Content

Inne

Boston 1926

Image

Boston 1926

Postprzez Quorn » 13 Gru 2015, o 18:39

Witam.
Chciałbym zaprosić do swojego stolika przy którym zagramy detektywistyczną przygodę. Lata 30 XX wieku. Boston. Czas panowania jazzu i prohibicji. Takie klimaty będą tłem wydarzeń dla poczynań bohaterów graczy probujacych rozwiązać zagadkę tajemniczego zgonu pewnego bogatego dżentelmena.

Zakładam, że poprowadzę solową przygodę (ewentualnie duet graczy). Większa liczba będzie raczej zbędnym organizacyjnym problemem niż faktyczną pomocą. Głównym zadaniem graczy będzie próba rozwiązania tajemnicy pewnego zgonu. Dobra - morderstwa. Nie bójmy sie tego słowa. Chodzi o morderstwo. Ktoś zabił. Ale jak to zrobił i dlaczego? Oto zagadka którą trzeba rozwiązać.

Kto pierwszy ten lepszy. Kto sie pierwszy zgłosi ten zagra. Piewrszeństwo daje jednak użytkownikom: BE3R i Axis. Jeżeli się zgodzą.

Więcej instrukcji dam jak ustali się kto i ilu użytkowników zagra. Teraz napiszę tylko że gracz chcący wziąć udział w przygodzie powinien zastanowić się nad postacią detektywa którego poprowadzi.
Awatar użytkownika
Quorn
Mistrz Gry
 
Posty: 654
Rejestracja: 2 Lis 2015, o 17:50

Re: Boston 1926

Postprzez BE3R » 13 Gru 2015, o 20:42

Się zgłaszam, Prywatny detektyw, amant, aktor... W sumie trochę taki Pan Zajebistość. Za jego niezwykłymi umiejętnościami stoi jednak pewna tajemnica...
Awatar użytkownika
BE3R
Administrator
 
Posty: 1587
Rejestracja: 27 Paź 2011, o 21:47
Miejscowość: Chorzów

Re: Boston 1926

Postprzez Quorn » 14 Gru 2015, o 22:17

BE3R, żona dołącza czy gramy solówkę?
Możesz przysłać mi na PW kartę swojej postaci. Standard mgławicowo-mocowy.
Awatar użytkownika
Quorn
Mistrz Gry
 
Posty: 654
Rejestracja: 2 Lis 2015, o 17:50

Re: Boston 1926

Postprzez BE3R » 14 Gru 2015, o 22:40

Wygląda na to że Axis nie może grać nie mając zaakceptowanej karty, Więc to obejdziemy.

Anyway kartę dostaniesz do końca tygodnia, myślę że się wyrobimy. Mój detektyw będzie pracował z asystentką.
Awatar użytkownika
BE3R
Administrator
 
Posty: 1587
Rejestracja: 27 Paź 2011, o 21:47
Miejscowość: Chorzów

Re: Boston 1926

Postprzez Quorn » 2 Lut 2016, o 11:54

Temat przeniosę tutaj.
I póki co można uznać, że leży i zdycha. Pewnie za jakiś czas przyjdę go dobić:)
Awatar użytkownika
Quorn
Mistrz Gry
 
Posty: 654
Rejestracja: 2 Lis 2015, o 17:50

Re: Boston 1926

Postprzez Quorn » 6 Mar 2016, o 02:08



Bostońskie noce często bywały mgliste i zimne. Mlecznobiałe i chłodne opary wypełzały znad kanałów i brały w swoje władanie nabrzrża, mosty i ulice. Zakradały się do okien i drzwi domostw jakby chciały zaznać odrobiny ciepła i śwatła. Wspinały się po ścianach by sięgnąć dachów i powoli skryć całe miasto nieprzeniknionym całumem. Całumem, który nadawł miastu niesamowitej i tajemniczej aury.
Takie noce doszczętnie przeganiały z ulic ludzi i cały gwar tętniącego życiem za dnia miasta. Pustka jaka panowała wtedy była przytłaczająca i wlewała w serca nielicznych przechodniów uczucie nieskończonej samotności. Cisza kładła się na wszystkim a opary mgły zdawały się tłumić wszelkie dźwięki. Czasem dało się usłyszeć stukot obcasów gdy ktoś gdzieś spiesznie przemykał, plusk wody w jednym z wielu kanałów lub prychającego gdzieś wygłodniałego kota. Dźwięki te jednak odarte z normalnego miejskiego tła były obce i dziwnie drażniły wyobraźnię. Docierały zewsząd a jednocześnie nie miały swego źródła.

Tej nocy gdy zaczyna się nasza hiatoria panowała właśnie taka mgła. Jedną z wąskich uliczek starego miasta szedł pewien mężczyzna w szarym płaszczu i kapeluszu na głowie. Niósł teczkę. Jej zawartość przeznaczona była dla oczu najlepszych detektywów w mieście. Detektywów, których dom mężczyzna próbował właśnie odszukać.
Awatar użytkownika
Quorn
Mistrz Gry
 
Posty: 654
Rejestracja: 2 Lis 2015, o 17:50


Wróć do Inne