Content

Inne

MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Image

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Lilith Blindshoter » 11 Sty 2013, o 01:10

Shiris walczyła z rozpadem świadomości. Rzeczywistość zaczęła mieszać się ze wspomnieniami. Bolało. Uczucia chłopca zaczęły rezonować w jej istnieniu. Bała się, choć nie wiedział czego. Miała wrażenie, że jeśli to się zaraz nie skończy nastąpi katastrofa. Zmusiła się do mówienia, musiała utrzymać się w rzeczywistości.
- Czułam kogoś tak już wcześniej... - mówiła powoli jakby sama ta czynność sprawiała jej ogromny trud - Innych ludzi... - Pustka w miejscu bytu ojca, odgłosy walki niesione z wiatrem, bolesne krzyki matki i to wszechogarniające straszne uczucie, które przyszło razem z obcymi. Shiris, która sama nie czuła nienawiści nie umiała, też jej dobrze nazwać, wiedział tylko co jej to przypomina... - ...morderców...
Image

Image
Awatar użytkownika
Lilith Blindshoter
Gracz
 
Posty: 304
Rejestracja: 3 Wrz 2011, o 01:33

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez David Turoug » 11 Sty 2013, o 17:34

- Wystarczy tej jałowej dysputy. Shiris prosiłem Cię byś zdecydowała albo wracasz do Światyni taksówką za którą zapłacę albo przejdziesz do pomieszczenia dla niepełnoletnich gdzie spokojnie będziesz mogła się bawić i nikt nierozsądny nie będzie ciebie zaczepiać. - rzekł Turoug, po czym zwrócił wzrok ku chłopakowi - Niejeden powtarza slogany o złych Jedi. Skoro nie jesteśmy potrzebni, to dlaczego Republika nas ciągle potrzebuje? Rozwiązujemy spory, konflikty, bierzemy udział w akcjach humanitarnych i całym cyklu zarządzania kryzysowego. To nie Jedi wszczynają wojny. Czas na mnie.
Mistrz Jedi odszedł od dyskutującego towarzystwa i skierował się do głównego kontuaru, za którym stał sam Wielki Mistrz Luke Skywalker. Dave skinął założycielowi Nowego Zakonu głową, podczas gdy ten obsługiwał jakiś dwóch Weequayów.
- Ciężka noc Davidzie? Rozluźnij się, raz na kilka miesięcy nawet Jedi mają prawo do wytchnienia. - rzekł Skywalker - Nophixa?
- Dziękuję, Mistrz Hadyyk za nim przepada, mi jednak nie przypadł tak do gustu. - odparł Turoug.
- W takim razie piwo z Taris, na koszt firmy. - powiedział Luke stawiając kufel przed młodszym członkiem Zakonu. Zapewne obaj mogliby pogrążyć się w rozmowie, gdyby nie barmańskie obowiązki Wielkiego Mistrza.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5022
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Alice » 12 Sty 2013, o 00:31

- Oczywiście że wyjdziemy, ale najpierw coś muszę oddać - powiedziała Alicja do Ryana, a następnie ...

Ach, a więc wreszcie doszło między nimi do zbliżenia. Oczywiście nie mówię o takim, które pewnie zaraz nasunęło się na myśl czytelnikowi. Acz ich ciała, usta dokładniej mówiąc, zetknęły się ze sobą. Alicję to na początku zaskoczyło, jednak szybko odnalazła się w nowej sytuacji. Skoro oficer postanowił ją pocałować, ona odwzajemniła mu to. I to z nawiązką. Delikatny pocałunek stał się coraz bardziej namiętny. Dziewczyna przywarła do oficera swoim ciałem. Aby być bliżej niego siadła mu na kolanach. Objęła także swoim rękami jego szuję, zarzuciła je na jego ramiona i przycisnęła się do jego ciała. Oficer mógł poczuć ciepło bijące z małej blondyneczki. A dziewczyna zaczynała się powoli rozgrzewać.
A sam pocałunek ... Cóż, delikatne zetkniecie ust powoli przeistoczyło się w namiętniejszy pocałunek. Dziewczynie nie wystarczyło niewinne spotkanie warg. Język pojawił się w ustach oficera niepostrzeżenie tak jak doszło do pocałunku. Alicja miała nadzieję, ze jej inicjatywa zostanie podjęta z powodzeniem. Aż szkoda było odrywać ust.
Tak zdecydowanie musieli gdzieś iść w odosobnione miejsce.
Image
Awatar użytkownika
Alice
Gracz
 
Posty: 376
Rejestracja: 27 Lut 2012, o 14:43

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Caleb Quade » 13 Sty 2013, o 18:54

Chwila trwała, trwała i wciąż trwała. Delikatne muśnięcie ust Alicji było tylko preludium do tego co nastąpiło potem. Niewinny pocałunek od którego wszystko się zaczęło, przerodził się w serię gorących pocałunków. Uczucie żyło już własnym życiem i wciągało coraz mocniej. Niczym czarna dziura wsysająca wszystko co znajdzie się zbyt blisko niej wciągnęła teraz młodych ludzi. Dla Ryana i Alicji istniał teraz tylko ich mały, własny świat. Rockwell musiał przyznać, że od dawna żadna kobieta nie rozpaliła go tak jak zrobiła to Alicja. Krew buzowała w jego żyłach, tętno co chwilę przyspieszało. Można to było porównać chyba tylko do statku skaczącego w nadprzestrzeń.
Podporucznik nie był w stanie określić jak długo ciągnęła się gra, która nawiązała się pomiędzy nim a ponętną blondynką. Czy to były sekundy, czy może całe godziny, nie wiedział. Chociaż młody oficer absolutnie nie miał na to ochoty oderwał usta od Alicji i spojrzał w jej iskrzące oczy. Uśmiechnął się lekko i kiwnął jednoznacznie głową. Następnie zamknął dłoń Alicji w swojej dłoni i razem ruszyli przez salę ku klatce schodowej prowadzącej na piętro lokalu.
Image
Image
Awatar użytkownika
Caleb Quade
Gracz
 
Posty: 340
Rejestracja: 31 Gru 2012, o 00:10
Miejscowość: Kielce

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Alice » 13 Sty 2013, o 20:08

Cóż, dwójka zajętych bardzo sobą ludzi opuściła właśnie salę bankietową i poszła na górę. Złodziejka niechętnie również oderwała się od ust pułkownika Republiki. Jej też zaczynało się coraz bardziej podobać to wszystko. Nie zwracała uwagi na znajdujących się wokół niej ludzi i nie - ludzi, niemniej nie zamierzała tutaj dokończyć swojej przygody z Ryanem. Dała mu się poprowadzić na górę, gdzie na pewno nie będzie tylu ciekawskich oczów, spoglądających na nie.


Alicja i Ryan tymczasowo opuszczają stolik.
Image
Awatar użytkownika
Alice
Gracz
 
Posty: 376
Rejestracja: 27 Lut 2012, o 14:43

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Wurth Nadeau » 15 Sty 2013, o 18:43

Naboo? Widzę, że na bogato sobie radzisz - posłał jej uśmiech, zaśmiał się po czym wykonali kolejny piruet - w takim razie musisz być naprawdę niezła, cóż odwiedzę kiedyś, może. Chociaż... z Naboo mam dosyć niemiłe wspomnienia zresztą, nieważne - machnął ręką - a pro po tego, że przywłaszczanie cudzych rzeczy jest denne... oczywiście, masz absolutną rację, każdy powinien zapracować samemu na wszystko, a nie kraść cudzą... cóż, pracę - wypowiadając te słowa nie ma co ukrywać, śmiał się siarczystym śmiechem w duszy, z wiadomych powodów. Zaczął odczuwać lekkie zmęczenie... no dobra, to nie było zmęczenie, po prostu zaczął odczuwać że zbyt dużo czasu minęło od ostatniego posilenia się alkoholem. Gdy utwór się skończył stanął przed Violettą, ukłonił się i wskazał na bar.
-Moja droga, wierz mi że taniec z Tobą to była dla mnie prawdziwa przyjemność. Co powiesz na to żebyśmy chwilę odpoczęli i wypili jakiegoś drinka?
Awatar użytkownika
Wurth Nadeau
New One
 
Posty: 31
Rejestracja: 13 Gru 2012, o 22:17

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Mistrz Gry » 15 Sty 2013, o 20:25

-Czaaaaaas na losoooooowanieeeeee! - niespodziewanie nad imprezowiczami pojawił się Toydarianin. Na głowie miał metalową kopułkę jakiegoś pitdroida, brudne spodnie na nim wisiały, a wokół siebie roztaczał zapach, który trudno było nazwać ładnym. Wystarczy wiedzieć, że nagle wokół niego zrobiło się dużo wolnego miejsca. - Tym razem losować będziemy strój niejakiej Leii Organy-Solo! Tak, tak, mężczyźni, wiecie co to oznacza - głęboko pociągnął udając, że coś wącha. - Oryginalne ciuszki z czasów, gdy była niewolnicą u paskudnie grubego Hutta Jabby. Nie przedłużajmy jednak i tak długiej imprezy! Szczęśliwym posiadaczem prawie nieużywanego kompletu ubrań niewolnicy jest...

:
11
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Mistrz Gry » 15 Sty 2013, o 20:26

-...RENNO TRESTA! Nieprawdopodobne, nieprawdopodobne! Takie szczęście, drugi raz pod rząd zgarnął nagrodę. Wszystko wskazuje na to, że jedenastka jest twoim szczęśliwym numerkiem, brachu!

PS. Avien Matiias kipnął, kopnął w kalendarz, dednął, trafił do piachu, zdechł, wykorkował, powędrował na pola Pola Elizejskie, połączył się z Mocą - generalnie - wypadł z gry. Numerek 10 jest wolny, jeśli ktoś jeszcze nie ciągnie losów.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Kayla Hale » 15 Sty 2013, o 21:01

Violett z uśmiechem przystała na słowa chłopaka.
-Chętnie- odparła i pociągnęła go w stronę baru. Za ladą stał mężczyzna, który nawet jej się spodobał i blondie uśmiechnęła się do niego uwodzicielsko. Cóż za ciacho...Już miała coś powiedzieć, gdy ogłoszono wyniki loterii. Niejaki Renno Tresta wygrał komplet ubrań niewolnicy Leii Organy- Solo. Też chcę...A to całkiem niezłe wdziano...To odwróciło jej uwagę od czarującego barmana, a wzrok Violety powędrował do automatu z numerkami. Nie zwracając uwagi na to, że buty zaczęły ranić jej nogi, podeszła do upatrzonego miejsca i otrzymała los. Szczęściara, że jeszcze był. Uśmiechnęła się ni to chytrze ni szyderczo...10...Ruszyła z powrotem w stronę lady i zajęła miejsce na wysokim krześle. Bawiła się wylosowanym numerkiem w dłoniach, zastanawiając się czy wrócić na parkiet.
Spojrzała na barmana.
-Najlepszego drinka jakiego potrafisz zrobić kotku- powiedziała słodko puszczając do niego oczko. Ten odpowiedział jej pełnym satysfakcji uśmiechem i zaczął się przygotowywaniem zamówienia.
R.I.P:
Image

Image
Awatar użytkownika
Kayla Hale
Gracz
 
Posty: 181
Rejestracja: 25 Gru 2012, o 18:41
Miejscowość: Katowice

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Mistrz Gry » 15 Sty 2013, o 22:01

Latający pod sufitem Toydarianin niespecjalnie miał ochotę zaprosić na scenę łysego najemnika o paskudnej mordzie - nie lubił konkurencji. Podciągając brudne spodnie, by zasłonić miejsce, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę, zakreślił kółko nad zebranymi gośćmi, wykrzykując przy tym, by nagrodzony upominkiem, po imprezie podał swój adres, na który wysłane zostanie ubranie księżniczki Lei.
-A teraz pora na jedną z nagród głównych! - krzyknął radośnie opluwając przy tym Shiris Astaris. - Zaczynamy od biletu na wycieczkę liniowcem-kasynem po galaktyce*... - sięgnął do worka z numerkami i wyciągnął tabliczkę - Ja już wiem, kto nim zostanie! Pierwszą z głównym nagród otrzymuje...
:
6


*do wykorzystania w dowolnym momencie w formie fabularnego Questa.
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Mistrz Gry » 15 Sty 2013, o 22:04

-...DAX "RAVEX" VEXAR! Czy jest na sali? Przypominam, że główne nagrody należy odebrać osobiście, inaczej będziemy zmuszeni wylosować kolejną osobę, która zastąpi naszego zwycięzcę na rejsie luksusowym liniowcem po galaktyce!
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Mistrz Gry
 
Posty: 6135
Rejestracja: 3 Maj 2010, o 19:02

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez David Turoug » 15 Sty 2013, o 22:59

Rooster czekał na reakcję kompanów. Stawką było pierwszeństwo w przeleceniu Larisy Rayne. Peter MacLeod pewny swego, palił się do gry, jednak Tresta rozglądał się za srebrną zastawą, którą zwędził, a którą obecnie ktoś mu... zwędził. Cóż los bywa niezwykle przewrotny.
[tab]20[tab]- To gramy czy czekamy na oklaski, do kurwy nędzy? - spytał nieco zirytowany Rooster, jednak niespodziewanie odezwał się toydariański głos, obwieszczający kolejne losowanie szczęśliwców zgarniających nagrody.
-...RENNO TRESTA! Nieprawdopodobne, nieprawdopodobne! Takie szczęście, drugi raz pod rząd zgarnął nagrodę. Wszystko wskazuje na to, że jedenastka jest twoim szczęśliwym numerkiem, brachu!
- Yyy wybacz, ale wystarczy że muszę oglądać twój ryj na każdej misji, dlatego też nie chcę patrzeć jak paradujesz w fatałaszkach Lei. - zaśmiał się Matt - Lepiej sprezentuj to Larisie, jak będzie po pięciu, sześciu drinkach na Zephyrze.
Chwilę później, ten sam Toydarianin zakomunikował iż zwycięzcą losowania jednej z nagród głównych został niejaki Dax Vexar, jednak to nazwisko nic nie mówiło blondwłosemu członkowi organizacji The Eye.
Image
Awatar użytkownika
David Turoug
Gracz
 
Posty: 5022
Rejestracja: 28 Wrz 2008, o 01:25

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Larisa Rayne » 15 Sty 2013, o 23:38

- Chwila, chwila - nagle rozległ się głos w całej kantynie. Większość osób spojrzało w stronę wejścia w którym stała kobieta ubrana w dosyć specyficzny kombinezon koloru czarnego. Ci którzy ją znali dobrze wiedzieli kim była. Tak do środka weszła sama 'Duch', która dumnym, odważnym krokiem podeszła do maszyny po czym wylosowała numerek.
- 17, no ciekawe czy przyniesiesz mi szczęście - mruknęła pod nosem idąc w stronę stolika z dobrze znanymi jej mężczyznami
- Proszę, proszę Tresta, Rooster i nasz pilot Peter. Czyżby znudziło się wam życie Łowców nagród i musieliście trochę zaszaleć ? i to beze mnie ? - spytała, siadając na wolnym miejscu.
Image
Image

nr gg : 4946534
Awatar użytkownika
Larisa Rayne
New One
 
Posty: 646
Rejestracja: 26 Kwi 2010, o 17:37

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Lilith Blindshoter » 16 Sty 2013, o 01:13

Słowa Mistrza Turouga sprowadziły dziewczynkę do rzeczywistości
- Pójdę się jeszcze pobawić w sali obok. - odparła Shiris kłaniając się lekko Mistrzowi, po czym pobiegła do sąsiedniego pomieszczenie - Skończymy kiedyś naszą rozmowę, prawda? - zapytała chłopca, na jej buzię powrócił już promienny uśmiech niewinnego dziecka, pełnego najlepszych chęci. Jakby to co zdarzyło się, dosłownie przed chwilą, było tylko złym wspomnieniem - Mimo wszystko cieszę się, że cię poznałam.
Image

Image
Awatar użytkownika
Lilith Blindshoter
Gracz
 
Posty: 304
Rejestracja: 3 Wrz 2011, o 01:33

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Riven Skirata » 22 Sty 2013, o 22:55

- Skończymy naszą rozmowę? - Te słowa wyprowadziły Rivena z równowagi. Dziewczyna zachowywała się jakby ta rozmowa się nie zdarzyła. - Mnie też było miło... - Rzekł Skirata, lecz ostatnia część jego wypowiedzi została zagłuszona przez wrzeszczącego Toydarianina. Kiedy usłyszał, o zdobyciu biletu na rejs luksusowym statkiem przez przez niejakiego Daxa, przypomniała mu się jego pierwsza misja. - Mhm, spiracić taki statek - Pomyślał Czternastolatek.
- Eh, nie mam już tu po co stać. - Mruknął do siebie i skierował się do baru. - Barman jeden sok juma. Rzekł siadając przed barem, w pobliżu blondyny. - Dzięki - Wypowiedział te słowa Riven, rzucając na blat należność za napój.
Awatar użytkownika
Riven Skirata
Gracz
 
Posty: 101
Rejestracja: 31 Sie 2011, o 12:58

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Nikh » 23 Sty 2013, o 01:23

Dax wychodząc z łazienki usłyszał że wylosowano jego numerek. Już po chwili przepychał się, torując sobie drogę łokciami w stronę unoszącego się w powietrzu Toydarianina. Kiedy już znalazł się w jego bezpośrednim sąsiedztwie, energicznie pociągnął go za nogę, sprowadzając paskudną mordę prowadzącego do poziomu w którym mógł go usłyszeć.
-Jestem, jestem... Nie strasz mnie... No kto by pomyślał że złapie szczęśliwy numerek... A może nie jeden a kilka? -Komandos wypił już kilka drinków dla tego pijacki humor wchodził w fazę sprośnych tekstów i różnych podtekstów. Musi się pilnować, już kiedyś brał udział w bójce z zazdrosnym facetem pewnej Twil'ekanki którą próbował poderwać. No ale wtedy to porywczego goryla wynieśli z klubu... Wspomnienie tego wieczoru i nocy która była po nim wywołało na twarzy Daxa szeroki uśmiech.
Image

"Ludzie mówią że jestem złym człowiekiem, ale to nieprawda. Ja mam serce małego chłopca... W słoiku na biurku..."
Awatar użytkownika
Nikh
Gracz
 
Posty: 607
Rejestracja: 8 Gru 2009, o 22:42

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Alice » 23 Sty 2013, o 02:07

Ona także pojawiła się na imprezie znów. Po zniknięciu z młodym podpułkownikiem Republiki w wiadomym sobie celu ponownie wbiła na salę. Tym razem nasza Alicja wyglądała nieco inaczej. Tak troszkę inaczej. Jakby wróciła z dość mocno zakrapianej imprezy. Niemniej głównym punktem przyciągającym uwagę w jej ciele była dość spora dziura w brzuchu. Choć dziewczyna miała na sobie sukienkę to jednak nie umknęło to uwadze gapiów. Ponadto jej skóra straciła witalny odcień. Stała się wiotka i poszarzała. Dziewczyna również ruszała się dość niemrawo. Jakby była w jakimś transie albo lunatykowała. Niemniej oczy miała otwarte. Niestety, nie dało się dojrzeć w nich dawnego blasku.
W trakcie spaceru na scenę nowej wersji Alicji nie dało się nie zauważyć. Czy też nie wyczuć. Niedawna złodziejka śmierdziała niczym kilkudniowe, rozłożone ciało. Ponadto w trakcie wędrówki z jej ciała odpadały jego kawałki. A to paznokieć a to palec utkwił komuś w drinku. Przy szukaniu Ryana i próbie posłania mu promiennego uśmiechu posypały się jej wszystkie zęby, lądując między gości.
Nie zraziło to jednak trupa, który dalej kroczył do sceny - miał przecież do wykonania bardzo ważne zadanie - miał wylosować nagrodę.
Wreszcie udało się dojść zombie Alicji do sceny. Nie zgubiła tak wiele po drodze- zaledwie 4 palce oraz lewą stopę. Główny korpus był jednak w całości. Kiedy weszła na podest, rozejrzała się za mikrofonem. Gdy ho dojrzała postanowił chwycić. Nikt nie sprzeciwiał się oddać w łapy rozkładającego się i gnijącego trupa sprzętu.
Dziewczyna najpierw spróbowała poszukać wzrokiem Ryana, z którym spędziła tak urocze ostatnie chwile życia.
- Na samym początku chcę pozdrowić serdecznie mojego cudownego partnera, Ryana Rockwella - trup wyseplenił do mikrofonu. Jeśli zobaczyła gdzieś młodego wojskowego postanowiła puścić mu oko ... Tyle że gałka oczna wypadła jej z oczodołu i zawisnęła na mięśniu.
Cóż, po tej prywacie trzeba było przejść do losowania. Wszak po coś tu przyszła. Zombie Alicja włożyła swoją dłoń posiadająca wszystkie palce do machiny z losami. Po chwili wyciągnęła numerek:
:
17


Szczęśliwiec wygrał Perlę Smoka Krayt, całkiem śliczne cacko, które zombie miała gdzieś ukryte. Nagrodzony musiał wejść na scenę oraz znależć swój skarb .. gdzieś w zombiaku.


Kliknij, aby zobaczyć wiadomość od Mistrza Gry
Image
Awatar użytkownika
Alice
Gracz
 
Posty: 376
Rejestracja: 27 Lut 2012, o 14:43

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Peter Covell » 23 Sty 2013, o 12:36

-...Numerek SIEDEMNAŚCIE! - zza plecami Alice pojawiła się kobieta w mandaloriańskim pancerzu, na którym wyraźnie widać było ślady po spotkaniu z piką energetyczną. Ci, którzy ją znali, wiedzieli, że to Yves Cinn.
Niedawno zabita na arenie na stacji Zordo's Haven.
-Właścicielką szczęśliwego numerka jest PANI DUCH, której nazwisko jest mało komu znane! Czy Pani Duch jest na sali? Swoją nagrodę będzie musiała wyjąć z rany w brzuchu Alicii Gersen! Czy się odważy?

****

Peter Covell zniesmaczony spoglądał na swoją martwą przyjaciółkę, która paradowała po scenie i razem z inną nieżywą dziewczyną zapraszała na scenę niejaką Panią Duch, która miała wyciągnąć perłę smoka Krayt z brzucha rozkładającego się, chodzącego trupa.
-Chore - powiedział do siebie kręcąc głową.
Numer GG: 8933348
Nie pisz, jak nie masz po co. Nie pisz, żeby przypomnieć o odpisie Mistrza Gry. Nie pisz, jeśli chcesz pogadać o pogodzie.
I, na Boga, nie zawracaj dupy pytaniami "Co u Ciebie?"
Awatar użytkownika
Peter Covell
Gracz
 
Posty: 4202
Rejestracja: 27 Wrz 2008, o 15:56

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Alex Zafist » 23 Sty 2013, o 13:45

Łowca był zmęczony po ostatniej wyprawie, potrzebował wytchnienia. Zauważył kantynę i udał się w jej stronę. Alex wszedł do baru i od razu stanął jak wryty. Na scenie stały, na dokładnie próbowały ustać dwa trupy, choć jedna z nich padła po chwili na ziemie. „ Co tu się u licha dzieję?”. W kantynie łowca ujrzał jeszcze droida, mandalorian i wiele innych dziwnych i dziwniejszych typów. Szmer sali zdawał się mówić: perła, siedemnaście, Krayt, duch; Alex rozejrzał się po sali, próbując zrozumieć szepty. Ujrzał napis ,,Loteria” i skierował się w tamta stronę. W pojemniku został jeden los, łowca wyciągnął go szybko i powiedział dość cicho:
- 5, wylosowałem szczęśliwą piątkę.
Alex stanął bliżej większości ludzi, schował los i zamówił „Gwiazdę Śmierci”. Był ciekaw rozwinięcia sytuacji.
Alex-5 Postać ukrywa nazwisko!
Alex Zafist
Gracz
 
Posty: 232
Rejestracja: 30 Cze 2012, o 18:46
Miejscowość: Studia w Lublinie

Re: MGŁAWICOWA IMPREZA URODZINOWA

Postprzez Riven Skirata » 23 Sty 2013, o 16:12

Na widok dwóch trupów na scenie, Riven wypluł cały sok, który miał w gębie na pobliską blondynę. Nadal powstrzymując odruchy wymiotne, chłopak obrócił się na krześle kiedy usłyszał składający zamówienie męski głos. Jego oczom ukazał się przeciętnie wyglądający najemnik albo łowca nagród. Choć w mniemaniu chłopaka te dwa zawody to jeden pieron. Kiedy Skirata ponownie skierował wzrok na scenę, przed jego obliczem na chwilę ukazała się blondyna, której mimika twarzy zdradzała jej mordercze zapędy odnośnie chłopaka
Awatar użytkownika
Riven Skirata
Gracz
 
Posty: 101
Rejestracja: 31 Sie 2011, o 12:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Inne