Content

Tatooine

[Tatooine] Orbita

Image

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Peter Covell » 14 Sty 2009, o 21:25

Taerus obserwował jak szturmowcy wyprowadzają kolumnę więźniów z hangaru, szczególną uwagę poświęcając ostatniemu z nich. Przez chwilę wydało mu się, że i tamten przygląda mu się ciekawie, ale po chwili zorientował się, że wszyscy piraci spoglągają ze strachem w stronę Sitha - zapewne doskonale zdawali sobie sprawę czym może się to dla nich skończyć...
-Ostatni ma trafić do osobnej celi, z dala od reszty załogi! - rozkazał Lord Taerus wzmacniając sugestię Mocą - Odwiedzę go osobiście...
Kiedy szturmowcy wprowadzili więźniów do wind, Sith odpiął miecz świetlny i podszedł do kapitana od tyłu. Seven właśnie przekazał temu dziwacznemu agentowi jakąś przepustkę czy inny dokument i wyglądał na zadowolonego z siebie i swojego osiągnięcia, jakim była pacyfikacja niezorganizowanych piratów uwięzionych na pokładzie imperialnego niszczyciela...
Taerus wykonał krótki i niezwykle szybki ruch ręką, włączając jednocześnie szkarłatną klingę swojego miecza świetlnego. Zakreślił nią w powietrzu okrąg w ten sposób, by końcem ostrza trafić w palce lewej dłoni Luka Sevena.
Nim ktokolwiek zdążył się zorientować, na ziemi leżały palce: mały i serdeczny jego lewej dłoni.
-Zgodnie z obietnicą. - wysyczał przez zęby - Jeden za trupa, drugi za twoją wyjątkową arogancję.
Nie oglądając się na przerażonych szturmowców i samego kapitana, odwrócił się i skierował do swojej prywatnej kajuty, gdzie chciał przemyśleć pewne sprawy...
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Darth Slotharius » 14 Sty 2009, o 21:45

Derya siedział sam na podłodze swojej celi. Nie wiedział dlaczego nie został zamknięty razem z resztą piratów ale wydawało mu się to bardzo niepokojące. Czekał aż coś się wydarzy, coś co da mu odpowiedź... niestety sekundy mijały zamieniając się w minuty, te z kolei zmieniały się w godziny, godziny nie przynoszące nic poza złowieszczą ciszą za drzwiami. Ta cisza z początku przynosząca dziwny niepokój z czasem zaczęła irytować więźnia. W końcu korelianin nie wytrzymał zerwał się i z furią kopnął w drzwi - Hej! - Krzyknął stając przy drzwiach - Jest tam kto?! - Odpowiedziała mu tylko cisza - Słyszy mnie ktoś!? - Milczenie wywołało w Vish'u przeświadczenie że jego wrzaski jeżeli do kogoś docierają to nie wywołują na nim większego wrażenia... - Chcę porozmawiać z jakimś kapitanem... - Ryknął z pogardą - ...albo kimś innym kto tu rządzi!...
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image

Image
gg:3263951
Awatar użytkownika
Darth Slotharius
New One
 
Posty: 518
Rejestracja: 7 Gru 2008, o 20:54

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Jack Welles » 14 Sty 2009, o 21:49

- Proszę przyjąć moje współczucie z powodu pana straty , sir - powiedział Jack walcząc by się nie uśmiechnąć - Czy mogę teraz udać się do swojej kajuty, sir? - "Muszę stąd jak najszybciej zniknąć i spróbować zyskać coś z obecności Sith'a na pokładzie" - dodał w myślach.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Luk Seven » 14 Sty 2009, o 22:11

- kurwaaaaaaaa! - wrzasnął Seven kiedy jego palce spadły na podłoge.
- Medyka, dajcie mi tu natychmiast medyka - zaczął krzyczeć oficer to stojących koło frachtowca szturmowców, trzymając zranioną dłoń w prawej ręce. Cała akcja Sitha zrobiła duże wrażenie na obecnej obsłudze doków niszczyciela.
Po chwili Jack powiedział coś do Oficera ale ten go olał, czekając na lekarzy. Kiedy zobaczyli co się stało dowódcy, wzieli go natychmiast do bloku medycznego by jak najszybciej dorobić Sevenowi mechaniczne palce, indentyczną techniką jaką została dorobiona ręka Luka Skywalkera kiedy stracił ją na Bespinie...
- Ja pierdolę, kiedy skończycie, muszę porozmawiać z Taerusem na temat jego zachowania na moim Niszczycielu! Więc pospieszcie się! - krzyczał do lekarzy którzy nadzorowali operację rekonstrukcji jego palców.

****************************************************************

Po dwóch godzinach kiedy operacja się skończyła Kpt Luk Seven podszedł z grupą szturmowców do kajuty Lorda Taerusa, krzycząc, że ma go natychmiast wpuścić.
- Wpuść mnie natychmiast, muszę z Tobą pogadać!
Nr GG: 4408680
Postać główna:
Image
Postacie poboczne:
Image
Image
Awatar użytkownika
Luk Seven
New One
 
Posty: 776
Rejestracja: 10 Sty 2009, o 23:19
Miejscowość: Wakefield

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Jack Welles » 14 Sty 2009, o 23:02

- Uznam to za pozwolenie, sir - powiedział do miotającego się Sevena, nie powstrzymując się od już od uśmiechu. Po tym zwrócił się do pierwszego lepszego szturmowca
- Zaprowadź mnie do najbliższej kantyny - zakuty w pancerz mężczyzna przez chwilę zupełnie zgłupiał, ale po chwili odpowiedział:
- Tak jest , sir.
***************
Po pięciu minutach Jack był już w kantynie i siedział pogrążony w myślach nad talerzem parującej brei składającej się z bliżej nie określonych warzyw i okazjonalnie kawałków mięsa:
- "Jedzenie nie wiele się tu zmieniło... Ehhh..." - rozglądając się po sali nalał sobie ukradkiem do kubka po wodzie whiskey z piersiówki - " Ciekawe czy znajdę tu jakąś metę by uzupełnić moje źródełko... Na tym okręcie raczej nie powinno być z tym problemu..." -podniósł i następnie przechylił talerz - ' Muszę się z tego statku jak najszybciej wydostać - jeszcze z 6 godzin i zaraz pojawią się jednostki 'rebelii'... - odstawił pusty już talerz i wypił duszkiem zawartość kubka - "Ciekawe też co tutaj kombinuje Tareus? Nie wygląda zbytnio na zaangażowanego w wsparcie tutejszych jednostek... No nic - trzeba się zbierać... Która to była moja kajuta... hmmm... Już wiem - 423d-789e "- Wstał i wyszedł z stołówki.
***************
Foremanowie dopiero po półgodzinie udało się trafić do swojej kabiny
-" Dziwne " - pomyślał wchodząc do kajuty - "Ani razu nikt mnie nie kontrolował... Nieźle się pozmieniało w ciągu ostatnich 3 lat" - położył się na łóżku - "Myślę, że przyda mi się pospać... Potem zajmę się organizowaniem wyjścia stąd..." -przewrócił się na bok i zasnął.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Peter Covell » 14 Sty 2009, o 23:36

Niestety jego już tam nie było, gdyż zmierzał do celi zajmowanej przez człowieka, którego kazał odseparować od reszty pirackiej załogi. Wyczuwał wściekłość Luka Sevena i ból wywołany obrażeniem jego dumy i poniżeniem na oczach szturmowców, ale nie przejmował się tym wszystkim - wbrew przeciwnie - takie uczucia tylko wzmagały w nim Ciemną Stronę...

Kiedy wreszcie dotarł do przedziały więziennego, nie miał żadnych problemów z przekonaniem strażników, aby go zaprowadzili do odpowiedniej celi. Nawet nie musiał używać Mocy - zdaje się, że po okręcie już rozniósł się fakt amputacji dwóch palców pewnego kapitana...
-Zostawcie nas samych. - powiedział, gdy szturmowcy otworzyli drzwi celi
Siedzący na ziemi mężczyzna wyglądał na rozwścieczonego, zdezorientowanego, a także przestraszonego, lecz to ostatnie miało jedynie odzwierciedlenie w polu Mocy, bo chłopak trzymał się naprawdę dzielnie jak na swoją sytuację. Kiedy Lord Taerus zamknął drzwi, wstał i zacisnął dłonie w pięści.
-Złość powinieneś wykorzystywać do innych celów jak walenie rękami w drzwi celi. - spokojnym głosem powiedział Taerus - Gdybyś wykorzystał siłę, jaką mogą dać ci twoje emocje, twoje żądze i lęki, do skręcenia karku jakiemuś szturmowcowi, nawet gdyby inny później cię zastrzelił, byłaby to energia zużyta z większym sensem... Chcesz być wolny? - zapytał bez ogródek
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Darth Slotharius » 14 Sty 2009, o 23:46

Derya przez chwilę nie mógł wydusić słowa, stał przed nim Człowiek, ów Sith, którego widział wcześniej - Kim jesteś - Zapytał ledwo wydobywając z gardła dźwięk - I jaką masz tu władzę że oferujesz mi wolność - Po sekundzie do głowy przyszło mu jeszcze jedno pytanie - I co zamierzasz zyskać wypuszczając mnie?...

Korelianin wątpił że ktokolwiek na tym statku zaoferuje mu wolność całkowicie bezinteresownie... Tym bardziej był pewien że Sith zażąda czegoś w zamian...
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image

Image
gg:3263951
Awatar użytkownika
Darth Slotharius
New One
 
Posty: 518
Rejestracja: 7 Gru 2008, o 20:54

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Peter Covell » 15 Sty 2009, o 00:19

-Nie odpowiedziałeś na pytanie. - Taerus wymówił to zdanie tonem luźnej rozmowy - Spotka cię za to kara.
Wysunął przed siebie prawą rękę i skierował ją w stronę więźnia, który, nie rozumiejąc co Sith ma na myśli, wpatrywał się w niego ze zdziwieniem w oczach. Nagle z palców Taerusa wyskoczyły błękitne błyskawice i uderzyły prosto w pierś drugiego mężczyzny. Trwało to może dwie sekundy, ale kiedy wyładowania elektryczne przestały razić więźnia, w pomieszczeniu unosił się swąd nadpalonych ubrań - na razie jeszcze nie smród palonego mięsa...
-Spróbujmy jeszcze raz. - tym razem odezwał się najzimniejszym i najmroczniejszym tonem, do jakiego był zdolny - Czy chcesz być wolny?
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Luk Seven » 15 Sty 2009, o 15:56

A więc to tak, niechcesz po dobroci to zobaczymy kto tu jeszcze rządzi. myślał wściekły Seven. Wziął więc karte która dawała mu dostęp do wszystkich pomieszczeń, ale drzwi się nie otworzyły. No co jest, powinno działać - Kapitan przyłożył jeszcze raz kartę, ale znów nie zadziałała.
- Dobra macie mi otworzyć te drzwi siłą - rzekł do dwóch inżynierów z palnikami gazowymi.
- Tak jest, sir - odrzekli równocześnie i wzieli się do roboty.
Kiedy wreście w drzwiach powstała dziura przeszło przez nich czterech szturmowców, a później dopiero kapitan.
- Pusto - odrzekł niezadowolony kapitan - macie pilnować tej kajuty, Ja idę na mostek.
- Sir, co mamy robić kiedy pojawi się Lord Taerus? - zapytał się jeden ze szturmowców.
- Rozkazy dostaniecie za chwilę - powiedział kapitan, wychodząc przez otwór. Później machnął do dwóch szturmowców, żeby poszli za Nim jako jego ochrona. Przecież zawsze mógłby wpaść na tego Sitha który ma gdzieś wszystkie zasady.

Kiedy po 10 minutach dotarł na mostek rozkazał namierzyć Lorda Taerus.
- Sir, Sith jest na poziomie więziennym, w celi 0087.
- Kto tam jest osadzony? - zapytał ciągle wściekły Seven
- Już sprawdzam... jeden z piratów tego złapanego niedawno frachtowca.
- Hmmmmm mam już pomysł, dzięki któremu pokażę kto tu rządzi - powiedział do siebie Seven, a na jego twarzy pojawił się uśmiech - No więc właczyć alarm, o nieprzyjacielu na pokładzie! - Rozkazał stanowczo Seven - Lord Taerus to zdrajca Imperium - grzmiał Seven do ludzi na mostku - zaatakował imperialnego żołnierza, a więc to jest zdrada! Wysłać posiłki na poziom więzienny, a kiedy wyjdzie z celi macie uruchomić pole siłowe, żeby nie uciekł i doprowadzić go na mostek!
- Tak jest, sir

*******************************************

W tym momencie na poziomie więziennym jak i w całym statku rozległ sie przeraźliwy alarm.
Lord Taerus to zdrajca Imperium, macie go aresztwoać, a jeśli się to nie uda, to wyeliminować - grzmiał głos oficera odpowiedzialnego za komunikacje w słuchawkach wbudowanych w hełmy szturmowców, oraz osobistych komunikatorach oficerów.
Wtedy czterech szturmowców na tym poziomie którzy przed chwilą widzeli Sitha, pobiegli do celi w której on przebywał, a reszta zajeła się zajmowaniem pozycji, żeby w razie czego móc łatwo zastrzelić Taerusa.
Otworzyli drzwi do celi gdzie przebywał Lord, który odrazu został wzięty na muszkę przez czterech szturmowców z bronią gotową do strzału.
- Poddaj się, lub zgiń! - krzyknął szturmowiec...
Nr GG: 4408680
Postać główna:
Image
Postacie poboczne:
Image
Image
Awatar użytkownika
Luk Seven
New One
 
Posty: 776
Rejestracja: 10 Sty 2009, o 23:19
Miejscowość: Wakefield

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Peter Covell » 15 Sty 2009, o 16:44

Darth Taerus naprawdę nie lubił, kiedy mu przerywano, a ostatnio stało się to jakimś dziwnym sportem narodowym uprawianym przez tych imperialnych idiotów, którzy myśleli, że wciąż mogą budzić strach tysięcy. Sith bezradnie rozłożył ręce pokazujac, że nic w nich nie ma, a następnie uniósł je do góry.
Poddawał się.
Żołnierze zdecydowanie za późno dostrzegli błysk nienawiści w jego źrenicach i dziwny uśmieszek błąkający się po jego twarzy. Poza tym, powinni wiedzieć, że czterech szturmowców nie jest siłą, z którą Taerus by sobie miał nie poradzić.
Gołymi rękoma...

Nie wiedział czy na ich twarzach odmalował się szok, przerażenie czy może jedno i drugie, bo zasłaniały je charakterystyczne białe hełmy. Do jego uszu dotarł jednak głośny, agonalny krzyk bólu, gdy błyskawice, jakie pomknęły ku nim z jego uniesionych dłoni dotarły do celu i odrzuciły czterech ludzi na ściany korytarza. Martwi drgali w pośmiertnych konwulsjach, gdy Darth Taerus stanął między ciałami i wyraźnie poczuł smród spalonych zbroi i ludzkiego ciała.
-Seven, jesteś głupszy niż mogłem się tego spodziewać... - wyszeptał Sith, po czym zwrócił się do zszokowanego więźnia w celi - Idziesz ze mną czy wolisz tu zostać? Dodam, że jeśli zdecydujesz się na to drugie to skończysz jak oni...
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Darth Slotharius » 15 Sty 2009, o 19:21

Derya stał opierając się o ścianę i chwiejąc z bólu. Po porażeniu przez Tearusa jego niedawne rany znów dały o sobie boleśnie znać. Był pewien że nie może zaufać Sithowi, ale miał do wyboru pójście z nim lub śmierć. Przypomniał sobie słowa, które tak często powtarzał ostatnimi czasy - Nie dam się tu zabić - Pomyślał czując wzbierającą w nim nienawiść. Uśmiechnął się przez ból po czym odsunął się od ściany i powiedział twardo - Chcę być wolny - Podszedł do Tearusa wciąż chwiejąc się lekko i zapytał jakby czując że Sith tego wymaga - Jakie są twoje rozkazy?...
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image

Image
gg:3263951
Awatar użytkownika
Darth Slotharius
New One
 
Posty: 518
Rejestracja: 7 Gru 2008, o 20:54

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Luk Seven » 15 Sty 2009, o 19:35

Seven oglądał pościg za Sithem na wyświetlaczu znajdującym się tuż przy wejściu na mostek.
Nie podda się tak łatwo - pomyślał Seven - Jack, weź 30 szturmowców i zatrzymaj Taerusa - rzekł do komunikatora kapitan.
- Wysłać wszystkich wolnych żołnieży do zatrzymania tego szaleńca, wysłać wołanie o pomoc do Niszczycieli w sąsiednich systemach, by Nas wsparli! - krzyczał Seven - ustawić też tego Sitha jako cel dla działek! Macie go zniszczyć - krzyczał już wpieniony oficer.
- Tak jest, sir - odpowiedział jeden z oficerów z którym Seven oglądał akcje

*****************************

W tym samym czasie na poziom więzienny dobiegło 20 szturmowców, blokując jedyne wyjście z tego poziomu Lordowi, oraz zaczynając ostrzał korytarza w którym znajdował się zdrajca Imperium wraz z więźniem...
Nr GG: 4408680
Postać główna:
Image
Postacie poboczne:
Image
Image
Awatar użytkownika
Luk Seven
New One
 
Posty: 776
Rejestracja: 10 Sty 2009, o 23:19
Miejscowość: Wakefield

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Jack Welles » 16 Sty 2009, o 00:20

Jack gdy tylko dostał wiadomość od Sevena szybko przebrał się w swoje cywilne ciuchy i wybiegł z kajuty. Po drodze krzyknął do jednego z wielu komunikatorów rozmieszczonych na niszczycielu:
- Z rozkazu kpt. Luka Sevena potrzebuję na wczoraj w pełni przygotowany do podróży wahadłowiec.
- Tak jest, sir - usłyszał z komunikatora - Żądany statek będzie stał w dokach na poziomie 4, sir.
Jack tylko kiwnął głową i pobiegł dalej. Po drodze spotkał w pełni uzbrojony ciężki oddział szturmowców:
- Hej wy! - krzyknął - Musicie jak najszybciej biegnąć na mostek. Macie zabezpieczyć wejście do niego i pod żadnym warunkiem nikogo przez następne 3 godziny wpuszczać i wypuszczać!
- Sir, dostaliśmy inne rozkazy...
- One są tylko zmyłką - przerwał dowodzącemu żołnierzowi - Przecież wiecie, że ten Sith będzie próbował przejąć władzę na tym okręcie...
- Rozumiem, sir.- odpowiedział zakuty w zbroję mężczyzna - Słyszeliście pana sierżanta - biegiem na mostek.
- "Amatorzy"- pomyślał Jack i pobiegł dalej.
*****************
Po 5 minutach Foreman był już w sektorze więziennym. Wpadł szybko na poziom, na którym znajdował się Tareus:
-Lordzie - powiedział gdy tylko go znalazł - Przygotowałem dla pana i pana znajomego wahadłowiec - Jeśli w ciągu następnych piętnastu minut nim nie uciekniemy,sir, to Seven zdoła nas zablokować na cacy. Poza tym coś czuję, że na lepsze wyjdzie mi służenie panu niż tym żałosnym resztkom imperium...- i kleknął przed Tareusem na jedno kolano...
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Peter Covell » 16 Sty 2009, o 13:48

Darth Taerus nie bardzo wiedział co ma o tym myśleć. Naprawdę rzadko zdarzało mu się rozdziawić usta ze zdziwienia, ale Jackowi udało się do tego doprowadzić - ten dziwak właśnie składał mu hołd! Zdarzenie to całkowicie przyćmiło fakt, że przed chwilą Sith pozyskał nowego ucznia... może jeszcze nie formalnie, ale wiedział, że jest to jedynie kwestią czasu.
Kiedy w końcu się otrząsnął ze zdziwienia, zobaczył, że na korytarz wyskoczyło kilku szturmowców z karabinami gotowymi do strzału.
Trzeba było się nimi zająć.
W jego ręku pojawił się miecz świetlny, a ułamek sekundy później Taerus już odbijał pierwsze wiązki laserowe wystrzelone w ich stronę. Błyskawicznie dopadł do przeciwników, trzech odepchnął Mocą na ścianę, dwóch innych przeciął w pół jednym, zgrabnym obrotem wokół własnej osi. Jedyny, który wciąż stał na nogach, spróbował trafić Sitha w głowę, jednak nieznana mu siła wyrwała karabin z jego rąk nim zdążył pociągnąć za spust. Darth Taerus posłał ją w stronę niedawnego więźnia, aby i on mógł dołączyć do walki, gdyby pojawili się następni żołnierze Imperium.
W tym samym momencie z ziemi zaczęli wstawać powaleni przed chwilą szturmowcy...
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Darth Slotharius » 16 Sty 2009, o 16:27

Derya ruszył za Sithem. Dopadł do pierwszego z martwych, przeskoczył nad ciałem chwytając w locie nadlatujący w jego stronę karabin. Wiedział że chwilowo jest na rozkazach Tearusa i musi mu pomagać, o ile można było powiedzieć że mroczny lord jakiejkolwiek pomocy potrzebuje. Widząc że trzech powalonych wcześniej szturmowców wstaje wycelował w jednego z nich i oddał celny strzał w głowę. Ten w jednej chwili padł martwy, dwóch pozostałych widząc że chłopak jest o wiele mniej groźnym przeciwnikiem obsypało go gradem niezbyt celnych strzałów, przed którymi Derya musiał uciekać rzucając się na ziemie...
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image

Image
gg:3263951
Awatar użytkownika
Darth Slotharius
New One
 
Posty: 518
Rejestracja: 7 Gru 2008, o 20:54

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Peter Covell » 16 Sty 2009, o 16:37

Szturmowcy, atakując chłopaka, całkowicie odsłonili się na atak ze strony Lorda Taerusa. Ten błyskawicznie do nich doskoczył i zabił dwoma cięciami znad głowy. W tym samym momencie na korytarzu pojawili się kolejni z dwudziestki wysłanej przez Sevena na pokład więzienny.
-Nigdy nie macie dość!? - Sith był naprawdę rozwścieczony
Bez najmniejszych trudności odbijał wszystkie strzały lecące w ich stronę, a powracające wiązki laserowe trafiały w zaskoczonych imperialnych żołnierzy. W ciągu zaledwie kilku sekund połowa z nich leżała zabita własną bronią, a pozostała siódemka, wyraźnie przestraszona, zaczęła się wycofywać.
-Wykończcie ich! - wrzasnął Taerus do Derya i Jacka: nie miał zamiaru wykonać za nich całej roboty, a jednocześnie chciał sprawdzić ich przydatność...
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Luk Seven » 16 Sty 2009, o 16:41

Tym razem, jak Seven zobaczył na wyświetlaczu co zrobił Jack to myślał, że go szlak trafi
- Kapitan Luk Seven do żołnierzy opuszczających pole walki, co wy kurwa robicie?! - krzyczał wkurwiony oficer
- Dostaliśmy rozkaz zabezpieczenia mostka i nie wpuszczania oraz wypuszczania z tamtąd kogokolwiek przez trzy godziny, sir - usłyszał w komunikatorze kapitan.
- Macie natychmiast wrócić do wykonywania moich rozkazów, ponieważ mam najwyższy stopień na tym statku, a Jack Foreman właśnie przeszedł na stronę wroga!
- yyyy, tak jest, sir - mimo, że dzwięk był zniekształocony przez komunikator dało się usłyszeć totalne zamieszanie w głosie szturmowca.

Kapitan przełączył swój komunikator na tryb w którym słyszał go cały statek.
- Uwaga! Sierżant Jack Foreman to zdrajca Imperium!, powtarzam Jack Foreman przeszedł na stronę wroga! Macie postępować z nim jak z resztą zdrajców! Wszystkie rozkazy które nie mają na celu zatrzymanie zdrajców lub to utrudniają, oznaczają zdradę! - te słowa było słychać przez wszystkie komunikatory i megafony na statku.
- Ustawić kurs na tajną baze na Kashyyyk - darł się jeszcze Seven - pośpieście się bo inaczej oni uciekną!
- Sir, wyliczenie koordynatów i ustawienie statków zajmie około 20 minut, ponieważ musimy ominąć Tatooine.
- Dobra, dobra tylko szybko - odparł, że zrezygnowaniem kapitan - kiedy będziemy w hiperprzestrzeni to nie odlecą ze statku.

**********************************************

Na poziomie więziennym w tym momencie toczyła się już regularna bitwa, pomiędzy dwoma zdrajcami i piracką szumowiną, a szturmowcami Imperium którzy za punkt honoru mieli powstrzymać i najlepiej zabić zdrajców. Cofneli się na chwile by się przegrupować i wezwać kolejne posiłki, po czym wrócili to ostrzału przeciwników. W końcu szturmowcy po to w czasie szkolenia mają prane mózgi, żeby później wykonywać rozkazy dowódców nawet za cenę własnego życia.
Nr GG: 4408680
Postać główna:
Image
Postacie poboczne:
Image
Image
Awatar użytkownika
Luk Seven
New One
 
Posty: 776
Rejestracja: 10 Sty 2009, o 23:19
Miejscowość: Wakefield

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Darth Slotharius » 16 Sty 2009, o 16:51

Podnosząc się z ziemi Derya ustawił karabin na tryb pół-automatyczny i dobiegając coraz bliżej wysyłał serie boltów w przerażonych szturmowców. Z każdą chwilą czół jak wzbierają w nim emocje, postanowił poddać się im podobnie jak wtedy w barze na Tatooine. Widząc nadlatujące w kierunku jego przeciwników bolty świadczące o tym że Jack również włączył się do gry, wykonał zgrabny przewrót lądując na jednym kolanie dokładnie na wprost grupki szturmowców. Uśmiechnął się zimno i zwiększył maksymalnie moc karabinu po czym oddał serię w klatkę piersiową pierwszego z nich. Ten trafiony tak silną serią zwalił się na ziemię przewracając dwóch stojących za nim...
Postać główna
Image
Postacie poboczne
Image
Image
Image

Image
gg:3263951
Awatar użytkownika
Darth Slotharius
New One
 
Posty: 518
Rejestracja: 7 Gru 2008, o 20:54

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Jack Welles » 16 Sty 2009, o 17:00

Jack w momencie gdy wpadli do pomieszczenia szturmowcy przeturlał się i chwycił za karabin jednego z leżących szturmowców. Gdy zobaczył, że Sith sobie bez problemów z nimi radzi na kuckach podszedł do najbliższego terminalu i ,korzystając z tymczasowej przepustki, wpisał komendę otwarcia wszystkich cel na korytarzu. W tym samym momencie zauważył, że Derya jest pod ostrzałem dwóch szturmowców, ale nim zdążył zapewnić mu jakokolwiek osłonę ogniową Sith zdążył sie z nimi rozprawić. Nagle Jack poczuł lekką zmianę, tak jakby...
- Okręt zaczął się przemieszczać, sir. - krzyknął do Sitha - Musimy jak najszybciej dostać się na poziom doków.
Gdy zobaczył, że szturmowcy wycofali się do pomieszczenia ochrony, podbiegł szybko do jednego z leżących szturmowców i wydobył z jego pasa wiązke granatów paraliżujących. Gdy tylko to zrobił odbezpieczył jeden z nich i biorąc poprawkę na ostrzeliwującego wrogów Derye, wyćwiczonym rzutem posłał go do kryjówki wycofujących się żołnierzy.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2520
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: [Tatooine] - Orbita

Postprzez Luk Seven » 16 Sty 2009, o 17:10

- Sir, 15 minut do skoku w nadprzestrzeń - usłyszał w komunikatorze kapitan
- Ha! Już nie uciekną, a w bazie Imperium bardzo łatwo się z nimi rozprawię - powiedział z dumą Seven do otaczających go oficerów.

***********************************

W tym momencie na poziomie więziennym zrobiło się dużę zamieszanie przez grupę około 150 więźniów którzy właśnie zostali wypuszczeni. Kiedy kilku z nich przeszło za pomieszczenie ochrony zostało zastrzelonych przez automatyczne działka wiszące przy suficie.
Teraz nie było w okolicych szturmowców którzy byli by przytomni, ale cały garnizon żołnierzy jaki posiada ten Niszczyciel liczący ponad 30tys. osób załogi został właśnie wysłany do spacyfikowania powstania na poziomie więziennym.
Nr GG: 4408680
Postać główna:
Image
Postacie poboczne:
Image
Image
Awatar użytkownika
Luk Seven
New One
 
Posty: 776
Rejestracja: 10 Sty 2009, o 23:19
Miejscowość: Wakefield

PoprzedniaNastępna

Wróć do Tatooine