Content

R.I.P.

Isaac Caine

Postaci martwe.

Isaac Caine

Postprzez Isaac Caine » 15 Lip 2018, o 18:06

1. Nazwa postaci: Isaac Caine

2. Rasa: Człowiek

3. Profesja: Wędrowiec (de iure oficer)

4. Data i miejsce urodzenia: 22 BBY, Coruscant

5. Usposobienie (ukryte przed resztą graczy):
Jeżeli trzeba by przyporządkować charakter Isaaca do jakiegoś archetypu, byłby to najpewniej obraz zindoktrynowanego imperialnego oficera, wciąż oddanego ancien regime'owi.
Caine jest osobą zazwyczaj spokojną i wyciszoną. Nie poddaje się emocjom i nagłym wydarzeniom, zachowując opanowanie nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Nie oznacza to, że jest niewzruszonym drzewcem - w dzieciństwie nauczył się odkładać gniew na boczny tor, aby nie przyciemniał on jego osądu. Kiedy jednak się stresuje, nerwowo składa ręce w piramidkę i uderza opuszkami palców o siebie.
W obyciu stara się być profesjonalny i poważny. Jest jednak tylko człowiekiem i nie może utrzymywać militarnego rygoru w każdej sytuacji życia. Można śmiało powiedzieć, że jest dobry w ripostowaniu, jednak nie ma poczucia humoru omalże wcale. Wynika to z jego pewnego niezrozumienia ludzi we wszystkich niezawodowych sytuacjach.
Mężczyzna ma grupę cech, które wynikły z jego wychowania i wczesnego życia. Przede wszystkim - jest perfekcjonistą, ale to takim chorobliwym. Przez to, że Ion wymagał na nim wciąż bycie idealnym i wzorowym, mężczyzna obecnie nienawidzi wszelkich odchyleń od tejże. Bardzo źle reaguje, gdy jego podwładni nie wypełnią jego rozkazów i choć stroni od taktyki okrutnego karania, musi bardzo limitować rosnącą złość. Złość, a raczej stres, który siedzi gdzieś głęboko w jego umyśle.
Kolejną pamiątką po dzieciństwie jest jego natrętny tik. Isaac ma obsesję na punkcie czystości swego obuwia do tego stopnia, że zawsze nosi przy sobie szczoteczkę do czyszczenia butów. Co jakiś czas nerwowo na nie spogląda i gdy są ubrudzone, czuje się niezręcznie i prędzej czy później musi je doprowadzić do porządku.
Były oficer ma jeszcze jedną cechę nabytą, która bardzo mu przeszkadza. Wpojono mu w Imperium zwierzchność Palpatine'a i całkowitą lojalność nie tylko wobec niego, ale również zwierzchników - dowódców, admirałów, moffów i tak dalej. Przez to, ma w sobie pewną potrzebę odczuwania czyjejś zwierzchności, iż ma kogoś ponad sobą. Czuje się niekomfortowo, gdy musi podejmować decyzję całkowicie sam, być za nie odpowiedzialny. I choć lubi przewodzić ludziom, czuje się pewniej gdy wie, że nawet gdzieś tam daleko, znajduje się jakaś istota ponad nim. Dlatego właśnie śmierć Imperatora tak bardzo nim wstrząsnęła.
Dochodzimy do kolejnej cechy - oddania Imperium. Temu staremu. Choć wiedział, że nie jest bez skaz, Caine wierzy wciąż głęboko w ideały Imperium i mądrość jego władcy. Jest dalej oddany dawnym zasadom i pragnie przywrócić dawny porządek za wszelką cenę, gdyż uznaje go za najodpowiedniejszy. Przy tym, gardzi w pewien sposób obecnym Imperium oskarżając je o przejęcie schedy Palpatine'a i zbezczeszczenie jej.
Specyficzne jest jego podejście do Mocy. Dawniej, pojony imperialną propagandą, nie wierzył w żadne astralne siły, a Jedi (z którymi poniekąd miał styczność) byli dla niego jakąś zabawną sektą obłąkanych ludzi. Dopiero, gdy jego wyobrażenie zostało skonfrontowane z rzeczywistością - najpierw za pośrednictwem Cronala, potem Czarnoksiężników z Rhand, poniekąd w nią uwierzył. Wciąż jednak, chociaż pośrednio się nią posługuje, nie jest to dla niego nic wyjątkowego. Wpojona awersja do niej skutecznie odsuwa go od używania Mocy, chociaż powoli dostrzega potencjał w niej się kryjący - potencjał do odratowania dawnego Imperium...
Były oficer nieprzychylnym okiem patrzy na obcych. Nie jest rasistą tak bardzo jak jego dawna ojczyzna, jednak jest wobec nich nieufny i ostrożny, starając się limitować interakcje z nimi do minimum. Co więcej, mężczyzna jest dumny i wyniosły, patrząc na zwykłych ludzi z góry. Nieco apodyktyczny i snobistyczny, bardzo nielubi niekompetencji i głupoty.
Przez wpływ Ciemnej Strony i lata niepewności, wykształcił raczkującą paranoję. Jest nieufny wobec innych i zawsze doszukuje się we wszystkim spisku. Jest nad wyraz ostrożny i skryty. W połączeniu z jego dużą inteligencją i wręcz uzależnieniem od bezustannego rozmyślania i analizowania, Isaac staje się nieco wycofaną, choć bez wątpienia mądrą personą.

6. Wygląd:
Mężczyzna jest widocznie w poważnym wieku - jego włosy, choć wciąż nie starczo siwe, przybierają kolor szlachetnej platyny, a zawsze zaczesane są idealnie do tyłu, odkrywając postępujące zakola. Wysokie czoło pobrużdżone jest zmarszczkami, od długotrwałego i intensywnego myślenia. Brwi jego zazwyczaj konsternacyjnie są ściągnięte, zaś oczy niezbyt duże i przenikliwe, o szarym kolorze tęczówek. Isaac ma twarz poprzecinaną zmarszczkami, oczy nieco podkrążone i sine, usta niezbyt duże, kąciki ust naturalnie skierowane do dołu.
Jak na mężczyznę w jego wieku, Caine jest dość postawny. Ma silne barki, na klatce piersiowej i rękach odznaczają się mięśnie, co świadczyć może, że starszy mężczyzna wciąż jest silny i sprawny. Jego krok jest pewny i mocny, w żaden sposób nie widać niedołężności w jego idealnej, prostej postawie.


7. Umiejętności (ukryte przed resztą graczy):
- Strzelectwo: W Akademii posiadł wiedzę z zakresu obsługi blasterów - pistoletów, ciężkich pistoletów i karabinów. Nie uzyskał jednak w nich wielkiej biegłości - jest w stanie wycelować i strzelić, dokonać podstawowych napraw. Dobrze jednak zna swoje dwa podręczne blastery produkcji WESTAR i strzelanie z nich opanował na bardzo wysokim poziomie, podobnie jak ich konstrukcję i serwisowanie.
- Walka wręcz: Najpierw w Akademii Imperialnej, następnie w Wywiadzie, mężczyzna bezustannie musiał ćwiczyć swe umiejętności walki wręcz. Dzięki temu, jego umiejętności w tej dziedzinie są znaczne, jednak on sam nie jest szczególnym zapaleńcem mordobicia, uważając to za prymitywną formę walki.
- Dowodzenie: Zdecydowanie najbardziej rozwinięta i zdaje się najważniejsza umiejętność Isaaca. Dzięki przygotowaniu teoretycznemu i praktycznemu, a także uczestniczeniu w wielu bitwach i kampaniach po stronie Imperium, w tym nauce u boku Thrawna, mężczyzna nabył ogrom doświadczenia i wiedzy w dziedzinie strategii, taktyki oraz logistyki wojennej. Zaprawienie w boju umożliwia mu nie tylko skutecznie zarządzać zespołami i zasobami, ale także nadzorować większe operacje kosmiczne i lądowe. Jego wiedza jest szeroka - przewodzi pojedynczym okrętom różnych klas, zgrupowaniom okrętów, nadzorować działania myśliwskie, przewodzić szturmom lądowym i desantom, planować w sztabie, a także skutecznie planować ścieżki zaopatrzeniowe. Czynności takie jak nawigacja, nadzór pilotażu, czy pilotaż właściwy i wszystkie inne czynności powiązane z dowództwem nie są mu obce.
- Astronomia i astrografia: Służąc w Wywiadzie, następnie uczestnicząc w kampaniach wojennych i podróżując po galaktyce, Isaac wykształcił bardzo dobrą orientację w znanej przestrzeni. Zna rozłożenie najważniejszych tras nadprzestrzennych, pamięta całkiem sporą ilość planet, a pokaźnej grupy światów zna nawet dokładne koordynaty.
- Pilotaż: Jedna z umiejętności, która należy do wysoce przydatnych i wiodących. Może wirtuozem steru nie jest, jednak ten stary oficer zna kilka ciekawych sztuczek, będąc w stanie pilotować myśliwce, a nawet promy.
- Umysł: Isaac jest człowiekiem bardzo inteligentnym. Jego umysł zdecydowanie jest matematyczny, ciężko polegający na twardej analizie faktów i rozpatrywaniu przeróżnych możliwości. Z łatwością przyswaja wiedzę, a rozmyślanie i planowanie sprawiają mu przyjemność.
- Pamięć: Caine ma niewyobrażalną wręcz pamięć. Praca w Wywiadzie wymogła to na nim, jednak zawsze miał do tego talent - sięga umysłem lata wstecz i potrafi przywołać fakty, o których nawet historia zapomniała. Z łatwością zapamiętuje dane liczbowe, jak na przykład koordynaty planet, ale także tekstowe, jak czyjeś cytaty.
- Moc: Ciężko zaliczyć to do umiejętności, gdyż jego biegłość w niej jest praktycznie zerowa. Posiada jednak potencjał i wiedzę. Wiedzę, która jest bardzo niespójna i nieukierunkowana - Cronal, Pastege, Czarnoksiężnicy z Rhand, Imperium, wszyscy przekazywali mu nieco inną wizję tej siły. Tym niemniej, jego stężenie midichlorianów jest znaczne, a on sam jest częściowo tego świadomy.
- Tajemna Wiedza: Ciężko to zakwalifikować, jednak już śpieszę z wyjaśnieniem. Jako członek Wywiadu Imperium, adiutant Dyrektora, następnie blisko związany z siłami szpiegowskimi, Isaac posiadł wiedzę, o której inni pojęcia nie mieli. Wrażliwe dane Imperium, tajne kody komunikacyjne, ukryte konta z zdefraudowanymi pieniędzmi, nazwiska oficjeli, multum i ogrom informacji, które wciąż są aktualne, jako że ostatnio pamięć odświeżał już za czasów Nowego Imperium. Co więcej, jako prawdopodobnie jeden z nielicznych zna położenie zaginionego niszczyciela Singularity, którego osobiście wycofał w znane sobie miejsce.

8. Ekwipunek (ukryte przed resztą graczy):
- Legitymacja imperialna
- Mundur oficerski (na promie)
- Wymienne magazynki do pistoletów w liczbie osiem

9. Widoczny ekwipunek:
- Czarna koszula z podwyższanym kołnierzem, pancerz typu napierśnik, czarne spodnie, ciężkie buty oficerskie, płaszcz wyglądający jak szata
- Pas z dwoma blasterami WESTAR-34
- Holokomunikator
- Podręczny datapad

10. Majątek (ukryte przed resztą graczy):
- Kilka chipów bankowych z opcją autodestrukcji w przypadku nieautoryzowanego użycia. Łączna wartość środków pieniężnych - jakieś 15 milionów kredytów

11. Historia (ukryte przed resztą graczy):
Ostatnie lata Starej Republiki to jedne z najbardziej niepewnych i zmiennych czasów w historii Galaktyki. Ukryta siła, która czyhała latami, aż świat odsłoni piętę achillesową i będzie podatny na zranienie w końcu wyczekała tegoż momentu i uderzyła, rekonfigurując go na zawsze. Ale wszystko po kolei.

Ion Caine był osobą bardzo oddaną sprawie. Uważał się za wielkiego patriotę, bojownika o wolność, który zawsze obstawał przy swojej republikańskiej ojczyźnie bez chociażby cienia zawahania. Należąc do grona wpływów senatora, a później Kanclerza Palpatine'a, uważał tego człowieka za wielkiego mędrca i męża stanu, który może zakończyć dekadencję tysiącletniej Republiki i przywrócić ją na tory, na których będzie już tylko rozwój. Jego niezłomnej wiary nie złamały dwa bodajże największe wydarzenia w jego życiu, obydwa w roku dwudziestym drugim przed bitwą o Yavin.
Republikański oficer służący w pionie logistycznym wiódł spokojne życie ze swoją małżonką, Doris. Wszystko szło po jego myśli - zobowiązania kredytowe zaciągnięte na kupno mieszkania na Coruscant sukcesywnie się spłacały, mężczyzna rozwijał się i powoli awansował w szczątkowych siłach republikańskich. Jakież szczęście spotkało tego człowieka, gdy w zaawansowanym wieku dowiedział się, że po latach starań jego małżonka zaszła w ciążę. Szczęściu nie było końca, aż do roku 22. Oczywiście, naszą, dzisiejszą miarą czasu.
Doris, jego ukochana żona wydała na świat ich wyczekiwanego syna. Przy tym jednak, wydała swojego ducha - w wyniku powikłań poporodowych, zmarła w szpitalu jeszcze tego samego dnia. Niedługo po tym, do Iona dotarła wiadomość, że na Zewnętrznych Rubieżach wybuchła wojna, a Republika mobilizuje wszystkie swoje siły do walki na froncie.
Już w pierwszych miesiącach konfliktu, Pan Caine został alokowany daleko poza Coruscant, aby służyć w tamtejszych korpusach logistycznych. Walka w tak odległych terytoriach galaktyki wymagała ogromnych wysiłków pionów odpowiedzialnych za zaopatrzenie, aby umożliwić republikańskiej armii niewolników (jak Ion nazywał Wielką Armię Republiki złożoną z klonów) sprawne działanie. Z wiadomych przyczyn, zabrał swego maleńkiego syna ze sobą i zmuszony był oddawać go w opiekę wynajmowanych niań, które miały doglądać bobasa. Mężczyzna udawał i grał przejętego ojca, jednak w głębi duszy cieszył się z tego. Łączył śmierć Doris z narodzinami swego syna i choć jedna jego strona mówiła mu, że musi dziecko godnie wychować, druga wciąż miała poczucie żalu.
Koniec Wojny Klonów przyniósł początek czegoś nowego. Jako poniekąd fanatyczny wyznawca i pochlebca Palpatine'a, Ion przyjął z ulgą i szczęściem wieść o nadejściu Nowego Ładu. Uważał, iż jest to reforma Republiki, która była potrzebna, aby ją oczyścić. Był wśród pierwszych oficerów, którzy poparli nowego Imperatora i oddali się mu, przemianowując na imperialnych oficerów, za co z resztą został odznaczony. Jego syn jednak rósł i powoli zaczynał rozumieć świat, który go otaczał. Nie było żadnej więzi, między Ionem, a Isaaciem. Mężczyzna, nie będąc w stanie w pełni wziąć odpowiedzialności za przyszłość swego potomka, wymyślił coś wielkiego. Zaplanował całą jego przyszłą karierę, upatrując dla niego miejsca w najwyższych szczeblach nowopowstałego intergalaktycznego państwa. Nie wiadomo, czy to psychoza, przerost ambicji, czy po prostu reakcja obronna przed ojcostwem, jednak Ion zaczął traktować swoje dziecko jak wojskowego. I tak miało już pozostać.
Młodzieniec musiał wstawać bardzo wcześnie rano i jeszcze przed pójściem do szkoły spełniać dryl. Biegał wraz ze swoim ojcem, miał wyznaczony czas na pościelenie łóżka, zjedzenie posiłku. Z czasem jego ojciec zaczął go uczyć i przekazywać swoją wiedzę i wszczepiać zasady patriotyzmu i lojalności, a jakże, wobec Imperatora Palpatine'a. I zwykłą edukacją ciężko to nazwać - starszy mężczyzna uzupełniał szkolną indoktrynację młodzieńca, zwalczając każde jego ewentualne odchylenie od doktryny. Zwalczał na wiele sposobów - uznawał bowiem, że mężczyzna musi zaznać w życiu przemocy, aby ją rozumieć i w przyszłości okiełznać.
Zaczęła ona przybierać jednak coraz to bardziej nachalne formy. W miarę, jak Isaac rósł i doroślał, ojciec wymagał od niego coraz więcej. Uczył go, że tylko perfekcja jest akceptowalna, że nie może być od niej gorszy ani o troszeczkę. Za wszelkie odchylenia wymierzane były kary. Jedną z najbardziej kuriozalnych rzeczy był strój - Ion bowiem, chcąc przygotować młodzieńca do kariery poważnego oficera uczył go, że schludny strój to podstawa. I tak też codziennie rano oglądał dobór garderoby swego syna, a za każde, chociażby najmniejsze wygniecenie, wymierzał kary cielesne. Buty zawsze musiały być idealnie wypastowane, spodnie wyprasowane w kant, a koszula czysta.
Co oczywiste, młodzieniec udał się do szkoły militarnej, a dokładnie Akademii Oficerskiej. Będąc w niej zaczął wykazywać pewne talenty w dowodzeniu, myśleniu strategicznym i planowaniu, toteż Akademię ukończył z wyróżnieniem. Dzięki koneksjom ojca, umiejętnościom i dostrzeżeniu na uczelni przez odpowiednich oficjeli, został wcielony do Imperialnego Wywiadu, gdzie jego kariera miała się spełnić.
Imperium kwitło w siłę, omalże paralelnie z Rebelią, której działalność dawało Wywiadowi mnóstwo pracy. Zajmując się (po uprzednich kilku awansach) koordynacją przebiegu akcji dochodzeniowych, a niekiedy również aktywnym zbieraniem informacji, Isaac dawał z siebie wszystko, co mógł. Jego mózg, prany od najmłodszych lat naprzemiennie przez system edukacji i nadgorliwego ojca widział Imperium jako ratunek dla wszystkich dżentelistot galaktyki i wierzył, że to co robi, jest dobre. Antagonistyczne przedstawianie Imperium w ogóle do niego nie trafiało - uważał się za prawdziwego bohatera, zasługującego na ordery. Jednocześnie jednak, mając dostęp do poufnych danych, dziwił się rosnącemu sprzeciwowi wobec reżimu Palpatine'a, którego notabene uważał za swojego idola i przewodnika.
Około roku zerowego, Armand Ysard pod zarzutem wspierania Rebelii został przez samego Imperatora skazany na śmierć. Zmiana na najwyższym szczeblu władzy była jednak poza zasięgiem wciąż niewiele znaczącego i młodego oficera Wywiadu, toteż nadejście nowego Dyrektora Wywiadu w żaden sposób nie doszło do informacji Isaaca. Dopóki nie stało się coś nieprzewidzianego.
Nowy Dyrektor, niejaki Cronal, był personą wysoce ekscentryczną. Stronił od publicznego wystawiania swej osobowości od samego początku swej kadencji, preferując posiadanie swoich osobistych adiutantów i przekaźników. Nie jest do dziś wiadome dlaczego, jednak przy doborze odpowiednich kandydatów, Dyrektor wskazał młodego Caine na stanowisko jednego z nich. Młodzieniec, który w gruncie rzeczy nie tak dawno opuścił Imperialną Akademię stanął przed ogromną szansą. Mógł zrobić ogromną karierę, za cenę jednak oddania wszystkiego co miał w ręce Imperium. Oczywiście nawet się nie wahał.
Jako personalny attaché Dyrektora Cronala, a raczej Blackhole'a, jaki pseudonim przyjął jego nadzorca, wykonywał najróżniejsze zadania. Był on jednym z tych, którzy mieli bezpośredni dostęp do samotniczego starca, który (jak można spekulować dziś) najprawdopodobniej odkrył w nim potencjał za pomocą swoich umiejętności. Wyczuł też potencjał w Mocy Isaaca, dziwiąc się, iż ten nie został wykryty przez imperialny program Harvester już na etapie Akademii.
Co zaskakujące, oficer i dyrektor nawiązali pewną specyficzną formę relacji. Było to połączenie zawodowych powiązań, powiernictwa tajemnic, a także wzajemnego zaufania, jakim się darzyli. Isaac wykazał się pomysłowością i oddaniem, wymyślając imperialną strategię propagandową po spektakularnej porażce nad Yavinem, dzięki której rozemocjonowana społeczność galaktyczna uspokoiła się i raz jeszcze uwierzyła w niezwyciężoną siłę państwa.
Caine znalazł się w najbliższym otoczeniu Cronala, na jego niszczycielu Singularity, gdy ten przeniósł się nań w paranoicznej obawie o własne życie. Tam też, asystując mężczyźnie, po raz pierwszy ujrzał na oczy coś, co myślał, że jest tylko bajką. Moc.
I ujrzał straszną jej twarz.
Widział, jak Cronal coraz bardziej dziczeje i staje się odludkiem. Widział, jak szaleństwo powoli pochłania jego chuderlawe ciało, jak jego własna tusza zapada się, konsumowana przez rosnące chore ambicje i wielkie plany. Wpajana lojalność sprawiła jednak, że obstawał przy Dyrektorze.
Czas Dyrektora Blackhole'a trwał bardzo krótko. Oddalając się coraz bardziej w cień, Cronal podjął w końcu decyzję o udaniu się na wygnanie. Decyzja była oczywiście świadoma i konsultowana z Imperatorem Palpatinem, Isaac zaś został przydzielony (na polecenie samego władcy) do asystowania byłego czarnoksiężnika w jego podróży.
Wojaże do Nieznanych Regionów jeszcze bardziej rozwinęły relacje dwójki. Cronal, całkowicie już pochłonięty przez Ciemną Stronę, traktował młodzieńca jak swego ucznia i chowańca, powoli oswajając go z całą ideą Mocy. Tłumaczył mu filozofię i teorię kryjącą się za tym mistycznym pojęciem, jednak wychowany w duchu awersji do wszelkich form astralnych sił oficer był oporny na te nauki. Nawet, gdy miał okazję widzieć czystą siłę i potęgę tejże, Isaac wciąż uważał to za wynaturzenie i rzecz niemoralną, nie chcąc uznać jej siły. Wielkie było jego zdziwienie, gdy Cronal wyjawił prawdę - iż jest Ręką Imperatora, który sam z resztą jest istotą w Mocy bardzo potężną.
Podróże i błąkanie po Nieznanych Regionach trwało cztery lata. Przerwane zostało dopiero, gdy do byłego Dyrektora dotarła wiadomość, że Rebelia odniosła zwycięstwo, a Imperator Palpatine nie żyje. Nie wahając się ani chwili, Blackhole zabrał swego ucznia i doradcę z powrotem do znanej przestrzeni, aby uszczknąć dla siebie kawałek rozpadającego się imperialnego tortu.
Gdy sam Isaac dowiedział się, że wielki władca nie żyje, poczuł w sobie pustkę. Powróciwszy na Coruscant dostrzegł co się dzieje, a jego serce rozpadło się na wiele części. Pozbawione naczelnego przywództwa państwo powoli rozłaziło się, gdy wszechobecna korupcja i zepsucie, zachęcone nieobecnością despoty, zaczęły wyłazić na światło dzienne. Wierzył jednak, że Cronal i jego nowy sojusznik, Sate Pastage, jako bezpośredni spadkobiercy Palpatine'a, będą kontynuować jego politykę, dlatego też przyłączył się do nich. Stał się częścią utworzonego Kościoła Ciemnej Strony i pozostał personalnym doradcą Cronala, od którego pobierał nauki. Zaznaczyć należy tu wpływ filozofii Ciemności, którą po cichu wyznawał były czarnoksiężnik z Rhand, na pojęcie Isaaca o tej mistycznej sile.
Asystował swemu mistrzowi omalże na każdym kroku, wciąż obserwując postęp szaleństwa i psychozy dawnego Dyrektora. Isaac obecny był na Trailii, gdzie Blackhole prowadził szeroko zakrojoną akcję porywania lokalnych mieszkańców (w której z resztą Caine uczestniczył) i przekształcał ich w abominacje, które miały następnie stanowić trzon ataku na rosnącą w siłę Nową Republikę. I choć wyniki badań były zadowalające, kreatury były niestabilne, a także nie potrafiły słuchać rozkazów. Po ataku na jego ukrytą w dżungli placówkę badawczą, wycofali się z planety.
Pogrążone w dekadencji Imperium powoli upadało, aż w końcu Nowej Republice udało się przejąć pełnię władzy i zepchnąć niegdyś potężne państwo do Zewnętrznych Rubieży. Zanim jednak wszystkie instytucje usunęły się z potrójnego zera, co było do przewidzenia, zniszczyły lub zabrały ze sobą w pośpiechu wszystkie wrażliwe dane dotyczące wcześniejszej działalności, co w przypadku upadającego państwa nie było niczym zaskakującym. Fortunnie, czy też nie, osobowość młodego oficera przepadła gdzieś w chaosie, prawdopodobnie zniszczona w furiackim akcie palenia mostów za sobą.
Nie mogąc znaleźć swego ojca (który najprawdopodobniej zmarł w republikańskim więzieniu), Isaac podążał za swoim mistrzem, który w piątym roku po Bitwie o Yavin założył swoją własną frakcję imperialną - Shadowspawn. Isaac, jako zaufany człowiek, stał się osobistym egzekutorem i pomocnikiem Cronala, wierząc wciąż ślepo w możliwość przywrócenia porządku w galaktyce. Objął dowodzenie nad częścią sił Lorda Shadowspawn i nadzorował bezlitosne i krwawe ataki przypuszczane przez wierne Cronalowi siły imperialne, na cele handlowe i cywilne. Taktyka mająca na celu zasiać strach w sercach mieszkańców galaktyki bardzo nie przypadła do gustu Caine’owi, który zwątpił w słuszność swoich czynów. Wciąż jednak, nie będąc w stanie myśleć poza ramami, podążał za Blackhole'm. Prowadząc siły przeciw generałowi Lukowi Skywalkerowi wykazał się niemałymi zdolnościami dowódczymi, jednak w środku kampanii dostał polecenie wycofania się na planetę Mindor, na której Cronal planował wpakować w pułapkę siły Nowej Republiki.
To właśnie Isaac był pomysłodawcą taktyki zastosowanej podczas ostatecznej bitwy o Mindor. Podobnie jak analitycy Skywalkera oszacował, że przez unoszące się wszędzie ruiny po Wielkim Zderzeniu, siły Shadowspawn mogą tracić kilka okrętów na godzinę od samych asteroid. Polecił odsunięcie okrętów, w tym niszczyciela Singularity i skupieniu się na siłach myśliwskich.
Bitwa o Mindor okazała się być porażką. Wiedziony złudnymi ambicjami Cronal dał się podejść swojemu własnemu pionkowi i finalnie zmarł, zaś jego frakcja została rozerwana na strzępy przez Nową Republikę. Przed ostateczną porażką, Caine wycofał się z planety i odnalazł siły relokowane znad Mindor. Objął nad nimi dowództwo i udał się do Zewnętrznych Rubieży, gdzie w końcu połączył się z siłami Resztek Imperium.

Po dość długim czasie, powrócił triumfalnie do bliższej przestrzeni. Stanowiąc część ataku Resztek, uczestniczył w większych bitwach, w tym w ataku na Coruscant. Dowodząc skradzionym wcześniej niszczycielem Singularity, Isaac należy do szpicy jednostek imperialnych, wysłanych na planetę, aby otworzyć drogę siłom właściwym. W bitwie jego okręt zostaje bardzo poważnie uszkodzony i praktycznie wyłączony z dalszego przebiegu działań wojennych, jednak finalnie planeta zostaje zdobyta. Pogrążony w świętowaniu i fecie, Caine nie dostrzega niebezpieczeństwa, które powoli nadchodzi...
Zajmuje mu to omalże rok. Dopiero śmierć Luka Skywalkera, rozpoczęcie Drugiego Wielkiego Pogromu Jedi, rosnąca niechęć i propaganda imperialna, która zaczęła wymazywać wszelkie wzmianki o Mocy, w kombinacji, dały pięćdziesięcioletniemu już dowódcy do zrozumienia, że wkrótce Imperium stanie się bardzo niegościnnym miejscem. Chciał uniknąć losu wszystkich Jedi, którzy zostali wytępieni przez okrutną machinę inkwizytorską, dlatego też postanowił zadziałać radykalnie.
Wykorzystując dawne koneksje nie tylko w półświatku, ale także w tzw. imperialnym "deep state" udało mu się dokonać pewnych machinacji finansowych. Tworząc konta i lokując na nich przeróżne sumy pieniędzy z tajnych, dawnych, imperialnych kas udaje mu się zgromadzić małą fortunę. Mężczyzna następnie usuwa resztki swojej osoby z wiedzy imperialnych baz danych, a także konfiskuje jeden prom Lambda, któremu nadaje nowe specyfikacje jako przeznaczony na zbycie jacht prywatny. Fabrykując dowody kupna, rekrutuje lojalną sobie załogę i zabiera wszystkie wyniki badań i artefakty Cronala, a następnie opuszcza Coruscant.
Mężczyzna nie wiedział jednak gdzie ma się udać. Rozrastające się nowe Imperium sięgało swoimi łapami coraz dalej i dalej, czyniąc omalże każdy kawałek Galaktyki niebezpiecznym. Postanowił oddać się sile, którą szczątkowo poznał dzięki przebywaniu w otoczeniu tak prominentnych osób jak Cronal, Sate Pestage, czy Imperator Palpatine - Ciemnej Stronie Mocy. Kierowany jej zewem, kazał nastawić kurs na Nieznane Regiony...
I prawdopodobnie tylko ta nadzwyczajna siła uratowała go od katastrofy. Może ewentualnie jeszcze znajomość astrografii… w każdym razie jednak, udaje mu się bezpiecznie przedostać się do Nieznanych Regionów, gdzie trafia na jakąś planetę. Oczywiście, co nie jest zaskakujące, planeta nie figurowała w żadnych imperialnych rejestrach, jednak było coś jeszcze ciekawszego. Gdy tylko prom wyleciał ponad planetą, stanął dziób w dziób z ogromnych imperialnym niszczycielem.
Caine przypadkowo dostał się nad jedną z planet, które skonfederowane były w Imperium Ręki Thrawna. Skonsternowane siły pod wodzą chissańskiego Wielkiego Admirała początkowo wykazywały się wrogością wobec Isaaca, jednak personalne rozpoznanie mężczyzny przez przywódcę państewka pozwoliło mu przeżyć. Co więcej – Caine, jako wcześniej poważany i uznany dowódca, został wcielony do służby w siłach Imperium, co miało okazać się zbawienne dla niego.
Imperium Ręki władało pokaźną częścią Nieznanych Regionów, gdzie stanowili porządek i stabilność na tych dzikich terenach. Isaac znajdujący się w sile wieku bardzo sprawnie zatopił się w strukturze dowodzenia, która niezbyt odbiegała od tej, którą poznał za czasów Palpatine’a. Mężczyzna prędko zaczął dostrzegać w Thrawnie osobę, która może stanowić ostatni bastion praworządności, toteż oddał służbie całego siebie. Za sukcesy, między innymi w pacyfikacji planety Kariek i znaczny udział w zniszczeniu niebezpiecznej pirackiej szajki Ebruchi, gdzie uczył się dokładnie obserwując taktyczny geniusz Wielkiego Admirała.
Dzięki służbie, otrzymał dowodzenie nad niszczycielem typu Victory-II Corruptor. Podróżowanie po Nieznanych Regionach dało oficerowi znajomość nie tylko specyfikacji nawigowania w tej części Galaktyki, ale również rozeznanie w astrografii.
Kolejna próba miała nadarzyć się w roku 33 ABY. Gdzieś na północy galaktyki pojawiło się zagrożenie, które niczym nawałnica uderzyło na Imperium. Początkowo najeźdźcy, nazwani potem Praetorite Vong , odnosili bardzo szybkie zwycięstwa, jednak wtedy Coruscant nawiązało współpracę z Dominium Chissów i Imperium Ręki. To właśnie Caine był częścią szpicy sił ekspedycyjnych, wysłanych ponad planetę Helska, aby powstrzymać natarcie.
Bitwa nad Helską była jedną z kilku, które mozolnie obróciły szalę zwycięstwa. Isaac, w stopniu porucznika, w trakcie bitwy został wciągnięty w zasadzkę przygotowaną przez agresorów, w wyniku której jego jednostka została uszkodzona. Nie złamało to uporu Caine’a, który pozorując ucieczkę i porozumiewając się z jednostkami trzymanymi w odwodzie (które to zagranie było jego pomysłem), spowodował znalezienie się kilku dużych okrętów wojennych pod krzyżowym ostrzałem imperialnych jednostek. W ogniu walki jednak, Corruptor doznał letalnych obrażeń i cała załoga zmuszona była ewakuować się.
Po odparciu najeźdźców, Isaac musiał przeżyć kolejny zawód. Mając kontakt z Imperium Daali dostrzegł jak daleko wybiegło ono od ideałów jego dawnego mentora. Było ono niczym więcej, jak biurokratycznym, słabym państewkiem, niezdolnym do zaprowadzenia porządku. Co więcej dostrzegł, że Imperium Ręki nie wykazuje żadnej woli podążać za dawnymi ideami, a i samo ono jest nieczyste – akceptując nieludzi na równi z Wysoką Kulturą. I choć zaproponowano mu awans i dowodzenie nad większą jednostką, mężczyzna odmówił. Miał świadomość swojego dojrzałego już wieku i choć tkwiąca w nim Moc bardzo zelżyła jego starzenie, nie mógł sobie pozwolić na dalszą utratę czasu. Podjął więc decyzję, która zdziwiła nawet jego najbliższych ludzi. Imperia, chociażby nie wiadomo jak wielkie, upadają rzekł. Nie minie trzydzieści lat, a Daala i jego pochlebcze knury zostaną pożarte przez korupcję. Wtedy, przyjdzie czas na zmiany.
Mężczyzna jak powiedział, tak uczynił. Korzystając z bezpiecznej metody karbonitowego zamrażania, zawarł swoje ciało na trzydzieści lat w kamieniu, oddając się pod opiekę Imperium Ręki. Ci, którzy znali go blisko, spekulowali że było to swego rodzaju olśnienie, które prawdopodobnie miało przyjść mężczyźnie nagle podczas medytacji. Inni mówili, że to istna psychoza, wywołana traumatycznymi przeżyciami nad Helską, a jeszcze inni uznali to za demencję starczą.
W roku 67 Isaac Caine zostaje uwolniony z karbonitu. Pierwsze miesiące są tragiczne – ciężka choroba pohibernacyjna nie tylko sprowadziła go na skraj przeżycia, ale również spowodowała luki w jego jak dotąd nieposkromionej pamięci. Bardzo długo minęło, nim mężczyzna w pełni odzyskał pamięć i dawną sprawność. Jednakże, kiedy tylko to się zdarzyło, Caine nie chciał marnować czasu. Uznał, że to jest moment na powrót i podejmując prom udał się z powrotem do Imperium Daali. Nie marnując czasu, zaczął odnawiać stare kontakty – imperialne szczury wciąż siedziały w tych samych posadkach, ciesząc się zepsuciem, jakiego dokonał tak zwany Nowy Nowy Ład. Już niedługo…

12. Plotki:
- Służył kiedyś dla Imperium
- Przybył gdzieś z odległych Nieznanych Regionów
- Osobiście wykrył komórkę ruchu oporu na jednej z odległych planet i doprowadził do jej destrukcji
- Osobiście znał Imperatora Palpatine'a, a nawet się z nim przyjaźnił
- Uczestniczył w Pogromie Jedi, Sithów i innych mocowładnych jako egzekutywny


KARTA STATKU (opcjonalna):

Blackout

Image

Informacje ogólne

Właściciel: Isaac Caine
Producent: Sienar Fleet Systems.
Model: Lambda-class T-4a shuttle
Klasa: Prom
Orientacyjna cena: 150 000 kr
Opis: Jednostka uprowadzona przez Isaaca i wypisana z imperialnych rejestrów jako przynależąca do odpowiedniego krążownika. Zmodyfikowana pod kątem przydatności dla pasażerów VIP.

Informacje techniczne

Wielkość: 20 metrów
Napęd: 2 silniki jonowe SFS-204
Prędkość w atmosferze: 850 km/h
Hipernapęd (zapasowy): 1 (10)
Załoga (minimalna) 6 (1)
Pasażerowie: 8
Ładowność: 80 t
Uzbrojenie i osłony:
- Osłony: Kilka wzmocnionych emiterów o łącznej mocy 150 SBD
- Uzbrojenie: działka laserowe Taim & Bak KX5 (8 z przodu, 2 z tyłu)

Informacje dodatkowe:

Stan techniczny: W pełni sprawny
Kody identyfikacyjne: Legalne kody imperialne, zezwolenie na broń
Modyfikacje i moduły dodatkowe:
- Szyfrowany transmiter HoloNet
- Wzbogacone systemy sensoryczno-radarowe
- Przestrzenie przystosowane dla imperialnego dowódcy (prywatna kwatera, holotablica stołowa)
- Wzmocniony system osłon

Ładunek, hangary i droidy:
- Artefakty i źródła wiedzy po Dyrektorze Cronalu
- Wszelkie imperialne akta i dokumenty
- Imperialny uniform oficerski
- Droid astromechaniczny R7-PT
- Droid taktyczny L-1 "Mastermind"
Image
Awatar użytkownika
Isaac Caine
Gracz
 
Posty: 14
Rejestracja: 8 Lip 2018, o 18:11

Isaac Caine

Postprzez Isaac Caine » 15 Lip 2018, o 18:11

1. Nazwa postaci: Isaac Caine

2. Rasa: Człowiek

3. Profesja: Wędrowiec (de iure oficer)

4. Data i miejsce urodzenia: 22 BBY, Coruscant

6. Wygląd:
Mężczyzna jest widocznie w poważnym wieku - jego włosy, choć wciąż nie starczo siwe, przybierają kolor szlachetnej platyny, a zawsze zaczesane są idealnie do tyłu, odkrywając postępujące zakola. Wysokie czoło pobrużdżone jest zmarszczkami, od długotrwałego i intensywnego myślenia. Brwi jego zazwyczaj konsternacyjnie są ściągnięte, zaś oczy niezbyt duże i przenikliwe, o szarym kolorze tęczówek. Isaac ma twarz poprzecinaną zmarszczkami, oczy nieco podkrążone i sine, usta niezbyt duże, kąciki ust naturalnie skierowane do dołu.
Jak na mężczyznę w jego wieku, Caine jest dość postawny. Ma silne barki, na klatce piersiowej i rękach odznaczają się mięśnie, co świadczyć może, że starszy mężczyzna wciąż jest silny i sprawny. Jego krok jest pewny i mocny, w żaden sposób nie widać niedołężności w jego idealnej, prostej postawie.

9. Widoczny ekwipunek:
- Czarna koszula z podwyższanym kołnierzem, pancerz typu napierśnik, czarne spodnie, ciężkie buty oficerskie, płaszcz wyglądający jak szata
- Pas z dwoma blasterami WESTAR-34
- Holokomunikator
- Podręczny datapad

12. Plotki:
- Służył kiedyś dla Imperium
- Przybył gdzieś z odległych Nieznanych Regionów
- Osobiście wykrył komórkę ruchu oporu na jednej z odległych planet i doprowadził do jej destrukcji
- Osobiście znał Imperatora Palpatine'a, a nawet się z nim przyjaźnił
- Uczestniczył w Pogromie Jedi, Sithów i innych mocowładnych jako egzekutywny


KARTA STATKU (opcjonalna):

Blackout

Image

Informacje ogólne

Właściciel: Isaac Caine
Producent: Sienar Fleet Systems.
Model: Lambda-class T-4a shuttle
Klasa: Prom
Orientacyjna cena: 150 000 kr
Opis: Jednostka uprowadzona przez Isaaca i wypisana z imperialnych rejestrów jako przynależąca do odpowiedniego krążownika. Zmodyfikowana pod kątem przydatności dla pasażerów VIP.

Informacje techniczne

Wielkość: 20 metrów
Napęd: 2 silniki jonowe SFS-204
Prędkość w atmosferze: 850 km/h
Hipernapęd (zapasowy): 1 (10)
Załoga (minimalna) 6 (1)
Pasażerowie: 8
Ładowność: 80 t
Uzbrojenie i osłony:
- Osłony: Kilka wzmocnionych emiterów o łącznej mocy 150 SBD
- Uzbrojenie: działka laserowe Taim & Bak KX5 (8 z przodu, 2 z tyłu)

Informacje dodatkowe:

Stan techniczny: W pełni sprawny
Kody identyfikacyjne: Legalne kody imperialne, zezwolenie na broń
Modyfikacje i moduły dodatkowe:
- Szyfrowany transmiter HoloNet
- Wzbogacone systemy sensoryczno-radarowe
- Przestrzenie przystosowane dla imperialnego dowódcy (prywatna kwatera, holotablica stołowa)
- Wzmocniony system osłon

Ładunek, hangary i droidy:
- Artefakty i źródła wiedzy po Dyrektorze Cronalu
- Wszelkie imperialne akta i dokumenty
- Imperialny uniform oficerski
- Droid astromechaniczny R7-PT
- Droid taktyczny L-1 "Mastermind"
Image
Awatar użytkownika
Isaac Caine
Gracz
 
Posty: 14
Rejestracja: 8 Lip 2018, o 18:11

Re: Isaac Caine

Postprzez Nantel Grimisdal » 14 Paź 2018, o 21:34

Zabity. Na śmierć.
Image

Piękno tkwi w oku patrzącego. Strach też...
00
+++++ ++++
Awatar użytkownika
Nantel Grimisdal
 
Posty: 340
Rejestracja: 26 Kwi 2016, o 19:55
Miejscowość: Koszalin


Wróć do R.I.P.

cron