Content

Statki i okręty

[SD Victory I "Marooned] Nowy rozdział

Image

[SD Victory I "Marooned] Nowy rozdział

Postprzez Mistrz Gry » 28 Sty 2019, o 15:47

Zulrok przybywa z: [Nar Shaddaa] Poszukiwany Drago Iscandar II

Zdezelowany, koreliański frachtowiec Yt-1000 wyszedł z nadprzestrzeni, po 12 godzinnym locie. Wszystko wskazywało na to, że finał podróży miał miejsce gdzieś na granicy Przestrzeni Huttów i Zewnętrznych Rubieży, w bliżej nieokreślonym miejscu. Gdy niebiesko-białe smugi z powrotem zamieniły się w statyczne punkciki, krypa którą podróżował Nikto i R5 zawyła wszystkimi możliwymi alarmami. O dziwo, mimo blisko 200 lat od wyprodukowania jednostki, systemy dźwiękowe działały nadzwyczaj sprawnie i wydajnie.
- Beeep bip bop beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeep - zaskrzeczał astromech próbując przekrzyczeć statek, jednocześnie rozpoczął nieskoordynowaną wędrówkę, polegającą na kręceniu się w kółko, niczym panda mała, zwana czerwoną na Endorze.
- Beep bop bop beeeep! - po chwili dodał R5, wskazując chwytakiem na iluminator.
Choć Zulrok nie był biegły w znajomości pilotowania oraz rozpoznawania okrętów, to zorientował się, że przed nimi znajdowało się nie byle co. Charakterystyczna trójkątna sylwetka, o długości 900 metrów standardowych górowała nad innymi, mniejszymi okrętami formującymi szyk wokół niszczyciela. Choć Victory klasy I, już dawno były przeżytkiem minionych epok, zastąpionymi kolejno przez SD Imparial I, II oraz III, to jednak w bezdennej pustce robił wrażenie.
- Beep bip bip bop? - zaskrzeczał jakby pytając droid, spoglądając to na iluminator to na białkowca.
- YT-1000, naruszyłeś przestrzeń zastrzeżoną. Nie wykonuj żadnych manewrów, zostaniesz sprowadzony i przesłuchany przez organy władzy. - zabrzmiał komunikat, nie tłumacząc z jakiego powodu i jakiej władzy. Wiele wskazywało na to że mógł to być patrol Imperium, chociaż te już dawno praktycznie odstąpiło od korzystania z blisko stuletnich okrętów Victory I.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6295
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [SD Victory I "Marooned] Nowy rozdział

Postprzez Zulrok » 2 Lut 2019, o 22:31

Reakcja droida była dość jasna — Zulrok będzie musiał zrezygnować z używania nowo nadanego imienia w kierunku R5, jeśli chciał liczyć na współpracę z astromechem. Nikto wyobrażał sobie, że wychodząc z nadprzestrzeni, spotka się z wszechobecną ciszą i jakąś planetą widoczną przez iluminator, na której spokojnie wyląduje i znajdzie jakieś porządne zajęcie dla siebie. Los bywa bardzo przewrotny i koniec podróży rozbrzmiewał wszechobecnym hałasem alarmów i niezrozumiałym pikaniem blaszaka. Wszystko składało się w sensowną całość, gdy okazało się, że za uruchomieniem systemów ostrzegawczych na frachtowcu i binarnymi piśnięciami droida stał gwiezdny niszczyciel.

Może i łowca nagród od niedawna przebywał w wielkim świecie, a edukacja niewolników na Kintan wręcz nie istniała, to był doskonale świadomy, że ogromny trójkątny kształt statku oznacza po pierwsze kłopoty, a po drugie Imperium. Najemnikowi wydawało się, że w holonecie widywał grafiki nieco innych, zdawałoby się, że nowszych niż jednostka widoczna przez iluminator, okrętów wojennych. Były gladiator liczył, że może oprócz widocznych na pierwszy rzut oka kłopotów zauważy jeszcze jakąś planetę czy inne ciało niebieskie, będąc jednocześnie świadomym, że przy odpowiednich kątach widziany niszczyciel mógł zasłaniać większość widoku. Pierwszą myślą w głowie zielonoskórego był elegancik, który zostawił frachtowiec w hangarze i on, a raczej ktoś z jego ludzi najpewniej zaprogramował ten konkretny skok w nadprzestrzeń. Tylko po co, skoro na pierwszy rzut oka zdawało się, że na frachtowcu nie ma żadnych interesujących ładunków. Pytające piknięcia droida też nie pomagały w zorientowaniu się co do sytuacji.

— Mamy kłopoty. Ja będę mówić. — Dwudziestopięciolatek odpowiedział jednostce R5, chcąc na chwile też uspokoić nerwy.
Zaraz po tych słowach zabrzmiał komunikator, potwierdzając to co było nieuchronne: frachtowiec został zauważony. Żądania wystawione przez mówcę były jak najbardziej do spełnione. Nawet odważny pilot nie porwałby się na próbę ucieczki przed niszczycielem, a co dopiero Zulrok, który nie wiedział nawet jak wykonać jakiś manewr.
— Czekamy na promień ściągający. Żadnych manewrów. — Nikto zwrócił się do metalowego towarzysza, chcąc uniknąć samodzielnych działań astromecha.

Łowcy nagród wpierw wydawało się, że nie ma czego się obawiać, skoro zawartość statku nie wydawała się szczególnie interesująca. Szybko jednak sobie uświadomił, że wśród komunikatu usłyszanego z komunikatora były słowa o przesłuchaniu. Jednego pytania można było być pewnym: skąd się tu wziął? Wersja oficjalna: nieudane zadanie, próba ratowania tyłka i cudowny odlot frachtowcem tuż przed wybuchem hangaru na pewno przysporzyłby kolejnych pytań. Należało przygotować plan odpowiedzi, oczekując jednocześnie ściągnięcia na gwiezdny niszczyciel.
Awatar użytkownika
Zulrok
Gracz
 
Posty: 262
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: Studia w Lublinie

Re: [SD Victory I "Marooned] Nowy rozdział

Postprzez Mistrz Gry » 8 Lut 2019, o 18:02

Koreliańska jednostka zatrzęsła się w wyniku przechwycenia przez promień ściągający. Gdyby tego było mało, wokół YT-1000 przelatywało co rusz kilka starych myśliwców TIE. Ze strony kogoś obeznanego, wyglądało to nieco dziwnie, gdyż zarówno niszczyciel Victory I jak i jego flota była już przestarzała, nie mniej dalej wzbudzała respekt. Zbliżając się do "Marooned", Zulrok przez główny iluminator mógł dostrzec także nieco mniejsze jednostki które otaczały główny okręt. Wśród nich znajdowała się takżę statek więzienny typu Kiltirin oraz fregata medyczna. Szyk niewielkiej floty wskazywał, że niebawem będą szykować się do skoku w nadprzestrzeń.
- YT-1000 za 30 sekund znajdziesz się w hangarze, gdzie oczekiwać na ciebie będzie grupa kontrolna. Twoja jednostka zostanie poddana wnikliwej lustracji. Nie wykonuj żadnych nerwowych ruchów, w przeciwnym razie zostaną wobec ciebie użyte środki przymusu bezpośredniego z możliwością zastosowania broni palnej. - odezwał się głos z Victory I - Nasze skanery wskazują, iż na twoim frachtowcu znajduje się tylko jedna istota organiczna. Jeżeli używasz urządzenie zakłócające, lepiej się do tego przyznaj i wskaż ilość osób przebywających na YT-1000. Poza tym określ ładunek jaki przewozisz, odbiór.
- Beeep bip bop... - cicho pisnął R5, a jego ton wskazywał na strach.
Nikto był teraz w sytuacji bez wyjścia i jedynie ścisłe przestrzeganie reguł ustalonych przez załogę gwiezdnego niszczyciela dawało cień nadziei, na wyjście z opresji bez większego szwanku.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6295
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02


Wróć do Statki i okręty