Content

Inne

MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Image

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Oto'reekh » 1 Sty 2013, o 01:50

Gand był pod wrażeniem możliwości droida, srogo źle go ocenił. Jego rasa uchodziła za znacznie silniejsza od ludzi, ale podniesienie takiego regału pełnego butelek nie było pustą przechwałką...
- Wyniesiemy to jakimś tylnym wyjściem, powinni mieć tam jakąś ciężarówkę lub chociaż półciężarówkę, ją też zarekwiruje i podrzucę towar do Świątyni. Pojazd się zwróci, za towar oficjalnie podziękuje, tą imprezę pewnie i tak sponsorują jakieś szychy.- mówił szybko, a wokabulator zszedł do szeptu. - Tak apropo, potrafisz jeszcze coś prócz dźwigania ciężarów? Rynek Jedi w ostatnich czasach trochę podupada i myślałem nieco o zmianie zawodu, jeśli wiesz co mam na myśli... Szanowny BE3Rze - dodał konspiracyjnie.
- Tak czy inaczej, za mną! - rzucił powoli skradając się do wyjścia z magazynka i szukając najlepszej trasy...
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Alice » 1 Sty 2013, o 01:53

No to pięknie. Jakaś gówniara zgubiła się i uciekła ze świątyni, bo chciała poznać świat. Do tego przyszła jakaś nowa blondynka o imieniu Violetta, czy jak jej tam było. Alicja nie zdążyła zapamiętać dokładnie imienia nowoprzybyłej. Rzuciła jej tylko szybkie spojrzenie, w którym zlustrowała ubiór potencjalnej rywalki. Cóż, cizia była naprawdę ładna. Do tego blondynka, a blondynki podobały się facetom. Co dało się zauważyć po reakcji oficera Maximusa. Alicja była przez to lekko niezadowolona.
- Cześć - rzuciła zdawkowo w stronę Violetty. Potem całą swoją uwagę skupiła na malej adeptce Jedi:
- Cóż, dziewczynko - ona zaś zwróciła się do Shiris, która już uciekła do krzesła- Mamy ci jakoś pomóc odnaleźć drogę do świątyni?
Po chwili zwróciła się do Maximusa oraz Violetty:
- To co, pomożemy małej znaleźć drogę powrotną do domu? - mówiąc te słowa, dało się dostrzec dziwny błysk w oku Alicji. Czyżby Gersenówna miała niecne plany dotyczące małej Shiris?
Image
Awatar użytkownika
Alice
Gracz
 
Posty: 376
Rejestracja: 27 Lut 2012, o 14:43

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez David Turoug » 1 Sty 2013, o 01:56

Turoug skorzystał z toalety, gdyż picie trunków przez kilka godzin w końcu musiało dać o sobie znać. Gdy wyszedł na korytarz postanowił nieco "pozwiedzać" lokal. Niestety natłok myśli oraz osób spowodował, że Mistrz Jedi znalazł się na zapleczu, gdzie niespodziewanie natknął się na gandysjkiego Ryceza oraz niosącego sporych rozmiarów regał, droida.
- Witaj Oto'reekhu. A dokąd to z tym składzikiem? Czyżby tutejszy kucharz potrzebował aż tyle alkoholu? - spytał trzeźwo David - A kim jest twój znajomy, nigdy nie widziałem go w świątyni. Takie roboty można spotkać na wyścigach śmigaczy. Widzę, że musiał zmienić swoją profesję. Aż dziw bierze, że w tych niewielkich serwomotorach jest tyle siły.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5022
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Renno Tresta » 1 Sty 2013, o 01:58

Słynny zakład o Panią Duch. Kpiący uśmiech Renna został zasłonięty i zniekształcony przez zielonkawy płyn w uniesionym kieliszku.
- Clarkie to dobry chłopak, a jeśli dobrze się nim pokieruje... Może nas wszystkich zaskoczyć. Obaj widzieliśmy go w akcji, nie? Krwiożerczy kundelek. Ma potencjał. Pewnie to ją kręci. To i blizny. - odparł. - No i da się go polubić, w przeciwieństwie do ciebie. A o Kelanie nie da się rozmawiać nie traktując go od razu jako obiektu seksualnego. Te oczy, te oczy... I odwal się od sztućców. Są moje.
- Uroczo sobie plotkujecie - wtrącił się MacLeod. - ale może jednak mała partyjka?
Na blat wysypał się strumień kart, szybko ułożony w trzy równe grupki przez zwinne dłonie pilota.
- Przecież sprawdziłem ci kieszenie. - wycedził najemnik.
- Gdyby byle łaj... Gdyby każdy jeden mógł mi zwinąć karty ot tak, dawno wypadłym z obiegu. Gramy? Oczywiście, że gramy. O co?
- Jeśli przegrasz, wyskakujesz z trzech patyków. I zlizujesz mi podeszwy butów.
- Jeśli wygram?
- Jeśli wygrasz, wyskakujesz z trzech patyków. I zlizujesz mi podeszwy butów.
- Nie widzę... Nie widzę... - zmrużył oczy Peter. - Nie widzę, kiedy wygrywam.
- No właśnie.
Image
Postać archiwalna:
Renno Tresta
Awatar użytkownika
Renno Tresta
Gracz
 
Posty: 575
Rejestracja: 3 Kwi 2010, o 14:30

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Lilith Blindshoter » 1 Sty 2013, o 01:59

Dziewczynka przyglądała się po kolei wszystkim w zasięgu wzroku. W pewnym momencie doszła do istoty rasy Gand. Poznała go niemal od razu, znała go ze Świątyni. Zaczęła się zastanawiać czy on ją też zauważył, ale chyba nie, bo w tedy już miałaby kłopoty. Nie chciała jeszcze wracać, właściwie zaczynała się dobrze bawić. Tu było fajnie. Muzyka byłą głośna a powietrze drżało od emocji. Ten świat był zupełnie inny od uładzonej Świątyni. Tamto miejsce sprzyjało medytacji i nauce, lubiła się uczyć, ale nauka tonie tylko zakuwanie, ale też badania w terenie. To był teren.
Uznała jednak, że lepiej obserwować znajoma osobę, zawsze łatwiej będzie wrócić do domu za nim. Postanowiła wiec przesunąć swoje krzesło nieco bliżej, oczywiście w miarę dyskretnie.
Przypadkowo podsłuchała jednak część rozmowy. Dziwnej rozmowy i bez sensu. Może jednak lepiej podejść. Właśnie się do tego zbierała kiedy ładna Pani o jasnych włosach zapytała czy nie odprowadzić ja do domu. Shiris jeszcze nie chciała iść, ponadto coś w spojrzeniu rozmówczyni wzmogło je czujność. Jednocześnie jej wzrok namierzył kolejną znajomą twarz, Mistrza Turoug`a który właśnie opuścił toaletę. Shiris, wciąż pełna młodzieńczych ideałów, założyła że i On i istota rasy Gand, są tu na misji.
- Bardzo Pani dziękuję, na razie nie chcę jeszcze iść. - powiedział najgrzeczniej jak potrafiła.- Tu jest bardzo ciekawie.
Image

Image
Awatar użytkownika
Lilith Blindshoter
Gracz
 
Posty: 304
Rejestracja: 3 Wrz 2011, o 01:33

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Oto'reekh » 1 Sty 2013, o 02:01

-Witaj Davidzie! - podniósł głos Gand i ukłonił się jak to miał w zwyczaju - Służbowo rekwiruje alkohol, ściśle tajne w ramach współpracy zakonu z policją. Musze przewieźć go do świątyni i przebadać w odpowiedni sposób, ale co ja Ci tu będę opowiadał. Nie psuj sobie takiej imprezy! - mówił swobodnie. - Natomiast ten droid nazywa się BE3R i postanowił mi pomóc, ma też nietypowego przyjaciela, widzisz tą jaszczurkę? Zabawnie się wokół nie czuje - dodał nieco ciszej. - ale komu w drogę temu czas! - rzucił i ruszył przed siebie, oglądając się na droida. - mrugnął by mu okiem ale nie miał cholernych powiek...
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez David Turoug » 1 Sty 2013, o 02:06

- Skoro sprawy Zakonu, to szerokiej drogi. Oby tylko nie kręcili się tutaj ci z mediów. Z byle czego potrafią zrobić niezły bałagan i nabruździć Jedi. - rzekł spokojnie David rozglądając się po zapleczu - Niech Moc Będzie z Tobą, chociaż przy tym isalamirze, lepiej zdać się na łut szczęścia i przygotowanie fizyczne? Powodzenia Oto'reekhu.

***


- Panowie skończcie pierdolić. Kto wygra, ten ma prawo pierwszy puknąć Larise Rayne! Kto przegra będzie musiał zadowolić się kolejnymi miejscami w kolejce. Pierwsze chędożenie "Ducha" to spory przywilej. - rzekł Rooster, przy okazji kładąc trzy tysiące kredytów na stół, najwidoczniej był już podchmielony - Tylko niech któryś oszuka, poobcinam ręce!
W tym samym momencie trzydziestocentymetrowy nóż zabrzęczał, wbity tuż obok prawej dłoni Renno Tresty. O ile na łysmy nie zrobiło to większego wrażenia, to MacLeod szybko zabrał ręce ze stołu. W końcu nie mógł pozwolić sobie na utratę choćby palca, gdyż to skutkowałoby konsekwencjami w postaci gorszego czucia drążków Zephyra.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5022
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Kayla Hale » 1 Sty 2013, o 02:07

Violetta rzuciła przelotnie okiem na dziewczynkę. Nigdy nie lubiła Jedi. Wiele rzeczy o nich słyszała i dla niej nie byli postaciami w blasku fleszy. Na dodatek to była widocznie uczennica. Nie mogła uwierzyć, że tak po prostu ją tu wpuszczono. Cóż, nie chciała wszczynać awantury, ale powstrzymała się do tego z trudem.
Kobieta jej odpowiedziała, jednak chyba Viola nie zrobiła na niej dobrego wrażenia. Odezwał się do niej mężczyzna, komandor...Violecie oczy rozbłysły. Posłała mu jeden ze swoich najpiękniejszych uśmiechów. Dzisiaj nie będzie uprzykrzać życia innym ludziom.
-Miło mi- powiedziała.
Gdy kobieta w czerwonej sukience zadała pytanie, czy pomogą jej odnaleźć drogę powrotną, Violet powstrzymała się od śmiechu.
-Skoro tutaj przyszła, to powinna wiedzieć jak wrócić...- odparła dość chłodnym tonem i równie srogim spojrzeniem obdarowała dziewczynkę. Kątem oka dostrzegła błysk w oku nowej znajomej.- W sumie mi to obojętne...- Jeszcze raz rozejrzała się po barze, jednak szybko jej wzrok wrócił do dziecka, którego nie zamierzała darzyć sympatią.
R.I.P:
Image

Image
Awatar użytkownika
Kayla Hale
Gracz
 
Posty: 181
Rejestracja: 25 Gru 2012, o 18:41
Miejscowość: Katowice

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez BE3R » 1 Sty 2013, o 02:25

Droid zignorował obecność jedi, nie miał żadnego interesu w zabijaniu tych Zmutowanych białkowców, w dodatku Chitynowiec wydawał się być przyjaźnie nastawionym insektem. Posłusznie szedł za Gandem w kierunku tylnego wyjścia. Mogło to się wydać podejrzane, lecz nikt nie zaczepi rycerza jedi, a przynajmniej nikt trzeźwy. Po dotarciu na miejsce pozostało jedynie przeładować towar do sepeedera jedi oraz zabrać jaszczurce puszkę z piwem, co było trudne lecz nie niewykonalne.
- Zadanie wykonane, czemu jedi są tak zainteresowani tym alkoholem? Reguła zakonu nie przewiduje dostępu do używek. Zapewne chcesz je zniszczyć dla większego dobra? Możemy to niezwłocznie zrealizować.

Komandor spojrzał w oczy Violety, - zaiste uroda kobiet które można spotkać na tym parkiecie jest nieograniczona. Nie chciałaby pani może zatańczyć, podczas gdy nasza droga Alicja zajmie się dziewczynką?
Awatar użytkownika
BE3R
Administrator
 
Posty: 1675
Rejestracja: 27 Paź 2011, o 21:47
Miejscowość: Chorzów

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Oto'reekh » 1 Sty 2013, o 02:35

- Wykluczone - odrzekł spokojnie Gand - Vosh to nie używka, przynajmniej nie dla mnie, podobno na ludzi i podobne im organizmy działa odurzająco, ale nie na Gandy. Przynajmniej nie na nas, bezpłucnych, nie wiem jak to się ma do moich słabszych kuzynów, uzależnionych od oddychania. - tłumaczył, a następnie wdrapał się do speedera, który pod wpływem jakiegoś zakonnego gadżetu, nie stawiał oporów. - Jedziesz ze mną czy poczekasz w środku? - zapytał dla zachowania poprawnych obyczajów.
Image
Image
GG: 447116
Awatar użytkownika
Oto'reekh
Gracz
 
Posty: 2705
Rejestracja: 3 Gru 2008, o 15:40

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Kayla Hale » 1 Sty 2013, o 02:48

Violet wpatrywała się cały czas w dziewczynkę srogim spojrzeniem. Dopiero po kilku sekundach doszło do niej, że komandor coś do niej mówił. Oderwała wzrok od uczennicy Jedi i spojrzała w oczy mężczyźnie. Pierwsze co pomyślała, to obawa, że na jej policzkach pojawiły się rumieńce- jest to niezmierną rzadkością, ale jednak się zdarza. Zmyła z twarzy wrogi wyraz i zastąpiła lekkim oraz przekonującym uśmiechem.
-Oczywiście... Proszę, mów mi po imieniu.
R.I.P:
Image

Image
Awatar użytkownika
Kayla Hale
Gracz
 
Posty: 181
Rejestracja: 25 Gru 2012, o 18:41
Miejscowość: Katowice

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Lilith Blindshoter » 1 Sty 2013, o 03:04

Dziwne, ale cos zaczęło jej mówić ze chyba jednak czas się ulotnić. Ostatecznie uznała, że małe tarapaty są leprze od dużych. A miała nie odparte wrażenie ze jeśli pójdzie z Panią Alicja to będzie miała spore kłopoty,lepiej będzie przyznać się że dało się nogę ze Świątyni i odbyć karę.
- Jeszcze raz dziękują dam sobie jakoś radę. - skłoniła się lekko i ruszyła przez tłum w stronę Mistrza Turoug'a. Gdy znalazła się dość blisko dyskretnie pociągnęła go za skraj płaszcza. - Przepraszam. - nie wiedziała czy może zwrócić się do niego Mistrzu, jeśli był tu na misji mogła wszystko zepsuć. - Przepraszam- powtórzyła znów dyskretnie ciągnąc Mistrza za skraj płaszcza.
Image

Image
Awatar użytkownika
Lilith Blindshoter
Gracz
 
Posty: 304
Rejestracja: 3 Wrz 2011, o 01:33

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez David Turoug » 1 Sty 2013, o 03:07

Gdy Turoug powrócił na salę, a BE3R wraz z isalamirem oddalił się, David poczuł bardzo dziwne, a zarazem znane echo w Mocy. Niestety nim zdążył je wyłapać, zgasło niczym zapałka na silnym wietrze. Mistrz Jedi był mocno skonsternowany swoim "odkryciem", które w pewnym stopniu przypominało mu siebie, a zarazem było całkiem inne. Postanowił, że tuż po powrocie do Świątyni Jedi zapyta o to Wielkiego Mistrza Skywalkera lub innego członka Najwyższej Rady Jedi. Z rozmyślań wyrwał go dziecięcy głos.
- Eee, słucham? - odparł niezbyt inteligentnie - Czy coś się stało? Na Moc, co adept robi w tym miejscu? Twoi opiekunowie będą się martwić!

***


W tym samym czasie, w którym David Turoug zarejestrował zmianę w aurze Mocy, Oto'reekh pakował się na swojego swoopa i pytał czy droid jedzie z nim. Kilka następnych sekund wprowadziło sporo zamieszania nie tylko w umyśle byłego ucznia Hadyyka i Bardoka, ale także Ganda i być może w procesorze droida. Ze sporym impetem w śmigacz Ota wpadł inny swoop, rozbijając zdecydowaną część pojemników z Voshem, a także przewracając samego zainteresowanego na ziemię; edynie robot Battletech Elite 3Reconnaissance nie stracił równowagi.
- Jak parkujesz, ty głupi owadzie? - ryknął młody mężczyzna, z twarzy niezwykle podobny do Mistrza Jedi Davida Turouga, choć mający kruczoczarne włosy - Następnym razem nie będziesz miał tyle szczęścia.
Prowodyr wypadku pogroził Gandowi pięścią, po czym szybko pozbierał się z ziemi, wsiadł na swoją maszynę i pognał alejkami Coruscant. Oto'reekhowi pozostało tylko zapamiętać twarz sprawcy oraz kierunek w którym pognał. Niestety większość z jego łupu zaczęła "wzbogacać" atmosferę Potrójnego Zera. Stoicki spokój wydawał się zachowywać BE3R, który niezbyt rozpaczał po incydencie z ludzką istotą.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5022
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Lilith Blindshoter » 1 Sty 2013, o 03:22

- Zgubiłam się. - bąknęła Shiris - Nie chciałam przeszkadzać, ale cieszę się, że Mistrza spotkałam. Bo co prawda jedna Ładna Pani powiedziała, że może mnie zaprowadzić, ale.. Nie miałam co do tego pomysłu dobrych przeczuć.
Image

Image
Awatar użytkownika
Lilith Blindshoter
Gracz
 
Posty: 304
Rejestracja: 3 Wrz 2011, o 01:33

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez BE3R » 1 Sty 2013, o 21:12

Komandor szarmancko zaciągnął nowo poznaną kobietę na parkiet. Podczas gdy orkiestra grała kolejny taneczny kawałek. Dwoje ludzi wirowało w tańcu wymieniając się spojrzeniami oraz delikatnymi uśmiechami. Komandor wreszcie mógł zrzucić ze swych barków stres związany z ciągłym zabijaniem setek ludzi, zaś dziewczyna, dziewczyna pozostawała zagadką.

Pisk,jeb, brzdęk tłuczonego szkła i kolejny pisk. Tak w skrócie droid zarejestrował zdarzenie z udziałem speedera. Niewielki Chitynowiec nie wydawał się zadowolony z takiego obrotu sprawy. Jednak droid nie widział problemu. Tak czy inaczej trunek został usunięty ze strefy zagrożenia. Dziwni są Ci jedi.
- Wybacz Chitynowcu ale muszę wracać odstawić jaszczura.
Niewielka maszyna zaczęła wracać do klubu niosąc pod pachą pijanego ysalamira. Prawdopodobieństwo ze jaszczurka się porzyga wynosiło 23% i rosło wraz ze wzrostem temperatury otoczenia...
Awatar użytkownika
BE3R
Administrator
 
Posty: 1675
Rejestracja: 27 Paź 2011, o 21:47
Miejscowość: Chorzów

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Kayla Hale » 1 Sty 2013, o 21:40

Violet z uśmiechem na twarzy robiła to co kochała, czyli tańczyła. Z wielką radością wirowała na parkiecie, wokół komandora. Cieszyła się, że wreszcie może się rozerwać. Co jakiś czas patrzyła w oczy mężczyźnie i posyłała mu uśmiechy. Była bardzo pewna siebie i musiała przyznać, że się popisywała, ale tylko odrobinkę. W końcu jest tancerką i wykonywała ruchy, które inni mogli znać tylko z widzenia. Tańce towarzyszące nie są jej obce i miała nadzieję, że robi duże wrażenie. Viola dużo kręciła biodrami i robiła piruety, przy czym była bardzo ostrożna, ponieważ mogła w takich butach łatwo stracić równowagę. Wirowała w rytm muzyki, dopasowując swoje ruchy do partnera, co sprawiało, że na jej twarzy zagościł długi i piękny uśmiech.
-Muszę przyznać, że świetnie pan tańczy- powiedziała patrząc komandorowi w oczy.
R.I.P:
Image

Image
Awatar użytkownika
Kayla Hale
Gracz
 
Posty: 181
Rejestracja: 25 Gru 2012, o 18:41
Miejscowość: Katowice

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Alice » 2 Sty 2013, o 00:53

Więc komandor poszedł w tany z nową blondynką. Alicja zarejestrowała ten fakt i obiecała sobie, że przy najbliższej okazji porachuje się z blond lafiryndą. Ogólnie teraz głowę zaczęła zaprzątać jej mała Jedi. Dziewczynka najwidoczniej zgubiła się, gdyż wybrała się na samozwańczy spacer. Cóż, jej problem. I spotka ją za to stosowna kara zapewne jak wróci. Niemniej w głowie Alicji zaświtało małe światełko. Skoro jest ona adeptką to może miała gdzieś swój miecz świetlny. A ukraść coś takiego to nie lada gratka. Wszak Alicja była złodziejaszkiem. Kradzież to było dla niej coś powszedniego.
Zaczęła więc ponownie śledzić małą. Tyle, że adeptka była cwana i w miarę szybko ulotniła się od Alicji. Chwilę zajęło Promyczkowi zlokalizowanie tego, gdzie znajduje się Jedajka. Dziewczę podeszło do innej postaci znajdującej się w lokalu. Alicja poczuła dziwne mrowienie kiedy to zobaczyła mężczyznę. Niemniej postanowiła podejść do Shiris.
- Tu jesteś! - wykrzyknęła do małej, siląc się na uprzejmy ton, pełen przejęcia - Tyle cię szukałam. Prosiłam cię, abyś nie odchodziła ode mnie. Szukałam cię wszędzie. - Alicja zbliżała się do dwójki Jedi pełna przejęcia i niepokoju.
- Dziękuję ślicznie mistrzu, że udało ci się zatrzymać niesfornego smyka - powiedziała dość pobłażliwie o Shiris - Miałam nadzieję, że uda się ją zatrzymać.
Image
Awatar użytkownika
Alice
Gracz
 
Posty: 376
Rejestracja: 27 Lut 2012, o 14:43

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez David Turoug » 2 Sty 2013, o 01:23

Choć Turoug należał do opanowanych osób zwłaszcza przyjmując standardy Jedi, to widząc adeptkę Zakonu w takim miejscu nie ukrył swego zdziwienia. Zapewne po powrocie do Świątyni nie omieszka porozmawiać z opiekunem jej grupy ćwiczebnej, nie mniej teraz czuł się odpowiedzialny za dziewczynkę, choć nie znał nawet jej imienia.
- Witaj, jestem Mistrz David Turoug. Jakim cudem u licha się tutaj znalazłaś? Adepci w twoim wieku, o tej porze, raczej mają obowiązek przebywać w Świątyni. Coś czuję, że to samowolne myszkowanie po Coruscant. - mruknął niby karcącym tonem Jedi - Powinnaś jak najszybciej powrócić do Świątyni, ale najpierw wyjaśnij mi, co tu robisz?
Nim dziewczynka skończyła odpowiadać na pytania, przy członkach Zakonu, pojawiła się niespełna dwudziestoletnia blond kobieta, w czerwonej sukience. David nie był skory do rozmów, ani tym bardziej do tańców, więc obecność dziewczyny nie była mu na rękę. Niestety to właśnie on był jej "celem".
- Pani wybacz, ale ten smyk jest adeptem Jedi i nie rozumiem co mogłaby pani od niej chcieć. Czyżby coś przeskrobała? - spytał Turoug, tak jak pyta się dzieci w szkole elementarnej - Zapewne ma pani jakiś dobry powód, by szukać uczennicę. Tak więc słucham wyjaśnień.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5022
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Lilith Blindshoter » 3 Sty 2013, o 02:30

- Nazywam się Shiris, Shiris Astaris Mistrzu, należę do młodszej grupy adeptów. - zaczęła Shiris przestępując z nogi na nogę - Chciałam dowiedzieć się czegoś o mieście, jakie jest na prawdę. - powiedziała wyjaśniającym tonem - Z gmachu Świątyni wydaje się takie ładne i mimo wiecznego ruchu uporządkowane, ale to tylko pozory. Tu jest tak.. - nie skończyła mówić bo wtedy podeszła do nich Ładna Pani Alicja
- Ta Pani ma na imię Alicja, zaproponowała, że odprowadzi mnie do Świątyni, ale... - nie była pewna jak wyjaśnić uczucie które mówiło jej, że nie powinna iść z Panią Alicją. To nie było nic racjonalnego, ale w końcu tłumaczono im tyle razy, że te teoretycznie irracjonalne przeczucia to właśnie podszepty Mocy... - No nie byłam pewna czy powinnam.
Image

Image
Awatar użytkownika
Lilith Blindshoter
Gracz
 
Posty: 304
Rejestracja: 3 Wrz 2011, o 01:33

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Riven Skirata » 3 Sty 2013, o 20:09

Do kantyny wkroczył Riven Vau. Czternastolatek niczym by się sczególnie nie wyróżniał gdyby jego twarzy nie okalały trzy wyjątkowo paskudne szramy, które nabył podczas swojej pierwszej misji.
- Sam nie wiem co mnie tutaj przywiało. - Mruknął do siebie i udał się w kierunku droida z losami. Po wyjęciu losu chłopak zaczął przyglądać się całej tej zgraji. Najpierw jego uwagę przykuł Mando'ade znajdujący się zza barem już miał podejść do niego lecz gdy zobaczył grupkę jedi zmienił stanie.
- Taka okazja może się nie powtórzyć - Rzekł. Chwycił butelkę z sokiem juma od kelnera i ruszył w kierunku ,,obrońców demokracji''. Dochodząc na do nich zauważył czego nigdy by się nigdy niespodziewał w towarzystwie świętoszkowatych jedi a zobaczył złodzieja. Konkretniej złodziejkę. Wszystko można powiedzieć o chłopaku i jego kontaktach z płcią przeciwną, ale na kilometr Riven pozna złodzieja, przecież kiedyś sam był przez krótki okres czasu złodziejem.
- Co takie ważne osobistości robią w takim miejscu? - Zapytał Turouga ze słyszalnym szyderstwem w głosie .
Bliznowaty zagarnął 16
Awatar użytkownika
Riven Skirata
Gracz
 
Posty: 101
Rejestracja: 31 Sie 2011, o 12:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Inne