Content

Inne

Epicki Stolik

Image

Epicki Stolik

Postprzez Jack Welles » 22 Sie 2011, o 13:34

Ostatnim czasem zdarzało mi się rozkminiać jak to fajnie w sumie było za czasów wczesno akademickich, kiedy to każda decyzja bohatera mogła mieć ogromny wpływ na globalną fabułę, kiedy dzień nieobecności równał 15 postom do nadrobienia (nikt grzecznie nie czekał za długo na ociągającego się gracza), rola MG była zmarginalizowana, a nasi bohaterowie byli jeszcze młodzi i piękni. Cóż... Nie mówię, że sam wpadłem na ten pomysł by stworzyć ten stolik - były głosy, że powinienem się przyłączyć się do któregoś ze stolików. Żaden jednak mi nie odpowiadał bo już miał jakieś nieodpowiadające mi ramy ograniczające rozgrywkę. Dlatego więc tworzę własny stolik o następujących założeniach:
1. akcja rozgrywa się 18ABY - w galaktyce panuje jedynie zimna wojna pomiędzy Repami, a Impami, Sithowie się jeszcze nie ogarnęli, a Dżedaje nie mają jeszcze takich sił jak dzisiaj.
2. do akcji może wejść każdy kto chce i może sobie wybrać dowolnie z jakiego okresu gry wprowadza swoją postać.
3. brak mistrza gry - sposób rozgrywki podobny do [Tatooine] Brylant Dwustuletniego Przymierza
4. Pozwalamy się toczyć akcji w jeszcze nieprzewidziany przeze mnie sposób - proponuję jakieś zlecenie od Zordona co w Stacji Yavin jeszcze urzęduje, choć na nic specjalnie nie będę się upierał ;).
5. No i chyba tyle - jak stolik się nie rozwinie od razu to nic straconego - nie ma ciśnienia ;)

Była to już piąta szklanka whisky, którą Jack pochłonął jednym haustem. Jak co wieczór udał się do "Beebleberry", gdzie wydawał całą swoją dniówkę. Jego ubiór był niechlujny w równym stopniu co jego afro, w którym to dałoby się znaleźć resztki jego posiłków z poprzedniego tygodnia. Mimo tego nikt nie próbował wyrzucać z klubu tego osobnika, którego wielu określiłoby mianem menela. Nie sprawiał on bowiem żadnych problemów i płacił z góry za zamówione napoje, a to cechuje właśnie dobrego klienta...
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Epicki Stolik

Postprzez Mistrz Ind'yk » 22 Sie 2011, o 22:22

W rogu baru siedział spokojnie inny osobnik, którego ciężko byłoby posądzić o abstynencję. Inygo jednak nie miał żadnych stałych wypłat, więc gustował w mniej wyszukanych trunkach, które jednak wlewał w siebie z nie mniejszym tempem. Skończył właśnie swoje czwarte piwo i dość długo oczekiwał na pojawienie się obsługi. Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i lekko chwiejąc się wstał ze swojego krzesła. Ruszył w stronę baru, pozwalając innym klientom przyjrzeć się swojej postaci. Miał na sobie zniszczone ubranie podróżne i czerwoną, krzykliwą czapkę, zdobiącą czubek głowy. Twarz byłego pirata poharatana była licznymi bliznami i gdzieniegdzie poprawiona mechanicznymi wstawkami.
Dotarłszy do lady, Beviin głośno zamówił dwa kolejne kufle piwa i rozejrzał się po sali. Od razu zobaczył bratnią duszę w czarnoskórym mężczyźnie kończącym szklankę whisky. Opróżnił duszkiem jedno z zamówionych naczyń, a z drugim ruszył przez salę w stronę nieznajomego. Gdy znalazł się przy swoim celu, rzucił lekko zacinającym się głosem:
- Za cóż to pijemy dzisiaj, towarzyszu?
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Epicki Stolik

Postprzez Jack Welles » 23 Sie 2011, o 08:38

- A czy to już potrzeba specjalnej okazji by pić? - odrzekł Foreman, gestem dłoni prosząc barmana o dolewkę - Piję bo nie mam nic ciekawszego do roboty, kolego... - dodał odwracając się do Inygo'a - Wow, stary, widzę że życie ciebie też zbytnio nie rozpieszczało.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Epicki Stolik

Postprzez Mistrz Ind'yk » 23 Sie 2011, o 10:33

- To mi się podoba. Czasem trzeba po prostu wypić za to, że ma się możliwość picia! - rzucił Inygo siadając ciężko przy stoliku nieznajomego. - Co do życia, - uśmiechnął się, wykrzywiając jeszcze bardziej poharatane oblicze. - w szalony sposób poskładało mnie do kupy, więc nie mam mu nic do zarzucenia.
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Epicki Stolik

Postprzez Jack Welles » 23 Sie 2011, o 11:40

- Nazywam się Jack - rzekł czarnoskóry mężczyzna gdy jego nowy towarzysz siadł - Jeśli potrzebujesz kogoś kto umie posługiwać się blasterem albo pilotować frachtowiec, to dzwoń do Jacka - dodał uśmiechając się krzywo. Wyraźnie powtarzał ten slogan już tyle razy, że miał do niego wstręt - A ty czym się zajmujesz? Oczywiście prócz straszenia swym wyglądem dzieci... - dodał z przyjacielskim uśmiechem.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Epicki Stolik

Postprzez Larisa Rayne » 23 Sie 2011, o 11:47

Pareset metrów od kantyny " Beebleberry " wylądował myśliwiec Miy'til, który był nazywany przez jego właścicielke Zjawą. W środku znajdowała się blondwłosa kobieta, która specjalnym środkiem usuwała znak republiki z jej lewego ramienia. Kobieta Duch, bo tak ją nazywano właśnie miała okazję pozbyć się ostatniego śladu po tym jak zdezerterowała z armi republiki, zakładając zasadzkę na swój własny oddział, po której nikt nie pozostał przy życiu oprócz niej.
Były to jej początki na wolności. Mogła rozpocząć nowy rozdział w jej życiu. A wiedziała dobrzę, że dzięki swoim zdolnościom będzie w stanie zarobić kupę kredytów pracując naprzykład jako Łowca Nagród. Po parunastu minutach wyskoczyła ze statku i ruszyła w stronę kantyny. Kiedy znalazła się w środku poczuła ulgę. Do tej pory tylko dyscyplina, treningi, dyscyplina i treningi. A teraz miała okazję poczuć się naprawdę wolno. Muzyka, taniec, zapach drinków, oraz innych używek. Śmiech, nielegalny handel. Trochę było to dziwnę, gdyż Duch należała wczesniej do takich osób, które prędzej sprzątneliby wszystkich spod ciemnej gwiazdy. Rozejrzała się uważnie, po czym zamówiła mocnego drinka i usiadła przy jednym z wolnych stolików, by odetchnąć i przemyśleć sobie wszystko to co zrobiła.
Image
Image

nr gg : 4946534
Awatar użytkownika
Larisa Rayne
New One
 
Posty: 646
Rejestracja: 26 Kwi 2010, o 17:37

Re: Epicki Stolik

Postprzez Mistrz Ind'yk » 23 Sie 2011, o 17:54

- Inygo Beviin, dla przyjaciół i nieznajomych Czerep - przedstawił się. - I nie, nie jestem mandalorianinem - sprostował szybko. Odpowiadając na pytanie Jacka uśmiechnął się szeroko. - Rozumiem, że nie chodzi Ci o szybkie picie piwa? Umiem po trochu wszystkiego, co potrzeba w tej zapyziałej galaktyce do przeżycia, ale tylko w jednym niezwiązanym z alkoholem jestem wirtuozem: wprost genialnie idzie mi wpadanie w kłopoty wszelakie.
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Epicki Stolik

Postprzez Jack Welles » 24 Sie 2011, o 08:12

- Takie życie... - odpowiedział Jack zaczynając kolejną szklankę, którą podała mu chwilkę wcześniej kelnerka. - Lampę alderaańskiego szampana dla tej pani - rzekł do pracowniczki klubu, nim ta zdążyła odejść.
- Wiesz Jack, że tancerki nie piją podczas pracy - odpowiedziała kelnerka chcąc odejść.
- Nie dla tej, tylko dla tej łowczyni... Tej tam... - dodał wskazując kiwnięciem głowy.
- Oj Jack - wiesz jak się to zawsze kończy... Ostatnio Mickey musiał ci wtłuc i wywalić z klubu, jak próbowałeś zarwać dziewczynę Stu - odpowiedziała.
- Przynieś lepiej jej tego szampana... Obiecuję, że będę grzeczny - dodał szczerząc zęby, w sposób jaki potrafią jedynie Corelliańczycy.
- A niech cię... - rzuciła kobieta i odeszła w kierunku baru. Chwilę potem podeszła do Larisy z tacą, na której stała oszroniona lampa szampana.
- Od Jacka... To ten z afro - najlepiej olej go - rzekła kelnerka. Gdy pani Duch spojrzała w kierunku ciemnoskórego mężczyzny, ten pozdrowił ją podnosząc swoją szklaneczkę z whisky.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Epicki Stolik

Postprzez Larisa Rayne » 24 Sie 2011, o 09:00

Bez malutkich przerw Rayne wypiła swojego drinka za pierwszym razem. Chyba potrzebowała czegoś mocnego i dającego kopa na początek. Skrzyżowała ręce i wygodnie opierając się o kanapę zaczęła przyglądać się każdej osobie znajdującej się w środku kantyny. Cywile, handlarze, najemnicy, mordercy. Tak wszystkich postrzegała Rayne. Nawet porządnymi ludźmi nie można nazwać handlarzami, gdyż tylko jak wpadło w jej ucho strzępki rozmowy to dotyczyły one nielegalnego towaru.
Nagle przy jej stoliku stanęła kalerka z lampą szampana.
- Od Jacka... To ten z afro - najlepiej olej go - rzekła kelnerka. Gdy pani Duch spojrzała w kierunku ciemnoskórego mężczyzny, ten pozdrowił ją podnosząc swoją szklaneczkę z whisky. Rayne jakoś nie należała do osób, które były duszą towarzystwa. Wolała spokój i samotność. Tym razem miała jednak inny pomysł. Patrząc w stronę Jacka, uśmiechnęła się lekko po czym swój wzrok skierowała na miejsce znajdujące się przy jej stoliku i kiwnęła głową na znak czy by przypadkiem nie miał ochoty się przyłączyć.
- Tia...ciekawe jak sytuacja się rozwinię - pomyślała, nie wierząc w to co robi.
Image
Image

nr gg : 4946534
Awatar użytkownika
Larisa Rayne
New One
 
Posty: 646
Rejestracja: 26 Kwi 2010, o 17:37

Re: Epicki Stolik

Postprzez Mistrz Ind'yk » 24 Sie 2011, o 12:22

Patrząc na ruchy Jacka, Inygo siedział spokojnie i pił swoje piwo. - Stary, widzę, że zbierasz większe towarzystwo - rzucił do Jacka znad kufla. - Stawiam piątaka, że ta piękna pani Cię zleje szybciej, niż zdasz sobie sprawę - powiedział z uśmiechem. Nie myślał podczas tego zbyt wiele o zaistniałej sytuacji, po prostu lubił hazard. Obaj popatrzyli w stronę blondynki, która właśnie otrzymała trunek. Jej chęć do rozmowy zdziwiła, ale i ucieszyła Beviina. - Miło - rzekł zamawiając następny kufel. - Masz u mnie piątaka.
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Epicki Stolik

Postprzez Jack Welles » 25 Sie 2011, o 08:34

- Przy okazji - odpowiedział Jack wstając. Przejście do stolika Larisa zabrało mu jednak trochę czasu, a to za sprawą pojawienia się znikąd tłumu robotników z okolicznej fabryki robotów. Trudno bowiem przecisnąć się przez strumień ludzi, którzy poruszają się w kierunku prostopadłym do własnego kierunku ruchu. W każdym razie, po dłuższej chwili i parunastu kuksańcach i szturchnięciach, Jack znalazł się przy stoliku zajmowanym przez Larisę.
- Jesteś tu nowa - rzekł bezceremonialnie - Inaczej bym pamiętał tak niebezpiecznie wyglądającą piękność - dodał, popisując się typowym dla siebie chamskim podrywem. - W każdym razie widzę, że znasz się na rzeczy, a mojej głowie powstał pewien pomysł, który wiązałby się z dorobieniem znacznej ilości kredytów... Gdybyś była zainteresowana to bym jeszcze zawołał mojego kolegę i przedstawił mój plan. - rzekł jeszcze, nie siadając póki co...
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Epicki Stolik

Postprzez Larisa Rayne » 25 Sie 2011, o 10:03

Kobieta dokładnie przyglądała się mężczyźnie, który to zmierzał w jej stronę. Smieszny człowiek, a szczególnie jego włosy. Chyba pierwszy raz miała do czynienia z takim osobnikiem z afro. Zaskakujące było to, że odrazu mężczyzna przeszedł do rzeczy. Najwyraźniej jej ubiór jak i broń wskazywały na to, że o niczym innym nie można z Nią porozmawiać. Tak czy owak bardzo Rayne tym się nie przejmowała. Pokiwała głową w stronę mężczyzny z afro
- Tak się składa, że szukam czegoś by możnabyło zarobić pare kredytów. Jeśli masz ochotę zwerbować osobe, którą w ogóle nie znasz. To jestem zainteresowana -
uśmiechnęła się tajemniczo. Ciekawiła ją reakcja, bo raczej rzadko sie zdarza by ktoś rekrutował na jakąś misję osoby, które widzi pierwszy raz. Nie ma się co dziwić, w wielu takich przypadkach najcześciej drużyna się rozpadała, gdyż jeden zdradzał resztę by zgarnąć jak największą pulę kasy.
- Może usiądziesz, a Twój przyjaciel dojdzie sam do nas ?? chyba, że przeszkodziłam Wam w randce ?
Image
Image

nr gg : 4946534
Awatar użytkownika
Larisa Rayne
New One
 
Posty: 646
Rejestracja: 26 Kwi 2010, o 17:37

Re: Epicki Stolik

Postprzez Jack Welles » 25 Sie 2011, o 10:47

- Żeby już dwóch facetów nie mogło w spokoju poalkoholizować się bez podejrzenia, że są na randce... Gdzie to wszystko zmierza, ja się pytam - spytał się Jack udając oburzenie. Następnie pokazał na migi by Inygo również przyszedł. Tymczasem siadł na przeciwko Larisy.
- Tak poza tym nazywam się Foreman... Jack Foreman - przedstawił się, częstując Panią Duch swoim szerokim uśmiechem.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Epicki Stolik

Postprzez Mistrz Ind'yk » 25 Sie 2011, o 10:52

Widząc gesty swojego nowego towarzysza, Inygo ruszył do stolika kobiety. Nie miał problemów z przejściem przez bar, gdyż na widok zabójczego piękna jego oblicza wszelkie istoty rozstępowały się na boki, nie chcąc wchodzić mu w drogę. Trzymając wysoko swój nowy kufel piwa, doszedł w końcu do swojego celu.
- Inygo Beviin, o nadobna pani - powiedział, parodiując głęboki ukłon i trzymając się przy tym za czapkę. Następnie siadł ciężko na krześle, oglądając bar z nowej perspektywy. - Jeśli jest już nas trójka, to wątpię, żeby ta buda stała tu jeszcze wieczorem! - rzucił z szerokim uśmiechem.
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Epicki Stolik

Postprzez Gian Cleef » 25 Sie 2011, o 11:03

Siedział jak co wieczór, w rogu lokalu, z nogami zarzuconymi na stół i kapeluszem opuszczonym na oczy. To miejsce było dobre ze strategicznego punktu widzenia, on sam mógł obserwować każdego i zarazem dostrzec kto obserwuje jego. No dobra, byłoby dobre, gdyby Gian właśnie przed paroma chwilami nie oddał się w objęcia snu. Sen Falleena trwał jednak krótko, a zakończył się w tej samej chwili w której ktoś położył mu rękę na ramieniu.
-Spodobało nam się z kolegami twoje miejsce, dlatego masz parę sekund żeby zabrać stąd swoje manatki. - Głos należał do barczystego pracownika pobliskiej fabryki robotów, który stał na czele grupki, składającej się z jeszcze dwóch jemu podobnych. Jedyną reakcją Giana, było pozbycie się nie chcianej ręki ze swojego ramienia i dalszy, tym razem udawany sen.
-Głuchy jesteś!? Parę sekund alb... - Robotnik zamilkł gdyż poczuł nie miłe ukłucie lufy, skierowanej w żołądek. Pojawiła się ona tam tak szybko, że oko nieuważnego obserwatora, nawet nie uchwyciłoby tego momentu. Zielonoskóry, zsunął kapelusz z powrotem na głowę i spoglądając na robotników, odpowiedział
- Teraz to wy grzecznie wyjdziecie, a po drodze zamówicie cztery najdroższe drinki do tamtego stolika. - Mówiąc to, wbił mocniej swoją broń w brzuch mięśniaka i wskazał na stolik, przy którym siedział czarnoskóry człowiek z afro i blond włosa kobieta, całkiem ładna zresztą. Po chwili, robotnicy zniknęli z lokalu, a przy stoliku Jacka pojawił się Gian wraz z drinkami.
- Całkiem przypadkiem usłyszałem o czym rozmawiacie, przyznam, że mocno mnie zainteresowaliście. Czy mogę dalej się po przysłuchiwać, tym razem z bliższej odległości? Na przykład... z tego stolika?
Image
Awatar użytkownika
Gian Cleef
New One
 
Posty: 97
Rejestracja: 21 Lip 2011, o 16:34

Re: Epicki Stolik

Postprzez Jack Welles » 25 Sie 2011, o 11:10

- Do tego właśnie mniej więcej zmierzam... Siadaj kolego - dodał Jack, zwracając się do Giana. Gdy już wszyscy siedli, kontynuował - Za pewne słyszeliście o porobionych w całej galaktyce przez wujka Palpatine skrytkach, wypełnionych po brzegi różnego rodzaju skarbami?... Otóż posiadam informacje dotyczące lokalizacji jednego z tych skarbców... A raczej znam człowieka, który wie gdzie go szukać - dodał z porozumiewawczym mrugnięciem oka.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
Jack Welles
Gracz
 
Posty: 2512
Rejestracja: 31 Gru 2008, o 21:04
Miejscowość: Olsztyn

Re: Epicki Stolik

Postprzez Mistrz Ind'yk » 25 Sie 2011, o 11:23

Inygo, jeszcze z poprzednim uśmiechem na twarzy, odwrócił się w stronę przybysza i rozłożył szeroko ręce.
- Siadaj! - rzucił głośno. - Im więcej, tym weselej - po czym wzniósł kufel w stronę przybysza i pociągnął z niego długi łyk. Na szczęście podczas tego, zwrócił uwagę w stronę drzwi, które właśnie przekraczała niemiła dla oczu grupa ludzi. Beviin znał tę grupę, a ona co gorsza prawdopodobnie dostała dokładne informacje o jego wyglądzie. Były pirat starając zachowywać się naturalnie, skurczył się na swym krześle i zasłonił twarz kuflem. We własnej opinii został właśnie prawie niewidoczny, więc naciągnął na oczy jeszcze bardziej swoją czapkę.
Czapkę, która dzięki czerwonemu kolorowi, nie pozwalała pomylić go z kimkolwiek innym.
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Re: Epicki Stolik

Postprzez Gian Cleef » 25 Sie 2011, o 12:00

Gian już miał odezwać się ponownie, kiedy kątem oka dostrzegł nowych gości w lokalu. Nie było ich wielu, bo zaledwie trzech, Falleen większą uwagę zwrócił na to co przynieśli ze sobą. Repetery Arakyd nie były może najnowocześniejszą bronią, ale mogły budzić grozę samym swoim wyglądem i potencjalną siłą rażenia, Gian stwierdził tylko że poruszanie się z takim żelastwem, musi być wysoko niepraktyczne. Nie minęła dłuższa chwila, a wszyscy dobrze przewidujący lub tchórzliwsi klienci "Beebleberry", zaczęli powoli opuszczać lokal. Intruzi rozdzielili się i zaczęli rozglądać się dookoła, wreszcie jednemu z nich mignęła przed oczami, czerwona czapka Bevina. Po chwili wszyscy trzej zmierzali w kierunku stolika, dość osobliwej grupki bohaterów.
Image
Awatar użytkownika
Gian Cleef
New One
 
Posty: 97
Rejestracja: 21 Lip 2011, o 16:34

Re: Epicki Stolik

Postprzez Larisa Rayne » 25 Sie 2011, o 12:10

- Ależ skądże...po prostu tak nazwałam wasze spotkanie bo razem tworzycie dosyć specyficzną parę - zachichotała pod nosem, napijając się szampana. Kiedy zbliżył się Beviin i przywitał Rayne, na jej twarzy pojawiło się zdziwienie
- Nadobna Pani ?? czy ja mam do czynienia z jakąś grupą magnatów ?? a może i ja wyglądam jak księżniczka ?? ehh nieważne -
dziwne to towarzystwo. Ale no cóż nie ma o narzekać. Lepszy rydz niż nic. Przysiadło się dwóch facetów do jej stolika i zaczynają rozmawiać o współpracy. To może będzie ciekawa podróż. Nic nie wiedzą o kobiecie Duch. Plus dla niej. Po dołączeniu się niewiadomo skąd trzeciego mężczyzny Larisa siedziała cicho. Wolała się przyglądać całej tej ferajnie, niż mówić cokolwiek a tym bardziej na swój temat. W końcu taki miała charakterek. Niepokoiła ją sytuacja dotycząca tej grupy, która dopiero co weszła do środka lokalu. Najwyraźniej byli zainteresowani jednym z mężczyzn którzy na szczeście kobiety Duch siedział przy jej stoliku. Jak to ona powiada nie jej sprawa..nie jej problem.
- Chyba ktoś do Ciebie -
powiedziała do Beviina, gdyż trudno było nie zauważyć, że właśnie gapią się na Niego
Image
Image

nr gg : 4946534
Awatar użytkownika
Larisa Rayne
New One
 
Posty: 646
Rejestracja: 26 Kwi 2010, o 17:37

Re: Epicki Stolik

Postprzez Mistrz Ind'yk » 25 Sie 2011, o 12:33

Inygo, czując stojących za nim bandziorów, uśmiechnął się do Larisy.
- Dzięki za informację - rzucił cicho do kobiety i powoli odwrócił się, przybierając niewinną minę. - Ladro! - powiedział na widok stojącego najbliżej Zabraka ze zdziwionym wyrazem twarzy. - Skąd Ty się tu wziąłeś? Gratle dał wam wolne? - jednocześnie Beviin cały czas rozglądał się po barze, próbując znaleźć jakieś wyjście z sytuacji.
- Przestań pieprzyć cwaniaku! - powiedział Lardo, podnosząc jeszcze bardziej lufę pistoletu. - Gratle chce pieniędzy i dobrze o tym wiesz. Trzeba nie było zakładać się o podwójną stawkę, teraz skończyłeś na szczycie listy jego dłużników.
Inygo nadal udając beztroskiego, wstał z krzesła.
- Wiesz, że ja właśnie o tym rozmawiałem z przyjaciółmi? - zrobił szeroki ruch ręką, obejmując gestem wszystkich przy stoliku. Starając się robić to jak najwolniej przesunął stopy dalej od krzesła.
- Ty nie masz przyjaciół, głupku! - rzucił stojący po prawej mężczyzna z okropną blizną na twarzy.
- To oni umieją mówić? - zdziwił się Inygo, nadal gestykulując i przesuwając się powoli w bok. - Ta rodiańska kupa też? - wskazał na Rodianina po lewej stronie. W tym momencie nogą zasłoniętą przez stół kopnął krzesło stojące obok. Na krótką chwilę odwróciło do uwagę bandziorów, co wykorzystał łapiąc swoje krzesło i biorąc krótki zamach. Rzucił je jednak nie w stronę uzbrojonych istot, a w stolik obok. Siedziało tam dwóch trandoshan, którym wyraźnie nie spodobało się dodatkowe siedzisko, które wylądowało na ich stole. Jednak Lardo nie zauważył już tego.
- Nawet krzesłem nie potrafisz trafić - rzucił w stronę Inyga i zaczął się śmiać. Podniósł karabin, by wycelować dokładnie i skończyć rozmowę. W tym momencie jednak, pocisk Czerepa wrócił z ogromną siłą w stronę stojącej czwórki.
Awatar użytkownika
Mistrz Ind'yk
Gracz
 
Posty: 1735
Rejestracja: 21 Cze 2011, o 12:42

Następna

Wróć do Inne