Content

Karty odrzucone

Seiji Vos

Seiji Vos

Postprzez Seiji Vos » 16 Cze 2013, o 18:27

1. Nazwa Postaci: Seiji Vos

2. Rasa: Kiffar

3. Profesja: Pilot | Najemnik

4. Data i Miejsce Urodzenia: 46 ABY, Kiffu

5. Usposobienie: Seiji jest osobą dość zrównoważoną. Małomówny i nadzwyczaj spokojny, niezbyt skory do uzewnętrzniania nadmiaru emocji nagromadzonych w jego głowie. Nie przepada za kłótnią i zgiełkiem, preferując łagodną drogę dyplomacji i pokojowego rozwiązywania wszelkich problemów. Mimo stoickiego spokoju potrafi okazać własne uczucia względem najbliższych przyjaciół i kompanów w bitwie. Utrzymywania własnych emocji na wodzy nauczyły go lata służby, w której priorytetem przez wszystkie wyprawy była jedynie zimna krew i umiejętność rozsądnego myślenia w chwilach zagrożenia.
Seiji jest osobą przywódczą i potrafiącą podejmować kluczowe decyzje w chwilach zwątpienia reszty grupy.
Nocami lubi przebywać w średnio zatłoczonych kantynach sącząc powolnie podawane kolejno drinki. Jako osoba niezbyt impulsywna nie należy do kantynowych „legend” wszczynających potyczki każdej przesiedzianej wewnątrz nocy.
6. Wygląd: Seiji jest osobą dość dobrze zbudowaną. Lata wojskowego szkolenia pozwoliły mu wypracować atletyczną sylwetkę i prężące się na całym ciele mięśnie. Jak większość mieszkańców planety Kiffu posiada charakterystyczną ciemną karnację. Jego pociągłą i nieco kwadratową twarz zdobią niewielkie brązowe oczy, które podkreślone są przecinającym poziomo jego twarz tuż nad nosem żółtym tatuażem, którego posiadanie zawdzięcza rodzinnej tradycji klanu Vos. Nosi długie, wyjątkowo grube i poskręcane ze sobą kruczoczarne włosy opadające luźno na ramiona lub związane w niechlujną kitę. Od urodzenia są mocno zmierzwione i poplątane, matowe i trzymane w lekkim nieładzie. Seiji jest osobą o dość oszczędnej mimice, wyrażanej wyrazistymi ustami w formie charakterystycznego grymasu. Dzięki rasowym cechom Kiffarów wygląda dość agresywnie, przez co nie od razu wzbudza zaufanie.

7. Umiejętności:
Umiejętności Rasowe:
- Psychotermia: Umiejętność czytania wspomnień materii nieożywionej i martwej materii ożywionej
Umiejętności Nabyte:
- Znajomość Języków: Basic; Huttański
- Pilotaż: Myśliwce; Frachtowce
- Mechanika: Naprawa Statków Kosmicznych
- Obsługa i korzystanie z blasterów ciężkich i karabinów blasterowych
- Czytanie i korzystanie z map kosmicznych jak i lądowych

8. Ekwipunek:
- Blaster Ciężki: DL-44
- Medpack: Podstawowe Wyposażenie
- Nóż: 15cm
- Cyfronotes
- 100 Kredytów

9. Posiadany Majątek:
- Myśliwiec: T-65 X Wing

10. Historia:
Seiji urodził się w układzie Azurbanii na terenie Wewnętrznych Rubieży. Pochodzi z bogatego klanu Vos zamieszkującego suchą planetę Kiffu. Klan Vos był najbardziej wpływową rodziną, jednak rodzice Seiji’ego wywodzili się z dość pominiętej sukcesją szacunku linii, żyjąc w prosty sposób, nie mając dostępu do arystokratycznych przywilejów i sekretów. Qeslan, ojciec chłopca za młodu był biurokratą doglądającym interesów małego oddziału wielkiej korporacji z Głębokiego Jądra, która promując własne produkty tworzyła kolejne kompleksy i punkty sprzedaży na terenach Wewnętrznych Rubieży.
Korporacyjny charakter firmy wymusił na szefach i działaczach częste zmiany pracownicze, motywowane zbyt wysokim wiekiem popadających w pracoholizm podopiecznych i chęcią dodania firmie polotu „świeżej krwi”. Jako sumienny pracownik Queslan utrzymał swą posadę za sprawą szeroko rozpoznawalnego prestiżu rodziny, lecz kredyty otrzymywane przez niego każdego tygodnia malały, aż płaca nie była równoważna z wysiłkiem włożonym w zwykły dzień pracy. Mężczyzna nie był już najmłodszy, przez co jego następne dorywcze zajęcia bez względu na formalne wsparcie bogatej rodziny stawały się coraz bardziej trywialne i pozbawione wszelkiej nadziei o wieloletniej karierze i kredytach wpływających na konto niczym ogromny strumień głębokiej rzeki pieniędzy.
Queslan miał jednak syna, który choć od najmłodszych lat nie wykazywał szczególnych umiejętności, był jedyną nadzieją na lepsze jutro dla rodziny. Na Kiffu nawet średnio zamożna rodzina nie mogła narzekać na brak jedzenia i podstawowych funduszy. Jako część słynnego klanu nie miała podstaw porównywać się do życia od posiłku do posiłku, które wiodła większość ludzi najbiedniejszych planet Zewnętrznych Rubieży, które pozostawały pod kontrolą gangsterskich ugrupowań. Mimo wszystko nie był to sen i życie godne elit Kiffu, przez co ojciec Seiji’ego bardzo chciał by jego jedyny syn osiągnął coś więcej, by wybił się z szarości „gorszej strony rodziny”, by stał się czołową postacią klanu, planety, lub by odnalazł swe szczęście choćby gdzieś w samym centrum galaktyki.

Gdy ten skończył 16 lat, Queslan zaczął wpajać mu do głowy prawdziwe znaczenie wartości honoru, prawości, męstwa i odwagi. Chciał by jego syn został przyjęty do armii Republiki i jako lojalny prawu żołnierz przyniósł rodzinie lub chociaż samemu sobie sławę i dostatnie życie o którym sam marzył.
Na Kiffu dość regularnie przylatywały jednostki szkoleniowo-rekrutacyjne, które obiecując niewyobrażalną chwałę godną największego bohatera werbowały każdego roku dziesiątki śmiałków chcących służyć w imię słusznej dla Galaktyki sprawy. Seiji nie był młodzieńcem cechującym się znacznym zdecydowaniem. Był podatny na słowa ojca i nie do końca znał swoje własne zdanie na temat swej przyszłości. Miał zostać żołnierzem, by polityka i biurokracja zamieniły się dla niego w blaster i medal przypięty do piersi. Udał się więc do punktu rekrutacji by dożywotnio podpisać cyrograf z Republiką.
Młody Vos odbył swe żołnierskie szkolenie na czwartym księżycu Yavina, gdzie w powietrzu wciąż unosiła się atmosfera dumy związanej z wygraną nad Gwiazdą Śmierci Galaktycznego Imperium w zerowym roku nowej ery. Przeinaczane i nieco podkoloryzowane opowieści o największych wojownikach kosmosu zamydliły Seiji’emu oczy, przez co po ukończonych testach psychologicznych sprawnościowych zdecydował się na zostanie zawodowym pilotem myśliwca.

Szkolenie na pilota ukończył w wieku dwudziestu lat. Wypracował sobie zmysł logicznego myślenia, nieprzeciętny refleks i ogromne umiejętności pilotażowe. Przez cztery lata służby uczestniczył w wielu misjach i zbrojnych wyprawach. Nie był kluczowym elementem republikańskiej floty, ale z pewnością miał liczne zasługi - czy to w misjach zwiadowczych, czy w zatłoczonych kosmicznych bitwach średniej wagi. Ryzykował życiem, lecz gdzieś w głębi serca zawsze czuł otaczającą go pewność siebie i przeświadczenie, że nie może zawieść. Jako „żółtodziób” zaczynał na tyłach formacji, jednak z biegiem czasu wypracował sobie opinię dojrzałego pilota i prawdziwego żołnierza Republiki. Przeciął wiele kosmicznych szlaków i usłyszał wiele dziesiątek niestworzonych opowieści.
Jego myśliwiec zyskał przydomek „Slowbird” tuż po zakończeniu jednej z ofensywnych bitew w kosmicznej przestrzeni tuż po tym jak Seiji z zimną krwią wsunął się bardzo powoli, lekko i ostrożnie pomiędzy jedenastkę sporych jednostek oponenta i lawirując z wyczuciem, stoickim spokojem i finezją pomiędzy nimi ostrzelał je od tyłu jedną po drugiej odbijając eskortowany przez wroga frachtowiec wzięty wcześniej do niewoli. Widok tempa jego myśliwca, który nie zważając na brak osłony podlatywał powolnie celował z odległości kilkunastu metrów w śmiercionośne myśliwce zdezorientowanego i wyczuwającego w bezpośrednim ataku jednego tylko myśliwca podejrzaną sztuczkę wroga przysporzył młodemu mężczyźnie wielkiego szacunku wśród pilotów i umocnił jego pozycję zdolnego żołnierza.
Jego praca dla armii z pewnością powinna trwać aż do ostatecznego złożenia broni w dniu emerytury lecz jedna z bitew całkowicie zmieniła bieg historii.
Seiji uczestniczył w nieudanej obronie dalekiej planety Zewnętrznych Rubieży. Wynik bitwy przechylił się jednak na korzyść wrogów Republiki - sojuszu najemnych łowców nagród, rzezimieszków, najemników i niebezpiecznych gangów Huttów, którzy tracąc wpływ na gospodarkę surowcową planety na rzecz Republiki postanowili wziąć sprawę w swoje ręce.
Nieprzygotowana flota, której częścią była drużyna Seiji’ego została rozbita w drobny mak. Wrogie statki kosmiczne ostrzelały wszystkie myśliwce grupy młodego Kiffara z zaskoczenia wysyłając w ich stronę strumień licznych pocisków torpedowych. Starania floty Republiki sczezły na niczym, bowiem wsparcie nie zdążyłoby przybyć przez następne dwadzieścia minut w których wszystkie myśliwce pozostawione same sobie zamieniły się w pył. Prawie wszystkie, bowiem jeden z myśliwców z powodu turbulencji i zawirowań wywołanych licznymi unikami w walce wykruszył się z formacji. Efektowną beczką stracił panowanie nad statkiem i poszybował w głąb kosmosu tracąc sterowność.
Bitwa trwała w najlepsze. Kolejne myśliwce zostały zestrzelone jeden po drugim. Seiji odzyskał kontrolę za sterami, jednak widok przegranej bitwy i pewnej śmierci, którą musiałby dzielić wraz z zabitymi kompanami jego niewielkiej floty wywołał w nim nieznane dotąd emocje i instynkty zmuszające go do ucieczki z pola walki. Chowając do kieszeni swą dumę zdezerterował unikając chwalebnej i godnej kapitana morskiego statku śmierci.
Od wstąpienia do armii minęły już cztery lata. Seiji Vos myślał, że jest już dorosły. Pewny siebie i zdecydowany zginąć w imię własnych przekonać. Mylił się. Po pewnym czasie zaczął odczuwać niekończące się wyrzuty sumienia, które nie pozwalały mu wrócić do bazy i wytłumaczyć się ze swojego braku honoru i zwykłego tchórzostwa. Minęły dwa miesiące. Seiji osiadł wraz ze swym myśliwcem na upalnej planecie Hutta. Przebywając w kantynach przetrwonił większość swych żołnierskich oszczędności na mocne drinki, dzięki którym mógł przytłumić ból wywołany utratą własnej tożsamości i godności żołnierza. Stał się przegranym. Zdrajcą.
Republika uznała go za zmarłego, za jakiego sam też się teraz uważał. Planował rozpocząć nowe życie wykonując polecenia Huttów, jednak ta opanowana przez gangsterskie klany planeta nie pozostawiała miejsca dla żółtodzioba bez finansowego wsparcia i szemranych znajomości wpływowych ludzi. Nie miał profesjonalnego sprzętu ani ogromnych umiejętności fizycznych. Nie mógł stać się nawet gladiatorem czy łowcą nagród. Współzawodnictwo i niechęć do konkurencji tych drugich pozbawiłaby go życia już w pierwszych dniach nowej pracy gdyby tylko spróbował odebrać im choćby najmniejszy zarobek. Nie mógł ułożyć sobie reszty życia wśród szumowin i krętaczy. Nie był na to dostatecznie silny. Nie tu.
Miał jednak nadal całkowicie sprawny myśliwiec i wysokie umiejętności pilotażu. Wojskowe przeszkolenie i spryt z pewnością pozwolą mu przeżyć resztę życia w odpowiednim dla niego miejscu. Powinien wrócić na rodzinną planetę Kiffarów? Jako przegraniec? Jako zmartwychwstały po dwóch miesiącach zdrajca Republiki? Postanowił inaczej.
Widząc ogołocony niemal do zera stan portfela przeznaczył ostatnie pieniądze na – niskiej jakości tanie paliwo silnikowe dla myśliwca i skromny zapas żywności na najbliżej kilka dnia, po czym opuścił gęstą atmosferę upalnej planety. Miał zamiar stać się najemnikiem. Kimś kto dla kilku kredytów wykona każde zadanie bez choćby jednego pytania. Postanowił udać się na Corusant, planetę będącą stolicą Galaktyki, gdzie nietrudno znaleźć płatne zlecenie. Miał ze sobą jedynie zarejestrowany nadal na Siły Republiki myśliwiec, który pozwalał mu bez problemu podróżować po Głębokim Jądrze i Wewnętrznych Rubieżach, oraz garstkę umiejętności. Potrzebował znajomości i pracodawcy, których miał zamiar zdobyć w kantynie od rana do nocy wypełnionej ludźmi z kieszeniami wypchanymi kredytami. Pełna politycznych, szemranych interesów kraina jest miała okazać dla pozbawionych przeszłości szumowin chcących zacząć wszystko od nowa z czystym kontem pozbawionym wszelkich błędów.
Po długiej podróży "Slowbird" osiadł w końcu na hangarowym lądowisku. Było to wyjątkowo drogie miejsce na pozostawienie statku kosmicznego, jednak bardzo bezpieczne, bowiem kontrola ze strony podległych Huttom zarządców mimo dużej odległości od politycznego serca planety gwarantowała dyskrecję i brak jakichkolwiek pytań choćby o nazwisko. Seiji kieruje się teraz do kantyny, by na Corusant rozpocząć nowe, lepsze życie.
_______________________________________________________________________________________________

Nazwa Statku: Slowbird

Image

Informacje ogólne

Właściciel: Seiji Vos
Producent: Incom Corporation
Model: T-65 X Wing
Klasa: Myśliwiec
Cena: 80.000 Kredytów
Opis: Fabryczny model z serii T-65 X Wing spod skrzydeł „Incom Corporation” należy do Seiji’ego, który otrzymał go po ukończeniu szkolenia na pilotowa wojskowego Sojuszu Galaktycznego w roku 42 ABY. Za czasów czynnej służby pojazd przeszedł liczne konserwacje i testy.
Uczestniczył w wielu mniejszych bitwach na terenie Zewnętrznych Rubieży, co okupił licznymi usterkami technicznymi, systematycznie naprawianymi po każdej kosmicznej bitwie w zakładach mechaniki pojazdowej Republiki.

Informacje Techniczne

Wielkość: Długość – 12,5m
Napęd: Jonowy – 4x 4L4
Prędkość w Atmosferze: 1050km/h
Hipernapęd: Klasa I – GBk 585
Załoga: 1 + Droid Astromechaniczny
Pasażerowie: 0
Ładowność: 110kg
Uzbrojenie i Osłony:
- 4x Działka Laserowe KX9
- 4x Działa Laserowe IX4
- 2x Wyrzutnie Torped Protonowych MG7 (6 Pocisków)
- Kadłub: Stop Tytanu; Stop Sedrellium
- Osłony: Projektor Ekranu Ochronnego „Defender”

Informacje Dodatkowe:

Stan Techniczny: Zdatny/Poprawny
Kody Identyfikacyjne: Legalne
Modyfikacje: Brak
Ładunek/Droidy:
- Podstawowe Wyposażenie Wojskowe
- R7-D4
Seiji Vos
New One
 
Posty: 6
Rejestracja: 15 Cze 2013, o 18:21

Re: Seiji Vos

Postprzez Peter Covell » 16 Cze 2013, o 18:34

Ekhm... a co regulamin mówi o multikontach?
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: Seiji Vos

Postprzez Seiji Vos » 16 Cze 2013, o 19:02

Witam.

Multikontach? Prawdopodobnie zaszła pomyłka związana z kontem mojego brata - Lukosa - który przyjeżdżając kilka dni temu dzielił do dziś (chwilowo) mój adres IP. W razie problemów wyjaśnię wszystko na spokojnie.
Seiji Vos
New One
 
Posty: 6
Rejestracja: 15 Cze 2013, o 18:21

Re: Seiji Vos

Postprzez Shas » 16 Cze 2013, o 19:48

To tak na szybko.

Seiji Vos napisał(a):- Psychotermia: Umiejętność czytania wspomnień materii nieożywionej i martwej materii ożywionej

O jaszczurka w dykiel kręcona ... mój długopis ma wspomnienia!? :shock:

Seiji Vos napisał(a):- Znajomość Języków: Basic; Huttese

No dobra ma + za poprawne wymówienie huttese.

Seiji Vos napisał(a):- Pilotaż: Myśliwce; Statki Osobowe; Frachtowce

Statki osobowe powiadasz...

A jak ci tam idzie z Actionem VI, wskakujesz na mostek i co ?

Seiji Vos napisał(a):- Mechanika: Pojazdy Kosmiczne

Noże, nożyczki, żyletki ostrze! Rozwiń co rozumiesz przez mechanikę pojazdów kosmicznych, masz doktora z fizyki oraz inżynierii i potrafisz zrobić reaktor materia-antymateria na kolanku ?

Seiji Vos napisał(a):- Umiejętność Walki: Blastery

Umiejętność walki: Koniczynka

Co blastery ?

Seiji Vos napisał(a):- Korzystanie z Map

Ale co biegi na orientacje ma opanowane czy jak ?
I know what dude I am I'm the dude playin' a dude disguised as another dude.
Shas
New One
 
Posty: 477
Rejestracja: 7 Mar 2010, o 19:29

Re: Seiji Vos

Postprzez Seiji Vos » 16 Cze 2013, o 20:24

Fair Enough

http://ossus.pl/biblioteka/Kiffarzy

Tylko niewielu z Kiffarów posiadało umiejętność psychometrii - czytania "wspomnień" materii nieożywionej lub martwej materii ożywionej przez dotyk.


About one in a hundred Kiffar had the ability to read the memories of inanimate objects—including formerly animate objects like corpses—by touch, an ability known as psychometry. It was not, however, normal for a Kiffar to be able to read the living. Quinlan Vos was a rare exception to this rule because of his training under Count Dooku


Nie jest to mój wymysł. Ba, nawet nie ja ubrałem tak w słowa Twój długopis. Jakkolwiek brzmi to śmiesznie, to chyba mam prawo czuć się "jednym z niewielu" o których jest tu mowa. Nie jest to "overpower", ale chyba chcę być jednym z lepszych w swojej rasie skoro jestem tu jedyny - mam nadzieję, że to nie żadne skrzywienie. Ode mnie (chyba) zależy czy postać w obrębie rasy jest czarna i praworęczna, czy może biała i z astmą. Jeśli dobrze rozumiem to ja ustalam jej wyjątkowość, a tylko tyle wyczytałem w źródłach. Jeśli Ossus nie jest rzetelnym źródłem informacji to przepraszam, ale warto było spróbować skoro już naznaczyli tę rasę jakimikolwiek umiejętnościami.

Nie za bardzo zrozumiałem przytyk z językami. To jakaś zła forma zapisu tego, że znam dwa języki? Sprawdzałem w innych KP i muszę przyznać, że właśnie tak to widziałem.
Po prostu nie rozumiem czy dwa to za dużo, czy po prostu wygląda to jakoś komicznie z innego powodu.
Może też chodzić o dość "zangielszczoną" wersję "huttańskiego", dlatego na taką też zmienię.

Osobowe wykreślam. Trochę się zbłaźniłem, przyznaję.

Miałem na myśli umiejętność naprawy statków kosmicznych: myśliwców, frachtowców i innych takich. Zmienię formę zapisu.

Mam napisać bardziej szczegółowo czy wystarczy jakaś "Umiejętność obsługi i walki przy pomocy blastera"?

Mapy? Podobnie jak z językami nie do końca rozumiem, ale pewnie niezbyt rozwinąłem to, że potrafię je czytać. Przezorny zawsze ubezpieczony. Nie chciałem dać się złapać w to, że po zdobyciu mapy szlaków handlowych ktoś nie pozwoli mi ich dobrze rozczytać, heh.
Seiji Vos
New One
 
Posty: 6
Rejestracja: 15 Cze 2013, o 18:21

Re: Seiji Vos

Postprzez Mistrz Ind'yk » 16 Cze 2013, o 20:55

Jest pewien problem - cała historia i statek lecą do kosza, bo nawet nie przeczytałeś historii forumowej, która mocno różni się od kanonicznej. Sojuszu i Republiki dawno już nie ma, dlatego nie mogłeś dla nich latać. Do tego dostałeś myśliwiec 4 lata przed narodzinami ;) .

Język jest huttyjski, huttański to zupełne nieporozumienie Ossusa :) .

Dorzucę jeszcze link do kalendarium i historii:
http://holonet.mglawicamocy.pl/index.php/home/zasady-kat/item/1-tlo-fabularne
http://holonet.mglawicamocy.pl/index.php/home/zasady-kat/item/3-kalendarium-mm
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Seiji Vos

Postprzez Jack Welles » 16 Cze 2013, o 21:34

No to tak jak już pisał mój przedmówca - po pierwsze coś Ci się daty pokićkały, a po drugie nie ogarnąłeś historii MM. Masz teraz dwie możliwości - albo poprawiasz tę kartę (bezsensu, bo to da Ci więcej roboty, a i coś ciężko momentami się ją czyta - poświęć więcej czasu następnym razem na ponowne czytanie tego co napisałeś), albo ja przerzucam ten temat do kart odrzuconych, a Ty tworzysz nowy temat z od nowa napisaną kartą (lepiej będzie to wyglądało ;) ).

Zajrzyj jeszcze tutaj: Pytania Żółtodzioba - temat dla nowozarejestrowanych
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Seiji Vos

Postprzez Peter Covell » 16 Cze 2013, o 21:47

Multikontach? Prawdopodobnie zaszła pomyłka związana z kontem mojego brata - Lukosa - który przyjeżdżając kilka dni temu dzielił do dziś (chwilowo) mój adres IP. W razie problemów wyjaśnię wszystko na spokojnie.

Bardziej zmylił mnie adres email, ale niech będzie - jeśliś jego bratem, w porządku.

Co do KP - nie będę powtarzał po Jacku.
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: Seiji Vos

Postprzez Seiji Vos » 16 Cze 2013, o 22:05

Hmmm, przyznaję że dałem ciała po całej linii. Właśnie kończę lekturę wszystkiego co powinienem był przeczytać wcześniej i stwierdzam, że możecie przenieść temat do Kart Postaci Odrzuconych. Muszę przemyśleć więcej rzeczy. Być może "przeobrażę" obecną postać bazgrząc nieco w historii, a może wyjdę z nową postacią biorąc pod uwagę niekanoniczną fabułę Mgławicy.

Tak czy inaczej dzięki za brak bluzgów, bo jakby nie patrzeć troszkę olałem fundamenty regulaminu fabuły.
Seiji Vos
New One
 
Posty: 6
Rejestracja: 15 Cze 2013, o 18:21

Re: Seiji Vos

Postprzez Jack Welles » 16 Cze 2013, o 22:18

Przyjąłem ;)
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn


Wróć do Karty odrzucone