Content

R.I.P.

Nom'Tasug

Postaci martwe.

Nom'Tasug

Postprzez Nom'Tasug » 21 Sty 2018, o 17:50

1. Nazwa postaci: Nom'Tasug

2. Rasa: Twi'lek

3. Profesja: Piosenkarz, Muzyk

4. Data i miejsce urodzenia: 45 ABY, Ryloth

5. Usposobienie (ukryte przed resztą graczy):

Zawsze pochłonięty sprawami nie związanymi z realną chwilą. Wpatrzony w gwiazdy, czy też w pustą przestrzeń przypomina kogoś, kto ma swój własny świat. Nie okazuje agresji do nikogo, unika konfliktów z faktu słabych umiejętności walki. Ciężko mu się skupić w całkowitej ciszy, lub w towarzystwie bezsensownego biadolenia jęzorem innych. Ma częsty nawyk ciągłego nucenia sobie pod nosem, a czasem lekkiego przyśpiewywania. Do kobiet i polityki podchodzi tak samo... nie obchodzą go. Nie jest typem kochasia/romantyka, a jeżeli już do czegoś musi dojść, to chodzi wyłącznie o cielesne potrzeby. Nie zapominajmy również o muzyce, musi być obecna również i przy tym. Najlepiej po ciemku. A co do polityki... interesuje go jedynie jego własny nos. Jeżeli coś mu nie przeszkadza w danej chwili, nie musi się tym przejmować, lecz nie znosi władzy totalnej sprawowanej przez jedną stronę. Uznaje się za pana swojego własnego życia i głupie przepisy nie mają prawa go ograniczać w sposób dziwacznie i przesadnie uargumentowane. Rozumie wartość pieniądza, lecz nie przeszkadza mu to w skromnym życiu. Jego osobowość skłania się lekko ku introwertyzmowi, z czego ludzie postrzegają go jako mało towarzyskiego, nie rozumiejąc, że nie ma ochoty rozmawiać z każdym dookoła i pytać się jak tam życie mija, albo jaka to niedobra pogoda jest w danym momencie na dworze. Jego "odłączanie" się od świata jest jednym z treningów jego wnętrza, nie musi się na nim skupiać jak inni którzy wchodzą w medytację. Przychodzi mu to zbytnio naturalnie. Jedynym wyjątkiem z jego anty socjalizacją są dzieci, z tymi to może rozmawiać godzinami, a najlepiej jeszcze coś do tego przygrywać. Nie jest osobą religijną i uważa, że wszystko co się dzieje jest przeznaczeniem zesłanym przez byt znacznie poteżniejszy niż każdy kosmita razem wzięty. Nienawidzi kontroli krwi sprawowanej przez każdy jeden większy port kosmiczny i miaso, ma awersję do dzielenia się własnymi płynami z jakąś maszyną. Unika ich jak tylko może. Koncertowanie dla publiczności to jedyna praca jaka sprawia mu całkowitą satysfakcję, gdyż ludzie, którzy go słuchają, popadają często w zachwyt, a to jest właśnie to na czym zależy mu najbardziej, by jego muzyka cieszyła innych. Nie przepada za gapiami, którzy wpatrują się na niego na ulicy, lub podczas rozmowy zbyt dużą uwagę poświęcają jego wyglądzie. Deneruje go to i często skraca właśnie takie czynności skracają jego rozmowy z przypadkowymi rozmówcami.

6. Wygląd:

Niewysoki, mierzący coś na oko 170cm i ważący niecałe 60kg, przez genetykę swojej rasy jest dobrze wyrzeźbiony na całej długości ciała. Szare oczy dobrze komponują się z białymi tatuażami na twarzy i kontrastują z czarną, niespotykaną skórą. Lekko spiczaste uszy, pokryte czarno-matowymi kolczykami. Jego lekku zaczynają się dziwnymi, zniekształceniami w postaci wybrzuszeń przypominających niezaostrzone, grube szpikulce. Posiada na nich również białe pręgi zaczynające się na wysokości szyi i ciągnące się w do samego końca. Jego prawe lekku zawsze leży mu na lewym ramieniu, a lewe zwisa w naturalny sposób za plecami. Nad ustami jak i prawej części tworzy towarzyszą mu dość symetryczne blizny zadane ostrym narzędziem. Wyraz jego twarzy zawsze pozostawia wiele do życzenia, gdyż obserwator nie wie, czy takowy o czymś myśli w danej sekundzie, czy spogląda na inną istotę z politowaniem.

Jego codziennym ubiorem jest luźna koszula z dekoltem w kolorze ciemnego fioletu z długimi rękawami. Spodnie wykonane z czarnej skóry, ciasno przylegające do ciała, przepasane brązowym, również skórzanym paskiem. Jego stopy chronione są wysokimi, skórzanymi buciorami w kolorze ciemnoszarym, sięgającym mu do połowy piszczela. W zimniejsze dni, bądź gdy nie chce zostać zauważany przez każdego przechodnia, zarzuca na siebie czarny płaszcz z kapturem.

7. Umiejętności (ukryte przed resztą graczy):

Znane języki: twi'leki, basic
Profesjonalny śpiew
Słuch muzyczny
Zawodowa gra na instrumentach klawiszowych
Budowa instumentów klawiszowych
Podstawowa pierwsza pomoc
Kradzież kieszonkowa
Śledzenie
Oburęczność
Wiedza ogólna (planetarna)
Fałszerstwo

Nieświadome popdanie w medytację mocy
Nieświadome manipulowanie właściwościami głosu poprzez moc
Nieświadome wywoływanie emcji przez śpiew używając mocy

8. Ekwipunek (ukryte przed resztą graczy):

Datapad
Standardowy komunikator

9. Widoczny ekwipunek:

Ubrania codziennego użytku.
Zestaw czarnych skórzanych sakw przymocowanych po obu stronach paska.
Czarny chronometr na lewym nadgarstku.

10. Majątek (ukryte przed resztą graczy):

Niewielki apartament w mieście Stonia na planecie Almania.
Własnej roboty instrument klawiszowy i części zamienne do napraw i konserwacji.

11. Historia (ukryte przed resztą graczy):

Nom urodził się jako niewolnik na Ryloth w jednym z większych miast handlarzy żywym towarem. Nie było mu dane poznać matki z powodu jej szybkiej sprzedaży na tak zwane "odpadki" po tym jak wydała dziecię na świat, a ojca nie było, bo kto miałby sobie zaprzątać głowę czyja to akurat sperma była. Tak czy inaczej, młody Twi'lek był niczym dzieło sztuki w półświatku za sprawą swej oryginalnej skóry, która przybrała kolor czarny. Stał się bardzo cennym nabytkiem każdego, kto zapłaciłby więcej tylko po to, aby pochwalić się nabytkiem, bądź zachować dla własnego upodobania.

Podczas swej podróży przez życie, natrafił na starego człowieka, który uchodził za jednego z ważniejszych osób w podziemiu. Wpadł w jego ręce gdy mieał około 5 lat. Przy tranzakcji, nabywający był ciekawy, czy twi'lek posiada zawyżoną liczbę midichlodianów, w razie gdyby miał go później sprzedać i zarządać wyższej ceny. Szef ochrony, który miał na imię Thurim, wyjął swoje przenośne urządzenia do pobierania krwi, chwycił mocno prawą rękę młodzieńca i delikatnie, jakby robił to już milion razy, wbił niczym komar, który właśnie posilał się czerwoną cieczą. Wynik zobaczył tylko mężczyzna, który wykonywał badanie. Wyjął igłę ponownie, po czym z niepokojącym spokojem wyrył kilka lini na prawym policzku pięciolatka. Podczas naznaczania jego twarzy, szepnął mu do ucha, żeby nigdy nie dał się zbadać ponownie. Cała sprawa nabrała nieprzyjemnego tempa, przez co handlarz podniósł cenę za czarnoskórego twi'leka. Ochroniarz przekazał swojemu szefowi, że poziom midichlorianów jest poniżej standardowej średniej.

Tak oto mały odmieniec trafił do swojego nowego "domu". Jako pomoc domowa był benzadziejny. Słabo sprzątał, beznadziejnie gotował i nie potrafił masować. Przy tym wszystkim wydawał jeszcze jakieś dziwne dźwięki. Podczas jednego wieczora, gdy maluch miał 7 lat, udał się z polecenia właściciela do podziemnego klubu tuż pod willą, w której się znajdowali. Miejsce na dole było opuszczone, a twi'lek miał przynieść małą metalową skrzynkę zza lady baru. W tedy ujżał coś, co zmieniło jego życie na lepsze. Diametralnie. Dostrzedł sporej wielkości instrument klawiszowy przypominający organy. Kurzył się na scenie. Chłopak zasiadł za nim i zaczłą uderzać w klawisze, poznawać dźwięki. Po kilku minutach podobno zaczął już wygrywać melodię. Obudził się po całym zdarzeniu w swoim pokoju, z posiniaczoną twarzą. Dostał karę, za niesubordynację, lecz dzięki wstawiennictwu tego samego mężczzny, który za młodu poranił mu twarz, mógł w godzinach nieczynnych schodzić do baru i grać.

Minęło kilka lat, a niewolnik zyskał imię. Nazywano go Nom'Tasug. Jako nastoletni członek swojej rasy, przechodził zaburzenia nastrojów, okres buntu przez który napykał sobie wielu problemów i mutację głosu, który stał się aksamitnie czysty i zdatny do cieszenia uszu wszystkich, który mieli możliwość go usłyszeć. Występował w podziemnym barze jako piosenkarz. Skonstruował własny instrument bazując na kilku już istniejących i nazwał go Arcade, czyniąc go swoim ikonowym narzędziem. Była to metalowa konstukcja w kształcie trójkąta, posiadająco klawisze na jednym ramieniu, unosząca się w powietrzu dzięki generatorowi antygrawitacji. Całość była nie większa niż połowa jednoosobowego łóżka. Każde swoje koncerty pamięta jak fale emocji falujące pod sufitem. Nigdy nie potrzebował mikrofonu, ani żadnego wzmacniacza głosu, ten sam roznosił się daleko w każdy zakątek pomieszczenia. Wiele osób, które uczestniczyło w jego występach przyznało, że czuło się "nieziemsko", gdy Nom zaczynał swą symfonię. W sprawnym, wręcz niezwykle zręcznym poruszaniu się palcami po klawiszach pomagała mu wrodzona oburęczność. Żadna ręka nie prowadziła, obie działały niczym jeden, nierozłączny organizm.

Gdy Nom'Tasug skończył 22 lata, został wysłany przez swojego szefa po miasta znajdującego się na drugiej stronie planety. Jego zadanie było zagranie dla wpływowych członków świata przestępczego, a w zamian istniała szansa, że po potwrocie młody Twi'lek odzyskałby wolność i miałby możliwość o decydowaniu sam za siebie. Tuż przed samym wyjazdem, przyszedł do niego ten sam, lecz już o wiele starszy ochroniarz. Nie zamieniał z nim wiele zdań podczas pobytu w posiadłości swojego właściciela, lecz tym razem ten przybył z prezentem. Była to skórzana torba, wykonana z szarej skóry jaszczura egzotycznego. Była wykonana idealnie, aby przetrzymywać instrument młodego mężczyzny. Na pożegnanie usłyszał słowa, które nie wiedział jak interpretować, gdyż brzmiały: "Nie wrócisz już tu więcej. Kieruj się w stronę gwiazd.".

Cały zaplanowany wypad zakończył się świetnie. Było wielu ludzi, który zakochali się wręcz w głosie Twi'leka, byli jednak też tacy, który jakby nie poczuli tej magii, która krążyła w powietrzu podczas występu. Ostatniej nocy, gdy miał wracać już do domu, wydarzył się zamach na jego życie. Z trudem udało mu się zmylić zabójcę i posłał go do pokoju, z którego nie było okna, bądź drzwi do wyjścia. Zabarykadował je, spakował w pośpiechu swoje rzeczy, zabrał instrument i uciekł do jednego z miejskich portów. Jego szczęściem, właściciel jednego z hangarów szmuglerskich był na jego koncercie i strasznie mu się podobał jego występ. Zaoferował mu pomoc ucieczki przed śmiercią i wskazał kurs na inną planetę. Mężczyzna był zaskoczony po tym jak został szybko odciągnięty od pomysł powrotu do jego domu, który według informacji przemytnika, został zinfiltrowany i oczyszczony z jakiegokolwiek życia. W tamtym momencie Nom poczuł się jakby znajdował się sam w pustej przestrzeni. Dookoła jedynie gwazdy i ciemna nicość. Zatraił kontakt z rzeczywistością, jakoże często mu się to zdarzało. Bez zastanowienia skrył się w luku dla droidów w jednym z małych frachtowców i wyczekiwał na start skulony w kącie okrętu.

Tak młody piosenkarz/zbiegły niewolnik trafił na planetę Almania. Przeżył w półświadku około 2 lata, po czym zaskarbił sobie serca niektórych zamożnych szlachcianek i niektórych mniej wpływowych polityków. Zarabiał na życie na kradzieżach kieszonkowycj i wyrabianiu fałszywych licencji. Skończył z tym po kilku prywatnych koncertach, po których zyskał malutką sławę i od tamtego okresu pokryjome występy dla bogatych stały się jego źródłem zarobku. Nie wiedział jeszcze w tedy jak jego życie może wywrócić się do góry nogami. Zadbał jednak o jedno, czego dał mu do zrozumienia stary ochroniarz szefa. Cały czas unikał kontroli krwi i wyrobił sobie wiele zaświadczeń w różnych językach, z aktualnymi datami badań, z potwierdzeniem niekrzepkości krwi i problemów z żyłami, przez co miał zamiar zwinnie zasłaniać się przed kontrolerami.

12. Plotki:

Podobno kolor jego skóry jest wynikiem mutacji w laboratorium.
Podobno potrafi grać na wszystkim co złapie w ręce.
Podobno blizny na twarzy zostawiała mu odrzucona kochanka.
Podobno jego muzka mami percepcję kobiet.
Podobno pilotuje ścigacze jak mało kto.
Awatar użytkownika
Nom'Tasug
Gracz
 
Posty: 10
Rejestracja: 14 Sty 2018, o 06:56

Nom'Tasug

Postprzez Nom'Tasug » 21 Sty 2018, o 17:52

1. Nazwa postaci: Nom'Tasug

2. Rasa: Twi'lek

3. Profesja: Piosenkarz, Muzyk

4. Data i miejsce urodzenia: 45 ABY, Ryloth

5. Wygląd:

Niewysoki, mierzący coś na oko 170cm i ważący niecałe 60kg, przez genetykę swojej rasy jest dobrze wyrzeźbiony na całej długości ciała. Szare oczy dobrze komponują się z białymi tatuażami na twarzy i kontrastują z czarną, niespotykaną skórą. Lekko spiczaste uszy, pokryte czarno-matowymi kolczykami. Jego lekku zaczynają się dziwnymi, zniekształceniami w postaci wybrzuszeń przypominających niezaostrzone, grube szpikulce. Posiada na nich również białe pręgi zaczynające się na wysokości szyi i ciągnące się w do samego końca. Jego prawe lekku zawsze leży mu na lewym ramieniu, a lewe zwisa w naturalny sposób za plecami. Nad ustami jak i na prawym policzku towarzyszą mu dość symetryczne blizny zadane ostrym narzędziem. Wyraz jego twarzy zawsze pozostawia wiele do życzenia, gdyż obserwator nie wie, czy takowy o czymś myśli w danej sekundzie, czy spogląda na inną istotę z politowaniem.

Jego codziennym ubiorem jest luźna koszula z dekoltem w kolorze ciemnego fioletu z długimi rękawami. Spodnie wykonane z czarnej skóry, ciasno przylegające do ciała, przepasane brązowym, również skórzanym paskiem. Jego stopy chronione są wysokimi, skórzanymi buciorami w kolorze ciemnoszarym, sięgającym mu do połowy piszczela. W zimniejsze dni, bądź gdy nie chce zostać zauważany przez każdego przechodnia, zarzuca na siebie czarny płaszcz z kapturem.

6. Widoczny ekwipunek:

Ubrania codziennego użytku.
Zestaw czarnych skórzanych sakw przymocowanych po obu stronach paska.
Czarny chronometr na lewym nadgarstku.

7. Plotki:

Podobno kolor jego skóry jest wynikiem mutacji w laboratorium.
Podobno potrafi grać na wszystkim co złapie w ręce.
Podobno blizny na twarzy zostawiała mu odrzucona kochanka.
Podobno jego muzka mami percepcję kobiet.
Podobno pilotuje ścigacze jak mało kto.
Awatar użytkownika
Nom'Tasug
Gracz
 
Posty: 10
Rejestracja: 14 Sty 2018, o 06:56

Re: Nom'Tasug

Postprzez Nantel Grimisdal » 23 Mar 2018, o 19:40

Image

Piękno tkwi w oku patrzącego. Strach też...
00
+++++ ++++
Awatar użytkownika
Nantel Grimisdal
 
Posty: 339
Rejestracja: 26 Kwi 2016, o 19:55
Miejscowość: Koszalin


Wróć do R.I.P.