Content

Archiwum

[Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

[Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Mistrz Gry » 14 Cze 2013, o 01:00

Akcja przenosi się z: [Nar Shaddaa] Kantyna "Asteroidy Vergesso"

Nigel ze sklepu z używaną elektroniką wyszedł lżejszy o czterdzieści kredytów, ale za to bogatszy o fabrycznie nową baterię do komunikatora znalezionego przez Jacka w kieszeniach blondynki zabitej przed Asteroidami Vegresso. Zaledwie kilkanaście minut wcześniej przerażona kobieta wpadła do kantyny i poprosiła dwóch przypadkowych gości o pomoc - biorąc pod uwagę, że w ślad za nią do lokalu wpadły blasterowe bolty, jej kłopoty musiały być niemałych rozmiarów. Jackson Sawyer, Jack Welles i Nigel Revson wynieśli ciężko ranną przed kantynę, by przetransportować ją do lekarza niezadającego zbyt wielu pytań, lecz przed samymi drzwiami złapał ich blasterowiec skrywający twarz za chustą i w cieniu kapelusza o szerokim rondzie.
Trójce mężczyzn udało się wyjść z konfrontacji o własnych siłach, choć ich ego niewątpliwie ucierpiało, gdy okazało się, że są praktycznie bezbronni wobec tajemniczego strzelca. Jak później wyszło na jaw, nie polował on na dziewczynę, ale na coś, co - jego zdaniem - mogła mieć ze sobą. Przekonawszy się, że podążał fałszywym tropem, dobił umierającą kobietę nim komukolwiek udało się udzielić jej pomocy.
Pozostawił Wellesa, Sawyera i Revsona nad zwłokami osoby, jakiej nawet nie znali. Jak się okazało, popełnił błąd, bowiem mężczyźni byli w posiadaniu komunikatora blondynki i tajemniczego klucza otwierającego publiczną szafkę lub skrytkę o numerze znanym Jaxowi. Istniało bardzo duże prawdopodobieństwo, że blasterowiec szukał jednej lub obu z tych dwóch rzeczy.
Co gorsza, odchodząc powiedział, że musiał się pomylić, gdyż "są bardzo do siebie podobne". Nie potrzeba geniusza, by zrozumieć że najpewniej chodziło o siostrę, o której ranna kobieta kilkukrotnie wspominała przed śmiercią. Oznaczało to, że wtrącając się w nieswoje sprawy, Sawyer, Revson i Welles mogli skazać na śmierć niewinną osobę - jeśli nie chcą jej mieć na sumieniu, muszą rozwiązać zagadkę tajemniczego ładunku i dotrzeć do siostry ofiary zanim zrobi to łowca w kapeluszu.
Tym razem jednak będą przygotowani na spotkanie z blasterowcem.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5705
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Oto'reekh » 14 Cze 2013, o 22:13

- W porządku dostałem nową baterię, zobaczymy ile to było warte. - Nigel jęknął do towarzyszy nie patrząc na nich i zaczął manipulować elektronicznym ustrojstwem.
- To jaki jest plan? - zapytał po chwili nie odrywając się od komunikatora. Start tych urządzeń doprowadzał do szaleństwa swoją długością w czasie. - Wydawało mi się, że zanim komunikator kompletnie wyzionęło ducha, przeczytałem coś o Jacksonie, przesyłce i jakiejś kryjówce. Generalnie żadnych szczegółów. Jedyne co wiemy to, że blasterowiec z holofilmów ma inny trop, nie cacka się z ludźmi i mamy jakiś klucz do skrzynki, w domyśle z kosmoportu. - streścił krótko sytuację - Chyba, że to ustrojstwo nam pomoże dowiedzieć się czegoś więcej - rzucił gdy usłyszał delikatny dźwięk, dający znać, że urządzenie jest gotowe do pracy.
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jackson Sawyer » 14 Cze 2013, o 23:23

- O Jacksonie? - Jax spojrzał na Revsona z zainteresowaniem, zaciągając się papierosem. Z bezczynności wypalił już kilka. Zastanawiał się, o co w tym wszystkim chodzi... To znaczy dało się tego domyślić, ale nic nigdy nie jest takie oczywiste. Negatywne emocje powoli z niego spływały, choć nie można było powiedzieć, że był spokojny. Wręcz przeciwnie. Gniew zaczął ustępować wyrachowanej chęci odegrania się na panu kapeluszniku. Po pierwsze Jackson chciał zobaczyć jego twarz. Spojrzeć mu w oczy, zanim go zatłucze, co było swojego rodzaju 'tradycją' z czasów gangu, ponieważ kiedy dochodziło do bójek czy pojedynków, przed wykończeniem przeciwnika Jax zawsze patrzył mu w oczy. Lubił to uczucie zwątpienia i strachu, które wylewało się ze spojrzenia wroga.
Gdy usłyszał swoje imię padające z ust Nigela, zastanowił się, czy nie widział tej kobiety wcześniej. Zapewne Jacksonów w galaktyce jak mrówków, ale zbieżność imion była nieco zastanawiająca. Poza tym, Jax nie chciał, aby później okazało się, że ma jakiś ukryty związek z tą sprawą. Sawyer nie lubił nieświadomości. Wolał wiedzieć o wszystkim, wolał mieć kontrolę nad tym, co się dzieje. Jest to zapewne zrozumiałe, każdy stara się twardo stąpać po ziemi. Gorzej, jeśli Jacksonowi nie przyjdzie wyjaśnić tej zbieżności imion...
Image
GG: 7595062
Awatar użytkownika
Jackson Sawyer
Gracz
 
Posty: 205
Rejestracja: 2 Kwi 2013, o 13:45
Miejscowość: Łódź

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jack Welles » 15 Cze 2013, o 14:54

- Wydaje mi się, że teraz naszym priorytetem powinno być odnalezienie siostry naszej uroczej denatki, nim to zrobi ten pajac w kapelutku - rzekł Jack drapiąc się po policzku. Najwyraźniej w ten sposób w jakiś niewytłumaczalny dla nauki sposób pobudzał synapsy swojego mózgu do zwiększonego wysiłku.
- A nuż na tym ustrojstwie będą jakieś namiary na nią, albo chociaż kontakt do niej - kontynuował po chwili milczenia. - Gorzej tylko, że po pierwsze z pewnością nam nie uwierzy w ani jedno słowo i jeśli jest świadoma pościgu to będzie raczej skora pomyśleć, że jesteśmy kolegami tamtego pajaca. Po drugie ktoś musi ją poinformować o śmierci siostry - od razu zaznaczam, że ja odpadam - dodał.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2507
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Mistrz Gry » 18 Cze 2013, o 13:50

W czasie, kiedy trzech mężczyzn uzgadniało następne kroki i priorytety, na miejsce zdarzenia przybył policyjny śmigacz, z którego wysiadły cztery droidy patrolowe. Roboty, postępując zgodnie ze swoim oprogramowaniem, rozpoczęły zabezpieczanie miejsca zbrodni. Jak się okazało, swoop Jacksona znalazł się na wewnątrz policyjnej taśmy - podobnie jak wejście do kantyny Asteroidy Vergesso. Do lokalu nikt nie mógł wejść... ani wyjść - przynajmniej do czasu aż przebywający w niej goście nie zostaną przesłuchani.
Biorąc pod uwagę ich niezadowolenie i głośne protesty, można się było spodziewać, że jeśli cztery droidy policyjne nie dostaną jakiegoś wsparcia, ciężko będzie im utrzymać świadków morderstwa w środku.
-A tam co się stało? - Jack odwrócił się na dźwięk głosu i zobaczył zbliżającego się do nich Weequay'a. - Sprzątnęli kogoś przed Asteroidami?

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5705
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jack Welles » 18 Cze 2013, o 16:36

- Chyba będziesz miał Jackson chwilowo problem z odzyskaniem swojego swoopa - rzekł Jack do byłego gangstera, nim podszedł do nich Weequay. - Zwłaszcza, że policja będzie chciała z tobą pewnie pogadać jak będziesz próbował go odzyskać - dodał wyglądając zza barierek.
- Na to wygląda - odrzekł Weequayowi, niezbyt zadowolony jego zawracaniem głowy. - Choć tak na prawdę to nic nie wiemy, bo dopiero co tutaj przyszliśmy. Jeśli ciebie to tak bardzo interesuje, to lepiej byś po prostu zjechał na dół i tam popytał - kontynuował z głębokim przekonaniem o swojej racji w głosie i wbijając wzrok w twarz nieznajomego. - Jesteśmy tylko trójką przypadkowych przechodniów.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2507
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Mistrz Gry » 18 Cze 2013, o 17:09

Weequay zdawał się przez chwilę analizować wypowiedź Jacka, przenosząc wzrok z niego na leżące poniżej ciało blondynki i krzątające się wokół droidy policyjne. Mało prawdopodobnym było, żeby udało mu się wyciągnąć coś wartościowego od robotów, ale w tym momencie w zasięgu wzroku pojawił się kolejny śmigacz na sygnale. Przeleciał zaledwie kilkanaście metrów od Jacksona, który zauważył że w środku siedzieli ludzie.
-Niezły pomysł - powiedział Weequay kierując się do turbowindy. - Ciekawe czy ma to coś wspólnego ze strzelaniną w dzielnicy magazynów...
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5705
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Oto'reekh » 19 Cze 2013, o 17:32

- Spójrzcie, działa - stwierdził krótko Revson, gdy zaczął odczytywać informacje z komunikatora - Wygląda na to... - przerwał gdy ciekawski obcy zbliżył się do nich. Na szczęście Jack całkiem nieźle sobie poradził z natrętem, a w tym czasie Nigel miał więcej czasu żeby prześwietlić informacje.
- W porządku, mamy tu dwóch nadawców wiadomości. Pierwsza to Jessie, która pisze, że Jackson miał odebrać przesyłkę i prawdopodobnie ma kłopoty zaszyty w swojej kryjówce. - sucho podawał fakty - pewnie już nie żyje - dodał od siebie i przystanął z nogi na nogę zmieniając trochę pozycje.
- Drugi nadawca to niejaki Blastail, który wysłał denatce ostrzeżenie przed łowcą, pewnie panem w rondlu - znowu pokusił się o własną analizę - Denatka stwierdziła w odpisie, że ma klucz i zmierza do portu. Z wiadomości to tyle, są tu jeszcze połączenia z Jessie oraz Dinko. Kobieta odpowiednio próbowała się dodzwonić cztero i dwukrotnie. - skończył referować. - Biorąc pod uwagę to wszystko i komentarz Weequaya to Jackson już pewnie nie żyje w wymienionej przez niego strzelaninie. Moim zdaniem powinniśmy jak najszybciej ruszyć do portu i spróbować wywołać oba kontakty przez komunikator, choć Jessie nam pewnie nie uwierzy... Problem jest tylko co chcemy zrobić z naszym rewolwerowcem, to łowca oni z tego żyją, a polowanie na nich w ramach zemsty za kobietę, która równie dobrze mogła handlować ludzkimi organami nie jest najlepszym pomysłem. Według mnie lepiej skupić się na zawartości tej szafki lub ratowaniu tej drugiej kobiety... - podsumował sytuację. - Tak czy inaczej nie mamy czasu na stanie tutaj. - dodał
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jack Welles » 19 Cze 2013, o 17:46

- Masz chłopie głowę na karku - sam bym tego lepiej nie wydumał - rzekł Jack do Nigela uśmiechając się szeroko. - Zgadzam się z tobą. Blondyna mimo, że przyciągająca oko, mogła faktycznie być wewnątrz zła do samej kości. Trzeba jednak brać pod uwagę to, że tamtemu pajacowi może się nie spodobać, iż mieszamy się w to. W każdym razie nie możemy zbędnie tracić czasu i ruszać do portu.
- Masz jakiś pomysł jak uwolnić twoją maszynkę? Czy odbierzesz ją później? - zwrócił się do Jacksona.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2507
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jackson Sawyer » 19 Cze 2013, o 19:09

Jax stał oparty o ścianę. Słuchał uważnie wszystkiego, paląc papierosa. Patrzył przy tym w ziemię, jakby starając się na coś wpaść. Na szczęście okazało się że imiona były tylko zbiegiem okoliczności. Pozostawała sprawa swoopa, który nadal stał przed barem.
- Wiecie, panowie. Są dwie opcje. Albo pójdę i spróbuję go odzyskać teraz, i stracimy cenny czas... Albo... - zaciągnął się głęboko - Olejemy to i ruszymy w pościg, a ci będą mogli chcieć mnie szukać w sprawie przesłuchania. - Dodał wypuszczając dym z ust. Obie opcje niosły ze sobą jakieś ryzyko, choć niespecjalnie go to martwiło. W nic go nie wrobią, zresztą przecież nic nie zrobił. Pytanie co było rozsądniej zrobić...
Image
GG: 7595062
Awatar użytkownika
Jackson Sawyer
Gracz
 
Posty: 205
Rejestracja: 2 Kwi 2013, o 13:45
Miejscowość: Łódź

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jack Welles » 19 Cze 2013, o 21:18

- Gliniarze i tak będą nam włazili pewnie co rusz pod nogi - rzekł Jack spoglądając ponownie przez barierki. - Jeśli tobie nie przeszkadza zostawienie póki co swoopa to mi tym bardziej... Myślę, że Revsonowi również - dodał odwracając się do obu mężczyzn.
- Straciliśmy już wystarczająco dużo czasu - rzekł po chwili, po czym ruszył w kierunku taksówek. - Mamy coś do załatwienia w porcie - dodał otwierając jednej z nich drzwi i gestem ręki zapraszając swoich nowo poznanych kompanów do środka.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2507
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jackson Sawyer » 19 Cze 2013, o 21:53

- Jeśli skurwiele choćby dotkną mojej maszyny, to im nogi z dupy powyrywam. - mruknął Jax, zaciągnął się i rzucił niedopałek za barierkę, stając przy taksówce. Spojrzał na Revsona, czekając po prostu aż i ten do nich dołączy. W sumie to chyba lepsza decyzja. Tracili czas gadając i zastanawiając się. Mleko się wylało, teraz trzeba było jakoś posprzątać ten bajzel... W ten, czy inny sposób.
Image
GG: 7595062
Awatar użytkownika
Jackson Sawyer
Gracz
 
Posty: 205
Rejestracja: 2 Kwi 2013, o 13:45
Miejscowość: Łódź

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Mistrz Gry » 23 Cze 2013, o 16:40

Sawyer i Welles z powietrznej taksówki wyszli pierwsi, pozostawiając Revsonowi płatność trzydziestu sześciu kredytów za kurs. Zapalając papierosa, Jackson usłyszał syntetyczny głos droida-pilota dziękującego za skorzystanie z usług jego firmy i życzącego udanego dnia. Mimo woli, w jego głowie na chwilę pojawiła się myśl, że dzień ten mógł być całkiem miły, gdyby nie fakt, że do niego strzelano.
Najprawdopodobniejszym miejscem, w którym mogli znaleźć tajemniczą szafkę był terminal pasażerski lotów rejsowych. Dziesiątki tysięcy istot przewijających się tu każdego dnia stanowiło całkiem niezłą zasłonę dla niepozornej skrytki, do której klucz dzierżył Jackson Sawyer. Gdyby ukryć w niej pięć kilogramów aurodium, najpewniej przez następny rok nikt by się nie zorientował.
Przeszukanie kilku olbrzymich, zatłoczonych poziomów terminala nie należało do zadań łatwych. O skorzystaniu z pomocy jednego z portowych droidów protokolarnych nie było mowy, bo nie mieli pojęcia ani kim była tajemnicza blondynka, ani co jest w szafce - a tym bardziej czy kiedykolwiek będą chcieli być w jakikolwiek sposób z jej zawartością powiązani. Po ponad dwudziestu minutach przeciskania się przez tłum i uważnego odczytywania numerów nad rzędami skrytek do przechowywania bagażu, natrafili na tę właściwą.
Wystarczyło przyłożyć kartę do czytnika, by kwadratowe drzwiczki o krawędzi trzydziestu centymetrów otworzyły się z cichym kliknięciem zwalnianego zamka. W środku znajdowały się dwie datakarty, prostokątna biała koperta oraz zamknięte kartonowe pudełko zajmujące niemal całą szafkę.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5705
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jackson Sawyer » 25 Cze 2013, o 14:29

Jackson zajrzał do szafki spokojnie. Przyjrzał się zawartości krytycznie, niemal teatralnie, starając się podejść do sprawy nieco lżej. Starał się po prostu nie stracić humoru, choć był to wyczyn praktycznie niemożliwy.
- Dobra, panowie. Mamy dwie datakarty, kopertę i kartonowe pudełko. Pytanie czy zwijamy to wszystko i idziemy gdzieś gdzie jest bezpiecznie, czyli na przykład na mój statek, i otwieramy to tam, czy pieprzymy to i otwieramy to tutaj. Gorzej że możemy mieć ogon, a zawartość może być ważniejsza niż nam się wydaje. - Nagadał się Jax, po czym dał zajrzeć kolegom do szafki. Sam zaczął wymacywać lewą ręką w kurtce papierosów. Wyjął paczkę i wpakował lekko wygiętego papierosa do ust.
'Kurwa, fajki się kończą', rzucił do siebie w myślach, wyciągając zapalniczkę i podpalając papierosa. Cóż, obecna sytuacja nie sprzyjała rzucaniu nałogu... Tak jakby Jax w ogóle o tym myślał.
Obecnie myślał o zawartości koperty, datakart i pudełka. A, no i rozglądał się spokojnie, nienachalnie naokoło, czy nikt nie filuje tam na nich.
Image
GG: 7595062
Awatar użytkownika
Jackson Sawyer
Gracz
 
Posty: 205
Rejestracja: 2 Kwi 2013, o 13:45
Miejscowość: Łódź

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jack Welles » 27 Cze 2013, o 13:52

Jack rozejrzał się wokół uważnym wzrokiem, nim zbliżył się do szafki by rzucić okiem na jej zawartość. W sumie nie wiedział czego tak na prawdę mogą się spodziewać, ale poczuł się trochę zawiedziony. Z drugiej jednak strony to w pudełku i kopercie może być cokolwiek.
- Ja bym otworzył to pudełko i kopertę tutaj - rzekł, ponownie rozglądając się wkoło. - Może na Nar Shaddaa nie ma najlepiej działających służb porządkowych w Galaktyce i pod Asteroidami było można coś odwalić, to tutaj jest ciut inaczej - dodał wskazując wzrokiem na przechadzających się mundurowych i kamery monitoringu. - Koleś coś odwali i będzie miał na głowie policję.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2507
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Oto'reekh » 27 Cze 2013, o 22:28

Cała sytuacja malowała się w głowie Nigela nad wyraz klasycznie. Napastnik z kapeluszem na głowie, martwa kobieta i trójka nieznajomych, która miesza się w nie swoje sprawy, do tego wylądowali w kosmoporcie aby otworzyć jakąś tajemniczą szafkę. Raczej szafkę o tajemniczej zawartości - poprawił się w myślach. Tak czy inaczej cała sytuacja była jakby wyciągnięta z taniej książki, albo średnio budżetowego blockerbustera rodem z holokin.
Revson nie lubił wpychać nosa w nie swoje sprawy, nie lubił też nieznajomych, którym nie mógł ufać jednak paradoksalnie podobało mu się to. W końcu znajdował się w sytuacji, która ponownie stymulowała wydzielanie się adrenaliny. Przez ostatnie 2 lata miał niewiele takich momentów, zwykle gdy jacyś amatorzy, próbowali zaatakować cel, który on miał chronić. Na szczęście jeszcze nigdy nie spieprzył, zresztą w tej branży często pierwszy raz jest tym ostatnim i wcale nie chodzi o utratę życia, a raczej reputację.
Pomimo tego całego kinowego fantazjowania i szybszego bicia serca, były najemnik pozostawał czujny. Wiedział, że miejsca publiczne to dobre miejsca aby uniknąć ognia blasterowego ze strony policji, choć to też zależało od miejsca w galaktyce, dla złych typów takie miejsca miały tyle samo wad co zalet.
- Otwórzcie to tutaj, może okaże się, że lepiej nie zabierać tego ze sobą. - rzucił nie mając ochoty zaglądać do szafki - tylko ostrożnie bo jeszcze okaże się, że coś wybuchnie nam w rękach. - ostrzegł, sam nie zamierzając zbliżać się do kartonu. Wiedział, że nie może być to silny ładunek wybuchowy, bo kosmoporty mają zabezpieczenia przed wniesieniem/wyniesieniem takich substancji z obu stron, ale mogła być to mała bombka złożona z niewielkich, legalnych komponentów. Ta paranoiczna myśl wystarczała Revsonowi aby trzymać dystans do samej szafki i ubezpieczać kolegów chociaż obserwacją otoczenia.
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jackson Sawyer » 28 Cze 2013, o 16:56

Jackson uśmiechnął się lekceważąco do Nigela, unosząc brwi wysoko.
- Kogoś strach obleciał? Ale okej, stój na szpicy. - rzucił nieco rozbawiony i rozpoczął zabawę od sprawdzenia zawartości koperty. Najpierw zważył ją delikatnym podrzutem, potem delikatnie otworzył i zajrzał do środka. Potem ostrożnie przystąpił do otworzenia kartonu. Bądź, co bądź Revson mógł mieć rację w swoich przeczuciach i mimo że Jax o nich nie wiedział, podświadomie zachowywał pewne środki ostrożności. Pewne, bo tak naprawdę nie dające żadnej pewności.
Jeśli wszystko z poprzednich czynności poszłoby według oczekiwań, Jax zamierzał sczytać obie datakarty przy pomocy datapada, aby poznać ich zawartość. Miał nadzieję, że naświetli to nieco sytuację i odpowie choć na część pytań, które zaprzątały głowę.
Image
GG: 7595062
Awatar użytkownika
Jackson Sawyer
Gracz
 
Posty: 205
Rejestracja: 2 Kwi 2013, o 13:45
Miejscowość: Łódź

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Mistrz Gry » 13 Paź 2013, o 23:00

Jackson zajrzał do koperty, lecz najwyraźniej nie miał zamiaru wyciągać jej zawartości, a od razu otworzyć również tajemnicze pudełko. Welles stał bliżej Jaxa, więc w przeciwieństwie do Revsona udało mu się rzucić okiem na zawartość pakietu. Żaden z nich nie zdradził nawet mrugnięciem oka, że zobaczyli coś, czego się nie spodziewali. Jeśli jakikolwiek z mijających ich przechodniów zaszczycił trzech mężczyzn choćby, dłuższym jak przelotne, spojrzeniem.
Jackson na razie przestał interesować się kopertą oraz jej zawartością i sięgnął po pudełko, a następnie ostrożnie zdjął kartonowe wieczko.
-Bita śmietana o smaku owoców beebleberry - zaskoczony Sawyer nie zdawał sobie nawet sprawy z tego, że napis na etykiecie jednego ze, znajdujących się w środku, czterech owalnych pojemniczków przeczytał na głos. - Bita śmietana - powtórzył.

Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 5705
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jackson Sawyer » 20 Paź 2013, o 21:45

Jax podrapał się po brodzie trzymając w drugiej dłoni kopertę. Mózg swoopera nie działa wszak zbyt szybko, więc musiał się zastanowić jakąś chwilę nad tym wszystkim.
- Po jaką cholerę ktoś by trzymał bitą śmietanę w tym schowku? Dla niepoznaki? W kopercie jest karta prawdopodobnie do wynajętego lądowiska bądź hangaru i karta płatnicza. Jest tylko mały problem. Podobizna jest taka sama jak tamtej dupy spod baru, ale nazwisko inne. Albo rzeczywiście przemytnik, albo coś innego, chuj wie.- przemówił, spokojnie i bez emocjonalnej intonacji, no chyba że przy siarczystych wulgaryzmach, Jax. Sprawa była nieco enigmatyczna, a wszystko, co wiedzieli było na zasadzie domysłów. Wiadomym było, że trzeba ruszyć do hangaru i ogarnąć statek, zanim ktoś się tym zainteresuje, ale może być też tak, że trafią na funkcjonariuszy bezpieczeństwa na miejscu i odpowiedzą za posiadanie tych przedmiotów. I pozostawała jeszcze sprawa łowcy nagród. Dupa musiała narazić się nieodpowiednim ludziom, albo ładunek, który przewoziła jest bardzo wartościowy. Jackson nie miał wątpliwości, że łowca będzie ich obserwował. Może nawet sprzymierzy się z kimś, i zaskoczy ich w nieodpowiednim momencie. Muszą być czujni. Ale jak wyruchać gościa, który chce cię wyruchać... Mawiają że ogień zwalczaj ogniem, ale w tym przypadku poziom wyzwania jest niebotyczny... Pieprzone sumienie.
Image
GG: 7595062
Awatar użytkownika
Jackson Sawyer
Gracz
 
Posty: 205
Rejestracja: 2 Kwi 2013, o 13:45
Miejscowość: Łódź

Re: [Nar Shaddaa] Ostatnie życzenie

Postprzez Jack Welles » 21 Paź 2013, o 12:33

Jack w milczeniu przyglądał się poczynaniom Jacksona. Na widok bitej śmietany lekko się uśmiechnął, prawdopodobnie powracając myślami do jakichś ciekawych wspomnień.
- Nasza denatka wspominała coś o siostrze - stwierdził drapiąc się kciukiem po dwudniowym zaroście na policzku. - Więc można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że ta karta należy właśnie do niej... I tu właśnie nasuwa się pytanie o nasz następny krok. Podejrzewam, że w magazynach powinno się już przerzedzić i nie powinno tam być dużo policji. Można by tam powęszyć, chyba że macie jakieś ciekawsze pomysły... Co o tym myślisz Revson? - zwrócił się do póki co milczącego mężczyzny.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2507
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Następna

Wróć do Archiwum

cron