portowe są drogie, naprawy są drogie, a nawet przeglądy są drogie. Wszystko to duże koszty i muzyka z Tatooine zwyczajnie nie stać na bieżące opłaty związane ze statkiem. Mało tego, temu gościowi frachtowiec tak naprawdę nie jest potrzebny, gdy na Coruscant można dostać się regularnymi połączeniami. Choć pomysł wygranej w karty nie jest taki zły, dawanie tej postaci statku jest cholernie naciągane i mi się nie podoba.

Moim zdaniem powinieneś maksymalnie wyeksploatować fakt, że tworzysz muzyka z Tatooine marzącego by zrobić karierę na Corusant. Zrobiłeś fajną postać, której dałeś umiejętność strzelania, bo wydaje się być przydatna i statek, bo... nie wiem... statki są cool. Serio, jeśli myślisz że tak łatwo dorobić się i utrzymać własne autko, jesteś w błędzie - a statki kosmiczne w SW to nie odpowiednik samochodu, ale... kit wie... może bardziej jachtu. Ilu Twoich znajomych ma jacht?
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: Blake Davis

Postprzez Seiji Vos » 19 Cze 2013, o 00:08

To ma sens.
No dobra, to zarządzam gruntowne zmiany.
Faktycznie, postać była pisana z jednej strony pod fabułę, z drugiej pod "A, skoro mogę poza grajkowaniem nieźle strzelać...", więc starałem się zrobić subiektywny model overpowera w skromnej otoczce.
Ale wyrażam skruchę i pewnie rozegram to rzeczywiście fabularnie. Nie mam chwilowo czasu na szybkie zmiany historii, więc najpierw ustalę to słownie.
Na pewno pozbywam się umiejętności tego i tamtego. Żaden ze mnie podwórkowy żołnierz, druga część profesji również znika, by nie wciskać na siłę w historię kilkuletni pobór do wojska i nadprzyrodzone zdolności strzeleckie.
Zredukuję wszystko do żywota prostego jazzmana, ale mam pewne pytanie: Chodzi o statek. Pozbędę się umiejętności "Pilotaż" w każdej możliwej formie, usunę też mówiące o tym fragmenty, ale czy naciągany acz sprytny motyw sabaka może mnie uratować przed utratą statku? Nie będę mógł go pilotować, ale cały ten statek jest fabularnym pomysłem zaczepienia postaci mojej i mojego brata - Lukosa.
Na początku każdy gry ma mimo wszystko prawo do posiadania statku. Nie będę mógł nim sterować, więc i tak będę pod ścianą. Będzie obrożą dla bezgłowego psa, ale jeśli to możliwe to wolałbym go zachować, już nawet nie dla jego pieniężnej wartości, bo oczywiście mogę skrócić jego cenę o kilka zer.

Jeśli nie - zmienię także i to. Czekam na odpowiedź i prawdopodobnie jutro wezmę się za remanent historii.
Seiji Vos
New One
 
Posty: 6
Rejestracja: 15 Cze 2013, o 18:21

Re: Blake Davis

Postprzez Shas » 19 Cze 2013, o 10:17

Seiji Vos napisał(a):Chodzi o statek. Pozbędę się umiejętności "Pilotaż" w każdej możliwej formie, usunę też mówiące o tym fragmenty, ale czy naciągany acz sprytny motyw sabaka może mnie uratować przed utratą statku? Nie będę mógł go pilotować, ale cały ten statek jest fabularnym pomysłem zaczepienia postaci mojej i mojego brata - Lukosa.
Na początku każdy gry ma mimo wszystko prawo do posiadania statku. Nie będę mógł nim sterować, więc i tak będę pod ścianą. Będzie obrożą dla bezgłowego psa, ale jeśli to możliwe to wolałbym go zachować, już nawet nie dla jego pieniężnej wartości, bo oczywiście mogę skrócić jego cenę o kilka zer.

Prawo można mieć do domniemania niewinności a nie do posiadania statku. Posiadanie statku to przywilej który zieloni mogą cofnąć kiedy zechcą. ;)

Ale rozwiązanie z posiadaniem statku bez zdolności jego obsługi jest, interesująca nawet. Może za parę kafli byś kupił trochę podstarzałego RX by cię przynajmniej z punktu A do punktu B woził. Ale pamiętaj o wszelkich kosztach, nawet statek którego nikt nie używa musi gdzieś stać a za takie miejsce się też płaci.
I know what dude I am I'm the dude playin' a dude disguised as another dude.
Shas
New One
 
Posty: 477
Rejestracja: 7 Mar 2010, o 19:29

Re: Blake Davis

Postprzez Peter Covell » 19 Cze 2013, o 11:58

Na początku każdy gry ma mimo wszystko prawo do posiadania statku.

Na początku gry możesz wszystko z wyjątkiem moczerowania. Masz prawo do wpisania sobie umiejętności hackowania komputerów i wsadzenia w ekwipunek mandaloriańskiego pancerza z beskaru. Tyle, że przy tej tej konkretnej postaci to nie przejdzie :P
Chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie wpisują statki, bajery, ale mało kto pamięta o mieszkaniu czy śmigaczu.

Niech Ci jednak będzie ten statek, lecz pamiętaj, że to spore źródło kłopotów i wydatków. A Mistrzowie Gry to wredne małpy :twisted:

Dobra, puszczam ten statek tylko dlatego, że widzę potencjalne utrudnienia fabularne:)
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: Blake Davis

Postprzez Mistrz Ind'yk » 22 Cze 2013, o 15:00

Usposobienie mi się podoba bardzo, mimo że jest krótkie. W końcu jakiś frajer, a nie super cwaniak i napierdalacz :D .

W wyglądzie masz powtórzenie słowa zarost, a że ma 5 zdań, to trochę to widać ;) .

Umiejętności warto byłoby rozpisać, żeby wiadomo było o jaki poziom chodzi.

Ekwipunek i majątek wyglądają mocno biednie. Jeśli nie robisz z 10 kafli na miesiąc z tych improwizacji, to kiepsko to wygląda - co zresztą zauważył Peter. A nawet jeśli wyrabiasz tyle, to i tak musisz żyć na statku :P .

Co do statku, to jeszcze jedna uwaga, chyba dość ważna. Właśnie wygrałeś go od przemytników w karty.
1) Przemytnikom może się to nie spodobać, szczególnie jeśli byli z większej grupy. To nie zawsze są ludzie z honorem średniowiecznego rycerza.
2) Statek może być znany władzom z działalności przemytniczej, nawet jeśli lata na legalnych papierach.
Tak więc dodając to do problemów z jego utrzymaniem, to radziłbym go spylić od razu. Albo i jeszcze szybciej.

Poza tym KP spoko, masz mojego TAKa ;) .
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Blake Davis

Postprzez Namredib » 23 Cze 2013, o 08:30

Kolejny człowiek - mimo wszystko - TAK.
Image
Awatar użytkownika
Namredib
Gracz
 
Posty: 279
Rejestracja: 23 Maj 2010, o 11:10
Miejscowość: Gostyń

Re: Blake Davis

Postprzez Chester Westman » 23 Cze 2013, o 15:38

Broń: Walka przy pomocy blasterów i karabinów blasterowych
Brakuje troszkę jakiegoś wspomnienia, że umie ich używać głównie przez miejsce, w którym się wychował. Strzelać każdy może, nie wiadomo tylko jak celnie :)


częściej okazuje się troszczącym o własne życie tchórzem niż bohaterem mogącym poświęcić własne życie.
Oby tak było i w trakcie gry, jak najbardziej na TAK :)
Image
Awatar użytkownika
Chester Westman
Gracz
 
Posty: 384
Rejestracja: 8 Sty 2011, o 20:45

Re: Blake Davis

Postprzez Peter Covell » 23 Cze 2013, o 21:13

Bomba, a ja nadal czekam na obiecane zmiany... :P
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56


Wróć do Karty odrzucone