Content

Statki i okręty

Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Image

Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Vrath Ravage » 13 Lut 2014, o 18:17

Kometa światła

Image

Image

Informacje ogólne

Właściciel: Nox Tray, poprzedni właściciel: Sador Rav
Producent: Mendel Baudo
Model: Baudo - gwiezdny jacht
Klasa: Lekki frachtowiec
Orientacyjna cena: 400 tys. kredytów.
Opis: Statek ten został zamówiony i zakupiony przez Sadora Rav, jako prezent, który sprawił sobie sam na 49 urodziny. Później został oddany, jako upominek pożegnalny swojemu podopiecznemu - Noxowi Tray.

Informacje techniczne

Wielkość: Długość - 32m, reszta - brak danych.
Napęd: Napęd jonowy
Prędkość w atmosferze: 1,200 Km/H
Hipernapęd (zapasowy): 2.0 ( 7.0 ).
Załoga (minimalna) 1
Pasażerowie: 8
Ładowność: 35 t
Uzbrojenie i osłony:

- Jedno działko laserowe ( wieżyczka )

- Podstawowa tarcza ochronna

Informacje dodatkowe:

Stan techniczny: W pełni sprawny, stan idealny.

Kody identyfikacyjne: Statek w stu procentach legalny, posiadający zezwolenie

Modyfikacje i moduły dodatkowe:

- Statek zabezpieczony czytnikiem siatkówki, który pozwala wejść na pokład tylko upoważnionej osobie.

- Sztuczna inteligencja, odpowiedzialna za sterowanie statkiem - Jenny

- Eleganckie wykończenie deski rozdzielczej kokpitu drewnem z Kashyyyk

- Skórzana tapicerka

- Barek z alkoholami ze wszystkich stron wszechświata

Ładunek, hangary i droidy:
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Vrath Ravage » 14 Lut 2014, o 18:45

Nox i Saine, po krótkiej drodze znaleźli się na lądowisku 29, gdzie znajdywała się " Kometa światła ". Dech zapierał w piersi, na widok tak pięknego jachtu gwiezdnego. Nie wątpliwie Nox był dumny ze swojej maszyny, choć w gruncie rzeczy to manifest zbędnej wygody i zamożności. Mężczyzna wpisał odpowiednie kody, a wrota do wnętrza odtworzyły się z cichym sykiem.
- Rozgość się. - Tray gestem dłoni zaprosił archeolog do środka. - W salonie znajduje się barek i wszelkiego rodzaju wygody. Jeżeli chcesz wziąć kąpiel bądź odespać pobyt tutaj nie krępuj się zupełnie. Wszystkie drzwi są otwarte z wyjątkiem mojego osobistego pomieszczenia. - mimo gościnności Nox nie lubił dzielić się swoimi tajemnicami.
- Czuj się jak u siebie, a ja tymczasem wystartuje i wprowadzę statek do nadprzestrzeni. - nie czekając na odpowiedź, mężczyzna skłonił się elegancko i ruszył do kokpitu.


Jacht budził się powoli do życia. Palce Noxa tańczyły na desce rozdzielczej uruchamiając kolejne systemy, oczekując na zgodę na start, która wydana została dość szybko. Baudo delikatnie uniósł się nad płytę lądowiska i wyleciał w stronę ciemności kosmosu. Teraz tylko komputer obliczy koordynaty skoku na Kashyyyk, trochę czasu w nadprzestrzeni i cel zostanie osiągnięty.
Trzy, dwa, jeden...statek natychmiast przyśpieszył, a ciemność kosmosu zastąpiły smugi światła. Nox mógł się zrelaksować. Wstał z fotela i starając ominąć się pomieszczenia gdzie znajdywała się Saine, ruszył do swojego prywatnego pomieszczenia. W końcu mógł pozbyć się płaszcza i ekwipunku. Dopiero wtedy może zająć się gościem.
- Saine ? Gdzie jesteś ?
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Saine Kela » 14 Lut 2014, o 19:15

Nieco ryzykowała niemal od razu zgadzając się na wyprawę z nieznanym mężczyzną, ale w końcu ryzyko było nieodłączną częścią absolutnie każdej wyprawy, nawet gdy wybierało się z osobami, które znało się doskonale. Saine pozostawiła w rękach Willa ich dotychczasową pracę, a sama przerzuciła się teraz na inny statek. Trzeba przyznać, że jacht robił wrażenie i podążając za nowym partnerem w wyprawie weszła na pokład jachtu. Czy dobrze zrobiła zgadzając się na to przedsięwzięcie, to się dopiero okaże. Jedyny plus całej tej sytuacji był taki, że wreszcie mogła opuścić Zordo's Haven.
Skinęła potwierdzająco na jego słowa i postanowiła nieco zwiedzić pokład, gdy w tym czasie Nox miał zasiąść za sterami. Od razu też pozbyła się torby, w której trzymała cały swój dobytek. Była pojemna i mieściła wiele, ale przez to była również dosyć ciężka. Znalazła jakieś wolne pomieszczenie, gdzie mogła pozostawić swoje rzeczy i krótko potem wróciła do salonu, jak sądziła. Zaraz też usłyszała głos Noxa.
- W salonie. - odparła.
Statek już ruszył, co zresztą zdążyła odczuć i znajdowali się w trakcie lotu na Kashyyyk, który mimo wszystko trochę potrwa. Zmęczona akurat nie była, gdyż odpoczęła na statku Hunta, a sam czas oczekiwania na Noxa nie był na tyle długi, by było to dla niej jakoś specjalni uciążliwe. Przyda im się również omówienie kwestii dalszych planów i tego co ich będzie czekało na na planecie, gdy już tam dotrą. Pod względem badawczym było to dla niej ciekawe zjawisko, z pewnością warte sprawdzeni, ale wiadomo, nigdy się nie na co się trafi. Przy okazji, skoro mają ze sobą pracować, poznać też by się wypadało.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 603
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Vrath Ravage » 14 Lut 2014, o 22:02

Kamery pokładowe dały znać, że Saine zajęła jeden z pokoi gościnnych. Wygląda na to, że w przeciwległej części statku, co pomieszczenie Noxa. Bardzo dobrze, zwiększa to szansa na prywatność.
Tray wyszedł ze swojej sypialni, teraz już bez długiego płaszcza, a jedynie w eleganckiej koszuli. Zniknęło też uzbrojenie mężczyzny, pomijając ukryte wibroostrze. A tak, na wszelki wypadek. Dwie długie blizny na jego twarzy były teraz w doskonale oświetlonym statku jeszcze bardziej widoczne.

Salon znajdował się w centralnej części statku. Saine już na niego czekała, więc można śmiało założyć, że oswoiła się częściowo z nowym miejscem i rozgościła. Zapewne też spełniła wszystkie swoje potrzeby, których najwyraźniej nie było zbyt wiele.
Nox wszedł do pomieszczenia i zasiadł na jednej ze skórzanych kanap.
- Mam nadzieję, że podoba ci się na moim statku, jak i również dobrze się tu czujesz. Czy czegoś ci potrzeba ? Jakieś życzenia ? Nie krępuj się. - mężczyzna uśmiechnął się szczerze i życzliwie. Przed osiągnięciem Kashyyyk mają jeszcze sporo czasu by porozmawiać, a raczej by Saine zadała wszystkie nurtujące ją pytania.
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Saine Kela » 14 Lut 2014, o 22:21

Rozgościła się na tyle, na ile uznała za stosowne. Pozostawiła torbę, wcześniej jeszcze zaglądając do jej zawartości, broń leżała na swoim miejscu i jak sądziła, nie musiała jej mieć ciągle przy sobie. Zastanawiała się czy nie zostać w zajętym przez siebie pomieszczeniu, ale zdecydowała, że jednak jeszcze nie czas na odpoczynek, za zamykanie się nie miało sensu. Raczej nie była skoro zawierania znajomości, ale podobnie jak w tym przypadku, unikanie rozmów byłoby co najmniej dziwne.
Czekała więc w salonie, po którym rozglądała się dość ciekawie, aż do momentu, gdy pojawił się Nox. Jak widać mężczyzna zdążył się już pozbyć wierzchniego ubrania, w przeciwieństwie do Keli, która pozostawiła w pokoju jedynie torbę. Przeszła kilka kroków, przyglądając się pomieszczeniu, by zaraz samej również zając miejsce siedzące.
- Ładny statek. - potwierdziła, a co do czucia, musiała po prostu przywyknąć do nowego otoczenia, jak i do samego Traya.
Lot na Kashyyyk potrwa kilka godzin, więc mieli przed sobą jeszcze sporo czasu. Trochę to wszystko szybko się działo, ale jak widać w tym zawodzie to chyba normalne. Akurat tak się trafiło i skorzystała z okazji.
- Jak tak ciągle pytasz, to chyba zaraz zacznę się krępować. Nie, niczego mi nie potrzeba, ale w razie czego dam znać - uśmiechnęła się szeroko do mężczyzny.
Jego blizny przyciągały wzrok i choć mogło to być niegrzeczne, nie odrywała od nich oczu. Mimo wszystko jednak mieli przed sobą pewne cele do zrealizowania i właśnie na nich powinna się skupić.
- Po przybyciu na planetę od razu skierujemy się do jaskini, czy wcześniej będzie trzeba załatwić coś jeszcze?
Można było spróbować skontaktować się z mieszkańcami, choć nie była też pewna, jak imperialni zareagują na ich obecność. No i w dodatku sama perspektywa skierowania się do jaskini jednak nawalała ją pewnymi wątpliwościami, ale to już wiązało się z czymś zupełnie innym.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 603
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Vrath Ravage » 17 Lut 2014, o 22:09

- Dziękuje, miło mi to słyszeć. - komplement odnośnie statku był zbędny, ale mimo wszystko dość miły. Nox w myślach przyznał jej rację, ale to mimo wszystko sprawa najmniejszej wagi, a bardziej przedmiot użyteczny.
- Czekam z pomocą w razie czego. - mężczyzna odpowiedział jej uśmiechem, choć nie bardzo spodziewał się, by dziewczyna w razie jakieś chęci powiedziała o tym głośno. Ale co poradzić, on swoją grzecznościową część spełniał.
Nox podłapał jej wzrok. Mimo, że prawie patrzyła mu w oczy, skupiała się na czymś innej. Dobrze wiedział o co chodzi.
- Pamiątka z dzieciństwa, przeholowanie w czasie treningu, nic wielkiego. - tym krótkim zdaniem i krótkim uśmiechem miał nadzieję odwrócić jej uwagę i uniknąć tematu.
- Po wylądowaniu wynajmiemy przewodnika, nie mam zamiaru zbyt błądzić długi po krainach cienia. Warto też przed odwiedzeniem jaskini udać się do pobliskiej wioski. Mimo dziwnego transu jej mieszkańcy mogą być cennym źródłem informacji. Kto wie, może nawet oni nas zaprowadzą. Spodziewam się, że droga potrwa kilka dni, bo jak sama wiesz ciężko o transport w dolnych partiach Kashyyyk. Tutaj imperium niezbyt miesza się w sprawy tubylców tak długo, jak mają tanią siłę roboczą. - mimo skrócenia najbliższego planu, Nox spodziewał się, że Saine będzie drążyć temat. Dociekliwa archeolog.
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Saine Kela » 17 Lut 2014, o 22:56

Miłe słowa były jedynie spełnieniem pewnego obowiązku, choć rzeczywiście, statek prezentował się bardzo solidnie i elegancko. Na warunki transportowe nie mogła więc narzekać, jednocześnie jednak zaczęła się zastanawiać nad tym, czy sama nie powinna zaopatrzyć się w jakiś statek. Z pewnością o wiele bardziej ułatwiłoby to jej własne podróże, ale ta kwestia już pozostanie na rozważenie innym razem. Rozgościła się i nieco zapoznała to miejsce, a teraz wypadało porozmawiać z właścicielem statku, a także jej nowym kompanem.
Nie sądziła, że jej wzrok zostanie rozszyfrowany. Jak widać niewystarczająco dobrze jej wychodziło ukrywanie i choć dostrzegła pewne mankamenty już wcześniej, teraz dopiero zwróciła na nie większą uwagę.
- Nie wygląda jak nic wielkiego. - uśmiechnęła się lekko, ale nie drążyła tematu.
To, co bardziej ją interesowało na tę chwilę, było czekająca ich wyprawa. Na pierwszy rzut oka zadawało się to być dość ryzykowne zadanie, ale nie przekonają się o tym, póki nie znajdą się na miejscu. Saine pytała się o szczegóły z bardzo prostego powodu - lubiła wiedzieć co ją czeka, by wiedzieć jak się przygotować. Nie przepadała za niespodziankami, a już zwłaszcza za tymi niezbyt przyjemnymi. Doświadczenie robi swoje i wyrabia pewne nawyki, choć jak wiadomo, nie zawsze da się na wszystko przygotować.
- To brzmi rozsądnie. Wspominałeś również o zmianach w ekosystemie, więc z pewnością będzie trzeba uważać na to, co możemy spotkać w lasach. Tubylcy mogą być pomocni, albo i nie, ale o tym pewnie przekonamy się na miejscu. Póki co opieramy się tylko na informacjach z trzeciej ręki.
Ciężko jej na razie było dokładnie przeanalizować plan ich wyprawy. Oczywiście w jej mniemaniu opierał się on będzie przede wszystkim na ostrożności, ale o tym pewnie nie trzeba Noxowi mówić. Musiała jeszcze raz przeszukać swoją torbę i upewnić się czy ma wszystkie najważniejsze przyrządy, no i oczywiście broń pod ręką będzie rzeczą niezbędną.
- Imperium nie ingeruje w życie społeczności, więc może przynajmniej z ich strony nie będzie problemu. - zauważyła, choć wiedziała, że Imperium to nie jedyny możliwy kłopot. - Masz coś do picia? - padło po chwili pytanie, już oderwane nieco od poprzedniego tematu.
Była dość rozluźniona, zresztą zazwyczaj nie miała problemów z kontaktami z innymi osobami. Łatwiej jej jednak było rozmawiać o pracy, niż podejmować inne tematy, szczególnie z kimś, kogo ledwo co poznała.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 603
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Vrath Ravage » 18 Lut 2014, o 11:47

Gdyby Saine chciała narzekać na transport, zawsze może wysiąść w locie. Widok byłby nie lada interesujący.
Rozszyfrowanie wzroku nie było wielkim osiągnięciem, w końcu kobieta patrzyła się prosto na blizny. Jednak jak zauważyła, to nic wielkiego, więc też nic istotnego, a jej zgrabne zrozumienie aluzji i pominięcie tematu było dobrym krokiem.
W tego typu ekspedycjach nigdy nie można przewidzieć co spotka człowieka. Można zaplanować, ustalić pewne fakty, ale nigdy przewidzieć, bo gdyby wiadomo było co spotka podróżników, przestałoby to być tajemnicą i wyprawą.
- To fakt, w lasach mogą czaić się jakieś bestie. Wciąż rozważam wynajęcie dodatkowej ochrony. Nie jest to duży koszt, a tubylcy pewnie chętnie sobie dorobią. I można ufać im bardziej, niż najemnikom od Zorda. - to niewątpliwa prawda. Oczywiście w stadzie zawsze można trafić na jakiejś czarne owce, ale prawdopodobieństwo tego na Kashyyyk było znacznie mniejsze. - Poza tym przyda się tania siła robocza. A co do imperium nie ma się czym martwić, od zawsze jest skorumpowane do granic możliwości, wystarczy rzucić garść kredytów i już mamy ich z głowy.
Saine musiała czuć się już pewniej i spokojniej. To dobrze, współpraca będzie układać się łatwiej.
- Oczywiście, masz ochotę na coś konkretnego ? Tutaj znajdziesz wszystko. - Mężczyzna podniósł się z kanapy i ruszył do barku.
- Opowiedz mi coś o sobie Saine.
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Saine Kela » 18 Lut 2014, o 12:17

Pomijając już kwestię blizn oraz wygody statku, Saine skupiła się na sprawie związanej z czekającą ich wyprawą. Zgodzić się zgodziła, inaczej nie siedziałaby teraz na statku Noxa i nie rozprawiała na ten temat, ale zanim dolecą na miejsce chciała wiedzieć co i jak. Trzeba było rozważyć najróżniejsze opcje, choć tak naprawdę wszystko okaże się już na miejscu i dopiero wtedy na bieżąco będą mogli analizować sytuację. Planowanie z wyprzedzeniem również jednak miało swoje plusy, a pani archeolog zawsze wolała mieć choć wstępne plany i przypuszczenia co do tego, co może ją czekać.
- To chyba będzie najlepsza opcja. - potaknęła na jego słowa, zgadzając się co do ochrony w postaci tubylców, z pewnością będą również świetnymi przewodnikami. - Poruszanie się samemu po nieznanym terenie byłoby ryzykowne. Co do imperium, w tym wypadku chyba się zgodzę.
Nie przepadała za zadzieraniem z Imperium, tym bardziej, że przez wzgląd na swój charakter pracy i tego, że siłą rzeczy często przebywała w stolicy Galaktyki wszelkie zatargi z imperialnymi mogłyby się odbić na niej niezbyt dobrze. Praca na uniwersytecie miała swoje plusy i minusy.
- Cokolwiek, ale niezbyt mocnego. - nie lubowała się w mocnych trunkach i wolała ich unikać. - A co mam powiedzieć? Skoro zaproponowałeś mi współpracę, zapewne już zdążyłeś zasięgnąć również nieco języka o mnie.
Skąd takie przypuszczenie? Nox wyjątkowo sporo wiedział, wiedział gdzie ją znaleźć i jak widać wiedział, że nie odrzuci ona jego propozycji, co mogło, idąc dalej tym torem rozumowania, wynikać, że musiał wiedzieć jeszcze więcej. Choć mogła się mylić, równie dobrze jej słowa mogą zostać uznane jako zwykła zaczepka, czy coś w rodzaju drobnej prowokacji, by sprawdzić swoje przypuszczenia.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 603
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Vrath Ravage » 18 Lut 2014, o 13:49

Przeczuwał, że dziewczynie spodoba się pomysł dodatkowej ochrony i przewodnika. Zdążył dostrzec już fakt, że Saine lubi czuć się bezpiecznie, planować i przewidywać, a wszelkiego rodzaju niespodziewane sytuacje są jej nie na rękę. Cóż, przezorna istota.
Noxowi też zatargi z imperialnymi nie były na rękę. Na Naboo pochodzi z jednego z bardziej szanowanych rodów, a nie chciał szargać swojej opinii. Nie dość, że na nim, to i na interesach miałoby to poważne odbicie.
Fakt, mężczyzna wiedział sporo. Była to zasługa dobrze rozwiniętych nici, które zapewniały mu sporo informacji, zachowując jednak swoją prywatność. Jednak w pytaniu Noxa nie było chęci dowiedzenia się suchych faktów o Saine, a raczej zwykła rozmowa, choć reakcja dziewczyny była dość myląca. Może pytanie ją uraziło ? Próbuje wybadać ?
- Owszem zasięgnąłem. Nawet nie wiesz jak wiele można się dowiedzieć od informatorów. - odpowiedział lekko zmieszanym, lecz pewnym głosem mężczyzna, dając do zrozumienia, że wie naprawdę sporo.. - Jednak pytam o coś więcej, niż to co mogą powiedzieć mi obserwatorzy. - podszedł do Saine i wręczył jej napój.
- Nie musisz się od razu denerwować.
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Saine Kela » 18 Lut 2014, o 19:55

Czasem bycie przezornym to za mało, ale Saine zawsze starała się jak tylko było to w jej możliwościach. Cała reszta nie zależała już od niej, a przynajmniej w nie tak dużym stopniu. Skoro już jednak jakieś podstawy ustalili, chyba nie było powodów by dalej drążyć temat. Kela dowiedziała się mniej więcej tego czego chciała, cała reszta wyjdzie w praniu, bo są rzeczy, których przewidzieć się nie da, ale i je powinno się mieć na uwadze.
Żadne z nich nie chciało mieć zatargów z Imperium. Saine zazwyczaj z tego powodu brała na swoje barki oficjalne, protegowane przez nich zlecenia, ale jak widać ostatnio zboczyła nieco z obranego kursu, co mimowolnie zaskoczyło ją samą. Jak widać, życie jest pełne niespodzianek i trzeba się umieć do nich dostosować. Zresztą jak dla niej była to kolejna archeologiczna wyprawa z ciekawą zagadką w tle.
Sięgnęła ręką po napój, który jej podał. Jak widać, jej słowa nieco go zmieszały, choć nie do końca takie był jej cel. Uśmiechnęła się lekko, jakby dla załagodzenie nieco tej niezbyt przyjemnej sytuacji.
- Nie denerwuje się. Po prostu byłam ciekawa jak wielką wiedzę może posiadać osoba zajmująca się antykami. - upiła łyk, zerkając na mężczyznę. - Nie przepadam za mówieniem o sobie, a w szczególności osobom, które ledwo co poznałam.
Tym razem jej ton był już znacznie łagodniejszy, choć trzeba przyznać, w przypadku Noxa musiała wyrażać się bardziej bezpośrednio, niż gdy podróżowała z Williamem. Zresztą i w jego przypadku minęło sporo czasu, nim Saine bardziej się otworzyła, a kwestia mówienia o sobie, była jak dla niej zbyt rozległa, bo od czego tu w ogóle zacząć?
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 603
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Vrath Ravage » 19 Lut 2014, o 17:22

Kobiety to dziwne stworzenia w galaktyce, dziwniejsze od Gizek i Sarlacca. Nox miał wrażenie, że kobieta coraz bardziej chce wypadać ile on wiedział na jej temat. A jak zawsze czyjaś niewiedza była jedną z lepszych kart w rękawie. Inna sprawa, że Nox wiedział naprawdę sporo. Swoich współpracowników wybierał zawsze bardzo dokładnie, znając ich przeszłość i fakty z życia. Gwarantowało mu to możliwość, choć częściowego spokoju, że jego polecenia zostaną wykonane. Tego przeszukiwania doczekała się również Saine, ale po co to o tym mówić głośno.
- Dobrze więc, nie zmuszam Cię do niczego. - Nox nie zamierzał jej naciskać, bo może przynieść to odwrotny skutek, zresztą o sobie także mówi nie chętnie, więc mają remis. W sumie to może lepiej.
- W takim razie możesz wykorzystać czas lotu do przygotowania się, snu, czy czegokolwiek chcesz. Jak mówiłem, masz dostęp do wszystkiego na tym statku, jednak jeżeli kiepski z ciebie pilot nie radzę podchodzić do kokpitu. - Nox uśmiechnął się serdecznie i mrugnął okiem. Dopił jednym łykiem alkohol w szklance i położył na stoliku, po czym wstał i ruszył w stronę swojego osobistego pokoju. Towarzystwo Saine mu nie przeszkadzało i zapewne jej, jego również, ale nie miał zamiaru się narzucać. Za to wolny czas może poświęcić na ćwiczenia bądź przygotowania.
- Jakby co wiesz gdzie mnie szukać. - odwrócił głowę wychodząc z pomieszczenia. - Coś jeszcze ?

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Saine Kela » 19 Lut 2014, o 19:31

Najwyraźniej, żadne z nich nie osiągnie tu przewagi, bo ani Saine nie była zbyt chętna do mówienia, ani on również nie zamierzał się dzielić swoją wiedzą. Tymczasowo więc nie wyciągną z siebie nic, choć i tak jak na sam początek znajomości nie było źle. Z czasem może się to zmienić, zresztą Kela nie była zbyt stanowcza w swoich słowach, po prostu wyraziła swoje zadanie na ten temat. Nox na nią nie naciskał, ale i ona również tego nie robiła. Nie należała do osób zbyt otwartych, ale jej stosunek do innych w głównej mierze zależał od tego, jak dobrze i jak długo znała drugą osobę.
Odpuściła więc dalsze pytania i podobnie jak on spasowała. Nie mogła się przy tym nie uśmiechnąć. Ich rozmowa w tym momencie chyba dobiegnie końca, a przynajmniej na tę chwilę. Sama również powoli opróżniła swoją szklankę, a dalsze poczynania Noxa potwierdzały, że póki co, mogą zająć się czym innym. W sumie był to dobry pomysł.
- Nie... - zastanowiła się chwilę, po czym dodała: - Nie, na razie nic.
Uśmiechnęła się lekko, po czym odstawiła szklankę i również wstała. Spojrzała jeszcze na mężczyznę, który znikał właśnie w innym pomieszczeniu, a po chwili o ona sama udała się do "siebie", gdzie postanowiła raz jeszcze przebadać zawartość swojej torby, by upewnić się czy wszystko jest na miejscu, przy okazji zrobić porządek, by mieć łatwy dostęp do rzeczy ważniejszych, a na samym końcu postanowiła się nieco odświeżyć oraz trochę odpocząć, by mieć siłę na dalszą wyprawę.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 603
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Vrath Ravage » 20 Lut 2014, o 16:38

- Dobrze, jak coś wiesz gdzie mnie szukać. - Nox wyszedł z pomieszczenia i udał się do swojej osobistej kajuty. Saine nie była rozmowna, więc trudno, jakoś to przeżyje.
Jego osobiste pomieszczenie było ciut większe od innych, a wrażenie ogromu potęgował fakt, że znajdowały się w nim jedynie jego najpotrzebniejsze rzeczy.
Cóż, może warto poświęcić czas na krótką drzemkę. Od momentu lądowania na stacji Zorda nie zmrużył oka nawet na chwilę, więc to wydaje się najrozsądniejszym posunięciem. Zapewne Saine zrobi to samo, nie spodziewa się, by próbowała węszyć na jego temat. Zresztą skończyłoby się to dla niej nie najlepiej.
Rozpiął koszulę i ściągnął buty.
Ułożył się wygodnie na łóżku i zamknął oczy. Zasnął.

...

Z głośników dobiegł go cichy dźwięk informujący o zbliżającym się wyjściu z nadprzestrzeni. Nie musiał się śpieszyć, bo alarm ustawiony był ze znacznym wyprzedzeniem. Podniósł się i usiadł na brzegu łóżka. Ogarnął się do porządku po śnie, a na łóżku ułożył rzeczy, potrzebne mu na planecie. Zabierze je przy samym wyjściu. Czas wylądować. Na Kashyyyk mimo lat wciąż nie istniała jakaś specjalna kontrola lotów. Lądowało się na platformach, które dobudowywali kolejni mieszkańcy i nikt nie miał z tym problemu. Najlepiej wylądować w Rwookrrorro. Stolica planety, będzie idealnym miejscem by znaleźć dobrego przewodnika.
Nox wyszedł ze swojego pomieszczenia i ruszył w stronę kabiny pilota.
- Saine, pobudka. Lądujemy. - z interkomu wydobył się jego głos.
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Saine Kela » 20 Lut 2014, o 17:14

Ogólne przygotowanie się nie zabrało jej zbyt wiele czasu i zostało jeszcze kilka godzin do wylądowania, które postanowiła przeznaczyć na nabranie sił, nim zejdą na planetę. Nie była zbyt rozmowna, ale może jeszcze się to zmieni, będą musieli po prostu przełamać pierwsze lody. Tymczasem jednak Saine się zdrzemnęła, nie zawracając już sobie głowy innymi sprawami. Czas lotu dzięki temu zleciał znacznie szybciej i gdy się obudziła, Nox nawet nie musiał jej o tym uświadamiać.
Szybko się pozbierała, raz jeszcze i jak sądziła ostatni sprawdziła zawartość torby, by zaraz potem opuścić pokój, który zajęła i udać się do kokpitu, gdzie obecnie znajdował się Nox. Zaraz przyjdzie im lądować na powierzchni, a wtedy wreszcie zacznie się właściwa część ich wyprawy. Choć nie, jeszcze wcześniej będą musieli poczynić ogólne przygotowania jeszcze na samej powierzchni planety, ale trzeba przyznać, że Saine nie mogła się doczekać, kiedy wreszcie wyruszą.
- To lądujemy? Szybko zeszło. - kobieta stanęła w wejściu do kabiny pilota. Była zwarta i gotowa.
Image

Image

GG: 6687478
Awatar użytkownika
Saine Kela
Gracz
 
Posty: 603
Rejestracja: 18 Cze 2013, o 13:04
Miejscowość: Pandarium/Ruda Śląska

Re: Gwiezdny jacht " Kometa Światła "

Postprzez Vrath Ravage » 26 Lut 2014, o 16:45

Dla Noxa nie było problemem poznawanie nowych osób. W swojej pracy często spotyka się z wieloma istotami nieznajomymi, a wśród nich nie raz wielu przedziwnych ras. Saine więc, nie była wielką niewiadomą, choć pani archeolog widocznie nie podzielała tej samej opinii. No nic, nie wolno jej zmuszać, bo może przynieść to odwrotny skutek.
Fakt, lot minął dość szybko. Noxowi głównie dlatego, że go przespał. Saine prawdopodobnie zrobiła to samo, co sprawiło, że i jej lekko minęła podróż.
Mężczyzna zostawił swoje rzeczy w pokoju, po lądowaniu będzie jeszcze miał czas zebrać wszystko. W porcie trzeba będzie znaleźć przewodnika, ale to nie problem. Miejscowi chętnie zarobią parę groszy.

Nox rozłożył się wygodnie w fotelu pilota i czekał, aż komputer da znać do wyłączenia hipernapędu. 3..2...1...mężczyzna pociągnął do siebie dźwignię i statek miarowo i delikatnie zwolnił do standardowej prędkości. Nox spodziewał się, że Saine poczeka w swoim pokoju lub co najwyżej w salonie, jednak zdziwił się, gdy stanęła w drzwiach kabiny.
- To lądujemy? Szybko zeszło. - fakt, nie mógł się nie zgodzić. Lot minął naprawdę szybko i przyjemnie, ale to zasługa statku, który był w swojej klasie najlepszy, a dumę płynącą z posiadania go ciężko nie było zauważyć.
- Tak, ale to chyba dobrze. Przynajmniej szybko weźmiemy się do pracy. Jeżeli chcesz mi towarzyszyć zapraszam na drugi fotel.

Statek powoli opadał w atmosferę Kashyyyk, kierując się do Rwookrrorro


Saine Kela i Nox Tray przenoszą się do tematu : [Kashyyyk] Rwookrrorro
RIP:
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Vrath Ravage
Gracz
 
Posty: 387
Rejestracja: 23 Paź 2012, o 20:13
Miejscowość: Wrocław


Wróć do Statki i okręty